V KS 26/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 13 sierpnia 2025 r.
SSN Dariusz Kala (przewodniczący)
SSN Małgorzata Gierszon
SSN Zbigniew Puszkarski (sprawozdawca)
w sprawie D.B.
oskarżonego o czyny z art. 190a § 1 k.k. i art. 278 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 13 sierpnia 2025 r.
skargi wniesionej przez obrońcę oskarżonego
na wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu
z dnia 3 kwietnia 2025 r., sygn. akt VI Ka 583/24,
uchylający wyrok Sądu Rejonowego w Elblągu
z dnia 26 lipca 2024 r., sygn. akt VIII K 1833/20
i przekazujący sprawę do ponownego rozpoznania
1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Elblągu do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym;
2. zarządza zwrócenie D.B. wniesionej opłaty od skargi.
Małgorzata Gierszon
Dariusz Kala
Zbigniew Puszkarski
UZASADNIENIE
V KS 26/25
2
D.B. został oskarżony o to, że:
1. w okresie od czerwca 2019 r. do czerwca 2020 r. w K., gmina E., uporczywie
nękał D.Ł., A.P. i małoletniego S.P. w ten sposób, że notorycznie utrudnia im
codzienne życie przez nagrywanie ich kamerą, wzywanie interwencji różnych służb,
pisanie pism do różnych instytucji, zaglądanie do okien, pokazywanie prowokujących
gestów, obserwowanie małoletniego, podglądanie, wywołanie poczucia zagrożenia,
czym wzbudził u pokrzywdzonych uzasadnione okolicznościami poczucie
zagrożenia, jak również istotnie naruszył ich prywatność, tj. o czyn z art. 190a § 1
k.k.
2. w bliżej nieokreślonym czasie, a ujawnionym w wakacje 2019 r. w K., gmina E.,
dokonał zaboru w celu przywłaszczenia głazu ciętego kamiennego o wartości 700 zł
na szkodę A.P., tj. o czyn z art. 278 § 1 k.k.
Sąd Rejonowy w Elblągu wyrokiem z dnia 26 lipca 2024 r., sygn. akt VIII K
1833/20, uniewinnił D.B. od popełnienia zarzucanych mu czynów.
Po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez prokuratora oraz pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych, którzy zarzucili obrazę wskazanych przepisów
postępowania oraz błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę
orzeczenia, mający wpływ na jego treść, Sąd Okręgowy w Elblągu wyrokiem z dnia
3 kwietnia 2025 r., sygn. akt VI Ka 583/24, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał
sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Elblągu.
Skargę na kasatoryjny wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca oskarżonego
D.B. Zarzucił „naruszenie przepisów postępowania karnego, tj. art. 437 § 2 in fine
k.p.k. poprzez uznanie, że zaistniały przesłanki przeprowadzenia na nowo w całości
przewodu sądowego wobec oskarżonego”. Autor skargi wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do
ponownego rozpoznania.
Prokurator w pisemnej odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy wskazał, że cyt. „rozpoznanie apelacji
wywiedzionych przez Prokuratora Rejonowego w Elblągu i pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych obligowało sąd odwoławczy do wydania orzeczenia
V KS 26/25
3
kasatoryjnego, tzn. uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania sądowi I instancji, jednakże z innych powodów, niźli w nich
wskazanych. Stwierdzenie z urzędu przez Sąd Okręgowy uchybienia mającego
charakter przyczyny odwoławczej określonej w art. 440 k.p.k. w zw. z art. 437 § 2
zdanie drugie k.p.k. w zw. z art. 46 § 1 k.p.k. sprawiło zarazem, że rozpoznanie
zarzutów apelacyjnych, wskazujących na naruszenie innych przepisów
postępowania i błąd w ustalenia faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
byłoby przedwczesne dla dalszego toku postępowania (art. 636 k.p.k.; powinno być:
art. 436 k.p.k. – uw. SN)”. Rozwijając tę myśl, Sąd uzupełniał wcześniej podany
katalog przepisów i podawał, że stwierdził zaistnienie „uchybienia mającego
charakter przyczyny odwoławczej określonej w art. 440 k.p.k. w zw. z art. 437 § 2
zdanie drugie k.p.k. w zw. z art. 46 § 1 k.p.k. w zw. z art. 309 pkt 4 k.p.k. w zw. z art.
325b § 1 pkt 1 k.p.k. a contrario”, a następnie, że wystąpił wypadek wskazany „w art.
440 k.p.k. w zw. z art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k. w zw. z art. 438 pkt 2 w zw. z art.
46 § 1 k.p.k. w zw. z art. 309 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 325b § 1 pkt 1 k.p.k. a contrario
w zw. z art. 117 § 3 k.p.k.”, zaś tak poważne naruszenie prawa procesowego
„jednocześnie rażąco narusza poczucie sprawiedliwości proceduralnej”.
W toku dalszych wywodów Sąd ad quem wskazał m.in., że (cudzysłowem
oznaczono cytowane fragmenty uzasadnienia wyroku):
- oskarżonemu postawiono zarzut popełnienia m.in. występku uporczywego
nękania z art. 190a § 1 k.k.,
- występek ten w czasie jego popełnienia przez oskarżonego i w trakcie
postępowania przygotowawczego był zagrożony karą pozbawienia wolności od 6
miesięcy do lat 8 lat,
- postępowanie przygotowawcze w przedmiotowej sprawie było prowadzone i
zakończone w formie dochodzenia,
- taka postać postępowania przygotowawczego była nieprawidłowa, bowiem z
uwagi na wspomniane zagrożenie ustawowe za występek z art. 190a § 1 k.k.
powinno ono być prowadzone w formie śledztwa (art. 309 pkt 4 k.p.k., art. 325b § 1
pkt 1 k.p.k.),
- sąd, do którego prokurator wniósł akt oskarżenia, jest zobowiązany sprawdzić
prawidłowość postępowania przygotowawczego i jeżeli stwierdzi uchybienie w tym
V KS 26/25
4
zakresie, zwłaszcza przeprowadzenie dochodzenia zamiast śledztwa, powinien
procedować w sposób odpowiadający prawidłowej formie postępowania
przygotowawczego, tj. tak jak by w sprawie przeprowadzono śledztwo (w tym
względzie Sąd odwoławczy przytoczył orzecznictwo Sądu Najwyższego),
- w konsekwencji rozpoznający sprawę D. B. Sąd Rejonowy w Elblągu powinien
dostrzec, że zgodnie z art. 46 § 1 k.p.k. udział w rozprawie prokuratora jest
obowiązkowy, tymczasem przeprowadził cała rozprawę przy nieobecności
oskarżyciela publicznego,
- „nieobecność oskarżyciela publicznego na rozprawie stanowi rażące naruszenie
przepisów procedury karnej, tj. art. 46 § 1 k.p.k. Okoliczność ta stanowi określoną w
art. 438 pkt 2 k.p.k. względną przyczynę odwoławczą i może prowadzić do uchylenia
orzeczenia zapadłego na rozprawie, jeśli nieobecność oskarżyciela mogła mieć
istotny wpływ na jego treść (…). Obraza art. 46 § 1 k.p.k. nie ma wpływu na treść
wyroku w istocie tylko wówczas jeżeli prokurator, który nie stawił się na rozprawie,
wyraził następczo aprobatę dla treści zapadłego orzeczenia (…). W niniejszej
sprawie, Prokurator Rejonowy zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w całości co do
winy oskarżonego na jego niekorzyść, podobnie jak pełnomocnik oskarżycieli
posiłkowych”.
Mając to na uwadze, Sąd odwoławczy uznał, że „Bezspornie zatem, na etapie
postępowania pierwszoinstancyjnego doszło do rażącego naruszenia przepisu art.
46 § 1 k.p.k., a w konsekwencji zaistniały podstawy do uznania, że zaskarżone
rozstrzygnięcia są rażąco niesprawiedliwe procesowo w rozumieniu art. 440 k.p.k.,
co skutkować musiało uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy
sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania”. To stwierdzenie wsparł
wywodem na temat roli prokuratora w rozprawie i znaczenia jego udziału w tej fazie
postępowania karnego.
Sąd Okręgowy wskazał również, że:
- „zgodnie z art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k., do którego odsyła art. 440 k.p.k.,
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w
sytuacji, gdy nie występuje bezwzględna przyczyna odwoławcza, o której mowa w
art. 439 § 1 k.p.k., może nastąpić tylko w wypadku wskazanym w art. 454 lub jeżeli
jest konieczne przeprowadzenie na nowo przewodu sądowego w całości, co np.
V KS 26/25
5
może mieć miejsce, gdy prokurator mimo obowiązku wynikającego z
komentowanego przepisu nie brał udziału w żadnej z kilku rozpraw, jakie się odbyły
w danej sprawie (Krzysztof Eichstaedt Komentarz do art. 46 k.p.k. pod red. Dariusza
Świeckiego). Taka właśnie sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie”,
- „W wyniku nowelizacji z 2016 r. dokonano zmiany treści art. 440 k.p.k. w zakresie
dotyczącym uchylenia orzeczenia, gdy utrzymanie go w mocy byłoby rażąco
niesprawiedliwe. Katalog podstaw uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania zawarty w art. 437 § 2 k.p.k. został domknięty. Artykuł 440
k.p.k. nie stanowi samodzielnej podstawy uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy
do ponownego rozpoznania. Wymaga to dodatkowego spełnienia jednego z
warunków wymienionych w art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k. Chodzi tu o regułę ne
peius z art. 454 § 1 oraz o warunek w postaci konieczności przeprowadzenia na nowo
przewodu w całości”,
- „W poddanej kontroli sprawie wystąpiły jednocześnie określone w art. 437 § 2
zdanie drugie k.p.k., do którego odsyła art. 400 k.p.k. (przepis ten nie zawiera takiego
odesłania, zapewne chodzi o art. 440 k.p.k. – uw. SN), przesłanki uchylenia
zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, tj. wystąpił
wypadek wskazany w art. 454 k.p.k. i konieczne jest przeprowadzenie na nowo
przewodu w całości”.
Analizując uzasadnienie zaskarżonego wyroku należało dojść do wniosku, że nie
przekonuje ono o zasadności stanowiska Sądu odwoławczego, a wywód
przedstawiony przez ten Sąd nie jest w pełni spójny. Akcentowano w nim, że
„zaskarżone rozstrzygnięcia są rażąco niesprawiedliwe procesowo w rozumieniu art.
440 k.p.k., co skutkować musiało uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem
sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania”, podobnie w innym
miejscu, że „orzeczenie obarczone tego rodzaju wadą, tj. obrazą przepisów
postępowania - art. 46 § 1 k.p.k. i art. 117 § 3 k.p.k. jest rażąco niesprawiedliwe
procesowo w ujęciu art. 440 k.p.k. i nie powinno funkcjonować w obrocie prawnym,
a tym samym należało je uchylić, a sprawę przekazać do ponownego rozpoznania
sądowi I instancji”. Sugeruje to, że wydanie wyroku kasatoryjnego nastąpiło
wyłącznie na zasadzie art. 440 k.p.k., tj. wobec uznania, że mimo niepodniesienia
przez skarżących zarzutu naruszenia art. 46 § 1 k.p.k., należało wyjść poza
V KS 26/25
6
podniesione zarzuty, bowiem utrzymanie w mocy wyroku Sądu Rejonowego byłoby
rażąco niesprawiedliwe. Jednocześnie jednak zwracano uwagę, że art. 440 k.p.k. nie
stanowi samodzielnej podstawy uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania. W związku z tym przekonywano, że nieuczestniczenie
prokuratora w rozprawie, wbrew obowiązkowi nałożonemu przez art. 46 § 1 k.p.k.,
stanowi tak poważne uchybienie, że „zaistniał stan rażącej niesprawiedliwości
proceduralnej poddanego kontroli instancyjnej orzeczenia”, co rodzi konieczność
ponowienia całego procesu (nie tylko przewodu) przed Sądem meriti.
W toku rozważań Sąd Okręgowy pominął uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r., I KZP 3/19, OSNK 2019/6/31, stwierdzającą,
że „Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości, o której mowa w
art. 437 § 2 zdanie drugie in fine k.p.k., jako powód uchylenia przez sąd odwoławczy
zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do
ponownego rozpoznania, zachodzi wówczas, gdy orzekający sąd pierwszej instancji
naruszył przepisy prawa procesowego, co skutkowało, w realiach sprawy,
nierzetelnością prowadzonego postępowania sądowego, uzasadniającą potrzebę
powtórzenia (przeprowadzenia na nowo) wszystkich czynności procesowych
składających się na przewód sądowy w sądzie pierwszej instancji”. Tym niemniej
można przyjąć, że uznał, iż przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność prokuratora
skutkowało nierzetelnością prowadzonego postępowania sądowego, prowadzącą do
proceduralnej niesprawiedliwości wyroku, co nakazuje ponowienie procesu. Jeżeli
rozważyć realia tej konkretnej sprawy, takie stanowisko Sądu odwoławczego nasuwa
zastrzeżenia.
Nie negując reguły równości stron procesu karnego, należy zauważyć, że co do
zasady pojęcie jego rzetelności odnosi do respektowania uprawnień strony „słabszej
instytucjonalnie”, którą z pewnością jest oskarżony, a nie prokurator. Wynika to z art.
45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych
wolności, jak też szeregu przepisów Kodeksu postępowania karnego, mających
charakter gwarancyjny. Również w piśmiennictwie prawniczym stwierdzono, że
„postępowanie rzetelne to postępowanie, które realizuje większość szczegółowych
gwarancji procesowych, w tym: dostęp do sądu, prawo do obrony, dwuinstancyjność
postępowania sądowego, jawność rozprawy, dostęp do akt sprawy” [P. Wiliński
V KS 26/25
7
(red.), Polski proces karny, Warszawa 2020, s. 32], jak też, że „w orzecznictwie ETPC
do elementów standardu rzetelnego procesu zalicza się prawo do niezawisłego i
bezstronnego sądu, jawność postępowania, rozpoznawanie sprawy w rozsądnym
terminie, zapewnienie oskarżonemu prawa do milczenia, domniemania niewinności,
prawa do informacji, bronienia się samemu i z obrońcą, zapewnienie czasu do
przygotowania się do obrony oraz zagwarantowanie korzystania z bezpłatnej
pomocy tłumacza i umożliwienie udziału w przesłuchiwaniu świadków. (…)
Natomiast w świetle orzecznictwa polskiego Sądu Najwyższego standardami tymi są:
bezstronność sędziego, jawność procesu, prawo do obrony i zapewnienie
oskarżonemu możliwości udziału w postępowaniu sądowym, zachowanie
rozsądnego terminu rozpoznania sprawy i rzetelności w ocenie materiału
dowodowego, w tym zwłaszcza z zeznań świadka incognito, przestrzeganie zasady
bezpośredniości, opieranie orzeczenia na podstawie całokształtu ujawnionych
okoliczności oraz dwuinstancyjność postepowania” (T. Grzegorczyk, Kodeks
postępowania karnego. Komentarz. Tom I, Warszawa 2014, s. 74-75). Wskazano
zatem na gwarancje, które nie odnoszą się do prokuratora, a co do których nie
twierdzono, że zostały naruszone w odniesieniu do oskarżonego D. B. Prokurator nie
uczestniczył w rozprawie nie dlatego, że nie był zawiadamiany o jej terminach (w
takim przypadku wyrok kasatoryjny można by uznać za zasadny), ale dlatego, że nie
uznał za konieczne, by osobiście przekonywać Sąd o słuszności oskarżenia.
Zastrzeżenia co wyroku uniewinniającego przedstawił w środku odwoławczym, którą
popierał na rozprawie apelacyjnej prokurator Prokuratury Okręgowej w Elblągu. Sąd
ad quem stwierdzając, że „zaskarżone rozstrzygnięcia są rażąco niesprawiedliwe
procesowo w rozumieniu art. 440 k.p.k.”, najwyraźniej uznał, że owa rażąca
niesprawiedliwość dotknęła prokuratora, co jest o tyle zaskakujące, że oskarżyciel
publiczny (podmiot kwalifikowany!) tego nie dostrzegał (dopiero w odpowiedzi na
skargę poparł stanowisko Sądu Okręgowego, co jest zrozumiałe, skoro został
wydany wyrok o postulowanej przez niego treści). Zasadnie zatem w skardze
podkreślono, że „prokurator domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku nie
podniósł zarzutu »rażącej niesprawiedliwości« spowodowanej swoją nieobecnością”.
Przytoczoną przez Sąd ad quem wypowiedź zawartą w jednym z komentarzy do
ustawy procesowej, dopuszczającą wydanie wyroku kasatoryjnego, gdy prokurator
V KS 26/25
8
mimo obowiązku wynikającego z art. 46 § 1 k.p.k. nie brał udziału w rozprawie,
wypada uzupełnić poprzez wskazanie, że w polu widzenia trzeba też mieć konkretne
realia danej sprawy, zwłaszcza przyczynę takiego stanu rzeczy. Nadto nasuwa się
spostrzeżenie, że skoro Sąd odwoławczy źródła uchybienia upatrywał w
konieczności przeprowadzenia śledztwa w odniesieniu do występku z art. 190a
k.p.k., powinien lepiej wytłumaczyć uchylenie wyroku również w części
dotyczącej czynu z art. 278 § 1 k.k., co do którego śledztwo nie musiało być
prowadzone.
Jak wcześniej podano, Sąd Okręgowy stwierdził, że w sprawie wystąpiły dwie
przesłanki uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego
rozpoznania – wystąpienie wypadku wskazanego w art. 454 k.p.k. i konieczność
przeprowadzenia na nowo przewodu w całości. Stwierdzenie to nie jest zrozumiałe
w odniesieniu do pierwszej z wymienionych przesłanek. W tym zakresie
uzasadnienie wyroku nie zawiera bowiem żadnych rozważań, co jest o tyle
usprawiedliwione, że Sąd zaznaczył, iż – uznając to za przedwczesne – nie
rozpoznawał zarzutów apelacyjnych. W takim razie jednak nie wiadomo w jaki
sposób doszedł do przekonania, że zachodzi również wypadek wskazany w art. 454
§ 1 k.p.k., tj. że prawidłowa ocena dowodów nakazywała skazanie oskarżonego, co
nie było możliwe w instancji odwoławczej.
Mając powyższe na uwadze, zwłaszcza wspomnianą uchwałę I KZP 3/19,
Sąd Najwyższy uznał, że nie jest przekonujący pogląd Sądu odwoławczego o
konieczności przeprowadzenia w sprawie D. B. na nowo przewodu w całości. Z kolei
twierdzenie, że wydanie wyroku kasatoryjnego uzasadnia też treść art. 454 k.p.k. nie
poddaje się kontroli, skoro nie zostało uzasadnione. Skutkowało to uwzględnieniem
skargi i wydaniem postulowanego przez jej autora orzeczenia. Rozstrzygnięcie o
zwrocie opłaty znajduje oparcie w art. 527 § 4 w zw. z art. 539f k.p.k.
[WB]
[a.ł]
Małgorzata Gierszon Dariusz Kala Zbigniew Puszkarski