|
Zarzuty postawione w apelacji, tak co do obrazy art. 7 kpk , art. 410 kpk i 92 kpk, jak i błędu w ustaleniach faktycznych były zasadne.
Na wstępie należy przypomnieć, że przestępstwo przywłaszczenia jest przestępstwem umyślnym. Charakteryzuje je zamiar bezpośredni o szczególnym zabarwieniu, którego treścią jest cel przywłaszczenia. Cel przywłaszczenia oznacza dążenie do definitywnego pozbawienia osoby uprawnionej określonej rzeczy ruchomej lub prawa (por. wyrok SN z 27.07.2016 r., V KK 7/16, LEX nr 2080109, cyt. w Komentarzu do Kodeksu Karnego pod red Violetty Konarskiej-Wrzosek , opubl. WKP 2020). O zamiarze przywłaszczenia może świadczyć zaprzeczanie wobec właściciela, że rzecz ruchomą posiada, zapewnianie go o zgubieniu rzeczy, o tym, że ktoś ją ukradł, a więc wywoływanie u właściciela mylnego wyobrażenia, że sprawca rzeczy ruchomej już nie posiada (wyrok SA w Szczecinie z 12.06.2014 r., II AKa 101/14, LEX nr 1506290). Czynność sprawcza przestępstw z art. 284 § 1 i 2 k.k. odzwierciedla cel sprawcy, który sprowadza się do nieodwracalnego pozbawienia innej osoby mienia i uczynienia z niego swojej własności (wyrok SN z 6 maja 2004 r., V KK 316/03, OSNKW 2004, nr 7-8, poz. 70, wyrok SN z 3 października 2005 r., V KK 15/05, baza orzeczeń SN Supremus).
Odnosząc treść ww judykatów do okoliczności wynikających ze wszystkich zgromadzonych dowodów, to należy uznać, że wymowa tych dowodów nie przekonuje by oskarżona swoim zachowaniem wyczerpała znamiona czynu jej przypisanego, kwalifikowanego z art. 284§1kk.
Odnośnie zarzutu obrazy art. 7 kpk , art. 410 kpk i 92 kpk , to należy zauważyć, że co prawda przedmiotem rozważań zaprezentowanych przez sąd rejonowy w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku były przeprowadzone dowody, ale sąd ten dokonał wadliwej oceny okoliczności wynikających z tych dowodów lub – mimo obowiązku z art. 92 kpk- pewnych okoliczności nie dostrzegł, a w konsekwencji mylnie przyjął, że oskarżona przywłaszczyła sobie w okresie od 16 stycznia 2020r. do 20 lutego 2020r. odkurzacz i laptop, co stanowi czyn z art. 284§1kk.
Bowiem bezsporne jest to, że w dniu 15 stycznia 2020r. oskarżona została zwolniona „dyscyplinarnie” i że też tego dnia komisja, w której skład wchodził świadek D. K., sporządziła protokół zabezpieczenia dokumentacji i nośników elektronicznych będących w dyspozycji Dyrektora Biblioteki we F. tj. oskarżonej, a zabezpieczenie to dot. pomieszczeń ww biblioteki. Bezspornym jest też i to, co wynika z zeznań A. W. (1), J. K. (1), wyjaśnień oskarżonej, częściowo zeznań J. K. i Z.B., że poza siedzibą biblioteki znajdowały się jeszcze inne przedmioty należące do ww biblioteki tj. laptop L., odkurzacz K. i drewniany stolik; stolik znajdował się w zakładzie Z.B. w naprawie reklamacyjnej, a odkurzacz K. i laptop w domu oskarżonej. Przy czym odkurzacz K. oskarżona zabrała do domu by naprawił go J. K. (1), a laptop oskarżona zabierała do domu by wykonać na nim pracę, której nie zdołała wykonać w godzinach pracy.
Przy czym ze spójnych ze sobą dowodów, które zasługują na wiarygodność, w postaci: zeznań J. K. (1), dokumentacji medycznej i twierdzeń samej oskarżonej wynika, że zwolnienie dyscyplinarne było dla oskarżonej szokiem, że spowodowało u niej załamanie nerwowe, problemy ze snem, płaczliwość, roztrzęsienie, co skutkowało zapisaniem jej w dniu 20 stycznia 2020r. przez lekarza psychiatrę leków, w tym na uspokojenie (hydroksyzyna). Taki zaś stan oskarżonej- czemu sąd I instancji nie nadał wystarczającego znaczenia- pozwalał na logiczne i uprawnione w świetle doświadczenia życiowego wnioskowanie, że zwolniona „dyscyplinarnie” oskarżona faktycznie była takim zwolnieniem załamana i z tej przyczyny nie zwróciła po zwolnieniu jej przedmiotów w postaci laptopa, odkurzacza i stolika. Co prawda oskarżona po zwolnieniu złożyła w dniu 5 lutego 2020r. (datowany na 4 lutego 2020r.) pozew do sądu pracy, ale nie można z tego faktu wywodzić, że była w dobrej kondycji psychicznej i że skoro złożyła taki pozew to mogła też zwrócić ( wcześniej niż 21 lutego 2020r.) do biblioteki laptopa,
odkurzacz i stolik. Bowiem wczytując się w treść rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z 15.01.2020r., to należy zauważyć, że z dokumentu tego wynika pouczenie o możliwości wniesienia odwołania od tego rozwiązania umowy o pracę w terminie 21 dni. Stąd złożenie przez oskarżoną pozwu o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę w dniu 5 lutego 2020r. wynikało z potrzeby dokonania tej czynności w terminie wynikającym z pouczenia. Ponadto należy zgodzić się z obrońcą, że treść tego dokumentu sugeruje, że oskarżona korzystała z pomocy fachowca,prawnika przy sporządzaniu tego pozwu. Nie można więc okoliczności dot. pozwu złożonego w sądzie 5 lutego 2020r. nadawać takiego znaczenia by wywodzić z niej, że oskarżona nie była zbyt załamana zwolnieniem z pracy i że skoro złożyła taki pozew to mogła też zwrócić wcześniej niż 21 lutego 2020r. laptopa, odkurzacz i stolik. Z dokumentacji lekarskiej wynika bowiem, że w okresie po zwolnieniu oskarżona skarżyła się na problemy w pracy a wobec tego nasuwa się logiczny wniosek, że oskarżona przeżywała – co potwierdził też świadek J. K.-zwolnienie „dyscyplinarne” po wielu latach pracy i że to było pierwszoplanową okolicznością, którą wtedy przeżywała, na której była skupiona, co spowodowało też sporządzenie i wniesienie do sądu pracy w terminie pozwu o odszkodowanie. Natomiast w świetle doświadczenia życiowego można przyjąć, że inne kwestie nie były w tamtym czasie dla oskarżonej tak ważne i uznać, że skupienie się oskarżonej na zwolnieniu z pracy było powodem, który usprawiedliwiał fakt niezwrócenia w okresie ponad miesiąca od zwolnienia przedmiotów należących do biblioteki, które znajdowały się poza biblioteką.
Natomiast gdy A. W. (1) napisała do oskarżonej 20 lutego 2020r. o zwrot rzeczy, to oskarżona następnego dnia po tej wiadomości i po tym jak odebrała stolik po wykonanej naprawie, to zwróciła do biblioteki laptopa, odkurzacz i stolik. To zaś, że domagała się pokwitowania zwrotu tych rzeczy, było jak najbardziej uzasadnione w świetle czynności zwrotu i tego by udokumentować taką czynność. W tym miejscu należy zauważyć, że przecież dokumentacja medyczna czy zeznania J. K., nie wskazywały na brak poczytalności oskarżonej, stąd gdy oddała ona rzeczy o których zwrocie jej przypomniano, to poprosiła o udokumentowanie tej czynności, co uzyskała. Przy czym samo domaganie się pokwitowania zwrotu laptopa, odkurzacza i stolika nie może świadczyć o tym, że oskarżona – wbrew zapisom z dokumentacji medycznej- była w doskonałej kondycji psychicznej, a skoro chciała pokwitowania, to świadczyło o przywłaszczeniu przez nia rzeczy, których nie oddała wcześniej.
W tym miejscu należy zauważyć, że pierwotnie zarzut z a/o dot. przywłaszczenia przez oskarżoną laptopa, odkurzacza i stolika. Natomiast sąd I instancji w pkt. I zaskarżonego wyroku i w pisemnym uzasadnieniu wyroku stwierdził przywłaszczenie tylko dwóch przedmiotów tj. laptopa i odkurzacza, przy czym w pisemnym uzasadnieniu wyroku nie wskazał powodów takiego postąpienia, chociaż zaznaczył, że gdyby oskarżona nie miała zamiaru przywłaszczenia, to powinna zakomunikować po zwolnieniu o tym, gdzie niezwrócone rzeczy się znajdują, co dotyczyło przecież też stolika, który znajdował się- podobnie jak laptop i odkurzacz- poza biblioteką bo był w reklamacji, a który ostatecznie – bez wskazania w pisemnym uzasadnieniu wyroku powodu takiego postąpienia-nie znalazł się jako składnik mienia przywłaszczonego w opisie czynu z pkt. I wyroku, chociaż oskarżona po zwolnieniu również nie „rozliczyła się” ze stolika, a brak takiego „rozliczenia” dot. rzeczy należącej do biblioteki, sąd I instancji uznał przecież za przejaw zamiaru przywłaszczenia.
Należy też zauważyć, że sąd I instancji uznał, że skoro oskarżona dopiero dzień po otrzymaniu wiadomości od A. W., „jak widać po przemyśleniu”, postanowiła oddać rzeczy, to ma też być argumentem za przyjęciem, że M. Ł. rzeczy te przywłaszczyła. Jednak w wyjaśnieniach oskarżona wyraźnie podała, że smsa dostała 20 lutego 2020r. i że 21 lutego 2020r. zmobilizowała się jakoś, zabrała laptopa i odkurzacz, ale też, pojechała do W. po stolik, który był w reklamacji i odwiozła te rzeczy do biblioteki. Oddanie rzeczy o które 20.02.2020r. upomniała się A. W., nie tego samego tylko następnego dnia, wynikało więc z potrzeby odebrania stolika z reklamacji, co potwierdził w zeznaniach świadek Z. B., a nie z tego, że oskarżona mogła natychmiast po otrzymaniu wiadomości od A. W. odwieźć wszystkie brakujące rzeczy, ale najpierw musiała „przemyśleć” czy chce je zwrócić.
Należało też uwzględnić na korzyść oskarżonej to, że zauważyła ona w swoich wyjaśnieniach, iż wszystkie środki trwałe wprowadzała księgowa, a ona tylko na bieżąco podpisywała faktury, opisywała je i przekazywała księgowej do wpisania. Okoliczność ta nie została zanegowana treścią innego dowodu, a z zeznań A. W. wynikało, że i kwestia sporządzania spisu z natury na koniec danego roku nie wiadomo z czego miała wynikać. A wobec tego i argument sądu I instancji, że ww przedmioty nie były ujęte w wykazie środków trwałych, nie mógł świadczyć o zamiarze przywłaszczenia po stronie oskarżonej, skoro to nie oskarżona, tylko księgowa, miała dokonywać wpisów do wykazu środków trwałych, a wpis taki nie został dokonany, przy czym same faktury zakupu laptopa i odkurzacza stanowiące dokumenty księgowe, które podpisywała oskarżona, nie zostały przecież zniszczone czy ukryte.
A mając na uwadze powyższe, to należało zgodzić się z obrońcą, że sąd I instancji nie dość wnikliwie przeanalizował wszystkie zebrane dowody w sprawie, pominął pewne okoliczności korzystne dla oskarżonej, co nastąpiło z obrazą art. 7 kpk, art. 92 kpk i art. 410 kpk i co w efekcie miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Skoro bowiem okoliczności przywołane przez sąd I instancji, dla wykazania zamiaru przywłaszczenia mienia przez oskarżoną, wcale nie wynikały w sposób jasny i pewny z ujawnionych dowodów, to nie można było też stwierdzić, że i ustalenia faktyczne tego sądu są prawidłowe.
|