I KK 386/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 16 grudnia 2025 r.
SSN Barbara Skoczkowska
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2025 r.
sprawy Ł.K.,
skazanego za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. i innych,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego,
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu,
z dnia 27 listopada 2024 r., sygn. akt XVII Ka 893/24,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu,
z dnia 11 kwietnia 2024 r., sygn. akt III K 699/17,
postanowił
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego Ł.K. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu wyrokiem z dnia 11
kwietnia 2024 r., sygn. akt III K 699/17, uznał oskarżonego Ł.K. za winnego
szczegółowo opisanego w wyroku przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 177
§ 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za które wymierzył mu karę 2 lat i 10 miesięcy
pozbawienia wolności, a ponadto orzekł na podstawie art. 42 § 1 k.k. zakaz
I KK 386/25
2
prowadzenia pojazdów mechanicznych wszelkiego rodzaju na okres 6 lat oraz
zadośćuczynienie na rzecz oskarżycielek posiłkowych oraz pokrzywdzonej.
Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego Sąd Okręgowy w Poznaniu
wyrokiem z dnia 27 listopada 2024 r., sygn. akt XVII Ka 893/24, zmienił zaskarżony
wyrok w zakresie opisu czynu, a ponadto obniżył karę pozbawienia wolności
wymierzoną oskarżonemu do wysokości roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a
środek karny obniżył do 4 lat, w pozostałym zakresie utrzymując zaskarżony wyrok
w mocy.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanego,
zaskarżając go w całości, zarzucając rażące naruszenie prawa procesowego, które
mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.:
„1) rażące naruszenie art. 7 k.p.k. w związku z art. 201 k.p.k. w związku z
art. 410 k.p.k. w związku z art. 437 § 2 k.p.k. w związku z art. 433 § 1 i 2
k.p.k. oraz w związku z art. 457 § 3 k.p.k. polegające na dokonaniu na etapie
postępowania apelacyjnego sprzecznej z zasadami prawidłowego
rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a także
wybiórczej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, ze szczególnym
uwzględnieniem dowodów z opinii biegłych z dziedziny rekonstrukcji
wypadków, poprzez:
a. bezpodstawne oraz nieuzasadnione zdyskredytowanie treści opinii
biegłych poprzez wybiórcze i arbitralne uwzględnienie wniosków z
opinii biegłych oraz całkowite pominięcie przy wyrokowaniu przez Sąd
II instancji treści opinii biegłych w zakresie, w którym biegli wskazywali
jednoznacznie, że w świetle zgromadzonego materiału dowodowego
niemożliwym jest ustalenie bezpośredniej przyczyny zjazdu pojazdu
prowadzonego przez oskarżonego na pas przeciwległy (zeznania
biegłego M.Ś. k. 1243 akt, zeznania biegłego R.Ł. k. 1242 akt),
co doprowadziło do błędnego uznania, że bezpośrednią przyczyną wypadku
było to, że oskarżony Ł.K. nie zachował bezpiecznej prędkości, która
pozwalałaby mu na bezpieczne dokonanie zmiany pasa ruchu i tym samym
doprowadził do utraty sterowności prowadzonego przez niego pojazdu, mimo
że w postępowaniu za pomocą wiedzy specjalistycznej biegłych nie
I KK 386/25
3
wykluczono, iż przyczyna zaistniałego wypadku mogła inna w tym, iż mogła
mieć ona źródło w awarii pojazdu;
2) rażące naruszenie art. 7 k.p.k. w związku z art. 410 k.p.k. w związku z
art. 437 § 2 k.p.k. w związku z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. oraz w związku z art.
457 § 3 k.p.k. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny
dowodów na etapie postępowania apelacyjnego w zakresie, w którym Sąd
uznał za niezasadne wskazane w pkt 2 apelacji zarzuty, poprzez które to
naruszenie doszło do błędnej bo dokonanej dowolnie, a nie swobodne,
oceny dowodu w postaci opinii biegłych A.P., R.Ł. i M.Ś. wyjaśnień
skazanego Ł.K., co doprowadziło do nieuprawnionego przyjęcia że
oskarżony Ł.K. wykonywał manewru zmiany pasa ruchu, w sytuacji, gdy z
zebranego materiału dowodowego okoliczność ta nie wynika, albowiem
oskarżony twierdził jedynie, że miał taki zamiar, a pozostały materiał
dowodowy, w tym w szczególności żaden z biegłych powołanych do sprawy
w badaniu i opiniowaniu sprawy nie potwierdził i nie stwierdził, że doszło do
wykonania takiego manewru przez skazanego;
3) rażące naruszenie art. 7 k.p.k. w związku z art. 410 k.p.k. w związku z
art. 437 § 2 k.p.k. w związku z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. oraz w związku z art.
457 § 3 k.p.k. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny
dowodów na etapie postępowania apelacyjnego w zakresie, w którym Sąd
uznał za wystarczające dla ustaleń faktycznych o bezpośredniej przyczynie
zaistnienia wypadku: - zeznania świadka P.P., który zeznał że zapytał
skazanego czy ten pamięta jak doszło do wypadku a ten odpowiedział, iż go
zarzuciło (k 335v), zeznania świadka M.K., który zeznał odnosząc się do
treści notatki służbowej z dnia 27 grudnia 2016 r. że na miejscu zastano
kierującego pojazdem m-ki M. i że z jego relacji wynikało, że do wypadku
mogły przyczynić się koleiny (k. 1007), mimo że tak uzyskane dowody
(zeznania) nie są kategoryczne i stanowią jedynie opis przekazu odczuć
skazanego w stanie stresu powypadkowego a nadto mają bezspornie formę
przypuszczającą i nie mogą stanowić, nawet w połączeniu z innymi
dowodami dotyczącymi występujących w dniu zdarzenia opadów czy
wiejącego wiatru i wreszcie występujących kolein na drodze o tym, że z cała
I KK 386/25
4
pewnością przyczyną wypadku było niezachowanie szczególnej ostrożności
przez oskarżonego przy zmianie pasa ruchu, co doprowadziło do wpadnięcia
w poślizg kierowanego przez niego pojazdu i tym samym utraty panowania
nad jego kierunkiem jazdy;
4) rażące naruszenie art. 452 § 1 i § 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z
art. 433 § 1 i § 2 oraz art. 457 § 3 k.p.k., poprzez niesłuszne oddalenie
wniosku dowodowego skazanego o przeprowadzenie dowodu z opinii
biegłego z dziedziny mechaniki pojazdów, rekonstrukcji wypadków
drogowych oraz pożarnictwa na okoliczność przyczyn samozapłonu pojazdu
skazanego, a tym samym celem ustalenia okoliczności dot. stanu
technicznego pojazdu przed wypadkiem, gdyż w związku z ustaleniami
możliwe jest ustalenie awarii pojazdu skazanego, co ograniczyło prawo do
obrony skazanego, gdyż doprowadziło do unicestwienia zasadnej inicjatywny
dowodowej w zakresie uszczegółowienia opinii biegłych ewidentnie
naruszając wspomnianą normę art. 452 § 2 k.p.k. która wyklucza oddalenie
wniosku dowodowego, jeżeli okoliczność, która ma być udowodniona, w
granicach rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy, ma istotne znaczenie
dla ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony”.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie wyroków
Sądu odwoławczego oraz Sądu I instancji i przekazanie sprawy Sądowi I
instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu
odwoławczego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego
rozpoznania.
W odpowiedzi na kasację Prokurator Rejonowy Poznań-Nowe Miasto
w Poznaniu wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Oczywista bezzasadność kasacji skutkowała jej oddaleniem na
posiedzeniu w trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k.
W pierwszej kolejności należy uznać, że skarżący swoje zarzuty
skierował do Sądu I instancji, a nie Sądu odwoławczego, bowiem podważył
ocenę dowodów dokonaną na etapie postępowania przed Sądem
Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu. Warto zwrócić
I KK 386/25
5
uwagę, że w kasacji obrońca zarzucił „wybiórczą ocenę zgromadzonych w
sprawie dowodów” w zakresie ustalenia przyczyny zjazdu na przeciwległy
pas pojazdu prowadzonego przez skazanego, w tym także co do wykonania
przez skazanego „manewru zmiany pasa”, a ponadto „naruszenie zasady
swobodnej oceny dowodów” w zakresie oceny zeznań świadków P.P. oraz
M.K. Rzecz jednak w tym, że w opisanym zakresie Sąd odwoławczy nie
oceniał zgromadzonych w sprawie dowodów. Wskazane przez obrońcę
okoliczności były przedmiotem oceny dokonanej przez Sąd I instancji, a Sąd
odwoławczy dokonywał kontroli instancyjnej w granicach zaskarżenia i
postawionych zarzutów (art. 433 § 1 k.p.k.). Wprawdzie Sąd odwoławczy
dokonał zmiany orzeczenia Sądu I instancji, ale jedynie w zakresie
prędkości, z jaką poruszał się skazany (na korzyść skazanego, skoro
wyeliminował ustalenie, że poruszał się on z prędkością przekraczającą
prędkość dopuszczalną), strony podmiotowej dotyczącej naruszenia zasad
bezpieczeństwa w ruchu (również na korzyść skazanego, skoro Sąd przyjął
naruszenie nieumyślnie w miejsce umyślnego) oraz wysokości kary i środka
karnego.
Nie powinno ujść uwadze, że kasacja jest przy tym środkiem
zaskarżenia, który strony mogą wnieść wyłącznie od wskazanych w art. 519
k.p.k. orzeczeń sądu odwoławczego. Z powyższego wynika, że zarzuty
kasacyjne powinny być kierowane przeciwko rozstrzygnięciu tego sądu, a nie
przeciwko orzeczeniu wydanemu w pierwszej instancji. Postawienie
zarzutów, w których skarżący twierdzi, że Sąd I instancji nieprawidłowo
ocenił dowody, ocenić trzeba jako niedopuszczalną próbę ponownej
weryfikacji orzeczenia sądu pierwszej instancji.
Zarzuty podniesione w kasacji pod adresem orzeczenia sądu a quo
podlegają rozważeniu przez sąd kasacyjny tylko więc w takim zakresie, w
jakim jest to nieodzowne dla należytego rozpoznania zarzutów stawianych
orzeczeniu sądu odwoławczego. Należy przy tym podkreślić, że dla
prawidłowego podniesienia zarzutu kasacyjnego nie wystarczy samo
stwierdzenie, że sąd odwoławczy określonego zarzutu nie rozpoznał (czym
naruszył art. 433 § 2 k.p.k.), tudzież nie rozważył go należycie (dopuszczając
I KK 386/25
6
się obrazy art. 457 § 3 k.p.k.), ale konieczne jest wykazanie, że przy
dokonywaniu kontroli odwoławczej uchybienie zaistniało w rzeczywistości, a
nadto opisanie na czym ono polegało i dlaczego stanowi tak rażące
naruszenie przepisów, że można je przyrównywać w swych skutkach do
uchybienia w postaci bezwzględnej podstawy odwoławczej (zob. np.
postanowienie SN z dnia 11 lipca 2025 r., sygn. akt III KK 329/25).
Z całą stanowczością należy jednak stwierdzić, że Sąd odwoławczy
nie tylko odniósł się do wszystkich postawionych w apelacji zarzutów, ale
również dokonał adekwatnej kontroli zarzutów, o czym świadczy
uzasadnienie zaskarżonego kasacją wyroku. Po pierwsze – w nawiązaniu do
pierwszego zarzutu kasacyjnego – nie powinno budzić wątpliwości
stanowisko Sądu odwoławczego co do przyczyny wypadku
samochodowego. Zasadnie Sąd odwoławczy wskazał, że biegli różnili się
między sobą co do szczegółowego przebiegu zdarzeń. Jednocześnie
„bezsporne było, że przyczyną zaistniałego wypadku drogowego był zjazd
samochodu m-ki M., kierowanego przez oskarżonego Ł.K., na pas
rozdzielający jezdnie, a następnie na przeciwległy pas ruchu”. Ponadto „ze
wszystkich opinii biegłych dołączonych do akt sprawy jednoznacznie
wynikało, że zarówno kierowca samochodu m-ki A., jak i kierowca
samochodu m-ki V. w żaden sposób nie przyczynili się do zaistnienia
przedmiotowego wypadku drogowego”.
Innymi słowy, wprawdzie niektóre okoliczności nie mogły zostać w
sprawie przesądzone, m.in. ze względu na fakt, że samochód, którym
poruszał się skazany, uległ niemal całkowitemu spaleniu, ale istotne fakty
ustalono ponad wszelką wątpliwość. Biegli jednoznacznie wskazali, że w
czasie, w którym doszło do wypadku, występowały trudne warunki
atmosferyczne, była to pora nocna, samochód skazanego był wyposażony w
opony letnie (choć wypadek wydarzył się pod koniec grudnia), a w trakcie
wykonywania manewru zmiany pasa ruchu samochód wpadł w poślizg.
Kontrola odwoławcza była zatem prawidłowa – w pełni uprawnione było
uznanie w sprawie, że to nieostrożny sposób jazdy skazanego
I KK 386/25
7
(niezachowanie ostrożności w trakcie manewru zmiany pasa) był jedyną
przyczyną wypadku.
Tymczasem sugestia skarżącego, że „przyczyna zaistniałego
wypadku mogła być inna w tym, iż mogła mieć ona źródło w awarii pojazdu”,
należy potraktować jako nic innego jak niedopuszczalną w postępowaniu
kasacyjnym próbę wzruszenia dokonanych ustaleń faktycznych. Warto
również spostrzec, że Sądy obu instancji szczegółowo odniosły się do
kwestii prawidłowości stanu technicznego pojazdu na moment rozpoczęcia
manewru zmiany pasa ruchu. Podobnie niedopuszczalne jest
kwestionowanie ustalenia faktycznego w zakresie dokonania przez
skazanego manewru zmiany pasa ruchu. Nadmienić należy jedynie, że Sąd
odwoławczy dokonał kontroli stosownego zarzutu apelacyjnego i uzasadnił
należycie, że z opinii biegłych, notatki służbowej funkcjonariusza policji,
zeznań świadka P.P., a także wyjaśnień skazanego, wynika to, że w
rzeczywistości manewr zmiany pasa ruchu był przez skazanego
podejmowany. Dodać wypada, że skarżący w kasacji w jakikolwiek sposób
nie wykazał, by okoliczność ta (wykonanie manewru lub jedynie zamiar
wykonania manewru) ma jakikolwiek wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (poza
sugestią, że do utracenia panowania nad samochodem doszło w wyniku
awarii pojazdu). Jednocześnie warto zauważyć – o czym nie wspomina
skarżący – że Sąd I instancji uznał zeznania M.K. za niemające znaczenia
dla ustalenia stanu faktycznego i nieprzydatne dla merytorycznego
rozpoznania sprawy (s. 13 uzasadnienia wyroku Sądu I instancji).
W sprawie nie doszło ponadto do naruszenia art. 452 § 1 i 2 k.p.k.
Oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na
okoliczność stanu technicznego pojazdu przed wypadkiem było zasadne.
Złożenie na tym etapie postępowania przedmiotowego wniosku
dowodowego należało uznać za spóźnione. Kwestia stanu technicznego
samochodu, którym kierował skazany, była bowiem przedmiotem oceny od
samego początku postępowania w sprawie. Nie istniały jakiekolwiek
przeszkody, by wniosek ten był złożony w postępowaniu przed Sądem I
I KK 386/25
8
instancji, co wyklucza możliwość kwestionowania rozstrzygnięcia Sadu
odwoławczego o oddaleniu wniosku dowodowego.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 636 § 1 k.p.k.
Mając powyższe na uwadze orzeczono jak na wstępie.
[WB]
[r.g.]