I KK 410/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 2 kwietnia 2025 r.
SSN Zbigniew Puszkarski (przewodniczący)
SSN Małgorzata Gierszon
SSN Eugeniusz Wildowicz (sprawozdawca)
Protokolant Mikołaj Żaboklicki
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Roberta Tarsalewskiego oraz
prokuratora Prokuratury Rejonowej w Świdnicy Grzegorza Pańków,
w sprawie J. C.
uniewinnionej od popełnienia czynu z art. 155 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 2 kwietnia 2025 r.,
kasacji wniesionej przez prokuratora na niekorzyść
od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy
z dnia 2 lipca 2024 r., sygn. akt IV Ka 287/24,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Świdnicy
z dnia 28 grudnia 2023 r., sygn. akt VI K 845/21,
uchyla zaskarżony wyrok i
Okręgowemu w Świdnicy do
postępowaniu odwoławczym.
przekazuje
ponownego
sprawę Sądowi
rozpoznania w
I KK 410/24
2
UZASADNIENIE
Prokurator oskarżył: 1) J. C. o to, że „w dniu 11 stycznia 2020 roku na drodze
krajowej numer [...] na wysokości K., woj. [...], będąc zobowiązaną jako pielęgniarka
zespołu transportu do opieki nad pacjentem, działając umyślnie w zamiarze
ewentualnym, naraziła pokrzywdzonego D. S. na bezpośrednie niebezpieczeństwo
utraty życia w ten sposób, że wykonując transport sanitarny pacjenta D. S. ze
Szpitala w D. na Oddział Neurochirurgiczny Szpitala w W., wbrew przepisowi art. 4
ust. 1 pkt 4 i art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 15.07.2011 r. o zawodach pielęgniarki i
położnej oraz § 4 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28.02.2017 r. w sprawie
rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i
rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez
zlecenia lekarskiego, jak również wbrew wskazaniom aktualnej wiedzy medycznej, w
tym wytycznym BTLS (Basic Trauma Life Support), posiadając specjalizację z
pielęgniarstwa ratunkowego, nie dołożyła należytej staranności w wykonywaniu
czynności medycznych nad będącym po urazie głowy pacjentem D. S., poprzez: brak
należytej oceny jego stanu, niewłaściwy dobór pozycji pacjenta w trakcie transportu,
brak należytej opieki medycznej nad pacjentem i brak monitorowania jego
parametrów życiowych, które to zaniechania polegały na pozostawieniu pacjenta
samego w części medycznej karetki transportowej, w pozycji siedzącej, bez nadzoru
medycznego, co doprowadziło do wydostania się pacjenta D. S. z jadącego
ambulansu i jego potrącenia przez prawidłowo poruszający się bus marki M. o
numerze rejestracyjnym […], którego kierujący nie miał możliwości uniknięcia
zderzenia, w wyniku czego nieumyślnie spowodowała obrażenia wielonarządowe
klatki piersiowej i brzucha D. S., skutkujące jego nagłą i gwałtowną śmiercią”, tj. o
przestępstwo z art. 160 § 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.; 2) D. B. o to,
że „w dniu 11 stycznia 2020 roku na terenie Szpitala w D., woj. [...], będąc
zobowiązanym jako lekarz Izby Przyjęć do opieki nad pacjentem, działając umyślnie
w zamiarze ewentualnym, naraził pokrzywdzonego D. S. na bezpośrednie
niebezpieczeństwo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że
wystawiając zlecenie transportu sanitarnego [...], nr karty drogowej: [...], pacjenta D.
S. na Oddział Neurochirurgiczny Szpitala w W., w celu jego konsultacji, wbrew
przepisowi art. 4 ustawy z dnia 05.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty,
I KK 410/24
3
jak również wbrew wskazaniom aktualnej wiedzy medycznej, w tym wytycznym BTLS
(Basic Trauma Life Support), nie dołożył należytej staranności, i w konsekwencji,
błędnie zakwalifikował będącego po urazie głowy pacjenta D. S. do transportu w
pozycji siedzącej, nie przewidując możliwych skutków tej formy transportu w postaci:
braku poprawy perfuzji mózgowej pacjenta, braku zabezpieczenia go przed
dodatkowymi urazami i braku możliwości monitorowania parametrów życiowych
pacjenta w przypadku wystąpienia u niego napadów drgawkowych, utraty
przytomności lub niewydolności krążeniowo-oddechowej, co zwiększyło
niebezpieczeństwo zdynamizowania stanu zagrożenia zdrowia, w którym pacjent się
znajdował, czym działał na szkodę pokrzywdzonego D. S.”, tj. o przestępstwo z art.
160 § 2 k.k.
Sąd Rejonowy w Świdnicy, wyrokiem z dnia 28 grudnia 2023 r., sygn. akt VI
K 845/21 orzekł następująco:
I. „oskarżoną J. C. uznaje za winną tego, że w dniu 11 stycznia 2020 roku, w D. oraz
pomiędzy D. a miejscowością K. na drodze krajowej nr [...], woj. [...], jako pielęgniarka
zespołu transportu sanitarnego, posiadająca specjalizację pielęgniarstwa
ratunkowego, będąc zobowiązaną do opieki nad przewożonym pacjentem D. S.,
działając nieumyślnie i nie zachowując należytej ostrożności w wykonaniu
obowiązków oraz dbałości o bezpieczeństwo, naraziła pokrzywdzonego na
bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
w ten sposób, iż znając stan zdrowia pacjenta związany z urazem głowy, wykonując
transport sanitarny celem konsultacji do Oddziału Neurochirurgicznego Szpitala w
W., pozostawiła pacjenta bez nadzoru w części medycznej karetki transportowej,
czym zaniechała bezpośredniej, bieżącej opieki oraz oceny sytuacji zdrowotnej
pokrzywdzonego poprzez bezpośrednią obserwację i monitorowanie podstawowych
paramentów życiowych w celu wykrycia i zapobieżenia zaburzeniom prowadzącym
do zachowań agresywnych i autodestrukcyjnych, co doprowadziło do wydostania się
D. S. z jadącej karetki na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd marki bus,
czym nieumyślnie spowodowała śmierć D. S., tj. występku art. 155 k.k. i za czyn ten
na podstawie tego przepisu, przy zastosowaniu przepisów obowiązujących w dacie
popełnienia czynu w związku z art. 4 § 1 kk, wymierza karę 1 (jednego) roku
pozbawienia wolności,
I KK 410/24
4
II. na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. i art. 70 § 1 k.k. wykonanie orzeczonej wobec
oskarżonej J. C. w punkcie I wyroku kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza
na okres próby 2 (dwóch) lat,
III. na podstawie art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązuje oskarżoną J. C. do pisemnego
informowania kuratora o przebiegu okresu próby co 6 (sześć) miesięcy licząc od
uprawomocnienia się wyroku,
IV. na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzeka od oskarżonej J. C. na rzecz R. S. kwotę 20
000 zł (dwudziestu tysięcy złotych) tytułem częściowego zadośćuczynienia,
V. oskarżonego D. B. uniewinnia od popełnienia czynu opisanego w pkt 2 części
wstępnej wyroku, tj. występku z art. 160 § 2 k.k.,
VI. na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. zwraca R. S. dowód rzeczowy w postaci czapki z
daszkiem, zarejestrowany pod nr [...],
VII. na podstawie art. 627 k.p.k. zasądza od oskarżonej J. C. na rzecz oskarżyciela
posiłkowego R. S. kwotę 1.848 zł (jeden tysiąc osiemset czterdzieści osiem złotych)
tytułem zwrotu kosztów ustanowienia jednego pełnomocnika w sprawie,
VIII. na podstawie art. 627 k.p.k. zasądza od oskarżonej J. C. na rzecz Skarbu
Państwa koszty sądowe w części, tj. wydatki postępowania w kwocie 9.509,56 zł
(dziewięć tysięcy pięćset dziewięć złotych i pięćdziesiąt sześć groszy) oraz wymierza
opłatę w wysokości 180 zł (stu osiemdziesięciu) złotych,
IX. na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. wydatki postępowania w pozostałej części
ponosi Skarb Państwa”.
Od tego wyroku apelacje wnieśli: prokurator na niekorzyść D. B. i obrońca J.
C..
Obrońca oskarżonej J. C. zarzucił wyrokowi:
1) „Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający
na przyjęciu, że oskarżona J. C. mogła przewidzieć, że pokrzywdzony D. S. w czasie
wykonywanego transportu sanitarnego, podczas jazdy karetką, mógł podjąć wobec
siebie działania autodestrukcyjne, w tym podjąć próbę opuszczenia karetki w czasie
jej jazdy, podczas gdy z żadnych wcześniej ujawnionych okoliczności, w tym stanu
zdrowia pacjenta, oceny lekarza zlecającego transport, jego zachowania ani
przyjętych procedur nie wynikało, że istnieje jakiekolwiek niebezpieczeństwo takiego
zachowania pacjenta.
I KK 410/24
5
2) Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na
przyjęciu, że zaniechanie oskarżonej polegające na tym, że pozostawiła pacjenta bez
nadzoru w części medycznej karetki transportowej, bez opieki medycznej,
doprowadziło do ‘wydostania się’ tego pacjenta na zewnątrz pojazdu i ostateczne
jego śmierci w wypadku drogowym, podczas gdy pomiędzy zaniechaniem
oskarżonej a skutkami działań pacjenta, w tym skutku śmiertelnego, nie zachodzi
bezpośredni związek przyczynowy.
3) Naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 4 k.p.k.,5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k.
art. 410 k.p.k. polegające na dokonaniu ustalenia, iż gdyby oskarżona J. C. w czasie
przewozu pacjenta przebywała razem z nim w pomieszczeniu medycznym karetki a
nie w kabinie kierowcy, to zapobiegłaby sytuacji, w której ten pacjent, samowolnie
odpiął zabezpieczający go pas bezpieczeństwa i otworzył drzwi tylne karetki,
podczas gdy brak jest jakiegokolwiek dowodu, na podstawie którego można byłoby
ustalić taki przebieg zdarzenia, przez co Sąd z niekorzyścią dla oskarżonej, w oparciu
tylko o przypuszczenia, przyjął wersję bardziej niekorzystną dla oskarżonej,
4) Naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 7 i 410 k.p.k. poprzez pominięcie
w dokonanej przez Sąd ocenie zebranego materiału dowodowego i w uzasadnieniu
wyroku istotnej części opinii zespołu biegłych Katedry Medycyny Sądowej
Uniwersytetu Medycznego w W. z 25.05.2023 roku, to jest tych wniosków, że
‘możliwość wyskoczenia przez pacjenta z jadącego pojazdu jest zdarzeniem trudnym
do przewidzenia, skrajnie nietypowym’, co mogło mieć wpływ na inną ocenę zamiaru
oskarżonej, której przypisano nieumyślność działania, ocenę możliwości
przewidywania skutku jej braku bezpośredniej obserwacji pacjenta podczas
transportu, ocenianej nawet z punktu widzenia osoby posiadające wyższe, niż
przeciętny człowiek kwalifikacje”.
W oparciu o powyższe wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie
oskarżonej od popełnienia zarzucanego jej czynu.
Sąd Okręgowy w Świdnicy, wyrokiem z dnia 2 lipca 20024 r., sygn. akt IV Ka
287/24, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił oskarżoną J. C. od
przypisanego jej czynu, a w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od tego wyroku wniósł prokurator, który zaskarżył go w stosunku do
J. C. w całości na jej niekorzyść i zarzucił:
I KK 410/24
6
„rażące naruszenie prawa materialnego, mające istotny wpływ na treść wyroku, tj.
art. 2 k.k. w zw. z art. 9 § 2 k.k. w zw. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 ust. 1 ustawy z
dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U.2024.814 t.j. z dnia
2024.05.29), poprzez jego błędne niezastosowanie do prawidłowo ustalonego stanu
faktycznego, polegające na wadliwej weryfikacji powiązania normatywnego
pomiędzy zaniechaniem przez oskarżoną nieustannej opieki i bezpośredniego
kontaktu z pacjentem a skutkiem w postaci śmierci pacjenta, a tym samym, wadliwej
weryfikacji podstaw obiektywnego przypisania skutku, wyrażające się w zaniechaniu
rozpoznania zakresu ciążących na oskarżonej jako pielęgniarce obowiązków i
skorelowanych z nim reguł ostrożności: dbałości o bezpieczeństwo pacjenta,
należytej staranności i przezorności oraz zaniechaniu określenia wzorca
normatywnego ‘dobrej’ pielęgniarki, z perspektywy którego oceniać należało
obiektywną przewidywalność wystąpienia skutku, co doprowadziło Sąd Odwoławczy
do zajęcia nieprawidłowego stanowiska, jakoby skutek w postaci śmierci pacjenta nie
był obiektywnie przewidywalny w stopniu znacznym, a w rezultacie, uniewinnienia
oskarżonej od popełnienia przypisanego jej przez Sąd 1 instancji przestępstwa z art.
155 k.k. podczas, gdy określenie wzorca normatywnego „dobrej” pielęgniarki
cechującej się wyższym od wymaganego w życiu codziennym stopniem staranności
i przezorności prowadzi do wniosku, iż „dobra” pielęgniarka miała w okolicznościach
sprawy możliwość przewidzenia, że ograniczenie kontaktu z transportowanym
karetką pacjentem do jego chwilowej obserwacji przez okienko grodzi uniemożliwi
zaobserwowanie ponownego wystąpienia zaburzeń świadomości u pacjenta, od
którego z uwagi na jego właściwości i stan zdrowia nie można było oczekiwać
racjonalnego zachowania oraz miała możliwość przewidzenia, że ponowne
wystąpienie u pacjenta braku orientacji co do miejsca, czasu i własnej osoby może
skutkować niezamierzonym przez niego wydostaniem się z jadącej karetki i śmiercią
pacjenta, wobec czego zachodziły warunki do obiektywnego przypisania oskarżonej
zarówno skutku w postaci bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu określonego w art. 160 § 2 k.k., jak i skutku
chronologicznie późniejszego w postaci śmierci określonego w art. 155 k.k.”
W konkluzji kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi
I KK 410/24
7
Okręgowemu w Świdnicy.
Obrońca oskarżonej w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie
jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja zasługuje na uwzględnienie. Podniesiony w niej zarzut rażącego
naruszenia przepisów prawa materialnego - art. 2 k.k., art. 9 § 2 k.k., art. 155 k.k.
oraz art. 11 ust. 1 ustawy z 15 lipca 2011 r o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.
U.2024.814 t.j.), poprzez ich błędne niezastosowanie, polegające na wadliwej
weryfikacji podstaw obiektywnego przypisania skutku, co wyrażało się w zaniechaniu
rozpoznania zakresu ciążących na oskarżonej jako pielęgniarce obowiązków i
skorelowanych z nim reguł ostrożności, co z kolei doprowadziło Sąd odwoławczy do
błędnego wniosku, jakoby skutek w postaci śmierci pacjenta nie był obiektywnie
przewidywalny w stopniu znacznym, okazał się bowiem zasadny.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że rozstrzygnięcie, czy
między czynem a powstałym skutkiem zachodzi związek normatywny, a więc, czy są
podstawy do przypisania tego uszczerbku na skutek istotnego zwiększenia prawnie
nieakceptowalnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego, należy nie do sfery
ustaleń faktycznych, ale do sfery decyzji, czy właściwie zastosowano prawo
materialne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2011 r., IV KK 187/11).
Podzielając ten pogląd, uznać należało, że skarżący, który wadliwej weryfikacji
podstaw obiektywnego przypisania skutku upatrywał w zaniechaniu rozstrzygnięcia
istnienia związku normatywnego pomiędzy zachowaniem oskarżonej a skutkiem w
postaci śmierci pokrzywdzonego, podniósł uchybienie należące do kategorii
naruszenia prawa materialnego a nie błędu w ustaleniach faktycznych. Nie ma też
wątpliwości, że w zaistniałym w sprawie układzie procesowym był on uprawniony do
postawienia w kasacji zarzutu rażącego naruszenia prawa materialnego.
Jednocześnie wskazać trzeba, że nie ma jednak powrotu do konstrukcji z aktu
oskarżenia i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonej również z art. 160 § 2 k.k., o co
skarżący – jak się zdaje - również zabiegał, bowiem Sąd I instancji przypisał
oskarżonej wyłącznie czyn z art. 155 k.k., a prokurator tego nie kwestionował, bo nie
wniósł apelacji na jej niekorzyść.
I KK 410/24
8
Przed przedstawieniem argumentacji świadczącej o zasadności tak
rozumianego zarzutu kasacji przypomnieć trzeba, że koniecznym warunkiem
odpowiedzialności karnej podmiotu za dokonanie przestępstwa materialnego jest
stwierdzenie, że był on sprawcą negatywnego skutku stanowiącego znamię typu
czynu zabronionego określonego w ustawie karnej. W przypadku przestępstw
materialnych dokonanych przez działanie o sprawstwie można mówić, gdy zostanie
wykazane, że bezprawne zachowanie konkretnej osoby pozostawało w związku
przyczynowym i w związku normatywnym z negatywnym skutkiem stanowiącym
znamię określonego typu czynu zabronionego. W przypadku przestępstw
materialnych dokonanych przez zaniechanie obiektywne przypisanie skutku
ogranicza się jedynie do płaszczyzny normatywnej. Bada się zatem m.in., czy
zachowanie sprawcy było bezprawne, a więc czy naruszyło określoną normę
sankcjonowaną. Stwierdzenie takiego naruszenia z kolei wymaga ustalenia, czy in
concreto sprawca swoim zachowaniem przełamał jedną z obowiązujących w danych
okolicznościach reguł postępowania z dobrem prawnym.
Ponieważ oskarżonej przypisano przestępstwo skutkowe z art. 155 k.k.
popełnione przez zaniechanie, powiązanie pomiędzy brakiem aktywności oskarżonej
a skutkiem w postaci śmierci pokrzywdzonego należało rozpatrywać wyłącznie na
płaszczyźnie normatywnej. Zaniechanie podjęcia aktywności w wymaganym
kierunku nie ma bowiem przymiotu przyczynowości, a zatem wywoływania
określonych zmian w rzeczywistości, co oznacza brak konieczności badania
płaszczyzny empirycznej między czynem sprawcy a skutkiem (por. T. Sroka.
Odpowiedzialność karna za niewłaściwe leczenie. Problematyka obiektywnego
przypisania skutku, Warszawa, 2013 s. 45 i n.).
Teoria obiektywnego przypisania skutku wskazuje na konieczność ustalenia
na płaszczyźnie normatywnej naruszenia reguł postępowania z dobrem prawnym
(reguł ostrożności wymaganych w danych okolicznościach) oraz tego, by zaistniały
przebieg przyczynowy prowadzący do skutku był obiektywnie przewidywalny, tj. aby
był rozpoznawalny (przewidywalny lub możliwy do przewidzenia) dla tzw. wzorca
normatywnego wyposażonego w adekwatną w danych warunkach wiedzę i
doświadczenie życiowe. Przy zaniechaniu (odmiennie niż przy działaniu, gdzie ten
I KK 410/24
9
przebieg ma być zainicjowany przez sprawcę, bądź sprawca ma aktywnie włączyć
się w istniejący łańcuch zdarzeń) przewidywalne musi być to, czy w określonym
układzie faktycznym bezprawne zaniechanie wypełnienia obowiązków doprowadzi
do zabronionego przez normę zwiększenia niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.
Przy czym, nie chodzi tu o jakiekolwiek naruszenie reguł postępowania, ale z uwagi
na funkcje prawa karnego materialnego o takie naruszenie, które w sposób
nieakceptowalny, karygodny i istotny zwiększa ryzyko wystąpienia skutku (zob.
wyrok Sąd Najwyższego z dnia 12 października 2016 r., V KK 153/16 i powołane tam
orzecznictwo). W orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie przyjmuje się bowiem, że
Prawnokarną odpowiedzialność za skutek uzasadnia jedynie takie przyczynienie się,
które w sposób istotny zwiększa ryzyko wystąpienia tego skutku. Dla przyjęcia
karygodnego charakteru przyczynienia się do powstania skutku, konieczne jest
ustalenie, że sprawca – niezależnie od innych warunków obiektywnego przypisania
skutku – zachowaniem swoim w sposób znaczący zwiększył ryzyko wystąpienia
skutku stanowiącego znamię typu czynu zabronionego, co najczęściej będzie można
wnioskować z faktu istotnego naruszenia reguł ostrożnego postępowania z dobrem
prawnym w danych warunkach (postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 15 lutego
2012 r., II KK 193/11).
Tymczasem, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd
odwoławczy zmieniając wyrok Sądu I instancji i uniewinniając oskarżoną od zarzutu
popełnienia czynu z art. 155 k.k. uznał, że jakkolwiek oskarżona powinna w czasie
transportu pacjenta do innego szpitala przebywać koło niego a nie w kabinie kierowcy,
to jednak nie wyczerpała ona znamion przypisanego jej czynu. A to dlatego, że
zachowanie pokrzywdzonego, który nagle wstał, otworzył drzwi karetki i wyskoczył
prosto pod jadący za karetką samochód było tak skrajnie nietypowe, że w praktyce
nie sposób było go przewidzieć. W każdym razie, prawdopodobieństwo przewidzenia
przez oskarżoną takiego zachowania pokrzywdzonego, było znikome. Dlatego też,
zdaniem Sądu Okręgowego, „nie miała zatem w rozpatrywanej sprawie miejsca
obiektywna przewidywalność znacznego a nie jakiegokolwiek stopnia
prawdopodobieństwa wystąpienia skutku, co jest szczególnie istotne w przypadku
przestępstw nieumyślnych”.
I KK 410/24
10
Rację ma skarżący, że takie stanowisko Sądu odwoławczego nie jest
prawidłowe. Przede wszystkim dlatego, że Sąd ten niesłusznie poprzestał na
zbadaniu czy zachowanie oskarżonej pozostawało w związku przyczynowym ze
skutkiem (co – jak wcześniej powiedziano - w przypadku przestępstw skutkowych
dokonanych przez zaniechanie w ogóle nie podlega badaniu, gdyż nauka o
obiektywnym przypisaniu odrzuca przyczynowość zaniechania – zob. np. Jacek
Giezek. Przyczynowość oraz przypisanie skutku w prawie karnym. Wrocław 1994),
natomiast nie podjął się wykazania na płaszczyźnie normatywnej powiązania między
zaniechaniem wykonania przez gwaranta nienastąpienia skutku obowiązku działania
celem ratowania dobra prawnego a zaistniałym skutkiem. Zaniechał więc
zastosowania wieloetapowego schematu przypisywania skutku oraz pominął te jego
elementy, które wymagały w tej sprawie określenia tzw. wzorca normatywnego i
rozstrzygnięcia z perspektywy tego wzorca o obiektywnej przewidywalności
wystąpienia skutku, a więc tego: 1) jaki był zakres obowiązków oskarżonej jako
gwaranta zdrowia przewożonego pacjenta, 2) czy naruszenie przez oskarżoną
obowiązujących ją reguł ostrożności zwiększyło niebezpieczeństwo dla zdrowia tego
pacjenta oraz 3) czy śmierć pacjenta stanowiła urzeczywistnienie stworzonego przez
oskarżoną niebezpieczeństwa.
Sąd odwoławczy nie rozpoznał więc ciążącego na oskarżonej prawnego,
szczególnego obowiązku zapobiegnięcia skutkowi, o którym mowa w art. 2 k.k.
Przepis ten wskazuje, że odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe
popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciąży prawny, szczególny
obowiązek zapobiegnięcia, a zatem znajdował się w pozycji gwaranta nienastąpienia
skutku. W odniesieniu do oskarżonej źródłem tego obowiązku był art. 11 ust. 1
ustawy z 15 lipca 2011 r o zawodach pielęgniarki i położnej. Przepis ten określa
sposób realizacji obowiązku opieki nad pacjentem stanowiąc, że pielęgniarka
wykonuje zawód z należytą starannością, zgodnie za zasadami etyki zawodowej,
poszanowaniem praw pacjenta, dbałością o jego bezpieczeństwo, wykorzystując
wskazania aktualnej wiedzy medycznej oraz pośrednictwo systemów
teleinformatycznych lub systemów łączności.
I KK 410/24
11
Obiektywną przewidywalność skutku należało więc rozpatrywać z
perspektywy wzorca normatywnego „dobrej” pielęgniarki, dla której zapewnienie
pacjentowi bezpieczeństwa jest kluczową zasadą w opiece medycznej i która
wykonuje swoje obowiązki ze starannością i przezornością w stopniu wyższym od
wymaganej w życiu codziennym.
Oskarżona przed rozpoczęciem transportu medycznego zapoznała się z
dokumentacją medyczną D. S., z której wynikało, że był on osobą silnie uzależnioną
od alkoholu, z zanikami kory mózgowej. W dniu zdarzenia był on niezorientowany co
do miejsca, czasu i własnej osoby. W trakcie wywiadu przeprowadzonego przez
lekarza dyżurnego w Szpitalu w D. był nielogiczny, zapominał, jak się nazywa i gdzie
mieszka. W badaniu tomografem stwierdzono u niego krwiak mózgu z ogniskiem
stłuczenia mózgu. Ponadto stwierdzono u niego hiponatremię, tj. stan obniżonego
poziomu sodu w surowicy krwi.
Ustalone zachowanie oskarżonej, która pozostawiła pacjenta o powyższych
właściwościach, u którego – jak wynika z dokumentacji medycznej - istniało ryzyko
rozwinięcia się zespołu majaczenia alkoholowego oraz wystąpienia zaburzeń
agresywnych lub autoagresywnych, bez bezpośredniego nadzoru, siadając w kabinie
kierowcy oddzielonej metalową ścianką, naruszało obowiązujące ją reguły
ostrożności: dbałości o pacjenta, należytej staranności i przezorności. Naruszenie
tych reguł ostrożności w okolicznościach sprawy zwiększyło stan zagrożenia zdrowia
pacjenta ponad akceptowalny poziom.
Oskarżona powinna zapewnić pacjentowi – od którego, z uwagi na
występujące zaburzenia świadomości, w tym brak orientacji co do miejsca, czasu i
własnej osoby nie można było oczekiwać racjonalności w trakcie transportu
sanitarnego do szpitala w W. – nieprzerwaną opiekę, poprzez jego nieustanną
obserwację i bezpośredni kontakt. Mogłaby wówczas – nie narażając siebie –
zapobiec niebezpieczeństwu dla pokrzywdzonego, jeśli nie powstrzymując go
fizycznie od odpięcia pasów, to podejmując próbę uspokojenia i alarmując kierowcę,
aby zjechał na pobocze i zatrzymał karetkę.
I KK 410/24
12
W rezultacie, zagrożenie dla życia i zdrowia pacjenta a następnie jego śmierć
w wyniku wydostania się przez niego z jadącej karetki, po ponownym wystąpieniu
zaburzeń świadomości (co trafnie ustalił Sąd odwoławczy, odrzucając jednocześnie
sugestię obrońcy oskarżonej o możliwości świadomego targnięcia się na własne
życie) stanowiło urzeczywistnienie tego niebezpieczeństwa, które stworzyła
oskarżona, gdyż zaniechała nieprzerwanej obserwacji i bezpośredniego kontaktu z
pacjentem.
„Dobra” pielęgniarka, cechująca się wyższym od wymaganego w życiu
codziennym stopniem staranności i przezorności miała w takich okolicznościach
możliwość przewidzenia, że ograniczenie kontaktu z pacjentem do jego chwilowej
obserwacji przez okienko uniemożliwi jej zaobserwowanie wystąpienia ponownego
zaburzenia świadomości u pacjenta.
W świetle powyższego, nie przesądzając czy oskarżona miała możliwość
przewidzenia również tego, że ponowne wystąpienie u pokrzywdzonego zaburzeń
świadomości może doprowadzić do niezamierzonego wydostania się z jadącej
karetki i śmierci pod kołami innego samochodu – pozostawiając tę kwestię na tym
etapie postępowania otwartą, która będzie przedmiotem pogłębionych rozważań
Sądu ponownie rozpoznającego sprawę, należało uznać za zasadny podniesiony w
kasacji zarzut rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego.
Dlatego Sąd Najwyższy, uznając ponadto, że naruszenie powołanych w
podstawie prawnej zarzutu kasacji przepisów miało istotny wpływ na treść
zaskarżonego wyroku, gdyż prowadziło do uwolnienia oskarżonej od
odpowiedzialności karnej za czyn z art. 155 k.k., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał
sprawę Sądowi Okręgowemu w Świdnicy do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
Sąd Okręgowy ponownie rozpoznając niniejszą sprawę będzie miał na
względzie powyższe uwagi i wskazania. Przedmiotem szczególnej uwagi będzie ta
ostatnia kwestia, która powinna zostać oceniona wszechstronnie, z uwzględnieniem
wszystkich relewantnych okoliczności i dowodów, w tym zwłaszcza opinii zespołu
biegłych medyków sądowych z Uniwersytetu Medycznego w W.. Biegli ci w wydanej
I KK 410/24
13
opinii, odpowiadając na trzecie pytanie wskazali, że „choć sama możliwość
wyskoczenia przez pacjenta z jadącego pojazdu jest zdarzeniem trudnym do
przewidzenia, skrajnie nietypowym”, to jednak „gdyby pielęgniarka znajdowała się
bezpośrednio przy D. S. to w razie wystąpienia zachowania o charakterze
autodestrukcyjnym, istniałaby możliwość zaobserwowania takich zachowań i
wdrożenia adekwatnych środków zapobiegawczych: próby uspokojenia czy
zastosowania przymusu bezpośredniego, np. w formie zatrzymania”. Sąd
odwoławczy rozstrzygając czy zachodzi związek normatywny między czynem
oskarżonej a skutkiem z art. 155 k.k. w postaci śmierci pokrzywdzonego będzie miał
na uwadze również powyższe stwierdzenia. Dopiero wówczas będzie możliwe
wydanie w sprawie prawidłowego rozstrzygnięcia.
Kierując się powyższym, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.
[J.J.]
[r.g.]
Małgorzata Gierszon Zbigniew Puszkarski Eugeniusz Wildowicz