IV KK 394/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 7 października 2025 r.
SSN Adam Roch
w sprawie K.J.
skazanego za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i inne
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
w dniu 7 października 2025 r.
na posiedzeniu bez udziału stron w trybie art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku
z dnia 14 maja 2025 r., sygn. II AKa 50/25,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku
z dnia 6 grudnia 2024 r., sygn. III K 129/23
na podst. art. 535 § 3 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić kasację obrońcy jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego K.J. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
K.J. został oskarżony o to, że w dniu 22 września 2023 roku około godz.
00.45 w B. przy ul. […], działając z zamiarem bezpośredniego pozbawienia życia
R.S., zadał mu nie mniej niż 17 uderzeń nożem w tylną część tułowia, głowę i szyję,
IV KK 394/25
2
jednak celu swego nie osiągnął z uwagi na niezwłocznie udzieloną
pokrzywdzonemu przez inne osoby pomoc medyczną oraz spowodował u niego
obrażenia w postaci licznych ran kłutych prawej strony klatki piersiowej z penetracją
do jamy opłucnowej i następowym powstaniem odmy opłucnowej oraz
uszkodzeniem naczynia międzyżebrowego i krwotokiem do jamy opłucnowej, co
skutkowało ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci choroby realnie
zagrażającej życiu ww. pokrzywdzonego, tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148
§ 1 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2024 roku, sygn. III K 129/23, Sąd Okręgowy w
Białymstoku uznał go za winnego tego, że co najmniej przewidując możliwość
pozbawienia życia R.S. i godząc się na to, uderzył około 17 razy nożem w część
grzbietową klatki piersiowej pokrzywdzonego, co skutkowało powstaniem odmy
opłucnowej oraz uszkodzeniem naczynia międzyżebrowego z krwotokiem do jamy
opłucnowej i stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie
zagrażającej życiu pokrzywdzonego, a do śmierci R.S. nie doszło z powodu
niezwłocznego udzielenia pomocy medycznej, tj. czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art.
148 § 1 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i za to go skazał, na mocy art. 14 § 1 k.k.
w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzając karę 10 lat
pozbawienia wolności.
Apelację od tego rozstrzygnięcia wniósł obrońca oskarżonego, zarzucając:
1. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7
k.p.k. poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia
życiowego ocenę dowodów, przede wszystkim w postaci protokołu oględzin
rzeczy pokrzywdzonego R.S. (k. 46-47), opinii biegłej z zakresu medycyny
sądowej odnośnie obrażeń u K. J. (k. 42), wyjaśnień K.J. (k. 59-60, 72-73, 77,
237-239), zeznań R.S. (k. 87-88v, 239v-240v), sprawozdania sądowo-
lekarskiego z opinią ustną (k. 140-144, 471-475, 491v-492) oraz łączną oceną
pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie, co doprowadziło do błędów
w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ
na jego treść, a polegających na uznaniu, iż:
1. oskarżony K.J. zadał pokrzywdzonemu 17 ciosów nożem
w tylną część tułowia, podczas gdy taka ilość ciosów nie została w żadnym
IV KK 394/25
3
stopniu potwierdzona dokumentacją medyczną, a jej przyjęcie wynika
najprawdopodobniej z ilości rozcięć stwierdzonych na koszulce
pokrzywdzonego, które nie są miarodajne dla określenia liczby ciosów
(część z rozcięć ma zaledwie kilka milimetrów szerokości – np. 3 mm), a
ponadto w żadnym stopniu nie ustalono i nie przeprowadzono w tym
zakresie żadnego dowodu czy koszulka ta nie posiadała ubytków przed
inkryminowanym zdarzeniem,
2. zdaniem biegłego uderzeń było 17 (uzasadnienie s. 2), podczas gdy biegły
jednoznacznie wskazał podczas rozprawy głównej, iż nie jest w stanie
określić precyzyjnie ilości ciosów zadanych pokrzywdzonemu,
3. oskarżony zadał ciosy pokrzywdzonemu, który był do niego odwrócony tyłem
(uzasadnienie s. 1), podczas gdy biegły na rozprawie głównej wskazał, że
jest to jedynie przypuszczenie (k. 492v),
4. oskarżony przewidywał możliwość pozbawienia życia R.S. i godził się na to,
podczas gdy prawidłowa ocena ww. dowodów, dokonana w zgodzie z
zasadą swobodnej oceny dowodów, prowadzi do jednoznacznego
przekonania, że działanie oskarżonego nosiło znamiona czynu z art. 156 §
1 pkt 2 k.k., nie zaś czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zb. z
art. 156 § 2 pkt 2 k.k.,
ewentualnie:
5. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7
k.p.k. poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia
życiowego ocenę dowodu w postaci protokołu oględzin rzeczy pokrzywdzonego
R.S. (k. 46- 47), opinii biegłej z zakresu medycyny sądowej odnośnie obrażeń u
K.J. (k. 42), wyjaśnień K.J. (k. 59-60, 72-73, 77, 237-239), zeznań R.S. (k. 87-
88v, 239v-240v), sprawozdania sądowo-lekarskiego z opinią ustną (k. 140-144,
471-475, 491v-492), co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych
przyjętego za podstawę orzeczenia, mającego wpływ na jego treść, a
polegającego na uznaniu, iż oskarżony nie działał w warunkach przekroczenia
granic obrony koniecznej, podczas gdy prawidłowa ocena ww. dowodów,
dokonana w zgodzie z zasadą swobodnej oceny dowodów, prowadzi do
jednoznacznego przekonania, że działanie oskarżonego było działaniem
IV KK 394/25
4
w warunkach obrony koniecznej, której granice zostały przez niego
przekroczone,
ewentualnie:
6. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 7
k.p.k. poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia
życiowego ocenę dowodu w postaci opinii sądowo psychiatryczno-
psychologicznej (k. 304 i nast.) oraz ustnej opinii psychiatryczno-
psychologicznej (k. 334 i nast.) i uznanie na ich podstawie, iż oskarżony
wiedział jak na niego działał alkohol i był informowany o zagrożeniach
związanych z jego spożywaniem (uzasadnienie s. 6), a zatem przewidział lub
mógł przewidzieć ograniczenia poczytalności związane z takim zachowaniem,
podczas gdy zarówno biegli w opinii jak i sąd I instancji błędnie przyjęli, iż
oskarżony przed zdarzeniem był po spożyciu alkoholu agresywny w stosunku
do innych, podczas gdy wszelkie poprzednie akty agresji dotyczyły samej
osoby oskarżonego, który dokonywał tak zwanych aktów „autoagresji”, a zatem
nie miał żadnych przesłanek do stwierdzenia, iż spożywanie alkoholu może w
nim wywołać aż taką agresję skierowaną do osób trzecich,
ewentualnie:
7. rażącą niewspółmierność orzeczonej względem oskarżonego kary 10 lat
pozbawienia wolności, która pozostaje nieadekwatna do okoliczności
towarzyszących czynowi zabronionemu przypisanemu oskarżonemu oraz nie
uwzględnia dyrektyw wymiaru kary z art. 53 § 1 i 2 k.k., podczas gdy po stronie
oskarżonego wystąpiły liczne okoliczności łagodzące, a mianowicie:
1. w chwili usiłowania popełnienia zarzucanego mu czynu K.J. znajdował się w
stanie w znacznym stopniu ograniczającym zdolność rozpoznania
znaczenia czynu oraz kierowania postępowaniem, przy czym należy
podkreślić, iż wprowadzenie się przez oskarżonego w stan nietrzeźwości
wynikało z jego uzależnienia od alkoholu (opinia sądowa psychiatryczno-
psychologiczna, k. 304-317),
2. jak wynika z opinii sądowej psychiatryczno-psychologicznej, przed
inkryminowanym zdarzeniem oskarżony nie przejawiał zachowań
IV KK 394/25
5
agresywnych skierowanych na zewnątrz, lecz jedynie autoagresywne (m. in.
złamanie ręki pod wpływem alkoholu),
3. zachowanie oskarżonego bezpośrednio po zdarzeniu wskazuje, iż nie miał
on zachowanej świadomości – w trakcie interwencji policji był
przestraszony, bez logicznego kontaktu, przejawiał zachowania
autoagresywne, zaś wykonane badanie na zawartość alkoholu wykazało
1,39 mg/l (notatka urzędowa z interwencji, k. 1- 2v),
4. oskarżony, pomimo stanu w jakim się znajdował, od samego początku
wykazywał chęć współpracy z organami ścigania i pomocy
pokrzywdzonemu, gdyż po dotarciu funkcjonariuszy na miejsce wskazywał
gestami, w którym domu doszło do zdarzenia (protokół zeznań świadka
M.S., k. 21-22),
5. jak wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie, zachowanie oskarżonego
zostało sprowokowane przez R.S., który wszczął kłótnię z K.J. z powodu
zazdrości o swoją partnerkę (notatka służbowa, k. 56, protokoły
przesłuchania podejrzanego, k. 59-60, 72-73, k. 77),
6. oskarżony od samego początku przyznawał się do spowodowania obrażeń
ciała u pokrzywdzonego oraz sam siebie obciążył, m. in. przyznając się do
użycia noża, co świadczy o wiarygodności wyjaśnień złożonych przez K.J.
oraz dążenia do wyjaśnienia sprawy i chęci współpracy z wymiarem
sprawiedliwości (protokoły przesłuchania podejrzanego, k. 59-60, 72-73, k.
77),
7. z ustaleń z przeprowadzonego w sprawie wywiadu środowiskowego wynika,
iż K.J. w środowisku domowym zachowuje się właściwie, nie przejawiał
zachowań agresywnych, opiekował się rodzeństwem po tym jak rodzice
trafili do szpitala, podejmował się prac dorywczych w miarę posiadanych
możliwości, a nadto pod adresem zamieszkania oskarżonego nie
odnotowano żadnych czynności dzielnicowego (sprawozdanie z wywiadu
środowiskowego, k. 103-104),
8. K.J. jest osobę niekaraną, nigdy nie sprawiał problemów wychowawczych,
zaś inkryminowane zdarzenie miało charakter jednostkowy,
9. czyn zarzucony oskarżonemu zakończył się na etapie usiłowania,
IV KK 394/25
6
co prowadzi do przekonania, że karą adekwatną, odpowiadającą dyrektywom
z art. 53 § 1 i 2 k.k., będzie kara 8 lat pozbawienia wolności.
W dniu 14 maja 2025 roku, sygn. akt II AKa 50/25, Sąd Apelacyjny w
Białymstoku zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżonego K.J. uznał za
winnego tego, że przewidując możliwość pozbawienia życia R.S. i godząc się na to
wielokrotnie uderzył go nożem w grzbietową część klatki piersiowej co skutkowało
powstaniem odmy opłucnowej oraz uszkodzeniem naczynia międzyżebrowego i
krwotokiem do jamy opłucnowej i stanowiło ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci
choroby realnie zagrażającej życiu, a do śmierci R.S. nie doszło z powodu
niezwłocznego udzielenia pomocy medycznej, tj. czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art.
148 § 1 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i za to go skazał, zaś na podstawie art. 14
§ 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 8 lat
pozbawienia wolności.
Kasację na korzyść skazanego K.J. wniósł obrońca, zarzucając rażącą
obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.:
1. art. 201 k.p.k. a contrario poprzez oddalenie wniosku obrońcy (s. 5 apelacji
obrońcy) o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu
medycyny sądowej przeprowadzonego po analizie dokumentacji medycznej
pokrzywdzonego oraz po jego osobistym badaniu, na okoliczność ustalenia
jaka była ilość i umiejscowienie obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego,
czy miejsca w jakie zostały zadane uderzenia nożem są miejscami, w których
znajdują się organy istotne dla podtrzymania życia, z jaką siłą były zadawane
ciosy, jaki był mechanizm powstania obrażeń u pokrzywdzonego, czy ciosy
nożem musiały zostać zadane w stosunku do pokrzywdzonego w momencie, w
którym znajdował się on tyłem do oskarżonego – uznając, że poszerzenie opinii
zgodnie z tezami wniosku nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w jej
okolicznościach dowodowych, podczas gdy sąd II instancji nie dostrzegł, iż
opinia biegłego sporządzona w niniejszej sprawie nie jest pełna i wyczerpująca,
albowiem biegły wydał opinię wyłącznie na podstawie dokumentów z akt
sprawy, nie przeprowadził samodzielnego badania pokrzywdzonego, przy czym
– jak biegły sam podkreślił – na podstawie lakonicznego opisu z dokumentacji
medycznej nie był w stanie wskazać dokładnej lokalizacji obrażeń, a nadto, z
IV KK 394/25
7
dokumentacji nie wynikają dokładne cechy morfologiczne tych obrażeń, które w
jednym miejscu zostały opisywane jako kłute, a w innym jako cięte, oraz nie
wskazano w niej innych istotnych z punktu widzenia opinii danych, takich jak
długość i głębokość ran,
2. art. 7 k.p.k. poprzez dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia
życiowego ocenę dowodów, przede wszystkim w postaci protokołu oględzin
rzeczy pokrzywdzonego R.S. (k. 46-47), opinii biegłej z zakresu medycyny
sądowej odnośnie obrażeń u K.J. (k. 42), wyjaśnień K.J. (k. 59-60, 72-73, 77,
237-239), zeznań R.S. (k. 87-88v, 239v-240v), sprawozdania sądowo-
lekarskiego z opinią ustną (k. 140-144, 471-475, 491v-492) oraz łączną oceną
pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie – i wysnucie z ww. dowodów
nieprawidłowego i niedającego się pogodzić z zasadami logiki wniosku, jakoby
K.J. przewidywał możliwość pozbawienia życia R.S. i godził się na to, podczas
gdy prawidłowa ocena ww. dowodów, dokonana w zgodzie z zasadą
swobodnej oceny dowodów, prowadzi do jednoznacznego przekonania, że
działanie oskarżonego nosiło znamiona czynu z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., nie zaś
czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca wniósł o uchylenie wyroków sądów
obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Okręgowemu w Białymstoku.
W odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście
bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja obrońcy okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co
uzasadniało rozpoznanie jej na posiedzeniu w trybie przewidzianym w art. 535 § 1 i
3 k.p.k.
W zaistniałych na gruncie niniejszej sprawy okolicznościach nie sposób
podzielić twierdzenia obrońcy jakoby doszło do rażącego naruszenia art. 201 k.p.k.
Niezasadność powyższego zarzutu rozpatrywać należy na kilku płaszczyznach. Po
pierwsze zauważyć trzeba, że w toku postępowania przed sądem I instancji
IV KK 394/25
8
wywołano opinię biegłego z zakresu medycyny, który sporządził pisemną opinię w
zakresie uszkodzeń ciała zaistniałych u R.S. na skutek inkryminowanego zdarzenia
i ich kwalifikacji prawnej (k. 140-144 akt sprawy). Następnie, na podstawie art. 201
k.p.k., dopuszczono dowód z opinii uzupełniającej na okoliczność ustalenia
mechanizmu powstania opisanych w poprzedniej opinii obrażeń u R.S. oraz
ustalenia czy oskarżony K.J. mając prawą rękę w gipsie mógł zadać stwierdzone u
pokrzywdzonego obrażenia i czy pochodzą one od użycia przez oskarżonego
narzędzia opisanego na kartach: 8, 160-162 akt sprawy (k. 471-475). Wreszcie,
opiniujący biegły został wezwany na termin rozprawy w dniu 3 grudnia 2024 roku,
gdzie odpowiedział na wszelkie pytania sądu oraz stron (k. 491-493). Znamienny
przy tym jest fakt, iż w momencie zakończenia opiniowania obrońca na tej
rozprawie jednoznacznie wskazał, że „dzisiejsza opinia biegłego wyjaśniła
wątpliwości, wobec czego odstępuję od wcześniejszych wniosków dotyczących
dopuszczenia dowodu z rekonstrukcji zdarzenia” (k. 492). Konstatacja ta
przekonuje, że opinia biegłego została przezeń zaaprobowana jaka pełna, jasna,
niesprzeczna, a przez to wykluczająca konieczność dalszego jej uzupełniania.
Ocenę tę, przedstawioną na rozprawie w efekcie kończącej postępowanie
dowodowe w I instancji, podzielił sąd – a to wykluczało konieczność sięgania po
dalsze czynności przewidziane w art. 201 k.p.k. Powyższe okoliczności
niewątpliwie w sposób znaczący determinują ocenę możliwości podzielenia
kasacyjnego zarzutu dotyczącego rażącego naruszenia tego przepisu przez sąd
odwoławczy.
Dodatkowo, w wywiedzionej apelacji obrońca nie czynił żadnego zarzutu
wprost adresowanego do dowodu z opinii biegłego. Zarzucał jedynie naruszenie art.
7 k.p.k. poprzez niewłaściwą jej ocenę, wprost odwołując się do wyrażonych przez
biegłego konkluzji. Tym samym jeszcze na etapie wnoszenia zwykłego środka
odwoławczego skarżący wyraźnie aprobował treść złożonych przez biegłego opinii,
polemizując wyłącznie z ich oceną. Brak zatem w apelacji stosownych zarzutów
eksponujących przesłanki z art. 201 k.p.k. doprowadził do sytuacji, w której
wywoływanie kolejnej opinii biegłego stało się niecelowe.
Także lektura zawartego w apelacji wniosku dowodowego wskazuje, iż
obrońca nie tyle dopatrywał się luk w opiniach biegłego (albowiem zarzutu w tej
IV KK 394/25
9
kwestii nie czynił), co poszukiwał kolejnych okoliczności wzmacniających stawiane
przezeń zarzuty odnośnie do zamiaru z jakim działał oskarżony K.J. Zestawienie
argumentacji wniosku dowodowego z konkluzjami z wywołanych już opinii
jednoznacznie przekonuje o trafności przyjętej przez sąd apelacyjny decyzji o
oddaleniu wniosku dowodowego, jako nie mającego znaczenia dla rozstrzygnięcia
sprawy w jej okolicznościach procesowych (k. 609v). W tych okolicznościach brak
jest podstaw do podzielenia forsowanego przez obrońcę zarzutu jakoby doszło do
rażącego naruszenia art. 201 k.p.k. Złożenie przez obrońcę wniosku dowodowego
niewątpliwie zobowiązywało sąd ad quem do jego rozważenia i oceny przez
pryzmat przesłanek określonych w art. 201 k.p.k., a ostatecznie także do wydania
odpowiedniej decyzji procesowej. Wymóg ten został w sposób oczywisty przez sąd
odwoławczy spełniony, zaś do decyzji o nieuwzględnieniu zawartego w apelacji
wniosku przyporządkowana została właściwa argumentacja, wskazująca powody
jego oddalenia. Decyzja sądu II instancji co do rzeczonego wniosku była
prawidłowa oraz oparta na trafnych przesłankach i argumentacji wynikającej z art.
201 k.p.k. Stąd omawiany zarzut został uznany za oczywiście bezzasadny.
Równie niezasadny był także drugi z kasacyjnych zarzutów, nie sprostał on
bowiem rygorom postępowania kasacyjnego. W utrwalonym orzecznictwie Sądu
Najwyższego jednoznacznie wskazuje się, że kasacja jest nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia wnoszonym przeciwko orzeczeniu sądu odwoławczego, nie
zaś orzeczeniu pierwszoinstancyjnemu, co expressis verbis wynika z treści art. 519
k.p.k. Oznacza to, że w kasacji nie można podnosić zarzutów typowych dla
postępowania apelacyjnego, kwestionujących orzeczenie organu a quo. Wyjątkiem
jest sytuacja, gdy w toku postępowania odwoławczego dojdzie do tzw. „efektu
przeniesienia”, czyli zaabsorbowania do orzeczenia sądu ad quem uchybień
popełnionych przez sąd pierwszej instancji, wskutek nierozpoznania lub
nienależytego rozpoznania środka zaskarżenia. Wówczas w kasacji winny zostać
podniesione i opatrzone pogłębioną argumentacją zarzuty wskazujące na wadliwe
procedowanie tego sądu, w następstwie czego doszło do przeniknięcia uchybienia,
którego dopuścił się sąd a quo do orzeczenia sądu drugiej instancji (m. in.
postanowienie SN z dnia 14 stycznia 2021 r., IV KK 438/20, Lex 3106214).
IV KK 394/25
10
W kontekście powyższego zauważyć trzeba, że podniesiony w kasacji zarzut
naruszenia art. 7 k.p.k. stanowi w istocie powielenie pierwszego z zarzutów
apelacyjnych. Obrońca ponownie stara się podważyć prawidłowość oceny
dowodów dokonanej w rzeczywistości przez sąd I instancji, kwestionując
prawidłowość przypisania K.J. czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zb.
z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., a nie jak domaga się skarżący z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Co
prawda sąd apelacyjny zmienił opis przypisanego oskarżonemu czynu, teoretycznie
umożliwiając kwestionowanie w kasacji oceny dowodów stanowiących podstawę
poczynionych przez siebie ustaleń, rzecz jednak w tym, że zmieniając zaskarżony
wyrok sąd ad quem dokonał jedynie niewielkiej korekty orzeczenia sądu I instancji i
to w sposób dla oskarżonego korzystny, akceptując wskazujące na to zarzuty
apelacji. Nie dokonał w szczególności samodzielnej, odmiennej od sądu a quo
oceny dowodów w sposób przedstawiany obecnie przez skarżącego jako
naruszający – i to w stopniu rażącym – treść art. 7 k.p.k. Sąd Najwyższy
wielokrotnie wypowiadał się w tym zakresie, wskazując że postawienie tego rodzaju
zarzutu wyrokowi sądu odwoławczego jest możliwe tylko wówczas, gdy prowadzi
on postępowanie dowodowe i czyni na tej podstawie własne ustalenia faktyczne,
odmienne od tych, które stanowiły podstawę orzeczenia sądu pierwszej instancji
lub też nowe ustalenia faktyczne, naruszając przy tym określoną w art. 7 k.p.k.
zasadę swobodnej oceny dowodów (zob. postanowienia SN z dni: 5 sierpnia 2003
r., III KK 11/03, Lex 80301; 4 maja 2005 r., II KK 399/04, OSNwSK 2005/1/884; 6
marca 2007 r., IV KK 362/06, OSNwSK 2007/1/567; 17 kwietnia 2019 r., II KK
247/18, Lex 2664726; 14 czerwca 2021 r., IV KK 202/21, Lex 3317153).
Powtórzyć zatem stanowczo należy, że w niniejszej sprawie sąd ad quem co
do zasady zaaprobował ocenę dowodów, a w konsekwencji ustalenia faktyczne,
poczynione przez sąd okręgowy. Niewielkie, dokonane na korzyść oskarżonego
zmiany opisu czynu nie otwierały więc skarżącemu drogi do kwestionowania oceny
dowodów niemających realnego wpływu na tę zmianę. W takim przypadku, gdy
zdaniem skarżącego ocena tych dowodów nie była prawidłowa i naruszała przepis
art. 7 k.p.k., skarga kasacyjna w tym zakresie winna jednocześnie wskazywać na
naruszenie przepisów art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. (zob. m. in.
IV KK 394/25
11
postanowienie SN z dnia 13 czerwca 2007 r., V KK 5/07, Lex 310225; wyrok SN z
dnia 12 czerwca 2007 r., IV KK 38/07, Lex 280727).
Należy nadto zauważyć, że istota argumentacji drugiego kasacyjnego
zarzutu jednoznacznie koncentruje się na próbie zakwestionowania
zaakceptowanego przez sąd ad quem ustalenia sądu I instancji co do zamiaru
zabójstwa, przypisanego K.J. Nie budzi tymczasem jakichkolwiek wątpliwości, że
ustalenia dotyczące strony podmiotowej czynu, a zatem i ustalonego zamiaru oraz
jego rodzaju, należą do sfery ustaleń faktycznych. W konsekwencji ewentualne
uchybienia sądu, popełnione w tym obszarze, mogą być traktowane wyłącznie jako
błąd w ustaleniach faktycznych (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego z dni: 6
lutego 2007 r., III KK 280/05, Lex 221951; 13 grudnia 2013 r., III KK 305/13, Lex
1403881; 7 czerwca 2017 r., III KK 27/17, Lex 2335984). Z kolei z art. 523 § 1 k.p.k.
bezsprzecznie wynika, że skuteczną podstawą kasacji może być wyłącznie
wykazanie rażącego naruszenia prawa. Opieranie zarzutu kasacji na poczynionych
w sprawie błędach w ustaleniach faktycznych jest niedopuszczalne. Sąd Najwyższy
orzekający jako sąd kasacyjny jest „sądem prawa”, a nie „sądem faktów” (por. m. in.
postanowienie SN z dnia 13 grudnia 2013 r., III KK 305/13, Lex 1403881).
Powyższe powoduje, że również drugi wyeksponowany w kasacji zarzut
musiał zostać uznany za oczywiście bezzasadny.
W konsekwencji, w związku z oddaleniem nadzwyczajnego środka
odwoławczego, Sąd Najwyższy – po myśli art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.
– obciążył skazanego K.J. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
[WB]
[r.g.]