III KK 114/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 3 kwietnia 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński
w sprawie R. R. skazanego z art.280 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k.
po rozpoznaniu na posiedzeniu w Izbie Karnej w dniu 3 kwietnia 2025 r.
w trybie art. 535 §3 k.p.k.,
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie
z dnia 31 października 2024 r., sygn. III Ka 545/24
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Rzeszowie
z dnia 17 kwietnia 2024 r., sygn. X K 840/23,
na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną, obciążając
skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2024 r., sygn. X K
840/23, uznał m.in. R. R. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. i
art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. wymierzając mu karę
III KK 114/25
2
3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 46 § 1 k.k. w zw. z
art. 4 § 1 k.k., orzekł od oskarżonego R. R. zadośćuczynienie na rzecz
pokrzywdzonego J. K. w kwocie 2.000,00 zł, a także – na takiej samej podstawie
prawnej – solidarny z M. S. obowiązek naprawienia szkody w całości poprzez
zapłatę na rzecz pokrzywdzonego J. K. kwoty 750,00 zł.
Na skutek apelacji obrońcy oskarżonego R. R., Sąd Okręgowy w Rzeszowie,
wyrokiem z dnia 31 października 2024 r., sygn. III Ka 545/24, zmienił zaskarżony
wyrok w odniesieniu do oskarżonego R. R. oraz – na podstawie art. 435 k.p.k. –
także w stosunku do oskarżonego M. S., w ten sposób, że:
a) z opisu czynu przypisanego oskarżonym w pkt. I i XI wyroku wyeliminował zwrot:
„telefonu komórkowego S. wraz z kartą SIM o numerze telefonu […] o wartości 500
zł”,
b) wysokość orzeczonego wobec oskarżonych w pkt. III i XIII wyroku obowiązku
naprawienia szkody obniżył do kwoty 250,00 zł. W pozostałej części zaskarżony
wyrok został utrzymany w mocy.
Z kasacją wystąpił obrońca skazanego R. R. Skarżący zarzucił rażące i
mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego, a
mianowicie:
1. art. 413 § 1 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 53 § 2 k.k. - poprzez brak zgodności
pomiędzy opisem czynu a przyjętym wymiarem kary, w ten sposób, że pomimo
zmiany opisu czynu na korzyść oskarżonego nie zmieniono wymiaru kary;
2. art. 30 Konstytucji RP w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 177 k.p.k. w zw. z art. 172
k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez nieprzesłuchanie w charakterze
pokrzywdzonego J. K. przez Sądem z uwagi na niestawiennictwo świadka i
niezastosowanie skutecznie wobec niego środków przymusu dostępnych w
Kodeksie postępowania karnego i w efekcie niedoprowadzenie go na rozprawę, co
doprowadziło do błędnego odtworzenia przebiegu zdarzenia i braku wszechstronnej
analizy i przeprowadzenia konfrontacji pomiędzy oskarżonym R. R. a
pokrzywdzonym.
Ponadto skarżący zarzucił „inne rażące naruszenie przepisów prawa
procesowego, skutkujące błędem w ustaleniach faktycznych”:
III KK 114/25
3
3. art. 438 pkt. 4 k.p.k. poprzez nierozstrzygnięcie niedających się usunąć
wątpliwości na korzyść oskarżonego w sytuacji powzięcia wątpliwości przez Sąd co
do przebiegu zdarzenia, co manifestowało się w usunięciu z opisu czynu zaboru
mienia w postaci telefonu komórkowego, przy jednoczesnym nieobniżeniu
wymierzonego wymiaru kary;
4. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez przyjęcie powiązania stosowanej
przemocy z zamiarem przełamania oporu u pokrzywdzonego, w celu zaboru mienia,
którego to zamiaru nie było po stronie oskarżonego R. R., a który portfel
pokrzywdzonego podniósł tylko w celu sprawdzenia tożsamości pokrzywdzonego i
wyciągnął z niego biały bilon, a nie pieniądze, co jest widoczne na nagraniu wideo
odtworzonym w toku postępowania;
Mając na względzie podniesione powyżej zarzuty skarżący wniósł o
uchylenie zaskarżonego wyroku i utrzymanego nim w mocy wyroku oraz
uniewinnienie oskarżonego R. R., ewentualnie - uchylenie zaskarżonego wyroku i
„przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania”.
W pisemnej odpowiedzi prokurator wniósł o oddalenie tej kasacji jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co umożliwiało
oddalenie jej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Na wstępie przypomnieć należało, że rolą postępowania kasacyjnego jest,
co do zasady, kontrola orzeczeń sądów odwoławczych z punktu widzenia
najpoważniejszych naruszeń prawa materialnego lub procesowego, które mają
istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia. Mając na względzie
nadzwyczajny charakter tego środka zaskarżenia ustawodawca określił, że kasacja
przysługuje stronie, stosownie do art. 519 k.p.k. od prawomocnego wyroku sądu
odwoławczego kończącego postępowanie i tylko z powodu uchybień wymienionych
w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć
istotny wpływ na treść tego orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.). – por. w tym zakresie
m.in. postanowienia SN: z 10.03.2021 r., V KK 63/21; z 18.05.2022 r., II KK 215/22;
z 26.01.2023 r., III KK 646/22.
III KK 114/25
4
Kryterium skierowania kasacji przeciwko wyrokowi Sądu odwoławczego (a
nie Sądu I instancji) spełnia wyłącznie zarzut z pkt. 1 kasacji, de facto powielony
następnie w jej pkt. 3. Oba te zarzuty nakreślają czytelnie, że w ocenie skarżącego
zmiana w postępowaniu odwoławczym niektórych ustaleń faktycznych, poprzez
określenie mniejszej – niż przyjęta przez Sąd Rejonowy – wartości skradzionego w
wyniku rozboju mienia, powinna również powodować odpowiednie zmniejszenie
wymiaru orzeczonej kary.
Pogląd ten jest niezasadny, albowiem nie znajduje oparcia w wynikających z
art. 53 k.k. kryteriach sądowego wymiaru kary, nie wspominając już o normach
prawnych o charakterze procesowym, do których nawiązał skarżący formułując
zarzut rażącego naruszenia art. 413 § 1 pkt 4 k.p.k.
Za korzystną dla oskarżonego zmianą ustaleń faktycznych w instancji
odwoławczej może, ale nie musi iść odpowiednie złagodzenie kary. Postąpienie
takie nie będzie wchodzić w rachubę w razie prawidłowości jej wyważenia na
etapie pierwszoinstancyjnym, z prawidłowym uwzględnieniem stopnia winy i
społecznej szkodliwości czynu, na które następcza modyfikacja ustaleń faktycznych
nie wywiera uchwytnego wpływu.
Zmiana przez sąd odwoławczy, w wyniku apelacji wniesionej wyłącznie na
korzyść oskarżonego, ustaleń faktycznych mogących mieć znaczenie dla oceny
stopnia winy i społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, powinna natomiast
pociągnąć za sobą ponowne rozważenie współmierności orzeczonej kary przez
pryzmat dyrektyw art. 53 k.k.
Wymogowi temu Sąd Okręgowy sprostał, już choćby z tego powodu, że
współmierność orzeczonej kary była również kwestionowana w apelacji obrońcy.
Jakkolwiek poprawność sformułowania tego zarzutu i ujęcie kwestionowanego
zagadnienia jako obrazy art. 53 k.k. może budzić wątpliwości, to jednak Sąd
Okręgowy trafnie zidentyfikował go jako zarzut rażącej niewspółmierności kary (art.
438 pkt 4 k.p.k.), a następnie zarzut ten w sposób właściwy rozpoznał – w tym
także stosownie redukując zakres zasądzonego na rzecz pokrzywdzonego
odszkodowania – i opatrzył swoje rozważania obszerną argumentacją. Uprawnia
ona do uznania, że dokonana modyfikacja ustaleń faktycznych nie wpłynęła na
ogólną ocenę karygodności postąpienia skazanego, a więc i na wymiar kary.
III KK 114/25
5
W takim układzie nie może budzić wątpliwości, że w sprawie rozważono
kwestię współmierności kary za czyn, którego ostateczny kształt został ustalony
dopiero na etapie postępowania odwoławczego. Utrzymanie w mocy orzeczenia o
karze, skutkujące jej wymierzeniem na poziomie określonym przez Sąd I instancji
było prawem Sądu odwoławczego i o naruszeniu jakichkolwiek zasad w tym
zakresie nie mogło być mowy.
Odnośnie do zarzutów z pkt. 2 i 4, to intencją skarżącego jest po raz wtóry
przeprowadzenie badania kompletności zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego oraz poddanie go ponownemu wartościowaniu, tym razem przez Sąd
kasacyjny. Tymczasem Sąd Najwyższy, stanowiący z woli ustawodawcy „sąd
prawa” nie zaś „sąd faktu” nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i –
na podstawie takiej własnej oceny – kontrolować poprawności dokonanych w
sprawie ustaleń faktycznych. Zadaniem Sądu Najwyższego jest jedynie
sprawdzenie, czy badając – w płaszczyźnie zarzutów apelacji – prawidłowość
procedowania Sądu I instancji, Sąd Okręgowy nie dopuścił się w tym zakresie
rażącego naruszenia prawa, co mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku
drugoinstancyjnego.
Zasadą jest, że sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach
zaskarżenia, a jeżeli w środku odwoławczym zostały wskazane zarzuty stawiane
rozstrzygnięciu - również w granicach podniesionych zarzutów (art. 433 § 1 in
principio k.p.k.). Tymczasem skarżący nie sformułował w uprzednio wniesionej
przez siebie apelacji konkretnych zarzutów dotyczących nieprzesłuchania
pokrzywdzonego (nadmieniając jedynie ten fakt w uzasadnieniu), czy braku
dokonania jego konfrontacji z oskarżonym. Trudno więc zarzucać Sądowi
Okręgowemu niedokonanie kontroli zaskarżonego wyroku w kierunku innym, niż
wynikający – co do zasady – z zarzutów apelacji. Innymi słowy, jeżeli obrońca
uznawał, że postępowanie dowodowe było niekompletne, to w pierwszej kolejności
winien sam dążyć do jego poszerzenia na podstawie przysługującej mu inicjatywy
dowodowej (art. 167 k.p.k.), którą wykorzystywać winien przede wszystkim przed
Sądem I instancji. W drugiej kolejności mógł podnieść w apelacji precyzyjne zarzuty
w tym zakresie, do których Sąd odwoławczy obowiązany był odnieść się z mocy
przywołanego już art. 433 § 1 k.p.k. Dopiero wadliwość przeprowadzonej kontroli
III KK 114/25
6
odwoławczej mogłaby stanowić usprawiedliwiony, przynajmniej w warstwie
formalnej, zarzut kasacji. Tymczasem obrońca – w obliczu informacji przekazanych
od Policji, a dotyczących doprowadzenia do stawiennictwa pokrzywdzonego na
rozprawie głównej – ograniczył się do wniesienia o odczytanie jego zeznań, a
następnie, wyraźnie zapytany, oświadczył, że nie wnosi o uzupełnienie
postępowania dowodowego. Dlatego przyjąć należało, że wniesiona kasacja
stanowi tylko jaskrawą i nieuprawnioną próbę usytuowania Sądu Najwyższego w
pozycji „sądu trzeciej instancji”, mającego przeprowadzić alternatywną kontrolę
wyroku Sądu Rejonowego, co – jak już wskazano – nie odpowiada pozycji
ustrojowej SN i jego uprawnieniom procesowym.
Tylko więc na marginesie stwierdzić należało, że orzekające w sprawie Sądy
dysponowały zeznaniami J. K. z postępowania przygotowawczego wspartymi
zeznaniami świadka P. P., a przede wszystkim – dowodem z zapisu monitoringu w
miejscu zdarzenia, a więc dowodem z założenia cechującym się wysokim
poziomem obiektywizmu. Poczynienie ustaleń w zakresie sprawstwa i winy
oskarżonego na podstawie tego i pozostałych elementów materiału dowodowego,
wzajemnie ze sobą korespondujących, stanowiło adekwatne wywiązanie się z
obowiązków, które w zakresie postępowania dowodowego stawia przepis art. 7
k.p.k.
Również zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. w zakresie
obejmującym ustalenie zamiaru dokonania rozboju, wymierzony jest przeciwko
procedowaniu Sądu I instancji i poczynionym przez ten Sąd ustaleniom faktycznym.
Przekonuje o tym w szczególności fakt sformułowania analogicznego zarzutu w
uprzednio wniesionej apelacji (jako zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych). Sąd
Okręgowy zarzut ten rozpoznał wykazując, że – także w zakresie ustaleń
obejmujących znamiona strony podmiotowej – Sąd I instancji nie uchybił zasadom,
które ustawa procesowa wiąże z gromadzeniem i oceną dowodów oraz
wyprowadzaniem na ich podstawie trafnych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy
rozważył także zagadnienia akcentowane obecnie w kasacji. Zasadnie przyjął, że
fakt ograniczonej czytelności nagrania w stopniu uniemożliwiającym
identyfikowanie konkretnych przedmiotów zabranych z portfela należącego do
pokrzywdzonego nie uprawniało do zakwestionowania jego zeznań świadczących o
III KK 114/25
7
tym, że były to pieniądze, a nie biała kartka jak twierdzono w apelacji. Obecnie
skarżący, zarówno w zarzucie kasacji, jak i jego uzasadnieniu posługuje się
enigmatycznym określeniem „biały bilon”, ale bezspornie zamysłem obrony jest tu
ponowna próba przeforsowania własnej, korzystnej wyłącznie dla oskarżonego
interpretacji okoliczności zdarzenia, na które w rzeczywistości złożyła się m.in.
kradzież z użyciem przemocy pieniędzy, nie zaś – wyjęcie z portfela przedmiotu
nieposiadającego (przedmiotów nieposiadających) wartości materialnej. Taka
wersja przebiegu zdarzenia została jednak wykluczona przez Sąd Rejonowy oraz
zasadnie zakwestionowana na etapie kontroli instancyjnej wyroku.
W podsumowaniu wskazać należało, że także uzasadnienie wyroku Sądu
Okręgowego stanowi wyraz szczegółowego i rzetelnego odniesienia się do
wszystkich zarzutów podniesionych w apelacji obrony. Przekonuje to o dochowaniu
przez Sąd odwoławczy standardów, które w zakresie kontroli odwoławczej nakreśla
art. 433 § 2 k.p.k. oraz czytelnego przedstawienia przyjętego toku rozumowania w
pisemnym uzasadnieniu wyroku, spełniającym wymogi art. 457 § 3 k.p.k.
Z tych wszystkich względów brak było podstaw do uwzględnienia kasacji
wobec jej oczywistej bezzasadności.
Konsekwencją powyższego było obciążenie skazanego kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego (art. 637 k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.).
Mając na uwadze wyżej wyrażoną argumentację, Sąd Najwyższy orzekł jak
w części dyspozytywnej postanowienia.
[PŁ]
[r.g.]