IV KK 259/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 13 sierpnia 2025 r.
SSN Włodzimierz Wróbel
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 13 sierpnia 2025 r.,
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
sprawy P. D. oraz J. M.
skazanych z art. 279 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionych przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce
z dnia 13 grudnia 2024 r., sygn. akt II Ka 47/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Wyszkowie
z dnia 23 listopada 2023 r, sygn. akt II K 524/23,
p o s t a n a w i a:
1) oddalić kasacje jako oczywiście bezzasadne;
2) obciążyć skazanych kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego w częściach na nich przypadających.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 23 listopada 2023 roku, sygn. akt II K 524/23, Sąd
Rejonowy w Wyszkowie uznał oskarżonego R. W. za winnego popełnienia szeregu
czynów, w tym rozboju połączonego z kradzieżą dowodu osobistego w warunkach
IV KK 259/25
2
recydywy (art. 279 § 1 k.k. i art. 275 §1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 §
2 k.k.), za co wymierzył mu jednostkową karę 3 lat pozbawienia wolności oraz
czynu prowadzenia pojazdu pomimo orzeczonego zakazu i niezastosowania się do
polecenia zatrzymania pojazdu (art. 244 k.k. i art. 180a k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.),
za co wymierzył jednostkową karę 4 miesięcy pozbawienia wolności; oraz
niezastosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów (art. 178b k.k.), za co
wymierzył jednostkową karę 4 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd, na podstawie
art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k., połączył jednostkowe kary pozbawienia wolności i
wymierzył R. W. karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd orzekł
także m.in. obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych w łącznej
kwocie 8 000 złotych, świadczenia pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym
(w łącznej kwocie 10 000 złotych) oraz łączny zakaz prowadzenia wszelkich
pojazdów mechanicznych na okres 3 lat. Jednocześnie, Sąd uznał oskarżonego P.
D. za winnego czynu rozboju połączonego z kradzieżą dowodu osobistego w
warunkach recydywy (art. 279 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w
zw. z art. 64 § 2 k.k.), wymierzając mu jednostkową karę 3 lat pozbawienia
wolności oraz obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych w łącznej
kwocie 8 000 złotych. Oskarżonego J. M. Sąd uznał za winnego czynu rozboju
połączonego z kradzieżą dowodu osobistego (art. 279 § 1 k.k. i art. 275 § 1 k.k. w
zw. z art. 11 § 2 k.k.), wymierzając mu jednostkową karę 2 lat pozbawienia
wolności oraz obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych w łącznej
kwocie 4 000 złotych.
Wyrokiem z dnia 13 grudnia 2024 roku, sygn. akt II Ka 47/24, Sąd Okręgowy
w Ostrołęce utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Wyszkowie.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce obrońca skazanych P. D. oraz J. M.
wniósł kasację, zaskarżając wyrok w całości. Orzeczeniu zarzucono:
1. rażącą obrazę prawa procesowego (art. 433 § 2 w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.)
poprzez nierzetelne przeprowadzenie kontroli odwoławczej w zakresie
zarzutu wydania wyroku pierwszoinstancyjnego przez sąd nienależycie
obsadzony. Argumentowano, że mianowanie na stanowisko sędziego przez
organ ukształtowany w sposób sprzeczny z Konstytucją (KRS) zawsze
IV KK 259/25
3
prowadzi do stanu wątpliwości co do niezależności i niezawisłości sędziego,
co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą, a co Sąd II instancji
całkowicie pominął, bezzasadnie oddalając apelację w tym zakresie;
2. rażącą obrazę prawa procesowego (art. 433 § 2 w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.)
poprzez nierzetelne przeprowadzenie kontroli odwoławczej w zakresie
zarzutu dokonania przez Sąd I Instancji obrazy prawa materialnego, a to
przez brak prawidłowego odniesienia się do kwestii, iż skazani swoim
zachowaniem nie wypełnili znamion zarzucanego im czynu zabronionego.
Wskazano, że brak prawidłowej kontroli w tym zakresie poskutkował
bezzasadnym oddaleniem apelacji, przeniesieniem błędów Sądu
Rejonowego do postępowania apelacyjnego i w konsekwencji doprowadził
do sprzeczności judykatu z prawem.
Skarżący wniósł o uchylenie skarżonego wyroku i uniewinnienie skazanych od
popełnienia zarzucanych im czynów lub, alternatywnie, o uchylenie zaskarżonego
wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Wyszkowie do
ponownego rozpoznania.
Prokurator wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym
Przede wszystkim, należy przypomnieć, że kasacja jest nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia, którego cel ściśle określa prawo. Nie pełni ona roli inicjacji
kolejnej instancji odwoławczej, pozwalającej na ponowne kwestionowanie ustaleń
faktycznych czy rozstrzygnięć sądu meriti. Jak wielokrotnie podkreślano w
orzecznictwie Sądu Najwyższego, niedopuszczalna jest na etapie postępowania
kasacyjnego kontrola zasadności poczynionych ustaleń faktycznych wprost lub też
pod pozorem zarzutów naruszenia prawa procesowego.
Sąd Najwyższy w pełni podziela stanowisko Prokuratora, że sporządzona
kasacja jest oczywiście bezzasadna i w istocie stanowi próbę spowodowania
ponownego rozpoznania sprawy w trybie instancyjnym, co nie może okazać się
skuteczne. W toku postępowania kasacyjnego nie dokonuje się, z założenia,
IV KK 259/25
4
kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów i nie weryfikuje zasadności
ustaleń faktycznych.
Sąd odwoławczy, analizując zarzut apelacyjny w zakresie bezwzględnej
przyczyny odwoławczej (nienależytej obsady sądu), podkreślił, że ta wadliwość
prawna (wynikająca z udziału niekonstytucyjnie ukształtowanej Krajowej Rady
Sądownictwa – KRS – w procedurze nominacyjnej) dotyczy sędziów,
którzy dobrowolnie zdecydowali się na awans do sądu wyższej instancji lub
przejście do zawodu sędziego z innego zawodu prawniczego, ponieważ mieli oni
możliwość wyboru innej ścieżki kariery. Sąd wskazał, że sytuacja jest
fundamentalnie inna w odniesieniu do absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i
Prokuratury (KSSiP), takich jak asesor X. Y.. Osoby te nie miały możliwości
wyboru innej ścieżki powołania na stanowisko asesora, gdyż ewentualna odmowa
poddania się ustawowo zdefiniowanej procedurze (kończącej wieloletni okres
edukacyjny) byłaby równoznaczna z rezygnacją z objęcia stanowiska, co
pozbawiłoby je możliwości wykonywania zawodu. Sąd uznał, że takie stanowisko
jest zgodne z kierunkiem zmian w wymiarze sprawiedliwości i stanowiskiem
stowarzyszeń sędziowskich. Sąd Najwyższy podziela ten pogląd w perspektywie
argumentów podniesionych zarówno w apelacji i kasacji obrony. Brak niezależności
sądu z uwagi na wzięcie udziału w niekonstytucyjnej procedurze przez
nieprawidłowo ukształtowaną KRS wynika właśnie z pełnej świadomości kontekstu
tzw. reform sądownictwa po 2015 r i wyrażeniu woli legitymizacji tychże swoim
zachowaniem. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r. (I
KZP 2/22, OSNK 2022, nr 6, poz. 22) brak podstaw do przyjęcia a priori, że każdy
sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie brania udziału
w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia
minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest
nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Oznacza to, że
należy wykazać in concreto, że z uwagi na dające się zidentyfikować okoliczności
związane z powołaniem danego sędziego do sądu, istnieją tego rodzaju wątpliwości,
iż sąd w składzie którego zasiada taki sędzia jest sądem nienależycie obsadzonym.
Jak wynika z akt sprawy ani z uzasadnienia kasacji, kwestia powołania sędziego
orzekającego w sprawie nie wskazuje na zaistnienia takich wad, które
IV KK 259/25
5
powodowałyby konieczność uznania, że w istocie w tej konkretnej sprawie zachodzi
bezwzględna przyczyna odwoławcza opisana w art. 439 § 1 pkt. 2 k.p.k. Sam fakt
przejścia procedury pisanej w ustawie by zostać asesorem nie wyczerpuje tych
powyżej zarysowanych kryteriów.
Co do drugiego zarzutu – w kasacji nie został on merytorycznie uzasadniony,
trudno więc do niego się odnieść. Przyjmuje on charakter fragmentaryczny i
wyraża ogólne niezadowolenie skarżącego ze sposobu rozpoznania jego zarzutu
apelacyjnego. Nie jest to wystarczające, by Sąd Najwyższy mógł rozstrzygnąć w
przedmiocie naruszenia prawa procesowego. Rola Sądu Najwyższego nie polega
na „odczytywaniu” z uzasadnienia kasacji argumentów, które obrona chciałaby
podnieść, ale czego w sposób rzetelny nie uczyniła.
Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji.
[J.J.]