|
Zarzut całkowicie chybiony.
Przy jego konstruowaniu ewidentnie bowiem nie zwrócono uwagi na fakt, że naruszenie reguły „
in dubio pro reo” możliwe jest jedynie w sytuacji, gdy po przeprowadzonym prawidłowo postępowaniu dowodowym i odpowiadającej standardom wynikającym z art. 7 k.p.k. ocenie materiału dowodowego, nadal istnieją niedające się usunąć wątpliwości, które sąd rozstrzyga niezgodnie z kierunkiem określonym w przepisie art. 5 § 2 k.p.k.
W realiach niniejszej sprawy apelujący obrońca z jednej strony nie zakwestionował dokonanej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego na gruncie art. 7 k.p.k. – bo takiego zarzutu nie sformułował. Równocześnie jednak zaprezentował w uzasadnieniu apelacji wywód kwestionujący uznaniu za wiarygodne przez Sąd
meriti dowodów stanowiących podstawę poczynionych ustaleń faktycznych. I tak:
Apelujący przedstawił krytyczną ocenę ustalenia poczynionego przez Sąd I instancji co do przebiegu spotkania w dniu 23 lutego 2016 r. w siedzibie firmy (...) Sp. z o.o. podczas którego oskarżony P. S. przyznał się do przywłaszczenia zarzucanych mu aktem oskarżenia tonerów – podnosząc, że zdaniem obrony „okoliczność ta może budzić wątpliwości”. W swojej argumentacji obrońca skupił się na zeznaniach świadków P. G. i M. P. podkreślając, że są to świadkowie dysponujący wiedzą z zasłyszenia, bowiem bezpośrednio w przedmiotowym spotkaniu nie uczestniczyli – a zatem „z doświadczenia życiowego wynika, że percepcja, interpretacja okoliczności, zdarzeń jest indywidualną sprawą i może być odtwarzana w odmienny sposób”. Taki sposób narracji nie może zostać oceniony inaczej niż polemiczny, bowiem w istocie nie wnosi treści merytorycznych. Przypomnieć zatem godzi się, że Sąd meriti swoich ustaleń nie oparł wyłącznie o powyższe depozycje. Przede wszystkim Sąd ten dysponował dowodami w postaci zeznań bezpośrednich uczestników rzeczonego spotkania w dniu 23 lutego 2016 r. Wbrew także twierdzeniom skarżącego biorący w tymże spotkaniu udział A. B. (1) (k.655v-656), A. B. (2) (k. 570 -571), M. B. (k. 567v- 569) oraz A. S. (k. 542 544) – potwierdzili przyznanie się oskarżonego tak do przywłaszczenia tonerów, jak i do tego, że tonery sprzedawał dalej. Kontrola odwoławcza dokonana przez Sąd Apelacyjny potwierdziła, że Sąd I instancji słusznie uznał powyższe dowody za wiarygodne, bowiem są one stanowcze, wzajemnie korespondują ze sobą, a nadto okoliczności wynikające z zeznań wymienionych świadków potwierdzają załączone do akt sprawy dokumenty oraz korespondencja mailowa P. S. z firmą (...). Równocześnie skarżący nie przedstawił żadnego argumentu, który powyższą ocenę podważyłby skutecznie. Nie mogą takiego stanowić wywody, że z przebiegu spotkania nie sporządzono żadenego protokołu, bądź że oskarżony przyznania się na spotkaniu nie potwierdził żadnym pisemnym oświadczeniem.
W świetle zgromadzonych w sprawie dowodów brak jest także podstaw do uznania, że przypisany oskarżonemu w wyroku czasokres czynu z art.284§1 k.k. w zw. z art. 12§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. jest nieprawidłowy. Zarówno zeznania B. S. (k. 34-35), jak i wyniki dokonanych kontroli przez serwis (...) Sp. z o.o. skutkujące wystąpieniem tego podmiotu pismem z dnia 11 lutego 2016 r. o zwrot pobranych w nadwyżce tonerów do (...) sp. z o.o. dowodzą, że w okresie od 01.01.2013 do 21.01.2016 r. przywłaszczono tonery w ilości 836 sztuk (łącznie pobrano 886 sztuk w ramach umowy) na łączną kwotę 444.461,00 zł na szkodę (...) Sp. z o.o.
Kwestionując powyższe rzetelnie ustalone okoliczności przez Sąd meriti w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – apelujący zarzuca, że „wyliczenie dokonane przez firmę (...), jakoby w czasie użytkowania drukarek zużyto 50 tonerów, nie zostało zweryfikowane przez Sąd Karny, podczas gdy zużycie mogło być zdecydowanie większe” co nie może być ocenione inaczej niż polemika. Podkreślenia wymaga, że zawarte umowy najmu urządzeń i świadczenia usług serwisowych (k.9-19) określały maksymalne, dopuszczalne ilości kopii i wydruków A4 z urządzenia na dobę, miesiąc, a także wskazanie maksymalnej ilości kopii/wydruków z jednego opakowania tonera. Jest także bezsprzeczne, że każde z urządzeń posiadało wbudowany fabrycznie licznik, który pozwalał na ustalenie ilości i rodzaju wykonanych na danym urządzeniu kopii/wydruków, jak i ilości oraz rodzaju zużytych na urządzeniu tonerów. To w oparciu o odczyty liczników przeprowadzane kontrole w dniach 2 lutego 2016 r. oraz w dniu 1 marca 2016 r. przez serwis (...) Sp. z o.o. z udziałem w nich pracowników (...) Sp. z o.o. uzyskano dane stanowiące podstawę do wyliczeń nieprawidłowości oraz wielości nadwyżki pobranych tonerów w inkryminowanym okresie. Skarżący obrońca nie wykazał, by dowody stanowiące podstawę powyższych ustaleń zostały ocenione w niezgodzie z art. 7 k.p.k. Tym samym nie podważył skutecznie powyższych wyliczeń.
Nie może odnieść spodziewanego skutku podkreślanie przez skarżącego obrońcę, że oskarżony P. S. konsekwentnie nie przyznawał się do winy i wyjaśniał, iż nie tylko on miał dostęp do zgromadzonych tonerów, ale również inne osoby z firmy. Ponownego podkreślenia wymaga, że obrońca nie wskazuje na błędy w rozumowaniu Sądu I instancji i nie dowodzi naruszenia reguł poprawnego wnioskowania także przy ocenie dowodu z wyjaśnień oskarżonego, które w ocenie Sądu meriti nie mają waloru wiarygodności – lecz przedstawia własne oceny zachowania oskarżonego wynikające z jego wyjaśnień i na tej podstawie zdaje się wyprowadzać wnioski o powstaniu „niedających się usunąć wątpliwości”, które Sąd rozstrzygnął na niekorzyść oskarżonego. To, że skarżący przedstawia własne, odmienne od wyprowadzonych przez Sąd I instancji, wnioski ocenne materiału dowodowego nie oznacza, że tenże Sąd naruszył reguły poprawnego wnioskowania, przez co obraził normę wynikającą z art. 7 k.p.k., a w konsekwencji ustalił sprzeczny z rzeczywistością stan faktyczny, czy też by na gruncie tego dowodu doszło do obrazy art. 5§2 k.p.k.
Obrońca pomija także w swoim wywodzie, że w ramach umów o współpracy do obsługi umów najmu urządzeń i świadczenia usług serwisowych to wyłącznie oskarżony był zobowiązany do stałego nadzoru nad wynajętymi urządzeniami – w tym był wyznaczony jako osoba do kontaktu i to on wyłącznie zgłaszał spółce (...) Sp. z o.o. zapotrzebowanie na nowe tonery, dokonywał ich przyjęcia i potwierdzał ich odbiór. Równocześnie w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów brak jest podstaw do wysnucia teorii, by ktokolwiek inny poza P. S. wynosił z firmy (...) Sp. z o.o. zamówione przez niego tonery i wchodził do pomieszczenia, w którym były przechowywane. Powyższej oceny nie podważa argument podnoszony w apelacji, że „ nikt nie widział, aby P. S. wynosił tonery z terenu firmy”. Podobnie rzecz ma się z argumentacją zmierzającą do wykazania, iż załączone do akt faktury dokumentujące sprzedaż przez oskarżonego tonerów osobom trzecim tonerów nie mogą stanowić dowodu obciążającego oskarżonego - skoro nie zostały one podpisane przez oskarżonego, załączone zostały do akt sprawy dopiero w postępowaniu sądowym, a nadto nie zostało ustalone czy odbiorcy w nich wskazani rzeczywiście nabyli jakiekolwiek tonery od oskarżonego.
Do przedmiotowych kwestii odniósł się Sąd meriti w swoich rozważaniach oceniając zgromadzone w sprawie dowody i zachodzące pomiędzy nimi relacje (vide pkt 1.1. 1-6 uzasadnienia). Podzielając stanowisko Sądu I instancji dodatkowo wskazać należy, że nie jest ważne na jakim etapie postępowania pojawił się dany dowód, ważne jest czy prawidłowo jest on oceniony jako wiarygodny.
Równocześnie przypomnienia wymaga, że zgodnie z dyrektywami rządzącymi procesem karnym Sąd przeprowadza dowody (i to z urzędu, jak i na wniosek stron) oceniając ich
istotność dla ustaleń prawidłowego stanu faktycznego. Powyższe oznacza, że dowód istotny to taki, który jest zmierza do ustalenia istotnej dla wyrokowania okoliczności – a takimi niewątpliwie są treści wypełniające znamiona czynu zarzucanego, a następnie przypisanego w wyroku.
W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, że czynienie ustaleń przez Sąd meriti odnośnie odbiorców przywłaszczonych przez oskarżonego tonerów – było w realiach niniejszej sprawy zbędne, bowiem nie są to okoliczności istotne z punktu widzenia znamion czynu przypisanego oskarżonemu w wyroku.
Z pozycji obrońcy oskarżonego intencją było przede wszystkim osiągnięcie celu założonego we wniesionej skardze odwoławczej, tj. wywołanie przeświadczenia, że w sprawie istotnie istnieją wątpliwości w rozumieniu art. 5§2 k.p.k.
Niemniej takiego skutku argumentacja obrońcy nie może osiągnąć z przyczyn powyżej wskazanych. Skoro bowiem Sąd I instancji oceniając zebrany materiał dowodowy w zgodzie z art. 410 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. swoje stanowisko rzeczowo i obszernie uzasadnił - stanowczo wskazując, że które fakty i na podstawie jakich dowodów zostały udowodnione, a jakie fakty pozostały nieudowodnione, zaś skarżący powyższego w sposób skuteczny nie podważył trudno podnosić, że doszło w sprawie do obrazy art. 5§2 k.p.k. Wszak stosowanie art. 5 § 2 k.p.k. znajduje zastosowanie dopiero wtedy, gdy z zebranego materiału dowodowego wynikają różne wersje, a żadnej z nich nie daje się wyeliminować drogą dostępnej weryfikacji. Nie należą natomiast do nich wątpliwości związane z problemem oceny dowodów, a więc który z wzajemnie sprzecznych dowodów zasługuje na wiarę, a który tego waloru nie ma (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 2010 r., II KK 308/10) „Sytuacja równoznaczna z "nie dającymi się usunąć wątpliwościami" jest kategorią obiektywną w tym sensie, że zasady logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub nauki nie pozwalają ustalić określonego faktu. Nie ma to zatem nic wspólnego z subiektywnymi ocenami strony procesowej” (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 31 stycznia 2012 r., II AKa 403/11, LEX nr 1109536). „Dla oceny, czy został naruszony zakaz in dubio pro reo nie są miarodajne wątpliwości strony procesowej, ale jedynie to, czy sąd orzekający wątpliwości takie powziął i rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, albo czy w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć”.
Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi.
|
|
Przy orzekaniu o karze „obowiązkiem sądu jest orzeczenie wymiaru kary w taki sposób, by uzyskać efekt tzw. trafnej reakcji karnej, uwzględniając wszystkie z (…) dyrektyw sądowego wymiaru kary (vide przykładowo: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2017 r., III KK 381/17). Z kolei przepis art. 53 k.k. wskazuje, że obowiązujące w Kodeksie karnym dyrektywy sądowego wymiaru kary nie preferują żadnej z nich: stopnia winy, społecznej szkodliwości czynu, prewencji generalnej i indywidualnej. Innymi słowy obowiązkiem sądu jest orzeczenie kary w taki sposób, by uzyskać efekt kary adekwatnej i wystarczającej dolegliwości zadawanej sprawcy z powodu popełnienia przez niego przestępstwa, zdolnej do osiągnięcia jej celów. Przy podejmowaniu decyzji w tym przedmiocie należy mieć zatem na uwadze także dotychczasowy tryb życia sprawcy, w tym jego reakcję na poprzednio stosowane sankcje. (tak przykładowo: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2019 r., III KK 146/19).
W realiach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy ocenił, że stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego oskarżonemu z art. 284§1 k.k. w zw. z art. 12§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. w wyroku „jest bardzo wysoki”, co stanowi okoliczność obciążającą. Przedstawione szczegółowo przez Sąd meriti stanowisko w tym zakresie Sąd Odwoławczy co do zasady podziela. Nie budzą także większych zastrzeżeń oceny Sądu I instancji co do stopnia winy oskarżonego. Niewątpliwie również okolicznością niekorzystną dla oskarżonego jest fakt, że do tej pory nie tylko nie naprawił szkody wyrządzonej przestępstwem, ale także nie podjął w tym kierunku żadnych starań.
Niemniej w realiach przedmiotowej sprawy niewątpliwie jako okoliczność łagodzącą, przemawiającą za zmniejszeniem wymiaru orzeczonej wobec P. S. kary pozbawienia wolności, która pozwoli równocześnie na wymierzenie jej z warunkowym zawieszeniem wykonania potraktować należy nie tylko fakt dotychczasowej niekaralności oskarżonego – wszak człowieka już dojrzałego, bo urodz. w (...) r. – ale równie należy mieć na uwadze także jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy tryb życia. Izolacja sprawcy ma zapobiec ponownemu popełnieniu czynu zabronionego. Jeżeli właściwości i warunki osobiste sprawcy to uzasadniają można odstąpić od orzeczenia kary, która polegałaby na jej odbyciu w warunkach izolacji.
W ocenie Sądu odwoławczego uwzględnienie całokształtu okoliczności składających się na dyrektywy sądowego wymiaru kary przemawia w realiach niniejszej sprawy za uznaniem, że orzeczenie wobec P. S. kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania będzie wystarczające dla osiągnięcia celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa. Równocześnie orzeczonej wobec oskarżonego kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie można jednak postrzegać jako przejawu bezkarności sprawcy przestępstwa. Wyrok skazujący jest bowiem zinstytucjonalizowanym potępieniem oskarżonego za jego bezprawny czyn i stwierdzeniem jego winy. „Oddziaływanie wyroku skazującego nie ogranicza się do wykonania kary, ale również niesie za sobą ujemną ocenę zachowania sprawcy, która może obniżać do niego zaufanie we wspólnym środowisku społecznym. Jest to okoliczność, która wpływa na pozycję społeczną oskarżonego, wykluczenie towarzyskie, zwiększony krytycyzm wobec jego zachowań i deklaracji. Takie następstwa wyroku skazującego są z pewnością dotkliwe dla sprawcy czynu i będą mu utrudniać społeczne funkcjonowanie” (vide podobnie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 grudnia 2020 r., II AKa 262/19). Równocześnie perspektywa wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności winna oddziaływać na oskarżonego i skłaniać go do wykonania nałożonego obowiązku na podstawie art. 46§1 k.k., o który wnioskował pokrzywdzony. Obowiązek ten orzeczony w kwocie rekompensującej powstałą szkodę w pełnej wysokości, tj. w wysokości 444.460,50 zł przemawia za pozostawianiem oskarżonego na wolności, bo tylko wówczas realne jest jego spełnienie.
|