V KO 58/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 11 sierpnia 2026 r.
SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)
SSN Michał Laskowski (sprawozdawca)
SSN Andrzej Stępka
w sprawie E.S.
skazanego za popełnienie przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron
w dniu 11 sierpnia 2026 r.,
wniosku obrońcy o wznowienie postępowania sądowego
prawomocnym wyrokiem
Sądu Apelacyjnego w Gdańsku
z dnia 19 września 2024 r., sygn. akt II AKa 201/24,
zmieniającym wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 23 listopada 2023 r., sygn. akt IV K 215/22,
zakończonego
p o s t a n o w i ł:
1) oddalić wniosek o wznowienie postępowania;
2) obciążyć skazanego kosztami postępowania wznowieniowego.
UZASADNIENIE
Wniosek o wznowienie postępowania sądowego zakończonego
prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19 września 2024 r.
złożył obrońca E.S. Wyrokiem tego Sądu odwoławczego, po rozpoznaniu apelacji
obrońcy (kwestionował m.in. ustalenia faktyczne oraz wysokość szkody), zmieniono
wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z 23 listopada 2023 r., i ostatecznie skazano
V KO 58/26
2
E.S. za popełnienie dwóch czynów zabronionych z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294
§ 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to wymierzono mu dwie jednostkowe kary
pozbawienia wolności: roku i 3 miesięcy oraz roku i 8 miesięcy oraz dwie kary
grzywny, które połączono węzłem kary łącznej dwóch lat pozbawienia wolności,
której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby 3 lat i grzywnę oraz
orzeczono, na podstawie art. 46 § 1 k.k., obowiązek naprawienia szkody. W
sprawie nie wywiedziono kasacji.
Na obecnym etapie procedowania obrońca zażądał wznowienia
postępowania sądowego, na podstawie art. 540 § 1 pkt 2a k.p.k. Wnioskodawca
poinformował Sąd Najwyższy, że w sprawie ujawnił się nowy dowód, który
wskazywał na to, że E.S. nie popełnił zarzucanych mu czynów. Chodziło o
ustalenie, że uzyskane środki pieniężne skazany przeznaczał na budowę domu
parafialnego i budowę kościoła.
W konsekwencji obrońca postulował ,,wznowienie postępowania karnego
zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19
września 2024 r. i uchylenie obydwu zapadłych wyroków i uniewinnienie skazanego
ewentualnie uchylenie prawomocnego orzeczenia i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania”.
Prokurator Prokuratury Krajowej odnosząc się do przedmiotowego wniosku
zażądał jego oddalenia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniosek o wznowienie procesu nie zasługiwał na uwzględnienie.
Ocenę podstawy wznowieniowej de novis wypadało poprzedzić
stwierdzeniem, że wnioskodawca obarczony jest ciężarem uprawdopodobnienia
zasadności wniosku, skoro uprzednio, wskutek zapadnięcia prawomocnego wyroku
skazującego, doszło do obalenia domniemania niewinności wynikającego z zasady
określonej w art. 5 § 1 k.p.k. (zob. post. SN: z 19 kwietnia 2007 r., II KO 60/06; z
15 kwietnia 2008 r., II KO 84/07; z 8 grudnia 2021 r., V KO 78/21).
Stwierdzenie, że pismo obrońcy zawierało argumentację, która pozwoliłaby
na powiązanie treści złożonego przez niego wniosku z podstawami wznowienia
postępowania, o których mowa w art. 540 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k., było niemożliwe.
Wnioskodawca żądając zdyskwalifikowania postępowania sądowego
V KO 58/26
3
zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19
września 2024 r. przedstawił własną ocenę już przeprowadzonych dowodów
odnoszących się do sprawstwa. Tymczasem kwestia wypełnienia znamion
zarzuconych E.S. dwóch czynów przywłaszczenia powierzonych mu środków
finansowych w stosunku do mienia znacznej wartości i popełnionych w ramach
czynu ciągłego była roztrząsana na dwóch etapach postępowania jurysdykcyjnego:
najpierw pierwszoinstancyjnym a następnie podczas kontroli apelacyjnej i
dotychczas nie wykazano aby ta subsumpcja zachowania skazanego była błędna.
Wskazane we wniosku okoliczności nie mogły lec u podstaw anulowania procesu,
który doprowadził do wydania wyroku skazującego, gdyż nie uprawdopodobniono
nawet w najmniejszym stopniu istnienia podstaw propter nova. Takiego przymiotu
nie mogło bowiem uzyskać twierdzenie wnioskodawcy, że pieniądze przelane na
prywatne konto duchownego były z góry przeznaczone dla dobra parafii. Argument
ten nie miał charakteru novum, bo gdyby taka intencja przyświecała sprawcy, to jest
oczywiste, że wiedziałby o niej od początku procesu i użył jej do swojej obrony.
Dlatego Sąd Najwyższy nie miał żadnych wątpliwości, że pomysł, iż sprawcy
miałaby przyświecać wspaniałomyślna idea został wykreowany wyłącznie na
potrzeby przedmiotowego postępowania i to bez zważania na fakt, że wszystkie
dowody zgromadzone w postępowaniu sądowym przemawiały przeciwko temu
twierdzeniu. Przede wszystkim skazany od początku utrzymywał, że należało mu
się wynagrodzenie za świadczone usługi w ramach parafii, tak jak za każdą pracę i
samo to wyjaśnienie, powtarzane wielokrotnie, tłumaczyło już modus operandi tego
sprawcy, który samodzielnie i po kryjomu pobierał różnej wysokości kwoty z konta
diecezji i lokował je m.in. w nieruchomościach, właśnie tą drogą wzbogacając się.
Zresztą G.S. zeznała, że ksiądz zwierzył jej się, że kupuje sobie nieruchomości,
aby zabezpieczyć się na starość. Ustalonego stanu rzeczy nie zmieniła okoliczność,
że już na etapie procedowania pierwszoinstacyjnego została poruszona kwestia
rozbudowy kościoła. Sam skazany wyjaśniał, że przez 21 lat pełnienia funkcji
proboszcza wybudował piętrowy dwupoziomowy kościół, wykończony materiałami
bardzo wysokiej klasy, przedszkole i dom parafialny wykończony w 70 %, i choć
było to wielce prawdopodobne to nic nie wskazuje na to, że przywłaszczone w
sposób nielegalny pieniądze o wartości ponad półtora miliona złotych zostały
V KO 58/26
4
spożytkowane bądź miały być w przyszłości przeznaczone właśnie w taki sposób.
Wymienione przez obrońcę nakłady jakie poczynił skazany w postaci granitu na
schody, zakup ławek kościelnych, wykonanie i montaż krzyża, zakup kamienia na
prezbiterium i wystrój prezbiterium oraz opłacenie robót budowlanych nie znajdują
pokrycia w żadnych rachunkach, żadnej dokumentacji, która pozwoliłaby stwierdzić,
że te konkretne pieniądze, których transfer dokonał skazany z konta pokrzywdzonej
parafii na swoje konto, miały służyć kościołowi. W tym miejscu warto też dodać, że
obrońca mocno wyolbrzymił koszta wymienionych robót wskazując, iż opiewały na
1 800 000,00 zł, podczas gdy podliczenie ich wynosiłoby ok. 700 000 zł. To tylko
potwierdza, że twierdzenia o wydatkach na kościół są gołosłowne, są niczym nie
pokrytymi spekulacjami. Wręcz trzeba jasno stwierdzić, że dowody w sprawie
prowadzą do całkowicie innych wniosków, niż te do których próbuje przekonać
wnioskodawca. Nieruchomość na ul..(..), najpierw kupiona przez duchownego i
wyremontowana przezeń następnie została sprzedana przez niego za 1.500.000 zł,
podczas gdy na cele parafialne trafiło z tego 500.000 zł. Trudno w tym miejscu nie
nawiązać do swobodnej wypowiedzi skazanego podczas rozprawy z 2 marca 2023
r. (k. 687), kiedy wyraźnie powiedział, że dom sprzedał pod wpływem złej prasy na
swój temat, a zwrot pół miliona złotych dla parafii został dokonany pod naciskiem
arcybiskupa. Z samych jego wyjaśnień wynikało więc, że sam z siebie w ogóle nie
miał zamiaru nic z zagarniętych pieniędzy przeznaczać na diecezję. Dla jej dobra
nie spożytkowano też finansów, które proboszcz zagarnął z konta pokrzywdzonej i
zainwestował w inny lokal mieszkalny wraz z miejscem postojowym za cenę
416.384,58 zł, którego własność w sposób niejasny przeniósł na G.S. Dysonans
jaki zaistniał pomiędzy zagarniętym przez E.S. mieniem, a tym co ostatecznie i nie
z własnej woli zwrócił pokrzywdzonej parafii był więc zasadniczy. Zresztą po
objęciu funkcji przez nowego proboszcza okazało się, że przedmiotowa parafia była
zadłużona na 500 000 zł, a próżno szukać w jej aktach jakichkolwiek dokumentów
wykazujących wydatki E.S., które potwierdzałyby, że po zagarnięciu pieniędzy
wydatkował je na zbożny, wspólny cel. Sprawca ewidentnie czuł się bezkarny:
dokonywał nielegalnych transferów pieniędzy na swoje konto, niczego formalnie nie
ujawniając, gdyż miał świadomość tego, że finanse parafii nie są własnością
proboszcza, który nimi wyłącznie zarządza, uspokajało go to, że kontrole finansowe
V KO 58/26
5
ze strony arcydiecezji odbywały się wyjątkowo rzadko i wyraźnie liczył na to, że
jego przestępczy proceder po prostu nie ujrzy światła dziennego. E.S.
przywłaszczał sobie cudzą własność w postaci mienia nie należącego do niego i to
z zamiarem trwałego włączenia go do swojego majątku postępując przy tym z
cudzą rzeczą jak ze swoją własną co znajdowało wyraz w tym, że rozporządzał
pieniędzmi dekanatu lokując je w nieruchomościach kupionych na siebie z
wyłączeniem upoważnionego podmiotu.
Sąd Najwyższy, po drobiazgowym przenalizowaniu sprawy, stwierdził, bez
żadnych wątpliwości, że twierdzenia obrońcy o istnieniu nowych dowodów zbadane
w korelacji z dotychczas przeprowadzonym materiałem dowodowym osobowym
oraz rzeczowym, w najmniejszym stopniu nie dowodziły, że zachodziło choćby
minimalne prawdopodobieństwo, iż po wznowieniu postępowania zapadnie
orzeczenie odmienne od poprzedniego.
Autor wniosku przedstawił wyłącznie własny punkt widzenia odnośnie
zaistniałych wydarzeń bez wykazania jakichkolwiek nowych faktów czy okoliczności,
co w zestawieniu z dotychczas zgromadzonym materiałem dowodowym mogłoby
skłonić Sąd wznowieniowy do podjęcia czynności sprawdzających, o których mowa
w art. 546 k.p.k. w zw. z art. 97 k.p.k. Warto w tym miejscu podkreślić, że owe
czynności nie powinny służyć poszukiwaniu i dostarczaniu faktycznych podstaw
złożonego wniosku o wznowienie procesu na podstawie de novis, a raczej
przeprowadzeniu i utrwaleniu dowodów na użytek rozstrzygania w przedmiocie
wznowienia postępowania oraz skontrolowaniu, czy nowy dowód można uznać za
wiarygodny i istotny w sprawie.
Na zakończenie należało jeszcze odnieść się do tej części wniosku, w
którym autor zasygnalizował wadliwą obsadę sądu orzekającego co do odmowy
wyłączenia sędziego referenta w niniejszej sprawie. Okoliczności powołania pana
sędziego SO X.Y., który wydał postanowienie o odmowie wyłączenia sędziego od
orzekania w niniejszej sprawy, nie miały żadnego wpływu na jakość osądzenia
przedmiotowej sprawy. Postanowienie wydane w trybie art. 41 § 1 k.p.k. a contrario
i art. 42 § 4 k.p.k. miało charakter incydentalny a prawidłowość tej decyzji nie
budziła wątpliwości.
V KO 58/26
6
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy oddalił wniosek (art. 547 § 1 k.p.k.) i
obciążył skazanego kosztami postępowania wznowieniowego (art. 639 zd. drugie
k.p.k.).
[WB]
[a.ł]
Michał Laskowski Jerzy Grubba Andrzej Stępka