V KK 51/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 7 maja 2025 r.
SSN Jacek Błaszczyk (przewodniczący)
SSN Tomasz Artymiuk
SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)
Protokolant Dominika Izdebska
przy udziale Prokuratora del. do Prokuratury Krajowej Jerzego Kopcia
w sprawie I. S.
skazanego z art. 281 k.k. i art. 275 § 1 k.k. i art. 276 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 7 maja 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 25 marca 2024 r., sygn. akt V Ka 376/20,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi
z dnia 9 sierpnia 2019 r., sygn. akt IV K 35/17,
oddala kasację jako oczywiście bezzasadną i obciąża
skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 9 sierpnia 2019 r., sygn. akt IV K 35/17 Sąd Rejonowy dla
Łodzi- Widzewa w Łodzi uznał oskarżonego I. S. (wyrok dotyczył także innych
oskarżonych) za winnego popełnienia czynu z art. 281 k.k. i art. 275 § 1 k.k. i art.
276 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za ten czyn wymierzył mu karę dwóch lat i 8
V KK 51/25
2
miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 46 § 1 k.k. sąd orzekł wobec
oskarżonego obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem w części
poprzez zapłatę kwoty 26.750 (dwudziestu sześciu tysięcy siedmiuset
pięćdziesięciu) dolarów amerykańskich oraz kwoty 5750 (pięciu tysięcy siedmiuset
pięćdziesięciu) złotych na rzecz pokrzywdzonego J. B.. Wyrokiem tym
rozstrzygnięto także o dowodach rzeczowych, zaliczeniu na poczet kary
pozbawienia wolności okresu rzeczywistego pozbawienia wolności I. S. oraz
kosztach postępowania.
Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który zaskarżając
powyższy wyrok w całości, wskazał na:
„ 1. obrazę przepisów postępowania, a mianowicie art. 4 kpk, art. 5 § 2 kpk,
art 7 kpk, art. 410 kpk i art. 424 kpk poprzez skrajnie nieobiektywną, sprzeczną z
zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nadto całkowicie dowolną, zamiast
swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:
• uznaniu za wiarygodne depozycji procesowych pokrzywdzonego w zakresie
rozpoznania I. S. jako jednego ze sprawców przestępstwa na jego szkodę, do
którego doszło w dniu 18 lutego 2016 r.,
• odmowie przyznania waloru wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego, w których
podawał swoje alibi, potwierdzonych zresztą w znacznej części poprzez zeznania
świadków W. R., K. B., a także dowody nieosobowe w postaci zapisów oględzin
nagrań z monitoringu z firmy M. w Ł i paragonów ze sklepu C., w których, według
swojej relacji, miał robić tego dnia zakupy oskarżony wraz ze swoim znajomym K.
B.,
• całkowite pominięcie podczas oceny zgromadzonego materiału dowodowego
wyjaśnień O. V. w zakresie, w jakim nie rozpoznał on I. S. jako jednego z
uczestników przestępczego zajścia z dnia 18 lutego 2016 r.,
• rozstrzygnięcie wątpliwości jawiących się po skonfrontowaniu ze sobą dowodu z
zeznań pokrzywdzonego z jednej i zapisów z monitoringu z firmy M. w Ł., zeznań
W. R. i K. B. oraz wyjaśnień I. S. i O. V. z drugiej strony w całości na niekorzyść
oskarżonego,
2. obrazę przepisów prawa procesowego, a to art. 391 § 1 kpk w zw. z art. 6 kpk
poprzez ujawnienie zeznań pokrzywdzonego J. B. w sytuacji, gdy był to jedyny
V KK 51/25
3
dowód obciążający wprost oskarżonego I. S., przeprowadzony został bez
obecności oskarżonego i jego obrońcy, którzy nie mieli możliwości zadawania pytań,
a opis osoby oskarżonego, przedstawiony przez pokrzywdzonego, odbiega od
faktycznego wizerunku I. S., a ponadto poprzez całkowite zaniechanie podjęcia
jakichkolwiek prób ustalenia możliwości bezpośredniego przesłuchania
pokrzywdzonego w postępowaniu jurysdykcyjnym;
3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a będący
konsekwencją wymienionych wyżej naruszeń przepisów prawa procesowego,
polegający na uznaniu wbrew treści zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego, że I. S. w dniu 18 lutego 2016 r. wspólnie i w porozumieniu z trzema
ustalonymi sprawcami dopuścił się zarzucanego mu występku na szkodę J. B..”
Wskazując te zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez
uniewinnienie oskarżonego I. S..
Wyrokiem z dnia 25 marca 2024 r., sygn. akt V Ka 376/20, Sąd Okręgowy w
Łodzi zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację wniósł obrońca skazanego, który zaskarżając wyrok sądu
odwoławczego w całości, wskazał na rażące naruszenie prawa procesowego, które
to naruszenie miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia polegające na:
„1) rażącym naruszeniu prawa procesowego, tj. art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 7
k.p.k., polegające na arbitralnym oraz bezkrytycznym zaakceptowaniu przez Sąd
odwoławczy niewątpliwie nieprawidłowej oceny materiału dowodowego polegającej
na przyjęciu zeznań złożonych przez pokrzywdzonego, które nie zostały
zweryfikowane innymi dowodami w sprawie i przez to brak należytej kontroli
odwoławczej i zastosowania art. 7 k.p.k. w toku przeprowadzonego postępowania,
przy jednoczesnym ogólnikowym powoływaniu się na poprawność orzeczenia Sądu
a quo i fragmentarycznym odniesieniu tylko do zarzutów podnoszonych przez
obronę a polegającą na:
a) niemalże bezkrytycznym daniu przez Sąd II instancji wiary zeznaniom złożonym
przez pokrzywdzonego, w których wskazuje on, że I. S. popełnił zarzucany mu czyn
i był sprawcą, który wszedł do samochodu i krzyknął „Stój Policja” podczas gdy
zeznania te winny zostać potraktowane z niezwykle dużą dozą ostrożności przez
V KK 51/25
4
Sądy rozpoznające przedmiotową sprawę, a nadto — znajdować potwierdzenie w
innych dowodach w sytuacji, w której:
- wyjaśnienia współoskarżonych w sprawie nie wskazują na sprawstwo I. S. — a
wręcz wykluczają go z kręgu osób, które popełniły zarzucany mu czyn,
- pozostali świadkowie przesłuchani w sprawie nie rozpoznali I. S. jako sprawcę
zarzucanego czynu;
- brak było śladów DNA oraz osmologicznych w zabezpieczonym samochodzie,
który służył do popełnienia przestępstwa,
co skutkowało bezkrytycznym przyjęciem zeznań pokrzywdzonego i apriorycznym
pominięciem dodatkowych dowodów w sprawie, podczas gdy dzisiejsze środki
komunikacji zdalnej dają możliwość uczestniczenia w rozprawie w drodze zdalnej;
2) art. 457 § 3 k.p.k. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku w zakresie oceny
dowodu z zeznań W. S. i przyjęcie ich za „wybitnie koniunkturalne i nie zasługujące
na aprobatę’, w sytuacji gdy wskazana „koniunkturalność” wyjaśnień miała dotyczyć
wyłącznie fragmentu czynu popełnionego przez W. S. , tj. bicia pokrzywdzonego, a
nie odnosiła się w żadnej mierze do I. S. , a tym samym brak jest wyjaśnienia,
dlaczego w zakresie korzystnych dla I. S. wyjaśnień współoskarżonego Sąd
odmówił im wiarygodności;
3) art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. poprzez przyjęcie przez Sąd Okręgowy,
że „jednym logicznym wytłumaczeniem przedstawionych powyżej wątpliwości jest
przyjęcie, że wersja o braku uczestnictwa w zdarzeniu przez I. S. została
spreparowana” w sytuacji, gdy uwzględniając pozostałe dowodowy w sprawie,
logicznym wytłumaczeniem jest to, że I. S. nie brał udziału w zdarzeniu, a
pokrzywdzony błędnie rozpoznał I. S. .”
Wskazując na powyższe, obrońca skazanego wniósł o „uchylenie zaskarżanego
wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi V Wydział Karny w części dotyczącej
skazanego I. S. i uniewinnienie go lub ewentualnie przekazanie sprawy
właściwemu sądowi do ponownego rozpoznania.”
W odpowiedzi na wniesioną przez obrońcę skazanego kasację, Prokurator
Rejonowy Łódź-Górna w Łodzi wniósł o uznanie kasacji za oczywiście bezzasadną
i jej oddalenie. Stanowisko takie przedstawił również na rozprawie kasacyjnej
prokurator Prokuratury Krajowej.
V KK 51/25
5
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna, co zwalnia Sąd Najwyższy od
obowiązku sporządzenia uzasadnienia. Sąd Najwyższy uznał jednak, że
sporządzenie uzasadnienia w tej sprawie jest celowe i wynika z konieczności
precyzyjnego wykazania, że najbardziej istotny zarzut kasacji nie tylko jest
formalnie wadliwie skonstruowany, ale także merytorycznie chybiony. Na początku
odnieść należy się jednak do zarzutów z pkt 2 i 3 kasacji. Postawienie zarzutu
obrazy art. 457 § 3 k.p.k. jest formalnie chybione, zważywszy na treść art. 537a
k.p.k. Jeżeli już treść uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego miałaby dowodzić
rażącej wadliwości rozstrzygnięcia tego sądu, to konieczne było powiązanie tego
przepisu z art. 433 § 2 k.p.k. i wykazanie, że strona została pozbawiona rzetelnej
kontroli odwoławczej, skoro w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji nie
odniesiono się do niektórych zarzutów apelacji lub odniesiono się pobieżne – w
sposób nierzetelny. Nawet jednak przyjmując, że autor kasacji ma kłopoty z
formalną konstrukcją nadzwyczajnego środka zaskarżenia i w istocie treść
uchybienia wskazanego w pkt 2 i 3 kasacji dotyczy oceny wyjaśnień W. S., które
złożone zostały w postępowaniu odwoławczym (nie zeznań, skoro obrońca W. S.
także zaskarżył wyrok sądu pierwszej instancji), to w uzasadnieniu kasacji kwestii
tej praktycznie nie poświęcono uwagi (jeden akapit na stronie 4 kasacji). Nie
wskazano przede wszystkim z jakich powodów argumentacja sądu odwoławczego
dotycząca tego dowodu jest nielogiczna, sprzeczna z życiowym doświadczeniem, a
zatem narusza przepis art. 7 k.p.k. Odnotować wypada, że brak takiej argumentacji
skarżącego wynika prawdopodobnie z kompletności i logiki wywodu sądu
odwoławczego co do wyjaśnień W. S., które to wyjaśnienia słusznie zostały uznane
za nieprawdziwe w tej częsci w jakiej wykluczały udział w przestępstwie
oskarżonego S. (por. uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego – rubryka 3).
Zarzut z pkt 3 kasacji w zakresie w jakim wiązany jest z art. 5 § 2 k.p.k. dowodzi
niezrozumienia treści tego przepisu. Przepis art. 5 § 2 k.p.k. może być podstawą
zarzutu apelacji lub kasacji, jeśli sąd pierwszej instancji (apelacja) lub drugiej
instancji (kasacja) ustali istnienie dwóch lub więcej możliwych wersji zdarzenia
(przebiegu ustaleń faktycznych), nie odrzuci żadnej z nich (a zatem nie odrzuci np.
różnych wniosków wynikających z dowodu lub grupy dowodów) i następnie uczyni
V KK 51/25
6
podstawą ustaleń faktycznych wyroku wersję mniej korzystną dla oskarżonego niż
ta, której także nie wykluczył. Okoliczność, że strona ma wątpliwości co do
sprawstwa czynu przez daną osobę, ale takiej wątpliwości nie ma orzekający sąd,
nie może więc stanowić podstawy do postawienia zarzutu obrazy art. 5 § 2 k.p.k.
Zresztą zarzut z pkt 3 kasacji jest znów w części związany z zarzutem wskazanym
w pkt 1, co wynika z uzasadnienia kasacji.
Ustosunkowując się do zarzutu z pkt 1 kasacji trzeba wskazać, że jego
formalna konstrukcja jest wadliwa w stopniu rażącym. Zarzut naruszenia art. 391 §
1 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. mógłby zostać postawiony w kasacji tylko wtedy, gdyby
to sąd odwoławczy wprowadził do procesu zeznania świadka w trybie art. 391 § 1
k.p.k. (odczytał zeznania świadka, który przebywa za granicą), a następnie poddał
ten dowód ocenie, którą strona skarżąca kwestionuje na podstawie art. 7 k.p.k.
Tymczasem sąd odwoławczy nie odczytywał żadnych zeznań, a jedynie odnosił się
do zarzutu obrazy art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. zawartego w apelacji.
Przywołane w pierwszym zarzucie kasacji przepisy prawa procesowego nie były
więc stosowane przez sąd odwoławczy, co oznacza, że strona, która może skarżyć
orzeczenie sądu odwoławczego (art. 519 k.p.k.), nie mogła w ogóle takiego zarzutu
postawić. W istocie treść zarzutu oparta jest na kwestionowaniu po raz drugi (po
tym jak czyniono to już w apelacji) wiarygodności zeznań pokrzywdzonego, a nie
tego, w jakim trybie zeznania pokrzywdzonego wprowadzono do przewodu
sądowego. Porządkując zatem poruszane kwestie, zacząć trzeba od tego, że sąd
drugiej instancji odniósł się do zarzutu naruszenia art. 391 § 1 k.p.k. W
uzasadnieniu wskazał, że pokrzywdzony brał udział w czynnościach postępowania
przygotowawczego i składał zeznania, a następnie wyjechał za granicę, zaś z
ustaleń sądu wynikało, iż nie istniała możliwość przesłuchania go na rozprawie. W
kasacji wskazano – na ostatniej stronie – że można było świadka przesłuchać przy
pomocy aparatu dyplomatyczno-konsularnego, a także za pomocą środków
komunikacji elektronicznej. Nie wskazał skarżący jednak, gdzie miałby przebywać
pokrzywdzony i nie odnotował, że pokrzywdzony nie odpowiadał w toku
postępowania sądowego na podjęte próby komunikacji e-mailowej. Przypomnieć w
tym miejscu wypada, że pokrzywdzony był rezydentem w Polsce, gdzie prowadził
działalność gospodarczą. Jedyny adres dla doręczeń to adres w Polsce (załącznik
V KK 51/25
7
adresowy). W toku postępowania przygotowawczego składał zeznania, zaś w
czasie okazania, w trakcie którego rozpoznał I. S. obecny był obrońca
oskarżonego, który nie podniósł żadnych zarzutów co do przebiegu tej czynności (k.
190 i nast.). Przypomnieć wypada, że pokrzywdzony z napastników poznał dwie
osoby: kierowcę samochodu, którym sprawcy uciekali (O. V.) oraz właśnie I. S.. Nie
rozpoznał innych osób. Z kolei, to przecież O. V. przyznał się do udziału w
napadzie i wskazał jednoznacznie na udział w nim także W. S. oraz jego kolegi „B.”,
którym okazał się P. B. (okazanie - k. 140). Wyjaśnienia O. V. znalazły
potwierdzenie w tym, że część pieniędzy z napadu ukryte miał W. S., zaś opinia z
badań osmologicznych śladów zapachowych w samochodzie dowodziła również
przebywania W. S. w samochodzie, którym sprawcy odjechali po dokonanej
kradzieży. Jak zatem widać, zeznania pokrzywdzonego znalazły potwierdzenie w
wyjaśnieniach O. V., bo choć ten ostatni nie rozpoznał I. S., to przecież
uwiarygodnił te depozycje nie tylko co do przebiegu zdarzenia, ale także co do
pewności i trafności rozpoznania sprawców. Skoro bowiem potwierdziło się
rozpoznanie przez pokrzywdzonego O. V., to nie ma argumentu logicznego, aby
twierdzić, iż co do drugiego sprawcy pokrzywdzony mógł się pomylić, zwłaszcza w
układzie, gdy zapewniał od samego początku, że rozpozna tylko dwóch sprawców,
bo im się przyjrzał. Bardzo istotne jest więc to, że zeznania pokrzywdzonego
znalazły pewne potwierdzenie w wyjaśnieniach współsprawcy napadu, a przy tym
nie przedstawiono żadnego argumentu, który mógłby prowadzić do wniosku, iż
pokrzywdzony miał jakiś motyw, aby wprowadzić w błąd organy ścigania co do
rozpoznania osób biorących udział w napadzie. Co więcej, o jego obiektywizmie
świadczy to, że gdy nie miał pewności co do rozpoznania dwóch innych
uczestników napadu, to wprost wskazał na ten fakt i nie próbował nawet twierdzić o
jakimś prawdopodobieństwie. To wszystko przekonuje, że ocena treści zeznań
pokrzywdzonego dokonana przez sąd pierwszej instancji była trafna, a sposób jej
kontroli przez sąd odwoławczy nie nasuwa żadnych zastrzeżeń.
Odnieść trzeba zatem się jeszcze do kwestii ujawnienia zeznań
pokrzywdzonego w trybie art. 391 § 1 k.p.k. przez sąd pierwszej instancji (k. 1325).
Pokrzywdzony stawiał się na trzech rozprawach sądowych w dniach: 19 maja 2017
r. (k. 973), 27 września 2017 r. (k. 1039 – na zakończenie rozprawy), 25 kwietnia
V KK 51/25
8
2018 r. (k. 1235), a zatem nie było wówczas widoczne, aby obecność
pokrzywdzonego mogła być zagrożona. Dopiero po tych terminach pokrzywdzony
wyjechał do Indii, co wynikało z informacji udzielonej przez jego pełnomocnika, a
jedyny kontakt z pokrzywdzonym to kontakt e-mailowy (k. 1280v). Na wskazany
przez pełnomocnika pokrzywdzonego adres e-mailowy wysłano z sądu pierwszej
instancji zawiadomienia (e-maile: z dnia 3 lipca 2018 r.; 6 września 2018 r.), przy
czym jeszcze w dniu 6 września 2018 r. były składane informacje o możliwym
przesunięciu przylotu pokrzywdzonego do Polski (k. 1309). Dopiero w trakcie
rozprawy w dniu 14 listopada 2018 r., kiedy uzyskano informację, że pokrzywdzony
na stałe opuścił terytorium Polski, a pełnomocnik oświadczył, iż nie zna jego
miejsca zamieszkania za granicą (k. 1324), obrońca oskarżonego S. wyraził
sprzeciw co do ujawnienia zeznań pokrzywdzonego w trybie art. 391 § 1 k.p.k. i
zwrócił się o to, aby sąd poprzez Ambasadę Indii w Polsce uzyskał adres
zamieszkania pokrzywdzonego (k. 1325). Wówczas sąd, nie mając żadnego
kontaktu z pokrzywdzonym (który nie podejmował także korespondencji e-mailowej),
nie znając również miejsca jego pobytu, a jednocześnie dysponując informacją o
jego powrocie na stałe do Indii, podjął decyzję na podstawie art. 391 § 1 k.p.k. (k.
1325). Wniosek złożony w dniu 24 kwietnia 2019 r. przez obrońcę o ustalenie - w
drodze informacji z Ambasady Indii - aktualnego miejsca pobytu pokrzywdzonego w
Indiach (k. 1400), został oddalony na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. w trakcie
rozprawy w dniu 10 czerwca 2019 r. W kontekście tych danych jasne jest, że
pokrzywdzony początkowo stawiał się do sądu, a jego wyjazd na stałe do Indii
nastąpił dopiero po kilku rozprawach sądowych, przy czym sąd pierwszej instancji
podejmował próby skontaktowania się z pokrzywdzonym, które jednak okazały się
nieskuteczne. Z akt sprawy nie wynika, aby istniała realna szansa na ustalenie
miejsca pobytu pokrzywdzonego, a zatem i na doręczenie mu wezwania za granicą
(por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2014 r., II KK 1/14;
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2015 r., II KK 318/14). W tych
warunkach ujawnienie zeznań pokrzywdzonego nie naruszało przepisu art. 391 § 1
k.p.k., zwłaszcza, co już podkreślono wyżej, iż jego zeznania nie były jedynym
dowodem pozwalającym na ustalenie osób uczestniczących w przestępstwie,
bowiem zostały w istotnym zakresie potwierdzone wyjaśnieniami O. V.. Nie było
V KK 51/25
9
także jakiegokolwiek powodu aby sądzić, że w wypadku stawiennictwa i
przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie ten zmieni swoje zeznania (nie
sygnalizował chęci zmiany swoich depozycji pomimo trzykrotnej obecności w
sądzie), co jest również elementem mającym znaczenie dla podjęcia decyzji w
trybie art. 391 § 1 k.p.k. (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23
sierpnia 2018 r., V KK 243/18).
Z tych wszystkich powodów należało orzec jak w postanowieniu.
[J.J.]
[r.g.]
Tomasz Artymiuk
Jacek Błaszczyk
Jarosław Matras