IV KS 22/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 18 czerwca 2026 r.
SSN Paweł Kołodziejski
w sprawie A.G.
oskarżonego o przestępstwo z art. 190 § 1 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 18 czerwca 2026 r.,
skargi obrońcy oskarżonego
na wyrok sądu odwoławczego – Sądu Okręgowego w Rybniku
z dnia 29 stycznia 2026 r., sygn. akt VI Ka 430/25
uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Jastrzębiu-Zdroju
z dnia 21 marca 2025 r., sygn. akt II K 470/23
i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania,
na podstawie art. 539e § 2 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić skargę;
2. kosztami postępowania skargowego obciążyć oskarżonego
A.G.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju wyrokiem z dnia 21 marca 2025 r., sygn.
akt II K 470/23 uniewinnił A.G. od popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 190 § 1
k.k.
IV KS 22/26
2
Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone apelacją wywiedzioną przez
pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, który podniósł zarzuty obrazy przepisów
prawa procesowego w postaci art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k., które w konsekwencji
doprowadziły do błędnych ustaleń faktycznych. Po rozpoznaniu tego środka
odwoławczego, Sąd Okręgowy w Rybniku, wyrokiem z dnia 29 stycznia 2026 r.,
sygn. akt VI Ka 430/25, uchylił zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał Sądowi
Rejonowemu w Jastrzębiu-Zdroju do ponownego rozpoznania.
Skargę na wyrok sądu odwoławczego wniósł obrońca oskarżonego,
zaskarżając go w całości i zarzucając „naruszenie art. 437 § 2 k.p.k. poprzez
uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji mimo braku ku temu przesłanek”. W
konsekwencji obrońca oskarżonego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.
Pisemne odpowiedzi na skargę złożone zostały zarówno przez prokuratora
jak i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, w których wnieśli oni o jej oddalenie.
Nadto ten ostatni wystąpił o zasądzenie od oskarżonego na rzecz oskarżycielki
posiłkowej „kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego
według norm przepisanych”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniesiona w niniejszej sprawie skarga na wyrok sądu odwoławczego nie jest
zasadna, co implikowało jej oddalenie na podstawie art. 539e § 2 k.p.k.
Na wstępie godzi się przypomnieć, że zgodnie z art. 437 § 2 k.p.k. sąd
odwoławczy jest uprawniony do uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania wyłącznie w trzech przypadkach, tj. w razie zaistnienia
jednej z bezwzględnych przyczyn odwoławczych wymienionych enumeratywnie w
art. 439 § 1 k.p.k., z uwagi na zakaz wynikający z reguły ne peius określonej w art.
454 k.p.k. lub jeżeli konieczne jest przeprowadzenie na nowo przewodu w całości.
Powyższe uregulowanie jest wynikiem przemodelowania postępowania
odwoławczego, w którym zasadą winno być dążenie przez organ ad quem do
zmiany zaskarżonego orzeczenia w razie uwzględnienia środka odwoławczego. W
celu zapobieżenia zbyt pochopnemu wydawaniu przez sądy odwoławcze wyroków
kasatoryjnych, ustawodawca wprowadził nadzwyczajny środek zaskarżenia w
postaci skargi na wyrok sądu odwoławczego. Przesłanki do jego wywiedzenia
IV KS 22/26
3
zostały powiązane z naruszeniem wskazanych przepisów pozwalających na
wydanie przez sąd drugiej instancji wyroku kasatoryjnego (vide art. 539a § 1 k.p.k.).
Oznacza to, że zakres kontroli dokonywanej przez Sąd Najwyższy po wniesieniu
rzeczonej skargi ogranicza się wyłącznie do zbadania, czy stwierdzone przez sąd
odwoławczy uchybienie daje podstawę do wydania orzeczenia kasatoryjnego (zob.
uchwała SN (7) z dnia 25 stycznia 2018 r., I KZP 13/17, OSNKW 2018, nr 3, poz.
23). Natomiast niedopuszczalne jest, aby Sąd Najwyższy w trybie art. 539a k.p.k.
badał merytorycznie prawidłowość przeprowadzonej kontroli odwoławczej w
aspekcie uchybień podniesionych w apelacji, jak również zasadność uchybień
stwierdzonych przez sąd drugiej instancji (zob. postanowienie SN z dnia 25 sierpnia
2023 r., II KS 28/23 i przywołane tam judykaty).
Poczynienie powyższych uwag natury ogólnej było konieczne, albowiem
analiza uzasadnienia skargi prowadzi do wniosku, iż obrońca oskarżonego traktuje
przedmiotową instytucję jako sui generis „superapelację”, oczekując od Sądu
Najwyższego oceny prawidłowości decyzji podjętej przez organ ad quem. Znaczną
część swych rozważań poświęca bowiem kontestowaniu stanowiska sądu
odwoławczego stwierdzającego naruszenie przez sąd meriti art. 7 k.p.k. i jakości
uzasadnienia w tym przedmiocie. Jak wskazano wyżej, tego rodzaju argumentacja
nie może doprowadzić do uchylenia wyroku zaskarżonego w oparciu o przepisy
rozdziału 55a k.p.k. Uchybienia inne niż wymienione w art. 539a § 3 k.p.k.
pozostają bowiem poza kognicją Sądu Najwyższego rozpoznającego skargę na
wyrok sądu odwoławczego.
W uzasadnieniu skargi próżno doszukiwać się również odniesienia do
przesłanki, która stanowiła podstawę uchylenia wyroku sądu a quo. Sąd Okręgowy
w Rybniku wyraźnie wskazał bowiem, że jego decyzja podyktowana była wyłącznie
zakazem określonym w art. 454 k.p.k. (vide s. 8 i 11 uzasadnienia zaskarżonego
wyroku), z którego wynika, że „sąd odwoławczy nie może skazać oskarżonego,
który został uniewinniony w pierwszej instancji lub co do którego w pierwszej
instancji umorzono postępowanie”. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla
się, że powyższy zakaz, m.in. do którego odwołuje art. 437 § 2 k.p.k., aktualizuje
się dopiero wtedy, gdy sąd odwoławczy – w wyniku usunięcia stwierdzonych
uchybień stanowiących jedną z podstaw odwoławczych określonych w art. 438 pkt
IV KS 22/26
4
1-3 k.p.k. (czyli np. po uzupełnieniu postępowania dowodowego, dokonaniu
prawidłowej oceny dowodów, poczynieniu prawidłowych ustaleń faktycznych) –
stwierdza, że zachodzą podstawy do wydania wyroku skazującego czemu stoi na
przeszkodzie zakaz określony w art. 454 § 1 k.p.k. Sama tylko możliwość wydania
takiego wyroku w ponownym postępowaniu przed sądem pierwszej instancji jest
niewystarczająca dla przyjęcia wystąpienia reguły ne peius określonej w
powyższym przepisie (zob. uchwała SN z dnia 20 września 2018 r., I KZP 10/18).
Dokonując oceny zaskarżonego wyroku przez pryzmat tych wskazań zauważyć
należy, że sąd ad quem nie dostrzegł żadnych braków w materialne dowodowym, a
jedynie wyciągnął z niego odmienne wnioski niż sąd pierwszej instancji, do czego
był w pełni uprawniony. Ponadto w sposób jednoznaczny wyraził swoje
przekonanie co do zasadności skazania oskarżonego. Stwierdził bowiem, że
„[o]cena zgromadzonego materiału dowodowego dokonana przez sąd I instancji
była całkowicie dowolna, niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania i
wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego, co doprowadziło do błędnego
ustalenia, że nie można przypisać oskarżonemu przestępstwa z art. 190 § 1 k.k.”.
W tej sytuacji trafnym jest wniosek, iż w układzie procesowym jaki wystąpił w
przedmiotowej sprawie, Sąd Okręgowy w Rybniku nie miał możliwości wydania
innego orzeczenia niż kasatoryjne, bowiem na przeszkodzie temu stał zakaz
wynikający z art. 454 § 1 k.p.k.
Jednocześnie całkowicie nieuzasadnione są obawy skarżącego co do
kierunku przyszłego orzeczenia. Wyraźnie podkreślić należy, że sytuacja
procesowa oskarżonego w dalszym ciągu nie jest przesądzona, a rozstrzygnięcie
sądu ad quem w żadnej mierze nie ogranicza samodzielności jurysdykcyjnej sądu
meriti. Wprawdzie przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie on zobowiązany
uwzględnić okoliczności wskazywane przez sąd odwoławczy, niemniej jednak w
żadnej mierze nie będzie związany poczynioną przez tenże sąd oceną dowodów
(vide art. 442 § 3 zd. trzecie k.p.k.). Co oczywiste, sąd a quo weźmie pod uwagę
także argumentację przedstawioną przez obrońcę oskarżonego w niniejszej
skardze.
Co się zaś tyczy kwestii przedawnienia karalności czynu zarzuconego
oskarżonemu, to autor skargi ograniczył się do podniesienia ww. okoliczności, w
IV KS 22/26
5
żaden sposób nie uzasadniając swego stanowiska. Niemniej jednak jak trafnie
zauważył prokurator w pisemnej odpowiedzi na skargę, tego rodzaju negatywna
przesłanka procesowa w przedmiotowej sprawie nie zaistniała. Przestępstwo
stypizowane w art. 190 § 1 k.k. zagrożone jest bowiem karą do 3 lat pozbawienia
wolności, a zatem zgodnie z art. 101 § 1 pkt 5 k.k. jego karalność ustaje z upływem
5 lat od czasu popełnienia. Jednocześnie okres ten ulega wydłużeniu w myśl art.
102 k.k., który na przestrzeni lat był kilkukrotnie nowelizowany. W czasie
popełnienia zarzucanego oskarżonemu występku stanowił on, że „[j]eżeli w okresie
przewidzianym w art. 101 wszczęto postępowanie przeciwko osobie, karalność
popełnionego przez nią przestępstwa określonego w § 1 pkt 1-3 ustaje z upływem
10 lat, a w pozostałych wypadkach - z upływem 5 lat od zakończenia tego okresu”.
Skoro więc czyn objęty zarzutem (występek z art. 190 § 1 k.k. zagrożony karą do 3
lat pozbawienia wolności) miał miejsce w dniu 19 września 2013 r., a jego
ogłoszenie oskarżonemu nastąpiło w dniu 17 października 2013 r. (k. 18), tj. przed
upływem 5-letniego okresu przewidzianego w art. 101 § 1 pkt 5 k.k., to według
ówcześnie obowiązującej ustawy, do przedawnienia karalności mogło dojść nie
wcześniej niż 17 października 2023 r. Skutek taki jednak nie nastąpił z uwagi na
kolejne nowelizacje art. 102 k.k., w tym zmianę wprowadzoną ustawą z dnia 15
stycznia 2016 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny (Dz.U. z 2016 r., poz. 189: dalej:
ustawa nowelizująca), która weszła w życie w dniu 2 marca 2016 r. Przepis art. 102
k.k. otrzymał wówczas następujące brzmienie: „Jeżeli w okresie, o którym mowa w
art. 101, wszczęto postępowanie, karalność przestępstw określonych w art. 101 § 1
ustaje z upływem 10 lat, a w pozostałych wypadkach - z upływem 5 lat od
zakończenia tego okresu”. Zatem od tej chwili art. 102 k.k. wydłużał wszystkie
terminy określone w art. 101 § 1 k.k. o kolejne 10 lat, w tym także tych występków,
które zagrożone były karą do 3 lat pozbawienia wolności. Podkreślić jednocześnie
należy, że stosownie do dyspozycji zawartej w art. 2 przywołanej ustawy
nowelizującej, określającym relacje intertemporalne, „[d]o czynów popełnionych
przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy o przedawnieniu
w brzmieniu nadanym tą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął”.
Stosując zatem do rozpoznawanego przypadku nowe unormowanie przewidziane w
art. 102 k.k. (przedłużające przedawnienie karalności o 10 lat liczone od
IV KS 22/26
6
zakończenia podstawowego okresu przedawnienia), należało uznać, że karalność
czynu zarzucanego A.G. ustanie dopiero z dniem 19 września
2028 r.
Reasumując, Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie dopuścił się obrazy art. 437 §
2 k.p.k., gdyż w układzie procesowym jaki wystąpił w przedmiotowej sprawie nie
miał możliwości wydania innego orzeczenia niż kasatoryjne z uwagi na zakaz
określony w art. 454 § 1 k.p.k., na który to przepis wprost powołał się w
uzasadnieniu wyroku, dając jednocześnie wyraz swemu przeświadczeniu co do
zasadności skazania oskarżonego w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy.
Jednocześnie w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia karalności
występku zarzuconego A.G. Z tych względów, wobec niestwierdzenia również
innych okoliczności, o których mowa w art. 439 § 1 k.p.k., Sąd Najwyższy oddalił
skargę obrońcy oskarżonego.
Odnosząc się natomiast do wniosku o zasądzenie od oskarżonego na rzecz
oskarżyciela posiłkowego kosztów zastępstwa adwokackiego stwierdzić należy, że
nie zasługiwał on na uwzględnienie z uwagi na swoją przedwczesność. Jak
słusznie podkreśla się w judykaturze, postępowanie skargowe nie jest
postępowaniem kończącym postępowanie karne, skoro przesądza ono jedynie na
jakim etapie to postępowanie karne będzie się dalej toczyło. Z tego powodu w
orzeczeniu w przedmiocie skargi Sąd Najwyższy nie powinien orzekać co do
kosztów zastępstwa procesowego (pełnomocnika z wyboru). Koszty te powinny być
rozliczone w orzeczeniu kończącym postępowanie karne, zgodnie z przepisem art.
626 § 1 k.p.k. (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 2 grudnia 2025 r., V KS 46/25 i
przywołane tam orzecznictwo oraz poglądy doktryny).
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej postanowienia, o kosztach sądowych postępowania skargowego
rozstrzygając na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. oraz art. 539f k.p.k. w zw. z art. 527 §
4 a contrario k.p.k.
[WB]
[a.ł]
IV KS 22/26
7