II CSKP 7/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
30 maja 2025 r.
SSN Beata Janiszewska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Dariusz Pawłyszcze
SSN Piotr Telusiewicz
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 30 maja 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej H.K.
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z 21 września 2021 r., XI Ga 102/21,
w sprawie z powództwa S. spółki akcyjnej w P.
przeciwko H.K.
o zapłatę,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu, pozostawiając
temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania
kasacyjnego.
zd. odr.
Dariusz Pawłyszcze
Beata Janiszewska
Piotr Telusiewicz
[J.T.]
II CSKP 7/23
2
UZASADNIENIE
Powódka S. S.A. w P. wniosła o zasądzenie od pozwanej H.K. 58 508,43 zł
wraz z odsetkami. Do pozwu dołączono weksel. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-
Fabrycznej we Wrocławiu wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, którym
uwzględnił roszczenie powódki w całości. Następnie, gdy okazało się, że miejsce
zamieszkania pozwanej nie jest znane, Sąd Rejonowy uchylił wydany w sprawie
nakaz zapłaty i zawiesił postępowanie. Kolejno, na wniosek powódki, ustanowiono
dla pozwanej kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu w osobie adwokatki M.
K., po czym podjęto postępowanie w sprawie.
Kuratorka pozwanej wniosła odpowiedź na pozew. Pismo to zostało jednak
zwrócone na podstawie art. 132 § 1 zd. 3 k.p.c. z uwagi na niezawarcie w nim
oświadczenia o doręczeniu odpisu pisma drugiej stronie albo o nadaniu tego pisma
za pośrednictwem operatora, o którym mowa w art. 165 § 2 k.p.c. W konsekwencji
3 sierpnia 2020 r. Sąd Rejonowy – na podstawie art. 339 § 1 k.p.c. – wydał wyrok
zaoczny, którym uwzględnił powództwo w całości.
Pozwana, nadal reprezentowana przez ww. kuratorkę, wniosła sprzeciw od
wyroku zaocznego, domagając się jego uchylenia i oddalenia powództwa. Sąd
pierwszej instancji wyrokiem z 4 grudnia 2020 r. utrzymał wyrok zaoczny w całości
w mocy. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym pozwana wniosła również
pismo z 24 sierpnia 2020 r., jednak zostało ono zwrócone na podstawie
art. 132 § 1 zd. 3 k.p.c., wobec czego nie przeprowadzono wskazanych w tym
piśmie dowodów.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił apelację powódki, uznając, że Sąd
pierwszej instancji prawidłowo zwracał pisma pozwanej, gdyż działająca za nią
kuratorka była adwokatem, toteż podlegała obowiązkom wynikającym
z art. 132 § 1 zd. 1 i 2 k.p.c. Wskazał przy tym, że art. 132 § 1 k.p.c. nie zawiera
zastrzeżenia, zgodnie z którym przepis ten znajduje zastosowanie między osobami
w nim wymienionymi tylko wówczas, gdy występują one w roli pełnomocników
procesowych, a nie w charakterze kuratorów. Należy zatem uznać, że
art. 132 § 1 k.p.c. „odnosi się do wszystkich występujących w sprawie adwokatów,
radców prawnych, rzeczników patentowych oraz radców Prokuratorii Generalnej
II CSKP 7/23
3
Skarbu Państwa, niezależnie od tego, czy są oni pełnomocnikami z wyboru, z urzędu,
czy ustanowionymi kuratorami”. Także bowiem w razie ustanowienia kuratorem dla
osoby nieznanej z miejsca pobytu przedstawiciela jednego z tych zawodów, prawnik
wykonujący dany zawód występuje „jako reprezentant tej osoby,
a zatem profesjonalista”. Wobec powyższego przyjęto, że działania Sądu w postaci
wydania wyroku zaocznego oraz zwrotu pisma zawierającego wnioski dowodowe
były prawidłowe, co uzasadniało oddalenie apelacji strony pozwanej.
Pozwana wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego, zarzucając
naruszenie art. 132 § 1 k.p.c. przez jego zastosowanie, podczas gdy obowiązek
dokonywania tzw. doręczeń bezpośrednich dotyczy wyłącznie profesjonalnych
pełnomocników, a nie kuratorów. Skarżąca wskazała przy tym na status kuratora jako
przedstawiciela ustawowego (a nie pełnomocnika) strony i stwierdziła, że
wspomniane przez nią naruszenie przepisów postępowania skutkowało
nieważnością postępowania przez pozbawienie strony możności obrony jej praw
(art. 379 pkt. 5 k.p.c.).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się zasadna, co skutkowało uchyleniem
zaskarżonego orzeczenia.
Na wstępie należy zidentyfikować problem prawny, który został przedstawiony
w podstawie kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania. Zgodnie
z art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. w toku sprawy adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy
oraz Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej doręczają sobie nawzajem
bezpośrednio odpisy pism procesowych z załącznikami. Wbrew treści zarzutu
kasacyjnego unormowany w tym przepisie obowiązek doręczeń bezpośrednich, a co
za tym idzie także złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 132 § 1 zd. 2 k.p.c.,
dotyczy wprost osób o określonym statusie zawodowym, w tym adwokatów i radców
prawnych – bez jednoznacznego wskazania, że obowiązek ten znajduje
zastosowanie jedynie wówczas, gdy osoby występują w roli pełnomocników. Gdyby
już z treści art. 132 § 1 k.p.c. wynikało, że odnosi się on wyłącznie do tzw.
profesjonalnych pełnomocników, to skarga kasacyjna byłaby oczywiście
uzasadniona. Nie budzi bowiem wątpliwości, że w toku instancji pozwaną
II CSKP 7/23
4
reprezentowała wprawdzie osoba wykonująca zawód adwokata, lecz działająca jako
kurator, a nie pełnomocnik pozwanej. Tymczasem kurator procesowy – zarówno
ustanowiony w trybie art. 69 § 1 k.p.c., jak i działający w sytuacji opisanej
w art. 144 § 1 k.p.c. – nie jest pełnomocnikiem, lecz przedstawicielem ustawowym
strony (zob. wyrok SN z 28 listopada 2017 r., III PK 170/16, uchwałę SN z 24 stycznia
2020 r., III CZP 41/19, oraz postanowienie SN z 26 kwietnia 2022 r., III CZ 136/22).
Źródłem problemu występującego w sprawie jest właśnie to, że
art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. nie określa jednoznacznie, czy wskazanych w nim podmiotów
i jednostki organizacyjnej (dla uproszczenia w dalszym toku wywodu określanych
także łącznie wspólną nazwą podmiotów lub osób), czyli adwokatów, radców
prawnych, rzeczników patentowych oraz Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej
Polskiej (dalej: Prokuratoria lub PGRP), dotyczy on wyłącznie wówczas, gdy
występują jako pełnomocnicy strony, czy – przeciwnie – niezależnie od pełnionej
przez nich roli procesowej, w tym także w sytuacjach, gdy, jak w okolicznościach
niniejszej sprawy, działają jako przedstawiciele ustawowi strony.
Wyniki językowej wykładni art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. nie prowadzą do
jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Z jednej strony słowne ujęcie tego przepisu może wskazywać, że – lege non
distinguente – doręczenia bezpośrednie powinny być dokonywane w każdym
przypadku, w którym (pomijając wyjątki, jak w art. 132 § 11 k.p.c.) pismo procesowe
pochodzące od adwokata, radcy prawnego, rzecznika patentowego lub PGRP ma
być doręczone bezpośrednio innej osobie wskazanej w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c.
Poprzestanie na takim odczytaniu przepisu prowadziłoby do wniosku, że obowiązek
doręczeń bezpośrednich powstaje zawsze wtedy, gdy pismo procesowe jest
składane przez osobę będącą adwokatem lub radcą prawnym, i jednocześnie ma
ono (jego odpis) trafić do innego podmiotu wymienionego w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c.
Uwzględniając unormowane w Kodeksie postępowania cywilnego role procesowe,
w jakich mogą występować osoby wykonujące zawód adwokata lub radcy prawnego
(art. 87 i art. 871 § 2 k.p.c.), należałoby uznać, że mowa także o przypadkach, gdy
osoby te są stroną albo uczestnikiem postępowania, lub działają jako organ albo
II CSKP 7/23
5
przedstawiciel ustawy strony, np. jako rodzic małoletniego powoda lub kurator,
o którym mowa w art. 144 § 1 k.p.c.
Z drugiej jednak strony z art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. można, bez uszczerbku dla
dyrektyw wykładni językowej, wyprowadzać odmienne wnioski i argumentować, że
zwrot „adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy” odnosi się nie tyle do osoby,
która należy do określonej grupy zawodowej, ile w istocie do pełnionej przez tę osobę
funkcji pełnomocnika w postępowaniu sądowym. Wskazuje więc nie na każdą osobę
będącą adwokatem (radcą prawnym, rzecznikiem patentowym), lecz na to, że
pełnomocnikiem strony jest konkretnie adwokat, radca prawny itd. Taka wykładnia
przemawiałaby za powiązaniem roli adwokata czy radcy prawnego z funkcją
pełnomocnika procesowego, gdyż jest to podstawowa rola, którą przepisy Kodeksu
postępowania cywilnego przydają osobom o tym statusie zawodowym. W razie
działania adwokata czy radcy prawnego w innej roli, czyli jako strony, uczestnika,
organu osoby prawnej lub przedstawiciela ustawowego, w przepisach Kodeksu
postępowania cywilnego jedynie incydentalnie skutki prawne są wiązane z tym, że
osoba występująca w tej roli ma jednocześnie status profesjonalnego prawnika,
a wobec tego wysokie kwalifikacje zawodowe pozwalające np. odstąpić w jej
przypadku od obowiązkowego zastępstwa procesowego w ramach tzw. przymusu
adwokacko-radcowskiego (art. 871 § 2 k.p.c.).
Wobec niejednoznacznych wyników wykładni językowej art. 132 § 1 k.p.c.
odczytanie zawartej w nim normy powinno nastąpić z uwzględnieniem również
dyrektyw interpretacji systemowej i funkcjonalnej; przeprowadzenie takiego
wnioskowania odpowiada także dominującemu obecnie derywacyjnemu
paradygmatowi wykładni przepisów prawa. Włączenie argumentów systemowych
i funkcjonalnych w proces odkodowania treści normy prowadzi natomiast do
wniosku, że art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. dotyczy wyłącznie sytuacji, w której wskazane
w tym przepisie osoby działają jako zastępca (pełnomocnik) procesowy strony. Na
rzecz odejścia od pierwszego z wyżej wymienionych, czyli czysto językowego
odczytania art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c., przemawiają zarówno racje nawiązujące do
innych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego dotyczących działania
profesjonalnych pełnomocników, jak i konstatacja, że wykładnia odmienna
prowadziłaby do niemożliwych do przyjęcia rezultatów.
II CSKP 7/23
6
Pierwszy argument opiera się na stwierdzeniu, że wszystkie podmioty
wymienione w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c., czyli adwokaci, radcowie prawni, rzecznicy
patentowi oraz Prokuratoria (a nie – jak nieprecyzyjnie stwierdził Sąd drugiej
instancji – radcowie PGRP), zostali objęci działaniem tej regulacji z uwagi na
jednolitą rolę procesową, w której występują w postępowaniu. To właśnie jednolitość
wspomnianej roli uzasadnia stawianie tożsamego wymagania co do dokonywania
doręczeń bezpośrednich oraz podleganie jednakowym skutkom uchybienia temu
wymaganiu. Konstruktywna jest w tym punkcie analiza pozycji Prokuratorii
Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej.
Prokuratoria wykonuje zastępstwo procesowe Skarbu Państwa oraz innych
podmiotów na zasadach określonych w ustawie z dnia 15 grudnia 2016 r.
o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej jako swoisty „instytucjonalny
pełnomocnik”. W odniesieniu do PGRP zakres zastosowania art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c.
sprowadza się zatem do przypadków zastępstwa procesowego w rozumieniu
ścisłym, gdyż Prokuratoria - z punktu widzenia prawa cywilnego będąca jednostką
organizacyjną Skarbu Państwa – może działać w postępowaniu wyłącznie jako
pełnomocnik. Zarazem jednak z przywołanego ostatnio unormowania nie wynika, by
pozycja prawna pozostałych wymienionych tam podmiotów była odmienna, tzn. by
art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. niektórych z tych podmiotów (przede wszystkim PGRP)
dotyczył wyłącznie w razie występowania w roli pełnomocnika, a pozostałych
(zwłaszcza adwokatów i radców prawnych) także w innych funkcjach
w postępowaniu, w tym przedstawiciela ustawowego strony.
Wskazanie w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. na Prokuratorię Generalną RP powinno
być ocenione także przez pryzmat tego, że w innych przepisach określone
uprawnienia i obowiązki są przypisywane konkretnie radcom Prokuratorii. Z analizy
Kodeksu postępowania cywilnego wynika, że PGRP występuje w postępowaniu jako
instytucjonalny pełnomocnik, natomiast pozycja procesowa radców Prokuratorii jest
bardziej różnorodna. Określone skutki są wiązane z ich statusem także wówczas,
gdy – dysponując statusem zawodowym radcy PGRP – występują personalnie (poza
strukturami Prokuratorii) jako strona, organ lub przedstawiciel ustawowy strony.
W szczególności w stosunku do występującego w tych rolach radcy PGRP
wyłączone jest, zgodnie z art. 871 § 2 zd. 2 in fine k.p.c., wymaganie profesjonalnej
II CSKP 7/23
7
reprezentacji (tzw. przymusu adwokacko-radcowskiego) w postępowaniu przed
Sądem Najwyższym. Gdyby w art. 132 § 1 k.p.c. kluczem do obarczenia
obowiązkiem doręczeń bezpośrednich była sama przynależność do określonej grupy
zawodów prawniczych, potwierdzająca indywidualne kompetencje, to nie byłoby
zrozumiałe, dlaczego obowiązkowi temu mieliby nie podlegać radcowie PGRP,
należący niewątpliwie do grona profesjonalnych prawników.
Niewskazanie w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. radców PGRP z jeszcze jednej
przyczyny przemawia za stwierdzeniem, że przepis ten dotyczy tylko osób
występujących w roli pełnomocników: radcowie PGRP (jako radcowie, a nie osoby
prywatne, czyli niepowołujące się na swój status zawodowy) nie mogą działać jako
pełnomocnicy stron w jakimkolwiek innym przypadku, niż w sytuacji, w której działają
w ramach Prokuratorii. Także w postępowaniu przed Sądem Najwyższym warianty
wyłączenia w stosunku do nich przymusu adwokacko-radcowskiego
(art. 871 § 2 zd. 2 k.p.c.) obejmują wyłącznie działanie w charakterze strony, jej
organu lub przedstawiciela ustawowego. Nie są oni również wskazani
w art. 87 § 1 k.p.c. jako osoby mogące być pełnomocnikami (wyjątkowo, odmiennie,
w art. 5782 § 2 pkt 7, art. 6944 § 22 pkt 1 i art. 6944a § 1 k.p.c., przy czym radca PGRP,
aby móc występować w roli pełnomocnika, powinien jednocześnie spełniać
wymagania z art. 87 § 1 in fine k.p.c., np. być wstępnym uczestnika); natomiast
w art. 87 § 3 k.p.c. wprost mowa o wykonywaniu zastępstwa procesowego Skarbu
Państwa albo państwowej osoby prawnej przez Prokuratorię Generalną
Rzeczypospolitej Polskiej, a nie radcę Prokuratorii.
Bezpodstawne utożsamienie przez Sąd Okręgowy sytuacji procesowej PGRP
oraz radców Prokuratorii spowodowało, że status profesjonalnego prawnika, w tym
adwokata lub radcy prawnego, został uznany za przemawiający za objęciem tych
osób obowiązkiem dokonywania doręczeń bezpośrednich, jak również skutkami
niedopełnienia tego obowiązku. Dla pozwanej spowodowało to konsekwencje
w postaci zwrotu pism procesowych, w tym odpowiedzi na pozew, a następnie
wydania wyroku zaocznego oraz pominięcia wniosków dowodowych zawartych
w piśmie kuratora, zwróconym z uwagi na brak stosownej adnotacji, będącej
następstwem nieprzesłania odpisu pisma pełnomocnikowi powódki w trybie art. 132
§ 1 zd. 1 k.p.c.
II CSKP 7/23
8
Drugi argument na rzecz stanowiska, że obowiązek doręczeń bezpośrednich
odnosi się do podmiotów wymienionych art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. jedynie w razie
działania przez nich w charakterze pełnomocników, a nie w innych rolach
procesowych (strony, organu, przedstawiciela ustawowego), wynika z interpretacji
tego przepisu na tle szerszego otoczenia systemowego. Okazuje się bowiem, że
w sposób zbliżony do art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. sformułowano wiele przepisów, w tym
zamieszczonych w jego bezpośredniej bliskości (np. art. 1281 zd. 1 k.p.c. oraz
1301a § 1 zd. 1 k.p.c.), zawierających wyliczenie „adwokat, radca prawny, rzecznik
patentowy lub Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej”.
Przepisy te niekiedy wskazują wprost, że mowa o osobach występujących
w roli pełnomocnika procesowego, jak np. w art. 872 § 1 k.p.c. („obowiązuje
zastępstwo stron przez adwokatów, radców prawnych lub rzeczników patentowych”),
art. 872 § 3 k.p.c. (stanowiący o możliwości zwolnienia strony przez sąd
„z obowiązkowego zastępstwa przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika
patentowego”), art. 89 § 1 k.p.c. (dotyczący możliwości samodzielnego
uwierzytelnienia odpisu udzielonego pełnomocnictwa oraz odpisów innych
dokumentów wykazujących ich umocowanie), a także art. 98 § 2 i art. 99, art. 109 § 1,
art. 1281, art. 129 § 2, art. 161, art. 2053 § 4, art. 210 § 21, art. 327 § 1 k.p.c.
W innych przypadkach, jak w art. 1301a § 1, art. 1302 § 1 k.p.c., nie zostało
wprawdzie zawarte wskazanie na zastępstwo stron przez adwokata lub na działanie
adwokata w charakterze pełnomocnika, lecz całościowa wykładnia prowadzi do
wniosku, że adwokaci, radcowie prawni czy rzecznicy patentowi zostali w nich
wymienieni jako profesjonalni pełnomocnicy procesowi. Nawet więc w razie braku
wspomnianego sprecyzowania należy uznać, że mowa nie ogólnie o podmiotach
dysponujących określonym statusem zawodowym adwokata czy radcy prawnego,
lecz występujących konkretnie w roli pełnomocnika strony.
Wyliczenie „adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy lub Prokuratoria
Generalna Rzeczypospolitej Polskiej” należy zatem uznać za charakterystyczne dla
przepisów regulujących przypadki tzw. profesjonalnego zastępstwa procesowego;
w ten sposób następuje podkreślenie nie samego w sobie statusu zawodowego tych
osób, lecz także występowanie ich konkretnie w roli zawodowych pełnomocników
II CSKP 7/23
9
w postępowaniu cywilnym. Szczególny status adwokatów, radców prawnych,
rzeczników patentowych oraz Prokuratorii związany jest właśnie z występowaniem
w sprawach w charakterze zastępców procesowych, a nie tylko z przypisaniem im,
w związku z posiadanymi uprawnieniami zawodowymi, wysokiego, potwierdzonego
w określonych procedurach, poziomu wiedzy prawniczej. Jeśli natomiast status
zawodowy danej osoby ma znaczenie także wówczas, gdy występuje ona w roli innej
niż pełnomocnik, to jest to wyraźnie unormowane – jak w art. 871 § 2 k.p.c., w którym
mowa o działaniu adwokata jako strony, organu lub przedstawiciela ustawowego.
Unormowanie to ma jednak na celu wyłącznie umożliwienie samodzielnego (czyli bez
ustanowionego pełnomocnika profesjonalnego) działania osoby o potwierdzonych
kompetencjach zawodowych, w charakterze innym niż pełnomocnik procesowy.
Powyższe tezy znajdują odzwierciedlenie w treści art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c.
Wymienione w nim zostały te same podmioty, których wyliczenie widnieje w art. 132
§ 1 zd. 1 k.p.c., a jednocześnie wyraźnie wskazano, że zastępują one stronę
postępowania. Podmiotom tym, pod rygorem utraty zarzutu, stawiane jest
wymaganie zgłoszenia zastrzeżenia do protokołu w razie dopuszczenia się przez sąd
uchybienia przepisom postępowania. Zgodnie z art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c. stronie
zastępowanej przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub
Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej, która zastrzeżenia nie zgłosiła,
nie przysługuje prawo powoływania się na to uchybienie w dalszym toku
postępowania, przy czym w art. 162 § 2 zd. 2 k.p.c. wprost wskazano, że skutku
w postaci utraty prawa powoływania się na to uchybienie w dalszym toku
postępowania „nie niweczy wypowiedzenie lub cofnięcie pełnomocnictwa”. Właśnie
występowanie w roli pełnomocników powoduje potrzebę dodania zastrzeżenia, że
późniejsze (po zaniechaniu zgłoszenia zastrzeżenia) wypowiedzenie lub cofnięcie
pełnomocnictwa nie usuwa skutków wskazanych w art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c.
Należy z tego wnosić, że art. 162 k.p.c. dotyczy wyłącznie przypadków
zastępstwa w rozumieniu ścisłym, w których wymienione w nim osoby lub PGRP
działają jako pełnomocnicy. Z tej właśnie przyczyny, czyli formułowania wyższych
wymagań w odniesieniu do pełnomocników profesjonalnie reprezentującym strony
w postępowaniu sądowym, wprowadzane są wysokie standardy co do
podejmowanych czynności oraz rygory w razie uchybienia stawianym wymaganiom.
II CSKP 7/23
10
Nie powinno przy tym budzić wątpliwości, że art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c. nie
znajduje zastosowania np. do adwokata działającego we własnej sprawie albo
w charakterze kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu czy do rzecznika
patentowego będącego opiekunem swojego dorosłego ubezwłasnowolnionego
całkowicie dziecka. Jednocześnie analogiczne do tego unormowania wyliczenie
podmiotów w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. stwarza silny argument na rzecz tezy, że
również we wskazanym ostatnio wypadku mowa nie o samych w sobie podmiotach
o określonym statusie zawodowym, lecz o takich osobach, które ponadto działają
w postępowaniu konkretnie jako zastępcy procesowi strony. Nie byłby bowiem
zrozumiały brak harmonii w przyjętych rozwiązaniach prawnych polegający na tym,
że określony rygoryzm procesowy miałby stosować się z jednej strony tylko do danej
grupy podmiotów działających jako pełnomocnicy (jak w art. 162 k.p.c.), a z drugiej:
do tego samego katalogu osób działających w dowolnej roli procesowej (art. 132 § 1
k.p.c.).
Przedstawione wyżej stanowisko znajduje potwierdzenie w zestawieniu obu
analizowanych wyżej przepisów (art. 132 § 1 zd. 1 oraz art. 162 § 2 zd. 1 k.p.c.)
z odmiennie ukształtowanym art. 871 § 2 k.p.c., regulującym zdolność postulacyjną
przed Sądem Najwyższym. Z zestawienia tego wynika, że pozycja adwokatów lub
radców prawnych, działających jako pełnomocnicy strony, została unormowana
w sposób szczególny na tle kompetencji szerszego grona profesjonalnych
prawników, którzy dzięki wysokim kompetencjom zawodowym mogą występować
w postępowaniu sądowym. Pozycja procesowa, a w konsekwencji także zakres
wymagań i uprawnień stawianych adwokatom i radcom prawnym działającym jako
zawodowi pełnomocnicy stron, jest przy tym uregulowany częściowo odmiennie od
sytuacji innych zawodowych prawników (sędziów, prokuratorów, notariuszy itd.),
a nawet adwokatów lub radców prawnych, tyle że występujących w pozostałych
rolach możliwych w postępowaniu cywilnym, czyli strony, jej organu albo
przedstawiciela ustawowego.
W art. 871 § 2 k.p.c. w odniesieniu do szeregu podmiotów nastąpiło
wyłączenie stosowania art. 871 § 1 k.p.c., który wprowadza tzw. przymus adwokacko-
radcowski, polegający na konieczności reprezentowania strony przez pełnomocnika
będącego adwokatem albo radcą prawnym, a w sprawach własności intelektualnej
II CSKP 7/23
11
także przez rzeczników patentowych. Zakres tego wyłączenia został uregulowany
odrębnie dla adwokatów (radców prawnych, rzeczników patentowych) oraz dla
pozostałych osób, którym prawodawca przypisuje odpowiednie kompetencje
prawnicze. Co się tyczy wskazanej ostatnio grupy, to z art. 871 § 2 in medio k.p.c.
wynika wprost, że wyłączenie obowiązkowego zastępstwa adwokacko-radcowskiego
odnosi się do sytuacji, w której sama strona, jej organ, przedstawiciel ustawowy lub
pełnomocnik wykonuje określony zawód prawniczy, w tym sędziego, prokuratora,
notariusza albo profesora lub doktora habilitowanego nauk prawnych.
W tych przypadkach niewątpliwie możliwość działania przed Sądem
Najwyższym jest powiązana z uzyskaniem przez osobę określonego statusu
zawodowego (sędzia, prokurator, notariusz) lub z osiągnięciem tytułu lub stopnia
naukowego (profesor lub doktor habilitowany nauk prawnych). Wyraźne wskazano
przy tym, w jakich rolach w postępowaniu – strony, jej organu, przedstawiciela
ustawowego lub pełnomocnika – może wówczas występować osoba, co do której
ustawodawca zakłada dysponowanie profesjonalnymi umiejętnościami prawniczymi
na odpowiednio wysokim poziomie. Funkcję pełnomocnika osoby te mogą pełnić
tylko w zakresie wskazanym w art. 87 § 1 in fine k.p.c., czyli wyłącznie w razie
określonej relacji ze stroną postępowania, a nie – jak w przypadku pełnomocników
w osobie adwokatów lub radców prawnych – bez ograniczeń dotyczących powiązań
rodzinnych (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, stosunek przysposobienia)
czy majątkowych (związanie stałym stosunkiem zlecenia, współuczestnictwo
w sporze).
Z kolei pozycja adwokatów i radców prawnych została unormowana dwoiście,
w zależności od tego, czy osoby te występują w roli pełnomocnika procesowego, czy
jako strona, jej organ lub przedstawiciel ustawowy. O pierwszej roli mowa
w art. 87 § 1 k.p.c., który in principio stanowi, że pełnomocnikiem może być adwokat
lub radca prawny. W nawiązaniu do wcześniejszych wywodów należy podkreślić, że
adwokat i radca prawny mogą być pełnomocnikami strony bez potrzeby
pozostawania z nią w stosunku innym niż wynikający z pełnomocnictwa,
w szczególności w wymienionych wyżej stosunkach osobistych lub majątkowych.
II CSKP 7/23
12
Drugiej roli poświęcony jest natomiast art. 871 § 2 in fine k.p.c., w którym
wyłączenie stosowania art. 871 § 1 k.p.c. dotyczy jedynie adwokatów, radców
prawnych, radców PGRP itd. działających jako strona, jej organ lub przedstawiciel
ustawowy (bez wskazania na rolę pełnomocnika, o której mowa w art. 87 § 1 k.p.c.).
Z uwagi na kompetencje potwierdzone przynależnością do wskazanych grup
zawodowych mogą oni występować w postępowaniu przed Sądem Najwyższym, lecz
skoro działają w roli procesowej innej niż pełnomocnik, to konieczne jest odrębne
unormowanie ich pozycji, widoczne w art. 871 § 2 in fine k.p.c. Uzasadnione jest także
zróżnicowanie stawianych im wymagań, widoczne wprost m.in. w art. 162 § 2 zd. 1
k.p.c., w którym mowa o stronie „zastępowanej przez adwokata”, a konsekwentnie
odnoszone także do przypadku określonego w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c.
Wśród zawodowych prawników (wymienionych w art. 871 § 2 k.p.c.)
ustawodawca wyróżnił zatem w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. adwokatów, radców
prawnych, rzeczników patentowych oraz – zrównaną z nimi, choć będącą
instytucją – Prokuratorię, a określone wymagania postawił nieraz wyłącznie
przedstawicielom tej węższej grupy. Prowadzi to do wniosku, że wymagania
stawiane ww. osobom w unormowaniach dotyczących wyłącznie tej grupy – jak
w art. 132 § 1 k.p.c. – związane są właśnie z tym, że osoby te zasadniczo występują
w sprawach jako pełnomocnicy oraz że czynią to w ramach wykonywania swojego
zawodu, a w przypadku PGRP – w ramach swoich ustawowych zadań.
Wyniki wykładni systemowej wspierają więc wniosek, że
art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. dotyczy wyłącznie sytuacji, w których wymienione w nim
osoby lub instytucje działają jako pełnomocnicy (zastępcy) strony. Przepis ten został
bowiem sformułowany w sposób analogiczny do innych unormowań odnoszących
się konkretnie do pełnomocników (w tym art. 162 § 2 k.p.c.), a hipoteza wynikającej
z niego normy obejmuje występowanie w sprawie wyselekcjonowanej grupy
zawodowych prawników, których zadaniem jest działanie jako zastępcy procesowi
stron. Sens wyrażonego w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. obowiązku doręczeń
bezpośrednich jest natomiast oparty na tym samym założeniu, że wspomnianym
osobom, jako występującym w roli zawodowego pełnomocnika (a nie strony, jej
organu lub przedstawiciela ustawowego), stawiane są wyższe wymagania co do
czynności podejmowanych w postępowaniu sądowym.
II CSKP 7/23
13
Za przedstawionym wyżej stanowiskiem przemawia także wzgląd na wyniki
wykładni funkcjonalnej art. 132 § 1 k.p.c. Unormowanie to może bowiem pełnić
swoją funkcję wyłącznie w razie przyjęcia, że dotyczy tylko tych osób będących
adwokatami czy radcami prawnymi (lub rzecznikami patentowymi), które w danej
sprawie występują jako zawodowi pełnomocnicy. Rozszerzenie zakresu jego
zastosowania na podmioty wymienione w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c., niezależnie od ich
roli w procesie, godziłoby w gwarancje procesowe stron, a w praktyce nierzadko
byłoby także dalece utrudnione. Celem tego unormowania, badanym w ramach
wykładni funkcjonalnej, jest niewątpliwie usprawnienie postępowania dzięki
przeniesieniu części działań, które zwykle obciążają sąd, na strony postępowania
zastępowane przez wymienionych w nim pełnomocników lub PGRP.
Niewątpliwie u podstaw nakazania przedstawicielom określonych zawodów,
aby dokonywali bezpośrednich doręczeń pism procesowych, legło założenie
ustawodawcy, że osoby te cechują się odpowiednim poziomem profesjonalizmu i są
godne zaufania. Powierzenie im doniosłej funkcji doręczania korespondencji
procesowej nie tylko nie zagrozi więc sprawności postępowania, lecz poprawi tę
sprawność – bez ryzyka naruszenia gwarancji procesowych strony przeciwnej.
W innym razie, tj. bez przyjęcia opisanego tu założenia, przekazanie obowiązku
dokonywania doręczeń pism procesowych samym pełnomocnikom byłoby
oczywiście nieuzasadnione.
Posiadania kwalifikacji zawodowych, w tym co do odpowiednich standardów
postępowania, potrzebnych do prawidłowego realizowania funkcji art. 132 § 1 k.p.c.,
można wymagać od osób wykonujących zawód prawniczy, które podjęły się pełnienia
funkcji zastępcy procesowego strony – czy to wprost (w przypadku przyjęcia zlecenia
oraz związanego z nim pełnomocnictwa procesowego), czy pośrednio, w przypadku
zdecydowania się na wykonywanie zawodu, który może wiązać się z ustanowieniem
pełnomocnikiem z urzędu. Gdyby natomiast przyjąć, że wspomniane unormowanie
dotyczy każdego, kto ma uprawnienia adwokata, radcy prawnego i rzecznika
patentowego, w każdej sprawie i niezależnie od pełnionej przez tę osobę roli
procesowej (a zatem także w ich sprawie własnej lub w sprawie, w której
występują oni jako organ lub przedstawiciel ustawowy strony), to powstawałaby
wątpliwość co do aktualności wskazanego wyżej założenia, a także ryzyko
II CSKP 7/23
14
naruszenia gwarancji procesowych drugiej strony, ze skutkiem niepotrzebnych
perturbacji w postępowaniu sądowym.
Rygorystyczne wymagania wynikające z art. 132 § 1 k.p.c. dotyczyłyby
bowiem np. adwokata praktykującego wyłącznie w sprawach karnych, a jedynie
incydentalnie działającego jako uczestnik w sprawie o dział spadku lub jako
przedstawiciel ustawowy małoletniego w sprawie o alimenty. Konsekwentnie
wymagania te należałoby także stawiać osobom wpisanym na listę adwokatów,
radców prawnych czy rzeczników patentowych, lecz niewykonujących od wielu lat
tego zawodu, a ustanowionych np. kuratorem dla osoby nieznanej z miejsca pobytu
z uwagi na ich bliskie relacje z tą osobą. Nie sposób przyjąć, by działanie takie
sprzyjało sprawności postępowania oraz pozwalało na realizację gwarancji
procesowych stron. Przeciwnie, stawianie wspomnianych wymagań osobom
występującym w opisanych tu sytuacjach byłoby trudne do zaakceptowania.
Stanowisko, zgodnie z którym obowiązek dokonywania doręczeń
bezpośrednich dotyczy adwokatów i radców prawnych w każdej sytuacji, także gdy
nie występują oni w sprawie jako pełnomocnicy, mogłoby także prowadzić do
perturbacji w praktyce orzeczniczej. Osoba występująca w sprawie w charakterze
innym niż profesjonalny pełnomocnik nie ma obowiązku informowania o swych
profesjonalnych, prawniczych kwalifikacjach. Także Sąd nie jest obarczony
obowiązkiem przeprowadzania bieżącej kontroli tego, czy strona lub jej
przedstawiciel ustawowy albo organ posiada stosowne uprawnienia zawodowe.
Trudności mogłyby występować także w odniesieniu do działania kuratorów
ustanawianych przez sądy. Choć kształtującą się obecnie, godną aprobaty praktyką
wymiaru sprawiedliwości jest coraz częściej ustanawianie kuratorów właśnie
w osobach adwokatów lub radców prawnych, to uzyskanie statusu kuratora formalnie
nie jest uzależnione od legitymowania się uprawnieniami adwokata, radcy prawnego
czy rzecznika patentowego. Posiadanie stosownych kwalifikacji zawodowych może
być tylko faktycznym czynnikiem przemawiającym za powierzeniem tej roli danej
osobie. Nawet jednak jeśli objęła ona funkcję kuratora właśnie dzięki przekonaniu
sądu o wysokim poziomie kompetencji, potwierdzonym statusem profesjonalnego
pełnomocnika, to pozostaje kuratorem również w razie skreślenia z listy adwokatów
II CSKP 7/23
15
czy radców prawnych. Nie musi przy tym informować sądu ani strony przeciwnej (lub
pozostałych uczestników postępowania nieprocesowego) o tym fakcie, gdyż
posiadanie określonego statusu zawodowego, niezależnie od motywacji sądu, nie
jest ustawową przesłanką ustanowienia kuratora dla osoby nieznanej
z miejsca pobytu.
W konsekwencji, skoro brak jest obowiązku informowania sądu o utracie
uprawnień zawodowych adwokata lub radcy prawnego, to trudne byłoby do ustalenia
to, czy w sprawie należy stosować doręczenia bezpośrednie. Taka sytuacja
pozostawałaby w sprzeczności z celami rozwiązania przyjętego w art. 132 § 1 k.p.c.,
czyli usprawnieniem postępowania przy zachowaniu gwarancji procesowych stron.
Brak wiedzy sądu i strony przeciwnej (innych uczestników postępowania) o utracie
określonego statusu zawodowego przez kuratora, a co za tym idzie, dokonywanie
doręczeń w sposób nieodpowiadający przepisom prawa, każdorazowo skutkowałby
przy tym poważnym naruszeniem przepisów postępowania.
W praktyce możliwe jest także zaistnienie sytuacji odwrotnej, to jest nabycie
statusu osoby wymienionej w art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. przez ustanowionego już
wcześniej kuratora procesowego. Nierzadko zdarza się bowiem, że kuratorem
zostaje ustanowiony aplikant radcowski lub adwokacki. Również w takim wypadku
kurator nie ma obowiązku informowania o zmianie swojego statusu (choć w świetle
wyroku TK z 23 kwietnia 2025 r., SK 89/22, może leżeć to w jego interesie).
Podzielenie stanowiska Sądów powszechnych, zakwestionowanego w skardze
kasacyjnej, prowadziłoby natomiast do tego, że mimo braku zmiany statusu tej osoby
w postępowaniu (jako kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu), konieczne
byłoby wdrożenie doręczeń bezpośrednich. Doręczenia w inny sposób byłyby
natomiast, od chwili wpisu na listę osób wykonujących dany zawód prawniczy,
uważane za dokonane z naruszeniem przepisów, nawet jeśli pełnomocnik drugiej
strony nie wiedział o zmianie statusu zawodowego osoby pełniącej funkcję kuratora.
Powyższe uwagi prowadzą także do wniosku, że Sąd drugiej instancji
nietrafnie przyjął, iż adwokatka działająca w sprawie jako kurator pozwanej
występowała jako profesjonalista. Związek między statusem kuratora i statusem
zawodowym adwokata miał bowiem nie prawny, lecz czysto faktyczny charakter.
II CSKP 7/23
16
Nawet jeżeli adwokat, radca prawny lub rzecznik patentowy zostaje ustanowiony
kuratorem osoby nieznanej z miejsca pobytu właśnie z powodu walorów jego wiedzy
i doświadczenia związanego z wykonywaniem jednego z wymienionych zawodów, to
i tak ma on wyłącznie status kuratora w postępowaniu, prawnie niepowiązany
z przynależnością do określonej korporacji zawodowej. Wniosku tego nie podważa
fakt, że wskazanie kandydatów na kuratora w praktyce nierzadko następuje za
pośrednictwem odpowiedniego samorządu zawodowego.
Ostatecznie zatem, mimo niejednoznacznych wniosków płynących z wykładni
językowej, racje systemowe oraz funkcjonalne wskazują, że art. 132 § 1 k.p.c. nie
znajdował zastosowania do adwokata pełniącego funkcję kuratora procesowego
pozwanej. W konsekwencji należało przyjąć, że unormowanie to zostało w sprawie
błędnie zastosowane.
Jedyny zarzut skargi kasacyjnej nie został ujęty w sposób precyzyjny.
Pozwana wskazała bowiem na wspomniane wyżej naruszenie art. 132 § 1 k.p.c.
i stwierdziła, że skutkowało ono nieważnością postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.).
Nie sprecyzowała przy tym, czy stan ten zaszedł przed Sądem pierwszej czy drugiej
instancji; z treści skargi można wnosić, że w ocenie pozwanej zarówno naruszenie,
jak i skutek w postaci nieważności postępowania dotyczy całości postępowania (obu
instancji).
Należy zatem wyjaśnić, że – w zakresie, w jakim do badania nieważności
postępowania uprawniony jest Sąd Najwyższy, tj. co do postępowania przed Sądem
Okręgowym – stan ten niewątpliwie nie zaszedł; skarżąca brała bowiem aktywny
udział w postępowaniu. Sąd Okręgowy jednak, opierając się na nietrafnym
odczytaniu normy art. 132 § 1 k.p.c., nie dokonał rzeczywistej oceny, czy stan
z art. 379 pkt 5 k.p.c. zaszedł w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Błędny pogląd
co do zakresu zastosowania art. 132 § 1 zd. 1 k.p.c. doprowadził m.in. do wydania
wyroku zaocznego, a następnie do zwrotu pisma procesowego, w którym zgłoszone
zostały wnioski dowodowe, i do wydania wyroku utrzymującego wyrok zaoczny
w mocy. Pominięcie tej okoliczności przez Sąd drugiej instancji ma oczywisty wpływ
na wynik sprawy. Jeśli bowiem wskutek uwzględnienia naruszenia art. 132 § 1 k.p.c.
sąd drugiej instancji stwierdziłby nieważność postępowania, to zgodnie z art. 386 §
II CSKP 7/23
17
2 k.p.c. uchyliłby zaskarżony wyrok, zniósł postępowanie w zakresie dotkniętym
nieważnością i przekazał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego
rozpoznania. Z tej przyczyny zachodziły podstawy do uchylenia zaskarżonego
wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 39815 § 1 zd. 1 k.p.c., orzeczono jak
w sentencji wyroku.
Dariusz Pawłyszcze
Beata Janiszewska
Piotr Telusiewicz
II CSKP 7/23
18
UZASADNIENIE
zdania odrębnego sędziego SN Dariusza Pawłyszcze
Sąd Najwyższy zasadnie uznał, że w postępowaniu przed Sądem pierwszej
instancji został naruszony art. 132 § 1 zd. 3 k.p.c. przez bezpodstawny zwrot
odpowiedzi na pozew. Mimo wykonywania przez kuratora pozwanego zawodu
adwokata, doręczanie bezpośrednie stosuje się tylko między pełnomocnikami, a nie
wobec adwokata ustanowionego kuratorem strony. Bezpodstawny zwrot odpowiedzi
na pozew doprowadził do bezpodstawnego wydania wyroku zaocznego. Jednak
z chwilą wniesienia przez kuratora skutecznie sprzeciwu od wyroku zaocznego,
bezpodstawny zwrot odpowiedzi na pozew przestał mieć wpływ na merytoryczne
rozstrzygnięcie sprawy. Okoliczność ta mogła mieć co najwyżej wpływ na
rozstrzygnięcie o kosztach, gdyż bezpodstawność wydania wyroku zaocznego
wyłącza zastosowanie art. 348 k.p.c. po rozpoznaniu sprzeciwu.
Przyjęta za podstawę wyroku Sądu Najwyższego z 30 maja 2025 r. teza
o nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji, tylko ze względu na
nieważność postępowania przed wydaniem wyroku zaocznego, jest oczywiście
niezasadna. Jej akceptacja oznacza, że w postępowaniu na skutek sprzeciwu sąd
pierwszej instancji, który dostrzeże bezpodstawność wydania wyroku zaocznego, już
nie mógłby naprawić swojego błędu. Niezależnie od tego, jak prowadziłby
postępowanie, wyrok wydany po rozpoznaniu sprzeciwu podlegałby uchyleniu przez
Sąd drugiej instancji na podstawie art. 386 § 2 k.p.c.
Sąd Najwyższy powołał się także na bezpodstawny zwrot pisma strony
pozwanej z 24 sierpnia 2020 r., lecz kurator pozwanego nie złożył takiego pisma.
Jedynym pismem zwrotnym w postępowaniu wywołanym sprzeciwem od wyroku
zaocznego było pismo strony powodowej z 24 sierpnia 2020 r. Bezpodstawny zwrot
pisma jednej strony nie pozbawia możliwości obrony strony przeciwnej.
Sąd Najwyższy uznał za zasadny zarzut kasacyjny naruszenia art. 132 § 1
w zw. z art. 379 pkt 5 k.p.c., ponieważ ze względu na nieważność postępowania
przed Sądem pierwszej instancji obowiązkiem Sądu odwoławczego było uchylenie
II CSKP 7/23
19
wyroku Sądu Rejonowego na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. Wyżej wykazano
bezpodstawność tezy o nieważności postępowania, która dotyczyła tylko wyroku
zaocznego. Kolejnym naruszeniem prawa przez Sąd Najwyższy było uchylenie
wyroku Sądu drugiej instancji mimo braku zarzutu naruszenia art. 386 § 2 k.p.c.
Skarżący kurator pozwanego zarzucił wyłącznie art. 132 § 1 k.p.c., co doprowadziło
do pozbawienia kuratora możliwości obrony swych praw na podstawie art. 379 pkt 5
k.p.c. Zatem skarżący zarzucił nieważność postępowania przed Sądem
odwoławczym. Sąd Najwyższy zasadnie stwierdził, że wbrew założeniom skargi
naruszenie to nie doprowadziło do nieważności postępowania przed Sądem
Okręgowym, ponieważ pozwany nie był pozbawiony możliwości obrony swoich praw
w postępowaniu apelacyjnym i aktywnie z tej możliwości korzystał. Sąd Najwyższy
jednak z urzędu rozpatrzył niepodniesiony zarzut naruszenia art. 386 § 2 k.p.c. przez
nieuchylenie wyroku Sądu Rejonowego. Rozpatrzenie z urzędu zarzutu naruszenia
przepisu postępowania, nieprowadzącego do nieważności postępowania
drugoinstancyjnego, nastąpiło wbrew art. 39813 § 1 k.p.c.
Zarzut naruszenia art. 132 § 1 k.p.c. był jedynym zarzutem kasacyjnym. Zarzut
ten po pierwsze dotyczył postępowania przed Sądem pierwszej instancji, a po drugie
naruszenie art. 132 § 1 k.p.c. doprowadziło jedynie do bezpodstawnego wydania
wyroku zaocznego i nie miało wpływu na merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy
wyrokiem wydanym na skutek sprzeciwu, a tym bardziej nie miało wpływu na
rozstrzygnięcie o apelacji pozwanego. Dlatego skarga kasacyjna pozwanego
podlegała oddaleniu.
[J.T.]
[r.g.]