I KZP 3/25
POSTANOWIENIE
składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 21 stycznia 2026 r.
Prezes SN Zbigniew Kapiński (przewodniczący)
SSN Antoni Bojańczyk
SSN Anna Dziergawka
SSN Paweł Kołodziejski
SSN Adam Roch (sprawozdawca)
SSN Stanisław Stankiewicz
SSN Ryszard Witkowski
Protokolant Edyta Demiańczuk-Komoń
przy udziale przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich Piotra Zakrzewskiego
i Dominiki Czerniak
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 21 stycznia 2026 r.,
przedstawionego na podstawie art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o
Rzeczniku Praw Obywatelskich (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1264) oraz art. 83 § 1 i 2
ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz.
622 ze zm.), wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 8 lipca 2025 r.,
(II.510.1446.2024.DC/PZ) o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa występujących w orzecznictwie sądów
powszechnych w zakresie dotyczącym następującego zagadnienia prawnego:
1. Czy sąd orzekający w przedmiocie wniosku o warunkowe
przedterminowe zwolnienie od 1 października 2023 r. powinien
odmówić zastosowania art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym
przez art. 1 pkt 26 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy
– Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022, poz.
2600) niezależnie od daty popełnienia przez skazanego czynu
I KZP 3/25
2
będącego podstawą skazania na karę dożywotniego pozbawienia
wolności – z uwagi na sprzeczność tego przepisu z art. 40
Konstytucji RP, z art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie z dnia 4
listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8
oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz.
284 z późn. zm.) oraz z art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii
Europejskiej (Dz. Urz. UE C 303 z 14.12.2007 r.)?
2. Czy sąd orzekający w przedmiocie wniosku o warunkowe
przedterminowe zwolnienie od 1 października 2023 r. powinien
odmówić zastosowania tylko art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r.
o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw
(Dz.U. z 2022, poz. 2600) w zakresie, w jakim przepis ten nakazuje
stosowanie art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu przez art. 1
pkt 26 ww. ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. do osób, które popełniły
czyn przed 1 października 2023 r. i zostały skazane na karę
dożywotniego pozbawienia wolności, z uwagi na sprzeczność
tego przepisu z art. 2 Konstytucji RP i wynikającą z niego zasadą
lex severior retro non agit oraz z art. 7 ust. 1 Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności
sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej
następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr
2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.) i z art. 15 ust. 1
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych
otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r.
(Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), co wyłączy zastosowanie art. 78
§ 3 k.k. w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 26 ww. ustawy z
dnia 7 lipca 2022 r. tylko do sprawców czynów popełnionych
przed 1 października 2023 r.?
3. Czy osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia
wolności przed 1 października 2023 r. może ubiegać się o
warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty tej
I KZP 3/25
3
kary dopiero po odbyciu 30 lat kary pozbawienia wolności, w
związku ze zmianą art. 78 § 3 k.k. przez art. 1 pkt 26 ustawy z dnia
7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych
innych ustaw (Dz. U. z 2022, poz. 2600) i zastosowaniem art. 23
tej ustawy, czy też już po odbyciu 25 lat kary pozbawienia
wolności w związku z brzmieniem art. 78 § 3 k.k. sprzed 1
października 2023 r. i zastosowaniem zasady lex severior retro
non agit wynikającej z art. 4 § 1 k.k. i art. 2 Konstytucji RP?
4. W przypadku przyjęcia, że art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022
r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw
(Dz.U. z 2022, poz. 2600) w zakresie, w jakim nakazuje stosowanie
art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu przez art. 1 pkt 26 ww.
ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. do osób, które popełniły czyn przed
1 października 2023 r. i zostały skazane na karę dożywotniego
pozbawienia wolności, jest sprzeczny z art. 2 Konstytucji RP i
wynikającą z niego zasadą lex severior retro non agit lub w
przypadku przyjęcia, że art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu
przez art. 1 pkt 26 ww. ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. jest
sprzeczny z art. 40 Konstytucji RP, z art. 3 Konwencji o Ochronie
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w
Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie
Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z
1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.) oraz z art. 4 Karty Praw
Podstawowych Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C 303 z 14.12.2007
r.) – jaki jest w obecnym stanie prawnym termin do ubiegania się
o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty
kary dożywotniego pozbawienia wolności dla sprawców czynów
popełnionych przed 1 października 2023 r. i od tego dnia, którzy
zostali skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności?"
p o s t a n o w i ł
odmówić podjęcia uchwały.
I KZP 3/25
4
Zbigniew Kapiński Antoni Bojańczyk Anna Dziergawka Paweł Kołodziejski
Adam Roch Stanisław Stankiewicz Ryszard Witkowski
UZASADNIENIE
1. PRZEDMIOT SPRAWY
Pismem z dnia 8 lipca 2025 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił, na
podstawie art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw
Obywatelskich (Dz. U. z 2024 r., poz. 1264; dalej powoływana jako „uRPO”) i art.
83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r.,
poz. 622 ze zm.; dalej powoływana jako „uSN”), o rozstrzygnięcie rozbieżności
występującej w orzecznictwie sądów okręgowych i sądów apelacyjnych w wykładni
przepisów prawa, dotyczącej długości okresu kary dożywotniego pozbawienia
wolności, po upływie którego skazany nabywa uprawnienie do zainicjowania
procedury ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, a ujętej w
przestawionych w komparycji rozstrzygnięcia pytaniach.
W uzasadnieniu wniosku wskazuje się, że ustawą z dnia 7 lipca 2022 r. o
zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz.
2600; dalej „ustawa nowelizująca”) zaostrzone zostały warunki ubiegania się o
warunkowe przedterminowe zwolnienie. Zgodnie z art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu po
nowelizacji, osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności może
ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 30 lat kary
pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 23 ustawy nowelizującej, w sprawach, w
których przed dniem jej wejścia w życie kara pozbawienia wolności nie została
wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz do osób odbywających karę
pozbawienia wolności stosuje się przepisy kodeksu karnego w znowelizowanym
brzmieniu. Rzecznik przedstawia, że ustawodawca odwołał się w tym przypisie do
zasady tak zwanego bezpośredniego działania nowego prawa, wyłączając na
poziomie ustawowym art. 4 § 1 k.k. W uzasadnieniu wniosku podkreśla się, że
I KZP 3/25
5
wydłużenie okresu z 25 do 30 lat dla możliwości ubiegania się o warunkowe
przedterminowe zwolnienie było krytykowane na etapie prac legislacyjnych.
Rzecznik wskazuje, że zwracano uwagę na niezgodność proponowanej treści art.
78 § 3 k.k. z art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności (dalej „EKPCz” lub „Konwencja”) oraz utrwalonym
orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej „ETPCz” lub
„Trybunał”), które przyjmuje, że weryfikacja dalszego pozbawienia wolności
powinna nastąpić „co do zasady” po 25 latach. Rzecznik wskazuje także, że nowe
brzmienie art. 78 § 3 k.k. obowiązujące od dnia 1 października 2023 roku (w
związku z art. 23 ustawy nowelizującej), doprowadziło do powstania istotnych
rozbieżności w orzecznictwie sądów okręgowych i sądów apelacyjnych, których
konsekwencją jest odmienne traktowanie osób skazanych na karę dożywotniego
pozbawienia wolności w zależności od tego, w obrębie jakiej apelacji został złożony
wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie.
Rzecznik podkreśla też w uzasadnieniu wniosku, że zgromadzone przez
niego orzecznictwo wskazuje, iż przyjęły się „trzy linie orzecznicze”. Pierwsza to
taka, według której zastosowanie znajduje art. 4 § 1 k.k., a w konsekwencji przepisy
Kodeksu karnego obowiązujące przed dniem 1 października 2002 roku. Druga
zakłada, że zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu karnego obowiązujące od
dnia 1 października 2023 roku, w szczególności w związku z art. 23 ustawy
nowelizującej. Według z kolei trzeciej, art. 78 § 3 k.k. jest normą prawa karnego
penitencjarnego, do której nie znajdują zastosowania normy intertemporalne
określone w art. 4 k.k., ale w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą będącą
niezgodną z Konstytucją i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym.
Najczęściej w przedstawionych Sądowi Najwyższemu sprawach stosowany
był jednak artykuł 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą. Druga
grupa orzeczeń to ta, w której sądy stosowały art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu sprzed
nowelizacji, rozpoznając merytorycznie wnioski o warunkowe przedterminowe
zwolnienie przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. W jednym ze wskazanych orzeczeń
(postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2024 r., II AKzw
1058/25), sąd ten dokonał szerszej analizy także z punktu widzenia standardów
I KZP 3/25
6
konstytucyjnych i konwencyjnych, uznając, że „art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu
nadanym mu ustawą z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz
niektórych innych ustaw (…) w zakresie, jakim uzależnia możliwość inicjowania
przez skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności przewidzianej w nim
procedury zmierzającej do zastosowania instytucji warunkowego przedterminowego
zwolnienia od odbycia przez niego minimum 30 lat kary jest niezgodny z art. 30 i art.
40 Konstytucji oraz art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności.”
W dalszej części uzasadnienia Rzecznik Praw Obywatelskich odnosi się
także do uchwały całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999
roku, sygn. I KZP 15/98, ale krytycznie ocenia odwołanie się w niej głównie do
zasad wykładni językowej. Zdaniem Rzecznika, taka wykładnia w odniesieniu do art.
78 § 3 k.k. w aktualnym brzmieniu prowadzi do stworzenia normy prawnej, która
jest niezgodna z normami hierarchicznie wyższymi: konstytucyjną (art. 40
Konstytucji) i konwencyjną (art. 3 EKPCz). Odwołując się do orzecznictwa
Trybunału strasburskiego Rzecznik wskazuje, że z perspektywy gwarancji
wynikającej z art. 3 EKPCz skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności
powinni mieć prawo do uruchomienia procedury oceny potrzeby dalszego
pozbawienia wolności po odbyciu nie więcej niż 25 lat kary, a ponadto w
późniejszym okresie w rozsądnych odstępach czasowych. We wniosku podkreśla
się również, że osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności ma
prawo wiedzieć od początku kary, co zrobić, aby ubiegać się o zwolnienie i na
jakich warunkach może ono nastąpić, włącznie z momentem, w którym może
zostać przeprowadzona kontrola wyroku lub w którym powstaje możliwość
wniesienia o jej przeprowadzenie.
W zakresie oceny wprowadzonego w art. 78 § 3 k.k. rozwiązania i normy
intertemporalnej zawartej w artykule 23 ustawy nowelizującej, Rzecznik Praw
Obywatelskich przywołuje również orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 10
lipca 2000 r., SK 21/99. W rozstrzygnięciu tym Trybunał uznał, że art. 14 pkt 4
ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. z
1997 r., nr, 88, poz. 554, dalej jako „p.w.k.k.”) jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art.
I KZP 3/25
7
42 ust. 1 Konstytucji i nie jest niezgodny z art. 48, art. 72 ust. 1 Konstytucji. W
uzasadnieniu tego orzeczenia podkreślono, że warunkowe przedterminowe
zwolnienie jest instytucją prawa penitencjarnego, a nie prawa karnego materialnego.
Z chwilą wydania orzeczenia skazującego skazany nie nabywa podlegającego
ochronie na podstawie art. 2 Konstytucji prawa do wcześniejszego terminu
ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Trybunał stwierdził, że
ustawodawca ma możliwość kształtowania instytucji warunkowego
przedterminowego zwolnienia, w tym jego przesłanek formalnych, a dopóki taka
możliwość nie została wyłączona, nie dochodzi do naruszenia przepisów
Konstytucji. Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia jednak tak samo rozstrzygnięcie,
jak i przedstawioną w jego uzasadnieniu argumentację jako nietrafne, aprobująco
odnosząc się w tej mierze do poglądów przedstawionych w uzasadnieniu zdania
odrębnego do tego wyroku sporządzonym przez sędziego Trybunału
Konstytucyjnego Lecha Garlickiego.
We wniosku zawarte są także odwołania do literatury przedmiotu, gdzie
wskazuje się, że okresy minimalne związane z możliwością ubiegania się o
warunkowe zwolnienie decydują praktycznie o dolegliwości wymierzonej kary.
Formalne warunki ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie
współkształtują rodzaj kary pozbawienia wolności, a tym samym stanowią jej
nierozłączny element.
Na marginesie poczynionych rozważań Rzecznik Praw Obywatelskich
wskazuje również na kwestię stosowania instytucji europejskiego nakazu
aresztowania w związku z okresem koniecznym do odbycia kary pozbawienia
wolności przed możliwością uzyskania uprawnienia do ubiegania się o warunkowe
przedterminowe zwolnienie (art. 5 pkt 2 decyzji ramowej 2002/584/WSiSW z dnia
13 czerwca 2002 roku w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury
wydawania osób między Państwami Członkowskimi).
Rzecznik finalnie uznaje, że istnieją dwie możliwości wyjścia z przywołanej
przezeń sytuacji prawnej:
I KZP 3/25
8
1. przyjęcie, że do instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia ma
zastosowanie zasada lex severior retro non agit wyrażona w art. 4 § 1 k.k.,
wynikająca też z art. 2 Konstytucji; taka interpretacja zakłada odmowę
zastosowania art. 23 ustawy nowelizującej z uwagi na niezgodność tego
przepisu z art. 2 Konstytucji, art. 7 ust. 1 EKPCz i art. 15 ust. 1
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (dalej
„MPPOiP”); o warunkowe przedterminowe zwolnienie z kary dożywotniego
pozbawienia wolności mógłby ubiegać się po odbyciu 25 lat tej kary tylko
skazany, który popełnił czyn przed dniem 1 października 2023 roku, zaś
skazany, który popełnił czyn po tej dacie – po odbyciu 30 lat kary
lub
2. odmowa zastosowania art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu ustawą
nowelizującą – ze względu na jego sprzeczność z art. 40 Konstytucji, art. 3
EKPCz i art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (dalej „KPP UE”);
w takim przypadku zastosowanie znajdowałby art. 78 § 1 k.k., z ustaleniem,
że skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności może ubiegać się o
warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 25 lat kary pozbawienia
wolności, niezależnie od daty popełnienia przez niego czynu będącego
podstawą skazania.
W dniu 1 października 2025 r. prokurator z Prokuratury Krajowej wniósł o
odmowę podjęcia uchwały (k. 111-119). W piśmie tym przedstawia się, że Rzecznik
Praw Obywatelskich jako pierwszą podstawę swojego wniosku wskazał art. 16 ust.
2 pkt 4 uRPO, który to przepis upoważnia Rzecznika do występowania do Sądu
Najwyższego o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych
budzących wątpliwości w praktyce lub takich, których stosowanie wywołało
rozbieżności w orzecznictwie. Uprawnienie Rzecznika, zdaniem prokuratora, jest
więc szersze niż pozostałych podmiotów określonych w art. 83 § 1 i 2 uSN, którym
przepis ten przyznaje prawo do inicjowania postępowania w przedmiocie tzw.
abstrakcyjnego pytania prawnego. W stanowisku tym dostrzeżono, że Sąd
Najwyższy uznaje w swoim orzecznictwie, iż uprawnienie Rzecznika określone w
art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO powinno być odczytywane przez pryzmat ustawy o Sądzie
I KZP 3/25
9
Najwyższym, a w konsekwencji że Rzecznik może korzystać z niego wyłącznie w
zakresie, w jakim uSN zezwala temu Sądowi na podjęcie uchwały (uchwała składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., I KZP 38/05),
wskazując jednak, że pogląd tego rodzaju spotkał się z krytyką wyrażoną w
literaturze przedmiotu (R. A. Stefański, Glosa do uchwały SN z 29 października
2012 r., I KZP 17/12, Prokuratura i Prawo 2013, nr 9, s. 187-195). W ocenie zatem
prokuratora, wykładnia językowa omawianego przepisu ustawy o Rzeczniku Praw
Obywatelskich nakazuje przyjąć szersze uprawnienie Rzecznika, co wynika z roli,
jaką organ ten pełni, tj. stania na straży wolności i praw obywatela określonych w
Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Prokurator zauważa też, że Sąd
Najwyższy restrykcyjnie interpretuje wymóg zaistnienia rozbieżności w
orzecznictwie sądowym, wymagając, aby rozbieżności te wynikały z
ukształtowanych, sprzecznych wobec siebie linii orzeczniczych (z powołaniem się
na K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz, Warszawa 2021, s. 83).
Przyjmując pogląd o skutecznym spełnieniu przesłanek określonych w art.
16 ust. 2 pkt 4 uRPO, prokurator uznaje jednak, że przedstawiony wniosek nie daje
podstaw do podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy.
W stanowisku argumentuje się, że wyłączną kompetencję w systemie prawa
polskiego do orzekania o zgodności z Konstytucją ma Trybunał Konstytucyjny (art.
188 Konstytucji), jego orzeczenia mają moc powszechnie obowiązującą (art. 190
Konstytucji), a domniemanie zgodności normy prawnej, przepisu prawa czy całego
aktu prawnego może być obalone wyłącznie w drodze wyroku tego Trybunału.
Związanie zatem sędziego ustawą obowiązuje tak długo, jak długo danej ustawie
przysługuje moc obowiązująca. W tym kontekście uprawnienie Sądu Najwyższego
do podejmowania uchwał ustanowione w art. 83 § 1 i 2 uSN nie tworzy po stronie
tego Sądu kompetencji do abstrakcyjnej kontroli konstytucyjności ustaw. Choć
dopuszczalne jest, zdaniem prokuratora, incydentalne bezpośrednie stosowanie
ustawy zasadniczej (art. 8 ust. 2 Konstytucji), to nie może to skutkować przyjęciem,
iż w trybie dotyczącym tzw. abstrakcyjnych pytań prawnych Sąd Najwyższy byłby
uprawniony do przeprowadzenia kontroli zgodności przepisów ustawy z Konstytucją.
Tego zaś problemu w znacznej części dotyczy wniosek Rzecznika Praw
I KZP 3/25
10
Obywatelskich i stąd – w zakresie pytań zawartych w pkt. 1, 2 i 3 – nie może on
stanowić podstawy do podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały (s. 9-12 pisma).
Inaczej rzecz się ma (odnośnie do możliwości dokonywania przez Sąd
Najwyższy oceny) co do kwestii relacji między art. 4 § 1 k.k., zawierającym regułę
kolizyjną ustaw w czasie (lex severior retro non agit), z art. 23 ustawy z dnia 7 lipca
2022 r., nakazującym w sprawach, w których przed dniem jej wejścia w życie kara
pozbawienia wolności nie została wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz
osób odbywających karę pozbawienia wolności stosować przepisy Kodeksu
karnego w znowelizowanym brzmieniu. W tej mierze prokurator odwołuje się do
uchwały całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999 r., I KZP
15/99, która po wejściu w życie Kodeksu karnego z 1997 r. rozstrzygała
analogiczny problem, to jest relacji art. 4 § 1 k.k. z art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6
czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny. Sąd Najwyższy uznał
wówczas, że choć pierwszy z przepisów swoim zakresem obejmuje również
instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbywania reszty kary
pozbawienia wolności, to ustawodawca może, jak uczynił to właśnie
w omawianych przepisach wprowadzających ustawę Kodeks karny, wprowadzić
przepis szczególny, który wyłączy zastosowanie zasady określonej w art. 4 § 1 k.k.
Przepis ten będzie także wyłączony w przyszłości, gdy ustawodawca określi w
sposób wyraźny odmienną regułę kolizyjną, na wzór art. 14 pkt 4 p.w.k.k. Uchwała
ta, z uwagi na skład, w jakim została podjęta, ma moc zasady prawnej i choć
ustawodawca przewidział szczególną procedurę umożliwiającą odstąpienia od niej
(art. 88 uSN), to nie została ona zainicjowana. Skoro zatem analogiczna reguła
ustanowiona została w art. 23 ustawy nowelizującej z 2022 r., to w konsekwencji
również i w analizowanym przypadku art. 4 § 1 k.k. nie znajduje zastosowania.
W zakresie, w jakim wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich (wraz z jego
częścią argumentacyjną) podaje w wątpliwość zgodność wydłużenia z 25 do 30 lat
podstawowego ustawowego okresu, po odbyciu którego osoba skazana na karę
dożywotniego pozbawienia wolności może ubiegać się o warunkowe
przedterminowe zwolnienie z art. 2 i art. 40 Konstytucji oraz art. 3 Europejskiej
Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, prokurator
I KZP 3/25
11
uznaje, że tak określona kara nie narusza standardów konstytucyjnych i
konwencyjnych, o ile skazany zachowuje realną perspektywę odzyskania wolności.
Odwołując się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje,
że konieczny do odbycia okres 25 lat stanowi standard europejski, ale nie wyklucza
rozwiązań bardziej rygorystycznych, takich jak uplasowanie go na poziomie 30 lat.
Próg 25 lat nie jest wymogiem wynikającym z Europejskiej Konwencji, a pewną
wytyczną Trybunału, ustaloną na podstawie badań prawnoporównawczych.
Trybunał ostatecznie uznaje bowiem szeroki margines państw-stron Konwencji w
kształtowaniu systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, a w
szczególności nie uznaje siebie za właściwego do określenia formy oceny czy
zachodzą podstawy do wcześniejszego zwolnienia skazanego, jak i określenia
terminu, po upływie którego będzie on mógł się o to ubiegać.
Prokurator podkreśla nadto, że w polskim systemie prawa funkcjonuje prawo
łaski, stosowane na podstawie art. 139 Konstytucji przez Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej, który nie jest związany ustawowym progiem i instytucję
warunkowego przedterminowego zwolnienia skazanego z odbycia reszty kary
pozbawienia wolności może zastosować w każdym czasie. Nie pozostaje to, w
świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, bez znaczenia dla
oceny zgodności przepisu art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1
października 2023 r. z art. 3 EKPCz.
W uzupełniającym wniosek piśmie z 14 października 2025 r. Rzecznik
wskazał na trzy kolejnej judykaty, które jego zdaniem wskazują na pogłębianie się
stwierdzonych rozbieżności (postanowienia: Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 14
maja 2025 r., II AKzw 778/25 (w którym sąd nie przeprowadził analizy art. 4 § 1
k.k.); Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 22 sierpnia 2025 r., IV Kow-wz 804/25
oraz Sądu Okręgowego w Kielcach z 11 września 2025 r., II Kow 924/25/wz, przy
czym postanowienia sądów okręgowych nie są prawomocne).
Kolejnym pismem, z 3 grudnia 2025 r., przedstawiając odpowiedź na
stanowisko prokuratora, Rzecznik Praw Obywatelskich wskazując na jego
nietrafność argumentuje w szczególności, iż aktualne orzecznictwo sądowe, także
Sądu Najwyższego, dopuszcza bezpośrednie zastosowanie Konstytucji i
I KZP 3/25
12
pominięcie przepisu ustawy w sytuacji stwierdzenia w ramach konkretnej sprawy,
że w zakresie przysługującego obywatelowi konkretnego prawa lub wolności
mająca mieć zastosowanie norma niższego rzędu jest niezgodna z ustawą
zasadniczą, a także pomija aktualne stanowisko Trybunału strasburskiego
odnośnie do naruszeń art. 3 EKPCz.
Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich podtrzymali na posiedzeniu
wniosek i jego argumenty, wnosząc o podjęcie uchwały przez powiększony skład
Sądu Najwyższego. Obecny zaś wyłącznie na jego części wstępnej prokurator,
niebędący Autorem pisemnego merytorycznego stanowiska prokuratury, złożył
jedynie formalny wniosek o niepodejmowanie uchwały, bez merytorycznego
odniesienia się do istoty przedstawionych we wniosku zagadnień prawnych,
stanowiących realnie ważki problem w kontekście ochrony praw człowieka.
Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje.
3. BRAK PRZESŁANEK DO PODJĘCIA UCHWAŁY
1. Zagadnienia formalne
W pierwszej kolejności, w szczególności w nawiązaniu do wniosków
prokuratora, który stawił się na posiedzenie po wywołaniu sprawy, należy
przypomnieć stanowisko przedstawione przez Sąd Najwyższy już w uchwale z 9
listopada 2021 r., I KZP 5/21 (OSNK 2022/1/1), w której stwierdzono m. in., że z
uwagi na charakter sprawy (rozstrzygającej zagadnienie prawne), nie jest ona
objęta zakresem art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności. W realiach zatem tego rodzaju spraw, a więc także
niniejszej, nie aktualizuje się potrzeba odnoszenia się do kwestii dotyczących
obsady sądu (analogicznie w uchwale z 9 listopada 2021 r., I KZP 6/21, OSNK
2022/1/2). Pisemny wniosek prokuratora w tym zakresie był przedmiotem
wcześniejszego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w tej sprawie i powtarzanie
wyrażonych tam ocen i argumentów jest zbędne.
I KZP 3/25
13
Analiza wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich i przedstawionych tam
argumentów wskazuje, że, pomimo ważkości i wieloaspektowości przedstawionych
zagadnień, nie wystąpiły jednak podstawy do podjęcia przez Sąd Najwyższy
uchwały w trybie określonym w art. 83 § 1 i 2 uSN.
Dokonując oceny wniosku o rozstrzygnięcie przez powiększony skład Sądu
Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa w zakresie abstrakcyjnego pytania
prawnego (quaestiones iuris in abstracto), w pierwszym rzędzie analizie poddać
należy kwestię spełnienia warunków jego złożenia, do których zalicza się
zasadniczo weryfikację podmiotu, który z nim wystąpił oraz należytego
sformułowania zagadnienia, tj. realnego wykazania faktycznie występujących w
orzecznictwie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych lub wojskowych
rozbieżności w wykładni prawa (por. M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne
Sądu Najwyższego w procesie karnym, Warszawa 2014, s. 174-183). Wniosek
Rzecznika Praw Obywatelskich, który naturalnie posiada uprawnienie do
zainicjowania przedmiotowego postępowania, kryteriów umożliwiających podjęcie
uchwały przez Sąd Najwyższy jednak nie spełnia. Nie ulega bowiem wątpliwości,
że Rzecznik w istocie domaga się przeprowadzenia w ramach postępowania
opartego o art. 83 § 1 i 2 uSN weryfikacji wykładni i stosowania konkretnych
przepisów prawa w ujęciu pionowym – to jest pomiędzy Konstytucją RP i normami
prawa międzynarodowego, a kwestionowanymi przepisami rangi ustawowej.
Podjęcie takiego działania przez Sąd Najwyższy jest niedopuszczalne, z przyczyn
szeroko wskazanych dalej, a intencje te trafnie odczytał prokurator w złożonym
pisemnym stanowisku.
Na wstępie odnieść się należy do szeroko omówionej w tym piśmie kwestii
dotyczącej zakresu uprawnień Rzecznika wynikających z art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO,
pomimo że nie miało to ostatecznie wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Sąd
Najwyższy niejednokrotnie wypowiadał się w tej materii i były to wypowiedz spójne.
Choć przepis ten uprawnia Rzecznika do występowania z wnioskiem o podjęcie
uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości w
praktyce, lub stosowanie których wywołało rozbieżności w orzecznictwie, to w
obowiązującej ustawie o Sądzie Najwyższym podstawa wystąpienia z tzw.
I KZP 3/25
14
pytaniem abstrakcyjnym została określona w sposób węższy. Przesłanką do
wystąpienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich o rozstrzygnięcie zagadnienia
prawnego na gruncie tej ustawy musi być ustalenie, że w orzecznictwie sądów
powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawniły się
rozbieżności w wykładni prawa. Skoro kognicja Sądu Najwyższego (notabene od
ponad 20 lat) obejmuje tylko rozstrzyganie ujawnionych w orzecznictwie sądowym
tego rodzaju rozbieżności, to oczywiste jest, że także rozpoznanie wniosku RPO
dotyczyć może tylko tego zakresu – a więc wykazanych przez podmiot
przedstawiający zagadnienie prawne rozbieżności w interpretowaniu przez sądy
znaczenia treści normatywnej konkretnych przepisów prawa. To jest wszak istotą
wykładni prawa, definiowanej jako zespół czynności zmierzających do ustalenia
prawidłowego znaczenia przepisów.
O ile pod rządami ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym
(art. 13 pkt 3) przesłanka wystąpienia z zagadnieniem prawnym była określona jako
potrzeba wyjaśnienia przepisów prawnych, których stosowanie wywołało
rozbieżności w orzecznictwie, o tyle na gruncie kolejnych ustaw ustrojowych
dotyczących Sądu Najwyższego (z 2002 r. i 2017 r.) chodzi już wyłącznie o
rozbieżność wymagającą wykładni prawa. We wcześniejszym stanie prawnym
akcent był położony na stosowanie przepisów, a nie na wykładnię prawa, natomiast
obecnie rozbieżność w orzecznictwie wprost ma dotyczyć wykładni prawa. Żadna z
metod interpretacyjnych nie uprawnia do wniosku, wbrew stanowisku
przedstawionemu pisemnie przez prokuratora, że Rzecznik Praw Obywatelskich
zachował kompetencję do występowania z tzw. abstrakcyjnym pytaniem prawnym
w kształcie określonym w art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO. Nieracjonalne byłoby uznanie,
że wobec niedostosowania treści tego przepisu do rozwiązania przyjętego w
obowiązującej ustawie o Sądzie Najwyższym, Rzecznik Praw Obywatelskich
zachował znacznie szersze kompetencje niż pozostałe podmioty wymienione w
ustawie o Sądzie Najwyższym, a zwłaszcza Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego
czy Prezes tego Sądu. Wszystkim podmiotom wymienionym w art. 83 § 1
i 2 uSN przyznano równą inicjatywę uchwałodawczą, a znajduje to uzasadnienie
w tym, iż wszystkie one są strażnikami określonych wartości o charakterze
uniwersalnym, wyższego rzędu, których wyznacznikiem działania jest co do zasady
I KZP 3/25
15
szeroko rozumiany motyw praworządności (uchwały składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego: z 21 czerwca 2005 r., I KZP 24/05; z 27 października 2005 r., I KZP
38/05; z 24 listopada 2010 r., I KZP 20/10; z 19 stycznia 2012 r., I KZP 18/11; z 28
marca 2012 r., I KZP 24/11; z 24 sierpnia 2016 r., I KZP 2/16; z 26 kwietnia 2017 r.,
I KZP 2/17; z 2 czerwca 2022 r., I KZP 9/21; postanowienia składu siedmiu sędziów
Sądu Najwyższego: z 22 września 2004 r., III CZP 25/04; z 25 lutego 2005 r., I KZP
33/04; z 23 marca 2011 r., I KZP 1/11; z 26 czerwca 2014 r., I KZP 9/14; z 25
lutego 2016 r., I KZP 18/15; z 26 kwietnia 2017 r., I KZP 1/17; z 13 grudnia 2023 r.,
I KZP 5/23; tak też S. Trociuk, Komentarz do art. 16 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r.
o Rzeczniku Praw Obywatelskich, teza 5, LEX/el. 2020; M. Warchoł, Pytanie
prawne (art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy o RPO) [w:] System Prawa Karnego
Procesowego. Tom VI. Strony i inni uczestnicy postępowania karnego, red. P.
Hofmański, C. Kulesza, Warszawa 2016, s. 1092-1093; tak też obszernie M.
Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 176-177, 187-190).
Należy przy tym zaznaczyć, że u podstaw instytucji abstrakcyjnych pytań
prawnych tkwi założenie, że występowanie w orzecznictwie sądowym (a zwłaszcza
Sądu Najwyższego) dwóch lub więcej rozbieżnych sposobów interpretowania tego
samego przepisu lub grupy przepisów i w związku z tym odmiennego rozstrzygania
podobnych problemów prawnych, jest niekorzystne z punktu widzenia
funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W piśmiennictwie prawniczym trafnie
zwraca się uwagę, że o „rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych lub
Sądu Najwyższego” można zasadnie mówić dopiero wtedy, gdy wyraźnie
ukształtują się odmienne linie orzecznictwa reprezentowane przez przynajmniej
pewną grupę rozstrzygnięć, zawierających argumentację wspierającą każdą z
koncepcji. Natomiast pojedyncze orzeczenia, incydentalnie odbiegające od
głównego nurtu interpretacji, nie wypełniają jeszcze przesłanki „rozbieżności w
orzecznictwie” i nie uzasadniają dokonywania wykładni w trybie
art. 60 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym z 2002 r. czy aktualnego art. 83 i n. uSN
(por. R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach
karnych, Kraków 2001, s. 251). Możliwość podejmowania uchwał rozstrzygających
rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych i wojskowych oraz Sądu
Najwyższego jest istotnym elementem modelu, w którym jednym z głównych zadań
I KZP 3/25
16
Sądu Najwyższego jest dbałość o jednolitość orzecznictwa sądowego, która ma
urzeczywistnić zasadę równości wobec prawa. Podstawą podjęcia abstrakcyjnej
uchwały nie może być praktyczna doniosłość przedstawionego zagadnienia oraz to,
że przykładowo dotyczy bardzo specyficznego postępowania (M. Zbrojewska, Rola
i stanowisko prawne…, s. 183-184).
Należy więc dostrzec, że jako jedyne, faktycznie szeroko odnoszące się do
kwestii zgodności z Konstytucją oraz art. 3 EKPCz przepisu zawartego w art. 23
ustawy nowelizującej, wskazane we wniosku Rzecznika zostało postanowienie
Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2024 r., II AKzw 1058/24. Cała
natomiast grupa orzeczeń, w których sądy powszechne zastosowały art. 78 § 3 k.k.
w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 października 2023 r. powołując się na
art. 4 § 1 k.k. (i to niezależnie od tego czy dokonano w tych postanowieniach
jakiejkolwiek wykładni czy jedynie przywołano ten przepis), w żadnym wypadku nie
może stanowić podstawy do stwierdzenia zaistnienia rozbieżności w orzecznictwie,
których konieczność usunięcia upoważniałaby do wystąpienia z tak
sformułowanymi abstrakcyjnymi pytaniami prawnymi, a następnie podjęcia przez
Sąd Najwyższy uchwały.
Ma niewątpliwie rację Rzecznik Praw Obywatelskich wskazując, że w
wypadku zagadnienia, którego dotyczy wniosek, oczekiwanie na ujawnienie się
bardzo dużej grupy orzeczeń prezentujących różne sposoby wykładni jest nierealne.
Problem okresu kary, po odbyciu której skazany nabywa uprawnienie do ubiegania
się o warunkowego przedterminowe zwolnienie w wypadku skazania na karę
dożywotniego pozbawienia wolności jest zagadnieniem dotyczącym niewielkiej
grupy skazanych (pismo z 16 kwietnia 2025 r., skierowane przez Centralny Zarząd
Służby Więziennej do Biura RPO, BDG.070.30.2025.KS). Nie można więc w
realiach badanej sprawy z samego faktu nieprzedstawienia licznej grupy orzeczeń
czynić Rzecznikowi zarzutu. Nawet przecież w sprawach statystycznie nielicznych
(z uwagi na specyficzne okoliczności faktyczne, procesowe czy materialnoprawne)
może ujawnić się rozbieżność w wykładni prawa wymagająca podjęcia przez Sąd
Najwyższy tzw. abstrakcyjnej uchwały.
I KZP 3/25
17
Z uwagi jednak na charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w tym jego
umiejscowienie w strukturze władzy sądowniczej, nie może dojść do
powstania rozbieżności w orzecznictwie sądowym, która uzasadniałaby
skorzystanie z uprawnień przewidzianych w art. 83 § 1 i 2 uSN w sytuacji, gdy
rozbieżność taka występuje pomiędzy orzecznictwem Sądu Najwyższego, a
orzecznictwem sądów powszechnych. W sytuacji, w której Sąd Najwyższy
wypowiedział się już w określonej materii, w ramach postępowań, których
przedmiotem było rozpoznanie konkretnego albo abstrakcyjnego pytania prawnego
(w tym zwłaszcza w wypadku podjęcia uchwały mającej moc zasady prawnej) czy
też któregoś z nadzwyczajnych środków zaskarżenia, orzecznictwo sądów
powszechnych, które zajmuje przeciwne stanowisko do przyjętego przez Sąd
Najwyższy, może być korygowane w drodze środków odwoławczych,
nadzwyczajnych środków zaskarżenia albo konkretnych pytań prawnych (R. A.
Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 248-249).
Wracając zatem do meritum, stwierdzić należy, że Autorowi wniosku zdaje
się chodzić nie o rozstrzygnięcie rozbieżności co do wykładni prawa, a o dokonanie
oceny zgodności art. 78 § 3 k.k. (w brzmieniu obowiązującym od dnia 1
października 2023 r.) z przedstawionymi uregulowaniami mającymi charakter
ponadustawowy. Temu celowi nie służy jednak instytucja abstrakcyjnych pytań
prawnych przewidziana w ustawie o Sądzie Najwyższym. Materiały dołączone do
wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich nie wykazują, aby rozbieżność w wykładni
prawa wystąpiła w odniesieniu do powołanych we wniosku przepisów Konstytucji (w
tym art. 2, art. 40), Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka (art. 3, art. 7
ust. 1), Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (art. 4) albo
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 ust. 1). O tak
odczytanym zamiarze Rzecznika Praw Obywatelskich świadczy przy tym nie tylko
treść sformułowanych we wniosku pytań oraz ich szerokie merytoryczne motywy,
które w dużej mierze nie znajdują oparcia w załączonych do wniosku orzeczeniach,
ale zwłaszcza warstwa argumentacyjna odpowiedzi na pisemne stanowisko
prokuratora oraz przedstawiona w uzasadnieniu samego wniosku kwestia osób,
które przypisanych im czynów dopuściły się po dniu 1 października 2023 r. (pkt
VI.4). W odniesieniu do tej ostatniej kwestii – realnie przecież tych osób
I KZP 3/25
18
przedstawione przez Rzecznika Praw Obywatelskich orzeczenia nie dotyczą, gdyż
z uwagi na datę wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks karny, jak i złożenia
wniosku na podstawie art. 83 § 1 i 2 uSN, dotyczyć nie mogą. Potwierdza to
dodatkowo, że intencją wniosku inicjującego niniejsze postępowanie jest
spowodowanie przeprowadzenia przez Sąd Najwyższy oceny zgodności art. 78 § 3
k.k. w aktualnym brzmieniu z aktami hierarchicznie wyższymi (Konstytucją i aktami
prawa międzynarodowego, w tym Europejską Konwencją o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności). Tego rodzaju rozstrzygnięcia zastrzeżone są
jednak do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego (art. 188 pkt 1 i 2 oraz art. 193
Konstytucji).
Pomimo, że Rzecznik neguje co do zasady powyższą konstatację, to
szczególnie jednak w piśmie z 3 grudnia 2025 roku wskazuje na taki właśnie swój
zamiar, prezentując obszernie argumenty mające wskazywać na możliwość
wypowiadania się przez Sąd Najwyższy w tym przedmiocie. Przedstawia bowiem –
niewątpliwie istniejące w orzecznictwie i literaturze ostatnich lat – stanowisko, w
którym dokonuje się rozróżnienia pomiędzy kompetencją Trybunału
Konstytucyjnego, uprawniającą go do orzekania o niezgodności norm z Konstytucją,
czego konsekwencją jest możliwość usunięcia przepisu z systemu prawa
(abstrakcyjna kontrola konstytucyjności przepisów prawa), a bezpośrednim
stosowaniem Konstytucji na podstawie jej art. 8 ust. 2, które może prowadzić do
odmowy zastosowania przepisu niższej rangi w konkretnej sprawie. Rzecznik Praw
Obywatelskich w swoim stanowisku podnosi, że odmowa zastosowania przepisu
ustawy ma wymiar indywidualno-konkretny (skutek inter partes)
i dotycząc jedynie określonego układu procesowego, w jakim jest rozpoznawana
dana sprawa, nie oznacza wyeliminowania normy prawnej z obrotu prawnego (brak
skutku erga omnes). Akceptując zatem możliwość dokonywania tzw. rozproszonej
kontroli konstytucyjności ustaw przez Sąd Najwyższy i sądy powszechne podkreśla,
że działania te nie zastępują Trybunału Konstytucyjnego w jego funkcji
abstrakcyjnej kontroli norm, ale zapewniają ochronę praw jednostki w konkretnej
sprawie. Zgodnie z prezentowaną oceną, wydawane w jednostkowych sprawach
rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, w których odmawia się zastosowania
niekonstytucyjnego przepisu, stanowią realizację konstytucyjnego obowiązku
I KZP 3/25
19
sądów orzekania w zgodzie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, jaką
jest Konstytucja. Powołując się na rozstrzygnięcia wydane przez Sąd Najwyższy w
sprawach o sygn. III PZP 2/21 oraz II KK 462/24 Rzecznik podkreśla, że każdy sąd
jest obowiązany do oceny konstytucyjności przepisu ustawy w ramach ustalania,
który przepis obowiązującego prawa będzie zastosowany do rozstrzygnięcia
danego stanu faktycznego w indywidualnej sprawie. Odmowa zatem zastosowania
przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją
w takiej indywidualnej sprawie nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego
i nie ma bezpośredniego związku z tymi kompetencjami, stanowiąc wyraz nie tylko
realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności
jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji.
Zapobiega to wydaniu niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, chroniąc tym samym
prawa podmiotów uczestniczących w konkretnym postępowaniu sądowym.
Uzupełniająco Rzecznik dodaje, że skierowany przezeń wniosek oparty jest
nie tylko na zarzutach konstytucyjnych, ale również na niezgodności przepisu
ustawy z ratyfikowaną umową międzynarodową, jaką jest Europejska Konwencja
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, podnosząc jednocześnie możliwość
rozstrzygnięcia przedstawianej kolizji norm za pomocą art. 91 ust. 2 Konstytucji i
dostrzegając adekwatność rozwiązań przewidzianych w art. 40 Konstytucji i art. 3
EKPCz. Jako dodatkowy argument przywołuje też treść środka tymczasowego
ETPCz zawartego w decyzji z 19 września 2024 roku CM/ResDH 2024(202), a
także najnowsze orzeczenia Trybunału strasburskiego – z 20 czerwca 2024 roku w
sprawie Horvath i inni, skarga nr 33640/20 oraz z 4 lipca 2024 roku w sprawie
Nemeth i inni, skarga nr 53117/20 – obie przeciwko Węgrom.
2. Uprawnienia do oceny zgodności ustawy z Konstytucją – rys historyczny
Odnosząc się zatem do istoty problemu, z którym zmierzyć musiał się Sąd
Najwyższy, wskazać na wstępie należy, że zasada konstytucjonalizmu jest
refleksem wszystkich trzech fundamentów europejskiej tożsamości konstytucyjnej:
rządów prawa, poszanowania praw człowieka oraz pluralizmu i demokracji. W
I KZP 3/25
20
wymiarze materialnym zakłada, że krajowy system prawa ma hierarchiczny
charakter, więc na jego wierzchołku znajduje się konstytucja, a wszystkie pozostałe
regulacje prawne muszą być z nią zgodne. Tym samym zgodne z konstytucją
muszą też być indywidualne działania i decyzje podejmowane przez wszystkie
organy władzy publicznej, a w praktyce przez piastunów tych organów. Brak owej
zgodności (niekonstytucyjność) w wymiarze materialno-prawnym oznacza, że akt
normatywny, decyzja lub działanie organu władzy publicznej stają się wadliwe i
pozbawione legitymacji. Konstytucjonalizm (podobnie jak prawa człowieka) opiera
się na założeniu, że sukces wyborczy nie usuwa pewnych granic, którym parlament
i rząd muszą się podporządkować. Państwo demokratyczne nie może być oparte
na leninowskiej koncepcji dyktatury sprawowanej przez większość (L. Garlicki,
Niekonstytucyjność: formy, skutki, procedury, Państwo i Prawo 2016, z. 9, s. 4-5).
Po wejściu w życie ustawy z 29 grudnia 1989 r. o zmianie Konstytucji
Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. Nr 75, poz. 444) Sąd Najwyższy przyjął,
że dopuszczalne i możliwe jest bezpośrednie stosowanie w orzecznictwie sądowym
przepisów obowiązującej w Polsce ustawy zasadniczej, szczególnie wówczas, gdy
służy to pełniejszej, szerszej i bardziej skutecznej ochronie praw obywateli (wyrok z
28 listopada 1990 r., III ARN 28/90; R. Balicki, Bezpośrednie stosowanie konstytucji,
KRS 2016, nr 4, s. 16).
Konstytucja z 1997 roku wprost zakłada model scentralizowanego badania
hierarchicznej zgodności norm, w którym – gdy idzie o ustawy – wyłączną
kompetencję do orzekania o ich niekonstytucyjności ze skutkiem erga omnes ma
Trybunał Konstytucyjny. Początkowo wskazywano, że sądowa odmowa
zastosowania przepisu ustawy nie prowadzi do uszczuplenia kompetencji
Trybunału Konstytucyjnego, gdyż orzeczenia Trybunału powodują derogację
niekonstytucyjnego aktu normatywnego erga omnes, podczas gdy orzeczenia
sądów dotyczą tylko konkretnej sprawy i nie wywołują skutku derogacyjnego (wyrok
Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98, OSNP 2000/1, poz. 6;
postanowienie Sądu Najwyższego z 26 maja 1998 r., III SW 1/98, OSNP 1998/17,
poz. 528). Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie twierdziły,
odwołując się do art. 8 ust. 2 Konstytucji, przewidującego bezpośrednie stosowanie
I KZP 3/25
21
Konstytucji, a także art. 193 Konstytucji, w którym ustrojodawca posłużył się
czasownikiem „może”, wskazującym prima facie fakultatywny charakter tej
kompetencji, że są upoważnione do odmowy zastosowania przepisu ustawy
uznawanego przez nie za niekonstytucyjny i mogą wyrokować z pominięciem
takiego przepisu, stosując bezpośrednio Konstytucję RP (J. Podkowik, Sądy wobec
niekonstytucyjnych aktów normatywnych u progu trzeciej dekady obowiązywania
Konstytucji RP, Przegląd Sądowy 2018, nr 5, s. 6; wyroki Sądu Najwyższego z: 17
grudnia 1999 r., II UKN 270/99; 29 sierpnia 2001 r., III RN 189/00, OSNP 2002/6,
poz. 130; 26 września 2000 r., III CKN 1089/00, OSNC 2001/3, poz. 37; 25 lipca
2003 r., V CK 47/02; uchwała Sądu Najwyższego z 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01,
OSNP 2002/2, poz. 34).
Na drugim z kolei biegunie ustawiał się Trybunał Konstytucyjny,
podkreślający mniej lub bardziej wyraziście w uzasadnieniach swoich judykatów, że
żaden sąd nie może odmówić zastosowania niekonstytucyjnego przepisu ustawy,
zaś powzięcie wątpliwości co do jego konstytucyjności musi doprowadzić do
przedstawienia pytania prawnego zgodnie z wymaganiem wynikającym z art. 193
Konstytucji RP (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z: 4 października 2000 r., P
8/00, OTK 2000/6, poz. 189; 31 stycznia 2001 r., P 4/99, OTK 2001/1, poz. 5; 4
grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK 2001/8, poz. 256; postanowienie Trybunału
Konstytucyjnego z 22 marca 2000 r., P 12/98, OTK 2000/2, poz. 67). Trybunał
akcentował, że związanie Konstytucją i ustawą w praktyce skutkuje tym, że sędzia
nie może uchylić się od obowiązku podległości ustawie czy aktowi prawnemu o co
najmniej równej mocy prawnej, nie może więc odmówić zastosowania w konkretnej
sprawie przepisu takiego aktu czy też wprost go derogować. Jakkolwiek sąd
orzekający ma prawo stwierdzić istnienie kolizji treściowej między konstytucją a
ustawą czy aktem prawnym o nie niższej mocy prawnej, to nie może samodzielnie
o kolizji tej rozstrzygać. Przyjmowano bowiem, że po kumulatywnym ziszczeniu się
przesłanek podmiotowej, przedmiotowej i funkcjonalnej, ustawa zasadnicza
nakazuje sądowi orzekającemu w sprawie wystąpienie z pytaniem prawnym do
Trybunału Konstytucyjnego, co oznacza, iż w tym trybie dochodzi do realizacji
dyspozycji art. 8 ust. 2 ustawy zasadniczej. Uznanie, iż sąd byłby władny
samodzielnie rozstrzygać o konstytucyjności ustawy stanowiącej podstawę
I KZP 3/25
22
orzekania w sprawie poprzez odmowę jej zastosowania nie dość, że pozostawałoby
w kolizji z zasadami podziału i równoważenia się władz, niezawisłości i związania
sędziów konstytucją oraz ustawami czy pewności prawa, to wywoływałoby inne
niepożądane negatywne konsekwencje, jak podważenie konstytucyjnych
kompetencji Trybunału Konstytucyjnego oraz wprowadzenie systemu kontroli
zdecentralizowanej, konkretnej i względnej, przy braku normatywnych ku temu
podstaw, a także akceptację dla prawotwórczej działalności sądów czy wreszcie
relatywizację statusu jednostki w państwie, wyznaczanego miejscową właściwością
poszczególnych sądów orzekających w takich samym sprawach (na marginesie, ta
ostatnia kwestia podkreślana jest we wniosku RPO). Art. 193 Konstytucji
postrzegano więc za mający charakter jednoznacznie imperatywny, a zatem
konsekwencją tego było uznanie, że sformułowany w nim został pod adresem
sądów obowiązek polegający na uwzględnianiu z urzędu problemu
niekonstytucyjności podstawy prawnej orzekania, co znajduje swoje uzasadnienie
chociażby w art. 178 ust. 1 Konstytucji i potrzebie gwarantowania zasady jej
nadrzędności i jednolitości systemu prawnego.
Analogicznie kwestię tę po pewnym czasie zaczął rozstrzygać także Sąd
Najwyższy, uznając że tylko Trybunał Konstytucyjny jest kompetentny do orzekania
w przedmiocie zgodności aktu normatywnego z Konstytucją (art. 188 Konstytucji
RP), uznając, że dopóki to nie nastąpiło, sąd jest związany danym przepisem, a
przyjęcie poglądu przeciwnego naruszałoby zasady porządku prawnego w
Rzeczypospolitej Polskiej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2015 r., II
CSK 517/14; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., IV CZ 24/05).
W postanowieniu z 11 kwietnia 2013 r., III CZP 3/13, Sąd Najwyższy wskazał, że
zawarte w art. 193 Konstytucji RP stwierdzenie, iż każdy sąd może przedstawić
Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne, wprawdzie nie oznacza, że sąd
musi to uczynić zawsze, gdy ma wątpliwości co do konstytucyjności przepisu, ale
na pewno nie może być rozumiane w ten sposób, że sąd może przedstawić pytanie
prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu albo zagadnienie prawne Sądowi
Najwyższemu, prowadziłoby to bowiem do błędnej modelowo, niepraktycznej i
nieracjonalnej konkurencji między uprawnieniami Trybunału Konstytucyjnego i
Sądu Najwyższego. Analogicznie wskazany problem został ujęty w dalszych
I KZP 3/25
23
wyrokach Sądu Najwyższego: z 21 listopada 2003 r. (I CK 323/02, OSNC 2004/6,
poz. 323); z 16 kwietnia 2004 r. (I CK 291/03, OSNC 2005/4, poz. 71); z 3 grudnia
2008 r. (V CSK 31/08, OSNC-ZD 2009/A, poz. 16), z 2 kwietnia 2009
r. (IV CSK 485/08), z 27 stycznia 2010 r. (II CSK 378/09) czy wreszcie z 24
listopada 2015 r. (II CSK 517/14), gdzie przyjęto, że sądy i inne organy stosowania
prawa nie mają kompetencji do orzekania o niekonstytucyjności przepisu ustawy i
odmowy jego stosowania. Domniemanie zgodności z ustawy z Konstytucją RP
może być obalone jedynie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a związanie
sędziego ustawą, o którym mowa w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, obowiązuje
dopóty, dopóki ustawie przysługuje moc obowiązująca. Brak w Konstytucji przepisu
przyznającego sądom i innym organom powołanym do stosowania prawa
kompetencji do kontroli konstytucyjności aktów ustawowych na użytek
rozpoznawanej sprawy, nie pozwala – ze względu na wyrażoną w art. 7 Konstytucji
zasadę działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa –
domniemywać tej kompetencji.
Po kilku latach stanowisko to uległo jednak ponownie pewnemu rozluźnieniu.
Uznano, że sądy mogą, a wręcz zobligowane są do stosowania Konstytucji RP,
zwłaszcza przez prokonstytucyjną wykładnię ustaw i odwoływanie się do
konstytucyjnej aksjologii w ramach wykładni i stosowania normy prawnej. W razie
powzięcia wątpliwości dotyczących konstytucyjności ustawy, o ile nie da się ich
rozstrzygnąć przez prokonstytucyjną wykładnię, sąd zobowiązany jest przedstawić
pytanie prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu, bowiem z art. 193 Konstytucji RP
wynika obowiązek sądu do przedstawienia pytania prawnego, a nie wyłącznie
fakultatywne uprawnienie. Bardziej przy tym restrykcyjne w tym zakresie
stanowisko wyrażał Sąd Najwyższy. W sądownictwie administracyjnym przyjęto
bowiem, że choć zasadą jest przedstawianie pytania prawnego, to sądy sprawując
wymiar sprawiedliwości i rozstrzygając sprawy indywidualne, mogą incydentalnie
odmówić zastosowania przepisu ustawy w przypadkach oczywistej oraz wtórnej
niekonstytucyjności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24
października 2000 r., V SA 613/00, OSP 2001/5, poz. 82; wyroki Naczelnego Sądu
Administracyjnego z: 10 marca 2010 r., I OSK 727/09; 18 grudnia 2013 r., I FSK
13/13 i I FSK 36/13; 16 lutego 2015 r., I OSK 1180/13; 2 czerwca 2015 r., I OSK
I KZP 3/25
24
2388/13; 12 kwietnia 2016 r., II FSK 330/15; 20 października 2016 r., II FSK
2467/14; 10 stycznia 2017 r., II FSK 3552/14; 9 lutego 2017 r., II FSK 3236/16; 20
kwietnia 2017 r., I FSK 1834/15; 30 maja 2017 r., II FSK 1245/15; wyrok Sądu
Najwyższego z 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, OSNC 2016/12, poz. 148).
Rozstrzygnięcia te stanowiły z reguły próbę przeniesienia standardu
konstytucyjnego sformułowanego w konkretnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego
na indywidualne sprawy, w których przepis objęty orzeczeniem miał być
zastosowany, albo na inne przepisy, z których wynika norma o tożsamej bądź
zbliżonej treści do normy prawnej, której niekonstytucyjność stwierdził Trybunał (J.
Podkowik, Sądy wobec niekonstytucyjnych aktów…, s. 9-11).
Kolejny etap ewolucji poglądów dotyczących dopuszczalności pominięcia
przepisu ustawy przez sądy z uwagi na niekonstytucyjność tego przepisu pojawił
się w związku z powstaniem tzw. kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Niepublikowanie wbrew obowiązkowi konstytucyjnemu i ustawowemu orzeczeń
Trybunału w Dzienniku Ustaw czy też publicznie formułowane zarzuty braku
bezstronności członków składów orzekających, formułowane pierwotnie w 2016 r.,
występują też obecnie.
Na sile zyskał więc ponownie argument o charakterze sprawiedliwościowym,
zgodnie z którym sąd może pominąć niekonstytucyjną ustawę, bo musi wymierzyć
sprawiedliwość w konkretnej sprawie zgodnie z wymaganiami konstytucyjnymi.
Stanowisko to nie tylko wskazuje na potrzebę prokonstytucyjnej wykładni ustawy i
możliwie najdalej idącego uwzględnienia aksjologii konstytucyjnej w procesie
sądowego stosowania prawa, ale wręcz nie wyklucza niezastosowania
niekonstytucyjnego przepisu w konkretnej sprawie, jeśli przemawia za tym ochrona
jednostki. Szczególnie widoczne jest to na tle spraw karnych, a zatem sporów
między jednostką a państwem, kiedy ma dojść do pominięcia niekorzystnego dla
niej przepisu. Chodzi wówczas o obronę jednostki przed państwem. Argument ten
akcentowany jest także przez Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie, tak
pisemnie, jak i na posiedzeniu. Jego istotą jest przyjęcie, że konstytucyjny nakaz
stosowania art. 193, będący także konsekwencją koniunkcji użytej przez
ustrojodawcę w art. 178 ust. 1, może wyrażać się albo w bezpośrednim
I KZP 3/25
25
samoistnym stosowaniu normy konstytucyjnej przez sądy, z zastrzeżeniem
oczywiście stwierdzenia jej samowykonalności, albo w jej współstosowaniu łącznie
z ustawą (W. Kręcisz, Glosa do postanowienia SN z dnia 7 czerwca 2002 r. (sygn.
akt I KZP 17/02), Przegląd Sejmowy 2002, nr 5, s. 138-140; R. A. Stefański,
Instytucja pytań prawnych…, s. 107-109; uchwała z 20 czerwca 2000 r., I KZP
14/00, OSNKW 2000, nr 7-8, poz. 59). Nastąpił zatem powrót do koncepcji, zgodnie
z którą w pewnych sytuacjach sąd może samodzielnie pominąć niekonstytucyjny
przepis (odmówić jego zastosowania) w konkretnej sprawie. Władza sądownicza w
tym kontekście staje się gwarantem konstytucyjności oraz elementem mechanizmu
hamowania legislatywy i egzekutywy w ich działaniach prawodawczych. Znajduje to
uzasadnienie nie tylko w sferze instytucjonalnej (art. 10 Konstytucji), ale
szczególnie w sferze praw jednostki, gdyż sprawowanie wymiaru sprawiedliwości
musi polegać na stosowaniu prawa w sposób respektujący jego hierarchię i
zapewniający realność konstytucyjnych wolności i praw. Sądowa kontrola
konstytucyjności ustaw nie wywoła generalnego skutku derogacyjnego, ale może
przybierać postać kontroli incydentalnej. Sprawujący wymiar sprawiedliwości sąd
ma kompetencję do odmowy zastosowania (pominięcia) przepisu ustawy przy
wydawaniu rozstrzygnięcia, w szczególności jeżeli przepis, który miałby stanowić
podstawę lub przesłankę rozstrzygnięcia, nie daje się pogodzić (w drodze
zastosowania prokonstytucyjnej wykładni) z określoną normą konstytucyjną,
mającą cechy jednoznaczności (niebudzącą wątpliwości interpretacyjnych) oraz
gdy w sprawie nie wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny. Podobnym wzorcem
kontrolnym w procesie stosowania ustaw, wskazanym przez Konstytucję, mogą być
jej art. 91 ust. 2, przyznający pewnym kategoriom umów międzynarodowych
przymiot bezpośredniej stosowalności i pierwszeństwa wobec ustaw oraz art. 91
ust. 3, w zakresie prawa Unii Europejskiej (L. Garlicki, Niekonstytucyjność…, s. 8-
10; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 października
2000 r., V SA 613/00, Glosa 2001, nr 4, poz. 31).
W literaturze podkreśla się, że na zagadnienie kontroli konstytucyjności
prawa można spoglądać uwzględniając przede wszystkim proces
konstytucjonalizacji prawa, związany immanentnie z zawarciem w Konstytucji
podstawowych rozwiązań odnoszących się do sfery praw i wolności jednostki oraz
I KZP 3/25
26
ich znaczeniem w procesie wykładni i stosowania prawa. Wykorzystywanie więc w
ramach prowadzonych postępowań koncepcji rozproszonej kontroli
konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie
niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy prowadzących do niesprawiedliwego
rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym
przed sądem postępowaniu, będąc przejawem praktycznego zastosowania
koncepcji konstytucjonalizacji prawa w ochronie zagwarantowanych
w konstytucji praw i wolności jednostki co do norm dekodowanych na potrzeby
rozstrzygnięcia jednostkowych przypadków (P. Kardas, Rozproszona kontrola
konstytucyjności prawa w orzecznictwie Izby Karnej Sądu Najwyższego oraz sądów
powszechnych jako wyraz sędziowskiego konstytucyjnego posłuszeństwa,
Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych, 2019, nr 4, s. 13-14, 29, 36).
Oparte na powyższych fundamentach rozumowanie stało się podstawą
ukształtowania linii orzeczniczej, zgodnie z którą orzekanie o zgodności ustaw z
Konstytucją (art. 188 pkt 1 ustawy zasadniczej), co niewątpliwie należy do
wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, nie jest tożsame z oceną
konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie
rozstrzyganej przez sąd. Sąd jest obowiązany do oceny konstytucyjności przepisu
ustawy w ramach ustalania, który przepis obowiązującego prawa będzie
zastosowany do rozstrzygnięcia danego stanu faktycznego w indywidualnej sprawie.
Odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z
konstytucją nie narusza zatem kompetencji Trybunału Konstytucyjnego i nie ma
bezpośredniego związku z tymi kompetencjami (wyrok Sądu Najwyższego z 8
sierpnia 2017 r., I UK 325/16; postanowienie Sądu Najwyższego z 21 maja 2025 r.,
II USK 38/24). Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach przyjmuje obecnie, że
wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy
zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją
przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc
ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem
postępowaniu. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście
niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji
prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie
I KZP 3/25
27
zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji. Powyższe oznacza, że dokonując
wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją sądy nie decydują o uchyleniu
obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również
ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają czy przepisy aktów
prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych w Konstytucji
konkretnym podmiotom, w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy
(wyrok Sądu Najwyższego z 15 lutego 2023 r., II PSKP 37/22).
W tym ostatnim kontekście nawiązywano też do art. 91 ust. 3 Konstytucji RP,
stanowiącego że – jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczypospolita Polską
umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione
jest stosowane bezpośrednio (jak w przypadku Unii Europejskiej), mając
pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. Akcentowano, iż przepis ten nie
stwierdza w szczególności, że w razie kolizji nie obowiązują ustawy, a jedynie, że
pierwszeństwo ma prawo organizacji międzynarodowej (Unii Europejskiej), co
można rozumieć w ten sposób, iż ustawy nie mogą być ze wskazanego powodu
stosowane, a niekoniecznie że tracą moc obowiązującą (por. M. Gutowski, P.
Kardas, Sądowa kontrola konstytucyjności prawa. Kilka uwag o kompetencji sądów
powszechnych do bezpośredniego stosowania konstytucji, Palestra 2016, nr 4, s. 7;
W. Sanetra, Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy,
Przegląd Sądowy 2017, nr 2, s. 5-6, 11, 13, 17).
3. Uprawnienie do oceny zgodności ustawy z Konstytucją w ramach
zagadnienia prawnego – stanowisko Sądu Najwyższego
Tak obszerne przytoczenie historii kształtowania się poglądów co do
oczekiwanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich wypowiedzenia się
odnośnie do zgodności wskazywanych we wniosku norm ustawowych z
przepisami konwencyjnymi i konstytucyjnymi miało na celu wykazanie, że
orzekając w ramach procedury przewidzianej przez art. 83 uSN Sąd
Najwyższy nie ma kompetencji do podjęcia uchwały, zgodnie z oczekiwaniami
wnioskodawcy.
I KZP 3/25
28
Tak w literaturze, jak i w orzecznictwie przyjmuje się bowiem konsekwentnie,
iż przedmiotem przekazanego Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego
nie może być kwestia zgodności ustawy z Konstytucją RP, gdyż wyłączną
kompetencję do jej badania posiada Trybunał Konstytucyjny. Wyraźnie w tym
zakresie rozgranicza się dwie podstawowe funkcje orzecznicze: zastrzeżone dla
sądów sprawowanie wymiaru sprawiedliwości (w tym dbałość o jednolitość
orzecznictwa) oraz stanowiącą wyłączną kompetencję Trybunału Konstytucyjnego
kontrolę konstytucyjności prawa. Sąd Najwyższy nie rozstrzyga problemu kolizji
norm prawnych w układzie pionowym, tj. relacji ustaw zwykłych i norm wyższego
rzędu, albowiem nie należy to do jego kompetencji (wyrok Sądu Najwyższego z 12
września 2012 r., V KK 273/12; postanowienia Sądu Najwyższego: z 7 czerwca
2002 r., I KZP 17/02, OSNKW 2002, nr 7-8, poz. 62; z 29 stycznia 2009 r., I KZP
29/08, OSNKW 2009, nr 2, poz. 15; z 28 lutego 2023 r., I KZP 13/22, OSNK 2023,
nr 3, poz. 10; W. Kręcisz, Glosa do postanowienia…, s. 134 i n.; A. Bojańczyk,
Glosa do postanowienia SN z dnia 7 czerwca 2002 r., I KZP 17/02, Przegląd
Sądowy 2003 r., nr 1, s. 154 i n; L. K. Paprzycki, Przedstawianie zagadnień
prawnych
Sądowi
Najwyższemu,
Trybunałowi
Konstytucyjnemu
i Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości – problematyka kompetencji w
postępowaniu karnym [w:] Współczesne problemy procesu karnego i jego
efektywności. Księga pamiątkowa Profesora Andrzeja Bulsiewicza, red. A. Marek,
Toruń 2004, s. 308-309; M. Wiącek, Pytanie prawne sądu do Trybunału
Konstytucyjnego, Warszawa 2011, s. 297; P. Hofmański, S. Zabłocki, Elementy
metodyki, Warszawa 2011, s. 380; M. Wąsek-Wiaderek, Zasada samodzielności
jurysdykcyjnej sądu [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom III. Zasady
procesu karnego, red. P. Hofmański, P. Wiliński, Warszawa 2014, s. 1335; M.
Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 200-201).
Czym innym jest także odmowa zastosowania niekonstytucyjnej normy w
konkretnej sprawie, a czym innym jej zakwestionowanie rozstrzygnięciem o
charakterze ogólniejszym, choćby jego moc wiążąca ograniczała się do danej
sprawy. Taki zaś walor mają w założeniu uchwały Sądu Najwyższego, będące
instrumentem nadzoru judykacyjnego nad sądami powszechnymi, mającego na
celu ujednolicenie orzecznictwa. Zgodnie z konstytucyjnym podziałem funkcji
I KZP 3/25
29
między Trybunałem Konstytucyjnym oraz Sądem Najwyższym i sądami
powszechnymi, o niezgodności norm ustawowych z Konstytucją orzekać może – ze
skutkiem derogacyjnym – Trybunał Konstytucyjny (por. np. uchwała Sądu
Najwyższego z dnia 23 marca 2016 r., III CZP 102/15, OSNC 2016, nr 7-8, poz. 88).
Nie ma podstaw do przejmowania przez Sąd Najwyższy funkcji Trybunału
Konstytucyjnego, choćby tylko poprzez rozstrzyganie zagadnień prawnych,
których istota sprowadza się do oceny zgodności takiej normy
z Konstytucją (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 9 października 2020 r.,
III CZP 95/19; z 29 kwietnia 2022 r., III CZP 77/22). Afirmowana przez Rzecznika
rozproszona kontrola konstytucyjności ustawy nie może więc być
zastosowana przez Sąd Najwyższy przy rozstrzyganiu rozbieżności w
wykładni przepisów, gdyż sprawy tego rodzaju nie dotyczą ochrony
zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności jednostki w ramach
prowadzonego przed sądem postępowania na potrzeby rozstrzygnięcia
indywidualnego przypadku. Abstrakcyjne zagadnienia prawne nie są powiązane
z konkretną sprawą, wnioski nie są kierowane w toku i na użytek takiej sprawy.
Stąd też udzielane ewentualnie odpowiedzi stanowią formę generalnej wykładni
prawa, mając wskutek tego charakter abstrakcyjny. Procesowa wypowiedź tego
rodzaju nie rozstrzyga o przedmiocie procesu, ale stanowi jedynie wykładnię
ustawy (R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 145; Z. Kwiatkowski,
Charakter prawny uchwał Sądu Najwyższego, Ius Novum 2020, nr 2, s. 129; A.
Góra-Błaszczykowska, Uchwały abstrakcyjne Sądu Najwyższego w sprawach
cywilnych – wstęp do badań, Europejski Przegląd Prawa i Stosunków
Międzynarodowych 2023, nr 4, s. 220). Wyrażając w formie uchwały stanowcze
rozstrzygnięcie dotyczące zgodności zapisu ustawy z określoną normą
hierarchicznie najwyższego prawa obowiązującego w Polsce, jaką jest zgodnie z jej
art. 8 ust. 1 Konstytucja, bądź z umową międzynarodową, Sąd Najwyższy
naruszyłby wprost przepis art. 188 pkt 1 i 2, działając w ten sposób wbrew art. 7
Konstytucji.
Już tylko na marginesie zauważyć można, że w ciągu ponad dwóch lat od
wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks karny, zmieniającej treść art. 78 § 3
k.k., żaden z sądów apelacyjnych, rozpoznających zażalenia w sprawie, której
I KZP 3/25
30
przedmiotem było warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary
dożywotniego pozbawienia wolności, nie uznał, by wyłoniło się w tym zakresie
zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy i nie wystąpił do
Sądu Najwyższego z odpowiednią inicjatywą w trybie art. 441 § 1 k.p.k. (choć, jak
wynika z przedstawionych wraz z wnioskiem orzeczeń z uzasadnieniami, potrzebę
taką podawano pod rozwagę). Także żaden z podmiotów określonych w art. 521 §
1 k.p.k. nie wniósł do Sądu Najwyższego kasacji od prawomocnego orzeczenia
kończącego postępowanie wykonawcze (w dozwolonym zakresie).
4. Kwestia oceny zgodności ustawy z Konstytucją – omówienie wyroku
Trybunału Konstytucyjnego SK 21/99
Sąd Najwyższy, niezależnie od stwierdzenia powyższych okoliczności, miał
na uwadze także inny aspekt analizowanego zagadnienia, skutkujący brakiem
możliwości zastosowania rozproszonej kontroli konstytucyjności w tej sprawie.
Jak wskazano powyżej, jednym ze wskazywanych przez orzecznictwo i
literaturę warunków sądowego badania możliwości pominięcia przepisu
ustawy z uwagi na jego oczywistą sprzeczność z normą rangi konstytucyjnej,
jest brak w analizowanym zakresie wiążącego rozstrzygnięcia Trybunału
Konstytucyjnego, które ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczne
(art. 190 ust. 1 Konstytucji).
Tymczasem wskazać trzeba, co zresztą dostrzegł i wnioskodawca, że
przedmiotem oceny zgodności z Konstytucją był już w przeszłości art. 14 pkt 4
p.w.k.k. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 10 lipca 2000 r., SK 21/99,
stwierdził, że przepis ten jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i nie jest
niezgodny z art. 48 i art. 72 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przyjmując
wykładnię tego przepisu dokonaną przez Sąd Najwyższy w uchwale całego składu
Izby Karnej z dnia 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98, Trybunał wskazał, że
warunkowe przedterminowe zwolnienie, z uwagi na stadium, w którym jest
stosowane, stanowi instytucję prawa penitencjarnego, służącą pogłębieniu zasady
indywidualizacji wykonania kary. Wiąże się ściśle z poddaniem sprawcy procesowi
I KZP 3/25
31
resocjalizacyjnemu w warunkach kontrolowanej wolności. Z drugiej strony można
istotę warunkowego zwolnienia traktować jako rezygnację z efektywnego
wykonania części pozostałej do odbycia kary pozbawienia wolności. Jest to
instytucja, która nie wiąże się z orzekaniem o karze, ale z wykonywaniem kary i
kieruje się swoistymi dyrektywami. Trybunał podtrzymał przedstawioną wcześniej
(w wyroku z 6 lipca 1999 r., sygn. P 2/99, OTK ZU 1999, nr 5, poz. 103) wykładnię
zakazu retroakcji w prawie karnym, przyjmując jednak, że konstytucyjna reguła
nullum crimen sine lege (art. 42 ust. 1) odnosi się wyłącznie do orzekania w
przedmiocie winy i kary i nie może być podstawą kontroli normy dotyczącej
instytucji związanej z wykonywaniem już orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Notabene jest to pogląd znajdujący swoje odbicie w orzecznictwie i judykaturze,
gdzie potwierdza się, że warunkowe przedterminowe zwolnienie ma ze swej istoty –
niezależnie od tego, iż niektóre przepisy dotyczące tej instytucji zamieszczone
zostały w kodeksie karnym, nie zaś w kodeksie karnym wykonawczym – charakter
instytucji związanej nie z orzekaniem, a z wykonywaniem kary pozbawienia
wolności. Dlatego też, jeżeli sąd penitencjarny stosuje omawianą instytucję,
faktyczny czas trwania kary pozbawienia wolności nie pokrywa się z czasem, jaki
orzekł sąd rozpatrujący daną sprawę merytorycznie (por. G. Wiciński, Glosa do
postanowienia s. apel. z dnia 23 marca 1999 r., II AKz 114/99, Prokuratura i Prawo
2000, nr 7-8, s. 94; S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa
2014, s. 559).
Trybunał Konstytucyjny w omawianym rozstrzygnięciu podzielił także
zapatrywania wyrażone w powołanej uchwale Sądu Najwyższego co do zasady
ochrony praw nabytych. Podkreślił, że skazany nie nabywa prawa do
wcześniejszego warunkowego przedterminowego zwolnienia i próba odwołania się
w tej mierze do zasady państwa prawnego, wyrażonej w art. 2 Konstytucji, nie
znajduje tu zastosowania. Zauważył także, że w chwili wydania wyroku
skazującego skarżący zakładali, że będą mogli skorzystać z instytucji warunkowego
przedterminowego zwolnienia na warunkach określonych w przepisach
dotychczasowych, jednakże te oczekiwania nie stanowiły ekspektatywy
maksymalnie ukształtowanej, „czyli sytuacji, w których wprawdzie nie doszło do
wydania aktu przyznającego prawo (tym bardziej – aktu stwierdzającego
I KZP 3/25
32
przysługiwanie prawa), ale spełnione zostały wszystkie przesłanki warunkujące
nabycie danego prawa” (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 grudnia
1999 r., K 4/99). Skoro istota instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia
w nowych przepisach prawa nie została naruszona, to skazani nadal mogą ubiegać
się o przedterminowe zwolnienie, tyle że na nowych warunkach, ukształtowanych
przez ustawodawcę zgodnie z założeniami polityki penitencjarnej. Z tych względów,
w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, art. 14 pkt 4 p.w.k.k. oraz art. 78 k.k. w
pierwotnym brzmieniu nie naruszały art. 2 Konstytucji, a w szczególności
wyprowadzonej z niej zasady ochrony praw nabytych.
Trybunał Konstytucyjny zwrócił wreszcie uwagę także i na to, że regulacji
intertemporalnej (odpowiadającej obecnemu art. 23 ustawy nowelizującej Kodeks
karny) nie można postawić zarzutu działania retroaktywnego. Przepisy te (jak i
zresztą obecnie rozważane) nie przewidywały możliwości ponownego orzekania w
sprawach, w których postanowienia zostały już wydane. Uwzględniając natomiast,
że art. 14 pkt 4 p.w.k.k. dotyczył zasad stosowania instytucji warunkowego
przedterminowego zwolnienia i tym samym nie wkraczał w zakres zasady nullum
crimen sine lege, Trybunał Konstytucyjny uznał, że ani art. 14 pkt 4 p.w.k.k., ani art.
78 k.k. (którego stosowania ten pierwszy dotyczył) nie jest niezgodny z art. 2
Konstytucji, a w szczególności z zasadą niedziałania prawa wstecz (art. 42 ust. 1
Konstytucji). Przepis ten nie naruszał także, przynajmniej w odniesieniu do sytuacji
skarżących, którzy wnioski o warunkowe przedterminowe zwolnienie złożyli po
dacie wejścia w życie Kodeksu karnego, zasady zaufania obywateli do państwa i
stanowionego przezeń prawa.
Obszerne odwołanie się przy tym w analizowanym wniosku Rzecznika Praw
Obywatelskich do argumentów przedstawionych w uzasadnieniu zdania odrębnego
sędziego Trybunału Konstytucyjnego Lecha Garlickiego, z jednoczesną
dezaprobatą dla rozstrzygnięcia Trybunału, jest oczywiście niekwestionowanym
uprawnieniem Rzecznika. Wnioskujący może przecież prezentować w warstwie
argumentacyjnej każdy pogląd, który uznaje za słuszny. W kontekście jednak oceny
określonych rozwiązań normatywnych z punktu widzenia ich zgodności z
Konstytucją (czy szerzej – aktem prawa hierarchicznie wyższym), pierwszeństwo
I KZP 3/25
33
należy przyznać wyrokom Trybunału Konstytucyjnego, które mają moc
powszechnie obowiązującą (art. 190 ust. 1 Konstytucji) i są ostateczne. Jak
wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, wyposażenie orzeczeń Trybunału w
moc powszechnie obowiązującą oznacza związanie ich treścią nie tylko
uczestników konkretnego postępowania zakończonego wydaniem przez sąd
konstytucyjny rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, ale również wszystkich
innych podmiotów prawa. Powoduje to również, że nikt,
w szczególności żaden organ władzy publicznej, nie może w kwestii
rozstrzygniętej przez Trybunał Konstytucyjny zająć stanowiska odmiennego
niż wyrażone w orzeczeniu sądu konstytucyjnego. Nadanie przez Konstytucję
mocy powszechnie obowiązującej wiążącym rozstrzygnięciom Trybunału
Konstytucyjnego oznacza, iż jest nimi związany także Sąd Najwyższy.
Podporządkowanie się takiemu orzeczeniu oznacza więc zakaz podejmowania
przez kogokolwiek aktów i działań sprzecznych z jego treścią, a jego
naruszenie oznacza złamanie norm konstytucyjnych. Niewątpliwie zatem
orzeczenie afirmatywne Trybunału Konstytucyjnego wyłącza możliwość
kwestionowania przez sąd konstytucyjności ocenionego już przepisu (por.
uchwała Sądu Najwyższego z 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, OSNP 2002, nr 2, poz.
34; wyrok Sądu Najwyższego z 22 sierpnia 2018 r., III PK 71/17; T. Grzegorczyk,
Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz.
Warszawa 2008, s. 75; S. Waltoś, Proces karny. Zarys systemu, LexisNexis 2009,
s. 170; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego.
Komentarz do artykułów 1–296. Tom I, Warszawa 2011, s. 109-110; J. Trzciński,
Wokół art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Wybrane zagadnienia [w:] Państwo prawa i
prawo karne. Księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla. Tom I, red. P. Kardas,
T. Sroka, W. Wróbel, Warszawa 2012, s. 403-410; P. Wiliński, Wpływ Konstytucji i
orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego na rozstrzygnięcia sądów w sprawach
karnych [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, red.
P. Hofmański, Warszawa 2013, s. 718-720; B. Naleziński [w:] P. Czarny, M.
Florczak-Wątor, B. Naleziński, P. Radziewicz, P. Tuleja, Konstytucja
Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2023, s. 617-618). Nie ujmując
zatem niczego w warstwie walorów naukowych argumentacji przedstawionej w
I KZP 3/25
34
uzasadnieniu zdania odrębnego przez sędziego wotanta, dającej świetną podstawę
do debaty naukowej w zaprezentowanym tam zakresie, konstytucyjne znaczenie
ma jedynie to, o czym rozstrzygnięto w wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W
konsekwencji, mimo że analizowany wyrok stał się przedmiotem negatywnych ocen
wyrażonych w literaturze (E. Morawska, Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z
10.7.2000 r., SK. 21/99, Kwartalnik Prawa Publicznego 2001, nr 3, s. 317
i n.; D. Dudek, Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r.
(sygn. akt SK 21/99), Przegląd Sejmowy 2001, nr 6, s. 82 i n.;), rozstrzygnięcie
Trybunału Konstytucyjnego o zgodności określonej normy z konkretnym wzorcem
kontroli konstytucyjnej oznacza, że normę tę należy postrzegać za nienaruszającą
Konstytucji, choćby nie podzielając samego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego
czy przedstawionej w tym przedmiocie argumentacji (por. W. Wróbel, Zmiana
normatywna i zasady intertemporalne w prawie karnym, Kraków 2003, s. 637-642).
5. Konsekwencje zasady prawnej wynikającej z uchwały składu Izby Karnej
Sądu Najwyższego I KZP 15/98
O tym, że omawiany wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczył w istocie
normy kwestionowanej obecnie przez wnioskodawcę, pomimo zawarcia przepisu w
innej ustawie, przekonuje oprócz treści analizowanych regulacji, także przywołana
już wyżej uchwała całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999
r., I KZP 15/98, w której Sąd ten wypowiedział się właśnie odnośnie do reguł
intertemporalnych związanych z wejściem w życie przepisów regulujących
instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary
pozbawienia wolności. Chodziło o wspomniany już wcześniej art. 14 pkt 4 ustawy z
dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny.
Przepis ten (podobnie, jak art. 23 ustawy nowelizującej Kodeks karny z
dniem 1 października 2023 r.) nakazywał do osób warunkowo zwolnionych, ale
również i do osób wciąż odbywających kary pozbawienia wolności stosować nowe,
mniej korzystne dla nich prawo, a więc przepisy Kodeksu karnego z 1997 r. o
warunkowym zwolnieniu. Wówczas, analogicznie jak i teraz, powstała wątpliwość
I KZP 3/25
35
czy zmiana prawa odnośnie do instytucji warunkowego przedterminowego
zwolnienia z odbywania reszty kary pomiędzy kodyfikacjami karnymi z 1969 r. i
1997 r. winna podlegać zasadzie lex severior retro non agit, określonej w art. 4 § 1
nowego Kodeksu karnego. Również wtedy Rzecznik wystąpił na podstawie art. 16
ust. 4 uRPO z wnioskiem o podjęcie uchwały abstrakcyjnej, który zawierał się w
pytaniu: „Czy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie przy orzekaniu w sprawach o
warunkowe zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności ma
zastosowanie przepis art. 4 § 1 Kodeksu karnego z 1997 r., nakazujący stosowanie
ustawy obowiązującej poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy?” Sąd w
składzie siedmiu sędziów przekazał tę sprawę składowi izby, a odpowiadając na tak
sformułowane pytanie Sąd Najwyższy w składzie Izby Karnej w uchwale z 11
stycznia 1999 r., I KZP 15/98, wskazał, że o kierunku rozstrzygnięcia nie może
decydować ani liczba skarg kierowanych przez więźniów, którzy czują się
subiektywnie pokrzywdzeni przez ustawodawcę, ani też wątpliwości co do
słuszności przyjętych rozwiązań legislacyjnych. Dokonując interpretacji można
jedynie, stosując przyjęte w praktyce i teorii prawa metody wykładni, ustalić, jaka
jest rzeczywista treść normy prawnej. Żaden przy tym sąd, w tym Sąd Najwyższy,
nie może wkraczać w kompetencje władzy ustawodawczej i – pod pozorem
dokonywania wykładni określonego przepisu prawa lub interpretacji
wzajemnego stosunku przepisów prawa – tworzyć, w istocie, zupełnie nowej
treści analizowanych przepisów lub zaprzeczać wynikającej wyraźnie z treści
ustawy ich wzajemnej relacji. Wychodząc z tego założenia Sąd Najwyższy
dokonał w tej uchwale wykładni art. 14 pkt 4 p.w.k.k., także przy uwzględnieniu
reguły kolizyjnej z art. 4 § 1 k.k., uznając, że „w sprawach zakończonych
prawomocnym wyrokiem, w których kara nie została wykonana, w zakresie
orzekania o warunkowym przedterminowym zwolnieniu z odbycia reszty kary
pozbawienia wolności, do osób odbywających kary pozbawienia wolności stosuje
się – od dnia 1 września 1998 r. – przepisy Kodeksu karnego z dnia
6 czerwca 1997 r. (arg. ex art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy
wprowadzające Kodeks karny, Dz. U. Nr 88, poz. 554 ze zm.). Jednakże
orzeczenia sądów wydane w tym przedmiocie przed dniem 1 września 1998 r. z
zachowaniem przepisów dotychczasowych – są skuteczne (art. 243 § 2 k.k.w.).”
I KZP 3/25
36
Stanowisko całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego nie wyłączało więc
zastosowania w ogólności zasady lex mitior agit (art. 4 § 1 k.k.) do rozważanej
także i obecnie instytucji probacyjnej. Art. 14 pkt 4 p.w.k.k. miał charakter
jednorazowy, punktowy – dotyczył bowiem zmiany stanu prawnego między dwiema
kodyfikacjami karnymi (z 1969 r. i 1997 r.). „Przepis ten nie (…) [miał – uwaga SN]
natomiast żadnego znaczenia prawnego we wszystkich tych (potencjalnych)
sytuacjach, w których do nowelizacji przepisów kodeksu karnego o warunkowym
zwolnieniu doszłoby już po dniu 1 września 1998 r. Wtedy to, już na gruncie
przepisów kodeksu karnego z 1997 r. przed i po ich ewentualnej nowelizacji,
zastosowanie powinna znaleźć reguła określona w art. 4 § 1 k.k. Z jednym wszakże
zastrzeżeniem, a mianowicie tym, o ile odmiennej reguły kolizyjnej nie określi w
wyraźny sposób sam ustawodawca w akcie o charakterze nowelizacyjnym, tak jak
uczynił to dla granicznej daty 1 września 1998 r. w art. 14 pkt 4 przepisów
wprowadzających kodeks karny” (por. także P. Hofmański [w:] Kodeks karny.
Komentarz, red. O. Górniok, Warszawa 2006, art. 78; A. Marek, Komentarz do
ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks karny [w:] Kodeks karny. Komentarz,
Warszawa 2010, s. 743; W. Wróbel, Komentarz do ustawy – Przepisy
wprowadzające Kodeks karny [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III.
Komentarz do art. 278-363 k.k., red. A. Zoll, Warszawa 2022, s. 1315, 1323-1330;
W. Sych [w:] Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, red. T. Przesławski, LEX/el.
2024, art. 243, teza 3).
To ostatnie zastrzeżenie, połączone ze sposobem rozstrzygnięcia
zagadnienia będącego przedmiotem uchwały, ma niebagatelne znaczenie dla
rozstrzygnięcia relacji pomiędzy art. 23 ustawy nowelizującej a art. 4 § 1 k.k. W
świetle bowiem tego stanowiska, z uwagi na wyraźne i niemogące budzić
wątpliwości brzmienie pierwszego z powołanych przepisów, reguła kolizyjna
określona w drugim ze wskazanych unormowań nie znajduje zastosowania. W
istocie przepisy będące aktualnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego
opierają się przecież na analogicznej, zaaprobowanej wcześniej zasadzie –
stosowanie art. 4 § 1 k.k. zostaje wyłączone przez regułę intertemporalną
zawartą w przepisie przejściowym (art. 23 ustawy nowelizującej), mając tym
samym bezpośredni niekorzystny wpływ na sytuację prawną osób
I KZP 3/25
37
odbywających karę pozbawienia wolności w kontekście możliwości ubiegania
się warunkowe przedterminowe zwolnienie.
Co także istotne, uchwała całego składu Sądu Najwyższego z dnia 11
stycznia 1999 r., z uwagi na rangę składu, który ją powziął, ma status zasady
prawnej, którą Sąd Najwyższy jest nieprzerwanie związany (art. 61 § 6 ustawy o
Sądzie Najwyższym z 2002 r., art. 87 § 1 uSN). Choć interpretacja prawa dokonana
przez Sąd Najwyższy w uchwale w zakresie, który wykracza poza ramy
zagadnienia prawnego, nie posiada formalnej mocy wiążącej, to jednak z reguły w
znaczącej części owa moc dotyczy nie tylko sentencji, ale i poglądu zawartego w
uzasadnieniu. Tak w literaturze, jak i orzecznictwie zgodnie podkreśla się, że
związanie składów Sądu Najwyższego uchwałą mającą moc zasady prawnej
obejmuje nie tylko to, co dana zasada prawna głosi, lecz także i to, co logicznie z
niej wynika (wyrok Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 1963 r., II CR 511/63; uchwala
pełnego składu Sądu Najwyższego z 28 stycznia 2014 r., BSA I-4110-4/2013;
uchwała Sądu Najwyższego z 26 lutego 2014 r., I KZP 26/13; uchwala Sądu
Najwyższego z 26 kwietnia 2022 r., III CZP 82/22; S. Włodyka, Wiążąca wykładnia
sądowa, Warszawa 1971, s. 156; D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt,
M. Kurowski, D. Świecki, Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II. Art.
425–673, wyd. VII, Warszawa 2024, s. 264; A. Góra-Błaszczykowska, P. Osowy
(red.), Orzeczenia sądowe. System Postępowania Cywilnego, Tom 4, Legalis 2025,
teza 1, Uchwały o mocy zasad prawnych (Nb 46); M. Wąsek-Wiaderek, Zakres i
charakter związania wykładnią prawa wyrażoną w uchwale Sądu Najwyższego [w:]
System Prawa Karnego Procesowego. Tom III. Zasady procesu karnego, red. P.
Hofmański, P. Wiliński, Warszawa 2014, s. 1339-1340; W. Kozielewicz, Instytucja
uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasad prawnych – kwestie sporne w
orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1990-2010 (w:) A. Przyborowska-
Klimczak, A. Taracha (red.), Księga Jubileuszowa Prof. Romualda Kmiecika,
Warszawa 2011, s. 251; M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 225).
W zakresie wykładni art. 23 ustawy nowelizującej i jej wpływu na ocenę
uprawnień, o których mowa w art. 78 § 3 k.k. w obecnym kształcie, Sąd Najwyższy
jest zatem związany zasadą prawną wynikającą z uchwały całego składu Izby
I KZP 3/25
38
Karnej Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1999 r. Oczywiście, związanie to ma
charakter względny, gdyż Sąd Najwyższy nie może rozstrzygnąć sprawy w sposób
sprzeczny z tą zawartą w uchwale, chyba że zainicjuje postępowanie w
przedmiocie odstąpienia od zasady prawnej w trybie przewidzianym przez art. 88 §
1 uSN (por. R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 399). Takie działanie
byłoby możliwe wyłącznie w sytuacji, gdyby skład rozpoznający sprawę przychylał
się do poglądu przeciwnego w stosunku do tego wyrażonego w uchwale mającej
moc zasady prawnej i dla wyrażenia go w swoim rozstrzygnięciu musiał przełamać
wynikające z niej związanie. Jedyny wyjątek, jaki można przyjąć w zakresie
związania innych składów Sądu Najwyższego zasadą prawną zawartą w
określonych uchwałach tego Sądu to sytuacja, w której pogląd w nich zawarty
uległby dezaktualizacji w wyniku zmiany normatywnej. Taka jednak, w odniesieniu
do art. 23 ustawy nowelizującej, w porównaniu do stanu, jaki istniał w styczniu 1999
r., co do istoty badanej sprawy, nie zaszła. Na taką też zmianę nie wskazuje w
swoim wniosku Rzecznik Praw Obywatelskich, nie przedstawiając jakichkolwiek
okoliczności normatywnych, w świetle których zasada stosowania ustawy nowej w
obszarze prawa karnego wykonawczego byłaby obecnie niemożliwa do przyjęcia.
Rzecznik w rzeczywistości kontestuje jedynie wykorzystanie przez ustawodawcę tej
zasady w odniesieniu do wprowadzenia dłuższego (a zatem niekorzystnego dla
skazanych) okresu wymaganej do odbycia kary pozbawieniu wolności, który
umożliwia wystąpienie z wnioskiem o warunkowe przedterminowe zwolnienie – z
punktu widzenia określonych norm konstytucyjnych czy konwencyjnych. Nawet
gdyby przy tym przyznać rację wnioskodawcy, że doszło do zmiany sposobu
rozumienia przez Trybunał strasburski art. 3 EKPCz, nie oznacza to powstania
reguły uniemożliwiającej stosowania w sposób uniwersalny ustawy nowej (o czym
szerzej poniżej).
Podkreślić trzeba, że brzmienie art. 23 ustawy nowelizującej jest
jednoznaczne. Zgodnie z tym unormowaniem, w sprawach, w których przed dniem
wejścia w życie ustawy nowelizującej kara pozbawienia wolności nie została
wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz osób odbywających karę
pozbawienia wolności, stosuje się przepisy znowelizowanego Kodeksu karnego o
warunkowym zwolnieniu w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą. Przepis ten
I KZP 3/25
39
jest jasny i zakres normy wynikającej z tego unormowania nie może budzić
rozsądnych wątpliwości. Ustawodawca nakazuje stosowanie przepisów
znowelizowanego Kodeksu karnego zarówno do osób już warunkowo zwolnionych,
jak i do osób odbywających karę pozbawienia wolności. W tym wypadku
ustawodawca rozstrzygnął kolizję ustaw w czasie na rzecz prymatu ustawy nowej.
W ustawie nowelizującej brak jest jakichkolwiek sformułowań, jak chociażby
„według zasad dotychczasowych”, bądź innych, które pozwalałyby chociażby na
przypuszczenie, że ustawodawca może przyznać pierwszeństwo – choćby w
szczególnych tylko okolicznościach – ustawie dawnej. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego oraz w doktrynie zgodnie przyjmuje się przecież, że punktem wyjścia
w procesie wykładni tekstu prawnego są językowe dyrektywy interpretacyjne (por.
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2000 r., I KZP 16/00, OSNKW 2000,
z. 7-8, poz. 60; L. Morawski, Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń
2002, s. 85; M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa
2002, s. 310; Z. Ziembiński, Teoria prawa, Warszawa-Poznań 1973, s. 107; Z.
Kwiatkowski, Charakter prawny uchwał…, s. 125).
W chwili obecnej brak jest podstaw do odstępowania od opisanej zasady
prawnej. Kwestia ta od lat postrzegana jest zasadniczo jednolicie, tak w literaturze,
jak i orzecznictwie. Kodeks karny z 1997 r. wprowadził liczne zmiany w zakresie
zarówno przesłanek, jak i sposobu wykonywania warunkowego zwolnienia.
Utrzymując zasadę, że przesłanką ubiegania się o warunkowe zwolnienie jest
odbycie przez skazanego minimum połowy kary pozbawienia wolności, skreślono
wszystkie wyjątki od tej zasady przewidziane w art. 91 § 2 k.k. z 1969 r., gdzie
wystarczające było odbycie jedynie 1/3 orzeczonej kary. Wyjątki te dotyczyły
sprawców przestępstw nieumyślnych, młodocianych, sprawujących pieczę nad
małoletnim dzieckiem, a także kobiet, które ukończyły 60 lat, oraz mężczyzn, którzy
ukończyli 65 lat. Pewne modyfikacje okresów minimalnych wprowadzono także
odnośnie do osób ponownie karanych. Zmianą zaostrzającą warunki uzyskania
warunkowego zwolnienia przez sprawców skazanych w warunkach recydywy
zwykłej była konieczność odbycia przez nich kary minimum roku pozbawienia
wolności, gdzie poprzedni Kodeks karny przewidywał okres o połowę krótszy
(art. 91 § 5 k.k.). W związku z tym przyjmowano, że norma kolizyjna zawarta w art.
I KZP 3/25
40
14 pkt 4 p.w.k.k. miała bardzo wyraźną treść – nakazywała stosowanie nowego
Kodeksu karnego w stosunku do wszystkich osób, które 1 września 1998 r.
odbywały karę pozbawienia wolności. Tak więc przepisów art. 14 pkt 4 p.w.k.k. i art.
23 ustawy nowelizującej nie można traktować jako wyjątków od zasady określonej
w art. 4 § 1 k.k., a to z uwagi na fakt, iż zasada ta nie odnosi się do kwestii
modyfikowania sposobu wykonania kary pozbawienia wolności. Wydając
postanowienie o warunkowym zwolnieniu z wykonania pozostałej do odbycia części
kary pozbawienia wolności, nie można mówić o orzekaniu w rozumieniu art. 4 § 1
k.k., które podlega zasadzie lex mitior agit (W. Wróbel, Zastosowanie przepisów
nowego k.k. w odniesieniu do spraw dot. warunkowego przedterminowego
zwolnienia. Glosa do uchwały SN z dnia 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98, Państwo
i Prawo 1999, nr 3, s. 103-110; K. Karasiewicz, Retroaktywność prawa – uchwała
Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98 [w:] Prawo
intertemporalne w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego,
red. E. Łętowska, K. Osajda, Warszawa 2008, s. 392-393; V. Konarska-Wrzosek
[w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. Ziółkowska, V. Konarska-
Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2023, s. 546-547; por. także M.
Niewiadomska-Krawczyk, Warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania
kary dożywotniego pozbawienia wolności – rozważania w świetle nowelizacji
Kodeksu karnego, Radca Prawny. Zeszyty Naukowe 2023, nr 4, s. 116; patrz
również uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 14 kwietnia 1972 r., VI
KZP 69/71; uchwała Sądu Najwyższego z 20 stycznia 1999 r., I KZP 18/98; wyrok
Sądu Najwyższego z 14 września 2000 r., IV KKN 222/99; postanowienie Sądu
Najwyższego z 2 grudnia 2005 r., II KK 195/05; postanowienie Sądu Apelacyjnego
w Krakowie z 10 grudnia 1998 r., II AKz 122/98, KZS 1998, nr 12, poz. 29;
postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 18 listopada 2008 r., II AKzw
1397/08).
Odwołując się raz jeszcze do uchwały składu Izby Karnej Sądu Najwyższego
z dnia 11 stycznia 1999 roku przypomnieć też trzeba, że już wówczas stanowczo
uznano, że „art. 4 § 1 k.k. i sformułowana w nim zasada lex mitior agit, w swej
klasycznej postaci dotyczy sytuacji, w których wprowadza się w życie regulacje,
które przewidują możliwość orzeczenia wobec sprawcy surowszych konsekwencji
I KZP 3/25
41
karnych od tych, które grożą sprawcy przy uwzględnieniu stanu prawnego
obowiązującego w chwili popełnienia czynu zabronionego. Odnosi się ona zatem
przede wszystkim do orzekania w przedmiocie prawnokarnych konsekwencji
popełnionego przestępstwa. Tak zresztą jest ujmowana w art. 7 zdanie drugie
Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz
w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw
Obywatelskich i Politycznych, co pozwala na stwierdzenie, że w sytuacji, w której
ustawodawca w przepisie szczególnym wprowadziłby wyłom od zasady lex severior
non agit w podanym wyżej rozumieniu, unormowanie takie musiałoby zostać
zakwestionowane przy uwzględnieniu treści art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji RP z dnia 2
kwietnia 1997 r. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, iż zasadniczo czymś
innym jest wymierzenie kary surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć w
czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony, a czym innym jest ustanowienie
odmiennych, choćby ewidentnie bardziej restryktywnych, możliwości łagodzenia
rygorów kary już prawomocnie orzeczonej pod rządami przepisów poprzednio
obowiązujących. Charakterystyczne jest to, iż rozciągając w orzecznictwie pojęcie
„czasu orzekania” (w rozumieniu art. 2 § 1 k.k. z 1969 r., stanowiącego
odpowiednik art. 4 § 1 k.k.) nie tylko na czas wydawania wyroku w przedmiocie
odpowiedzialności karnej oskarżonego, ale także na czas orzekania w fazie
postępowania wykonawczego, konsekwentnie czyniono to dotychczas jedynie w
tych wypadkach, gdy orzekanie w materii wykonawczej miało na celu nie poprawę,
lecz pogorszenie sytuacji prawnej skazanego (zob. np. uchwałę SN z 19 sierpnia
1993 r., I KZP 20/93, OSNKW 1993, z. 9-10, poz. 55, dotyczącą zastosowania
środka zabezpieczającego, i uchwałę SN z 11 maja 1983 r., VI KZP 8/83, OSNKW
1983, z. 6, poz. 39, dotyczącą określenia zastępczej kary grzywny w związku z
uchylaniem się skazanego od wykonywania kary ograniczenia wolności).
Rozstrzyganie o ewentualnym warunkowym przedterminowym zwolnieniu ze swojej
istoty nigdy nie ma charakteru nałożenia na sprawcę obowiązków pogarszających
jego sytuację prawną. Przeciwnie, jest ono nastawione na rozszerzenie zarówno
prawnej, jak i faktycznej sfery wolności skazanego, nie zaś na ustanowienie
nowych lub pogłębienie wynikających z prawomocnego wyroku skazującego
dolegliwości. Dostrzeżenie powyższych uwarunkowań tłumaczy w dostateczny
I KZP 3/25
42
sposób uprawnienie ustawodawcy do przyznania – w treści art. 14 pkt 4 p.w.k.k. –
wobec określonej grupy osób generalnego prymatu przepisom Kodeksu karnego z
1997 r. o warunkowym zwolnieniu, jako ustawie „nowej”, bez narażenia się na
zarzut, iż rozwiązanie takie narusza zakaz wyrażony w art. 7 zdanie drugie
Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz
w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw
Obywatelskich i Politycznych lub że ignoruje zasadę lex mitior agit w jej klasycznej
postaci, określonej w art. 4 § 1 k.k. Całkowitym zaś nieporozumieniem jest
odwoływanie się w rozważanym kontekście do reguły określonej w art. 42 ust. 1
Konstytucji RP, w którym to przepisie zawarta jest jedynie gwarancja nullum crimen
sine lege (scripta, certa et stricta).”
Wątpliwości natury konstytucyjnej (jak i konwencyjnej), zgłaszane przez
Rzecznika, dotyczą nie funkcjonowania tak ujętej reguły kolizyjnej w prawie
wykonawczym w ogóle, a jedynie skutków wywoływanych dla skazanych
odbywających karę dożywotniego pozbawienia wolności, w związku ze
znowelizowanym brzmieniem art. 78 § 3 k.k. Chodzi więc de facto o ocenę skutków
jego stosowania do określonych stanów faktycznych. W uzasadnieniu uchwały
całego składu Izby Karnej ze stycznia 1999 r. podniesiono w kontekście
problematyki ochrony praw słusznie nabytych, że o naruszeniu tej zasady można
byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby treść reguły kolizyjnej stwarzała podstawę
do weryfikowania zapadłych już orzeczeń o warunkowym zwolnieniu, z powołaniem
się na bardziej restryktywne wymogi określone w przepisach znowelizowanych.
Sąd Najwyższy podkreślił, że dopóki decyzji o warunkowym przedterminowym
zwolnieniu nie podjęto, dopóty nie można mówić o nabyciu przez osobę skazaną
uprawnień, które mogłyby podlegać ochronie w świetle konstytucyjnej zasady
ochrony praw słusznie nabytych. Upływ określonego quantum kary nie tworzy
bowiem po stronie skazanego żadnego uprawnienia czy choćby ekspektatywy
warunkowego zwolnienia, które mogłoby podlegać ochronie.
Szeroko na ten temat, w tym także w kontekście norm ponadustawowych,
w sposób zbieżny z cytowaną wyżej uchwałą, Sąd Najwyższy wypowiedział się
również w postanowieniu z 28 sierpnia 2013 r. (V KK 160/13), odnosząc się do
I KZP 3/25
43
analogicznej problematyki, bo dotyczącej przepisu art. 1 pkt 63 ustawy z dnia 16
września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych
innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 240, poz. 1431) w kontekście przewidującego
regułę intertemporalną art. 10 ust. 1 tej ustawy, stanowiącego, że: „Przepisy w
brzmieniu nadanym niniejszą ustawą stosuje się również przy wykonywaniu
orzeczeń, które stały się wykonalne przed dniem jej wejścia w życie”. W
uzasadnieniu Sąd wskazał, że zasada wyrażona w art. 4 § 1 k.k. nie ma
zastosowania w postępowaniu wykonawczym przy orzekaniu w przedmiocie
warunkowego zwolnienia. Nie jest ono bezpośrednim następstwem popełnienia
przez sprawcę przestępstwa, lecz jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie,
wyraża się w złagodzeniu skutków skazania. Z tego też względu wyłączenie zasady
lex mitior przy wprowadzeniu do ustawy nowych, mniej korzystnych dla skazanego
przepisów dotyczących warunkowego zwolnienie i odwołania warunkowego
zwolnienia nie narusza stosownych postanowień Europejskiej Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 7 ust. 1 zd. 2), ani
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 ust. 1 zd. 2).
Gwarancje tam zawarte nie dopuszczają wymierzenia kary surowszej od tej, którą
można było wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony. Czym
innym jest natomiast wprowadzenie innych ustawowych zasad zwalniania z reszty
kary oraz odwoływania tego zwolnienia, choćby były one bardziej restrykcyjne. Z
tych właśnie powodów ustawodawca, wprowadzając w życie Kodeks karny z 1997
r., w przepisie przejściowym art. 14 pkt 4 zdecydował o stosowaniu przepisów
nowego Kodeksu do osób warunkowo zwolnionych, niezależnie od tego, czy są one
in concreto korzystniejsze dla sprawcy. Analogiczne uregulowanie znalazło się
także w ustawie z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny
wykonawczy oraz niektórych innych ustaw, w której zmieniono art. 160 k.k.w. W art.
10 ust. 1 tej ustawy stanowi się, że przepisy w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą
stosuje się również przy wykonywaniu orzeczeń, które stały się wykonalne przed
dniem jej wejścia w życie. Ustawodawca jest więc konsekwentny. Wprowadzając
powołaną ustawą nowe przepisy do Kodeksu karnego wykonawczego, w przepisie
intertemporalnym, tak samo jak wcześniej w art. 243 § 1 k.k.w., nakazał stosowanie
ich również przy wykonywaniu orzeczeń, które już wcześniej były wykonalne (por.
I KZP 3/25
44
także:
uchwała
składu
7
sędziów
Sądu
Najwyższego
z 23 marca 2023 r., I KZP 16/22; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 lipca 2023
r., I KK 350/22; postanowienie Sądu Najwyższego z 16 stycznia 2024 r., IV KK
341/23).
Zbieżne stanowisko co do powyższych regulacji prezentowane jest w
literaturze, gdzie uznaje się, że ustawodawca, dokonując w 2011 r. nowelizacji
kodeksu karnego wykonawczego, wyłączył stosowanie reguł kolizyjnych
określonych w art. 4 § 1 k.k., nadając prymat przepisom nowym, zaś stosowanie
uregulowań dotychczasowych ograniczył jedynie do ściśle określonej grupy
postępowań incydentalnych prowadzonych w ramach postępowania
wykonawczego, a mianowicie dotyczących wykonywania grzywny, należności
sądowych i pieniężnych kar porządkowych (art. 10 ust. 2 nowelizacji z 2011 r.).
Przepis art. 4 § 1 k.k. w swej klasycznej postaci dotyczy sytuacji, w których
wprowadza się w życie regulacje, przewidujące możliwość orzeczenia wobec
sprawcy surowszych konsekwencji karnych od tych, które grożą sprawcy przy
uwzględnieniu stanu prawnego obowiązującego w chwili popełnienia czynu
zabronionego. Odnosi się zatem w pierwszym rzędzie do orzekania w przedmiocie
prawno-karnych konsekwencji popełnionego przestępstwa. Tak też ujmowana jest
ta zasada w art. 7 zdanie drugie Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności oraz w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu
Praw Obywatelskich i Politycznych. Czym innym jest zatem wymierzenie kary
surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć, w czasie gdy czyn zagrożony karą
został popełniony, a czym innym jest ustanowienie odmiennych, choćby ewidentnie
bardziej restryktywnych, możliwości łagodzenia rygorów kary już prawomocnie
orzeczonej pod rządami przepisów poprzednio obowiązujących. Dopuszczalne
zatem było wprowadzenie reguły stosowania w postępowaniu wykonawczym
nowych zasad, zachowując skuteczność orzeczeń wydanych przed dniem 1
stycznia 2012 r. r., co uczyniono w art. 10 ust. 1 nowelizacji z 2011 r. (K. Postulski,
Glosa do postanowienia s. apel. z dnia 5 września 2012 r.,
II AKzw 899/12, LEX/el. 2013; zob. także W. Wróbel (w:) Kodeks karny. Komentarz,
t. III, red. A. Zoll, Kraków 2008, s. 1199; K. Kmąk, Warunkowe przedterminowe
zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności a ogólne dyrektywy wymiaru
I KZP 3/25
45
kary, Ius Novum 2021, nr 3, s. 55). Art. 10 ust. 1 przywołanej ustawy z dnia 16
września 2011 r. stał się przy tym przedmiotem indywidualnych skarg
konstytucyjnych, stanowiących przedmiot postępowania w Trybunale
Konstytucyjnym o sygn. SK 62/13. Uzasadniając swoje stanowisko o niezgodności
zaskarżonego przepisu z określonymi wzorcami konstytucyjnymi, uczestniczący w
tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił m. in., że zasada lex benignior
jest zasadą kodeksową, wskazaną wprost w art. 4 § 1 Kodeksu karnego, ale jest
wywodzona również z zasady demokratycznego państwa prawnego, wyrażonego w
art. 2 Konstytucji RP, obowiązując w obszarze całego prawa represyjnego, w tym w
prawie karnym i karnym wykonawczym – w zakresie w jakim prawo karne
wykonawcze odnosi się do stosowania kary. Zdaniem RPO, wynikający z
zaskarżonego przepisu nakaz stosowania surowszego uregulowania przy
wykonywaniu orzeczeń, które stały się wykonalne przed dniem ich wejścia w życie,
pozostaje w kolizji ze standardami konstytucyjnymi, gdyż skarżący mogli oczekiwać,
iż w wypadku nieodbywania kary ograniczenia wolności zostanie wobec nich
orzeczona kara zastępcza grzywny, a nie kara pozbawienia wolności.
Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 12 maja 2015 r. (SK 62/13, OTK-A 2015,
nr 5, poz. 63), stwierdził niezgodność art. 10 ust. 1. w związku z art. 1 pkt 30
ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy
oraz niektórych innych ustaw z art. 2 i art. 42 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej uznając, że wynikający z art. 42 ust. 1 Konstytucji zakaz wstecznego
stosowania wobec oskarżonego kary nieznanej w ustawie obowiązującej w czasie
popełnienia czynu stanowiącego podstawę jego odpowiedzialności represyjnej
odnosi się nie tylko do kary zasadniczej. Nie ma podstaw, aby poza zakresem tej
gwarancji konstytucyjnej pozostawała kara zastępcza. Orzeczenie o niezgodności
zaskarżonego uregulowania z art. 42 ust. 1 Konstytucji implikowało jego
niezgodność także z art. 2 Konstytucji w aspekcie zasady ochrony zaufania
obywateli do państwa i prawa, wynikającej z konstrukcji państwa prawnego.
Trybunał uznał, iż w odniesieniu do wszystkich skarżących wejście
w życie ustawy zmieniającej spowodowało, że kara ograniczenia wolności aktualnie
zamieniła się na karę pozbawienia wolności, podczas gdy według ustawy
obowiązującej poprzednio kara ograniczenia wolności zamieniana była na
I KZP 3/25
46
zastępczą karę grzywny. Podkreślił jednak, że przedmiotem dokonywanej oceny
konstytucyjnej była tylko reguła intertemporalna wynikająca z zakwestionowanego
przez skarżących art. 10 ust. 1 ustawy zmieniającej, wyłącznie w zakresie
odnoszącym się do rozstrzygania kolizji czasowej pomiędzy art. 65 k.k.w. w
ówczesnym brzmieniu i poprzednio obowiązującym. Istotą tego rozstrzygnięcia było
zatem uznanie, że naruszający wskazane przepisy Konstytucji jest nakaz zamiany
kary ograniczenia wolności na nieprzewidzianą wcześniej przez ustawę karę
pozbawienia wolności, co diametralnie zmieniało rodzaj orzeczonej kary. Tym
samym nie zmienia to perspektywy oceny analizowanego obecnie przez Sąd
Najwyższy przepisu art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r.
o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw.
Przypomnieć należy, że w ocenie Sądu Najwyższego we wniosku Rzecznika
Praw Obywatelskich nie chodzi o dokonanie w trybie art. 83 uSN oceny wykładni
przepisów Konstytucji czy prawa międzynarodowego (Europejskiej Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Karty Praw Podstawowych
Unii Europejskiej i Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych),
ale o to, by przy ich wykorzystaniu stwierdzić de facto niezgodność art. 78 § 3 k.k.
w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 r. z przepisami zawartymi
w aktach wyższego rzędu, z których Rzecznik wywodzi istnienie określonej normy
w sposób przedstawiony we wniosku.
Z uwagi więc na przedstawione wyżej argumenty, Sąd Najwyższy
orzekając w powiększonym składzie uznał, że nie zachodzą warunki do
wydania uchwały, czego konsekwencją stało się postanowienie o odmowie jej
podjęcia.
6. SYSTEM OCHRONY PRAW CZŁOWIEKA I GWARANCJE ICH
PRZESTRZEGANIA PRZEZ SĄDY KRAJOWE W ODNIESIENIU DO
SKAZANYCH NA KARĘ DOŻYWOTNIEGO POZBAWIENIA WOLNOŚCI
Pragnąc jednak odnieść się do postulowanej niezgodności przepisów
krajowych z normami wyższego rzędu, w sposób, który ewentualnie będzie
I KZP 3/25
47
mógł być wykorzystany przez sądy powszechne przy wykładni i stosowaniu
prawa, Sąd Najwyższy przedstawia następujące stanowisko.
1. Rys historyczny dotyczący kary dożywotniego pozbawienia wolności,
prawa łaski oraz instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia z
odbycia reszty kary
Kara dożywotniego pozbawienia wolności jest zbliżona do dożywotniego
odosobnienia, jednego z najstarszych środków karnych sankcjonowanych przez
państwo. Jedną z jego form była kara dożywotniego wygnania, znana w państwie
Hammurabiego i starożytnej Grecji. Wraz z rozwojem państw i upublicznienia
charakteru kary przybierała ona postać stosowanej już w XVII wieku kary
dożywotniego odosobnienia (loch, wieża), połączonej z ciężką pracą (wyrąb lasu,
galery). Na ziemiach polskich po raz pierwszy unormowana została w tzw.
Konstytucjach sejmowych z 28 i 31 maja 1791 r. Następnie jako kara tzw. więzienia
warownego na całe życie, czyli ograniczona kara śmierci (dożywotni pobyt w
więzieniu) została włączona w 1925 r. w system kar Kodeksu Karzącego dla
Królestwa Polskiego z 1818 r. W drugiej połowie XIX w. na ziemiach polskich
funkcjonowała w oparciu o kodyfikację austriacką oraz niemiecką (R. Zawłocki,
Przeciw karze dożywotniego pozbawienia wolności w polskim prawie karnym, Ruch
Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 1996, zeszyt 2, s. 105-106;
I. Nowicka, Kara dożywotniego pozbawienia wolności w polskim systemie prawnym.
Problemy i wątpliwości, Zeszyty Naukowe WSFiP 2014, Nr 3, s. 68-69).
Jeśli chodzi o królewskie prawo łaski, kroniki notują jego zastosowanie już
np. przez Władysława Jagiełłę po zwycięskiej bitwie pod Grunwaldem. Dotyczyło to
niejakiego Warcisława z Gotartowic, odbywającego karę dożywotniego więzienia w
lochach zamku chęcińskiego. Prawo łaski przetrwało do chwili obecnej, jako
uprawnienie bądź to nadal królewskie, bądź to przekazane w ręce (z reguły) głowy
państwa. Przykładowo, w XXI wieku niemal regułą jest ułaskawianie skazanych na
„dożywocie"
I KZP 3/25
48
w takich krajach, jak Dania, Finlandia i Szwecja. Skazani ci opuszczają tam
więzienia po kilkunastu latach (L. Wilk, Kara dożywotniego pozbawienia wolności a
instytucje warunkowego zwolnienia i prawa łaski, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10,
s. 21).
Z kolei początki instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia
penolodzy na ogół wiążą z karą deportacji z Anglii do kolonii i przyznaniem
naczelnikowi więzienia w Nowej Południowej Walii w 1791 r. prawa zwolnienia z
części kary skazanego, który dobrze się prowadził. Zwolnienie miało charakter
warunkowy, a konsekwencją popełnienia przestępstwa w okresie próby było
wykonanie pozostałej części kary. Genezy warunkowego zwolnienia upatruje się
też w krajach Europy kontynentalnej, np. w XVIII-wiecznej Austrii, w której jeszcze
wcześniej, bo już w 1712 r. na mocy dekretu sądu królewskiego więzień mógł być
ułaskawiony i zwolniony przed odbyciem kary do końca, jeśli był podatny na
poprawę (B. Stańdo-Kawecka, Podstawowe kierunki zmian instytucji warunkowego
przedterminowego zwolnienia [w:] Państwo prawa i prawo karne. Księga
jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, tom II, red. P. Kardas,
T. Sroka, W. Wróbel, Warszawa 2012, s. 984).
Na ziemiach polskich ustawa z dnia 16 marca 1920 r. w przedmiocie zmiany
niektórych postanowień ustaw karnych obowiązujących w b. zaborze austriackim
przewidywała, że skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności można było za
ich zgodą, uwolnić warunkowo z zamknięcia, jeżeli odcierpieli co najmniej 15 lat. W
myśl art. 1 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 stycznia 1927 r.
„o zwolnieniu przedteminowem osób odbywających karę pozbawienia wolności”,
skazani na karę bezterminowego (dożywotniego) pozbawienia wolności mogli być
przedterminowo zwolnieni, jeśli odbyli nie mniej niż 15 lat. Do kary wymierzonej i do
kary odbytej nie wliczało się aresztu, zaliczonego na poczet kary. Przepisy kodeksu
karnego z 1932 r. dotyczące warunkowego zwolnienia zostały uchylone ustawą z
dnia 31 października 1951 r. o warunkowym przedterminowym zwolnieniu osób
odbywających karę pozbawienia wolności i zastąpione regulacją tej ustawy.
Warunkowe zwolnienie w razie odbywania kary dożywotniego więzienia nie mogło
w żadnym razie nastąpić wcześniej niż po odbyciu 10 lat. Ustawą z dnia 17 lutego
I KZP 3/25
49
1960 r. o warunkowym zwolnieniu osób odbywających karę pozbawienia wolności
podwyższono quantum odbycia kary dożywotniego pozbawienia wolności z 10 do
15 lat pozbawienia wolności (B. J. Stefańska, Quantum odbytej kary pozbawienia
wolności jako przesłanka warunkowego zwolnienia, Prokuratura i Prawo 2017, nr 4,
s. 17-19).
Aktualnie warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary
pozbawienia wolności stanowi jeden z tzw. środków probacyjnych, przewidzianych
w Kodeksie karnym. Instytucja ta znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy sprawca –
będący skazanym, zostaje zwolniony z konieczności odbycia kary w pełnym jej
wymiarze. Przyjmuje się, że istotą tego środka probacyjnego jest warunkowa
rezygnacja z wykonywania kary na okres próby, który sprawca spędza na wolności.
W tym czasie może on pozostawać pod dozorem kuratora, jak również nakładane
są na niego odpowiednie obowiązki probacyjne. Zabiegi te mają prowadzić do
wdrożenia skazanego do życia – zgodnie z normami obowiązującymi w
społeczeństwie (K. Wiak, Z. Gądzik, Zmiany w zakresie warunkowego
przedterminowego zwolnienia z odbycia kary w nowelizacji Kodeksu karnego z 7
lipca 2022 r., Probacja 2023, nr 1, s. 43)
Należy jednocześnie zaznaczyć, że bazując na danych zebranych przez
Europejski Trybunał Praw Człowieka, w pisemnych uwagach Helsińskiej Fundacji
Praw Człowieka do ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny i niektórych innych
ustaw (druk senacki nr 762) wskazano, iż aktualny 30-letni okres odbycia kary
dożywotniego pozbawienia wolności do możliwości ubiegania się o „rewizję”
zapadłego orzeczenia należy do najsurowszych w Europie. W piśmie Fundacji z 15
lipca 2022 r., nr 222/2022/MPL, wymieniono następujące długości wykonywania tej
kary dożywotniego pozbawienia wolności: Albania (25), Armenia (20) Austria (15),
Azerbejdżan (25), Belgia (15, w przypadku recydywistów 19 – 23), Bułgaria (20),
Cypr (12), Czechy (20), Dania (12), Estonia (30), Finlandia (12), Francja (18, 30 w
wypadku określonych morderstw), Gruzja (25), Niemcy (15), Grecja (20), Irlandia
(7), Włochy (26), Łotwa (25), Liechtenstein (15), Luksemburg (15), Mołdawia (30),
Monako (15), Rumunia (20), Rosja (25), Słowacja (25), Słowenia (25), Szwecja (10),
I KZP 3/25
50
Szwajcaria (15, możliwe obniżenie do 10), Macedonia Północna (15), Turcja (24, 30
lub 36 w wypadku połączonych kar dożywotniego pozbawienia wolności).
Przewidziany przez aktualną ustawę okres 30-letni jest zatem wyraźnie
dłuższy tak od uregulowań innych państw europejskich, jak i wcześniejszych
unormowań obowiązujących na ziemiach polskich.
Dostrzec trzeba, że zmiana normatywna będąca przedmiotem wniosku
Rzecznika (nowela z 7 lipca 2022 r.) była przedmiotem krytycznych uwag doktryny.
Podnoszono, że nowa, wyższa granica (wymóg odbycia 30 lat kary) może budzić
uzasadnione wątpliwości z punktu widzenia wymogów art. 30 i art. 40 Konstytucji
RP oraz art. 3 EKPCz, wskazując iż w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka przyjmuje się, że unormowania krajowe powinny przewidywać określony
mechanizm gwarantujący skazanemu przeprowadzenie kontroli czy zmiany w jego
życiu nie są tak poważne, a postęp resocjalizacyjny w toku odbywania kary tak
znaczny, iż dalsze stosowanie wobec niego izolacji więziennej przestało już być
konieczne, przy czym tego rodzaju mechanizm powinien uruchamiać się po raz
pierwszy nie później niż 25 lat po wymierzeniu mu kary dożywotniego pozbawienia
wolności (por. przykładowo M. Kulik, S. Zabłocki, O niektórych aspektach ostatnich
zmian w Kodeksie karnym dotyczących warunkowego przedterminowego
zwolnienia, Przegląd Sądowy 2023, nr 11-12, s. 7 i n.; J. Majewski [w:] A. Błachnio,
J. Kosonoga-Zygmunt, P. Zakrzewski, J. Majewski, Kodeks karny. Komentarz,
Warszawa 2024, s. 529; J. Kulesza [w:] A. Behan, M. Filipczak, M. Grudecki, K.
Patora, K. Wala, J. Kulesza, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2025, s. 40-41;
S. Steinborn, Kara dożywotniego pozbawienia wolności [w:] Odpowiedzialność za
przestępstwo popełnione za granicą, red. J. Majewski, P. Zakrzewski, Warszawa
2025, s. 270-271).
2. Zasada humanitaryzmu i godność człowieka
I KZP 3/25
51
Zgodzić trzeba się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, że sposób
rozumienia zasady humanitaryzmu, bo to ona przecież jest istotą wniosku, znajduje
swoje podstawy w sposób w istocie tożsamy tak w przepisach rangi konstytucyjnej,
jak i przepisach prawa międzynarodowego. Godność człowieka jest wartością,
wokół której osnuty jest cały system ochrony praw i wolności człowieka w Polsce, a
samo brzmienie Konstytucji RP wskazuje, że norma ją chroniąca jest
konstytucyjnym prawem podmiotowym. Wydaje się więc, że porządek prawny Unii
Europejskiej i Konstytucja RP opierają się na tej samej podstawie aksjologicznej.
Nakaz humanitarnego traktowania określony w art. 3 k.k. wynika z art. 30
Konstytucji RP, który chroni godność osoby ludzkiej, a także z art. 40 ustawy
zasadniczej, gdzie zawarto regulację zbieżną z tą zawartą
w art. 3 EKPCz. Przyjmuje się, że zabezpiecza on realizację przez organy wymiaru
sprawiedliwości w sprawach karnych ratyfikowanych przez Polskę aktów prawa
międzynarodowego – oprócz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności także Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz
innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania,
Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub
poniżającemu traktowaniu albo karaniu czy stanowiącej załącznik do Traktatu z
Lizbony, zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający
Wspólnotę Europejską, Karty Praw Podstawowych, a wreszcie i
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Zamiar ujednolicenia
unijnego standardu ochrony praw człowieka z konwencyjnym potwierdza też wyrok
Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-617/10
(P. Hofmański, Konwencja europejska a prawo karne, Toruń 1995, s. 157; J.
Banach-Gutierrez, Ochrona praw człowieka w prawie karnym Unii Europejskiej,
Prokuratura i Prawo 2007, nr 1, s. 131-132; A. Wyrozumska, Znaczenie prawne
zmiany statusu Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Traktacie lizbońskim
oraz Protokołu polsko-brytyjskiego, Przegląd Sejmowy 2008, nr 2, s. 32-36; L. Wilk,
Kara dożywotniego…, s. 17; P. Sarnecki [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Komentarz. Tom II, red. L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art. 40, teza 11;
wyrok TSUE z 26 lutego 2013 r., C-617/10, Fransson przeciwko Szwecji; T. Jurczyk,
Prawa jednostki w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości,
I KZP 3/25
52
Warszawa 2009, s. 78-79; A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I.
Komentarz do art. 1-52, red. W. Wróbel, Warszawa 2016, s. 100-104; J. Giezek [w:]
D. Gruszecka, K. Lipiński, G. Łabuda, J. Giezek, Kodeks karny. Część ogólna.
Komentarz, Warszawa 2021, s. 47-48; J. Lachowski [w:] Kodeks karny. Komentarz,
red. V. Konarska-Wrzosek, Warszawa 2023, s. 51-52; A. Gadkowski, Uwagi na
temat skutków wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w krajowym
porządku prawnym [w:] Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Materiały naukowe.
Tom X, red. J. Kosonoga, Warszawa 2025, s. 28). Ochrona osób pozbawionych
wolności przed torturami i innymi formami nieludzkiego lub poniżającego
traktowania lub karania została wzmocniona również poprzez środki pozasądowe o
charakterze zapobiegawczym. Powołany w tym celu Europejski Komitet do spraw
Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo
Karaniu jest zasadniczym elementem mechanizmu prewencyjnego i wykonuje
zadania w drodze bezpośrednich wizytacji prowadzonych w państwach
członkowskich Rady Europy. Komitet ten służy kontroli przestrzegania zakazu tortur
oraz innych form „złego traktowania”, ale nie za pomocą systemu skarg
indywidualnych, a poprzez zapobieganie nadużyciom władzy, dzięki
prowadzonemu dialogowi z władzami konkretnego państwa (A. Polak-Kruszyk,
Najnowsze rekomendacje Europejskiego Komitetu Zapobiegania Torturom w
zakresie wykonywania kary pozbawienia wolności, Nowa Kodyfikacja Prawa
Karnego 2023, nr 68, s. 73; M. Niełaczna, Wolność bezwarunkowa – wokół
problemu tortur. Polemika z argumentami Alana Dershowitza, zwolennika
stosowania przemocy przez państwo, Czasopismo Prawa Karnego i Nauk
Penalnych 2008, z. 2, s. 248; E. Dawidziuk, Traktowanie osób pozbawionych
wolności we współczesnej Polsce na tle standardów międzynarodowych,
Warszawa 2013, s. 37).
Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego trafnie wskazuje się na
konieczność uwzględnienia standardu konwencyjnego przy interpretacji gwarancji
wynikających z Konstytucji RP. Ze względu na konieczność uwzględniania
przepisów EKPCz przy wykładni gwarancji konstytucyjnych, ustanowienie w
przepisach ustawowych gwarancji niższych od standardu konwencyjnego może być
więc równoznaczne z niezgodnością takiego uregulowania nie tylko z Europejską
I KZP 3/25
53
Konwencją Praw Człowieka, lecz także z Konstytucją RP (por. W. Hermeliński, B.
Nita-Światłowska, Kara dożywotniego pozbawienia wolności bez dostępu do
warunkowego przedterminowego zwolnienia – refleksje w kontekście gwarancji
wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Palestra 2018, nr 10, s.
28).
W literaturze przedmiotu nie ma wszak jednej, precyzyjnej definicji praw
człowieka. Termin ten powstał w okresie oświecenia i został po raz pierwszy użyty
w 1776 r. w Bill of Rights Virginii. Obejmował wówczas prawa jednostki pierwotne w
stosunku do państwa i społeczeństwa (T. Jurczyk, Prawa jednostki…, Warszawa
2009, s. 15).
Godność jest źródłem podmiotowości jednostki w społeczeństwie i państwie,
nabierając dodatkowego znaczenia w zakresie prawa represyjnego. Zgodnie z art.
30 Konstytucji RP, jako wartość przyrodzona i niezbywalna, jest źródłem wolności i
praw człowieka w życiu prywatnym i publicznym. Jest to wartość nienaruszalna, do
ochrony której powołane i obowiązane są władze publiczne. Godność jest wartością
przyrodzoną, a więc właściwą każdemu człowiekowi, immanentnie związaną z nim
od samego początku, a jej posiadanie nie wymaga żadnych rozstrzygnięć czy
potwierdzeń. Jest wartością niezbywalną, a zatem niemożliwe jest dobrowolne
zrzeczenie się jej ani pozbawienie jej przymusem. Godność człowieka stanowi
jednocześnie źródło jego wolności i praw. Określenie to ma niezwykle daleko idące
konsekwencje. Tym samym Konstytucja przyjmuje bowiem naturalne, a nie
formalne koncepcje genezy praw i wolności jednostki. Oto wolności i prawa istnieją,
albowiem wynikają z podmiotowości jednostki ludzkiej (por. wyrok Trybunału
Konstytucyjnego z 4 kwietnia 2001 r., K 11/20, OTK 2001, nr 3, poz. 54; P. Wiliński,
Godność jednostki (art. 30 Konstytucji RP) [w:] System Prawa Karnego
Procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, red. P. Hofmański, Warszawa 2013, s.
742; P. Tuleja, Godność człowieka w polskiej Konstytucji [w:] Stosowanie
Konstytucji RP w świetle zasady jej nadrzędności (wybrane problemy), Kraków
2003; J. Potrzeszcz, Godność człowieka w orzecznictwie polskiego Trybunału
Konstytucyjnego, Roczniki Nauk Prawnych, 2005, nr 1, s. 27 i n.; P. Rogoziński,
Instytucja ułaskawienia w prawie polskim, Warszawa 2009, s. 83-89).
I KZP 3/25
54
Jednocześnie pewne trudności wywołuje rozróżnienie na gruncie Konstytucji
oraz międzynarodowych przepisów mających na celu ochronę praw człowieka, jak
Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zachowań
takich jak nieludzkie i poniżające traktowanie od tortur. Rozwiązania poszukuje się
w sferze dolegliwości doznanych cierpień. Ocena jednak osiągnięcia wymaganego
ich minimum jest relatywna i zależy od okoliczności danej sprawy. Przyjmuje się
przy tym, że tortury zawsze będą nieludzkim i poniżającym traktowaniem, a
nieludzkie traktowanie zawsze jest poniżające. Każde z tych działań musi jednak
przybrać dostateczne natężenie podjętych wobec skarżącego czynności (P.
Hofmański, Konwencja europejska…, s. 158-159; P. Sarnecki [w:] Konstytucja…,
art. 40, teza 11; P. Daniluk, Zakaz tortur, okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego
traktowania oraz niedobrowolnych eksperymentów naukowych w kontekście
leczenia bez zgody, Przegląd Sejmowy 2012, nr 1, s. 175-179; A. Ławniczak [w:]
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. M. Haczkowska, Warszawa
2014, art. 40, teza 2). W odniesieniu do art. 3 Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 lipca
1997 r. (II KKN 313/97, OSNKW 1997, nr 9-10, poz. 85) uznał,
że tortury definiowane są jako umyślne, nieludzkie traktowanie, powodujące
poważne i okrutne cierpienia; za nieludzkie traktowanie lub karanie uznawane jest
takie, które polega na zadawaniu ciężkiego fizycznego i psychicznego cierpienia,
natomiast poniżające traktowanie lub karanie to takie, które ma na celu wzbudzenie
u ofiary uczucia strachu, udręki lub poczucia niższości, powodujące upokorzenie i
upodlenie, które ma złamać jej fizyczną i moralną odporność.
Zakaz stosowania tortur oraz zakaz działania okrutnego, nieludzkiego i
poniżającego odnosi się także do „karania”, a więc wymierzania przez organy
państwowe pewnych osobistych dolegliwości w wypadku naruszenia przepisów
prawa. Zakazane w komentowanym przepisie postępowanie nie może więc również
przybierać postaci kary, orzekanej i egzekwowanej przez właściwe władze
państwowe, jak sądy czy ewentualnie organy egzekucji orzeczeń sądowych (P.
Sarnecki [w:] Konstytucja…, art. 40, teza 9). Humanitaryzm prawa karnego
odnoszący się do fazy wykonywania kary zaznacza się nawet w wyższym stopniu
niż przy samym orzekaniu kary. Chodzi bowiem o godne warunki odbywania kary
I KZP 3/25
55
pozbawienia wolności w zakładzie karnym, poszanowanie praw człowieka w fazie
wykonywania tej kary (T. Bojarski [w:] A. Michalska-Warias, J. Piórkowska-Flieger,
M. Szwarczyk, T. Bojarski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2016, s. 56-57).
W tym kontekście zasadę humanitaryzmu należy rozumieć jako dyrektywę
minimalizowania cierpień, dolegliwości i innych niedogodności zadawanych
człowiekowi przy stosowaniu kar kryminalnych oraz ich wymierzania tylko wtedy i w
takich granicach, w jakich jest to konieczne dla realizacji normy prawa karnego.
Prawo karne powinno być także humanitarne (tzn. ludzkie) w tym znaczeniu,
że wymagania przezeń stawiane powinny być na miarę możliwości ludzi, a
stosowane kary i środki nie powinny być okrutne, poniżać karanego ani wyrządzać
mu zbędnych dolegliwości (L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 2003, s. 30; A.
Zoll [w:] Kodeks karny..., s. 100-104; J. Giezek [w:] Kodeks karny..., s. 47-48; por.
też M. Cieślak, Zasada humanizmu jako naczelna dyrektywa w sferze prawa
karnego, Zeszyty Naukowe Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu
Gdańskiego. Prawo, 1985, z. 13, s. 73 i n.; A. Spotowski, Zasada humanizmu jako
dyrektywa reformy prawa karnego, Państwo i Prawo 1998, z. 9, s. 115; K. Krajewski,
Zasada humanizmu a współczesne tendencje polityki kryminalnej [w:] Przestępstwo
– kara – polityka kryminalna. Problemy tworzenia i funkcjonowania prawa. Księga
jubileuszowa z okazji 70. rocznicy urodzin Profesora Tomasza Kaczmarka, red. J.
Giezek, Kraków 2006, s. 391-392; B. Janiszewski, Humanitaryzm jako zasada
sądowego wymiaru kary [w:] Nauka wobec współczesnych zagadnień prawa
karnego w Polsce. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Aleksandrowi
Tobisowi, red. B. Janiszewski, Poznań 2004, s. 86 i n.; M. Trafny, Zasada
humanitaryzmu w kodeksie karnym, Prokuratura i Prawo 2007, nr 3, s. 30 i n.; M.
Kulik, A. Wąsek [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. M. Filar, Warszawa 2016, s.
45-46). Aktualnie humanitaryzm odrzuca wszelkie przejawy opresji jako elementów
stosowania i wykonywania kary, akcentując dolegliwość karania jako konieczność
wyrządzenia jej w postaci adekwatnej do danego przypadku. Nakazuje ochraniać
godność każdego skazanego, w szczególności na długoterminowe kary
pozbawienia wolności, jako wartość nadrzędną i gwarantować „prawo na nadziei”.
Nadzieja odgrywa bowiem szczególną rolę w procesie motywacyjnym, stanowiąc
jeden z najistotniejszych bodźców mogących skłonić skazanego do podjęcia
I KZP 3/25
56
wysiłków zmierzających m. in. do uzyskania dobrodziejstwa probacji (por. M.
Szwejkowska, Skazani na długoterminowe kary pozbawienia wolności bez dostępu
do warunkowego przedterminowego zwolnienia, Nowa Kodyfikacja Prawa Karnego
2023, t. LXVII, s. 12, 15).
3. Charakter rozstrzygnięć Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i ich
skutki
Określony w postanowieniach Konwencji system ochrony praw człowieka i
podstawowych wolności ma niewątpliwe charakter subsydiarny. Nie opiera się na
zasadzie bezpośredniej skuteczności, a to oznacza, że wyroki Trybunału nie
wywołują automatycznie skutków dla określenia sytuacji prawnej jednostki na
gruncie krajowego systemu prawnego. Generalnie można więc mówić o
skuteczności wyroków Trybunału inter partes. Mają one bowiem charakter wyroków
ustalających i nie wywołują skutków konstytutywnych o charakterze kasacyjnym czy
reformacyjnym. W swojej istocie formułują one przede wszystkim deklaratywne
rozstrzygnięcie o naruszeniu bądź braku naruszenia postanowień Konwencji (A.
Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s. 21).
Analiza treści art. 46 ust. 1 EKPCz nie pozostawia wątpliwości, że wyroki
Europejskiego Trybunału wiążą wyłącznie państwo, którego dotyczą. Wyraźnie
zastrzeżono w nim, że obowiązek wykonania ostatecznego wyroku spoczywa na
państwie pozwanym jako stronie postępowania strasburskiego, nie oddziałuje
zatem bezpośrednio poza nim. W literaturze początkowo przyjmowano, że
obowiązek powstrzymywania się od zakwestionowanych przez ETPCz praktyk w
przyszłości, jako niemający podstaw w Konwencji, nie wiąże na przyszłość w
podobnych sprawach, także wobec państw, wobec których zapadło negatywne
orzeczenie Trybunału. Z czasem jednak „motywacja prognostyczna”, związana z
przewidywaniem rozstrzygnięć trybunalskich stwierdzających określone naruszenie,
zaczęła skłaniać państwa-strony do dokonywania zmian prawodawczych oraz
zmian w realizowanych działaniach, dostosowujących je do wyroków ETPCz
I KZP 3/25
57
wydawanych także w sprawach dotyczących innych krajów
(P. Hofmański, Konwencja europejska…, s. 101; M. Wąsek-Wiaderek, Proces
karny a międzynarodowe standardy w dziedzinie praw człowieka [w:] System
Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Część 2. Zagadnienia ogólne, red. P.
Hofmański, Warszawa 2013, s. 62, 63; A. Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s.
22). Także Sąd Najwyższy uznaje, że wykładnia dokonana przez Europejski
Trybunał Praw Człowieka ma znaczenie o charakterze uniwersalnym, kształtującym
stanowisko we wszystkich zbliżonych stanach prawnych. Orzeczenia te określają
treść standardów zawartych w Konwencji, a tym samym interpretują i określają
zakres wynikających z nich zobowiązań umawiających się państw (uchwała Sądu
Najwyższego z 24 listopada 2010 r., I KZP 19/10, OSNKW 2010, nr 12, poz. 103;
wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2013 r., III KK 47/13; wyrok Sądu
Najwyższego z 14 stycznia 2010 r., V KK 235/09, OSNKW 2010, nr 6, poz. 50).
Wyroki Trybunału, jako organu kontrolnego Konwencji powinny więc być co
do zasady uwzględniane w procesie wykładni konstytucyjnych, a jednocześnie
konwencyjnych praw i wolności, dokonywanej w instytucjonalnych ramach systemu
prawnego każdego państwa–strony. Ponieważ jednak określony w Konwencji
system ochrony praw człowieka i podstawowych wolności nie opiera się na
zasadzie bezpośredniego skutku, jak również na zasadzie pierwszeństwa, a więc w
konsekwencji na zasadzie równoważenia roszczeń, wyroki ETPCz nie wywołują
automatycznie skutków dla określenia sytuacji prawnej jednostki na gruncie
krajowego systemu prawnego i nie wiążą wszystkich organów władzy publicznej we
wszystkich sprawach (A. Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s. 26, 31; E.
Łętowska, Zapewnienie skuteczności orzeczeniom sądów międzynarodowych [w:]
Zapewnienie efektywności orzeczeniom sądów międzynarodowych w polskim
porządku prawnym, red. A. Wróbel, Warszawa 2011, s. 60 i n.).
Pamiętać także należy, że z samego brzmienia art. 90 ust. 1 Konstytucji, a
także jej celu, wynika, że to sama Konstytucja RP określa granice przedmiotowe
przekazania kompetencji organizacji międzynarodowej. Ergo, prawo wspólnotowe
może obowiązywać i być stosowane w Polsce tylko o tyle, o ile nie narusza granic
wyznaczonych przez samą Konstytucję. Wychodzić należy z założenia – mającego
I KZP 3/25
58
oparcie w brzmieniu art. 8 i 91 Konstytucji – że nawet w zakresie kompetencji
przekazanych Konstytucja nie traci pierwszeństwa stosowania w przypadku kolizji z
normami prawa wspólnotowego. W tym kontekście zwraca się uwagę np. na wyrok
Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Niemiec z 12 października 1993 r., 2BvR
2134, 2159/92, w sprawie Traktatu z Maastricht (podobnie zresztą jak Sądu
Konstytucyjnego Włoch), orzecznictwo Rady Konstytucyjnej Francji (C. Richards,
The supremacy of Community law before the French Constitutional Court,
European Law Review 2006, s. 499–517) czy wyrok Sądu Najwyższego Królestwa
Danii z 6 kwietnia 1998 r. (I 361/1997, w sprawie Carlsen przeciwko premierowi
Danii), w których zgodnie podkreślono, że to konstytucje narodowe określają
granice przekazania kompetencji Unii Europejskiej (L. Bosek, Ochrona godności
człowieka w prawie Unii Europejskiej a konstytucyjne granice przekazywania
kompetencji państwa, Przegląd Sejmowy 2008, nr 2, s. 61, 86-88).
Charakter wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a w
szczególności ich ograniczona do stron postępowania strasburskiego moc wiążąca,
skutkuje więc brakiem podstaw prawnych do uznania, że wykładnia postanowień
Konwencji dokonana w wyroku jest formalnie wiążąca dla organów procesowych
innych państw-stron Konwencji lub organów krajowych państwa pozwanego,
działających w sprawach nieobjętych wyrokiem strasburskim. Tym niemniej, trzeba
jednocześnie zaakceptować tezę o konieczności respektowania postanowień
Konwencji w rozumieniu nadanym im w judykatach Trybunału, co wynika pośrednio
z art. 1 EKPCz, zobowiązującego do zapewnienia każdemu człowiekowi
pozostającemu w jego jurysdykcji realnej ochrony jego praw i wolności
zagwarantowanych w Konwencji (M. Wąsek-Wiaderek, Proces karny a
międzynarodowe standardy…, s. 66; por. także L. K. Paprzycki, Samodzielność
jurysdykcyjna sądu karnego (wybrana problematyka europejska), Europejski
Przegląd Sądowy 2014, nr 1, s. 73). Istotne więc pozostaje, że oprócz konieczności
wykonania przez dane państwo wydanego przeciwko niemu wyroku w konkretnej
sprawie, orzecznictwo strasburskie powinno być traktowane przez sądy krajowe
państw-stron konwencji jako wskazówka o charakterze generalnym i pewne zasady
prawne wynikające z rozstrzygnięć ETPCz, szczególnie Wielkiej Izby, powinny
znajdować odbicie w orzeczeniach sądów krajowych.
I KZP 3/25
59
Wdrażanie jednak przez organy krajowe postanowień Konwencji w
rozumieniu nadanym im w orzecznictwie przysparza pewnych trudności,
szczególnie wówczas, gdy ich wykładnia nie jest jednolita lub ulega zmianie, co
przy stosowaniu wykładni dynamicznej przez ETPCz zdaje się być oczywiste.
Europejski Trybunał Praw Człowieka posługuje się często w swoich
orzeczeniach formułą wskazującą, że jego rozstrzygnięcie jest
zdeterminowane okolicznościami faktycznymi i prawnymi danej sprawy (M.
Wąsek-Wiaderek, Proces karny a międzynarodowe standardy…,
s. 65). W konsekwencji więc nie sposób dokonać prostego „przełożenia”
rozstrzygnięcia danej sprawy, osadzonej w ramach konkretnego systemu
prawnego i determinowanej indywidualnymi okolicznościami faktycznymi
dotyczącymi konkretnego skarżącego, do postępowania zainicjowanego
względem innego państwa, w zakresie choćby i podobnych naruszeń
związanych z interpretacją przepisów zawartych w wielu aktach prawnych, w
tym ze zmieniającymi się stale w drodze wykładni przepisami Konwencji w
relacji do prawa krajowego.
Rozstrzygając konkretną sprawę, Trybunał strasburski często dochodzi do
wniosku, że naruszenie praw skarżącego nastąpiło nie z powodu wadliwego
zastosowania prawa krajowego, ale dlatego, że owo prawo jest sprzeczne z
Konwencją. Jednym z możliwych skutków takiego orzeczenia jest zatem
doprowadzenie stanu prawnego do zgodności z Konwencją. Oczywiście żadnego
skutku w sferze normatywnej danego państwa wyrok ETPCz nie wywołuje,
zakwestionowana krajowa norma prawna nie przestaje obowiązywać, gdyż
orzeczenie to ma charakter jedynie deklaratoryjny. Choć orzecznictwo ETPCz
może i powinno być uwzględniane przy interpretacji przepisów prawa krajowego, to
naturalnie nie oznacza to, że sądy krajowe są zobowiązane do bezkrytycznego
kierowania się standardami wypracowanymi przez ten Trybunał. Poszczególne
państwa dysponują wszak pewną swobodą sposobu implementacji rozstrzygnięć
ETPCz, gdyż wspólność standardów nie oznacza uniformizacji. Zgodnie z
powszechnie akceptowaną zasadą subsydiarności, to władze, a szczególnie sądy
krajowe są lepiej sytuowane do dokonywania oceny pełnego kontekstu spraw
indywidualnych, a w świetle doktryny „marginesu oceny”, niemal każdy standard
I KZP 3/25
60
strasburski pozostawia władzom krajowym pewien margines decyzji odnośnie do
sposobu i zakresu jego realizacji w świetle tradycji, kultury i systemu prawnego
danego państwa (P. Hofmański, Konwencja europejska…, s. 99; L. Garlicki, Dialog
między Sędziami (pomiędzy Warszawą, Strasburgiem i Luksemburgiem) [w:] red. L.
Gardocki, J. Godyń, M. Hudzik, L. K. Paprzycki, Dialog między sądami i trybunałami,
Warszawa 2010, s. 38; M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 156-157; J.
Adamowski, Kara bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności w
perspektywie konwencyjnej, Cz.PKiNP 2023, nr 3, s. 17; A. Gadkowski, Uwagi na
temat skutków…, s. 34).
Choć niewątpliwie przepisy krajowe powinny więc być interpretowane co do
zasady zgodnie z postrzeganiem norm wyższego rzędu – konstytucyjnych i
konwencyjnych, przy założeniu ich spójności, to jednak nie można wykluczyć, że
władze krajowe nie zareagują właściwie i nadal stosować będą przepisy lub
praktyki, które będą mogły być uznane za naruszające Konwencję. ETPCz
pozbawiony jest instrumentów prawnych dających mu możliwość narzucenia
swojego stanowiska sądom krajowym, a zwłaszcza wymuszenia, by sądy te
stosowały się do oceny Trybunału wyrażonej w sprawach podobnych. Takie relacje
konfrontacyjne zaistniały choćby na kanwie wyroku ETPCz w sprawie von
Hannover z niemieckim Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, odnotowano je
także odnośnie do akceptacji rozstrzygnięć strasburskich przez Izbę Lordów co do
nieprawidłowości ustroju brytyjskich sądów wojskowych czy też reakcji włoskiego
Trybunału Konstytucyjnego co do interpretacji zakresu, w jakim immunitet
parlamentarny może ograniczać prawo do sądu (L. Garlicki, Dialog między
Sędziami…, s. 39, 44).
4. Kara dożywotniego pozbawienia wolności w rozstrzygnięciach ETPCz
Po pierwsze zaznaczyć trzeba, choć wydaje się to nie budzić żadnych
wątpliwości, że Trybunał nie traktuje samej kary dożywotniego pozbawienia
wolności jako sprzecznej z zakazem ustanowionym w art. 3 EKPCz – przy czym
I KZP 3/25
61
dotyczy to zarówno orzeczenia (wymierzenia) takiej kary, jak i jej realnego odbycia
przez skazanego (por. wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 12 lutego 2008 r. Kafkaris
przeciwko Cyprowi, skarga nr 21906/04; wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 9 lipca 2013
r., Vinter i inni przeciwko Wielkiej Brytanii, skargi nr 66069/09, 130/10 i 3896/10;
wyrok ETPCz z 20 maja 2014 r., Magyar przeciwko Węgrom, skarga nr 73593/10;
wyrok ETPCz z 13 listopada 2014 r., Bodein przeciwko Francji, skarga nr 40014/10;
wyrok ETPCz z 17 stycznia 2017 r., Hutchinson przeciwko Zjednoczonemu
Królestwu, skarga nr 57592/08; wyrok ETPCz z 13 czerwca 2019 r., Viola
przeciwko Włochom, skarga nr 77633/16; wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 3 listopada
2022 r. Sanchez-Sanchez przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, skarga nr
22854/20).
Kara taka może jednak przybrać postać naruszającej standard określony w
tym przepisie w ściśle określonych okolicznościach. W zakresie będącym
przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego w tej sprawie ETPCz wymaga,
by w systemie prawa krajowego państwa–strony Konwencji przewidziany był
mechanizm, pozwalający po upływie określonego czasu na poddanie kary
dożywotniego pozbawienia wolności kontroli potrzeby jej dalszego stosowania w
kontekście konieczności kontynuowania wobec takiego skazanego działań
resocjalizacyjnych, choć niebędących jedynym i wyłącznym kryterium oceny. Co do
zasady, Europejski Trybunał Praw Człowieka pozostawia przy tym dosyć dużą
swobodę ustawodawcy krajowemu przy decyzji o wyborze rodzaju mechanizmu
kontroli orzeczenia, organu, który będzie ją przeprowadzał,
a także okresu, po upływie którego skazany będzie mógł się ubiegać o wszczęcie
takiej procedury (zob. B. Nita-Światłowska, Możliwość orzeczenia kary
dożywotniego pozbawienia wolności bez dostępu do warunkowego
przedterminowego zwolnienia jako przeszkoda ekstradycyjna wynikająca z
Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Europejski Przegląd Sądowy 2017, nr 6, s.
30). Ważne, by możliwość redukcji kary dożywotniego pozbawienia wolności
istniała de iure i de facto. Kara dożywotniego pozbawienia wolności mogłaby zostać
uznana za nieludzką, gdyby wyłączono możliwość ubiegania się o przedterminowe
zwolnienie i przez to odebrano skazanemu wszelką nadzieję na odzyskanie
wolności (Z. Hołda, Kara dożywotniego pozbawienia wolności (w świetle
I KZP 3/25
62
standardów ochrony praw człowieka) [w:] Standardy praw człowieka a polskie
prawo karne, red. J. Skupiński, Warszawa 1995, s. 173).
Trafnie wskazuje się w pisemnym stanowisku Prokuratury Krajowej, że
zgodny ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich i przyjmowany w części
orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka upływ 25 lat odbywania kary,
jako minimalnej granicy możliwości ubiegania się o zwolnienie z dalszego
odbywania dożywotniej kary pozbawienia wolności, jest jedynie pewną wytyczną,
opartą na badaniu prawnoporównawczym i prawie międzynarodowym – a więc jest
swoistym standardem europejskim, a nie wprost wyznaczoną przepisem prawa
międzynarodowego bezwzględną granicą, której przekroczyć nie można (W. Hinz,
M. Pierzchlewicz, "Bezwzględne" dożywocie w znowelizowanym polskim prawie
karnym z uwzględnieniem niemieckiego prawa karnego. Część 1, Prokuratura i
Prawo 2025, nr 7, s. 57; B. Nita-Światłowska, Możliwość orzeczenia kary…, s. 30).
Zwrócić też uwagę należy jedną z dyrektyw wykładni, specyficzną dla
systemu Konwencji i wytworzoną przez sam Trybunał, jaką jest dyrektywa wykładni
dynamicznej, zgodnie z którą Konwencja musi być traktowana jak swego rodzaju
„żywy instrument (...) interpretowany w świetle warunków dnia dzisiejszego” (wyrok
ETPCz z 25 kwietnia 1978 r., skarga nr 5856/72, Tyrer przeciwko Zjednoczonemu
Królestwu). To właśnie m. in. pojęcie „redukowalności” kary dożywotniego
pozbawienia wolności, tak istotne w perspektywie art. 3 Konwencji, podlega
niezwykle dynamicznej wykładni i swoistej ewolucji (J. Adamowski, Kara
bezwzględnego…, s. 11). Efektem stosowania tej dynamicznej wykładni art. 3
EKPCz jest zmienność i niejednolitość poglądów Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka, odnosząca się do relewantnych dla niniejszej sprawy reguł
wywodzonych z tej normy. Wskazywana aktualnie w rozstrzygnięciach Trybunału
cezura czasowa 25 lat nie została wszak wprost wyrażona w przepisie prawa
międzynarodowego, ale jest przedstawiana jako rozwiązanie obowiązujące
w znacznej części państw europejskich. Trybunał uznaje, orzekając o naruszeniu
art. 3 EKPCz w kontekście możliwości skrócenia odbywania kary dożywotniego
pozbawienia wolności (whole life sentences), że niedopuszczalne jest wymierzenie
i odbywanie kary, która w żaden sposób zredukowana być nie może. Podkreśla, iż
I KZP 3/25
63
skazanego nie można pozbawiać „prawa do nadziei” odzyskania wolności. Takie
kategoryczne stanowisko wyrażał tak w przywołanych wyżej, jak i kolejnych
orzeczeniach: z 15 września 2015 r., Kaytan przeciwko Turcji (skarga nr 27422/05);
z 26 kwietnia 2016 r., Murray przeciwko Holandii (skarga nr 10511/10); z 13 marca
2019 r., Petukhov przeciwko Ukrainie (skarga nr 41216/13). Prawo krajowe musi
stworzyć system przewidujący możliwość ubiegania się o zwolnienie (celowo nie
posłużono się nazwą: warunkowe przedterminowe zwolnienie, gdyż nie tylko o taki
rodzaj środka chodzi) i procedurę, w ramach której dokonuje się takiej oceny (A.
Polak-Kurszyk, The European Court of Human Rights and life imprisonment [w:] red.
T. Kalisz, A. Kwieciński, Nowa Kodyfikacja Prawa Karnego 2023, t. LXX, s. 74).
Przedstawiając nieco szerzej dynamiczny rozwój wykładni Trybunału, należy
dostrzec, że w orzeczeniu Kafkaris przeciwko Cyprowi Trybunał podkreślił, że
możliwość zredukowania kary albo zwolnienia skazanego na karę dożywotniego
pozbawienia wolności w drodze decyzji prezydenta, podjętej za zgodą prokuratora
generalnego, jest wystarczająca do uznania, że kara dożywotniego pozbawienia
wolności w tak ukształtowanym systemie, nieprzewidującym możliwości ubiegania
się w postępowaniu przed sądem o warunkowe przedterminowe zwolnienie, nie
narusza zakazu ustanowionego w art. 3 Konwencji (pkt 100-108). W tej sprawie
ETPCz wskazał także, że nie ma jeszcze wśród państw członkowskich Rady
Europy jasnego i powszechnie akceptowanego standardu dotyczącego kar
dożywotniego pozbawienia wolności, a w szczególności ich przeglądu i metod
rewizji, nie można też stwierdzić wyraźnej tendencji w odniesieniu do systemu i
procedur wdrożonych w odniesieniu do przedterminowego zwolnienia (pkt 104).
Chociaż generalnie Konwencja nie przyznaje prawa do warunkowego zwolnienia
ani prawa do spowodowania ponownego rozważenia wysokości kary z możliwością
jej złagodzenia lub uchylenia, z orzecznictwa jasno wynika, że przy ocenie
zgodności konkretnego wyroku dożywotniego więzienia z art. 3 należy brać pod
uwagę istnienie systemu przewidującego możliwość rozważenia zwolnienia.
Nawiązując do tego orzeczenia, jeszcze w wyroku z 8 lipca 2014 r. w sprawie
Herakchiev i Tolumov przeciwko Bułgarii (skargi nr 15018/11 i 61199/12) Trybunał
strasburski wskazał, że „Wielka Izba nie stwierdziła naruszenia artykułu 3
Konwencji, ponieważ zgodnie z Konstytucją Cypru Prezydent mógł w dowolnym
I KZP 3/25
64
momencie, za zgodą Prokuratora Generalnego, zamienić karę dożywotniego
pozbawienia wolności na karę o krótszym wymiarze, a następnie ją umorzyć.
Prawdą było, że procedura miała pewne niedociągnięcia: nie opublikowano
kryteriów wskazujących, w jaki sposób Prezydent korzystał ze swoich uprawnień,
nie było obowiązku ujawnienia więźniowi opinii Prokuratora Generalnego w sprawie
jego wniosku, nie było wymogu, aby Prezydent uzasadniał swoje decyzje i nie było
takiej praktyki, a także nie było możliwości kontroli sądowej. Prawdą było również,
że perspektywa zwolnienia skazańców dożywotniego pozbawienia wolności była
ograniczona, ponieważ każda korekta kary dożywotniego pozbawienia wolności
leżała w gestii Prezydenta. Jednakże istniało wiele konkretnych przypadków, w
których Prezydent skorzystał z tej możliwości i nakazał zwolnienie skazanych na
dożywocie. Nie można zatem stwierdzić, że pan Kafkaris został pozbawiony
jakiejkolwiek perspektywy zwolnienia”.
Podobnie Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z 2 września 2010 r., w
sprawie Iorgov (II) przeciwko Bułgarii (skarga nr 36295/02). Podkreślił, że
prezydenckie prawo łaski jest uprawnieniem dyskrecjonalnym, przysługującym
organowi niesądowemu, a odmowa nie podlega zaskarżeniu. Przypomniał jednak,
że z punktu widzenia artykułu 3 główną kwestią w tej sprawie było to czy istnieje
jakakolwiek nadzieja na zwolnienie skarżącego. Trybunał uznał, że możliwość
dostosowania kary skarżącego, a także jego ewentualnego zwolnienia w prawie
krajowym realnie istnieje. Wynika ona z tego, że kara dożywotniego pozbawienia
wolności bez możliwości zamiany nie jest karą nieredukowalną de iure (pkt 49-55, a
zwłaszcza pkt 53). Podobnie jak w kilku jeszcze innych sprawach przeciwko
Bułgarii, ETPCz przedstawił fakt realnego stosowania prawa łaski wobec tej
kategorii skazanych jako argument potwierdzający faktyczną możliwość redukcji
kary.
Istotny w omawianym zakresie był wyrok Wielkiej Izby Trybunału z 9 lipca
2013 r. w sprawie Vinter i inni przeciwko Wielkiej Brytanii. W uzasadnieniu tego
orzeczenia ETPCZ dokonał przeglądu ustawodawstwa krajowych państw
członkowskich Rady Europy, wskazując na cztery zasadnicze grupy krajów, w
których:
I KZP 3/25
65
1. nie obowiązuje kara dożywotniego pozbawienia wolności,
2. kara taka funkcjonuje w systemie prawa, przy istnieniu możliwości
uruchomienia mechanizmu kontroli pod odbyciu przez skazanego określonego
okresu tej kary (grupa ta jest największa i zróżnicowana pod względem
długości okresu kary, który musi być odbyty – od nawet 7 lat w Irlandii po 30 lat
oraz 36 lat w odniesieniu do niektórych przestępstw w wypadku Francji),
3. nie jest przewidziana instytucja warunkowego przedterminowego zwolnienia,
ale osoba skazana może ubiegać się o skrócenie kary w ramach procedury
ułaskawieniowej (Islandia, Litwa, Malta, Holandia, Ukraina),
4. funkcjonuje instytucja warunkowego przedterminowego zwolnienia, ale państwa
wyłączają możliwość jej zastosowania w odniesieniu do określonych kategorii
przestępstw lub kar (por. pkt 68).
Trybunał wskazał też, również w ślad za orzeczeniem w sprawie Kafkaris,
że oceniając czy w danym przypadku karę dożywotniego pozbawienia wolności
można uznać za redukowalną, należy ustalić czy skazany na dożywocie ma
jakąkolwiek szansę na zwolnienie. Jeżeli prawo krajowe przewiduje możliwość
rewizji kary dożywotniego pozbawienia wolności w celu jej zamiany, darowania,
zakończenia lub warunkowego zwolnienia skazanego, będzie to wystarczające do
spełnienia wymogów art. 3 (pkt. 109). W orzeczeniu tym ETPCz podkreślił, że w
analizowanym kontekście artykuł 3 należy interpretować w ten sposób, że wymaga
on redukowalności kary, rozumianej jako kontrola, która pozwala władzom
krajowym rozważyć czy jakiekolwiek zmiany w osobie skazanej na dożywocie są na
tyle znaczące, a postęp w resocjalizacji w trakcie odbywania kary został poczyniony,
aby dalsze pozbawienie wolności nie mogło być dłużej uzasadnione uzasadnionymi
względami penologicznymi. Biorąc pod uwagę margines swobody, jaki należy
przyznać Umawiającym się Państwom w sprawach wymiaru sprawiedliwości w
sprawach karnych i orzekania o karach, jego zadaniem nie jest określanie formy
(wykonawczej lub sądowej), jaką powinna przyjąć ta kontrola. Z tego samego
powodu Trybunał nie może decydować, kiedy powinna się ona odbyć, choć mając
na uwadze materiały z zakresu prawa porównawczego i prawa międzynarodowego
I KZP 3/25
66
uznał, że przemawiają one za ustanowieniem specjalnego mechanizmu
gwarantującego kontrolę nie później niż dwadzieścia pięć lat po wydaniu kary
dożywotniego pozbawienia wolności, z dalszymi okresowymi kontrolami w
późniejszym terminie. Z tego wniosku wynika, że w przypadku, gdy prawo krajowe
nie przewiduje możliwości takiego przeglądu, kara dożywotniego pozbawienia
wolności nie będzie spełniać standardów artykułu 3 Konwencji. Chociaż wymagana
ocena jest zdarzeniem przyszłym, następującym z konieczności po wydaniu wyroku,
skazany na dożywotnie pozbawienie wolności nie powinien być zobowiązany do
oczekiwania i odbycia nieokreślonej liczby lat kary, zanim będzie mógł podnieść
zarzut, że warunki prawne związane z jego karą nie spełniają wymogów artykułu 3
w tym zakresie. W przypadkach, gdy kara, w momencie jej wydania, jest
nieredukowalna na mocy prawa krajowego, oczekiwanie, że skazany będzie dążył
do własnej resocjalizacji, nie wiedząc czy w nieokreślonej, przyszłej dacie zostanie
wprowadzony mechanizm, który umożliwiłby mu na podstawie tej resocjalizacji
rozważenie zwolnienia, byłoby kapryśne. Skazany na dożywotnie pozbawienie
wolności ma prawo wiedzieć na początku odbywania kary, co musi zrobić, aby
właściwy organ mógł rozważyć jego zwolnienie i na jakich warunkach. W
konsekwencji, w przypadku gdy prawo krajowe nie przewiduje żadnego
mechanizmu ani możliwości rewizji kary dożywotniego pozbawienia wolności,
niezgodność z artykułem 3 z tego powodu powstaje już w momencie orzeczenia
kary dożywotniego pozbawienia wolności, a nie na późniejszym etapie odbywania
kary pozbawienia wolności (pkt 119-122).
Niejako na tej bazie rozstrzygnięto też w wyroku z 20 maja 2014 r. w sprawie
László Magyar przeciwko Węgrom, nr skargi 73593/10, Trybunał wskazał, że w tej
sprawie nie jest przekonany, że instytucja prezydenckiego ułaskawienia,
rozpatrywana sama w sobie (bez uzupełnienia o możliwość ubiegania się o
zwolnienie warunkowe), w obecnym brzmieniu, pozwoliłaby każdemu więźniowi
wiedzieć, co musi zrobić, aby jego wniosek o zwolnienie został rozpatrzony i na
jakich warunkach. Regulacja ta nie gwarantuje należytego uwzględnienia zmian i
postępów w resocjalizacji więźnia, niezależnie od ich istotności (pkt 58). Brak
przewidywalności reguł przedterminowego zwolnienia oraz brak możliwości
I KZP 3/25
67
uwzględnienia poprawy więźnia w tej mierze przesądził o naruszeniu art. 3
Konwencji.
Podkreślić szczególnie należy również uwagi zawarte w wyroku z 13
listopada 2014 r. w sprawie Bodein p-ko Francji (skarga nr 40014/10), gdzie
Trybunał odniósł się do upływu czasu, po którym skazany powinien zostać
skonfrontowany z postępami swojej resocjalizacji. ETPCz wskazał, że prawo
francuskie przewiduje trzy możliwości wcześniejszego powrotu na wolność w
przypadku osoby skazanej na dożywocie: ułaskawienie przez prezydenta,
zwolnienie ze względów „humanitarnych”, związanych ze stanem zdrowia
osadzonego oraz możliwość ubiegania się o przedterminowe warunkowe
zwolnienie po 30 latach pozbawienia wolności. Pierwsze dwa przypadki są
stosowane w sposób dyskrecjonalny, a zatem nieprzewidywalny z punktu widzenia
osadzonego. Trzeci przypadek, to jest możliwość ubiegania się o przedterminowe
zwolnienie po 30 latach osadzenia, spełnia warunki określone przez Trybunał w
orzecznictwie wypracowanym na podstawie art. 3 Konwencji. O zwolnieniu
decyduje organ sądowy, na podstawie opinii trzech biegłych lekarzy wydanej w
przedmiocie tego czy osadzony dalej jest niebezpieczny dla społeczeństwa i po
uwzględnieniu wszystkich okoliczności danej sprawy oraz indywidualnych
uwarunkowań osadzonego. W omawianej sprawie skarżący miał zachowaną
możliwość ubiegania się o takie zwolnienie po 26 latach po wydaniu wyroku przez
sąd pierwszej instancji, jako że wcześniej był tymczasowo aresztowany przez okres
4 lat. Trybunał stwierdził zatem, iż ten stan rzeczy jest zgodny z gwarancjami art. 3
Konwencji i nie stanowi nieludzkiego ani poniżającego traktowania. Uznał, że próg
łącznie 30 lat pozbawienia wolności, w ramach tymczasowego aresztowania i
następnie odbywania orzeczonej kary dożywotniego pozbawienia wolności, zanim
skazany mógł ubiegać się o warunkowego przedterminowe zwolnienie, wykracza
poza „tendencję sprzyjającą ustanowieniu specjalnego mechanizmu
gwarantującego wstępną kontrolę w terminie nieprzekraczającym dwudziestu pięciu
lat od wydania kary dożywotniego pozbawienia wolności (pkt 61); uznał jednak, że
nie prowadzi to do naruszenia art. 3 Konwencji, gdyż dla tej oceny istotny był
rzeczywisty (efektywny) czas wykonywania kary pozbawienia wolności po wyroku,
który z pominięciem tymczasowego aresztowania wynosił 26 lat. Skarżący nie
I KZP 3/25
68
został pozbawiony wszelkiej nadziei na wyjście z więzienia, a konieczność
długoletniego osadzenia jest prostą konsekwencją popełnionych przez niego
czynów oraz dolegliwością nieuchronnie wpisaną w karę dożywotniego
pozbawienia wolności (por. K. Warecka, Strasburg: przedterminowe zwolnienie po
26 latach osadzenia nie narusza Konwencji. Bodein przeciwko Francji – wyrok
ETPC z dnia 13 listopada 2014 r., skarga nr 40014/10, LEX/el. 2014; W. Hinz, M.
Pierzchlewicz, „Bezwzględne” dożywocie... (Część 1), s. 58).
W kolejnym wyroku Wielkiej Izby, z 26 kwietnia 2016 r., w sprawie Murray
przeciwko Holandii, Trybunał wskazał zabezpieczenia wymagane w kontekście
krajowym w celu zapewnienia skuteczności mechanizmu rewizji (oceny) kary
dożywotniego pozbawienia wolności. W szczególności zauważył, że choć
Konwencja jako taka nie gwarantuje prawa do resocjalizacji, orzecznictwo
Trybunału zakłada jednak, iż osoby skazane, w tym na karę dożywotniego
więzienia, powinny móc się resocjalizować, tzn. więzień powinien wiedzieć co musi
zrobić, aby można było rozważać jego zwolnienie i na jakich warunkach, z
przedstawieniem uzasadnienia i dostępem do kontroli sądowej. Wreszcie, przy
ocenie czy kara dożywotniego pozbawienia wolności jest de facto redukowalna,
istotne mogą być informacje statystyczne dotyczące wcześniejszego zastosowania
mechanizmu kontroli (pkt 100). Zaznaczył wszelako, że państwa mają na podstawie
Konwencji również obowiązek podejmowania działań dla ochrony społeczeństwa
przed przestępstwami z użyciem przemocy, a Konwencja nie zakazuje osadzania
skazanych za poważne zbrodnie w więzieniu na czas nieokreślony, jeśli jest to
koniecznie dla ochrony społeczeństwa. Państwa mogą spełnić obowiązek w tym
zakresie, przetrzymując skazanych na karę dożywotniego więzienia przez okres,
w jakim nadal pozostają niebezpieczni.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w kolejnym wyroku, z 4 października
2016 r., T.P. i A.T. przeciwko Węgrom, skarga nr 37871/14, uznał, że węgierska
ustawa, która przyznawała osobie skazanej na dożywocie możliwość ubiegania się
o przedterminowe warunkowe zwolnienie po 40 latach, narusza zakaz nieludzkiego
i poniżającego traktowania i karania. W odpowiedzi bowiem na wcześniejsze
orzecznictwo Trybunału Węgry przyjęły ustawę, która pozwalała na ubieganie się o
I KZP 3/25
69
przedterminowe warunkowe zwolnienie po upływie 40 lat odbywania kary. Skarżący
w tej sprawie zarzucili, iż okres ten jest za długi i jako taki narusza zakaz
nieludzkiego i poniżającego traktowania i karania z art. 3 Konwencji. Trybunał
zgodził się ze skarżącymi i potwierdził naruszenie wskazując, iż w większości
państw członkowskich Rady Europy okres, po którym skazany na dożywocie może
ubiegać się o przedterminowe, warunkowe zwolnienie, wynosi 25 lat. Co jednak
szczególnie należy uwypuklić, ETPCz wskazał, że w ramach tej nowej procedury
ostatecznym decydentem o zwolnieniu pozostawał prezydent, a jego decyzja miała
wciąż charakter zupełnie uznaniowy. Nowe prawo nie zobowiązywało prezydenta
do dokonania oceny czy dalsze odbywanie kary przez skazanego jest uzasadnione,
a nadto nie przewidziano tam żadnego terminu, w jakim ma wydać swoją decyzję w
sprawie ułaskawienia więźnia oraz nie musi tej decyzji w żaden sposób uzasadniać.
Wobec tych okoliczności Trybunał uznał, iż prawo węgierskie nadal nie daje
skazanemu na dożywocie możliwości skontrolowania wymiaru kary i realnej
perspektywy zwolnienia, a w konsekwencji tego kara w dalszym ciągu pozostaje
nieludzka i narusza art. 3 Konwencji (por. K. Warecka, Strasburg: możliwość
ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 40 latach to za późno. T.P. i A.T.
przeciwko Węgrom – wyrok ETPC z dnia 4 października 2016 r., skarga nr
37871/14, LEX/el. 2016).
W wyroku z 23 maja 2017 r. wydanym w sprawie Matiošaitis i in. p-ko Litwie
(skargi nr 22662/13, 51059/13, 58823/13, 59692/13, 59700/13, 60115/13, 69425/13,
72824/13) Trybunał potwierdził, że biorąc pod uwagę margines swobody, jaki
należy przyznać Umawiającym się Państwom w sprawach wymiaru sprawiedliwości
w sprawach karnych i orzekania o karach, jego zadaniem nie jest określanie formy
(wykonawczej czy sądowej), jaką powinna przyjąć ta kontrola. W celu
zagwarantowania należytego uwzględnienia zmian i postępów w resocjalizacji
poczynionych przez skazanego na dożywocie, niezależnie od ich znaczenia,
kontrola powinna obejmować albo uzasadnienie ze strony organu wykonawczego,
albo kontrolę sądową, aby uniknąć nawet pozorów arbitralności. Trybunał stwierdził
również, że w zakresie niezbędnym do tego, aby skazany wiedział, co musi zrobić,
aby jego wniosek o zwolnienie mógł zostać rozpatrzony i na jakich warunkach,
może być wymagane przedstawienie uzasadnienia, a to powinno być
I KZP 3/25
70
zagwarantowane przez dostęp do kontroli. Trybunał w tej sprawie uznał, że
prezydenckie ułaskawienie na Litwie de facto nie pozwala więźniowi dożywotniemu
wiedzieć, co musi zrobić, aby jego zwolnienie mogło nastąpić i na jakich warunkach.
Zwrócił również uwagę na brak kontroli sądowej nad decyzjami w przedmiocie
całkowitej lub częściowej zamiany kary dożywotniego pozbawienia wolności na inny
środek. W związku z tym Trybunał stwierdził, że kary te względem skarżących nie
mogą być uznane za redukowalne w rozumieniu art. 3 Konwencji (pkt 181).
W kolejnym wyroku, z 13 czerwca 2019 r., Viola przeciwko Włochom, skarga
nr 77633/16, ETPCz po raz kolejny przypomniał, że wybór przez państwo reżimu
wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, w tym warunków ponownego
rozpatrzenia kwestii kary i zwolnienia, pozostaje co do zasady poza kontrolą
europejską sprawowaną przez Trybunał, o ile przyjęty system nie narusza zasad
Konwencji. Ukaranie pozostaje jednym z celów uwięzienia, ale europejskie polityki
karne kładą jednak akcent na cel resocjalizacji, realizowany również wobec
więźniów skazanych na karę dożywotniego pozbawienia wolności, szczególnie pod
koniec długiego okresu ich uwięzienia. ETPCz wskazał, że zasada resocjalizacji
znajduje odbicie w normach międzynarodowych i jest uznana w jego orzecznictwie.
Stworzenie możliwości ponownego rozpatrzenia kwestii dalszego stosowania kary
dożywotniego pozbawienia wolności oznacza jedynie, że skazany będzie
uprawniony do wnioskowania o zwolnienie, ale niekoniecznie jego uzyskania, jeśli
nadal jest niebezpieczny (por. A. Lach, Brak współpracy z organami ścigania jako
przesłanka odmowy przedterminowego zwolnienia Marcello Viola przeciwko
Włochom, skarga nr 77633/16, wyrok z dnia 13 czerwca 2019 r., EKPC. Komentarz
Orzeczniczy za rok 2019, s. 53-56).
W dniu 28 października 2021 r. ETPCz wydał wyrok w sprawie Bancsók i
Magyar (nr 2) przeciwko Węgrom (nr 52374/15 i 53364/15), stwierdzając
naruszenie art. 3 EKPCz poprzez przyznanie skazanym na dożywotnie
pozbawienie wolności prawa do ubieganie się o warunkowe przedterminowe
zwolnienie po odbyciu czterdziestu lat kary. W przypadku László Magyara była to
już druga sprawa rozpoznawana przez ten Trybunał, gdyż w wykonaniu pierwszego
rozstrzygnięcia z 20 maja 2014 r., węgierski Sąd Najwyższy (Kuria) utrzymał w
I KZP 3/25
71
mocy wyrok dożywotniego pozbawienia wolności tego skarżącego, orzekając, że
skazany ten kwalifikuje się do zwolnienia warunkowego i wyznaczając
najwcześniejszy termin zwolnienia warunkowego po czterdziestu latach odbycia
kary. Sąd Najwyższy uznał, że okres ten umożliwia zarówno naprawienie
naruszenia Konwencji, jak i osiągnięcie celów kary w odniesieniu do tego
skarżącego. ETPCz uznał jednak, że wspomniany okres czterdziestu lat, po którym
będzie możliwe rozpatrzenie wniosku o zwolnienie warunkowe, jest okresem
znacznie dłuższym niż maksymalny zalecany okres, po którym powinno być
zagwarantowane ponowne rozpatrzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności,
ustalony na podstawie konsensusu w prawie porównawczym i międzynarodowym.
W wyroku z 13 października 2022 r., wydanym przez ETPCz w sprawie
Blonski i in. p-ko Węgrom (skargi nr 12152/16, 16796/16, 47754/17, 59530/18,
56162/19, 58544/19, 13524/20) Trybunał potwierdził, że konieczność odbycia kary
w rozmiarze od 30 do 40 lat dla zyskania możliwości ubiegania się o warunkowe
przedterminowe zwolnienie narusza standard wynikający z art. 3 Konwencji,
odwołując się akceptująco do wyrażanego wcześniej przez siebie stanowiska w
sprawach Hutchinson, a także Vinter i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu,
jak również Bodein przeciwko Francji. Trybunał podtrzymał w szczególności
wyrażone w tej ostatniej sprawie stanowisko, gdzie badał czy możliwość kontroli
wyroków dożywotniego pozbawienia wolności po trzydziestu latach pozbawienia
wolności pozostaje zgodna z kryteriami ustalonymi w sprawie Vinter i inni, a
udzielając odpowiedzi twierdzącej podkreślił, że punktem wyjścia do obliczenia kary
dożywotniego pozbawienia wolności było rzeczywiste pozbawienie wolności, w tym
okres spędzony w areszcie tymczasowym. ETPCz nie wyjaśnił jednak precyzyjnie,
dlaczego akceptuje łącznie trzydziestoletni okres realnego pozbawienia wolności
we Francji, a nie akceptuje na Węgrzech. Zauważył jedynie, że okres od trzydziestu
do czterdziestu lat, jaki skarżący muszą odczekać, zanim będą mogli spodziewać
się rozpatrzenia ich wniosku o zwolnienie warunkowe, jest znacznie dłuższy niż
maksymalny zalecany czas trwania przeglądu kary dożywotniego pozbawienia
wolności, tj. dwadzieścia pięć lat. Fakt ten okazał się dla Trybunału wystarczający
do stwierdzenia, że w analizowanych sprawach kary dożywotniego pozbawienia
wolności nie mogą być uznane za redukowalne w rozumieniu art. 3 Konwencji,
I KZP 3/25
72
gdyż tak długi okres oczekiwania niesłusznie opóźnia ocenę przez organy krajowe,
„czy jakiekolwiek zmiany u osoby odbywającej karę dożywotniego pozbawienia
wolności są na tyle istotne, a postępy w resocjalizacji poczynione w trakcie
odbywania kary są na tyle poważne, że dalsze pozbawienie wolności nie może być
dłużej uzasadnione uzasadnionymi względami penologicznymi”.
Należy też zauważyć, dostrzegając również ostatnie rozstrzygnięcia
podejmowane w tzw. „sprawach węgierskich” (w tym sygnalizowane przez
Rzecznika sprawy Horvath i inni, skarga nr 33640/20 oraz Nemeth i inni, skarga nr
53117/20), że na kanwie orzeczeń wydanych właśnie w sprawach przeciwko
Węgrom, Komitet Ministrów Rady Europy przyjął w dniu 19 września 2024 r.
Rezolucję tymczasową dotyczącą wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału
Praw Człowieka, wzywającą Republikę Węgierską do podjęcia działań
legislacyjnych mających na celu wdrożenie rozwiązań zapewniających skazanym
możliwość realnej redukcji wykonywanej kary dożywotniego pozbawienia wolności.
5. Możliwość sądowej kontroli zgodności ustaw z prawem hierarchicznie
wyższym
Nie sposób zanegować wyrażonego w literaturze poglądu, że śmiertelnym
zagrożeniem dla indywidualnej wolności – tak z perspektywy przymusu
zewnętrznego i opresyjności władzy publicznej, jak i patrząc od strony etycznej –
jest skłonienie ludzi do rezygnacji z samodzielnego i trzeźwego myślenia. Pozostaje
jednak niesłabnąca wiara w obowiązek wypełniania poprawnie rozumianej misji w
celu budowania i utrzymania praw człowieka, demokratycznego ustroju państwa,
cywilizacji prawnej. Uniwersalne zaś wartości, o których mowa we wstępie do
Konstytucji, czyli Prawda, Sprawiedliwość, Dobro i Piękno, muszą pozostawać
podstawą każdego demokratycznego ładu społecznego, o ile ma mieć on cechy
trwałości (M. Zubik, O przewrotnych interpretacjach przepisów Konstytucji
dotyczących władzy sądzenia, Państwo i Prawo 2017, nr 10, s. 5-6). Także więc i w
tym kontekście istniejący obowiązek działania organów władzy publicznej (w tym
I KZP 3/25
73
sądów) w granicach i na podstawie wyraźnych przepisów prawa wywodzi się z
przewidzianej w art. 2 Konstytucji zasady państwa prawnego oraz wynikającej z art.
7 Konstytucji zasady legalizmu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10
czerwca 2025 r., I OSK 1470/22).
Należy zatem dostrzec, że według oceny Trybunału Konstytucyjnego
wyrażonej w uzasadnieniu postanowienia z 22 marca 2000 r. (P 12/98, OTK-A
2000, nr 2, poz. 67), możliwość stosowania postanowień Konstytucji jako wyłącznej
podstawy rozstrzygnięć sądowych pojawia się tylko wtedy, gdy dane postanowienie
sformułowane będzie w sposób na tyle precyzyjny i jednoznaczny, że możliwe
będzie rozstrzygnięcie sprawy indywidualnej tylko na jego podstawie. Zgodnie z art.
8 ust. 2 ustawy zasadniczej jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że sama
Konstytucja stanowi inaczej. Oznacza to uprawnienie dla sądu karnego, jako
organu stosującego prawo, do odwołania się wprost do przepisu tam zawartego
jako podstawy normatywnej wydanego rozstrzygnięcia. Stosowanie Konstytucji w
takim znaczeniu możliwe jest jednak wyłącznie w stosunku do tych jej przepisów,
które mają charakter samowykonalny, czyli określają uprawnienia albo obowiązki
oraz odznaczają się odpowiednim stopniem szczegółowości, który umożliwia
zastosowanie przepisu przez sąd orzekający (P. Wiliński, Stosowanie Konstytucji
przez sąd karny [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Zagadnienia
ogólne, red. P. Hofmański, Warszawa 2013, s. 726). Rolą więc sądu karnego
rozważającego pominięcie przepisu ustawy sprzecznego z Konstytucją, będzie w
pierwszej kolejności ustalenie treści jasnej, samowykonalnej normy konstytucyjnej,
którą można choćby tylko potencjalnie zastosować do konkretnego stanu
faktycznego indywidualnej sprawy.
Na względzie należy mieć fakt, że jedyną wyraźną konstytucyjną podstawę
do sui generis incydentalnej kontroli zgodności ustaw z prawem hierarchicznie
wyższym stanowią reguły kolizyjne wynikające z art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP. W
literaturze i judykaturze wciąż istotne znaczenie ma stanowisko, że gdyby
ustrojodawca chciał wprowadzić tzw. kontrolę rozproszoną albo model mieszany
badania konstytucyjności ustaw, a tym samym zerwać z utrwalonym w polskiej
tradycji ustrojowej rozwiązaniem wykluczającym badanie zgodności ustaw z
I KZP 3/25
74
Konstytucją RP przez sądy, zrobiłby to wprost w tekście ustawy zasadniczej. Skoro
wyraźnie tego nie uczynił, to uwzględniając akceptowany w prawie publicznym
pogląd o niedopuszczalności domniemywania kompetencji organów państwa
wynikający z zasady legalizmu i demokratycznego państwa prawa (art. 2 i 7
Konstytucji RP), uznaje się, że sądy takiej kompetencji nie mają. Są więc związane
ustawą. Czymś innym pozostaje natomiast to, w jaki sposób sądy mają stosować
Konstytucję, bo niewątpliwie do tego są zobowiązane (J. Podkowik, Sądy wobec
niekonstytucyjnych aktów…, s. 7). Dlatego też w tym aspekcie w pierwszym rzędzie
wskazać należy na potrzebę „współstosowania” Konstytucji i ustaw, jako pewnego
rodzaju „słabszej” wersji „bezpośredniego stosowania”, ale też jej najszerszą formą,
zwłaszcza w praktyce sądów. Ma ona miejsce wtedy, gdy dana materia prawna jest
uregulowana równocześnie po części w konstytucji i po części w ustawie zwykłej
(K. Działocha [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom I, red.
L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art. 8, teza 15). Pamiętać przy tym należy,
że szczególnie w zakresie wielu aspektów ochrony praw człowieka (praw
podstawowych) dochodzi do niewątpliwej zbieżności przedmiotu regulacji
konstytucyjnej, norm prawa międzynarodowego oraz ustaw. W judykaturze
wyrażono jednak stanowisko, iż możliwość niezastosowania obowiązującej ustawy
wobec jej sprzeczności z umową międzynarodową zachodzi jedynie wówczas, gdy
sprzeczność ta dotyczy kwestii uregulowanych w tej umowie w sposób samoistny,
nie zaś tych, które znajdują swoje odpowiednie zapisy w krajowych aktach
prawnych, a zwłaszcza Konstytucji. Wtedy, zagadnienie postrzegać należy przede
wszystkim przez pryzmat niezgodności takiej ustawy z krajowym porządkiem
prawnym, a zwłaszcza z ustawą zasadniczą (wyrok Sądu Najwyższego z 21 lutego
2007 r., II KK 261/06, OSNwSK 2007, nr 1, poz. 467).
Zastosowanie więc choćby tylko reguł kolizyjnych wysłowionych w art. 91 ust.
2 i 3 Konstytucji RP jest zabiegiem niezwykle trudnym. Obejmuje to bowiem w
szczególności potrzebę dokonania prawidłowej wykładni i zastosowania
ratyfikowanych umów międzynarodowych, zwłaszcza EKPCz.
Na sądzie ciąży więc konieczność ustalenia standardu wynikającego z
postanowień umowy międzynarodowej, z którym może być następnie
I KZP 3/25
75
skonfrontowany przepis ustawy. Sąd nie może przy tym poprzestać wyłącznie na
regułach wykładni językowej ani nawet przywołaniu wybranego orzecznictwa
organów międzynarodowych legitymowanych do interpretacji takiej umowy. Musi
prawidłowo zrekonstruować standard, a następnie zaaplikować go do stanu
faktycznego sprawy (J. Podkowik, Sądy wobec niekonstytucyjnych aktów…, s. 20-
21). Konieczność ewentualnego pominięcia unormowania sprzecznego z
Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie
może przy tym mieć – z uwagi na charakter art. 91 ust. 2 Konstytucji – wymiaru
zero-jedynkowego, a więc takiego, który zakłada albo zastosowanie w całości
normy ustawowej, albo odmowy jej zastosowania w całości. Taki spłycony i
niezniuansowany ogląd systemu prawnego opierałby się na błędnym przekonaniu,
że w systemie prawa funkcjonują jedynie normy, które albo w całości są zgodne z
prawem międzynarodowym, albo są z nim w całości sprzeczne. To zaś pomijałoby
całą sferę unormowań, które mogą pozostawać w kolizji tylko w części
z unormowaniami prawa międzynarodowego. W tym zakresie odesłać należy
chociażby do bogatej literatury i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego,
dotyczących tzw. wyroków zakresowych (nie interpretacyjnych). Sąd, w razie
podjęcia w oparciu o art. 91 ust. 2 Konstytucji decyzję o niezastosowaniu – jako
sprzecznej z aktem prawa międzynarodowego – normy ustawowej, musi ustalić czy,
a jeżeli tak, to w jakim zakresie, norma ta pozostaje w kolizji z umową
międzynarodową.
6. Stanowisko Sądu Najwyższego co do redukowalności kary w świetle
standardu europejskiego wyznaczonego przez ETPCz i wyznaczników jej
interpretowania przez sądy polskie
Powyżej naprowadzone okoliczności jednoznacznie wykazują, że Europejski
Trybunał Praw Człowieka każdorazowo indywidualnie podchodzi do oceny
systemów prawnych poszczególnych państw w kontekście prawnej i faktycznej
możliwości redukcji dożywotniej kary pozbawienia wolności. Czyni to w ramach
I KZP 3/25
76
konkretnych postępowań, opartych na indywidualnych skargach, obejmujących
także wiek skazanych czy ich stan zdrowia. Trybunał wielokrotnie podkreśla wagę
marginesu swobody oceny (ang. margin of appreciation), zwracając uwagę, że
czynnikiem istotnym dla ustalenia zakresu, w jakim należy go przyznać danemu
państwu, jest istnienie lub brak konsensusu europejskiego. Doktryna marginesu
swobody oceny odgrywa istotną rolę w procesie interpretacji Konwencji, bowiem
gwarantuje poszanowanie odrębności kulturowych i ideologicznych w systemach
prawnych państw-stron Konwencji. Ustalenie czy w danej kwestii istnieje konsensus
europejski, nastręcza wielu problemów. W orzecznictwie strasburskim pojęcie
konsensusu jest odnoszone nie do jednomyślności, ale raczej do zbieżności pośród
państw-stron w zakresie m. in. rozwiązań prawnych oraz praktyki, jednakże stopień
tej zbieżności nie jest dokładnie określony. Także sposób ustalania rozmiaru
wymaganej większości potrzebnej do uznania, że doszło do osiągnięcia
konsensusu, nie jest jasny (J. Grygiel, K. Sękowska-Kozłowska, Kara dożywotniego
pozbawienia wolności w dynamicznej wykładni Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka [w:] Wokół kryzysu praworządności, demokracji i praw człowieka. Księga
jubileuszowa Profesora Mirosława Wyrzykowskiego, red. A. Bodnar,
A. Ploszka, Warszawa 2020, s. 512-517).
W chwili obecnej można niewątpliwie dostrzec w orzecznictwie ETPCz
zaostrzanie kryteriów dotyczących uznania prawnej i faktycznej redukowalności
wykonywanej kary dożywotniego pozbawienia wolności w kontekście naruszeń art.
3 EKPCz, choć obecnie dotyczy to realnie skarg przeciwko jednemu krajowi, tj.
Węgrom. Choć Trybunał każdorazowo podkreśla pożądaną granicę maksimum 25
lat odbycia tej kary do pierwszej oceny zasadności kontynuowania jej odbywania
jako normę w większości krajów europejskich, to jednak wciąż wielokrotnie
odwołuje się do swojego wyroku w sprawie Bodein przeciwko Francji. W nim zaś,
za nienaruszający standard wynikający z art. 3 EKPCz w kontekście „prawa do
nadziei” uznano okres trzydziestoletniego pozbawienia wolności w ramach
zsumowanego tymczasowego aresztowania i odbywania kary. W rzeczywistości
więc każda rozpatrywana sprawa winna być oceniana indywidualnie, z
uwzględnieniem przede wszystkim realnie odbytej przez skazanego kary
pozbawienia wolności, w toku której możliwe było prowadzenie pracy
I KZP 3/25
77
resocjalizacyjnej. Podkreślić przy tym należy w ślad za ETPCz, że skazany od
chwili rozpoczęcia wykonywania orzeczonej kary powinien wiedzieć co musi
zrobić, by kwestia skrócenia odbywania przez niego kary dożywotniego
pozbawienia wolności została poddana merytorycznej ocenie.
6.1 Warunkowe przedterminowe zwolnienie
W orzecznictwie polskim utrwalony jest pogląd, że karę dożywotniego
pozbawienia wolności jako karę najsurowszą wolno orzekać tylko wówczas, gdy
brak jest jakichkolwiek okoliczności łagodzących, a wzgląd na charakter sprawcy i
jego szczególne aspołeczne właściwości każe wnosić, że żadna inna kara nie
uchroni przed nim społeczeństwa. Trafne jest też stwierdzenie, że kara
dożywotniego pozbawienia wolności to kara wybitnie odwetowa o charakterze
eliminacyjnym (zabezpieczającym), ukierunkowana na funkcje społeczno-
prewencyjne oraz izolacyjne (J. Kluza, Kara bezwzględnego dożywotniego
pozbawienia wolności w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka, Prokuratura i Prawo 2021, nr 1, s. 29-30). Pogląd o eliminacyjnym czy
quasi-eliminacyjnym charakterze kary dożywotniego pozbawienia wolności ma
charakter dominujący w orzecznictwie sądowym i literaturze, gdzie podkreśla się jej
złożony, a więc również izolacyjny i zabezpieczający charakter. Karę dożywotniego
pozbawienia wolności orzeka się wobec oskarżonych ocenianych wyjątkowo
negatywnie na tle sprawców podobnych przestępstw, najbardziej
zdemoralizowanych, co do których osiągnięcie celów wychowawczych kary jest co
najmniej problematyczne (M. Derlatka, Kontrowersje wokół kary dożywotniego
pozbawienia wolności, Prokuratura i Prawo 2017, nr 12, s. 56; M. Niewiadomska-
Krawczyk, Warunkowe przedterminowe zwolnienie…, s. 115; wyrok Sądu
Apelacyjnego w Katowicach z 29 czerwca 2012 r., II AKa 84/12; wyrok Sądu
Apelacyjnego w Warszawie z 14 listopada 2012 r., II AKa 279/12; wyrok Sądu
Apelacyjnego we Wrocławiu z 22 listopada 2017 r., II AKa 323/17; wyrok Sądu
Apelacyjnego w Krakowie z 16 stycznia 2019 r., II AKa 245/18; wyrok Sądu
I KZP 3/25
78
Apelacyjnego w Katowicach z 23 stycznia 2020 r., II AKa 519/19; wyrok Sądu
Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2020 r., II AKa 306/19; wyrok Sądu Apelacyjnego
w Szczecinie z 27 stycznia 2022 r., II AKa 316/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w
Lublinie z 6 czerwca 2022 r., II AKa 67/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie
z 20 marca 2024 r., VIII AKa 148/23).
Nieodzownym więc elementem rozważań nad karą dożywotniego
pozbawienia wolności musi być próba wyważenia jej eliminacyjnego charakteru
oraz potrzeby resocjalizacji osób na nią skazanych.
Niewątpliwie kara kryminalna jest środkiem służącym do osiągnięcia
określonego celu. Nie może ona być jednak celem samym w sobie (R. Zawłocki,
Przeciw karze…, s. 115). Wypełnianie przez państwo obowiązku ochrony
społeczeństwa przed sprawcami najbardziej niebezpiecznych przestępstw powinno
uwzględniać konieczność oddziaływania na te osoby w sposób poprawczy,
wychowawczy i zapobiegawczy w celu realizacji indywidualno-prewencyjnej funkcji
prawa karnego. Pomimo eliminacyjnego przymiotu kary dożywotniego pozbawienia
wolności, nie jest tak, że jej orzeczenie implikuje faktycznie dożywotni pobyt
sprawcy w zakładzie karnym. Nie jest przecież wykluczone wcześniejsze
warunkowe przedterminowe zwolnienie sprawcy z odbycia reszty kary. Tym samym,
wyrażając przekonanie o resocjalizacyjnych celach kary kryminalnej i możliwości
przywrócenia sprawcy do społeczeństwa, nie sposób apriorycznie założyć, że
osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności nie zasłuży na
wcześniejsze opuszczenie murów zakładu karnego (J. Adamowski, Kara
bezwzględnego…, s. 5; K. Łakomy, Redukowalność kary dożywotniego
pozbawienia wolności orzeczonej z zakazem warunkowego zwolnienia w prawie
polskim w świetle standardu wynikającego z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw
Człowieka, Prokuratura i Prawo 2024, nr 11-12, s. 19; por. też wyrok Sądu
Apelacyjnego w Krakowie z 31 stycznia 2019 r., II AKa 183/18, KZS 2019, nr 9, poz.
39).
Nie może więc dziwić orzecznictwo strasburskie, zgodnie z którym
dolegliwość kary, prewencja, ochrona społeczeństwa czy potrzeba resocjalizacji są
dostatecznie uzasadnionymi podstawami penologicznymi przemawiającymi za
I KZP 3/25
79
możliwością skazania na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Już w sprawie
Vinter ETPCz podkreślił jednak, że w trakcie odbywania kary waga tych celów
ulega zmianom i w związku z tym cele kary, stanowiące jej główne uzasadnienie w
chwili orzekania, mogą tracić na znaczeniu po długim okresie jej odbywania.
Dlatego też dopiero dokonanie kontroli zasadności dalszego dożywotniego
pozbawienia wolności we właściwym momencie pozwala na należytą ocenę wagi
poszczególnych celów kary. Pomimo, że zadanie osobistej dolegliwości pozostaje
jednym z celów pozbawienia wolności, europejska polityka karna kładzie obecnie
nacisk na resocjalizacyjny cel pozbawienia wolności, zwłaszcza pod koniec długiej
tego rodzaju kary.
Trybunał powołuje się przy tym nierzadko na zasady Europejskich Reguł
Więziennych (Zalecenie Rec(2006)2-rev Komitetu Ministrów dla Państw
Członkowskich Rady Europy w sprawie Europejskich Reguł Więziennych (przyjęte
przez Komitet Ministrów w dniu 11 stycznia 2006 r.). Na podstawie reguły 6 każde
pozbawienie wolności jest prowadzone tak, by ułatwić osobom pozbawionym
wolności reintegrację w wolnym społeczeństwie, a zgodnie z regułą 102.1 rygor dla
odbywających karę ma na celu umożliwienie więźniom prowadzenia
odpowiedzialnego i zgodnego z prawem życia (A. Wiśniewski, W. Zalewski, Analiza
instytucji wyłączenia możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia na
podstawie standardów wynikających z orzecznictwa ETPCz, Gdańskie Studia
Prawnicze 2025, nr 1, s. 217-218).
ETPCz uznaje więc, że również osobom dożywotnio pozbawionym wolności
należy zapewnić możliwość resocjalizacji (wyrok ETPCz z 12 marca 2019 r., skarga
nr 41216/13, Petukhov przeciwko Ukrainie). W tym kontekście właśnie kluczową
rolę odgrywa konieczność przyznania skazanym przez prawo krajowe „prawa do
nadziei”.
Resocjalizację zdefiniować można jako stosowanie takich metod, technik i
środków oddziaływania, które umożliwią skazanemu w warunkach życia poza
izolacją penitencjarną zgodne z prawem funkcjonowanie jako pełnoprawnego
członka społeczeństwa. Trybunał strasburski w swoim orzecznictwie konsekwentnie
podkreśla jej znaczenie jako nieodłącznego aspektu wykonywania każdej kary
I KZP 3/25
80
pozbawienia wolności, a szczególnie tej dożywotniej. Państwa mają więc
obowiązek zgodnego z tym celem ukształtowania systemu odbywania kar
długoterminowych, umożliwiając skazanym dokonywanie postępów w readaptacji
społecznej. Podejmowanie działań resocjalizacyjnych stanowi więc sedno zasady
humanitaryzmu (por. M. Szwejkowska, Skazani na długoterminowe kary…, s. 18,
23-24). Procesowi wykonywania kary dożywotniego pozbawienia wolności, jak
każdej innej kary pozbawienia wolności, przyświeca zatem cel wskazany w art. 67 §
1 k.k.w., jakim jest wzbudzanie w skazanym woli współdziałania w kształtowaniu
jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności
oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się
od powrotu do przestępstwa. Temu ma służyć oddziaływanie na skazanego w
określonych systemach wykonywania kary, w odpowiednich typach i rodzajach
zakładów karnych. Skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności osadza
się w zakładzie karnym typu zamkniętego (art. 88 § 3 k.k.w.). Nie można zatem
wykluczyć, że po odpowiednio długim okresie oddziaływania na skazanego możliwa
będzie taka jego poprawa, która pozwoli na jego przedterminowe zwolnienie,
zwłaszcza że możliwość ubiegania się o nie jest czynnikiem temu sprzyjającym
(M. Niewiadomska-Krawczyk, Warunkowe przedterminowe…, s. 118; K. Kmąk,
Warunkowe przedterminowe…, s. 59-60).
W doktrynie podkreśla się, że określenie quantum kary świadczy o
przywiązaniu znaczenia ustawodawcy dla samego wykonania kary. Czas
niezbędnej do odbycia kary w celu zyskania możliwości skorzystania z
warunkowego zwolnienia jest związane z koniecznością dłuższego przebywania
skazanego w zakładzie karnym, gdyż taki pobyt w stosunkowo niedługim okresie
może nie spełnić zadań kary w zakresie prewencji indywidualnej, kształtowania
świadomości prawnej społeczeństwa oraz zadośćuczynienia poczuciu
sprawiedliwości społecznej (B. J. Stefańska, Quantum odbytej kary…, s. 22, 37).
Jednocześnie ustawodawca odrzucił wysuwane postulaty wykluczenia z
dobrodziejstwa omawianej instytucji skazanych na karę dożywotnią, gdyż choćby
niewielka i wyjątkowa szansa na warunkowe zwolnienie dyscyplinuje zachowanie
skazanych w zakładzie karnym i przeciwdziała poczuciu beznadziejności,
I KZP 3/25
81
a także bezkarności czynów popełnionych w toku odbywania kary (A. Marek,
Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 246).
Do rozstrzygnięcia pozostaje więc tylko, ale i aż, kwestia wyznaczenia
przepisem prawa okresu, który musi upłynąć, aby odbywający karę dożywotniego
pozbawienia wolności mógł uzyskać stanowisko właściwego organu władzy co do
penologicznych podstaw dalszego swojego pobytu w zakładzie karnym.
W literaturze przedstawiono trafne stanowisko, opierając je na orzecznictwie
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, iż możliwy do zrekonstruowania jest
standard, który powinna spełniać kara dożywotniego pozbawienia wolności, aby
mogła zostać uznana za „redukowalną”, a tym samym za dopuszczalną w świetle
art. 3 Konwencji. Po pierwsze, kara ta powinna być redukowalna zarówno de iure,
jak i de facto, tzn. osoba skazana powinna mieć przed sobą jakąkolwiek
perspektywę na zwolnienie. Po drugie, skazany od samego początku powinien
wiedzieć, co ma zrobić, aby mógł zostać zwolniony, a także na jakich warunkach
mogłoby to nastąpić. Warunki te powinny być dla niego jasne i zrozumiałe. Po
trzecie, rewizja kary powinna być oparta na ocenie zasadności dalszego jej
odbywania przez skazanego w świetle „uprawnionych względów penologicznych”.
Po czwarte, rewizja ta powinna następować bądź to z urzędu, bądź to na wniosek
skazanego, jednak zasadniczo nie później niż po odbyciu przez niego 25 lat kary.
Po piąte, rewizja ta może być przeprowadzana albo przez organ władzy
wykonawczej, albo przez sąd. Jeżeli jednak miałaby ona następować wyłącznie w
ramach procedury ułaskawieniowej, to powinna być ona oparta na ocenie
poczynionych przez skazanego postępów w procesie resocjalizacyjnym. Wybór
przy tym konkretnego systemu rewizji kary w zakresie warunków czwartego i
piątego pozostawiony jest poszczególnym państwom w ramach zapewnianego im
marginesu swobodnej oceny (J. Adamowski, Kara bezwzględnego…, s. 11-20).
W złożonym wniosku Rzecznik wskazuje na dwa elementy mające
przesądzać o niezgodności przyjętej regulacji ustawowej z przepisami prawa
hierarchicznie wyższego – materialną i proceduralną, związaną z przepisem
intertemporalnym. Kwestia materialna związana jest z wymogiem konwencyjnym
zapewnienia skazanemu możliwości zbadania w odpowiedniej procedurze potrzeby
I KZP 3/25
82
dalszego wykonywania orzeczonej kary dożywotniego pozbawienia wolności
najpóźniej po 25 latach, co odnosi się do art. 40 Konstytucji RP i art. 3 Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (pytanie 1). Aspekt natomiast
wniosku związany z zagadnieniem temporalnym wiąże się z problemem
retroaktywności konsekwencji wymierzonej kary przez pryzmat z art. 2 Konstytucji
RP, art. 7 ust. 1 EKPCz i art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw
Obywatelskich i Politycznych (pytanie 2) oraz art. 4 § 1 k.k. i art. 2 Konstytucji RP
(pytanie 3). Pytanie czwarte wniosku nawiązuje do rozstrzygnięcia wcześniejszych
zagadnień.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii dotyczącej szczególnie art. 3
Konwencji, uwagę należy zwrócić na okoliczności, które zostały pominięte w
orzeczeniach przedstawionych Sądowi Najwyższemu wraz z wnioskiem Rzecznika
Praw Obywatelskich i odnośnie do których brakuje pogłębionych wypowiedzi także
w doktrynie. Otóż przyjmowany przez Trybunał strasburski standard dotyczący
konieczności dokonania oceny zasadności dalszego odbywania kary przez
skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności, szczególny nacisk
kładzie na potrzebę weryfikacji postępów w resocjalizacji takiego skazanego
nie później niż po upływie 25 lat, odnosząc jednak wyraźnie ten moment do
upływu czasu po wymierzeniu owej kary. Okoliczność ta wyraźnie wybrzmiewa
zwłaszcza w wyrokach ETPCz – w sprawie Hutchinson, a szczególnie w sprawie
Bodein, w którym to nie stwierdzając naruszenia art. 3 Konwencji Trybunał wprost
uznał, że w kontekście tym badać należy czas odbywanej realnie kary po wydaniu
wyroku skazującego, bez wliczania wcześniejszego okresu pozbawienia wolności w
ramach tymczasowego aresztowania. Przypomnieć więc należy, na gruncie prawa
polskiego, że zgodnie z art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary zalicza się
skazanemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, zaokrąglając w
górę do pełnego dnia, przy czym jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności
równa się jednemu dniowi kary pozbawienia wolności. Rzeczywistym
pozbawieniem wolności, o którym mowa w tym przepisie, jest z reguły tymczasowe
aresztowanie, przeważnie stosowane wobec oskarżonych w sprawach, w których
zapada następnie prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.
Normujący natomiast kwestię quantum możliwości starania się o uzyskanie
I KZP 3/25
83
warunkowego przedterminowego zwolnienia art. 78 k.k. nie różnicuje tego okresu
na czas odbywania kary i tymczasowego aresztowania. W rzeczywistości więc, w
warunkach polskich, uwzględniając realny okres od chwili zatrzymania do
uprawomocnienia wyroku, co do zasady czas na możliwość realizacji działań
resocjalizacyjnych wobec skazanych na kary dożywotniego pozbawienia wolności
będzie z reguły krótszy niż wymagane przez art. 78 § 3 k.k. 30 lat, zapewne
nierzadko zbliżając się do 25-letniego standardu liczonego „od wymierzenia kary” –
a zatem od chwili uprawomocnienia wyroku – jak to wynika z orzeczeń Trybunału
(por. W. Hinz, M. Pierzchlewicz, „Bezwzględne” dożywocie..., (Część 1), s. 59).
Okoliczności te wynikają przy tym nie tylko z wyroku Bodein przeciwko
Francji, gdyż Europejski Trybunał Praw Człowieka w zakresie dokonywania oceny
zgodności unormowań krajowych odnośnie do warunkowego przedterminowego
zwolnienia z odbywania reszty kary pozbawienia wolności ze standardem
wynikającym z art. 3 EKPCz niezmiennie wskazuje, że powinien istnieć mechanizm,
który pozwala na ocenę tego, czy nadal istnieją uzasadnione przesłanki dalszego
wykonywania kary. Czas jednak niezbędny do konieczności zweryfikowania
potrzeby kontynuowania wykonywania wobec skazanego kary dożywotniego
pozbawienia wolności, przez pryzmat art. 3 Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności, może być odnoszony jedynie do okresu
efektywnego (rzeczywistego) odbywania kary, a nie do całego czasu
pozbawienia wolności zaliczonego zgodnie z prawem krajowym na poczet
kary, w tym dotyczący tymczasowego aresztowania (co widoczne jest
wyraźnie w ww. sprawie francuskiej). Nie budzi wszak jakichkolwiek
wątpliwości zróżnicowanie warunków odbywania już orzeczonej kary oraz
trybu wykonywania tymczasowego aresztowania – w kontekście oczywistego
braku możliwości realizacji jakiegokolwiek oddziaływania resocjalizacyjnego
na osobę tymczasowo aresztowaną, choćby nieprawomocnie skazaną – ale w
świetle prawa niewinną. To w odniesieniu do skazanych ustawa przewiduje
przecież realizację celów, określonych w art. 67 § 1 k.k.w., poprzez
zindywidualizowane oddziaływanie w ramach określonych w ustawie systemów
wykonywania kary, w różnych rodzajach oraz typach zakładów karnych, przy
poszanowaniu ich praw i wymaganiu wypełniania przez nich obowiązków, gdzie
I KZP 3/25
84
uwzględnia się przede wszystkim pracę, zwłaszcza sprzyjającą zdobywaniu
odpowiednich kwalifikacji zawodowych, nauczanie, zajęcia kulturalno-oświatowe i
sportowe, podtrzymywanie kontaktów z rodziną, a także światem zewnętrznym oraz
środki terapeutyczne (art. 67 § 2 i 3 k.k.w.). Zgodnie z regułami szczegółowo
określonymi w Rozdziale X Kodeksu karnego wykonawczego, skazani podlegają
odrębnym zasadom klasyfikacyjnym, kary odbywają w przewidzianych dla nich
różnych systemach i różnych typach zakładów karnych, mają też specyficzne
prawa i obowiązki, mogą korzystać z ulg i nagród. Odmiennie zaś w Rozdziale XV
Kodeksu karnego wykonawczego określono zarówno cel tymczasowego
aresztowania, jak i sposób jego osiągnięcia. Zgodnie z art. 207 k.k.w. wykonanie
tymczasowego aresztowania służy realizacji celów, dla których ten środek
zastosowano, a w szczególności zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania
karnego. Tymczasowo aresztowanego poddaje się badaniom osobopoznawczym
jedynie w zakresie niezbędnym dla zapobiegania wzajemnej demoralizacji
tymczasowo aresztowanych oraz zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w
areszcie (art. 212c § 1 k.k.w.). Choć tymczasowo aresztowany korzysta co najmniej
z takich uprawnień, jakie przysługują skazanemu odbywającemu karę pozbawienia
wolności w systemie zwykłym w zakładzie karnym typu zamkniętego oraz może
korzystać z pewnej kategorii nagród, to nie ma możliwości podjęcia z nim
jakiejkolwiek indywidualnej pracy resocjalizacyjnej (z wyjątkiem, o którym mowa w
art. 223 § 1 k.k.w.).
Biorąc pod uwagę powyższe różnice, jak też w wielu przypadkach
wielomiesięczny lub wręcz kilkuletni okres tymczasowego aresztowania osoby, w
stosunku do której następnie orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności,
brak jest podstaw do przyjmowania zasadniczej niezgodności art. 78 § 3 k.k.
w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 roku (w związku z
art. 23 ustawy nowelizującej) z art. 3 Konwencji w oderwaniu od realiów
konkretnej sprawy. W konsekwencji nie sposób również uznać, aby także
treść art. 40 Konstytucji mogła nakazywać choćby tylko rozważanie
pominięcia przepisu obowiązującej ustawy. W tym kontekście rozwadze przez
sąd podejmujący decyzję co do ewentualnej kolizji art. 78 § 3 k.k. z art. 3 EKPCz
należałoby dodatkowo podać sytuację tymczasowo aresztowanego, który po
I KZP 3/25
85
wydaniu wyroku skazującego przez sąd pierwszej instancji wyraził zgodę na
stosowanie wobec niego przepisów o wykonywaniu kary pozbawienia wolności (art.
223 § 2 k.k.w.).
W przypadku jednak uznania w oparciu o art. 91 ust. 2 Konstytucji przez sąd
orzekający w postępowaniu wykonawczym, dotyczącym konkretnego skazanego na
karę dożywotniego pozbawienia wolności, że norma art. 3 EKPCz ma charakter
samowykonalny i jednoznaczny oraz jest konsekwentnie interpretowana jako
wymagająca funkcjonowania systemu, w którym najdalej po 25 latach odbywania
prawomocnie orzeczonej kary będzie mogło dojść do zweryfikowania postępów w
procesie resocjalizacji skazanego i podjęcia decyzji w przedmiocie dalszego
wykonywania kary, konieczne będzie ustalenie zakresu sprzeczności z art. 78 § 3
k.k. w znowelizowanym brzmieniu. Kolejnym etapem będzie wówczas dokonanie
oceny czy sprzeczność ta dotyczy całej normy, czy tylko jej fragmentu i podjęcie
decyzji co do jej całościowego albo tylko zakresowego niezastosowania w sprawie.
Taka ocena (niezależnie od jej ostatecznego wyniku) winna jednak uwzględniać
dwa ważne czynniki, związane z regułami wynikającymi z orzecznictwa Trybunału
strasburskiego w zakresie art. 3 Konwencji:
1. odnoszenia przez ETPCz określonej liczbowo granicy czasu odbywania kary
dożywotniego pozbawienia wolności, po której skazany może domagać się
zweryfikowania potrzeby dalszego wykonywania kary do okresu rzeczywistego
odbywania kary (a nie całego okresu, jaki na poczet kary zaliczono);
2. faktu obowiązywania w polskim systemie prawa instytucji ułaskawienia, jej
charakteru, przesłanek, zakresu stosowania, jak i samej procedury (o czym
szerzej dalej).
Przechodząc natomiast do kwestii proceduralnych (temporalnych), w
szczególności pozostałych norm prawa międzynarodowego, ujętych we wniosku
Rzecznika Praw Obywatelskich, przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 91 ust. 1
Konstytucji RP ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w
Dzienniku Ustaw, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio
stosowana, chyba że jest to uzależnione od wydania ustawy. Art. 7 Konwencji
I KZP 3/25
86
wyraża zarówno zakaz wstecznej penalizacji, jak też zakaz wymierzania kary
surowszej od tej, którą można było wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą
został popełniony. Podobnie art. 15 MPPOiP zakazuje skazania za czyn, który w
myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił przestępstwa w
chwili jego popełnienia. Zgodnie z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i
Politycznych nie może być również zastosowana kara surowsza od tej, którą można
było wymierzyć w chwili popełnienia przestępstwa. Jeżeli po jego popełnieniu
ustanowiona zostanie przez ustawę kara łagodniejsza za takie przestępstwo,
przestępca będzie miał prawo z tego skorzystać.
Jeżeli chodzi o zakaz wstecznej penalizacji, to pomiędzy normami
traktatowymi, a regulacją art. 42 ust. 1 Konstytucji RP występują pewne różnice,
jednak w istocie łącznie wyznaczają one standard czasowego zakresu
zastosowania normy prawnokarnej. Zarówno MPPOiP, jak i konwencja wykluczają
możliwość wstecznego zaostrzenia kary grożącej za popełnienie przestępstwa tak
co do jej rodzaju, jak i rozmiaru. Nie można wszakże twierdzić, iż z art. 7 Konwencji
czy art. 15 MPPOiP wynika generalny zakaz stanowienia retroaktywnych norm
przewidujących wyższe zagrożenie karne niż to, które było przewidziane w chwili
czynu. Podobnie jak w przypadku art. 2 Konstytucji RP, chodzi raczej o
kompleksową ocenę konkretnych skutków stosowania retroaktywnej ustawy. Na
gruncie obu regulacji traktatowych chodzi o zakaz stosowania surowszej kary. Nie
wydaje się przy tym zasadne rozciąganie w drodze interpretacji reguł
gwarancyjnych ujętych w MPPOiP i Konwencji poza poziom wyznaczony przez
zasady konstytucyjne. Te zaś nie przewidują bezwzględnego zakazu
retroaktywnego zaostrzenia wszelkich środków, które choćby częściowo miały
charakter represyjny. Należy w związku z tym przyjąć, że zakaz retroaktywnego
zaostrzania odpowiedzialności karnej wyrażony w MPPOiP i Konwencji dotyczy
stosowania (wymierzania) kary, a więc takiej sankcji, której wyłącznym lub
dominującym celem jest represja. Art. 7 Konwencji nie wyklucza zatem możliwości
retroaktywnego stosowania prawa procesowego lub wykonawczego (por. P.
Hofmański, Konwencja europejska…, s. 302; W. Wróbel, Zmiana normatywna…, s.
398-400).
I KZP 3/25
87
Z taką sytuacją mamy do czynienia w analizowanej sprawie. Z
przedstawionego wcześniej zgodnego co do zasady orzecznictwa Trybunału
Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego wynika, że podwyższenie minimalnego
okresu po jakim osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności może
wystąpić z wnioskiem o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty
kary nie narusza w sposób oczywisty przepisów Konstytucji opisanych we wniosku
Rzecznika Praw Obywatelskich. Wymagałoby to zakwestionowania wiążącego
charakteru wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego w sprawie SK 21/99,
zasady prawnej ustanowionej uchwałą składu Izby Karnej Sądu Najwyższego o
sygn. I KZP 15/98, a wreszcie powszechnie przyjętego sposobu rozumienia normy
zawartej w art. 4 § 1 k.k., który za przesłankę stosowania ustawy względniejszej
uznaje zmianę ustawy pomiędzy „czasem orzekania” a „czasem popełnienia
przestępstwa”. Funkcjonalnie rzecz ujmując, przepis ten odnosi się do norm
prawnych stanowiących podstawę wydawania orzeczeń o przestępstwie. W
momencie wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie dochodzi do
konkretyzacji konsekwencji karnych popełnionego przez sprawcę czynu i dla oceny
ich dolegliwości znaczenie mają wszystkie regulacje dotyczące okresu i przesłanek
ewentualnych zmian orzeczonych kar. Choć trafny co do zasady wydaje się
postulat ochrony zaufania skazanego do stabilności w tym zakresie w czasie
wykonywania kary, szczególnie odnośnie do zmian na niekorzyść, to jednak nie
oznacza to nabycia przez niego określonych uprawnień, w tym do złagodzenia
sankcji po upływie określonego czasu (por. W. Wróbel, Zmiana normatywna…, s.
511, 644). Niezależnie zaś od powyższego, w szczególnych przypadkach
ustawodawca ma prawo wyłączyć stosowanie art. 4 § 1 k.k., co stało się w
analizowanym przypadku, a badający to rozwiązanie prawne Trybunał
Konstytucyjny uznał takie działanie za zgodne z ustawą zasadniczą.
Nie sposób podzielić także stanowiska wnioskodawcy co do niezgodności
kwestionowanej normy ustawowej z art. 7 ust. 1 EKPCz. Wracając bowiem do
rozstrzygnięcie podjętego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie
Kafkaris, dostrzec trzeba, że przedmiotem badania Trybunału było także
potencjalne naruszenie tego przepisu. Gwarancja chroniona w art. 7 Konwencji,
która stanowi zasadniczy element zasady rządów prawa, zajmuje ważne miejsce w
I KZP 3/25
88
konwencyjnym systemie ochrony, co podkreśla fakt, iż nie jest dopuszczalne żadne
odstąpienie od stosowania tego artykułu na podstawie art. 15 Konwencji (w
przypadku wojny lub innego niebezpieczeństwa publicznego). Gwarancja ta winna
być interpretowana i stosowana, jak wynika z jej przedmiotu i celu, w sposób
zapewniający ochronę przeciwko arbitralnemu ściganiu, skazaniu i karaniu. W
związku z tym artykuł ten odzwierciedla, zasadniczo, zasadę, iż jedynie prawo
może określać przestępstwo i przewidywać karę za jego popełnienie (nullum crimen,
nulla poena sine lege).
Brzmienie art. 7 ust. 1 zdanie drugie wskazuje, iż punktem wyjścia dla każdej
oceny istnienia kary jest to, czy dany środek zostaje nałożony w wyniku skazania
za „czyn zagrożony karą”. Innymi czynnikami, które mogą zostać uznane za istotne
w tej mierze, są charakter i cel przedmiotowego środka, opis jego znamion w
prawie krajowym, procedury związane z nakładaniem i wykonywaniem tego środka
oraz jego dolegliwość. W tej mierze wypracowane zostało rozróżnienie pomiędzy
środkiem, który co do zasady stanowi „karę”, oraz środkiem, który dotyczy
„egzekucji” lub „wykonania” tejże „kary”. W konsekwencji, gdy charakter i cel środka
odnoszą się do darowania kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia,
nie stanowi to części „kary” w rozumieniu artykułu 7 EKPCz (por. pkt. 137-142).
W omawianej sprawie w wyniku zmiany w prawie penitencjarnym, skarżący,
w stosunku do którego orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności, został
pozbawiony prawa do skrócenia wymierzonej mu kary. W chwili wszczęcia
postępowania karnego i skazania skarżącego przez Sąd Przysięgłych (Sąd
Apelacyjny) w Limassol, które nastąpiło 9 marca 1989 r., przestępstwo zabójstwa z
premedytacją było zagrożone wyłącznie karą dożywotniego pozbawienia wolności
na podstawie art. 203 (2) Kodeksu karnego. Panayiotis Agapiou Panayi alias
Kafkaris został skazany na podstawie tego właśnie przepisu. Jednakże w chwili
popełnienia przestępstwa zarówno stosowne organy państwa (wykonawcze,
administracyjne) oraz sam skazany – rozumieli przepisy Regulacji Więziennych z
1981 r., znowelizowanych w 1987 r., przyjętych na podstawie art. 4 Ustawy o
Dyscyplinie Więziennej – jako ograniczające karę dożywocia do dwudziestu lat
pozbawienia wolności. Odnoszący się do tej kwestii Sąd Apelacyjny w Limassol
I KZP 3/25
89
stwierdził, że nie jest właściwy do badania ważności przepisów ani brania pod
uwagę ewentualnych reperkusji, jakie mogą one mieć na wyrok. W dniu 21 maja
1990 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację oskarżonego, podtrzymując wyrok
skazujący. W dniu umieszczenia w więzieniu, administracja doręczyła skazanemu
pismo, z którego wynikało, że jego zwolnienie nastąpi 16 lipca 2002 r., pod
warunkiem dobrego zachowania i wykazania się pracowitością. Z powodu
popełnienia przez niego wykroczenia dyscyplinarnego zwolnienie zostało
przełożone na 2 listopada 2002 r. W październiku 1992 r. cypryjski Sąd Najwyższy
uznał Regulacje Więzienne za niekonstytucyjne i w rezultacie nieważne. 3 maja
1996 r. została przyjęta ustawa o więzieniach, zmieniająca ustawę o dyscyplinie
więziennej. Przewidywała ona łagodzenie kar dla więźniów, którzy wykazali się
dobrym zachowaniem i pracowitością, jednak wyjątkiem mieli być więźniowie
skazani na dożywotnie więzienie. Skarżący w rezultacie nie został zwolniony w
przewidzianym wcześniej terminie.
ETPCz nie zaakceptował argumentów skarżącego. Niewątpliwie
niekorzystne dla skazanego zmiany prawne związane z datą jego możliwego
zwolnienia nastąpiły w okresie czterech lat między 1992 i 1996 r., a więc około
sześć lat przed datą zwolnienia wskazaną początkowo przez administrację
więzienną. Co istotne, Trybunał wskazał, że należy odróżnić karę od środków
służących jej wymierzeniu lub wykonaniu. Jeśli natura i cel środka odnoszą
się do złagodzenia kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia, nie
są elementem „kary” w rozumieniu art. 7 EKPCz. W związku z badaną kwestią
utraty prawa do złagodzenia wyroku w rezultacie zmiany prawa więziennego
Trybunał strasburski stwierdził, że kwestia ta wiązała się z wykonaniem
wymierzonej wyrokiem kary, a nie z samą karą, która w dalszym ciągu jest karą
dożywotniego pozbawienia wolności. Chociaż zmiany w ustawodawstwie
więziennym i warunkach zwolnienia mogą oznaczać, że uwięzienie okazuje
się w istocie bardziej dolegliwe, zmian tych nie można interpretować jako
wymierzenia kary surowszej od tej wymierzonej wcześniej przez sąd
orzekający w sprawie. W konkluzji ETPCz stwierdził, że doszło do naruszenia art.
7 Konwencji ze względu na nieodpowiednią jakość obowiązującego w owym czasie
prawa, ale nie doszło do jego naruszenia w zakresie, w jakim skarżący zarzucił
I KZP 3/25
90
wymierzenie z mocą wsteczną kary surowszej oraz zmiany w Regulacjach
Więziennych wykluczające możliwość złagodzenia kary więźniom odbywającym
kary dożywotniego więzienia. Kwestie dotyczące polityki przedterminowych
zwolnień wchodzą w granice uprawnienia Państw Członkowskich do określania
własnej polityki karnej (pkt 151 orzeczenia) (por. też Kafkaris przeciwko Cyprowi –
wyrok ETPC z dnia 12 lutego 2008 r., skarga nr 21906/04 [w:] M. A. Nowicki,
Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 2008, Oficyna, 2009, s. 66).
Powyższe stanowisko Trybunału wyrażone w rozstrzygnięciu Wielkiej Izby
znajduje pełne odzwierciedlenie odnośnie do podwyższenia progu ubiegania się o
warunkowe przedterminowe zwolnienie z 25 na 30 lat odbywania kary wobec
skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności i odbywających tę karę w Polsce.
Cypryjskie Regulacje Więzienne niewątpliwie miały charakter przepisów
określających tryb redukcji takiej kary, przy czym zostały one uchylone w czasie
odbywania kary przez skarżącego, pozbawiając go tym samym prawa do
zakończenia jej odbywania po 20 latach. Zarzucił on naruszenie art. 7 Konwencji m.
in. poprzez niekorzystną zmianą warunków jego pozbawienia wolności.
Analogiczna sytuacja zaistniała przecież w prawie polskim. Jakkolwiek w sposób
oczywisty Kodeks karny w brzmieniu ukształtowanym ustawą nowelizującą
przewiduje rozwiązania mniej korzystne dla już odbywających karę skazanych, to w
świetle powyższych rozważań ETPCz nie można mówić o naruszeniu art. 7
ust. 1 Konwencji. Biorąc z kolei pod uwagę omówiony wcześniej wyrok Trybunału
Konstytucyjnego SK 21/99 nie ma podstaw, by zgodzić się z tezą, iż zmiana w
treści
art. 78 § 3 k.k. jest niezgodna z art. 2 Konstytucji. W konsekwencji, nie sposób
również uznać, aby mogło dojść do naruszenia art. 15 ust. MPPOiP.
6.2 Prawo łaski
Oceniając prawną i faktyczną możliwość redukowalności dożywotniej kary
pozbawienia wolności, brać pod uwagę należy wszystkie dostępne tego możliwości,
I KZP 3/25
91
a więc także istniejące w Polsce prawo łaski (ułaskawienie). Choć jako
prezydencka prerogatywa funkcjonuje ono dwutorowo, tzn. jako procedura
regulowana wyłącznie przez art. 139 Konstytucji oraz w trybie przewidzianym przez
Kodeks postępowania karnego (Rozdział 59 w Dziale XII), to może stanowić jeden
z elementów kompleksowej oceny stanu prawnego odnoszącej się do prawnej i
faktycznej możliwości redukcji tej kary. Mechanizm tego rodzaju, istniejący w
krajowym porządku prawnym, winien być uwzględniany jako część procedur
mogących rzutować na ocenę czy system ten przewiduje realne (de iure i de facto)
widoki na jakąkolwiek formę zredukowania orzeczonej kary dożywotniego
pozbawienia wolności. Dotyczyć to może w szczególności sytuacji, gdy instytucja
ułaskawienia występuje obok instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia.
Nie istnieją bowiem żadne dobre racje, aby uznać, że ułaskawienie (przy spełnieniu
określonych założeń) nie może stanowić skutecznego mechanizmu kontroli
omawianej kary, choćby ubocznego, uzupełniającego, gdy prawo przewiduje dla
skazanego także inne środki prawne, np. w postaci warunkowego
przedterminowego zwolnienia. Może to mieć w kontekście wielokrotnie wyrażanego
przez ETPCz stanowiska tym istotniejsze znaczenie, że choć z jednej strony
decyzja Prezydenta RP nie wymaga uzasadnienia, jej wydanie nie jest obwarowane
żadnym terminem, a prezydent nie jest związany dyrektywami określonymi w art.
563 k.p.k. (tj. m. in. zachowaniem skazanego po wydaniu wyroku skazującego), to
jednak – z drugiej – jest to w trybie kodeksowym procedura uregulowana ustawowo
(w art. 561 § 1 k.p.k. i nast.), z udziałem sądów obu orzekających instancji.
Akt łaski jest władczą, ostateczną i niezaskarżalną ingerencją głowy państwa
w sytuację prawnokarną osoby skazanej, ukierunkowaną na jej korzyść. Jest on
stosowany po zakończeniu czynności procesowych prowadzących do wydania
prawomocnego orzeczenia w sprawie. Dożywotnie pozbawienie wolności spełnia
międzynarodowe standardy praw człowieka, o ile ustawodawstwo przewiduje
możliwość wcześniejszego zakończenia jego odbywania (warunkowe
przedterminowe zwolnienie, ułaskawienie). Możliwość zastosowania m. in. prawa
łaski jest więc – w wypadku skazanych na tę karę – jednym z czynników
pozwalających uznać ją za humanitarną, zgodną z zakazem nieludzkiego
traktowania (P. Rogoziński, Instytucja ułaskawienia…, s. 84-86). Tak też przyjmuje
I KZP 3/25
92
się zresztą w orzecznictwie – względy humanitarne są jednym z elementów
przemawiających za zastosowaniem przez prezydenta prawa łaski
(art. 139 Konstytucji RP), na co zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Krakowie
wskazując, że do jego stosowania można sięgnąć, gdy zwykłe środki przewidziane
przez prawo nie są wystarczające, a względy sprawiedliwości i humanitaryzmu
domagają się reformacji sytuacji prawnej skazanego (postanowienie z 20 lutego
2019 r., II AKo 14/19).
Złożenie przez skazanego pierwszego wniosku o ułaskawienia nie jest przy
tym obwarowane żadnym terminem, może nastąpić w każdej chwili. Zgodnie z art.
564 § 3 k.p.k. sąd odwoławczy pozostawia prośbę skazanego bez dalszego biegu
tylko wtedy, gdy wydaje opinię negatywną, a opinię taką wydał już sąd pierwszej
instancji; w innych wypadkach sąd odwoławczy przesyła akta wraz z opiniami
Prokuratorowi Generalnemu. Jeżeli prośbę o ułaskawienie choć jeden sąd
zaopiniował pozytywnie, Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi RP
prośbę o ułaskawienie wraz z aktami sprawy i swoim wnioskiem (art. 565 § 1 k.p.k.).
Opinie sądów muszą być przy tym szczegółowo uzasadnione, odnosić się do
sytuacji skazanego i innych okoliczności przedstawionych we wniosku o
ułaskawienie. Kryteria, na których opiera się kontrola sądowa, zostały uregulowane
w art. 563 k.p.k. Należą do nich w szczególności: zachowanie się skazanego po
wydaniu wyroku, rozmiary wykonanej już kary, stan zdrowia skazanego i jego
warunki rodzinne, naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem, a przede
wszystkim szczególne wydarzenia, jakie nastąpiły po wydaniu wyroku. Elementy te
niewątpliwie mogą być brane pod uwagę jako wskazujące na konieczność
kontynuowania działań resocjalizacyjnych wobec skazanego, bądź pozwalające na
dokonanie oceny o braku takiej potrzeby. Dla skazanego jest więc wystarczająco
jasne, pod jakimi warunkami może zostać ułaskawiony (W. Hinz, M. Pierzchlewicz,
„Bezwzględne” dożywocie w znowelizowanym polskim prawie karnym z
uwzględnieniem niemieckiego prawa karnego. Część 2, Prokuratura i Prawo 2025,
nr 8, s. 84-85; K. Kozłowski, Prawo łaski Prezydenta RP. Historia, regulacja,
praktyka, Warszawa 2013, s. 293). Przepisy prawa dotyczące ułaskawienia są
skazanemu znane w chwili skazania, a w wypadku zakończenia procedury
ułaskawieniowej na etapie sądowym – również powody wydania opinii negatywnych.
I KZP 3/25
93
Zastosowanie zatem prawa łaski, choć stanowi dyskrecjonalne uprawnienie
prezydenta i nie podlega kontroli ani nie wymaga uzasadnienia, nie powinno być
postrzegane jako nieefektywny środek w świetle postulatów stawianych przez
ETPCz wobec kary dożywotniego pozbawienia wolności (J. Kluza, Kara
bezwzględnego…, s. 38). Oczywiście nie może ono być jedynym środkiem
przewidzianym przez prawo wewnętrzne służącym skróceniu kary
długoterminowego pozbawienia wolności. Może być jednak jednym z takich
środków, szczególnie w sytuacji dwóch negatywnych opinii sądowych, gdy
postępowanie ułaskawieniowe zostaje zakończone w ramach postępowania
sądowego. To łączna ocena sytuacji prawnej skazanego z uwzględnieniem
wszystkich przysługujących mu instrumentów prawnych prowadzić może do oceny
czy rzeczywiście dysponuje on odpowiednimi środkami pozwalającymi na skrócenie
orzeczonej kary, czyniąc ją humanitarną. Powiązanie możliwości ubiegania się o
warunkowe przedterminowe zwolnienie z możliwością ułaskawienia otwiera
skazanemu z jednej strony drogę udziału w postępowaniu stricte sądowym, w
którym badane są przesłanki ustawowe warunkowego zwolnienia, a z drugiej –
zwrócenia uwagi również na te okoliczności, które w tym postępowaniu nie są
brane pod uwagę, ale mogą przemawiać za skróceniem odbywania kary. Ma zatem
możliwość dwutorowego starania się o skrócenie kary, co w pełni wpisuje się w
zasadę humanitaryzmu, umożliwiając podjęcie starań o zwolnienie jeszcze przed
nabyciem formalnych uprawnień, o których mowa w art. 78 § 3 k.k. (por. K.
Kaczmarczyk-Kłak, Ułaskawienie w prawie polskim a międzynarodowy pakt praw
obywatelskich i politycznych oraz konwencja o ochronie praw człowieka i
podstawowych wolności, Problemy Współczesnego Prawa Międzynarodowego,
Europejskiego i Porównawczego 2012, nr 1, s. 170-171; K. Łakomy,
Redukowalność kary…, s. 28-29).
3. PODSUMOWANIE
I KZP 3/25
94
Oprócz wymogów stawianych orzeczonej karze dożywotniego pozbawienia
wolności w kontekście jej redukowalności przez przepisy konstytucyjne,
konwencyjne, kodeksowe i ustawowe, widoczny jest, szczególnie w orzecznictwie
ETPCz, także pośredni wpływ norm o charakterze soft law. Wskazuje się w ich
ramach, że wysoki próg do ubiegania się o warunkowe zwolnienie, przy
dożywotnim pozbawieniu wolności określony nawet na 25 lat, narusza
postanowienia Rezolucji (76)2 Komitetu Ministrów Rady Europy w sprawie
postępowania ze skazanymi na kary długoterminowe, która rekomenduje dużo
niższe minima. Zgodnie z pkt 12 tego dokumentu sprawdzenie możliwości
warunkowego przedterminowego zwolnienia winno następować już po
8-14 latach. Ze względu jednak głównie na rodzaj przestępstw, za które kary te są
wymierzane oraz sprawców, będących z reguły głęboko zdemoralizowanymi,
przyjmuje się, że obniżanie istniejących progów nie jest zasadne (B. J. Stefańska,
Quantum odbytej kary…, s. 29-30). W literaturze prezentowano zresztą poglądy
znacznie surowsze w rozważanym kontekście art. 3 EKPCz, tzn. że choć sąd nie
może w ogóle wyłączyć możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia ani
orzec w wypadku kary dożywotniego pozbawienia wolności terminu, po którym
może nastąpić warunkowe zwolnienie, rażąco odbiegającego od określonego w art.
78 § 3 k.k., to mając na uwadze także art. 103 § 1 pkt 1 k.k. należy przyjąć, że
termin ten nie może przekraczać 30 lat (A. Zoll [w:] Kodeks karny..., s. 104; M. J.
Lubelski, Czy karanie może być humanistyczne? [w:] Profesor Marian Cieślak –
osoba, dzieło, kontynuacje, red. W. Cieślak, S. Steinborn, Warszawa 2013, s. 329).
Wskazywano też wprost, że warunkowe przedterminowe zwolnienie powinno być
dopuszczalne po 35 lub 40 latach odbycia kary dożywotniego pozbawienia wolności
(M. Derlatka, Kontrowersje wokół kary…, 58).
Na marginesie trzeba również zaznaczyć, że przed wprowadzeniem
stanowiących przedmiot wniosku Rzecznika zmian ustawowych w Polsce,
Europejski Komitet do spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub
Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu pozytywnie odnosił się do warunków, w
jakich przebywają polscy skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności,
zwracając przykładowo szczególną uwagę na brak segregacji tej kategorii od
innych skazanych. Choć skazanych na tę karę umieszcza się w zakładach karnych
I KZP 3/25
95
typu zamkniętego (art. 88 § 3 pkt 2 k.k.w.), to w dalszym ciągu są oni częścią
różnorodnej społeczności więziennej, w jednostkach tego typu przebywają bowiem
również inne kategorie osób pozbawionych wolności. Na podstawie licznych
wizytacji w innych państwach członkowskich Komitet dostrzegał tendencję do
automatycznej segregacji tych skazanych i narzucania im szczególnych ograniczeń.
W związku z tym działania podejmowane przez polską administrację więzienną
zmierzające w przeciwnym kierunku były oceniane pozytywnie (A. Polak-Kruszyk,
Najnowsze rekomendacje…, s. 79). Obecnie Komitet nie sformułował żadnych
uwag dotyczących zaostrzenia rygorów ubiegania się o warunkowe
przedterminowe zwolnienia skazanych odbywających takie kary w Polsce, co
oczywiście nie wyklucza podjęcia tego rodzaju działań w przyszłości.
Reasumując, ogół przeanalizowanych w kontekście wniosku Rzecznika Praw
Obywatelskich argumentów nakazał odmówić podjęcia uchwały. Sąd Najwyższy,
biorąc pod uwagę jego konstytucyjne, ustrojowe umiejscowienie w strukturze
władzy sądowniczej, nie może przejmować funkcji Trybunału Konstytucyjnego,
wypowiadając się abstrakcyjnie i w pewnym zakresie wiążąco odnośnie do
zgodności normy ustawowej z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej lub aktem
prawa międzynarodowego hierarchicznie wyższego rzędu. Podejmowane w trybie
w art. 83 § 1 i 2 ustawy o Sądzie Najwyższym uchwały z założenia nie dotyczą
ochrony zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności jednostki w
prowadzonym postępowaniu sądowym na potrzeby rozstrzygnięcia indywidualnego
przypadku, a tylko orzekanie w takich konkretnych sprawach może wyjątkowo
uzasadniać bezpośrednie zastosowanie Konstytucji i pomięcie obowiązującego
przepisu ustawy. Uchwała w omawianym trybie nie może być wydana również w
sytuacji, gdy rozbieżność wykładnicza w orzecznictwie sądowym występuje
pomiędzy orzecznictwem Sądu Najwyższego, a orzecznictwem sądów
powszechnych, a taka sytuacja zaistniała w postępowaniu zainicjowanym
wnioskiem RPO. Sprzeciwiają się temu charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w
szczególności cele stawiane działalności uchwałodawczej najwyższego organu
władzy sądowniczej. W zakresie przedstawionych we wniosku wątpliwości w
sposób wiążący wypowiedział się wcześniej tak Trybunał Konstytucyjny, jak i Sąd
Najwyższy.
I KZP 3/25
96
Niezależnie przy tym od przedstawionych wyżej uwarunkowań dotyczących
niedopuszczalności podjęcia uchwały w trybie przewidzianym przez art. 83 uSN,
brak jest w ocenie Sądu Najwyższego podstaw do wysunięcia wniosku natury
ogólnej, który miałby znaleźć zastosowanie w każdej sprawie, iż odbywana
aktualnie kara dożywotniego pozbawienia wolności, niezależnie od daty
rozpoczęcia, ma charakter nieredukowalny prawnie i faktycznie, co mogłoby
skutkować przyjęciem, że Polska narusza w szczególności art. 3 Europejskiej
Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Nie sposób z art. 2 i art. 40
Konstytucji RP, z art. 3 i art. 7 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności i w konsekwencji z art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii
Europejskiej oraz z art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i
Politycznych wyprowadzić jasnych i precyzyjnych, samowykonalnych norm, które
każdorazowo, w oderwaniu od realiów konkretnego postępowania, nakazywałyby
choćby tylko rozważanie pominięcia przepisu obowiązującej ustawy, a to art. 78 § 3
k.k. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 roku (w związku z art.
23 ustawy nowelizującej), jako oczywiście sprzecznego z tymi aktami prawnymi
hierarchicznie wyższego rzędu.
Podsumowując, w kontekście wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, Sąd
Najwyższy uznał co następuje:
1. z uwagi na charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w tym jego
umiejscowienie w strukturze władzy sądowniczej, nie może dojść do
powstania rozbieżności w orzecznictwie sądowym, która uzasadniałaby
skorzystanie z uprawnień przewidzianych obecnie w art. 83 § 1 i 2
ustawy o Sądzie Najwyższym w sytuacji, gdy rozbieżność taka występuje
pomiędzy orzecznictwem sądów powszechnych, a orzecznictwem Sądu
Najwyższego;
2. nie ma podstaw do przejmowania przez Sąd Najwyższy funkcji Trybunału
Konstytucyjnego, choćby tylko poprzez rozstrzyganie zagadnień
prawnych, konkretnych lub abstrakcyjnych, których istota sprowadza się
do oceny zgodności danej normy z Konstytucją; rozproszona kontrola
konstytucyjności ustaw nie może być stosowana przez Sąd Najwyższy
I KZP 3/25
97
przy rozstrzyganiu rozbieżności w wykładni przepisów, gdyż sprawa taka
nie dotyczy ochrony zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności
jednostki w prowadzonym postępowaniu sądowym na potrzeby
rozstrzygnięcia indywidualnego przypadku;
3. jednym z koniecznych warunków sądowego badania możliwości
pominięcia przepisu ustawy z uwagi na jego oczywistą sprzeczność z
normą rangi konstytucyjnej jest brak w analizowanym zakresie
wiążącego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, które ma moc
powszechnie obowiązującą i jest ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji);
4. wyposażenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w moc powszechnie
obowiązującą oznacza związanie ich treścią nie tylko uczestników
konkretnego postępowania zakończonego wydaniem rozstrzygnięcia co
do istoty sprawy, ale również wszystkich innych podmiotów prawa; nikt,
w szczególności żaden organ władzy publicznej, nie może w kwestii
wiążąco rozstrzygniętej przez Trybunał zająć stanowiska odmiennego
niż wyrażone w tym orzeczeniu, a nadanie mu przez Konstytucję mocy
powszechnie obowiązującej oznacza, iż jest nimi związany także Sąd
Najwyższy; orzeczenie afirmatywne Trybunału Konstytucyjnego wyłącza
możliwość kwestionowania przez jakikolwiek sąd konstytucyjności
ocenionego już przepisu;
5. żaden sąd, w tym Sąd Najwyższy, nie może wkraczać w kompetencje
władzy ustawodawczej i – pod pozorem dokonywania wykładni
określonego przepisu prawa lub interpretacji wzajemnego stosunku
przepisów prawa – tworzyć, w istocie, zupełnie nowej treści
analizowanych przepisów lub zaprzeczać wynikającej wyraźnie z treści
ustawy ich wzajemnej relacji;
6. dopuszczalna jest sytuacja, gdy stosowanie art. 4 § 1 k.k. zostaje
wyłączone przez regułę intertemporalną zawartą w przepisie
przejściowym (jak art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy –
Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw), mając tym samym
I KZP 3/25
98
bezpośredni niekorzystny wpływ na sytuację prawną osób
odbywających karę pozbawienia wolności w kontekście możliwości
ubiegania się warunkowe przedterminowe zwolnienie;
7. nie sposób każdorazowo dokonać prostego „przełożenia”
rozstrzygnięcia danej sprawy przez Europejski Trybunał Praw Człowieka,
osadzonej w ramach konkretnego systemu prawnego i determinowanej
indywidualnymi okolicznościami faktycznymi dotyczącymi konkretnego
skarżącego, do postępowania zainicjowanego względem innego państwa,
w zakresie choćby i podobnych naruszeń związanych z interpretacją
przepisów zawartych w wielu aktach prawnych, w tym ze zmieniającymi
się stale w drodze wykładni przepisami Konwencji w relacji do prawa
krajowego;
8. czas niezbędny do pierwszego zweryfikowania potrzeby kontynuowania
wykonywania wobec skazanego kary dożywotniego pozbawienia
wolności, oceniając to przez pryzmat art. 3 Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności, powinien być odnoszony jedynie
do okresu efektywnego (rzeczywistego) odbywania kary, a nie do całego
czasu pozbawienia wolności zaliczonego zgodnie z prawem krajowym na
poczet kary; oczywisty jest brak możliwości realizacji jakiegokolwiek
oddziaływania resocjalizacyjnego na osobę tymczasowo aresztowaną,
choćby nieprawomocnie skazaną – ale w świetle prawa niewinną;
9. należy odróżnić karę od środków służących jej wymierzeniu lub
wykonaniu; jeśli natura i cel instytucji prawnej odnoszą się do
złagodzenia kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia, nie
są elementem „kary” w rozumieniu art. 7 Konwencji o Ochronie Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności; w konsekwencji, nawet jeśli
zmiany w warunkach zwolnienia mogą oznaczać zwiększenie
dolegliwości uwięzienia, nie można ich interpretować jako wymierzenia
kary surowszej od tej wymierzonej wcześniej przez sąd meriti;
I KZP 3/25
99
10. brak jest podstaw wysunięcia wniosku natury ogólnej, bez
uwzględnienia specyficznych okoliczności indywidualnej sprawy, iż
odbywana aktualnie kara dożywotniego pozbawienia wolności,
niezależnie od daty rozpoczęcia, nie ma charakteru redukowalnego
prawnie i faktycznie, co mogłoby skutkować przyjęciem, że Polska
narusza w szczególności art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności;
11. z art. 2 i art. 40 Konstytucji RP, z art. 3 i art. 7 ust. 1 Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i w konsekwencji z
art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz z art. 15 ust. 1
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych nie można
wyprowadzić jasnych i precyzyjnych, samowykonalnych norm, które
nakazywałyby każdorazowo, w oderwaniu od realiów konkretnego
postępowania, choćby tylko rozważanie pominięcia przepisu
obowiązującej ustawy, a to art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu obowiązującym
od dnia 1 października 2023 roku (w związku
z art. 23 ustawy nowelizującej), jako oczywiście sprzecznego z tymi
aktami prawnymi hierarchicznie wyższego rzędu.
Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Zbigniew Kapiński
Antoni Bojańczyk
Anna Dziergawka
Paweł Kołodziejski
Adam Roch
I KZP 3/25
100
Stanisław Stankiewicz
Ryszard Witkowski
[r.g.]
[a.ł]