|
Ma rację obrońca gdy kwestionuje te ustalenia sądu okręgowego, z których miałoby wynikać, że doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa poprzez wypłatę nienależnego podatku VAT. Zarówno akt oskarżenia jak i ustalenia sądu pierwszej instancji dla zobrazowania znaczenia czynności wykonawczych podejmowanych przez oskarżonego wykorzystują teoretyczne założenia tzw. karuzeli podatkowej i występujących w ramach tego przestępczego układu podmiotów wykonujących rolę "znikającego podatnika", "bufora" i "brokera". Opis poszczególnych ogniw tego łańcucha odpowiada występującym w literaturze opracowaniom zjawiska karuzeli VAT (I. Ożóg, E. Chojna-Duch, W. Kotowski, M. Majczyna, J. Matarewicz, B. Sobocha, M. Zborowski, Autorzy [w:] I. Ożóg, E. Chojna-Duch, W. Kotowski, M. Majczyna, J. Matarewicz, B. Sobocha, M. Zborowski, Przestępstwa karuzelowe i inne oszustwa w VAT, Warszawa 2017., S. Pawelec, A. Dalecka, M. Gruszka, A. Kulczyk, K. Wyszyński, J. Zarzycki, Strona redakcyjna [w:] S. Pawelec, A. Dalecka, M. Gruszka, A. Kulczyk, K. Wyszyński, J. Zarzycki, Karuzele VAT. Wybrane regulacje prawa karnego materialnego i procesowego, Warszawa 2020.). Skrótowo odwołując się do tych publikacji wskazać należy, że istotą tego rodzaju oszustwa podatkowego jest sztuczne wykreowanie podatku naliczonego w oparciu o wystawienie „pustych faktur”, dokumentujących zdarzenia gospodarcze, które w istocie nie zaistniały. Tzw. znikający podatnik dokonuje czynności właściwych dla działalności podatnika VAT, jednak wytwarzając wyłącznie dokumenty, w szczególności w postaci faktur VAT, pozorujące przeprowadzenie transakcji np. sprzedaży, do jakich w rzeczywistości nie doszło, nie rozlicza podatku z takich transakcji.
W okolicznościach niniejszej sprawy podzielić należy ustalenie sądu pierwszej instancji, że spółki (...).Co oraz (...), którymi faktycznie kierował D. K., nabywały złoto inwestycyjne w drodze wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów od kontrahenta niemieckiego (...), skąd odbierał je R. Ś.. Zakup tego złota zwolniony był z podatku VAT. Zgodnie z art. 122 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług w szczególności zwolnione są od podatku VAT dostawa, wewnątrzwspólnotowe nabycie i import złota inwestycyjnego. Transakcje te miały rzeczywisty charakter i następowało wydanie towaru R. Ś. oraz zapłata za ten towar przez dwie ww. spółki. Następnie zgodnie z ustaleniami sądu okręgowego spółki (...).Co oraz (...) sprzedawały złoto (...) Sp. z o.o., a czynność ta była również zwolniona z podatku VAT z uwagi na jej przedmiot. Do transakcji takiej jednak nie dochodziło, bo jak wynikało z prawidłowych ustaleń sądu okręgowego R. Ś. nie przekazywał złota zakupionego w N. do W. do spółki (...), a bezpośrednio oskarżonemu. Powyższe transakcje dokumentowane były wyłącznie fikcyjnymi fakturami VAT, podobnie jak i transakcje zakupu biżuterii przez spółki (...).Co oraz (...) od (...) Sp. z o.o. Zakup takiego towaru dokumentowany fakturami sprzedaży opodatkowany był podatkiem 23% VAT i w ten sposób dochodziło do sztucznego wygenerowania takiego podatku pomimo, że nie dokonywano czynności, jaka mogła rodzić obowiązek jego zapłaty. Między ww. spółkami nie występowały żadne rozliczenia, ponieważ kompensowane były należności jednej i drugiej spółki wynikające ze sprzedaży złota inwestycyjnego i biżuterii. Jak wynika z ustaleń (...) w T. spółka (...) za rok 2016 r. nie złożyła żadnej deklaracji podatkowej i na jej rachunkach bankowych nie były dokonywane żadne operacje gospodarcze. Firma ta nie występowała do urzędów probierniczych o dokonanie oznaczenia wyrobów ze złota cechami probierniczymi, choć z dokumentów wynikało, że sprzedawana biżuteria była oznaczona cechami probierniczymi odpowiednimi dla wyrobów ze złota próby 585 (670v/t. IV Z. IA). Spółka (...) była zatem tzw. „znikającym podatnikiem”, której zadaniem było wygenerowanie podatku VAT i uchylenie się od jego opłacenia. Okoliczności te tylko potwierdzają, że w rzeczywistości ww. spółka nie zbywała spółkom (...).Co oraz (...)
V. C. żadnej biżuterii, bo i żadnego złota inwestycyjnego od tych spółek nie nabywała. W związku z fikcyjnością tych transakcji fikcyjne były również czynności sprzedaży biżuterii złotej przez spółki (...).Co oraz (...)
V. C. firmom (...) Sp. z o.o. sp. K. oraz (...) Sp. z o.o. sp. K. Nie można było sprzedać biżuterii, która nie istniała czerpiąc swój byt wyłącznie z zapisów na fikcyjnych fakturach opisanych w pkt II i III aktu oskarżenia. Pomimo jednak braku rzeczywistego przepływu towarów nabywcy nieistniejącej złotej biżuterii dokonywali zapłaty z tytułu fikcyjnych faktur na rachunki spółek (...).Co oraz (...) w wielomilionowych kwotach.
Skrótowo odtworzone ustalenia sądu pierwszej instancji mają na celu wskazanie, że opisane zdarzenia gospodarcze pozbawione byłyby ekonomicznego sensu gdyby nie towarzyszyłyby im dalsze czynności, które mogły zmierzać do zwrotu nienależnego podatku VAT. Firmy (...) Sp. z o.o. sp. K. oraz (...) Sp. z o.o. sp. K. dokonywały zapłaty za dostawy towaru, który przecież w ogóle nie został dostarczony. Wskazane w opisanym układzie ww. firmy pełniły funkcję „bufora”. „Bufor jest podmiotem, którego rola polega na pośredniczeniu w sprzedaży pomiędzy znikającym podatnikiem a brokerem. (…) Bufor bowiem z reguły prowadzi faktyczną działalność gospodarczą i rozlicza należne podatki. Wprowadzenie buforów ma na celu wydłużenie łańcucha transakcji, utrudnienie wykrycia schematu oszustwa oraz weryfikacji pochodzenia towarów, które są przedmiotem obrotu. W praktyce wskazuje się również, że umieszczenie buforów pozwala na zatarcie powiązań pomiędzy uczestnikami transakcji karuzelowej.” (W. Kotowski, 1.2.3. Bufor [w:] Przestępstwa karuzelowe i inne oszustwa w VAT, red. I. Ożóg, Warszawa 2017). Istota korzyści wynikających z karuzeli podatkowej wynika jednak z tego, że na końcu łańcucha dostaw, w którym uczestniczą spółki (...) (w okolicznościach niniejszej sprawy spółki (...) Sp. z o.o. sp.(...) oraz (...) Sp. z o.o. sp. (...)), występuje spółka (...), która nabywa towar z podatkiem VAT, a następnie wskutek dokonania sprzedaży towaru ze stawka 0% podatku VAT zwraca się do Skarbu Państwa o wypłatę nadwyżki naliczonego VAT nad podatkiem należnym. (...) jest traktowany przez administrację podatkową z reguły jako podmiot realizujący zyski w postaci odliczenia podatku naliczonego z tytułu zakupu towarów w transakcji krajowej oraz dostawy wewnątrzwspólnotowej opodatkowanej stawką 0% VAT. Realizując bowiem odliczenie, występuje do administracji podatkowej o zwrot nadwyżki naliczonego VAT nad podatkiem należnym.” (W. Kotowski, 1.2.4. Broker [w:] Przestępstwa karuzelowe i inne oszustwa w VAT, red. I. Ożóg, Warszawa 2017.). Wygenerowany na początkowym etapie tego układu czynności podatek VAT przez tzw. znikającego podatnika, który nie został odprowadzony do Skarbu Państwa, a którego ciężar przenoszony jest przy kolejnych transakcjach na kolejne podmioty w łańcuchu dostaw towaru, na końcu jest zwracany przez Skarb Państwa ostatniemu z tych podmiotów – „brokerowi”. Podmiot ten bowiem nabył towar za cenę uwzględniającą podatek VAT, który stanowi dla niego tzw. podatek naliczony (art. 86 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług), ale z uwagi na sprzedaż towaru w ramach dostawy wewnątrzwspólnotowej zwolnionej z podatku VAT zyskuje uprawnienie do odliczenia kwoty podatku naliczonego z tytułu zakupu towarów i usług od podatku należnego z tytułu sprzedaży. Zgodnie bowiem z art. 87 ust. 1 ww. ustawy w przypadku gdy kwota podatku naliczonego, o której mowa w art. 86 ust. 2, jest w okresie rozliczeniowym wyższa od kwoty podatku należnego, podatnik ma prawo do obniżenia o tę różnicę kwoty podatku należnego za następne okresy lub do zwrotu różnicy na rachunek bankowy. Podatnik może zadeklarować chęć uzyskania zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Bezpośredni zwrot jest prawem podatnika, z którego może, ale nie musi skorzystać. Podatnik ma również prawo żądać zwrotu jedynie części nadwyżki podatku naliczonego nad należnym, natomiast pozostałą część wykazać jako kwotę do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy.
Powyższe uwagi mają istotne znaczenie dla oceny postawionego przez obrońcę zarzutu. Ze wstępnych ustaleń sądu pierwszej instancji zawartych w uzasadnieniu wyroku wynikało bowiem, że opierał je na mechanizmie karuzeli podatkowej. Jak zaznaczono w uzasadnieniu
„Na końcu schematu znajdował się podmiot, który deklarował sprzedaż towaru za granicę i występował do urzędu skarbowego o zwrot nienależnego podatku VAT - tzw. "broker".” (str. 1 uzasadnienia wyroku). Jak wynikało z dalszych ustaleń sądu okręgowego
„Na końcu schematu znajdował się podmiot - (...) Sp. z o.o. sp.k., który deklarował sprzedaż towaru za granicę i występował do urzędu skarbowego o zwrot nienależnego podatku VAT. Osiągniętą w ten sposób korzyść materialną, wchodzące w skład struktury przestępczej podmioty przelewały sobie wzajemnie na prowadzone konta, co potwierdzają analizy transakcji na poszczególnych rachunkach bankowych wskazanych spółek.” (str. 25 uzasadnienia wyroku). (...) miała zatem być wedle tych ustaleń (...) Sp. z o.o. sp.k.
Problem jednak z takimi ustaleniami sądu pierwszej instancji polega na tym, że ani prokurator nie przedstawił takich dowodów, ani sąd dodatkowo nie zgromadził dowodów na to, że firma (...) sp. z o.o. sp.k. wystąpiła o zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. W konsekwencji sąd okręgowy nie dysponował również dowodami na to, że taki zwrot został dokonany, a tym samym, by doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa. Zarówno prokurator jak i sąd bazują w tym zakresie na treści zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz przepływach finansowych na rachunkach bankowych opisywanych spółek. Jak wynikało z treści uzasadniania aktu oskarżenia
„Istniało uzasadnione podejrzenie, że (...) S.A. otrzymała nienależne zwroty podatku od towarów i usług, który nie został zapłacony na wcześniejszych etapach obrotu i prawdopodobnie była głównym beneficjentem opisanego procederu” (4781v/25). Pomijając już brak tożsamości między wskazaną spółką, a tą, która miała być brokerem w mechanizmie karuzeli podatkowej ani oskarżyciel, ani sąd pierwszej instancji nie zebrały żadnych dowodów na to, by w stanowczy sposób potwierdzić to co wedle Generalnego Inspektora Informacji Finansowej stanowiło jedynie prawdopodobną przedstawioną przez ten urząd wersję zdarzeń.
Świadectwem problematyczności zarzutów postawionych oskarżonemu, a związanych z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem są zmiany w opisie czynu z pkt II aktu oskarżenia dokonane przez sąd okręgowy oraz fragmenty uzasadnienia wyroku. Przypisując D. K. czyn w pkt II wyroku sąd pierwszej instancji wskazał, że wprowadzono w błąd pracowników urzędów skarbowych co do realności przeprowadzonych transakcji i powstania oraz wysokości obowiązku podatkowego. Jak bowiem sąd ten wskazał
„Złożenie deklaracji dotyczących spółek (...) oraz J..Co miało na celu wprowadzenie pracowników organów skarbowych, upoważnionych do dokonywania czynności związanych z decyzjami w zakresie poboru podatków w błąd, co do wielkości zobowiązania podatkowego i w konsekwencji doprowadzenie tych pracowników do podjęcia decyzji podatkowych, zgodnie z którymi zaakceptowana została prawidłowość i rzetelność dokonanych samoobliczeń podatkowych, co z kolei skutkowało zaniechaniem pobrania należnego podatku VAT z tytułu sprzedaży wyrobów jubilerskich, czym doprowadzono do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w łącznej kwocie nie mniejszej niż 26.513.314,44 zł. Nie ulega wątpliwości, że gdyby pracownicy urzędów skarbowych nie dysponowali nieprawdziwymi, nierzetelnymi deklaracjami podatkowymi opisanymi powyżej, nie byłoby możliwe zaakceptowanie dokonanych w deklaracjach podatkowych obliczeń, związanych z wysokością podatku podlegającego odliczeniu oraz podatku należnego.” (str. 29-30 uzasadnienia wyroku). Konstrukcja jaką przyjął sąd dla uzasadnienia niekorzystnego rozporządzenia mieniem całkowicie jednak wypacza istotę takich ustaleń, a nadto odrywa się całkowicie od innych ustaleń tego sądu dotyczących mechanizmu karuzeli podatkowej. Do niekorzystnego rozporządzenia mieniem miałoby bowiem dojść poprzez zaniechanie poboru podatku wskutek przyjęcia przez administrację skarbową nierzetelnych samoobliczeń podatkowych dokonanych przez podatnika. W takiej jednak sytuacji nie dochodzi do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. „Do dokonania rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem konieczne jest posiadanie przez osobę pozostającą w błędzie co do okoliczności istotnych z punktu widzenia rozporządzenia możliwości dokonania dyspozycji mieniem.” (M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. IV, red. A. Zoll, Warszawa 2016, art. 286.). Takie mienie w dyspozycji określonego urzędnika administracji podatkowej nie pozostaje, bo jest ono mieniem podatnika, z którego dopiero ma on ewentualnie obowiązek zapłacić podatek. Nie dysponuje on mieniem Skarbu Państwa, bo uzyskana ze sprzedaży cena zbytego towaru obejmuje co prawda podatek VAT, ale dopóki nie zostanie on zapłacony na rzecz Skarbu Państwa nie stanowi własności Skarbu Państwa. Zapłata podatku VAT jest przedmiotem obowiązku podatkowego (art. 19a ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług), a więc jest publicznoprawnym zobowiązaniem podatnika do odprowadzenia w odpowiedniej wysokości należności publicznoprawnej. Odstąpienie od zapłaty takiego podatku nie jest jednak rozporządzeniem mieniem należącym do Skarbu Państwa, ponieważ majątek, z jakiego miałoby nastąpić zapłata takiego podatku należy do podatnika. To z własnych środków finansowych opłaca podatki. Uchylając się od obowiązku podatkowego naraża wyłącznie podatek na uszczuplenie. W konsekwencji zatem sąd okręgowy uzasadniał popełnienie przez oskarżonego czynu z art. 56§1 k.k.s., który przecież nie był mu zarzucany.
Z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem mielibyśmy natomiast do czynienia w sytuacji, kiedy administracja skarbowa na podstawie nierzetelnych deklaracji podatkowych, wskutek przeprowadzonego samoobliczenia podatnika i żądania zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym, dokonała zwrotu takiego podatku. Doszłoby wówczas do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa, ponieważ funkcjonariusz administracji publicznej zadysponowałby mieniem Skarbu Państwa i wypłacił określone środki finansowe na rzecz podatnika. Nastąpiłby uszczerbek w majątku Skarbu Państwa. Rozporządzenie mieniem polega, więc nie na zaniechaniu poboru podatku, ale na jego zwrocie podatnikowi. Jak jednak wykazano sąd okręgowy nie zgromadził dowodów, które potwierdzałyby zwrot takiego podatku. Rozważania sądu w tym zakresie są jedynie świadectwem nieprzekonywującej próby wytłumaczenia się z rozstrzygnięcia, dla którego w ostateczności okazało się, że nie ma wystarczających dowodów.
Uwagi sądu apelacyjnego aktualne są nie tylko w zakresie ustaleń dotyczących tzw. „brokera”, ale również występujących w łańcuch dostaw firm (...) sp. z o.o. sp.k. i (...) sp. z o.o. sp. k., które miały odgrywać rolę „buforów”. Podmioty te pomimo, że faktycznie nie nabywały od firm (...) Sp. z o.o. i J.. (...) Sp. z o.o. żadnej biżuterii na podstawie fikcyjnych wystawionych przez te podmioty faktur mogły wykorzystać je do żądania zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Oskarżyciel nie przedstawił jednak dowodów, a sąd pierwszej instancji też ich nie zgromadził, by taki zwrot nastąpił. Zwrócić też należy uwagę, że zachowanie oskarżonego zostało ograniczone w zakresie czynu z pkt III aktu oskarżenia wyłącznie do uwzględnienia faktur wystawionych przez (...) Sp. z o.o. i J.. (...) Sp. z o.o. w deklaracjach podatkowych dotyczących tych spółek, a nie kolejnych w łańcuchu dostaw. Zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym dla (...) sp. z o.o. sp.k. i (...) sp. z o.o. sp. k. nie był zatem nawet objęty tym zarzutem.
Potwierdzeniem dla wniosków sądu odwoławczego są również dokumenty, jakie zostały złożone na rozprawie apelacyjnej przez prokuratora w postaci postanowień o przedstawieniu zarzutów wobec osób, które miały uczestniczyć w tej samej zorganizowanej grupie przestępczej co oskarżony, w układzie spółek tworzących opisywaną karuzelę podatkową oraz decyzji Naczelnika (...)Skarbowego w P. z 29.12.2020 r. dotyczącej (...) sp. z o.o. sp.k. i m.in. wysokości nadwyżki podatku naliczonego nad należnym za 2015 i 2016 r. Znamienne, że dokumenty te pochodzą z 2020 r., a więc z czasu po zakończeniu postępowania dowodowego przed sądem pierwszej instancji wobec D. K.. Znamienne, że dopiero po długim czasie od wydania wyroku wobec oskarżonego prokurator znalazł wystarczające dowody, by postawić zarzuty kolejnym osobom, które w proceder wyłudzenia podatku VAT miałyby być zaangażowane. Oznacza to jednak, że takimi wcześniej nie dysponował i dlatego dowodów tych nie przedstawił w toku postępowania przed sądem okręgowym. Osoby, które aktualnie występują jako podejrzane w śledztwie prowadzonym w Prokuraturze (...) w W. występowały wyłącznie jako świadkowie przesłuchiwani przed sądem okręgowym i to wyłącznie z inicjatywy obrony. Sytuacja ta tylko potwierdza, że prokurator przedstawił wraz z aktem oskarżenia wobec D. K. dowody, które jedynie częściowo opisywały mechanizm wyłudzenia podatku VAT. Można stwierdzić, że dowody te potwierdzały, że karuzela podatkowa wprawiona została w ruch, ale nie dawały stanowczej podstawy dla ustalenia, że zatoczyła pełne koło i ktokolwiek z tych czynności osiągnął korzyść majątkową.
W związku z powyższymi ustalaniami jako bezzasadny należało ocenić zarzut obrońcy dotyczący czynu z pkt I aktu oskarżenia. Z dotychczasowych rozważań wynikało bowiem, że pomimo wyłącznie usiłowania oszustwa w czynnościach, jakie miały zmierzać do jego dokonania zaangażowane musiały być inne osoby, niż sam oskarżony. Prawidłowe są w tym zakresie ustalenia sądu pierwszej instancji, które wskazywały na szereg osób działających w ramach spółek należących do układu podmiotów, które miały zajmować się pozorowaniem zdarzeń gospodarczych po to, by w ostateczności uzyskać korzyść z wyłudzenia zwrotu podatku VAT (str. 24-27 uzasadnienia wyroku). Osoby te oczywiście miały świadomość wystawiania fikcyjnych faktur, sporządzania nieodpowiadających prawdzie dokumentów, które miały na celu wywołanie przekonania o obrocie wyrobami jubilerskimi, jakie w rzeczywistości przedmiotem obrotu nie były. Czynności te wymagały natomiast koordynacji między poszczególnymi uczestnikami tego procederu, bo opierały się one na wprowadzeniu do obrotu prawnego nierzetelnych dokumentów oraz dokonywaniu przepływów finansowych stwarzających pozory istnienia zdarzeń gospodarczych rodzących obowiązek podatkowy. Konieczność podziału zadań w ramach tych czynności dowodziła zorganizowanego charakteru tej grupy przestępczej, w której każdy z członków odpowiadał za realizację określonego etapu działań nakierowanych na niekorzystne rozporządzenie mieniem Skarbu Państwa. W przypadku oskarżonego organizował on zakupy złota inwestycyjnego z Niemiec, pozorowała czynności, jakie miały polegać na jego dalszej sprzedaży oraz zakupie biżuterii i w tym zakresie wytwarzał odpowiednią dokumentację, która w postaci faktur przekazywana była dalszym uczestnikom procederu, a więc osobom, które w (...) Sp. z o.o. s.k. i (...). z o.o. s.k. stwarzały dalsze pozory sprzedaży wyrobów jubilerskich. Te cechy opisywane przez sąd okręgowy pomimo, że zebrane dowody pozwoliły na ustalenie wyłącznie usiłowania głównego przestępstwa oszustwa, świadczyły o zorganizowanym charakterze grupy przestępczej tworzonej przez D. K. i osoby z nim współdziałające w dokonywaniu powyższych czynności.
Kolejna część zarzutu obrońcy odnosi się do błędnych ustaleń sądu pierwszej instancji dotyczących godzenia w obowiązek podatkowy zarzucanymi oskarżonemu czynami, jakie miały stanowić przestępstwa skarbowe. Rzeczywiście poza rozważaniami sądu okręgowego pozostał opisany w apelacji problem. Przestępstwa z art. 62§2 k.k.s. i 76§1 k.k.s. jakie przypisane zostały oskarżonemu zaskarżonym wyrokiem są występkami zamieszczonymi w rozdziale 6 działu II Kodeksu karnego skarbowego zatytułowanego Przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe przeciwko obowiązkom podatkowym i rozliczeniom z tytułu dotacji lub subwencji. Tytuł rozdziału określa ogólne dobro chronione tymi przepisami jakim jest obowiązek podatkowy. Aby dopuszczalne było przypisanie czynu objętego powyższym rozdziałem należałoby najpierw ustalić, że po pierwsze powstał obowiązek podatkowy po stronie sprawcy, a po drugie, że postąpił on wbrew takiemu obowiązkowi. Problem ten aktualizuje się na gruncie niniejszej sprawy, ponieważ będące przedmiotem zarzutów nierzetelne faktury wystawiane przez oskarżonego miały fikcyjny charakter, bo nie odzwierciedlały zdarzeń gospodarczych, jakie miały dokumentować. Spółki (...).Co i (...)
V. C., ani nie sprzedawały złota inwestycyjnego, ani nie kupowały ze spółki (...) wyrobów jubilerskich, ani takiej biżuterii nie sprzedawały, a jednak dla takich czynności wytwarzane były odpowiednie dokumenty.
Zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego jak i w piśmiennictwie wyrażane są od dłuższego czasu rozbieżne stanowiska na temat oceny prawnej zachowania polegającego na wystawieniu faktury, która nie odzwierciedla żadnego zdarzenia gospodarczego. Wedle jednego takie zachowanie należy kwalifikować wyłącznie z przepisów Kodeksu karnego, a wedle drugiego również jako przestępstwo skarbowe z art. 62§2 k.k. i ewentualnie z art. 76§1 k.k.s. Istota sporu sprowadza się do oceny czy poprzez wystawienie fikcyjnej faktury godzi się w obowiązek podatkowy. Odwołując się do przeciwstawnych w tym zakresie argumentacji zacytować można fragment uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 10.07.2013 r., sygn. akt II KK 20/13 (OSNKW 2013/10/91, Biul.PK 2013/7/8-12, OSP 2014/4/36, LEX nr 1335574) „Osoba, która tworzy albo współtworzy podmiot gospodarczy jedynie w celu wykorzystania procedury zwrotu nadpłaconego VAT i podejmuje działania dla osiągnięcia tego celu przez nabywanie lub podrabianie dokumentów związanych z tym podatkiem, przedkładając je następnie odpowiedniemu organowi skarbowemu, bez prowadzenia poza tym jakiejkolwiek działalności gospodarczej rozliczanej ze Skarbem Państwa, dopuszcza się przestępstwa powszechnego, o jakim mowa w art. 286 § 1 k.k., a nie przestępstwa skarbowego określonego w art. 76 § 1 k.k.s.” podobne zapatrywanie wyrażone zostało także wcześniej w wyroku Sądu Najwyższego z 12.07.2007 r., sygn. akt IV KK 171/07 (LEX nr 310235), wyroku Sądu Najwyższego z 9.05.2007 r., sygn. akt II KK 259/06, (LEX nr 282271), a później także w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 27.09.2013 r., sygn. akt II KK 242/13 (LEX nr 1388224) oraz postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 25.02.2014 r., sygn. akt IV KK 426/13 (LEX nr 1441283) W tym ostatnim orzeczeniu wyrażono pogląd, że „(…) wystawienie nierzetelnej faktury realizuje znamiona art. 62 § 2 k.k.s., gdy chodzi o uniknięcie lub zmniejszenie podatku, a więc gdy czyn godzi w obowiązek podatkowy. Jeśli natomiast działanie finguje (pozoruje) powstanie takiego obowiązku, to nie może być mowy o wystawieniu nierzetelnej faktury w rozumieniu art. 62 § 2 k.k.s., lecz jest to zachowanie wyczerpujące znamiona art. 271 § 1 k.k.”. Takie stanowisko znalazło także aprobatę w piśmiennictwie (Anna Błachnio-Parzych, Glosa do postanowienia SN z dnia 10 lipca 2013 r., II KK 20/13, Palestra 2015, nr 1-2, s. 127-132, Jerzy Duży, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2014 r., sygn. IV KK 426/13, Prokuratura i Prawo 2015, nr 10, s. 181-185, Janusz Kanarek, Karnoprawne konsekwencje wystawienia nierzetelnej faktury, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 25 lutego 2014 r. (IV KK 426/13), Przegląd Sądowy kwiecień 2015, s. 123-130).
Na drugim brzegu tego sporu odwołać się można do wyroku Sądu Najwyższego z 5.03.2015 r., sygn. akt III KK 407/14 (LEX nr 1678967), choć nie jest to jednostkowe orzeczenie i jest wyrazem szerszej linii orzeczniczej również sądów powszechnych (m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 12.08.2008 r., sygn. akt V KK - 76/08, LEX nr 449041, wyrok SN z 19.03.2008 r., sygn. akt II KK - 347/07, LEX nr 388503, wyrok SA we Wrocławiu z 3.09.2009 r., sygn. akt II AKa 105/09, LEX nr 519593, OSAW 2010/4/201) wedle, którego „(…) wystawienie fikcyjnej faktury VAT może być traktowane, jako realizacja znamion występku skarbowego z art. 62 § 2 k.k.s., bowiem dobro prawne stojące u podstaw typu czynu zabronionego określonego w tym przepisie, jakim jest obowiązek podatkowy, nie daje podstaw do twierdzenia, że wystawienie lub posługiwanie się fikcyjnymi fakturami VAT realizacji obowiązków podatkowych nie zagraża. Art. 62 § 2 k.k.s. ma charakter przestępstwa formalnego, charakteryzującego się jedynie abstrakcyjnym narażeniem na niebezpieczeństwo dobra prawnego. Funkcjonowanie w obrocie fikcyjnych faktur VAT, które mogą być wykorzystywane do popełnienia przestępstwa oszustwa podatkowego z art. 56 § 1 k.k.s, stwarza niebezpieczeństwo powstania uszczerbku podatkowego (por. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 30 września 2003 r., I KZP 22/03, postanowienie SN z dnia 31 marca 2015 r. I KZP 28/14).”
W piśmiennictwie za takim poglądem wypowiada się choćby P. K. który stwierdza „(…) pojęcie nienależnego zwrotu obejmuje nie tylko uzyskanie bez dostatecznej podstawy zwrotu kwot podatku uiszczonych w poprzednich okresach rozliczeniowych, lecz także uzyskanie bez dostatecznej podstawy zwrotu kwot, które wcześniej nie zostały w ogóle uiszczone. Zarówno bowiem w sytuacji, gdy sprawca wprowadza w błąd właściwy organ co do podstaw zwrotu, poprzez wskazanie ich w sposób niewłaściwy stanowiący podstawę do zwrotu w większej wysokości niż wynika to z rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, jak i w wypadku, gdy wprowadzenie w błąd polega na wskazaniu podstawy do zwrotu przy niewystąpieniu w ogóle zdarzeń uzasadniających o jego wystąpienie, zwrot ma charakter nienależny. W obu przypadkach sprawca uzyskuje z majątku Skarbu Państwa korzyść w postaci określonej kwoty pieniężnej, obejmującą tę część, w której nie wystąpiły w rzeczywistości zdarzenia uzasadniające zwrot. W obu przypadkach dochodzi do naruszenia zawartych w ustawie z dnia 11 marca 2004 r. regulacji określających podstawy i zasady dokonywania zwrotu, służących - co oczywiste - do kształtowania obowiązków podatkowych podmiotu ubiegającego się o zwrot. Uzyskanie nienależnego zwrotu prowadzi do obniżenia wysokości zobowiązania podatkowego podmiotu uzyskującego zwrot. W konsekwencji wykorzystanie mechanizmu opisanego w art. 86 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. do uzyskania nienależnego zwrotu podatkowej należności publicznoprawnej stanowi zawsze naruszenie norm prawa skarbowego określających podstawy obowiązków podatkowych, a w konsekwencji naruszenie obowiązków podatkowych w rozumieniu, w jakim pojęcie to funkcjonuje jako nazwa przedmiotu ochrony typów zgrupowanych w rozdziale 6 k.k.s. Wykorzystanie faktury fikcyjnej dla uzyskania zwrotu przesądza zatem samoistnie o naruszeniu obowiązku podatkowego.” (P. K., O wzajemnych relacjach między przepisem art. 76§1 k.k.s. a przepisem art. 286§1 k.k., Prokuratura i Prawo 2008, nr 12, s. 15-16).
Gdyby przedstawiony spór sprowadzić do zapewne uproszczonego podsumowania stwierdzić, by należało, że jego osią jest wąskie bądź szerokie rozumienie obowiązku podatkowego stanowiącego przedmiot ochrony przepisów zgrupowanych w rozdziale 6 działu II Kodeksu karnego skarbowego.
Przedkładając opisane rozbieżności na okoliczności przedmiotowej sprawy na wstępie odwołać się należy do przepisów regulujących powstanie takiego obowiązku podatkowego. Zgodnie z art. 4 ustawy z 29.08.1997 r. Ordynacja podatkowa obowiązkiem podatkowym jest wynikająca z ustaw podatkowych nieskonkretyzowana powinność przymusowego świadczenia pieniężnego w związku z zaistnieniem zdarzenia określonego w tych ustawach. Jak wynika z art. 19a ust. 1 ustawy z dnia 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług obowiązek podatkowy powstaje z chwilą dokonania dostawy towarów lub wykonania usługi. Należy zatem stwierdzić, że w przypadku oskarżonego taki obowiązek zapłaty podatku VAT nie powstał, ponieważ nie doszło ani do sprzedaży złota inwestycyjnego, ani do zakupu wyrobów jubilerskich i ich następnie sprzedaży. Ta prosta konstatacja stanowiła również podstawę decyzji Naczelnika (...) w T. z 29.12.2017 r. dotyczącej J.. (...) Sp. z o.o. (681-702/t. IV, Z IA). W treści decyzji wyraźnie stwierdzono, że do obrotu biżuterią przez spółkę nie będzie miał zastosowania przepis art. 19a ust. 1 ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług, ponieważ ww. firma nie dysponowała i nie przenosiła prawa do rozporządzenia tym towarem jak właściciel na rzecz odbiorców faktur, albowiem towaru takiego nie było (701/t. IV, Z IA). Na podstawie takich ustaleń organ finansowy zakwestionował dokonane przez spółkę samoobliczenie podatku VAT uznając, że obowiązek zapłaty takiego podatku w ogóle nie powstał (701v-702/t. IV, Z IA). Pomimo, że taką decyzją nie dysponował sąd pierwszej instancji w odniesieniu do (...) sp. z o.o. to ustalenia dotyczące powstania obowiązku podatkowego mogą być w tym zakresie wyłącznie tożsame, ponieważ oskarżony w imieniu tej spółki podejmował takie same czynności. Po stronie ww. firmy również nie powstał obowiązek podatkowy. W ocenie sądu odwoławczego z pewnością w tym wąskim rozumieniu obowiązku podatkowego zachowanie oskarżonego nie godziło w żaden taki obowiązek, bo taki po prostu nie powstał.
Na twierdzenia te nie ma wpływu fakt, że zgodnie z art. 108 ust. 1 ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług w przypadku gdy osoba prawna, jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej lub osoba fizyczna wystawi fakturę, w której wykaże kwotę podatku, jest obowiązana do jego zapłaty. Treść tego przepisu nie oznacza jednak, że osoba wystawiająca fikcyjną fakturę godzi w obowiązek podatkowy, ponieważ wynikający z ww. przepisu obowiązek zapłaty podatku jest skutkiem wystawienia takiej faktury. Wystawienie fikcyjnej faktury nie może zatem godzić w taki obowiązek jeżeli jest on dopiero konsekwencją takiego zdarzenia. W tym kontekście przywołać można słuszną uwagę J. K. (2) wedle, którego „Problem sprowadza się do tego, czy sprawcy w ogóle mogą godzić w coś, co sami kreują. Wydaje się, że z zasadami poprawnego rozumowania nie sposób pogodzić wniosku, iż sprawcy tworzą obowiązek podatkowy zapłaty sumy podatku wskazanego w wystawionej fikcyjnej fakturze po to, by następnie godzić w ów wytworzony w ten sposób przez siebie obowiązek, a art. 76 § 1 k.k.s. ma ów obowiązek (zapłaty tej sumy) chronić. Gdyby bowiem przyjąć taki punkt widzenia, oznaczałoby to, że zarzut popełnienia przestępstwa z art. 76 § 1 k.k.s. spotka sprawcę nie z powodu konsekwencji, jakie powoduje wystawienie fikcyjnej faktury (koniecznego elementu oszukańczych uszczupleń podatkowych), lecz dlatego, że nie zapłacił z racji wystawienia fikcyjnej faktury podatku należnego w myśl art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Konsekwencje logiczne takiego rozumowania prowadzą zatem do absurdu.” (J. K. (2), Karnoprawne konsekwencje wystawienia nierzetelnej faktury, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 25 lutego 2014 r. IV KK 426/13, s. 127). W powoływanym już postanowieniu z 10.07.2013 r., sygn. akt II KK 20/13 Sąd Najwyższy wskazał „W konsekwencji nie bez racji wskazuje się w piśmiennictwie, że w istocie swej podatek, o jakim mowa w art. 108 ust. 1 ustawy o VAT, ma jedynie charakter sankcji podatkowej za wystawienie nierzetelnej (w tym fikcyjnej) faktury, a nie podatku od towarów i usług (zob. J. Duży: Przedmiot oszukańczych uszczupleń podatkowych, Prok. i Pr. 2011, nr 12, s. 141). Sprawcy zaś wystawiający tzw. pustą fakturę i występujący następnie o zwrot nadpłaconego podatku nie godzą bynajmniej w obowiązki podatkowe, w tym zwłaszcza w obowiązek określony w art. 108 ust. 1 ustawy o VAT, w przeciwnym wypadku bowiem należałoby uznać, że ich odpowiedzialność karna nie jest oparta na mechanizmie "przejęcia podatku", który charakteryzuje stronę przedmiotową ich przestępstwa, lecz jedynie jest konsekwencją niezapłacenia kwoty wykazanej w fakturze (zob. np. J. D.: Wina sprawców oszukańczych uszczupleń podatkowych a kwalifikacja prawna, Prok. i Pr. 2012, nr 7-8, s. 57). W istocie występujący wówczas o zwrot różnicy między naliczonym a należnym VAT żądają zwrotu nadpłaty podatku, który w takiej sytuacji w ogóle nie powstał w obrocie gospodarczym, a wykazana w pustej fakturze jego kwota jest jedynie - jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych - kwotą podszywającą się pod ten podatek, niebędącą faktycznym podatkiem, zaś nakaz jej zapłaty przewidziany w art. 108 ust. 1 ustawy o VAT to w gruncie rzeczy jedynie sankcja finansowa za wystawienie faktury nierzetelnej (pustej), a nie podatek w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług. Domagający się zatem w takich sytuacjach zwrotu nadpłaconego jakoby podatku, odnośnie do którego obowiązek podatkowy w ogóle nie powstał i którego nigdy nie odprowadzono, nie godzą tym samym w obowiązki podatkowe, których naruszenia penalizuje Kodeks karny skarbowy, lecz w mienie Skarbu Państwa, chcąc wyjąć z niego określoną, nienależną im, kwotę, co stanowi już przestępstwo powszechne.”
Uznać zatem należy, że podatek o jakim mowa w art. 108 ust. 1 ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług jest jedynie rodzajem sankcji za wystawienie fikcyjnej faktury. Obowiązek taki nie mógł zatem istnieć przed wystawieniem fikcyjnej faktury, a więc jej wystawienie nie mogło w taki obowiązek podatkowy godzić, bo jeszcze wówczas nie istniał.
Rozważania te potwierdzają uprzednio wyrażoną prostą konstatację wynikającą z interpretacji przytoczonych przepisów ustawy z 29.08.1997 r. Ordynacja podatkowa i ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług, że wystawienie fikcyjnych faktur przez oskarżonego w okolicznościach niniejszej sprawy nie godziło w obowiązki podatkowe. Jak jednak zaznaczono wedle innego poglądu szerzej definiując te obowiązki przyjmuje się, że osoba wstawiająca fikcyjną fakturę celem dochodzenia zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym dopuszcza się również przestępstwa skarbowego. Zgodzić się należy z konstatacją, że osoba, która takimi fakturami się posługuje w procedurach podatkowych celem wyłudzenia zwrotu podatku wykorzystuje normy prawa podatkowego. Jeżeli jednak takimi dokumentami się posługuje to jednak nie jako podatnik w rozumieniu art. 7 ustawy z 29.08.1997 r. Ordynacja podatkowa, ponieważ nie podlega on na mocy ustaw podatkowych obowiązkowi podatkowemu. Jeżeli zatem w toku postępowania podatkowego podatnik jako jego strona (art. 133§1 Ordynacji podatkowej) korzysta z przyznanych mu uprawnień oraz wypełnia nałożone na niego obowiązki, to jednak osoba, która podatnikiem nie jest, bo nie podlega obowiązkowi podatkowemu, wykorzystując określone procedury takiego postępowania celem wyłudzenia zwrotu podatku, nie może ani nadużywać uprawnień podatnika, ani godzić w jego obowiązki, bo po prostu jedynie pod podatnika się podszywa.
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 19 listopada 2010 r. sygn. akt I FSK 1830/09 (LEX nr 744447) „(…) dysponowanie przez nabywcę fakturą wystawioną przez zbywcę stanowi jedynie formalny warunek skorzystania z tego uprawnienia. Nie stanowi to jednak uprawnienia do odliczenia podatku jeżeli nie towarzyszy mu spełnienie warunku w postaci wykonania rzeczywistej czynności rodzącej u wystawcy faktury obowiązek podatkowy z tytułu jej realizacji na rzecz nabywcy. Prawo do odliczenia podatku jest następstwem powstania obowiązku podatkowego z tytułu faktycznej czynności podatnika wystawiającego fakturę, czyli obowiązku podatkowego powstałego na poprzednim etapie obrotu. Jeżeli brak takiej faktycznej czynności u wystawcy faktury, nie może z jej tytułu powstać obowiązek podatkowy, a tym samym brak prawa do odliczenia podatku z takiej faktury. Względy obiektywne bowiem powodują, że nie można odliczyć podatku, który nie powstał w ogóle na uprzednim etapie obrotu. Umożliwienie w takiej sytuacji skorzystania z prawa do odliczenia podatku z faktury dokumentującej czynność, która faktycznie nie została dokonana i nie zrodziła obowiązku podatkowego u jej wystawcy, byłoby sprzeczne z konstrukcją podatku od towarów i usług, umożliwiającą odliczenie zawartych w cenach towarów podatków faktycznie należnych z tytułu czynności nabycia tych towarów. W omawianym przypadku kwota wykazana na fakturze jako podatek nie jest faktycznym podatkiem należnym Skarbowi Państwa, lecz kwotą "podszywającą" się pod ten podatek, w celu wyłudzenia jej od nabywcy towaru (przy założeniu, że działa on w nieświadomości tego procederu).” Tak zatem jak kwota wskazana w fikcyjnej fakturze jedynie „podszywa” się pod kwotę podatku tak i osoba, który na podstawie tego dokumentu dochodzi zwrotu nadwyżki podatku naliczonego nad należnym jedynie podszywa się pod podatnika. Osoba tak nie narusza norm prawa podatkowego, nie nadużywa uprawnień podatnika, nie godzi w jego obowiązki, bo podatnikiem nie jest. Podszywając się natomiast pod podatnika w postępowaniu podatkowym, sprawca działa podstępnie, stwarzając jedynie pozory realizacji przysługujących mu praw oraz wykonywania obowiązków podatkowych, a doprowadzając Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez zwrot kwoty „podszywającej” się pod podatek, dopuszcza się przestępstwa powszechnego oszustwa z art. 286§1 k.k. Nawet zatem uznając, że osoba taka korzysta z procedur postępowania podatkowego to nie narusza norm prawa podatkowego, bo podatnikiem nie jest, więc również nie godzi swoim zachowaniem w obowiązki podatkowe w szerokim ich rozumieniu.
Nie bez znaczenia dla prowadzonych rozważań są też argumenty przedstawione w już cytowanej glosie J. K. (2). Jak wskazuje autor publikacji „W literaturze i orzecznictwie pojawiają się wprawdzie poglądy zasadzające się na przekonaniu, że systematyka przestępstw w części szczególnej ustawy karnej niekoniecznie musi, a czasami wręcz nie może odpowiadać ściśle prowadzonej kwalifikacji przestępstw ze względu na ich przedmiot ochrony. Adresat normy sankcjonowanej musi jednak - moim zdaniem - zakładać chociaż minimum poprawności techniki legislacyjnej i posługiwania się językiem prawnym przez prawodawcę. Założeniem jest bowiem, że prawodawca buduje system przepisów oparty na regułach poprawnej konstrukcji systemu, które można i należy wykorzystać przy wykładni. Tym samym należy przyjmować charakter normatywny tytułu rozdziału stanowiącego część składową ustawy. W przeciwnym razie naruszylibyśmy jedną z zasad wykładni, a mianowicie zakaz wykładni per non est. Nie wolno bowiem interpretować przepisów prawnych tak, aby pewne ich fragmenty okazały się zbędne. Tym samym tytuł rozdziału Kodeksu karnego skarbowego, w którym znajduje się typ przestępstwa zakodowany w art. 62 § 2 k.k.s., powinien stanowić istotną wskazówkę interpretacyjną. Nie ma bowiem przekonywających argumentów wykładniczych, jak również natury aksjologicznej, aby rozszerzać zakres kryminalizacji występków stypizowanych w rozdziale 6 działu II Kodeksu karnego skarbowego również na zachowania wymierzone przeciwko innym dobrom prawnym, aniżeli obowiązki podatkowe, stanowiące przedmiot ochrony expressis verbis wskazany przez ustawodawcę w tytule rozdziału.” (J. K. (2), Karnoprawne konsekwencje wystawienia nierzetelnej faktury, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 25 lutego 2014 r. IV KK 426/13, s. 128).
W dalszej konsekwencji tych rozważań stwierdzić też należało, że oskarżony wystawiając fikcyjne faktury VAT, wprowadzając je do obiegu prawnego, celem doprowadzenia Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem nie tylko nie naruszył dyspozycji art. 76§1 k.k.s., ale również art. 62§2 k.k.s. Podstawą do przypisania sprawstwa tego czynu jest bowiem również ustalenie, że poprzez wystawienie nierzetelnej faktury doszło do naruszenia obowiązku podatkowego. Jak wykazano taki obowiązek po stronie spółek zarządzanych faktycznie przez oskarżonego nie powstał, więc i D. K. nie mógł w niego godzić. Nadto zwrócić należy uwagę na brzemiennie przepisu art. 62§1 i 2 k.k.s. z czasu popełnienia czynu. Wedle zatem art. 61§1 k.k.s. obowiązującego do 31.12.2016 kto wbrew obowiązkowi nie wystawiał faktury lub rachunku za wykonanie świadczenia, wystawiał je w sposób wadliwy albo odmawia ich wydania podlegał karze grzywny do 180 stawek dziennych, a takiej samej karze zgodnie z art. 62§2 k.k.s. podlegała osoba, która fakturę lub rachunek, określone w § 1, wystawiała w sposób nierzetelny albo takim dokumentem się posługiwała. Przepis ten wyraźnie, szczególnie w porównaniu z obecnym jego brzmieniem, wskazywał na wystawienie faktury za wykonanie świadczenia. Nie mógł zatem odnosić się do sytuacji kiedy została wystawiona faktura, a świadczenie nie zostało wykonane. Zdaniem sądu odwoławczego również językowa wykładnia art. 62§2 k.k.s. przemawiała za oceną, że swoim zachowaniem oskarżony nie wyczerpał znamion czynu z art. 62§2 k.k.s., ponieważ wystawił on nierzetelne faktury, które nie dokumentowały żadnego gospodarczego zdarzenia.
Podsumowując te rozważania podzielić należało zarzut obrońcy o tym, że swoimi zachowaniami oskarżony nie godził w obowiązki podatkowe i stąd nie mógł dopuścić się popełniania zarzucanych mu przestępstw skarbowych.
W przypadku czynów zarzucanych oskarżonemu w pkt IV i V dotyczących przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów obrońca nie przedstawił żadnych konkretnych racji podważających ustalenia sądu pierwszej instancji. Przy prawidłowej ocenie dowodów zaprezentowanej przez ten sąd w odniesieniu do tych zachowań nie było podstaw, by wywiedzione na jej podstawie ustalenia mogły zostać zakwestionowane.
W odniesieniu do oceny zarzutu apelacji dotyczącego czynu z pkt VIII aktu oskarżenia odwołać się należy jedynie do rozważań zaprezentowanych w sekcji 3.1. uzasadnienia wyroku dotyczących obrazy prawa materialnego. Oczywiście w świetle wyjaśnień oskarżonego nie można było kwestionować ustalenia, jakie wynikało z rozstrzygnięcia sądu, że jednorazowo posiadał on nieustalone ilości środka odurzającego w ilości niezbędnej do jednorazowego odurzenia. Nie było powodów, by w tym zakresie odmówić wiary oskarżonemu, bo dobrowolnie powiedział on o tym, że zażywał marihuanę.
|