|
Apelacja obrońcy oskarżonego sprowadzająca się do kwestionowania uznania winy R. B. za czyn spowodowania wypadku komunikacyjnego była bezzasadna.
Wbrew wywodom środka odwoławczego Sąd Rejonowy w B. (...)prawidłowo przeprowadził przewód sądowy gromadząc materiał dowodowy pozwalający na merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji nie wykraczają poza granice swobodnej oceny dowodów, poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, ocena których nie wykazała błędów natury logicznej i faktycznej, była zgodna ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, znajdując swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Przeprowadzona kontrola odwoławcza nie potwierdziła, by Sąd I instancji dopuścił się obrazy przepisów procesowych w zakresie postępowania dowodowego, czy też zarzucanego błędu w ustaleniach faktycznych.
Tezy apelacji mijają się z dowodami zgromadzonymi w aktach sprawy, a zwłaszcza z opiniami biegłych. Należy odnotować, że w sprawie zostały przeprowadzone dwie opinie biegłych, tj. opinia sądowo – lekarska (k. 199-201) oraz
opinia sądowo - lekarska oraz z zakresu badań wypadków drogowych (k. 303 – 327). I tak, nie jest zasadny zarzut, iż z uwagi na nieustalenie przez Sąd Rejonowy, kiedy M. T. zmarła, doszło do naruszenia przepisów postępowania. Trzeba bowiem stwierdzić, iż Sąd zapytanie o wspominaną kwestię skierował do biegłych, którzy posiadając wiedzę specjalną stwierdzili (k. 199-201), że ustalenie w sposób precyzyjny czasu zgonu M. T. nie jest możliwe. Jeżeli zaś chodzi o przyczynę zaistniałego zdarzenia, to dysponujący zawartym w aktach sprawy materiałem dowodowym biegli stwierdzili kategorycznie, że przyczyną zaistnienia przedmiotowego wypadku drogowego było nieprawidłowe postępowanie kierującego samochodem A. – R. B., polegające na niezachowaniu należytej ostrożności oraz kierowaniu pojazdem w stanie nietrzeźwości, co skutkowało zjazdem poza jezdnię i uderzeniem w pień rosnącego drzewa.
Nie jest słuszne stanowisko obrońcy, by pokrzywdzona przyczyniła się do zaistniałego zdarzenia. Z taką tezą trafnie rozprawił się Sąd Rejonowy konstatując, że niezależnie od tego, kto był inicjatorem zachowania polegającego na całowaniu się R. B. i M. T. (czy oskarżony czy pokrzywdzona) wskazać trzeba, że to R. B. prowadził pojazd i to on odpowiadał za bezpieczeństwo. Rację ma Sąd I instancji wywodząc, że jeżeli takie zachowanie pasażerki kierowcy przeszkadzało to były różne sposoby zareagowania od zwrócenia jej uwagi do zatrzymania pojazdu włącznie.
Na zasadność przypisania popełnienia przez R. B. zarzuconego mu czynu spowodowania wypadku komunikacyjnego nie wpływa to, że M. T. podróżowała bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Przedmiotowy wypadek drogowy był następstwem umyślnego naruszenia przez R. B. zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W wyniku takiego postępowania oskarżonego doszło do uderzenia samochodu w drzewo i w konsekwencji tego M. T. poniosła śmierć.
Nietrzeźwość M. T. będącej pasażerem prowadzonego przez R. B. pojazdu pozostawała natomiast bez znaczenia dla zaistnienia wypadku drogowego. Z relacji D. R., a także R. B. (którzy zresztą także pozostawali pod wpływem alkoholu) nie wynika, by z uwagi na taki stan postępowała ona w sposób, względem którego R. B. wyraziłby jako kierowca kategoryczny sprzeciw.
Nie do przyjęcia jest podawana przez obrońcę sugestia, iż R. B. przenosząc ciało pokrzywdzonej z dala od miejsca zdarzenia podejmował czynności ratunkowe. W pierwszym rzędzie odnotować trzeba wyprowadzony w zawartej w aktach sprawy opinii (k. 303 – 327) wniosek, iż w analizowanym przypadku stan techniczny samochodu A. w tym jego instalacji gazowej po uderzeniu tego pojazdu w pień drzewa, nie stanowił zagrożenia dla życia lub zdrowia M. T.. Poza tym trudno jest mówić tu o czynnościach ratunkowych, skoro w następstwie omawianego zachowania opuścił on miejsce zdarzenia i pozostawił pokrzywdzoną na polu nie wzywając odpowiednich służb.
Skarżący niesłusznie negował stwierdzenie przez Sąd Rejonowy, że zachowanie R. B. bezpośrednio po zdarzeniu miało charakter przemyślany i było obliczone na skutek w postaci uniknięcia lub przynajmniej złagodzenia grożących mu konsekwencji. Autor apelacji usprawiedliwienia dla postępowania oskarżonego próbował doszukać się w pozostawaniu przez niego w stanie nietrzeźwości. W ocenie Sądu Okręgowego taki stan rzeczy nie dezawuuje stwierdzenia, że R. B. działał świadomie, choć jego zachowanie rzeczywiście nie było ani racjonalne ani rozsądne ani przyzwoite. Niemniej jednak nie było takie nie z uwagi na wpływ alkoholu, lecz z uwagi na przyświecające R. B. założenie uniknięcia odpowiedzialności za popełniony przez niego czyn. Dodatkowo stwierdzić trzeba, że pozostawanie w stanie nietrzeźwości nie jest w polskim prawie karnym okolicznością o charakterze ekskulpującym. Sąd Rejonowy słusznie stwierdził, że postępowanie oskarżonych stanowiły czynności przemyślane ukierunkowane na złagodzenie grożących konsekwencji, a nie spowodowane szokiem, co – jak trafnie sąd ten dostrzega - sam oskarżony R. B. przyznał w śledztwie (k. 57v-58).
Zasadnie natomiast skarżący kwestionował przypisanie R. B. przestępstwa z art. 162 § 1 kk, o czym szerzej w punkcie 5.2.1. niniejszego uzasadnienia.
Antycypując rozważania w zakresie wymierzonej oskarżonemu kary stwierdzić należy, że z uwagi na uniewinnienie R. B. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 162 § 1 kk Sąd Okręgowy zmienił wymiar orzeczonej względem niego kary łącznej.
Brak było podstaw do kwestionowania zapadłych w sprawie rozstrzygnięć o karach jednostkowych wymierzonych R. B. za popełnienie przestępstw spowodowania wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego śmierć poniosła M. T. oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Wymierzone za te przestępstwa kary wynosiły odpowiednio 10 lat pozbawienia wolności oraz 2 lata pozbawienia wolności. W ocenie Sądu Okręgowego uwzględniały one stopień winy R. B., a także odpowiednio bardzo wysoki oraz wysoki stopień społecznej szkodliwości tychże czynów zabronionych. R. B. umyślnie i w sposób rażący naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Prowadził on pojazd mechaniczny pozostając pod wpływem alkoholu, którego stężenie wynosiło co najmniej 2,37 ‰. Jest to stężenie przekraczające kilkukrotnie dopuszczalną prawem normę. Postąpił on w sposób wyjątkowo nieodpowiedzialny i jego zachowanie doprowadziło do tragicznego skutku – śmierci M. T.. Negatywny wydźwięk ma także jego zachowanie po popełnieniu przestępstwa, to jest zbiegnięcie z miejsca zdarzenia. Dodatkowo Sąd Okręgowy zważył na uprzednią karalność oskarżonego (k. 288-290), stanowiącą okoliczność obciążającą. Mimo bliskich relacji z pokrzywdzoną był on skoncentrowany na działaniach zmierzających na uchronieniu się przed odpowiedzialnością za popełniony czyn. W żadnym razie nie sposób łagodnie spojrzeć na pozostawienie przez niego ciała pokrzywdzonej (będącej bliską mu osobą - narzeczoną) na polu w stanie utrwalonym na fotografiach zawartych w aktach sprawy, nie wspomniawszy już o zawiadomieniu odpowiednich służb, nawet jeżeli M. T. już nie żyła.
Jako okoliczność łagodzącą Sąd Rejonowy słusznie uznał przyznanie się do popełnienia zarzucanych mu czynów, lecz to nie deprecjonuje negatywnej wymowy jego postępowania i w żadnym razie nie uzasadnia ukształtowania rozstrzygnięcia o karze w sposób sugerowany przez obrońcę, to jest by była ona orzeczona w jej dolnych granicach ustawowego zagrożenia.
W konsekwencji Sąd Okręgowy zmieniając zaskarżony wyrok na mocy art. 85 § 1 i 2 kk, art. 85a kk, art. 86 § 1 kk w miejsce orzeczonych w punktach I. i III. zaskarżonego wyroku kar pozbawienia wolności wymierzył karę łączną pozbawienia wolności 10 lat. Zastosowana została tu zasada pełnej absorpcji podyktowana łącznością przedmiotowo – podmiotową przypisanych R. B. czynów. Jest to możliwie najkorzystniejszy dla oskarżonego kształt kary łącznej.
Pozostając w kwestii rozstrzygnięcia o reakcji karnej względem popełnionych przez R. B. przestępstw Sąd II instancji w pełni zaaprobował orzeczenie względem niego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych odpowiednio za czyn z punktu I. sentencji wyroku – dożywotnio, zaś za czyn z punktu III. sentencji wyroku na okres 5 lat i w konsekwencji na podstawie art. 90 § 2 kk łącznie tenże środek karny dożywotnio.
Należy podkreślić, że omawiany środek karny ma za zadanie zapewnić ochronę bezpieczeństwa w komunikacji. Jest on instrumentem, który służy do wykluczenie z ruchu drogowego takich kierowców, którzy wykazali, że zagrażają bezpieczeństwu w komunikacji. Umyślne naruszenie przez R. B. zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, wskazuje na poważne niebezpieczeństwo jakie dla innych użytkowników dróg stwarza oskarżony. Jeśli do tego dodać, że naruszenie przez niego zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego doprowadziło do wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniosła M. T., to waga naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu jawi się niezwykle poważnie. Tragiczne skutki nagannego zachowania oskarżonego uzasadniają twierdzenie, że jest on osobą stwarzającą realne, poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. W konsekwencji za słuszne należy uznać pozbawienie go możności uczestniczenia w ruchu drogowym w charakterze kierowcy pojazdu mechanicznego dożywotnio.
Prawidłowo Sąd Rejonowy w oparciu o art. 43a § 2 kk zasądził od R. B. kwotę 5000 zł tytułem świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Było to rozstrzygnięcie obligatoryjne z uwagi na skazanie go za przestępstwo z art. 178a § 1 kk.
|