|
3.1.
|
Prokurator zaskarżył powyższy wyrok w całości - na korzyść oskarżonej A. W. (1) - i na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. zarzucił: błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, a polegający na uznaniu, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala na uznanie A. W. (1) za winną popełnienia zarzucanego jej przestępstwa, podczas gdy wnikliwa ocena materiału dowodowego oraz ich prawidłowa ocena, uwzględniająca wskazania wiedzy, doświadczenia życiowego, zasady logicznego rozumowania prowadzi do wniosków przeciwnych.
Obrońca oskarżonej zaskarżył wydany wyrok w całości i na podstawie art. 438 pkt 1, 2 i 3 k.p.k. zarzucił:
1) obrazę przepisów prawa procesowego, mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie obrazę art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, w szczególności poprzez odmówienie wiarygodności części wyjaśnień oskarżonej, podczas gdy prawidłowa analiza i ocena tego dowodu prowadzi do wniosku, że wyjaśnienia oskarżonej są jednoznaczne, konsekwentne i znajdują oparcie w dokumentach będących dowodem w sprawie, a tym samym wyjaśnienia oskarżonej winny zostać uznane za wiarygodny dowód w sprawie;
2) obrazę przepisów prawa procesowego, mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie obrazę art. 2 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd I instancji dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, w szczególności poprzez niewłaściwą i niepełną analizę dokumentów, z których przeprowadzono dowód i przyjęcie, że wynika z nich zamiar oskarżonej przejęcia kwot znajdujących się na kontach syna, podczas gdy prawidłowa analiza i ocena dokumentacji bankowej oraz udokumentowanych wydatków czynionych przez oskarżoną przeczą ustaleniom Sądu;
3) błędy w ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, mające wpływ na treść wyroku, będące skutkiem wskazanych wyżej naruszeń prawa procesowego, a polegające na:
- nieprawidłowym przyjęciu istnienia zamiaru w postaci zamiaru bezpośredniego, jakim kierowała się oskarżona dokonując czynności bankowych w sytuacji, gdy sam przebieg operacji bankowej, sposób jej przeprowadzenia i dalsze czynności oskarżonej wskazują na brak zamiaru popełnienia przestępstwa,
- nieprawidłowym przyjęciu, iż oskarżona spowodowała szkodę majątkową i pokrzywdziła D. M. (1) w sytuacji, gdy z analizy materiału dowodowego sprawy wynika, że nie powstała szkoda, a D. M. (1) nie została pokrzywdzona,
- nieprawidłowej ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu, w tym zwłaszcza w zakresie wyrządzonej szkody (która nie powstała), okoliczności popełnienia czynu i motywacji oskarżonej;
4) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 286 § 1 k.k., art. 294 § 1 k.k. oraz art. 922 k.c., art. 924 k.c., art. 925 k.c., art. 1034 k.c., art. 1035 k.c., art. 1036 k.c., art. 1051 k.c., art. 199 k.c., art. 201 k.c. i art. 109 k.c. oraz art. 686 k.p.c. poprzez przyjęcie, że w świetle przywołanych przepisów kodeksu karnego, kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego i ustalonych przez Sąd Okręgowy okolicznościach faktycznych możliwe jest naruszenie norm prawa karnego w przywołanych wyżej przepisach poprzez wyrządzenie szkody, uzyskanie korzyści majątkowej kosztem innej osoby oraz działanie na szkodę innej osoby podczas, gdy działania oskarżonej sankcjonowane były przez przepisy materialne i procesowe prawa cywilnego.
|
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
☐ zasadny
☒ częściowo zasadny
☐ niezasadny
|
|
|
Wniesione przez Prokuratora Rejonowego w Koszalinie i obrońcę oskarżonej A. W. (1) apelacje okazały się zasadne przede wszystkim w takim zakresie, w jakim wskazywały na konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W szczególności podnoszone w apelacji obrońcy uchybienia procesowe (art. 438 pkt 2 k.p.k.), jakie były udziałem Sądu Okręgowego, a w tym przeprowadzenie dowolnej, nierespektującej zasady poprawnego myślenia, nie zaś statuowanej przepisem art. 7 k.p.k. zasady swobodnej (wszechstronnej) oceny dowodów, w powiązaniu z dostrzeżonymi przez sąd
ad quem uchybieniami z art. 410 k.p.k. i art. 442 § 3 k.p.k. (art. 440 k.p.k.) skutkowały bowiem wydaniem przedwczesnego orzeczenia skazującego A. W. (1) za przestępstwo oszustwa, przy braku należytego wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy. Uchybienia te rzecz jasna pozwalają skutecznie zakwestionować także i dotychczas poczynione ustalenia faktyczne (art. 438 pkt 3 k.p.k.) - trafnie akcentowane i podważane w apelacji oskarżyciela publicznego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że poprawne ustalenie stanu faktycznego (w każdej sprawie) jest konsekwencją prawidłowej oceny wszystkich ujawnionych w toku procesu dowodów. Sąd Apelacyjny ograniczył jednocześnie rozpoznanie wniesionych środków odwoławczych jedynie do tych uchybień, które generalnie implikowały wydanie rozstrzygnięcia kasatoryjnego, gdyż odnoszenie się do pozostałych, szczegółowych argumentów zawartych w tychże apelacjach, a w tym zwłaszcza wskazujących na konieczność uniewinnienia oskarżonej A. W. (1), względnie postąpienia po myśli art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k., byłoby w tej sytuacji przedwczesne (art. 436 k.p.k.). Konstatacja ta nie przesądza rzecz jasna o ostatecznym (przyszłym) kształcie rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy karnej w postępowaniu ponownym.
Analiza płaszczyzny jurydycznej niniejszej sprawy karnej, dokonana przez tutejszy Sąd Apelacyjny prowadzi do nieodpartej konstatacji, że aktualnie nie jest możliwe wydanie orzeczenia reformatoryjnego, stąd niezbędne stało się uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego wraz z orzeczeniem następczym – przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Koszalinie. Mianowicie w określonym, niepowtarzalnym układzie procesowym, jaki wytworzył się w niniejszej sprawie (uwarunkowaniach faktycznych i prawnych – o czym niżej będzie mowa), było to jedyne racjonalne postąpienie, albowiem bez ponowienia postępowania dowodowego oraz dokonania rzetelnej, wszechstronnej oceny całokształtu zebranych dowodów (w ich wzajemnym powiązaniu), w sposób odpowiadający standardowi przewidzianemu w art. 7 k.p.k., nie jest w ogóle możliwe wyjaśnienie występujących w sprawie wątpliwości i dokonanie prawdziwych ustaleń faktycznych, w sposób pozbawiony błędów natury logicznej i faktycznej, tudzież zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, zaś w konsekwencji - wydanie trafnego i sprawiedliwego rozstrzygnięcia.
Nie będzie odkrywcze stwierdzenie, że w każdej sprawie, w której oskarżony i pokrzywdzony przedstawiają odmiennie przebieg zdarzeń, to właśnie na sądzie orzekającym spoczywa powinność dokonania racjonalnego wyboru konkretnej wersji, co jednak musi być poprzedzone niezwykle wnikliwą i skrupulatną analiza wszystkich dowodów zarówno osobowych, jak i rzeczowych, przeprowadzoną w ich wzajemnym powiązaniu, w sposób wolny od uproszczeń, nie tylko z zachowaniem zasady obiektywizmu ale i poszanowaniem reguł logiki i doświadczenia życiowego. Dopiero bowiem wówczas możliwy jest rozsądny wybór jednej z wersji, poparty należytym rzeczowym uzasadnieniem dlaczego odrzucono wersję przeciwną. Naturalnie wybór wiarygodnych źródeł dowodowych jest przy tym przede wszystkim prerogatywą sądu stykającego się bezpośrednio z dowodami i odnoszącego wrażenia z przebiegu całości rozprawy głównej, zaś swobodna ocena dowodów ograniczona jest powinnością przedstawienia rozumowania, które doprowadziło ten sąd do dokonanego wyboru. Jest to jednak niezbędne, dla ustrzeżenia się od dowolności, usuwającej ów wybór tak spod kontroli stron, jak i nadzoru instancyjnego. Sąd odwoławczy musi bowiem zweryfikować racjonalność rozumowania przedstawionego w zaskarżonym wyroku, a czyni to na podstawie argumentów przytoczonych w apelacji i w zasadzie wyłącznie w zakresie wyznaczonym tą skargą (z wyjątkami przewidzianymi w art. 435, art. 439 § 1, art. 440 i art. 455 k.p.k.).
W realiach przedmiotowej sprawy niewątpliwie trafny był zasadniczy zarzut afirmowany w apelacji obrońcy – obrazy przepisów postępowania – art. 7 k.p.k. (zarzut ten występuje też w uzasadnieniu apelacji prokuratora), która mogła mieć i
de facto miała wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a wynikającej z niepełnej analizy zebranego materiału dokumentarnego, m.in. prowadzonego postępowania spadkowego oraz wyjaśnień oskarżonej A. W. (1).
Nota bene obie wniesione apelacje zasadnie wskazują na silne zakorzenienie rozpoznawanej sprawy karnej w złożonym stosunku cywilnoprawnym, który ukształtował się pomiędzy stronami. Znamiennym jest, że w przedmiotowej sprawie Sąd Okręgowy stanął przed koniecznością samodzielnego, bądź też w oparciu o rozstrzygnięcia sądów cywilnych, ustalenia i rozważenia całokształtu stosunków cywilnoprawnych, które wynikły ze spadkobrania po R. W. (1), tak co do zasad stwierdzenia nabycia spadku po nim, rozliczeń długów spadkowych oraz zarządu rzeczą wspólną. Jest to o tyle istotne, że oskarżonej A. W. (1) zarzucono subsydiarnym aktem oskarżenia popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wypłatę z rachunków bankowych łącznie kwoty 322.431,49 zł na szkodę swojej wnuczki - D. M. (1). Co do zasady, przypisanie przestępstwa oszustwa sprawcy wymaga przecież bezspornego wykazania, że obejmował on swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim kierunkowym nie tylko to, że wprowadza w błąd inną osobę, ale także to, że doprowadza w ten sposób ją (bądź osobę trzecią) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i jednocześnie chce wypełnienia tych znamion. Niekorzystne rozporządzenie mieniem to wszelkie czynności zmierzające do pogorszenia sytuacji majątkowej pokrzywdzonego. Z kolei podstawą do dokonania oceny czy niekorzystne rozporządzenie mieniem rzeczywiście nastąpiło, jest porównanie sytuacji pokrzywdzonego istniejącej przed i po dokonaniu rozporządzenia.
Mając na uwadze powyższe względy nie sposób odmówić racji wniesionym apelacjom, że uzasadnione wątpliwości - w aktualnym stanie sprawy - budzi przypisanie oskarżonej A. W. (1) przestępstwa oszustwa i to wiernie w kształcie nakreślonym w wyroku, tj. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 322.431,49 zł na szkodę córki zmarłego (wnuczki oskarżonej) D. M. (1). Sąd Okręgowy ograniczył się tutaj do wskazania, że: oskarżona przyznała, iż dokonała przelewu tych środków, A. W. (1) dysponowała pełnomocnictwem ogólnym do rachunków syna, ale wygasa ono ze śmiercią mocodawcy i oskarżona miała mieć tego świadomość. Jednocześnie, zdaniem Sądu I instancji, działania takie miały na celu zabezpieczenie jej interesów, chciała mieć dostęp do pieniędzy syna, które jak wynika z jej wyjaśnień traktowała jako własne (str. 7-8 uzasadnienia SO). Tymczasem prokurator trafnie akcentuje okoliczności wcześniejszej choroby R. W. (1), prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, fakt wspólnego zamieszkiwania ww. z oskarżoną, co nie znalazło się w polu uwagi Sądu I instancji, a mogło mieć wpływ na dokonaną ocenę działania oskarżonej. Nadto A. W. (1) twierdziła, że wszelkie działanie jakie podejmowała w stosunku do majątku pozostawionego przez syna miały na celu jak najlepsze zabezpieczenie i zatroszczenie się o masę spadkową, aż do prawomocnego rozstrzygnięcia postępowania spadkowego, tj. aby nieruchomości popadły w zadłużenie i ruinę i aby spadek należny wnuczce – D. M. (1) nie został umniejszony. Stanowisko Sądu Okręgowego nie uwzględnia należycie także i tej okoliczności, że jak wynika z materiału dowodowego oskarżona A. W. (1) przekazała wnuczce – D. M. (1) poliso-lokaty, w których została wskazana przez R. W. (1) jako osoba uposażona. Prokurator trafnie też sygnalizuje, że Sąd Okręgowy nie wyjaśnił i nie rozważył należycie, że oskarżona A. W. (1) była przekonana, iż może dysponować pieniędzmi zgromadzonymi na kontach syna, uznając, że działa zgodnie z jego wolą, co mogło mieć wpływ na nietrafność ustaleń co do przypisane jej odpowiedzialności za przestępstwo oszustwa na szkodę D. M. (1).
Prokurator nie bez racji podnosi, że oszustwem jest każda czynność o charakterze dyspozycji majątkowej odnosząca się do ogółu praw majątkowych, ale i zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, która skutkuje ogólnym pogorszeniem sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym i szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości. W nawiązaniu to tej kwestii wypada zauważyć, że niekwestionowana jest przecież okoliczność, że pomiędzy stronami nie doszło jeszcze do działu spadku. Oznacza to, że zgodnie z art. 1034 § 1 k.c. spadkobiercy ponoszą aktualnie solidarną odpowiedzialność za długi spadkowe. Jeżeli jeden ze spadkobierców spełnił świadczenie, może on żądać zwrotu od pozostałych spadkobierców w częściach, które odpowiadają wielkości ich udziałów. Do wspólności majątku spadkowego stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, z zachowaniem przepisów tytułu VIII księgi czwartej k.c. (art. 1035 k.c.). Taki stan prawny miejsce tak obecnie, jak i wtedy, gdy oskarżona miała podejmować działania objęte oskarżeniem, albowiem prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku postanowienie o nabyciu spadku wywołuje skutki od początku (wstecz -
ex tunc). Zgodnie z treścią art. 922 § 1 k.c. prawa i obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na podstawie ustawy lub rozporządzenia
mortis causa (testamentu) na jedną lub kilka osób. Polski system prawny nie dopuszcza spadków wakujących lub bezdziedzicznych, a w braku ustalenia tożsamości spadkobiercy spadek uważa się za nie objęty. W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd bada zarówno tytuł powołania do spadku, jak i przesłanki materialno-prawne sukcesji, a dopiero w jego wyniku ustala krąg rzeczywistych spadkobierców. Postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku i zarejestrowanie aktu poświadczenia dziedziczenia mają charakter deklaratywny, gdyż stwierdzają sukcesje generalną następującą z mocy prawa z chwilą jego otwarcia. Nie uchybia temu stanowisku przepis art. 1027 k.c., w myśl którego wskazane orzeczenie jest wyłącznym dowodem praw wynikających z dziedziczenia wobec osób trzecich nie roszczących sobie praw do spadku z tytułu dziedziczenia. Nie budzi również wątpliwości, że zarówno kodeks cywilny jak i kodeks postępowania cywilnego posługują się pojęciem „spadkobierca” w różnym znaczeniu. Z jednej strony określa się nim osobę, która nabywa spadek z chwilą jego otwarcia (art. 925 k.c.), z drugiej wprowadza domniemanie ustawowe, że spadkobiercą (art. 1025 § 2 k.c.) jest osoba, która uzyskała stwierdzenie nabycia spadku albo poświadczenie dziedziczenia (zob. uzasadnienie uchwały SN z dnia 19 października 2017 r., III CZP 48/17). W tym zakresie podkreślić należy, że Sąd I instancji w niniejszej sprawie związany był ustaleniami poczynionymi przez sąd spadku, zarówno co do podstawy dziedziczenia, kręgu spadkobierców i ich udziałów. W świetle stosownych przepisów wyłączona została możliwość kwestionowania praw spadkobiercy w drodze zarzutu procesowego w innym postępowaniu. Dopóki zatem postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku nie zostanie zmienione bądź uchylone, w trybie przewidzianym w k.p.c., wiąże sąd orzekający w innej sprawie, a przeprowadzenie dowodów zmierzających do jego obalenia jest niedopuszczalne. Wprawdzie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znalazły się odniesienia, że do majątku spadkowego mają odpowiednie zastosowanie przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych (art. 199 k.c.) czego konsekwencją było ustalenie, że spadkobiercom R. W. (1) przysługiwało niepodzielne prawo własności do majątku spadkowego i do zakończenia postępowania o dział spadku potrzebna była zgoda wszystkich spadkobierców, ponieważ aż do działu spadku mienie wchodzące w skład majątku spadkowego jest mieniem cudzym (str. 8 uzasadnienia SO). Jednakże uwadze Sądu I instancji uszła okoliczność, że przepis art. 199 k.c. nie wyczerpuje problematyki rozporządzania rzeczą wspólną oraz czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Pominięto mianowicie także regulację art. 201 k.c. (a więc reguł rządzących czynnościami zwykłego zarządu) ale i treści przepisu art. 209 k.c. Jak wskazuje cywilistyka, ten rodzaj czynności mieści się w pojęciu zarządu rzeczą wspólną, a zatem może obejmować zarówno czynności procesowe, prawne, jak i faktyczne. Czynności te nie dotyczą przy tym tylko zwykłego zarządu, ale mogą go także przekraczać. Pojęcie to obejmuje działanie nastawione na ochronę wspólnego dobra podejmowane w obliczu niebezpieczeństwa zagrażającego rzeczy wspólnej (zob. J. Bocianowska [w:] J. Ciszewski [red.], Kodeks cywilny. Komentarz, WKP 2019, Komentarz do art. 209). Perspektywa ta także została pominięta przez Sąd I instancji, który nie wyjaśnił w swej ocenie, czy oskarżona A. W. (1) zmierzała do zachowania wspólnego prawa (w szczególności poprzez wydatki na pałac w B.), czy też nie. Sąd I instancji przedwcześnie także przyjął, iż działanie A. W. (1) stanowiło przestępstwo oszustwa, skoro należycie nie wyjaśnił okoliczności związanych ze spłatą przez oskarżoną długów spadkowych, a przecież nie sposób sensownie w racjonalny sposób ocenić kwestii niekorzystnego rozporządzenia mieniem, gdy nic nie wiadomo o wzajemnej relacji aktywów (spadku) i pasywów (długów spadkowych). Sąd I instancji nie przeanalizował zatem, czy działania oskarżonej mogły być obliczone na celu utrzymanie masy spadkowej w niepogorszonym stanie, bez zwiększania pasywów w zakresie masy spadkowej, nie zaś (jak przyjęto w wyroku) – na osiągnięcie przez nią korzyści majątkowej, co nie bez racji podnosi w swojej skardze odwoławczej prokurator (str.5
in fine apelacji).
Poczynione dotychczas w sprawie ustalenia, co do przeznaczenia funduszy pobranych przez oskarżoną z konta zmarłego R. W. (1) powinny być dokładne, jak i kategoryczne i nie jest wystarczające jedynie wskazanie ogólnej kwoty wypłaconej przez oskarżoną z rachunków bankowych R. W. (1) (łącznie 322.431,49 zł). Przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stan faktyczny nie zawiera
de facto jednoznacznych wskazań w omawianym przedmiocie (s. 1-3 uzasadnienia SO) i dopiero przy okazji oceny dowodów podniesiono, że „nie ulega wątpliwości”, iż oskarżona poniosła koszty pochówku syna, postawienia mu pomnika oraz regulowała wszelkie należności związane z bieżącym utrzymaniem pałacu w B. (wchodzących w skład spadku po R. W. (1)), w tym podatkowe i związane z pracami remontowymi. Podano także w tymże uzasadnieniu, że potwierdzają to dokumenty przedłożone przez oskarżoną (s. 4 uzasadnienia SO).
Rzecz jednak w tym, że skoro Sąd I instancji nie ustalił i nie wskazał jakie konkretnie wydatki – z jakim przeznaczeniem i w jakich datach – oskarżona A. W. (1) poniosła z wypłaconych środków, słowem czy spożytkowała na powyższe cele całość, czy jedynie część wypłaconych środków, a podnosi tylko w uzasadnieniu (w odniesieniu do konkretnych wyliczeń) spłatę pożyczki zaciągniętej przez R. W. (1) wobec S. F. (105.000 zł jako równowartość 30.000 USD w czterech ratach: trzech w wysokości 30.000 zł i jednej w wysokości 15.000 zł, to nie sposób odmówić racji prokuratorowi i obrońcy, że wypłacone z rachunku bankowego pieniądze mogły być wydatkowane tylko na wskazywane przez skarżących cele.
Zasadnicza wadliwość i przedwczesność poczynionych w zaskarżonym wyroku ustaleń, w ocenie sądu
ad quem, wynika również z tego, że Sąd I instancji nie nadał odpowiedniego znaczenia rozstrzygnięciu sądu cywilnego o stwierdzenia nabycia spadku po R. W. (1), mimo, że postanowieniem z dnia 26 maja 2017 r. Sąd Okręgowy - na podstawie art. 22 § 1 k.p.k. - zawiesił postępowanie karne do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w sprawie I Ns 392/15 Sądu Rejonowego w Koszalinie, o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym R. W. (1). W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd Okręgowy wyraźnie wskazał, że postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku jest orzeczeniem kształtującym prawo (art. 8 § 2 k.p.k.), albowiem na nowo kształtuje stosunki właścicielskie w zakresie majątku spadkowego. Zasadnie także zauważył, że prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku rodzi domniemanie, że osoba, która uzyskała stwierdzenie nabycia spadku jest spadkobiercą i może dochodzić roszczeń z tytułu dziedziczenia spadku wobec osób trzecich oraz rozporządzać prawami należącymi do spadku. To prawomocne rozstrzygnięcie sprawy o stwierdzenia nabycia spadku (postanowienie SO w Koszalinie z dnia 28 marca 2019 r., sygn. akt VII Ca 843/18), nie przełożyło się jednak na dokonanie właściwej oceny realiów sprawy przedmiotowej, także i w aspekcie wysokości mienia będącego przedmiotem niekorzystnego rozporządzenia na szkodę D. M. (1) (o czym szerzej poniżej). Wprawdzie w racjonalny sposób Sąd I instancji wskazywał wcześniej na potrzebę zawieszenia postępowania, jednakże pominął specyficzny charakter prawa karnego, które, co nie ulega wątpliwości, stanowi
ultima – nie zaś
prima – ratio stosunków społecznych. Prawo karne jest gwarantem przestrzegania norm przewidzianych w różnych dziedzinach prawa, które to wyznaczają powinność zachowania człowieka w określonych sytuacjach, tworząc system nakazów i zakazów. Prawo karne udziela więc wsparcia określonych sferom stosunków społecznych objętych daną dziedziną prawa. Chodzi jednak w tym wypadku o niewielki zakres norm sankcjonowanych, tj. norm nakazujących zachowanie takie, którego spełnieniem jest zasadniczym celem stanowienia norm prawnych. W tym kontekście przyjąć należy, że z istoty prawa karnego wynika jego subsydiarny charakter związany z cechą prawa karnego jako
ultima ratio (zob. wyrok SN z 07.05.2002 r., II KK 39/02, LEX nr 53316; Z. Ziembiński, Problemy podstawowe prawoznawstwa, Warszawa 1980, s. 159). Subsydiarność prawa karnego wyraża się w rozpoznawanej sprawie w tym, że dopiero w perspektywie kompleksowo ustalonych relacji cywilnoprawnych pomiędzy stronami będzie możliwe bezsporne ustalenie, czy oskarżonej rzeczywiście można przepisać przestępny zamiar oraz czy rzeczywiście doszło do przestępstwa oszustwa (art. 286 k.k.), czy też np. występku przywłaszczenia mienia z art. 284 k.k., skoro Sąd Okręgowy wskazuje też, że doszło do „przywłaszczenia mienia znacznej wartości” (s. 9 uzasadnienia SO), czy też w ogóle oskarżona powinna być ona uwolniona od odpowiedzialności karnej. Wprawdzie zdaniem Sądu Okręgowego A. W. (1) „działała z zamiarem powiększenia swojego majątku kosztem wnuczki” (s. 9 uzasadnienia SO), jednakże poza zakresem uwagi tegoż Sądu (pomijając już kwestię braku odniesienia SO do wyjaśnień oskarżonej, która wskazywała, że: „nie skrzywdziłam i nie skrzywdzę wnuczki”, „byłam przekonana, że w pierwszej kolejności mam spłacić długi” „wnuczka jest zabezpieczona finansowo, ja płacę za pałac również dla jej dobra” – s. 8 protokołu rozprawy z 10.01.2020 r.) była i ta istotna okoliczność, czy A. W. (1) wypłacając pieniądze z rachunku bankowego postąpiła w taki sposób, że rzeczywiście pozbawiła (czy też nie pozbawiła) D. M. (1) możliwości, aby w przyszłości ten składnik (te środki pieniężne) nie mogły być (definitywnie nie stały się) przedmiotem postępowania o działu spadku (zob. wyrok SN z 24.11.1998 r., III KKN 154/97, Prok. i Pr. 1999, z. 5, poz. 5; wyrok SA w Lublinie z 11.09.2014 r., II AKa 189/14, LEX nr 1527092). Skoro Sąd I instancji nie wyjaśnił tej istotnej okoliczności, to jak już wyżej zaznaczono, z tego też powodu nie sposób na obecnym etapie postępowania odeprzeć argumentacji obrońcy oskarżonej i prokuratora, że działanie A. W. (1) nie było ukierunkowane na osiągnięcie przez nią korzyści majątkowej, tylko utrzymanie masy spadkowej w niepogorszonym stanie.
Wypada przypomnieć, że w poprzednim rozstrzygnięciu kasatoryjnym (II AKa 9/17) wskazano już, że rzetelne ustalenia faktyczne dotyczące spłaty przez A. W. (1) długów spadkowych, winny być dokonane w konfrontacji z odpowiednią dokumentacją. Podniesiono tam również potrzebę rzetelnej analizy rozmiaru grożącej lub wyrządzonej szkody, którą należy przecież uwzględnić przy ocenie społecznej szkodliwości czynu zabronionego, niezależnie od tego, czy powstanie szkody należy do jego znamion. W ocenie sądu
ad quem Sąd I instancji uchybił jednak treści art. 442 § 3 i art. 410 k.p.k., skoro przywołanym już wyżej postanowieniem SO w Koszalinie z 28.03. 2019 r. (VII Ca 843/18), ustalono ostatecznie zasady dziedziczenia po zmarłym w dniu 13.11.2012 r. R. W. (1) i stwierdzono, że spadek po nim, na podstawie testamentu ustnego z dnia 11.11.2012 r. nabyły córka zmarłego - D. M. (1) (oskarżycielka posiłkowa) oraz matka zmarłego - A. W. (1) (oskarżona) w częściach równych. Zgodnie z art. 8 § 2 k.p.k. prawomocne rozstrzygnięcia kształtujące prawo lub stosunek prawny są wiążące dla sądu karnego. Jak już wskazano powyżej, postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku ma wprawdzie charakter deklaratoryjny, ale wywołuje skutek
ex tunc (wstecz) wskazując kto nabył spadek w chwili jego otwarcia, a więc w chwili śmierci R. W. (1). Sąd Apelacyjny aprobuje wyrażany w literaturze pogląd, że należy przyjmować jednak niepełną wartość przedmiotu wykonawczego w przypadku np. kradzieży (przywłaszczenia, sprzeniewierzenia) rzeczy stanowiącej współwłasność w częściach ułamkowych, stąd wartość „przywłaszczonego” mienia stanowić będzie wartość udziałów pokrzywdzonych (zob. T. Tyburczy: Kradzież czy przywłaszczenie rzeczy ruchomej z majątku wspólnego (współwłasności). Nawet zatem przy jednoznacznym przypisaniu oskarżonej przestępnego zamiaru (co obecnie, z powodów wyżej opisanych, nie miało miejsca – rozstrzygnięcie przedwczesne) A. W. (1) mogła doprowadzić D. M. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie co najwyżej 161.215,75 zł (tj. 1/2 wypłaconej z rachunków bankowych R. W. (1) kwoty 322.431,49 zł). Oznacza to, co również uszło uwadze Sądu Okręgowego, że w przedmiotowej sprawie nie ma mowy o tym, by oskarżonej A. W. (1) można było zasadnie przypisać popełnienie przestępstwa stypizowanego w art. 286 § 1 k.k. w stosunku do mienia znacznej wartości (art. 294 § 1 k.k.), którym jest przecież mienie, którego wartość w chwili popełnienia czynu zabronionego przekracza 200.000 zł (art. 115 § 5 k.k.). Na gruncie procesowym oznacza to, że właściwym do rozpoznania niniejszej sprawy (w toku ponownego postępowania w pierwszej instancji), stał się sąd rejonowy (w tym wypadku – Sąd Rejonowy w Koszalinie), gdyż sąd okręgowy rozpoznaje występek z art. 286 § 1 k.k. wówczas, gdy pozostaje on w związku z art. 294 § 1 k.k. (art. 25 § 1 pkt 2 k.p.k.).
Sąd Apelacyjny zwraca przy tym uwagę, że nie jest wykluczone, iż w sprawie ponownie będzie zachodziła potrzeba rozważenia zawieszenia postępowania z uwagi na treść art. 22 § 1 k.p.k., tj. do czasu zakończenia postępowania w przedmiocie działu spadku, w którym to, zgodnie z art. 686 k.p.c. rozliczane są spłacone długi spadkowe. Dodatkowo warto w tym względzie zauważyć, że pełnomocnik oskarżycieli posiłkowej przed sądem
ad quem oświadczył, że gdyby tylko oskarżona wykazała dobra wolę i doszło do porozumienia miedzy stronami w kwestii podziału spadku, to wówczas wycofałaby niezwłocznie wniesiony akt oskarżenia (protokół rozprawy odwoławczej z dnia 16.07.2020 r.).
Zatem biorąc powyższe pod uwagę, ze wzglądu na nierzetelny przewód sądowy, zaszła konieczność przeprowadzenia na nowo tegoż przewodu w całości, celem należytego wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla podjęcia sprawiedliwego końcowego rozstrzygnięcia i uniknięcia fragmentarycznej i wadliwej ocenę dowodów dotyczących zagadnień decydujących o ewentualnej odpowiedzialności karnej oskarżonej A. W. (1). Konieczne było zatem uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 437 § 2 k.p.k.).
|
|
|
Zatem biorąc powyższe pod uwagę, ze wzglądu na nierzetelny przewód sądowy, zaszła konieczność przeprowadzenia na nowo tego przewodu w całości celem należytego wyjaśnienia okoliczności istotnych dla podjęcia sprawiedliwego końcowego rozstrzygnięcia i uniknięcia fragmentarycznej i wadliwej oceny dowodów, dotyczących zagadnień decydujących o odpowiedzialności karnej oskarżonej A. W. (1). Konieczne było zatem uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 437 § 2 k.p.k.). Jak podkreśla się w piśmiennictwie i judykaturze ponowne przeprowadzenie przewodu sądowego w całości z przyczyn dowodowych dotyczy sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji nieprawidłowo przeprowadził dowody lub ocenił dowody, albo gdy sąd pierwszej instancji w ogóle nie ujawni żadnych dowodów, choć oprze na nich wyrok (zob. D. Świecki, Komentarz, WKP 2018, teza 45 do art. 539a k.p.k., J. Matras: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, WKP 2018, teza 9 do art. 437 k.p.k.; A. Bojańczyk, T. Razowski; Krytycznie o próbie ograniczenia orzekania kasatoryjnego w procesie karnym - uwagi na tle art. 437 § 2 k.p.k., Państwo i Prawo 2017, nr 10, s. 83.). Stanowisko to znajduje odzwierciedlenie w orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. wyroki: z 15.03.2018 r., II KS 4/18, z 09.10.2018 r., III KS 20/18; z 20.12.2018 r., IV KS 29/19). Konieczność przeprowadzenia wszystkich dowodów na rozprawie przed sądem pierwszej instancji będzie również zachodziła, gdy nieprawidłowe przeprowadzenie większości dowodów w sądzie pierwszej instancji spowoduje niemożność poddania ocenie tych prawidłowo przeprowadzonych. Innymi słowy, postępowanie przed sądem pierwszej instancji powinno też zostać przeprowadzone ponownie, jeżeli w kontekście wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia w kwestii odpowiedzialności karnej, z obiektywnego punktu widzenia nie prowadziło ono do możliwości poczynienia trafnych, prawdziwych ustaleń.
Nadto „uzupełnienie" powodów uchylenia wyroku Sądu Okręgowego stanowi przepis art. 440 k.p.k., który w szczególnym układzie procesowym jaki wytworzył się w przedmiotowej sprawie (subsydiarny akt oskarżenia wniesiony został w dniu 26 lutego 2016 r. (k. 2), stał się
lex specialis w stosunku do treści art. 437 § 2 k.p.k. Należy przypomnieć, że przepis art. 440 k.p.k. określa obowiązek kontroli zaskarżonego orzeczenia poza granicami zaskarżenia i zarzutami, a zastosowanie go powoduje zmianę zaskarżonego orzeczenia na korzyść oskarżonego lub jego uchylenie. Orzekanie w formule zmiany ma wymiar jednokierunkowy, wyłącznie na korzyść, zaś uchylenie orzeczenia nie przesądza samoistnie o pogorszeniu sytuacji oskarżonego; jeżeli natomiast orzeczenie nie było w ogóle zaskarżone na niekorzyść (tak, jak to ma miejsce w sprawie przedmiotowej), to na skutek uchylenia, na podstawie przepisu art. 440, nie może już w toku ponownego postępowania dojść do pogorszenia sytuacji oskarżonego w jakimkolwiek elemencie. Jak wskazuje się w doktrynie, do przepisów procesowych od 15.04.2016 r. w treści art. 440 znalazło się wprost nawiązanie do art. 437 § 2 zdanie drugie, a to oznacza ograniczenie możliwości wykorzystania tego przepisu do uchylenia zaskarżonego orzeczenia. Z kolei od 1.07.2015 r. (nowelizacją z 27.09.2013 r.) przepis art. 437 § 2 pozwala na uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania tylko w trzech wypadkach: stwierdzenia zaistnienia przyczyn określonych w art. 439 § 1, naruszenia reguł
ne peius z art. 455 oraz sytuacji, w której konieczne jest przeprowadzenie na nowo przewodu w całości. Nie odnosi się on w swojej treści do art. 440, z czego można wyprowadzić wniosek, że przepis art. 440 miał charakter
lex specialis i stanowił dodatkową – poza art. 437 § 2 – przesłankę uchylenia zaskarżonego wyroku. Przepis art. 437 § 2 k.p.k. nie został zmieniony w nowelizacji z 11.03.2016 r. zmieniającej Kodeks postępowania karnego od 15.04.2016 r. Przedstawione powyżej względy oznaczają, że z uwagi na treść uchwały SN [7 sędziów] z dnia 29 listopada 2016 r., I KZP 10/16 (OSNKW 2016, z. 12, poz. 79), że nowy przepis art. 440 musi być stosowany w trzech układach.
Pierwszy to akty oskarżenia wniesione do dnia 30.06.2015 r., gdzie stosownie do treści art. 36 pkt 2 nowelizacji z 27.09.2013 r. przepis art. 437 § 2 został „zamrożony" w tym brzmieniu, jakie miał do 30.06.2015 r. aż do wydania prawomocnego wyroku (także po uchyleniu wyroku sądu odwoławczego i przekazania temu sądowi – art. 37 nowelizacji z 27.09.2013 r.). Jeżeli proces ten toczy się dalej po 14.04.2016 r. i zachodzi konieczność stosowania nowego brzmienia art. 440 (zgodnie z w/w uchwałą SN z 29.11.2016 r., I KZP 10/16), to nowe brzmienie art. 440 odsyła do art. 437 § 2 zdanie drugie. Zdanie drugie art. 437 § 2 przepis ten miał tylko w wersji od 1.07.2015 r., a zatem to treść art. 437 § 2 w brzmieniu od 1.07.2015 r. określa zakres możliwego uchylenia wyroku. Drugi układ to akty oskarżenia wniesione po 30.06.2015 r., a przed 15.04.2016 r. Zgodnie z treścią art. 25 ust. 1 nowelizacji z 11.03.2016 r. postępowanie w tych sprawach toczy się według przepisów dotychczasowych do prawomocnego zakończenia postępowania, a to oznacza, że przepis art. 440 k.p.k. jest stosowany w poprzednim brzmieniu, w którym nie nawiązywał do treści art. 437 § 2 k.p.k.. Jeżeli zatem sąd odwoławczy uzna, że przepis art. 440 stanowi „uzupełnienie" powodów uchylenia wyroku, a zatem jest
lex specialis w stosunku do art. 437 § 2 (w brzmieniu od 1.07.2015 r.), to nie musi baczyć na ograniczenie z art. 437 § 2 zdanie drugie - art. 25 ust. 1 nowelizacji z 11.03.2016 r. (J. Matras: Kodeks postępowania karnego. Komentarz do art. 440 K.p.k., WKP, 2018). Jak już wyżej zaznaczono subsydiarny akt oskarżenia w niniejszej sprawie wniesiono w dniu 26.02.2016 r. (druga procedura – drugi z ww. układ procesowy).
Mając te uwagi na względzie Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, iż wystąpiły warunki z art. 437 § 2 k.p.k. dające możliwość wydania wyroku kasatoryjnego i przekazania sprawy, do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji - Sądowi Rejonowemu w Koszalinie.
|