| |
Obrońca oskarżonego K. K. (2) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść wyroku, tj. przepisu art. 350a k.p.k. w zw. z art. 191 § 2 k.p.k. w zw. z art. 186 § 1 k.p.k. w zw. z art. 182 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie wezwania na rozprawę świadka J. N., która została przesłuchana w toku postępowania przygotowawczego, a która jest narzeczoną oskarżonego K. K. (2) i pozostaje z nim we wspólnym pożyciu, a zatem przysługuje jej prawo odmowy zeznań, dokonanie oceny zeznań świadka złożonych na etapie postępowania przygotowawczego i poczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, w sytuacji, gdy nie później niż przed rozpoczęciem pierwszego zeznania w postępowaniu sądowym świadek mogła oświadczyć, że chce skorzystać z prawa odmowy złożenia zeznań, a wówczas poprzednio złożone zeznanie J. N. nie mogłoby służyć za dowód, co doprowadziło do naruszenia zasady bezpośredniości i prawa do obrony oskarżonego w sensie materialnym;
2) rażącą niewspółmierność kary orzeczonej wobec oskarżonego K. K. (2) kary poprzez wymierzenie oskarżonemu kary grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych, oznaczając wysokość jednej stawki na kwotę 30 złotych, stanowiącej karę niewspółmiernie wysoką w odniesieniu do kary sprawiedliwej, wynikającą z nieuwzględnienia przez Sąd Rejonowy w Legionowie, II Wydział Karny w odpowiednim stopniu okoliczności łagodzących, w tym faktu pomocniczej roli oskarżonego, przyznania się przez oskarżonego do winy i opisania okoliczności popełnienia czynu, umożliwiającego Sądowi poczynienie dokładnych ustaleń faktycznych, a także stopnia winy oskarżonego, okoliczności popełnienia przestępstwa, właściwości i warunków osobistych oskarżonego, rodzaju i rozmiaru ujemnych następstw przestępstwa, co w konsekwencji doprowadziło do rażącej dysproporcji pomiędzy karą wymierzoną a karą sprawiedliwą, która winna zostać orzeczona przy zastosowaniu dyrektyw wymiaru kary.
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Oba podniesione przez obrońcę oskarżonego K. K. (2) zarzuty były bezzasadne.
Jeśli chodzi o nie przesłuchanie przez Sąd Rejonowy w postępowaniu sądowym świadka J. N., będącej partnerką oskarżonego, której przysługiwało prawo do odmowy składania zeznań, to niewątpliwie doszło tu do uchybienia. Z art. 350a kpk, wprost wynika, że istnieje możliwość odstąpienia od przesłuchania na rozprawie świadków, którzy uprzednio złożyli zeznania w postępowaniu przygotowawczym, ze wskazanych w tym przepisie powodów, jednak faktycznie nie dotyczy to osób wymienionych w art. 182 kpk, a więc najbliższych. Z tych względów Sąd Rejonowy powinien wezwać świadka J. N. na rozprawę i pouczając ją o prawie do odmowy składania zeznań dać jej możliwość podjęcia decyzji w tym zakresie. Niemniej, obrońca oskarżonego w żaden sposób nie wykazał, żeby to naruszenie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, co jest niezbędne dla możliwości uznania zarzutu za zasadny wraz ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami.
Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 8 kwietnia 2022 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 97/20, w przypadku postawieniu wyrokowi zarzutów opartych o art. 438 pkt 2 kpk powinnością skarżącego winno być nie tylko wykazanie, że doszło do obrazy przepisów postępowania. Konieczne jest również wykazanie, że zarzucana obraza przepisów postępowania mogła mieć wpływ na treść orzeczenia. Samo uchybienie przepisom postępowania, jeżeli nie miało wpływu na treść wyroku nie skutkuje uznaniem orzeczenia jako wadliwego. Jak ponadto trafnie wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 16 marca 2022 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 401/21, naruszenie przepisów postępowania ujęte przepisem art. 438 pkt 2 kpk może nastąpić nie przy każdej jego obrazie - a jedynie wówczas, gdy obraza ta mogła mieć wpływ na orzeczenie. Wymaga to oceny indywidualnej na tle okoliczności konkretnego przypadku.
Przechodząc na grunt niniejszej sprawy, oskarżony przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, w których opisał szereg okoliczności. W tym między innymi dotyczących zgłoszenia się do niego - za pośrednictwem znajomego, to jest skazanego R. B. - osoby zainteresowanej kredytem, to jest skazanej M. G., których w zamian za wynagrodzenie skontaktował z oskarżonymi R. M. i G. S. w celu uzyskania podrobionego zaświadczenia o zatrudnieni niezbędnego dla przyznania środków finansowych. Ponadto przesłał oskarżonemu R. M. skan jej dowodu osobistego. W związku z tym wskazał także, że gratyfikacja za to pośrednictwo wpłynęła na rachunek bankowy jego partnerki J. N., z której część przekazał oskarżonemu R. M.. Powyższe znajduje potwierdzenie nie tylko w wyjaśnieniach skazanych R. B. i M. G., ale również potwierdzeniu przelewu i historii rachunku bankowego. Będąc przesłuchiwana w postępowaniu przygotowawczym, po okazaniu potwierdzenia przelewu, świadek J. N. jedynie potwierdziła wpływ środków finansowych na jej konto, wskazując że korzysta z niego wspólnie z oskarżonym i jest ono jej dodatkowym rachunkiem bankowym. Jednocześnie wskazała, że nie wiedziała o tym przelewie i nie zna jego nadawcy. Zaprzeczyła też znajomości z oskarżonymi R. M. i G. S..
Mając powyższe na uwadze, zeznania J. N. nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, dotyczącej - co należy wyraźnie podkreślić - oskarżonego, a nie jej samej. Okoliczności wynikające z jej depozycji zostały wykazane innymi dowodami, o czym mowa była już wyżej. Inaczej mówiąc, nawet gdyby Sąd Rejonowy wezwał ją na rozprawę i skorzystałaby z przysługującego jej prawa do odmowy składania zeznań, a więc nie można byłoby ich procesowo wykorzystać, to w żaden sposób nie wpłynęłoby to na sytuację procesową oskarżonego, a tym samym zaskarżone orzeczenie. Tymczasem obrońca oskarżonego poprzestał jedynie na sformułowaniu zarzutu w tym zakresie, co jest w kontekście treści art. 438 pkt 2 kpk, wymagającego wpływu uchybienia procesowego na treść zaskarżonego wyroku, jest oczywiście niewystarczające.
Jeśli chodzi o wymierzoną oskarżonemu karę, to rażąca niewspółmierność sprowadza się to do znacznej dysproporcji pomiędzy wymierzoną karą, środkiem karnym lub nawiązką a taką represją, która powinna być wymierzona, aby w odczuciu społecznym uznana została za sprawiedliwą. Nie każda więc nietrafność wymiaru środka represji karnej uzasadnia zmianę orzeczenia. Zarzut rażącej niewspółmierności jest zasadny wtedy, gdy kara, środek karny lub nawiązka wprawdzie mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, ale nie uwzględnia w sposób właściwy okoliczności dotyczących sądowego ich wymiaru (art. 53–56 kk). Zarzut ten może dotyczyć wyboru rodzaju kary, środka karnego, nawiązki lub innego środka albo ich wysokości, czy też niezastosowania np. instytucji warunkowego zawieszenia wykonania kary.
Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 stycznia 2021 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 143/20, rażąca niewspółmierność, zachodzi tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można było przyjąć, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary”. Sąd Okręgowy podziela również pogląd Sądu Apelacyjnego w Poznaniu zawarty w wyroku z dnia 3 marca 2021 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 211/20. Wskazano w nim, że „zarzut niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić, gdy kara jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą. Niewspółmierność więc zachodzi wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzona za przypisane przestępstwa, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary. Trzeba pamiętać, że zgodnie z art. 438 pkt 4 kpk ta niewspółmierność kary musi być „rażąca”. Chodzi tu więc przy wykazaniu tego zarzutu nie o każdą różnicę co do wymiaru kary, ale o różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - rażąco niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować. Tym samym dopiero wykazanie rażącej niewspółmierności kary, a więc istnienia wyraźnej dysproporcji między karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji a karą, jaką należałoby wymierzyć w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary, uzasadnia korektę zaskarżonego wyroku przez sąd odwoławczy.
Mając powyższe na uwadze, orzeczonej wobec oskarżonego kary grzywny w wysokości 200 stawek dziennych po 30 złotych każda nie sposób uznać za rażąco niewspółmierną. Nie można tu zapominać, że to do niego skazany R. B. i M. G. zwrócili się o pomoc i to on skontaktował ich z oskarżonymi R. M. i G. S., de facto zapoczątkowując ciąg przestępstw popełnionych przez szereg osób. Dodatkowo przesłał oskarżonemu R. M. skan dowodu osobistego skazanej M. G.. Oskarżony wiedział, że skazana M. G. nie ma zdolności kredytowej i że jedynym sposobem przyznania jej kredytu będzie posłużenie się podrobionym zaświadczeniem o zatrudnieniu. Tym samym wiedział też, że dojdzie do popełnienia przestępstwa, sam je popełniając. Powyższe wprost wynika z jego wyjaśnień. Ponadto oskarżony zrobił to w zamian za wynagrodzenie, którego wysokość, nawet po przekazaniu części oskarżonemu R. M., nie była mała. Dodatkowo zarówno z wyjaśnień oskarżonego, jak i historii rachunku bankowego wynika, że nie była to jednorazowa sytuacja. Oskarżony współpracował z oskarżonemu R. M. i G. S., regularnie podsyłając im klientów i czerpiąc z tego tytułu dochody. Z tych względów, jak również mając na uwadze jego dotychczasową karalność za przestępstwo podobne, brak było jakichkolwiek podstaw do uznania wymierzonej mu kary za niewspółmierną, a tym bardziej rażąco. Nie zmienia tego fakt, że oskarżony przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, które miały istotne znaczenia dla pociągnięcia do odpowiedzialności karnej innych osób. Jednocześnie brak podstaw do przyjęcia, żeby oskarżony nie był w stanie uregulować tej należności. Tym bardziej wobec zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie wysokości uzyskanej przez niego korzyści majątkowej, której przepadek orzeczono.
|