|
Zarzuty apelujących w przeważającej części uznano za zasadne.
Jednakże przechodząc w pierwszej kolejności do tych, dotyczących obrazy art. 306 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Ordynacja podatkowa (Dz.U. 2020.1325), zgłoszonych zarówno przez oskarżonego, jak i jego obrońcę, należy wskazać, że A. S., będący radcą prawnym Urzędu Celnego w B. zobowiązanym do przestrzegania tajemnicy skarbowej, nie dopełnił obowiązku jej zachowania w ten sposób, że w rozmowie telefonicznej ujawnił przedsiębiorcy M. M. informację zawartą w Systemie Przemieszczania oraz Nadzoru (...) Akcyzowych (...), dotyczącą przemieszczania towaru w procedurze zawieszenia akcyzy, a zatem wyczerpał znamiona owego przepisu. Zarzuty odnoszące się do powyższego, Sąd Okręgowy uznał za niezasadne.
Rzecz bowiem w tym, że wbrew twierdzeniom apelujących, informacja zawarta w systemie (...) dotycząca przemieszczania towaru w procedurze zawieszenia akcyzy, udzielona przez oskarżonego M. M., stanowi tajemnicę skarbową. Artykuł 293 – Ordynacji podatkowej normuje zakres tajemnicy skarbowej, która stanowi szczególny rodzaj ustawowo chronionej tajemnicy. Jej istota sprowadza się do wyłączenia jawności danych zawartych w dokumentach, będących w posiadaniu organów podatkowych. Cele te, są realizowane poprzez odpowiednie ustalenie zakresu udostępnianych informacji i określenie zasad dostępu do danych objętych tą tajemnicą na podstawie Ordynacji podatkowej. Natomiast na podstawie § 2 omawianego artykułu, tajemnicą skarbową objęto także wszelkie informacje pozyskiwane i gromadzone przez organy podatkowe, w tym dane zawarte w informacjach podatkowych przekazywanych organom podatkowym przez podmioty inne niż podatnicy, płatnicy i inkasenci, aktach dokumentujących czynności sprawdzające, aktach postępowania podatkowego, kontroli podatkowej, kontroli celno – skarbowej oraz aktach postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe, czy dokumentacji rachunkowej organu podatkowego.
Tajemnica skarbowa rozciąga się na informacje uzyskane przez organy Krajowej Administracji Skarbowej z banków oraz z innych źródeł niż te, wymienione w art. 293 § 1 lub w § 2 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Zakres podmiotowy źródeł dla tego typu danych nie został bowiem zamknięty, z uwagi na treść art. 293 § 2 pkt 5 Ordynacji podatkowej, a definicja „innych źródeł” jest szeroka. Tym samym, ochronie prawnej podlegać będą dane uzyskane przez organy KAS nie tylko od banków, ale także od innych podmiotów, w tym między innymi NIK, czy instytucji finansowych innych niż banki.
Ustawodawca nie sprecyzował ściśle zakresu przedmiotowego powyższej regulacji. We wspomnianym przepisie mowa bowiem po prostu o informacjach. Z uwagi na cel tajemnicy skarbowej należy jednak przyjąć, iż chodzi tu o dane pozyskiwane w związku ze sprawowaniem przez organy KAS funkcji organu podatkowego.
Należy w tym miejscu odnieść się do zmiany, jaka nastąpiła w Ordynacji podatkowej ustawą z dnia 27 października 2017 roku o zmianie ustawy – Ordynacja podatkowa (Dz.U. 2017.2169), która weszła w życie w dniu 25 grudnia 2017 roku, na którą powołują się apelujący. Dodano wówczas do art. 293 ustawy - § 3, który wymienia sytuacje, w których regulacje dotyczące tajemnicy skarbowej nie mają zastosowania. Otóż, nie obejmują one przypadku udostępniania kontrahentowi podatnika prowadzącego działalność gospodarczą informacji o:
- niezłożeniu lub złożeniu przez podatnika deklaracji lub innego dokumentu, do których złożenia był obowiązany na podstawie przepisów ustaw podatkowych,
- nieujęciu lub ujęciu przez podatnika w złożonej deklaracji lub złożonym innym dokumencie zdarzeń, do których ujęcia był obowiązany na podstawie przepisów ustaw podatkowych,
- zaleganiu lub niezaleganiu przez podatnika w podatkach wynikających z deklaracji lub innego dokumentu, składanych na podstawie przepisów ustaw podatkowych.
Tego typu dane są zatem aktualnie pozyskiwane przez podmioty gospodarcze przede wszystkim w celu weryfikacji statusu podatkowego kontrahenta oraz sposobu wywiązania się przez niego z obowiązków podatkowych.
Powyższe, nie dotyczy jednakże zaistniałej sytuacji objętej niniejszym postępowaniem. Wszak uprawnienie to dotyczy konkretnej osoby, w konkretnej sytuacji, gdzie kontrahent składa odpowiedni wniosek o udzielenie informacji. Oskarżony natomiast znacznie „skrócił” ową urzędową procedurę. Zatem wskazana zmiana nie depenalizuje zachowania A. S..
Rzecz bowiem w tym, że ujawnienie tajemnicy skarbowej nadal pozostaje czynem zabronionym, a wydanie kontrahentowi wskazanej w powołanych przepisach informacji, jest dopuszczalne, jednakże przy zachowaniu procedury z art. 306ia oraz przepisów wykonawczych wydanych zgodnie z delegacją art. 306j Ordynacji podatkowej, a nie w sposób, w jaki uczynił to oskarżony.
Sąd odwoławczy kategorycznie zatem stwierdza, że informacja przekazana przez A. S. stanowiła tajemnicę skarbową i ewidentnie doszło do jej ujawnienia, a nie jakby tego chcieli skarżący – jedynie potwierdzenia. Prawdą jest, że M. M. posiadał już pewną wiedzę w przedmiotowym zakresie, jednakże nie znał on uprzednio treści zapisu w systemie (...), do którego nie posiadał dostępu.
Przechodząc natomiast do pojęcia „ujawnienia”, należy wskazać, iż jest ono szerokie. Może być nim to, co nazywamy - zdradą tajemnicy, wyjawieniem tajemnicy, udzieleniem komuś wiadomości stanowiącej tajemnicę, zakomunikowaniem wiadomości, jej rozpowszechnianiem, rozgłoszeniem, udostępnieniem komuś, opublikowaniem itp. W omawianym pojęciu mieszczą się różne sposoby działania sprawcy, takie jak wypowiedź ustna, udostępnienie pisma zawierającego tajemnicę, okazanie dokumentu lub przedmiotu, zamieszczone w środkach przekazu (np. telefon, faks). Ujawnienie informacji może nastąpić również przy użyciu komputera, np. przez nadanie jej pocztą elektroniczną, przy wykorzystaniu Internetu. Ujawnienie oznacza bowiem czynienie jawnym tego, co dotąd jawne nie było. Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że i to znamię czynu z art. 306 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku zostało przez A. S. jego działaniem wyczerpane. Sąd Rejonowy nie dopuścił się zatem w tym przedmiocie błędu w ustaleniach faktycznych.
Należy natomiast zgodzić się z obrońcą, iż kwalifikacja zachowania oskarżonego z art. 231 § 2 k.k., nie jest uzasadniona. Przepis ten, w § 1 wprowadza odpowiedzialność karną funkcjonariusza publicznego, który przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Z kolei § 2, wprowadza typ kwalifikowany, zaostrzając odpowiedzialność karną sprawcy, w związku z działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Co prawda rzeczywiście oskarżony nie dopełnił swoich obowiązków, już chociażby przez niedochowanie tajemnicy skarbowej, a zakres jego obowiązków nie uprawniał go do udzielenia przedmiotowych informacji, nadto nie posiadał on osobiście dostępu do systemu (...), jednakże w niniejszym przypadku konieczne jest skonkretyzowanie interesu, na szkodę którego miał działać oskarżony. W niniejszym przypadku nie sposób natomiast stwierdzić, by zachowanie A. S. było działaniem na szkodę interesu prywatnego, jak też publicznego. Wszak przekazana informacja potwierdziła jedynie pozycję spółki (...), jako wiarygodnego partnera handlowego. Natomiast sprawdzenie jej wiarygodności zapobiegało ewentualnym nieuczciwym praktykom związanym z uchylaniem się od opodatkowania. Z pewnością w interesie publicznym jest zachowanie jasności i przejrzystości obrotu gospodarczego, a tu między innymi uchronienie kontrahentów przed niekorzystnymi transakcjami, a Skarb Państwa przed ewentualnym uchylaniem się od danin publicznych. Jakakolwiek niezgodność byłaby natomiast zgłoszona, co wyklucza działanie na szkodę, a wręcz przeciwnie jawi się jako działanie na korzyść interesu publicznego.
Nie sposób w tym względzie nie wspomnieć o zeznaniach złożonych przez R. W., prawidłowo ocenionych przez Sąd Rejonowy, który był przełożonym oskarżonego oraz Dyrektorem Izby Celnej, który to działania A. S., a zatem ujawnienia przedmiotowej informacji, nie postrzegał jako mającego wpływ na wiarygodność instytucji, którą reprezentował (k. 999v). Urząd Celny w B. nie doznał żadnego uszczerbku w funkcjonowaniu i postrzeganiu jej przez obywateli.
Nie sposób nadto uznać, aby oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Jak sam wskazał w swoich wyjaśnieniach z dnia 11 grudnia 2020 roku, to M. M. zależało, aby oskarżony prowadził jego obsługę prawną, posiadał on bowiem opinię dobrego radcy w sprawach gospodarczych. Oświadczył wówczas, że wykonana czynność nie przełożyła się w żadnej mierze na jego wynagrodzenie (k. 996v), a stanowiła jedynie przysługę dla klienta. Niedopuszczalne jest tu zatem domniemanie poczynione przez sąd I instancji, że oskarżony chciał się pokazać w „lepszym świetle”.
Zgodnie z zarzutami apelacji, powyższych okoliczności nie sposób wywieść z żadnego z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Wręcz przeciwnie, z zeznań M. M. złożonych w dniu 11 grudnia 2020 roku wynika, iż udzielenie przedmiotowej informacji przez A. S., nie było dla niego wyznacznikiem współpracy, bowiem trwała ona już od kilku lat i to on zabiegał o tą współpracę. Żadna ze stron nie odniosła w tej sytuacji korzyści majątkowej i była to „czysto koleżeńska pomoc” (k. 999 – 999v).
Nie sposób zatem uzasadnić przyjęcia przez Sąd Rejonowy działania oskarżonego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wykazania się przed mocodawcą w celu dowiedzenia swojej przydatności, a co za tym idzie kontynuowania współpracy i uzyskania wpływów finansowych. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a tu w szczególności z powyżej powołanych zeznań, które zostały wbrew twierdzeniom obrońcy prawidłowo ocenione przez sąd meriti, nie wynika bowiem, aby A. S. musiał zabiegać o współpracę z M. M.. Ponadto, omawiana współpraca, nie stanowiła bynajmniej jedynego źródła dochodu oskarżonego.
Zatem Sąd Rejonowy wyciągnął nieprawidłowe wnioski z zasadnie uznanego za wiarygodny materiału dowodowego, a jego twierdzenia co do powyższych okoliczności nie znajdują oparcia w tym zgromadzonym w aktach sprawy. W tym względzie Sąd Okręgowy zgadza się z zrzutem obrońcy, iż Sąd Rejonowy nie wykazał na jakich w tej mierze oparł się dowodach.
Dlatego też zarzut obrazy art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. należy uznać za częściowo zasady, choć nie w zakresie w jakim apelujący podaje, że sąd nie wskazał jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach oraz wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku.
Zachowanie A. S. wyczerpało zatem znamiona art. 306 § 1 ustawy – Ordynacja podatkowa. Dokonując jednakże kompleksowej oceny okoliczności sprawy, Sąd odwoławczy zgodnie z wnioskiem obrońcy oskarżonego uznał znikomą społeczną szkodliwość czynu.
Uzasadniając powyższą decyzję należy przypomnieć, że stopień społecznej szkodliwości czynu jest jego immanentną cechą, która pozwala na odróżnienie czynów błahych od poważnych i uznanie za przestępstwo tylko takich, które faktycznie i realnie szkodzą określonym dobrom jednostki, bądź dobru społecznemu. Ta zmienna cecha czynu, który formalnie wyczerpuje wszystkie znamiona danego typu czynu zabronionego, podlega indywidualnemu stopniowaniu i w zależności od konkretnych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych, może być bądź to znikoma, nieznaczna, bądź też wysoka. Natomiast katalog tych okoliczności wyznaczających stopień społecznej szkodliwości czynu, ma charakter zamknięty i został przez ustawodawcę zebrany w treści art. 115 § 2 k.k.
W myśl powyższego przepisu, przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu, sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej, lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Przesłanki te stanowiły podstawę do przyjęcia przez Sąd Okręgowy znikomej społecznej szkodliwości czynu w sprawie niniejszej.
Sąd odwoławczy miał bowiem na względzie, iż zachowanie oskarżonego stanowiło swoiste sprawdzenie legalności pochodzenia towaru i zachowania procedur podatkowych, a zatem w istocie stanowiło działanie na korzyść, bowiem zapobiegało ewentualnym praktykom uchylania się od opodatkowania. A. S. składając wyjaśnienia w dniu 11 grudnia 2020 roku wskazał, że gdyby okazało się, że sprawdzane dane zawarte w dokumentach, w posiadaniu których pozostawał M. M., są spreparowane, bądź podrobione, to osobiście zawiadomiłby organy ścigania. Podobnie byłoby, gdyby osoba, która sprawdzała dla oskarżonego przedmiotowe informacje w systemie - J. A., dopatrzyła się nieprawidłowości (k. 996v). Należy przy tym również dodać, że przedmiotowe zdarzenie miało charakter incydentalny.
Nie bez znaczenia pozostaje stanowisko Dyrektora Izby Celnej w B. – R. W., o czym była już mowa powyżej, a mianowicie, iż ujawnienie informacji przez A. S., nie wpłynęło na wiarygodność instytucji, ani nie naruszyło jej dobrego imienia.
Należy tu także wskazać, że M. M. dysponował dokumentami świadczącymi o dokonanym przemieszczaniu oleju napędowego w systemie (...) (k. 717 - 721), jednakże co należy podkreślić - z uwagi na powyższe wywody - nie jest to tożsame z posiadaniem przedmiotowych informacji od oskarżonego, aczkolwiek z pewnością wpływa na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu.
Nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, o czym była także mowa powyżej, że nowelą Ordynacji podatkowej z 27 października 2017 roku zezwolono na ujawnianie informacji związanych z działalnością gospodarczą kontrahenta podatnika, w tym takich jak objęte niniejszym postępowaniem, a zatem - z omówionymi już powyżej zastrzeżeniami w tym przedmiocie - stwierdzić należy, że skoro ustawodawca postanowił ustanowić procedurę legalnego uzyskiwania danych informacji, to z pewnością istotnie zmniejsza to stopień społecznej szkodliwości czynu. Bowiem na dzień orzekania w niniejszej sprawie, M. M. miał prawo do uzyskania informacji o swoim kontrahencie, jednakże nie w sposób w jaki odbyło się to w niniejszym przypadku.
Reasumując, o znikomej społecznej szkodliwości czynu zarzucanego oskarżonemu, przesądziła kompleksowa ocena zarówno przedmiotowych, jak i podmiotowych przesłanek jej wartościowania.
|