IV KK 256/26
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Michał Laskowski
Dnia 8 lipca 2026 r.
w sprawie D. C.
skazanego za popełnienie czynów z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 12 k.k. w zw.
z art. 91 § 2 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3
k.p.k.),
w dniu 8 lipca 2026 r.,
kasacji obrońcy
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 4 grudnia 2025 r., sygn. akt II AKa 312/25
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie
z dnia 19 lutego 2025 r., sygn. akt II K 50/24
postanowił:
1 oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2 obciążyć skazanego obowiązkiem ponoszenia
postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
kosztów
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Katowicach, wyrokiem z 4 grudnia 2025 r., utrzymał w
mocy zaskarżony apelacją obrońców wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie z
19 lutego 2025 r., mocą którego D.C. został uznany za winnego popełnienia: ośmiu
IV KK 256/26
2
czynów zabronionych z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1
k.k.; występku z art. 258 § 1 k.k.; dwóch występków z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art.
12 § 1 k.k., z czego jeden w zw. z art. 294 § 1 k.k.; występku z art. 284 § 2 k.k. i
wymierzył za to następujące obok jednostkowych kar grzywny kary jednostkowe
pozbawienia wolności: trzech lat i ośmiu miesięcy; dziesięciu miesięcy; trzech lat;
dwóch lat; dziesięciu miesięcy, które powiązał karą łączną 6 lat pozbawienia
wolności i grzywny, a na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł dwa obowiązki
naprawienia szkody.
W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego obrońca podniósł rażące i mające
istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa procesowego tj. art. 433 § 2
k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. polegające na nierozważeniu apelacyjnego zarzutu
naruszenia art. 7 k.p.k. oraz rażąca niewspółmierność kary i wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w
postępowaniu.
W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w Częstochowie
wniósł o oddalenie jej jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna.
Niczym nieuzasadniony był zarzut nierzetelnej kontroli apelacyjnej, gdyż Sąd
odwoławczy na blisko 10 stronach odniósł się do uchybień wskazanych w zwykłym
środku odwoławczym, które – notabene – były tożsame z tymi wskazanymi w
kasacji. To ustalenie prowadziło do wniosku, że obrońca dość instrumentalnie
potraktował nadzwyczajny środek zaskarżenia i pod pozorem rażących naruszeń
prawa procesowego na etapie odwoławczym domagał się ponownej weryfikacji
zarzutów zwykłego środka odwoławczego.
Nie ma żadnych wątpliwości, że D.C. popełnił przestępstwo z art. 258 § 1
k.k. uczestnicząc w zorganizowanej grupie przestępczej. Jego przestępcze
działania w porozumieniu z innymi współsprawcami były niczym innym jak
przynależnością do grupy okradających w sposób odrażający starszych ludzi
IV KK 256/26
3
metodami ,,na policjanta” i ,,na wnuczka”, gdzie musiała istnieć i istniała cała
rozbudowana i przemyślana struktura, w której każdy miał swoją rolę, i bez czego
przestępczy proceder nie miałby szans powodzenia. I tak D.C. funkcjonował w
takiej właśnie grupie, akceptując zasady nią rządzące oraz wykonując polecenia i
zadania wskazane przez osoby stojące w hierarchii grupy odpowiednio wyżej. Znał
dobrze swoją rolę ,,odbieraka” a ukradzione pieniądze sumiennie przekazywał dalej
otrzymując w zamian ,,wynagrodzenie” za wypełnione zadanie i wykazując
gotowość do dalszego działania.
W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że ,,branie udziału" polegać
ma m.in. na wspólnych akcjach przestępczych, ich planowaniu, uzgadnianiu
struktury, posługiwaniu się pseudonimami, a także na podejmowaniu czynności
mających uniemożliwić wykrycie sprawców, aż po dzielenie łupów pochodzących z
przestępstw. W omawianym wypadku celem grupy, do której D.C. został
zwerbowany przez B.G., było oszukiwanie starszych ludzi w celu wyłudzenia od
nich dużych sum pieniędzy, pokrzywdzonych wyszukiwano już wcześniej, a więc
zawsze były to osoby z góry upatrzone a nigdy nie przypadkowe, natomiast
zadaniem skazanego było kontaktowanie się z ofiarami i odbiór pieniędzy. Ze
zrabowanych pieniędzy D.C., nie będący mózgiem całego przedsięwzięcia a
jedynie jednym z wykonawców, rozliczał się z B.G., która wraz z S.K.,
posiadającym co najmniej trzy pseudonimy, koordynowała od początku do końca
działania podległego jej skazanego. Sąd Apelacyjny w pełni zaaprobował
procedowanie Sądu pierwszej instancji wraz z ustaleniem, że D.C. był członkiem
zorganizowanej grupy przestępczej w okresie wskazanym w zarzucie, a wnioski z
kontroli apelacyjnej w tym zakresie są prawidłowe i nie mogły zostać skutecznie
wzruszone przez autora kasacji .
Fakt, że głównym źródłem wiedzy na temat działalności grupy był inny jej
członek, nie dyskwalifikowało w najmniejszym stopniu jego zeznań. M.P. złożył
relację pozwalającą na ustalenie stanu faktycznego w sprawie w tym zakresie oraz
określenie sprawstwa D.C. Dość powiedzieć, że opisał funkcjonowanie grupy w
sposób wyczerpujący oraz korelujący nie tylko z M.W., ale też częściowo z
wyjaśnieniami D.C. a także dowodami rzeczowymi w postaci analizy połączeń
IV KK 256/26
4
telefonicznych oraz danych z firmy telekomunikacyjnej, które potwierdziły
wykonywanie konkretnych połączeń telefonicznych, oraz tego, że tych trzech
sprawców przebywało zawsze w tych samych miejscach, w których dochodziło do
czynów zabronionych. Jednocześnie istotny dla oceny tych wyjaśnień jest fakt, że
M.P. opisał ze szczegółami przestępczy proceder, nie umniejszając przy tym
własnej roli w nim, nie miał też powodów aby niesłusznie obciążać skazanego a
jego relacja znajdowała uwiarygodnienie w innych dowodach. Jakość tego dowodu
była poddana kontroli instancyjnej a Sąd Najwyższy nie doszukał się żadnych
niedociągnięć w jej wykonaniu, uznając, że przedmiotowy zarzut kasacyjny,
oddalony ostatecznie jako oczywiście bezzasadny, był niczym innym jak przyjętą
linią obrony.
Bezzasadny w stopniu oczywistym był również zarzut kwestionujący
sprawstwo skazanego co do oszustw popełnionych na szkodę A.S. Obrońca po raz
kolejny usiłował przenieść ciężar odpowiedzialności za te czyny na pokrzywdzoną
nie zważając na to, że materiał dowodowy, głównie osobowy, jednoznacznie i bez
żadnych wątpliwości potwierdzał, że D.C. popełnił zarzucane mu przestępstwa.
Powtarzanie prawidłowych i wyczerpujących argumentów Sądu Apelacyjnego, który
rozprawił się z apelacją obrońcy i identycznym zarzutem tam zawartym, było na
obecnym etapie postępowania zabiegiem całkowicie zbędnym.
Wobec tego, że wszystkie zarzuty nadzwyczajnego środka zaskarżenia były
oczywiście bezzasadne, poza sferą procedowania kasacyjnego pozostawał zarzut
niewspółmierności orzeczonej kary, gdyż takie postąpienie nakazywał przepis art.
523 § 1 k.p.k., zgodnie z którym kasacja nie może być skierowana wyłącznie
przeciwko orzeczonej karze.
W realiach niniejszej sprawy skarżący nie wykazał, aby Sąd odwoławczy nie
zrealizował obowiązków ciążących na instancji apelacyjnej, co mogłoby mieć wpływ
na pozostawanie w obrocie prawnym wyroku niesprawiedliwego. Gołosłowne
deklaracje strony, którym towarzyszyły wywody na temat interpretacji przepisów
prawa materialnego oraz zasad procedury karnej, a zarazem stojące w
bezpodstawnej opozycji do prawidłowego procedowania Sądów obu instancji, nie
IV KK 256/26
5
były w stanie podważyć dotychczasowej oceny dowodów i ustaleń faktycznych
dokonanych na ich podstawie.
Dlatego Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji w granicach zaskarżenia i
podniesionych zarzutów (art. 536 k.p.k.), oddalił kasację na posiedzeniu bez
udziału stron w trybie przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k. O kosztach postępowania
kasacyjnego orzeczono po myśli art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k.
[WB]
[a.ł]