V KS 33/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 25 lutego 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Tomasz Artymiuk
SSN Barbara Skoczkowska
w sprawie A. S.
oskarżonego o przestępstwo z art. 197 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2025 r. w Izbie Karnej
na posiedzeniu w trybie art. 539e § 1 k.p.k.
skargi obrońcy na wyrok kasatoryjny Sądu Okręgowego w Płocku
z dnia 6 września 2024 r., sygn. V Ka 280/23,
uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Mławie
z dnia 17 stycznia 2023 r., sygn. II K 232/21,
1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje
Okręgowemu w Płocku do ponownego
postępowaniu odwoławczym;
sprawę Sądowi
rozpoznania w
[J.J.]
Tomasz Artymiuk Marek Pietruszyński Barbara Skoczkowska
UZASADNIENIE
V KS 33/24
2
Sąd Okręgowy w Płocku, wyrokiem z dnia 6 września 2024 r., sygn. V Ka
280/23, wydanym na skutek apelacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej oraz
prokuratora na niekorzyść, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Mławie z dnia 17
stycznia 2023 r., sygn. II K 232/21 – uniewinniający A. S. od zarzucanego mu
przestępstwa z art. 197 § 1 k.k. i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego
rozpoznania.
Ze skargą na wyrok kasatoryjny wystąpił obrońca oskarżonego, zarzucając
naruszenie art. 437 § 1 i § 2 k.p.k., poprzez uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w
Mławie ze względu na konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości,
choć z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Płocku wynika, że Sąd odwoławczy
w istocie nie dostrzegł żadnych naruszeń wywołujących konieczność powtórzenia
(przeprowadzenia na nowo) wszystkich czynności procesowych, a jedynie dostrzegł
konieczność dokonania prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego
(choć w zasadzie wyłącznie w kontekście opinii genetycznej i zeznań pokrzywdzonej)
oraz uzupełniającego przesłuchania pokrzywdzonej (na fakty wynikające z treści
opinii), co nie uzasadnia uchylenia wyroku Sądu Rejonowego ze względu na
konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości.
W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i
przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Płocku do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga obrońcy okazała się uzasadniona.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że aktualnie obowiązujące przepisy
procedury karnej (art. 437 § 1 i 2 k.p.k.) ustanawiają regułę, że sąd odwoławczy, po
rozpoznaniu sprawy wydaje orzeczenie merytoryczne (utrzymujące w mocy
zaskarżone orzeczenie lub zmieniające zaskarżone orzeczenie), a nie orzeczenie
kasatoryjne (uchylające zaskarżone orzeczenie i przekazujące sprawę sądowi
pierwszej instancji do ponownego rozpoznania). Możliwość wydania przez sąd
odwoławczy orzeczenia o charakterze kasatoryjnym stanowi wyjątek, uzasadniony
bądź procesowymi ograniczeniami swobody orzekania sądu odwoławczego, bądź
też zaistnieniem takich rażących uchybień w procedowaniu sądu pierwszej instancji,
które wręcz dyskwalifikują postępowanie przed sądem a quo jako podstawy
V KS 33/24
3
rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego (zob. uchwałę składu
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r., I KZP 3/19, OSNKW
2019, z. 6, poz. 31).
Z powyższymi uregulowaniami koresponduje również przepis art. 452 § 2
k.p.k. wprowadzający zasadę, że sąd odwoławczy sam przeprowadza dowody, nie
uchyla zaś – w celu ich przeprowadzenia – zaskarżonego wyroku przekazując
sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (zob. D. Świecki,
Postępowanie odwoławcze w sprawach karnych. Komentarz i orzecznictwo.
Warszawa 2018, s. 348; wyroki Sądu Najwyższego m.in.: z 20.12.2018 r., IV KS
29/18; z 4.07.2019 r., V KS 18/19).
Takie ukształtowanie pozycji i zadań sądu odwoławczego powiązane z
przyznaniem mu szerokich uprawnień w sferze postępowania dowodowego
uzasadnione było potrzebą ograniczenia liczby wyroków kasatoryjnych do tych
sytuacji, w których przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi meriti
było niezbędne dla realizacji celów postępowania karnego (por. również
postanowienie SN z 26.01.2021 r., IV KS 1/21).
Z pisemnych motywów zaskarżonego skargą wyroku wynika, że Sąd
Okręgowy za podstawę rozstrzygnięcia kasatoryjnego przyjął, iż Sąd Rejonowy
wyprowadził całkowicie błędne wnioski z opinii genetycznej. Sąd meriti uznał,
że zgodnie z opinią biegłego na rajstopach pokrzywdzonej oraz na jej bieliźnie
ujawniono obecność antygenu prostaty PSA, a wyodrębnione DNA nie należy do
oskarżonego, co kategorycznie wyklucza aby oskarżony miał być sprawcą
zgwałcenia. Próbki te zostały pobrane z wewnętrznej powierzchni kroku rajstop
(próbka 5e) oraz z wewnętrznej powierzchni kroku majtek (próbka 6a). Tymczasem
z materiału dowodowego – zeznań pokrzywdzonej, wynika, że w momencie gdy
pokrzywdzona miała być zgwałcona, sprawca zdjął już pokrzywdzonej rajstopy i
majtk. W momencie czynu pokrzywdzona zatem nie miała na sobie ani rajstop ani
majtek, co wynikało z zeznań K. G. oraz samej pokrzywdzonej podającej nadto, że
nie doszło do ejakulacji. Dlatego, w ocenie Sądu Okręgowego, brak nasienia
oskarżonego na majtkach i rajstopach w żaden sposób nie może stanowić
decydującego dowodu wykluczającego sprawstwo oskarżonego.
V KS 33/24
4
Zdaniem instancji odwoławczej Sąd Rejonowy w swych rozważaniach
całkowicie pominął również inne dowody, które w sposób pośredni wskazują na
kontakt oskarżonego z przedmiotami, z którymi teoretycznie oskarżony nie stykał się.
Przede wszystkim materiał genetyczny pochodzący od oskarżonego ujawniono w
próbkach 3b i 3d pobranych z zabrudzenia występującego na prześcieradle, w
próbkach 4b, 4c i 4d pobranych z zabrudzeń występujących na falbankach sukienki,
w próbce 5b pobranej z zabrudzenia występującego na rajstopach oraz w próbce 2f
pobranej z zabrudzenia występującego na poszewce na kołdrę. Sąd I instancji nie
próbował wyjaśnić w jaki sposób materiał genetyczny oskarżonego znalazł się na
tych częściach garderoby pokrzywdzonej i na pościeli. Nie ocenił w jaki sposób te
ślady wspierają wersję pokrzywdzonej. Z drugiej strony z opinii uzupełniającej wynika,
że jedynie w próbkach 7a i 7b występuje materiał genetyczny świadka W. Z. , a nie
można stwierdzić czy w próbkach 4b, 4c i 5b znajduje się jego materiał genetyczny.
Z całą pewnością nie stwierdzono obecności DNA tego świadka w pozostałych
pobranych próbkach. Należy również rozważyć jakie ślady genetyczne należące do
pokrzywdzonej znajdują się na odzieży oskarżonego (pkt II opinii uzupełniającej). Z
opinii tej w szczególności wynika, że w próbce 8a pobranej z zabrudzenia
występującego na koszulce oskarżonego znajduje się materiał genetyczny
pokrzywdzonej.
Sąd Okręgowy przyjął, że niewątpliwie naniesienie materiału genetycznego
oskarżonego na takie miejsca odzieży pokrzywdzonej i na elementy pościeli jej łóżka,
stanowi istotną okoliczność mającą znaczenie w tej sprawie. Sąd Rejonowy jednak
zupełnie tych dowodów nie rozważył i nie ocenił, co z tych dowodów może wynikać.
Zdaniem Sądu ad quem, Sąd I instancji również bardzo dowolnie ocenił
zeznania pokrzywdzonej uznając, że nie zasługują one na wiarę. U podłoża takiego
stanowiska leżało przekonanie Sądu, że opinia genetyczne wyklucza w sposób
jednoznaczny sprawstwo oskarżonego. Tymczasem wcale tak nie jest i należy z
większą ostrożnością podejść do tych zeznań. Nie jest bowiem tak, że pokrzywdzona
wypiła taką ilość alkoholu, która uniemożliwiałaby dokonanie oceny tego co się wokół
niej dzieje. Brak śladów stosowania przemocy, nawiasem mówiąc nie takiej znacznej,
także nie podważa jej wiarygodności. Pokrzywdzona nie twierdziła, że była bita,
uderzana lub by stosowano wobec niej przemoc o tak znacznym nasileniu, że
V KS 33/24
5
musiały powstać na jej ciele jakiekolwiek ślady. Mówiła ona tylko o przytrzymywaniu
i że była tak sparaliżowana, że nie wiedziała co robić. Przyznaje, że nawet nie
próbowała go drapać. Brak w tej sytuacji śladów na jej ciele i ciele oskarżonego także
nie dyskwalifikuje jej zeznań. Nieprawdą jest również, że pokrzywdzona miała
problem ze wskazaniem oskarżonego jako sprawcy zgwałcenia. Owszem miała ona
problem z tym by mówić o samym zgwałceniu i o tym kto tego dokonał, ale nie dlatego,
że nie wiedziała kto tego dokonał ale dlatego, iż wstydziła się o tym mówić.
W konkluzji swoich rozważań Sąd odwoławczy uznał, że w omawianej sytuacji
ocena materiału dowodowego, a w szczególności opinii biegłego i zeznań
pokrzywdzonej, jest całkowicie dowolna i sprzeczna z samą treścią tejże opinii.
Dlatego wyrok uniewinniający nie może się ostać. Sąd winien jeszcze raz
przeprowadzić postępowanie dowodowe, być może zajdzie konieczność ponownego
przesłuchania pokrzywdzonej w związku z nowymi, ujawnionymi okolicznościami
wynikającymi głównie z opinii biegłego.
Sąd odwoławczy, jak przyznał, nie przesądza ostatecznego rozstrzygnięcia w
tej sprawie. Zaakcentował jednak konieczność prawidłowego przeprowadzenia
postępowania dowodowego i odniesienie się do wszystkich kwestii, które wynikają w
rzeczywistości z opinii biegłego. Twierdzenie Sądu Rejonowego, że opinia ta w
sposób jednoznaczny wyklucza sprawstwo oskarżonego, jest bowiem całkowicie
chybione. Sąd Okręgowy nakazał rozważyć również potrzebę uzupełniającego
przesłuchania pokrzywdzonej na fakty wynikające z treści tej opinii oraz w sposób
swobodny dokonać oceny całego materiału dowodowego.
W ocenie Sądu Najwyższego wszystkie powyższe argumenty nie wskazują
jednak, że w sprawie istotnie zmaterializowała się – przyjęta przez Sąd odwoławczy
– przesłanka wyroku kasatoryjnego w postaci konieczności przeprowadzenia na
nowo przewodu w całości (art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k.).
Wyjaśniając zakres przedmiotowy tego powodu uchylenia przez sąd
odwoławczy zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji
do ponownego rozpoznania, Sąd Najwyższy stwierdził, że wskazana przesłanka
uchylenia zachodzi wówczas, gdy orzekający sąd pierwszej instancji naruszył
przepisy prawa procesowego, co skutkowało, w realiach sprawy, nierzetelnością
prowadzonego postępowania sądowego, uzasadniającą potrzebę powtórzenia
V KS 33/24
6
(przeprowadzenia na nowo) wszystkich czynności procesowych składających się na
przewód sądowy w sądzie pierwszej instancji (zob. uchwałę SN z 22.05.2019 r., I
KZP 3/19, OSNKW 2019, nr 6, poz. 31). Zakres tej podstawy uchylenia orzeczenia
nie obejmuje więc przeprowadzenia ponownej oceny zgromadzonych już dowodów,
względnie jedynie uzupełnienia materiału dowodowego i poddania go stosownej
ocenie.
Wskazanie przez Sąd odwoławczy na mankamenty analizy części materiału
dowodowego na etapie pierwszoinstancyjnym, tj. pierwotnej opinii genetycznej w
płaszczyźnie zeznań pokrzywdzonej relacjonującej o przebiegu stosunku płciowego,
w tym faktu jego niezakończenia ejakulacją, w powiązaniu z wnioskami rysującymi
się na podstawie pozyskanej na etapie postępowania odwoławczego opinii
uzupełniającej z zakresu badań genetycznych, jak również treść wyrażonych przez
Sąd Okręgowy zapatrywań prawnych i wskazań co do dalszego postępowania, gdzie
zobligowano Sąd meriti do rozważenia uzupełniającego przesłuchania
pokrzywdzonej oraz dokonania ponownej oceny już przeprowadzonych przez Sąd
Rejonowy dowodów (wspomnianej pierwotnej opinii genetycznej, czy zeznań K. G.),
przeczą jednak konstatacji, jakoby w sprawie niniejszej – z uwagi na rzekome
ziszczenie się warunku z art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k. – wymagane było wydanie
wyroku kasatoryjnego.
Należy przy tym zwrócić dodatkowo uwagę, że zaistniały w sprawie układ
procesowy, czytelnie i kilkukrotnie wyrażone wątpliwości Sądu odwoławczego
odnośnie do zawinienia oskarżonego, a także kategoryczne wskazanie, jako
podstawy swojego wyroku, okoliczności wskazanej w art. 437 § 2 in fine k.p.k. (vide
pkt 5.3.1. i pkt 5.3.2. pisemnych motywów), uniemożliwiały przyjęcie przez Sąd
Najwyższy, że w niniejszej sprawie, pomimo błędnej podstawy prawnej uchylenia
wyroku, orzeczenie o charakterze kasatoryjnym było w sprawie uzasadnione ze
względu na ziszczenie się innej podstawy do takiego postąpienia, a mianowicie
zakazu ne peius (art. 454 § 1 k.p.k.). Z pisemnego uzasadnienia zaskarżonego
skargą wyroku jasno bowiem wynika, że Sąd Okręgowy nie ma jednak pewności, czy
oskarżony dopuścił się zarzuconego mu przestępstwa, czy też nie, a rozstrzygnięcie
tej – fundamentalnej dla wyniku postępowania – kwestii może nastąpić dopiero po
ponownym przeprowadzeniu przewodu sądowego.
V KS 33/24
7
Dlatego nie wchodziło w rachubę uznanie przez Sąd Najwyższy, jakoby
rzeczywistą podstawą wyroku kasatoryjnego było istniejące i uargumentowane
przekonanie Sądu ad quem odnośnie do sprawstwa i winy oskarżonego, a kasatoryjny
charakter orzeczenia mógł być usprawiedliwiony w świetle – wynikającej z art. 454 § 1
k.p.k. – zasady zakazującej skazania przez sąd odwoławczy oskarżonego, który m.in.
został uniewinniony w pierwszej instancji.
Nie oznacza to, jakoby Sąd odwoławczy nie był uprawniony do powzięcia
wątpliwości odnośnie trafności zaskarżonego apelacjami wyroku, w płaszczyźnie
kompletności materiału dowodowego, czy nasuwających się na tej podstawie
wniosków. Rzecz jednak w tym, że sam powinien wątpliwości te usunąć – poszerzając
zgromadzony materiał (co częściowo przecież już nastąpiło) i następnie dokonując
jego samodzielnej, odpowiadającej wymogom art. 7 k.p.k., swobodnej oceny. Dopiero
gdyby w jej efekcie nabrał przekonania, że oskarżony został uniewinniony
przedwcześnie, powinien uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę Sądowi I
instancji do ponownego rozpoznania. Przeciw wydaniu w takim układzie wyroku
skazującego stałby bowiem, wynikający z art. 454 § 1 k.p.k., omówiony wcześniej
zakaz. Takiej oceny jednak nie przeprowadzono, o czym świadczą rozważania i
wątpliwości Sądu Okręgowego, wyrażone w uzasadnieniu objętego skargą wyroku.
Podsumowując, stwierdzenie że materiał dowodowy wymagał częściowego
tylko uzupełnienia, względnie – że niektóre tylko dowody nie zostały poprawnie
ocenione przez Sąd meriti, przeczy wnioskowi o ziszczeniu się w sprawie warunku z
art. 437 § 2 in fine k.p.k., który przecież dotyczy przeprowadzenia na nowo przewodu
w całości (podkr. SN). Stwierdzenie pewnych tylko mankamentów postępowania
dowodowego obligowało Sąd II instancji do samodzielnej konwalidacji tych uchybień,
również poprzez przeprowadzenie określonych czynności dowodowych we własnym
zakresie (np. uzupełniającego przesłuchania pokrzywdzonej), ale również dokonanie
własnej oceny dowodów – zarówno pozyskanych w tej fazie postępowania, jak i
pozostałych, zwłaszcza tych, które uznał za ocenione niewłaściwie przez Sąd I
instancji. Dopiero przeprowadzenie tych czynności, powiązane z wykluczeniem
wystąpienia przed Sądem I instancji którejkolwiek z tzw. bezwzględnych przyczyn
odwoławczych (art. 437 § 2 k.p.k. w zw. z art. 439 § 1 k.p.k.), umożliwi przesądzenie
o wyniku postępowania odwoławczego.
V KS 33/24
8
Sąd Najwyższy nie rozważał natomiast tej części argumentacji skarżącego,
która bezpośrednio odnosiła się do wniosków wynikających z opinii genetycznej w
zestawieniu z depozycjami pokrzywdzonej (s. 4). W ramach postępowania
skargowego nie jest bowiem prowadzone postępowanie dowodowe co do istoty
sprawy, ani nie dochodzi do weryfikacji przez Sąd Najwyższy którejkolwiek z wersji
wniosków odnośnie do stanu faktycznego mogących rysować się na podstawie
materiału dowodowego. Postępowanie w trybie przepisów rozdziału 55a k.p.k. nie
stanowi bowiem alternatywnej – względem apelacyjnej – kontroli trafności
rozstrzygnięcia sądu meriti w płaszczyźnie istnienia bądź nieistnienia podstaw
odpowiedzialności karnej oskarżonego. Analogicznie rzecz się ma do oceny trafności
wnioskowania w tym zakresie sądu II instancji, która podlega – w wąskim zakresie –
kontroli kasacyjnej, zastrzeżonej jednak dla wyroków prawomocnych. Innymi słowy,
rozpoznanie sprawy we wspomnianym zakresie należy – na obecnym etapie procesu
– do sądów powszechnych, zaś interwencja Sądu Najwyższego w ten obszar
orzekania nie tylko nie jest przewidziana prawem, ale stanowiłaby naruszenie
kompetencji tych sądów do rozpoznania sprawy, co zarazem byłoby nie do pogodzenia
z zasadą ich samodzielności jurysdykcyjnej (zob. np. postanowienie SN z 16.02.2021
r., IV KS 38/20).
Stwierdzenie, że w sprawie doszło do naruszenia podniesionego w skardze
przepisu art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k. nakazywało jej uwzględnienie, co skutkować
musiało uchyleniem zaskarżonego wyroku Sądu odwoławczego i przekazaniem
sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Ponownie rozpoznając sprawę Sąd ten będzie miał na uwadze zapatrywania
Sądu Najwyższego zawarte w niniejszym uzasadnieniu.
Powyższe skutkowało również wymogiem zwrócenia oskarżonemu uiszczonej
opłaty od skargi (art. 527 § 4 k.p.k. w zw. z art. 539f k.p.k.).
Z tych wszystkich względów należało orzec jak w części dyspozytywnej wyroku.
[J.J.]
[a.ł]
Tomasz Artymiuk
Marek Pietruszyński
Barbara Skoczkowska
V KS 33/24
9