III KK 404/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 9 września 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński
w sprawie J. P.
skazanego z art. 173 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 i 2 k.k. i in.
po rozpoznaniu na posiedzeniu w Izbie Karnej w dniu 9 września 2025 r.
kasacji wniesionej przez obrońcą skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Przemyślu
z dnia 30 stycznia 2025 r., sygn. II Ka 313/24
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Przemysłu
z dnia 26 sierpnia 2024 r., sygn. II K 685/23
na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną, obciążając
skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
W kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w Przemyślu z dnia 30 stycznia
2025 r., sygn. II Ka 313/24, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w
Przemyślu z dnia 26 sierpnia 2024 r., sygn. II K 685/23, obrońca skazanego J.P.
III KK 404/25
2
zarzucił rażące naruszenie prawa mające istotny wpływ na treść zaskarżonego
orzeczenia, tj. art. 170 § 1 pkt 5 i § 2 k.p.k., art. 201 k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k. i art.
452 § 2 pkt 2 i § 3 k.p.k. poprzez oddalenie wniosków dowodowych obrony:
1) o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków
drogowych na okoliczność ustalenia bezpośredniej przyczyny wypadku drogowego
objętego aktem oskarżenia, wskazanego w apelacji z dnia 05.11.2024 r.;
2) o przeprowadzenie dowodu z dokumentu prywatnego - opinii technicznej nr [...] z
dnia 30 grudnia 2024 r., wydanej przez Ekspertów „R.” S.A. Oddział w R.,
zawnioskowanego pismem obrońcy z dnia 27.01.2025 r., na okoliczność ustalenia
przebiegu zdarzenia drogowego objętego aktem oskarżenia.
– pomimo tego, że dowody te zmierzały do ustalenia czy skazany rzeczywiście
popełnił zarzucany mu czyn zabroniony, a co w konsekwencji doprowadziło do
zaakceptowania przez Sąd dokonujący instancyjnej kontroli, dowolnej oceny
materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji, a w następstwie tego do
utrzymania zaskarżonego wyroku w mocy,
Ponosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego
kasacją wyroku i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego
rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna stopniu oczywistym, co umożliwiało
oddalenie jej na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.).
W zakresie oddalenia wniosku o przeprowadzenie o przeprowadzenie
dowodu z kolejnej opinii biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków
drogowych podnieść należało, że dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego
albo opinii uzupełniającej jest możliwe jedynie wówczas, gdy dotychczasowa opinia
jest niepełna lub niejasna albo, gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub
między różnymi opiniami w tej samej sprawie (art. 201 k.p.k.). O tym, czy tak
rzeczywiście jest nie decyduje wyłącznie przeświadczenie strony, ale
niezrozumiałość bądź niepełność opinii dla organu procesowego. W niniejszej
sprawie obie pozyskane w sprawie opinie biegłego z zakresu bezpieczeństwa
III KK 404/25
3
ruchu drogowego S.B. (pisemna i ustna uzupełniająca) zostały zasadnie uznane
przez oba orzekające w sprawie Sądy za miarodajne do poczynienia relewantnych
dla sprawy ustaleń faktycznych. Sąd odwoławczy dokonując kontroli instancyjnej
zaskarżonego apelacją wyroku przez pryzmat podniesionych tam zarzutów dokonał
wnikliwej i skrupulatnej oceny przedmiotowego dowodu, a stanowisko swoje
przekonująco uzasadnił (pkt. 3.1 formularza uzasadnienia wyroku), konfrontując
spostrzeżenia biegłego ze zgromadzonym materiałem dowodowym – zwłaszcza w
zakresie krytycznej oceny zeznań świadka G.D. – oraz argumentacją skarżącego
odnoszącą się do braku ujawnionych śladów poruszania się pojazdów na jezdni w
miejscu zdarzenia drogowego. Do szczegółowej treści tej opinii Sąd Najwyższy
jeszcze nawiąże.
Powodów dla podważenia wniosków biegłego, czy zwątpienia w jego
kompetencje nie dostarczała również zaoferowana przez obronę opinia prywatna,
wydana przez „Ekspertów R.” S.A. Oddział w R..
Na wstępie tej części rozważań odnotować należało, że jedyną procesowo
skuteczną formą wprowadzenia do toczącego się postępowania wiadomości
specjalnych jest opinia biegłego bądź instytucji naukowej, dysponujących stosowną
wiedzą specjalistyczną. Status taki opinia uzyskuje tylko wówczas, gdy
sporządzona została przez osobę będącą biegłym, powołaną do tego na podstawie
odpowiedniej decyzji sądu lub organu prowadzącego postępowanie
przygotowawcze. Opinia sporządzona na zlecenie strony postępowania, choć może
być dowodem w sprawie, to nie upoważnia organu procesowego do czynienia
ustaleń faktycznych w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych. Może ona
natomiast teoretycznie przemawiać za potrzebą dopuszczenia dowodu z opinii
biegłego lub jego uzupełniającego przesłuchania, na okoliczność wniosków
wynikających z tego prywatnego dokumentu lub nawet powołania innego biegłego,
ale tylko wówczas, gdy jej treść wskazuje, że opinia pozyskana przez sąd jest
obarczona wadą (wadami) określonymi w art. 201 k.p.k. W przeciwieństwie do
opinii biegłego sądowego opinia prywatna nie umożliwia więc – jak sugeruje
kasacja – bezpośredniego wnioskowania na jej podstawie co do istnienia
odpowiedzialności oskarżonego, bądź jej zakresu.
III KK 404/25
4
Stąd nie bez racji w doktrynie wskazuje się, że w takim układzie opinia
prywatna zbliżona jest do dowodu swobodnego. Dowód taki nie dotyczy istoty
sprawy i jego przeprowadzenie lub nieprzeprowadzenie dowodu nie wymaga
wydania decyzji procesowej. Wobec tego do takich dowodów nie ma zastosowania
art. 452 § 2 k.p.k. (zob. D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski,
D. Świecki, Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany,
LEX/el. 2025, art. 452, teza 5 i cytowana tam literatura). Natomiast taki dokument
strona skarżąca może złożyć do akt sprawy w trybie art. 453 § 2 k.p.k. (tamże, teza
20).
Dlatego niedopuszczenie przedmiotowego dowodu z formalnego punktu
widzenia w ogóle nie obligowało do wydawania w tym zakresie postanowienia
dowodowego, a nawet jeżeli do tego doszło, nie oznacza to naruszenia prawa w
kierunku zgodnym z oczekiwaniami skarżącego.
Abstrahując od tego, że Sąd Najwyższy jako „sąd prawa” nie zaś „sąd faktu”
z istoty rzeczy nie ocenia dowodów, tym bardziej swobodnych, mogących
wyłącznie sugerować poszerzenie zgromadzonego materiału dowodowego, to nie
sposób nie zauważyć, że przedłożony przez obronę dokument w najmniejszym
nawet stopniu nie uprawdopodabnia, iż jakiekolwiek istotne dla sprawy okoliczności
wymagające wiadomości specjalnych pozostały poza polem uwagi biegłego S.B.,
bądź dopuścił się on w opinii błędu (błędów) rzutujących na poczynione przez Sąd
Rejonowy i zaaprobowane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne w zakresie
faktu i zakresu odpowiedzialności oskarżonego.
Skarżący na podstawie opinii prywatnej wywodzi, że biegły wadliwie
rozważał zachowanie oskarżonego na odcinku drogi długości 209 m, podczas gdy
powinno ono dotyczyć długości całego odcinka, na którym droga przebiegała w łuku
i który – zgodnie z dokumentacją autostrady – miał wynosić 3400 m. Dokumentacja
ta jednak nie została dołączona do opinii, a treść kasacji i samej opinii prywatnej
sugeruje wręcz, że opiniujący w ogóle takową nie dysponowali. Jest to w zasadzie
jedyny argument mający przekonywać o nietrafności opinii biegłego powołanego w
postępowaniu i został on tyle nie wykazany, co sam w sobie jest w ogóle
nieprzekonujący.
III KK 404/25
5
W pełni podzielić należało argument prokuratora zawarty w rzetelnej
odpowiedzi na kasację, że to biegły decyduje o tym, jak jest liczony obszar
wypadku i gdzie są jego granice. Także doświadczenie sądowe wyprowadzane na
podstawie licznych podobnych spraw wskazuje, że rozszerzanie „pola
nieostrożności” sprawcy na odcinek kilku kilometrów (tu 3,4 km) nie będzie miało
większego znaczenia dla ustalenia przyczyny większości zdarzeń drogowych
(kolizji, wypadków, katastrof). Irrelewantny jest, a przynajmniej nie wykazano, że w
niniejszej sprawie było inaczej, układ zdarzeń na drodze kilka kilometrów wcześniej,
gdzie inny mógł być przebieg drogi (wyprofilowany zakręt, nachylenie drogi), inne
oznakowanie, czy wreszcie wzajemny układ innych uczestników ruchu czy osób
znajdujących się przy drodze. Przyjęcie tak szerokiego pola zdarzenia może wręcz
minimalizować możliwości precyzyjnego ustalenia postąpienia na drodze jego
sprawcy. Nawet bowiem odwołanie się do zasad doświadczenia życiowego, co jest
uprawnione w warunkach powszechnego zmotoryzowania mieszkańców kraju,
jasno wskazuje, że na odcinku 3,4 km można powziąć szereg manewrów,
zwiększać bądź zmniejszyć prędkość, a zachowania te – z uwagi na moment i
miejsce ich podjęcia – nie będą pozostawać w jakimkolwiek związku ze zdarzeniem
drogowym mającym z założenia swój czasoprzestrzenny początek i koniec.
Dlatego nie może dziwić, że biegły w analizowanym przypadku przyjął i
rozważał zachowanie skazanego na odcinku łuku drogi wynoszącym 209 m –
należycie uzasadniając przyjętą wartość, jako dotyczącą rzeczywistego obszaru
(odcinka autostrady A4), na którym doszło do wypadku, a nie całości odcinka drogi
wyprofilowanego w łuk.
Nie ujawniły się również inne powody mogące choćby sugerować, że
wydana przez biegłego S.B. opinia może być obarczona uchybieniami wskazanymi
w art. 201 k.p.k. Biegły podniósł na rozprawie przed Sądem Rejonowym, że
dysponował zaawansowanym programem do rekonstrukcji wypadków drogowych,
przystąpienie do swoich badań poprzedził udaniem się na miejsce zdarzenia,
zapoznając się z nim i tworząc wymaganą dokumentację fotograficzną, poczynił
własne pomiary odległości drogi oraz sformułował spostrzeżenia odnoszące się do
przebiegu łuku drogi.
III KK 404/25
6
Równie jednoznaczne i niebudzące wątpliwości były wnioski biegłego.
Stwierdził on, że odkształcenia powierzchni ściany tylnej oraz naroża tylnego
lewego samochodu marki F. wskazują jednoznacznie, że uszkodzenia te nie mogły
pochodzić od uderzenia prawoskośnego, tj. od skośnego zjazdu samochodu marki
M. z lewego pasa w kierunku prawego pasa ruchu, po którym miał poruszać się
samochód marki F..
Biegły dochował również staranności i obiektywizmu przeprowadzając
wielowariantową symulację ruchu pojazdów. Efekty tego badania pozwoliły na
wyprowadzenie wniosków, co do wiarygodności depozycji obu przesłuchanych
kierujących, przy czym wersja deklarowana przez kierującego samochodem marki
M., tj. pokrzywdzonego I.O. znalazła potwierdzenie w zabezpieczonym materiale
dowodowym tj. dla 65 prób zderzeniowych uzyskano błąd odwzorowania pozycji
powypadkowych pojazdów na poziomie 0,5 %, natomiast symulacja ruchu dla
wersji podawanej przez kierującego pojazdem marki F., tj. skazanego J.P. nie
znalazła w ogóle potwierdzenia w zabezpieczonym materiale dowodowym.
Biegły wyjaśnił również przekonująco okoliczności, które legły u podstaw
utraty panowania przez skazanego nad kierowanym pojazdem (poruszanie się z
kołem dojazdowym niezapewniającym stabilizacji toru ruchu przy rozwijanej
prędkości wynoszącej 103 km/h na mokrej asfaltowej nawierzchni jezdni na
krzywiźnie łuku drogi).
Wszystkie te okoliczności wskazują, że wydając zaskarżony wyrok Sąd
Okręgowy nie dopuścił się wskazywanego w kasacji rażącego naruszenia prawa
mającego istotny wpływ na treść tego wyroku. Dlatego wobec niestwierdzenia
jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia wywiedzionego nadzwyczajnego środka
zaskarżenia, kasacja ta podlegała oddaleniu jako oczywiście bezzasadna.
Jednocześnie, na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.
kosztami postępowania kasacyjnego obciążono skazanego nie znajdując podstaw
do zwolnienia go z tego obowiązku.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej postanowienia.
[WB]
III KK 404/25
7
[r.g.]