III CZP 6/24
UCHWAŁA
składu całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
4 marca 2025 r.
Pierwszy Prezes SN Małgorzata Manowska (przewodniczący)
Prezes SN Joanna Misztal-Konecka
SSN Adam Doliwa
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska
SSN Jacek Grela
SSN Krzysztof Grzesiowski
SSN Beata Janiszewska
SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk (sprawozdawca)
SSN Maciej Kowalski
SSN Marcin Krajewski
SSN Marcin Łochowski
SSN Mariusz Łodko
SSN Dariusz Pawłyszcze
SSN Ewa Stefańska
SSN Tomasz Szanciło
SSN Piotr Telusiewicz
SSN Krzysztof Wesołowski
SSN Mariusz Załucki
SSN Kamil Zaradkiewicz
Protokolant Arkadiusz Połaniecki
na posiedzeniu jawnym 4 marca 2025 r. w Warszawie
na skutek wniosku Prokuratora Generalnego z 8 września 2022 r.,
o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego:
„Czy w sprawie o ustalenie albo zmianę płci wytoczonej przez
osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub
posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić obok
żyjących rodziców, nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich
III CZP 6/24
2
współuczestnictwo ma charakter współuczestnictwa jednolitego (art.
73 § 2 k.p.c. w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.)?”
odstępuje od zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89,
i podejmuje uchwałę:
1. Żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia podlega
rozpoznaniu przez sąd w postępowaniu nieprocesowym przy
zastosowaniu w drodze analogii art. 36 ustawy z dnia
28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego.
2. Zmiana oznaczenia płci w akcie urodzenia może nastąpić
wyłącznie na wniosek osoby, której dotyczy ten akt.
3. Oprócz wnioskodawcy uczestnikiem postępowania może
być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.).
4. Postanowienie uwzględniające wniosek wywołuje skutki od
chwili uprawomocnienia się.
Małgorzata Manowska
Adam Doliwa
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Jacek Grela
Krzysztof Grzesiowski
Beata Janiszewska
Agnieszka Jurkowska-Chocyk
Maciej Kowalski
Marcin Krajewski
Marcin Łochowski
Mariusz Łodko
Joanna Misztal-Konecka
Dariusz Pawłyszcze
III CZP 6/24
3
Ewa Stefańska
Tomasz Szanciło
Piotr Telusiewicz
vs co do całości
Krzysztof Wesołowski
zd. odr. co do pkt 3.
Mariusz Załucki
vs pkt 3
Kamil Zaradkiewicz
UZASADNIENIE
1. Na podstawie art. 83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie
Najwyższym (dalej: „u.SN”) Prokurator Generalny wniósł o rozstrzygnięcie przez
skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego, czy w sprawie
o ustalenie albo zmianę płci, wytoczonej przez osobę transseksualną pozostającą
w związku małżeńskim lub posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą
wystąpić, obok żyjących rodziców, nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda,
a ich współuczestnictwo ma charakter współuczestnictwa jednolitego (art. 73 § 2
w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.).
W uzasadnieniu wniosku Prokurator Generalny powołał się na rozbieżność
między stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy w wyroku z 6 grudnia 2013 r.,
I CSK 146/13 (OSNC-ZD 2005, nr B, poz. 19), a poglądem wyrażonym w wyroku
z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18 (OSNC 2019, nr 10, poz. 104). W pierwszym
z orzeczeń stwierdzono, że istota więzi prawnych łączących transseksualistę
III CZP 6/24
4
występującego o ustalenie zmiany płci metrykalnej z jego nierozwiedzionym
małżonkiem oraz dziećmi decyduje o jednolitej postaci współuczestnictwa
koniecznego między tymi osobami (art. 73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.). Natomiast
w orzeczeniu z 2019 r. przyjęto, że w sprawie o ustalenie zmiany płci bierną
legitymację procesową mają wyłącznie rodzice powoda, a jeżeli rodzice nie żyją –
kurator ustanowiony przez sąd. W ocenie Prokuratora Generalnego stanowisko
zajęte w wyroku z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, stanowi wyłom
w dotychczasowej utrwalonej praktyce orzeczniczej pozwalający na stwierdzenie,
że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ujawniły się rozbieżności co do wykładni art.
73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c. Prawidłowe ustalenie stron procesu w sprawach
objętych zagadnieniem prawnym zależy właśnie od interpretacji tych przepisów.
Zdaniem Prokuratora Generalnego nie można przyjąć, że stroną
postępowania powinni być wyłącznie rodzice osoby transseksualnej. Nie do
zaakceptowania jest stanowisko, zgodnie z którym interes rodziców przejawia się
w odpowiednim ukształtowaniu treści aktu urodzenia osoby transseksualnej.
W szczególności niezrozumiała wydaje się konieczność ustanowienia kuratora dla
nieżyjącego rodzica, gdyż treść aktu urodzenia dziecka nie ma żadnego wpływu na
zakres praw i obowiązków zmarłego. W ocenie Prokuratora Generalnego żyjący
i nierozwiedziony małżonek oraz małoletnie dzieci osoby transseksualnej mają
silniejszą legitymację do występowania po stronie biernej niż żyjący rodzice takiej
osoby. Przyjęcie, że uczestnictwo nierozwiedzionego małżonka lub dzieci osoby
transseksualnej w sprawie z jej powództwa o zmianę płci metrykalnej nie jest
konieczne, może naruszać prawo do sądu i zakaz zamykania drogi sądowej do
dochodzenia praw i wolności, a więc art. 45 ust. 1 w zw. z art. 77 ust. 2 Konstytucji.
W konkluzji Prokurator Generalny opowiedział się za stanowiskiem, zgodnie
z którym w sprawie o ustalenie albo zmianę płci metrykalnej, wytoczonej przez
osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub posiadającą
małoletnie dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić, obok żyjących rodziców,
nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich współuczestnictwo ma
charakter współuczestnictwa jednolitego. Jednocześnie zaznaczył, że rozpoznając
powództwo o ustalenie albo o zmianę płci metrykalnej wytoczone przez osobę
transseksualną, sąd powinien zastosować art. 59 k.p.c., tj. zawiadomić prokuratora
III CZP 6/24
5
o toczącej się sprawie.
2. W toku postępowania Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na
art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich,
przedstawił stanowisko, w którym wniósł o odmowę podjęcia uchwały przez Sąd
Najwyższy. W opinii Rzecznika nie zachodzą rozbieżności w orzecznictwie sądów
powszechnych co do osób, które powinny występować po stronie pozwanej
w postępowaniach dotyczących korekty płci metrykalnej, w związku z czym nie
istnieje potrzeba ujednolicenia orzecznictwa w tym zakresie. Jego zdaniem Sąd
Najwyższy w wyroku z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, definitywnie
rozstrzygnął, że legitymację bierną mają wyłącznie rodzice powoda, i stanowisko to
jest konsekwentnie uwzględniane w postępowaniach przed sądami powszechnymi.
Jednocześnie Rzecznik zauważył, że w postępowaniach o ustalenie płci powinien
być badany stan cywilny powoda. W praktyce osoby transpłciowe pozostające
w związku małżeńskim decydują się jednak na rozwiązanie go przez rozwód przed
wytoczeniem powództwa o ustalenie płci.
3. Stanowisko w sprawie, powołując się na art. 63 w zw. z art. 61 § 1 pkt
5 k.p.c., zajęło również S. Podzieliło ono zasadniczo wnioski wyrażone w wyroku
Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18, opowiadając się za
przyjęciem jak najmniej uciążliwego dla osoby transpłciowej wariantu procesu.
W toku dalszego postępowania do akt wpłynęło pismo z przedstawieniem
wspólnego stanowiska: S.1, S.2, F., T., F.1 i H. Podmioty te postulowały, aby Sąd
Najwyższy odmówił podjęcia uchwały.
Stanowisko w tej sprawie zajął również Rzecznik Praw Dziecka, podzielając
zapatrywania prawne przedstawione w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich.
4. Postanowieniem z 19 stycznia 2024 r. skład siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego przedstawił wniosek o podjęcie uchwały w przedmiocie
rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego składowi całej Izby Cywilnej, uznając, że
zostały spełnione przesłanki z art. 86 § 2 in principio u.SN. W uzasadnieniu tego
postanowienia zaakcentowano istotną wagę zagadnienia metrykalnej zmiany płci
dla zainteresowanych osób i rosnącą liczbę takich postępowań. Podkreślono
również fakt, że mimo zgłaszanych od lat postulatów ustawodawca nie zdecydował
III CZP 6/24
6
się na uregulowanie tej kwestii, co sprawia, iż wszelkie rozwiązania przyjmowane
w praktyce orzeczniczej mogą budzić wątpliwości co do zastosowania właściwych
przepisów postępowania. W tej sytuacji, wobec konieczności poszukiwania
możliwych rozwiązań wyłącznie w praktyce sądów, pożądane jest, aby praktyka ta
była wsparta autorytetem pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.
5. W piśmie z 30 stycznia 2024 r. Prokurator Generalny cofnął wniosek
inicjujący postępowanie przed Sądem Najwyższym. Skład całej Izby Cywilnej Sądu
Najwyższego postanowieniem z 7 czerwca 2024 r. uznał cofnięcie wniosku
o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego za niedopuszczalne. W ocenie Sądu
Najwyższego uprawnienie Prokuratora Generalnego do wystąpienia z wnioskiem
o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów ma charakter
publicznoprawny, a zatem Prokurator Generalny nie jest uprawniony do cofnięcia
złożonego wniosku, a w szczególności przesądzenia, że złożenie wniosku było
bezpodstawne, gdyż rozbieżności w orzecznictwie sądów nie występują.
Publicznoprawny charakter czynności Sądu Najwyższego w postaci podejmowania
uchwał o charakterze abstrakcyjnym prowadzi do wniosku, że wyłącznie Sąd
Najwyższy uprawniony jest do oceny, czy zachodzą rozbieżności w orzecznictwie
sądów uzasadniające podjęcie uchwały. Wymienione w art. 83 § 1 i 2 u.SN
podmioty mają legitymację do przedstawienia wniosku o rozstrzygnięcie
zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub
w innym odpowiednim składzie. W aktualnym stanie prawnym nie ma natomiast
normy kompetencyjnej pozwalającej na cofnięcie wniosku inicjatorom takiego
postępowania przed Sądem Najwyższym. Postępowanie w sprawie podjęcia
uchwały jest postępowaniem uregulowanym w ustawie o Sądzie Najwyższym, która
nie zawiera odesłania do Kodeksu postępowania cywilnego. Artykuł 355 k.p.c.
mógłby być stosowany najwyżej per analogiam, co jednak jest możliwe tylko
w przypadku istnienia luki prawnej, a z taką sytuacją nie mamy do czynienia.
Ustanowiona w art. 7 Konstytucji zasada legalizmu nakłada na organy
władzy publicznej obowiązek działania „na podstawie i w granicach prawa”.
Oznacza to, że działania tych organów są wyznaczone przez prawo, które powinno
regulować materialnoprawną podstawę działań organów państwa, procedurę
podejmowania tych działań, jak też zakreślać granice kompetencji organu. Innymi
III CZP 6/24
7
słowy, wszelka aktywność organów władzy publicznej – a Prokurator Generalny jest
takim organem − w zakresie sprawowania władzy publicznej musi być wywodzona
z legitymacji prawnej, przy czym legitymacja ta powinna obejmować co najmniej
ustalenie kompetencji organu przez określenie zakresu, form i trybu działania.
Artykuł 7 Konstytucji stanowi ważną dyrektywę interpretacyjną, która
zakazuje rozszerzającej wykładni przepisów kompetencyjnych (zob. wyrok TK z 27
maja 2002 r., K 20/01, OTK-A 2002, nr 3, poz. 34) i domniemywania kompetencji
organów władzy publicznej (zob. postanowienie TK z 9 maja 2005 r., Ts 216/04,
OTK-B 2006, nr 2, poz. 87). Ten ostatni zakaz wyklucza działania organów władz
publicznych bez odpowiedniego umocowania prawnego. Realizując kompetencję,
organ musi uwzględniać treść normy upoważniającej i nie może poszukiwać
analogii w innych przepisach prawa odnoszących się do nawet podobnych regulacji
w ramach przyznanych mu przez ustawodawcę kompetencji (zob. wyrok TK
z 23 marca 2006 r., K 4/06, OTK-A 2006, nr 3, poz. 32).
6. Sąd Najwyższy nie uwzględnił również wniosku Prokuratora Generalnego
o wyłączenie 20 sędziów, a zatem 2/3 składu Izby Cywilnej. Uchwała Sądu
Najwyższego podejmowana na podstawie art. 83 § 1 u.SN ma charakter
abstrakcyjny. Sąd Najwyższy nie rozstrzyga indywidualnej sprawy dotyczącej praw
i obowiązków jednostki, ale realizuje powierzone mu zadanie polegające na
zapewnieniu zgodności z prawem oraz jednolitości orzecznictwa (art. 1 pkt 1 lit.
a u.SN), sprawując tym samym nadzór nad działalnością sądów powszechnych
i wojskowych w zakresie orzekania (art. 183 ust. 1 Konstytucji). W przypadku
rozstrzygania abstrakcyjnego problemu prawnego zagadnienie bezstronności
sędziego nie jest w ogóle aktualne. Co więcej, przyjęcie, że taki wniosek jest
dopuszczalny, prowadziłoby – wskutek wyłączenia wszystkich lub większości
sędziów − do faktycznego sparaliżowania działalności Sądu Najwyższego, w tym
mogłoby uniemożliwić podjęcie uchwały przez Sąd Najwyższy, ewentualnie
dawałoby wnioskodawcy pozaprawną możliwość ukształtowania składu Sądu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
7. Zagadnienie prawne przedstawione do rozstrzygnięcia Sądowi
Najwyższemu dało asumpt do szerszego spojrzenia na problematykę spraw
III CZP 6/24
8
określanych w przestrzeni publicznej jako „sprawy o zmianę płci”, „sprawy o korektę
płci” czy „sprawy o uzgodnienie płci”.
Płeć, poza aspektem czysto biologicznym, jest także kategorią prawną.
Orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego z ostatnich kilkudziesięciu
lat dowodzi istnienia poważnego problemu społecznego związanego z możliwością
i sposobem zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia. Problem ten nie doczekał
się jednak adekwatnej reakcji ustawodawcy.
Pierwszym wymienianym w literaturze orzeczeniem polskiego sądu
dotyczącym tej problematyki jest postanowienie Sądu Wojewódzkiego dla m.st.
Warszawy z 24 września 1964 r., II Cr 515/64, prostujące akt urodzenia
wnioskodawcy, który przeszedł operacyjną korektę płci. Orzeczenie to zostało
pozytywnie przyjęte przez doktrynę i wyznaczyło standard postępowania sądowego
w kolejnych latach w tego rodzaju sprawach.
W uchwale z 25 lutego 1978 r., III CZP 100/77, Sąd Najwyższy uznał, że
w wyjątkowym wypadku sąd może sprostować akt urodzenia przez zmianę
oznaczenia płci także przed dokonaniem korekcyjnego zabiegu operacyjnego
zewnętrznych narządów płciowych, jeżeli cechy nowo kształtującej się płci są
przeważające i stan ten jest nieodwracalny. Zauważono, że o płci decydują nie
tylko zewnętrzne organy, ale i cechy wewnętrzne, w tym świadomość osoby.
Podkreślono przy tym, że niedopuszczalne jest uzależnienie możliwości zmiany płci
metrykalnej od dokonania stosownego zabiegu medycznego; uznano, iż jest to
kwestia zbyt osobista, by mogła być wymagana przez prawo. Podejmując
rozważania w zakresie właściwego trybu postępowania w sprawie zmiany
oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, Sąd Najwyższy stwierdził,
że z uwagi na brak stosownych regulacji prawnych w tym zakresie zmiana płci
prawnej powinna odbywać się w postępowaniu nieprocesowym o sprostowanie
aktu urodzenia, przy czym przepisy dotyczące sprostowania należy stosować
w takim przypadku nie wprost, a w drodze analogii. Zdaniem Sądu Najwyższego
w przypadku osób transpłciowych akt urodzenia sporządzano zgodnie ze stanem
rzeczywistym, tj. w momencie jego zredagowania nie był on ani błędny, ani
III CZP 6/24
9
nieścisły, natomiast po tej dacie zaszły okoliczności uzasadniające zmianę
oznaczenia ujawnionej w nim pierwotnie płci.
Początkowo sądy przyjmowały za podstawę prawną w takich sprawach
przepisy o aktach stanu cywilnego przewidujące możliwość sprostowania aktu,
który został zredagowany błędnie lub nieściśle − to jest art. 26 ust. 3 dekretu z dnia
8 czerwca 1955 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (dalej: „p.a.s.c. z 1955 r.”),
a po zmianie stanu prawnego − art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo
o aktach stanu cywilnego (dalej: „p.a.s.c. z 1986 r.”), co znalazło odzwierciedlenie
w uchwale Sądu Najwyższego z 25 lutego 1978 r., III CZP 100/77.
Praktyka ta została zmieniona na skutek podjęcia przez skład siedmiu
sędziów Sądu Najwyższego uchwały z 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89
(OSNCP 1989, nr 12, poz. 188), której nadano moc zasady prawnej. Sąd
Najwyższy wykluczył w niej dopuszczalność sprostowania aktu urodzenia osoby
transpłciowej w zakresie oznaczenia płci, niezależnie od tego, czy przeszła ona
odpowiednią terapię (w tym operacje chirurgiczne). W uchwale stwierdzono
ponadto, że sprostowanie aktu nie może dotyczyć zmian zaistniałych po jego
sporządzeniu i nie ma podstaw do stosowania analogii z art. 31 p.a.s.c. z 1986 r.
Argumentację przemawiającą za powyższym rozwiązaniem podzielił też inny
skład Sądu Najwyższego w uchwale z 8 maja 1992 r., III CZP 40/92, przyłączając
się do poglądu, że sprostowanie aktu urodzenia wchodzi w rachubę w przypadku
zaistnienia błędu lub nieścisłości przy jego sporządzeniu. Z okoliczności
towarzyszących transpłciowości wynika zaś, że poczucie przynależności do
odmiennej płci rozwija się z reguły w okresie dojrzewania, a leczenie hormonalne
i chirurgiczne, dostosowujące ciało do tego poczucia, stosowane jest wobec osób
pełnoletnich. Do zmiany płci dochodzi na pewnym etapie życia. Jest to więc
zdarzenie późniejsze w stosunku do stanu z momentu sporządzenia aktu
urodzenia. W takiej sytuacji Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne stosowanie
rozwiązań prawnych przewidzianych w art. 31 p.a.s.c. z 1986 r., cofających skutek
sprostowania do momentu sporządzenia aktu urodzenia.
Istotny wpływ na ukształtowanie praktyki orzeczniczej w sprawach zmiany
oznaczenia płci metrykalnej miało postanowienie Sądu Najwyższego z 22 marca
III CZP 6/24
10
1991 r., III CRN 28/91. Sąd opowiedział się w nim za dopuszczalnością ochrony
poczucia przynależności do danej płci – jako dobra osobistego – w drodze
powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c., uzależniając uwzględnienie
powództwa od trwałości poczucia przynależności do innej płci, o czym z reguły
świadczy dopiero dokonanie tzw. zabiegu korekcyjnego. W ten sposób rozpoczął
się trzeci okres w orzecznictwie dotyczącym „sądowej zmiany płci”.
Doprecyzowanie tej koncepcji nastąpiło w uchwale z 22 września 1995 r.,
III CZP 118/95 (OSNC 1996, nr 1, poz. 7), w której Sąd Najwyższy potwierdził, że
dopuszczalne jest dochodzenie w procesie ustalenia płci osoby transpłciowej na
podstawie art. 189 k.p.c., oraz ustalił, iż pozwanymi w sprawie powinni być rodzice
powoda, zaś prawomocny wyrok będzie podstawą dokonania w akcie urodzenia
osoby transpłciowej wzmianki dodatkowej o ustaleniu płci (art. 21 p.a.s.c. z 1986 r.).
Wskazanie rodziców jako pozwanych Sąd Najwyższy uzasadnił modelem procesu
w sprawach o prawa stanu, w którym stronami są zawsze albo prawie zawsze
osoby związane odpowiednimi stosunkami prawnorodzinnymi, np. małżonkowie
w sprawach o rozwód (art. 56 § 1 k.r.o.) i o unieważnienie małżeństwa (art. 10 § 2,
art. 11 § 2, art. 12 § 2, art. 14 § 3, art. 15 § 2 k.r.o.), rodzice i dzieci w sprawach
o ustalenie ojcostwa (art. 84 k.r.o.) i o zaprzeczenie pochodzenia dziecka (art. 63,
66 k.r.o.). Gdyby rodzice (albo jedno z rodziców) nie żyli, powództwo powinno być
wytoczone przeciwko kuratorowi ustanowionemu przez sąd, tak jak przyjęto
w sprawach dotyczących praw stanu cywilnego (art. 19 § 1, art. 70 § 2, art. 82 § 3,
art. 84 § 2, art. 125 § 2 k.r.o.).
Następnie w wyroku z 6 grudnia 2013 r., I CSK 146/13, Sąd Najwyższy
wyraził pogląd, że istota więzi prawnych między osobą transpłciową występującą
o ustalenie przynależności do danej płci a jej małżonkiem i dziećmi decyduje nie
tylko o koniecznym charakterze współuczestnictwa między tymi osobami (art.
72 § 2 k.p.c.), ale i o jego kwalifikowanej, jednolitej postaci (art. 73 k.p.c.). Oznacza
to, że w procesie o zmianę oznaczenia płci, poza rodzicami, pozwanymi powinni
być małżonek i dzieci powoda.
Konkludując, należy wskazać, że w modelu postępowania wypracowanym
w orzecznictwie Sądu Najwyższego i realizowanym przez sądy powszechne sprawy
III CZP 6/24
11
o zmianę oznaczenia płci toczyły się na podstawie art. 189 k.p.c. Prawomocny
wyrok w tej materii stanowił podstawę wpisania wzmianki dodatkowej w akcie
urodzenia powoda w zakresie oznaczenia jego płci. Niewątpliwie jednak – jak
wynika to z przedstawionych wyżej orzeczeń − w kwestii określenia kręgu
podmiotów legitymowanych do uczestniczenia w sprawie o zmianę oznaczenia płci
metrykalnej osoby transpłciowej pojawiły się w orzecznictwie Sądu Najwyższego
istotne rozbieżności. Z jednej strony przyjmowano, że żądanie tego rodzaju
powinno być kierowane przeciwko rodzicom osoby zainteresowanej zmianą,
a w razie ich śmierci – kuratorowi ustanowionemu przez sąd (zob. uchwałę
z 22 września 1995 r., III CZP 118/95; wyrok z 10 stycznia 2019 r., II CSK 371/18),
z drugiej natomiast strony uznawano, że w takiej sprawie pozwani powinni byli być
małżonek i dzieci powoda (zob. wyrok z 6 grudnia 2013 r., I CSK 146/13). Waga
tych rozbieżności nie pozwala uznać, że są one nieistotne i nie zachodzi potrzeba
ich usunięcia.
8. Procesowy tryb postępowania w sprawach o zmianę oznaczenia płci
metrykalnej od początku budził poważne wątpliwości, w szczególności co do
legitymacji po stronie pozwanej takiego procesu, realizacji zasady
kontradyktoryjności oraz charakteru powództwa i wyroku ustalającego płeć,
wydawanego na podstawie art. 189 k.p.c. Wskazywano, że sprawa o zmianę
oznaczenia płci (o uzgodnienie płci) nie jest sprawą o prawa stanu, bo takie sprawy
dotyczą sytuacji prawnej człowieka w rodzinie, charakteryzującej się wzajemnością
(prawu jednego z członków rodziny odpowiada prawo drugiego; np. ustalenie, że
ojcem dziecka jest określony mężczyzna, jest jednocześnie ustaleniem, że ten
mężczyzna ma określone dziecko). Natomiast w przypadku oznaczenia płci mamy
do czynienia z prawem składającym się na stan osobisty człowieka, pozbawionym
przymiotu owej wzajemności. Osobiście zainteresowany w prawidłowym
oznaczeniu płci z prawnego punktu widzenia jest jedynie podmiot, którego płci
sprawa dotyczy. Rodzice nie mają interesu prawnego w zakresie realizowania
przez ich dziecko prawa do prawidłowego oznaczenia płci, a ich faktyczne
zainteresowanie wynika raczej z interesu uczuciowego lub moralnego.
Wprawdzie przedstawione zagadnienie prawne odnosi się do kręgu
podmiotów, które powinny być zaangażowane w sądowe postępowanie dotyczące
III CZP 6/24
12
zmiany oznaczenia płci, lecz w ocenie Sądu Najwyższego udzielenie odpowiedzi na
to pytanie w pierwszej kolejności wymaga przesądzenia właściwego trybu
postępowania w takich sprawach. Tryb postępowania sądowego determinuje
bowiem krąg osób biorących udział w sprawie, a w konsekwencji także rozstrzyga
zagadnienie legitymacji procesowej czynnej i biernej.
9. Konstytucyjne prawo do sądu, którego podstawą jest art. 45 Konstytucji,
zakłada, że postępowania sądowe powinny być ukształtowane w sposób
zapewniający podmiotowi tego prawa możliwość uzyskania efektywnej ochrony
jego wolności i praw przewidzianych w Konstytucji i skonkretyzowanych bądź
przyznanych w ustawodawstwie zwykłym. Wymaganie to zostaje spełnione, jeżeli
reżim postępowania sądowego jest właściwie przystosowany do charakteru sprawy
będącej przedmiotem rozpoznania. Specyfikę sprawy określają w głównej mierze
normy prawa materialnego, które regulują stosunki będące źródłem spraw
podlegających rozpoznaniu w postępowaniu cywilnym. Podstawowa funkcja prawa
procesowego cywilnego polega bowiem na stworzeniu możliwości realizacji norm
prawa materialnego. Rzetelnie pod tym względem ukształtowane postępowanie
pozwala na budowanie zaufania obywateli do sądowego wymiaru sprawiedliwości
i poczucia poszanowania ich prawnie chronionych interesów (zob. np. wyroki TK:
z 21 lipca 2009 r., K 7/09, OTK-A 2009, nr 7, poz. 113; z 11 lipca 2011 r., P 1/10,
OTK-A 2011, nr 6, poz. 53, i z 15 marca 2011 r., P 7/09, OTK-A 2011, nr 2, poz.
12).
10. Analiza prawna prowadzi do wniosku, że sprawy o zmianę oznaczenia
płci w akcie urodzenia powinny być rozpoznawane nie – jak obecnie – w trybie
procesowym, ale w trybie postępowania nieprocesowego, przy zastosowaniu
w drodze analogii art. 36 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu
cywilnego (dalej: „p.a.s.c.”), czyli instytucji sprostowania aktu stanu cywilnego.
11. W polskim porządku prawnym tryb procesowy jest podstawowym
modelem postępowania rozpoznawczego (głównego), mającego na celu – przez
zbadanie i rozstrzygnięcie przedstawionego pod osąd sporu prawnego – ochronę
praw podmiotowych stron. Artykuł 13 § 1 k.p.c. ustanawia domniemanie drogi
procesu, co oznacza, że każda sprawa cywilna, w której dopuszczalna jest droga
III CZP 6/24
13
sądowa, podlega rozpoznaniu w procesie, chyba że szczególny przepis ustawy
stanowi inaczej.
Sąd Najwyższy, poszukując rozwiązania kwestii właściwego trybu
rozpoznawania spraw o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby
transpłciowej, uznał, że przyjęcie w nich jako podstawy prawnej rozstrzygnięcia
stosowanych w drodze analogii przepisów o sprostowaniu aktu stanu cywilnego
wskazuje na tryb nieprocesowy jako właściwy. Konstrukcja i mechanizmy trybu
nieprocesowego w większym stopniu uwzględniają okoliczności ze sfery interesu
publicznego, a także minimalizują wątpliwości odnoszące się do zagadnienia
legitymacji procesowej. Przyjęcie (utrzymanie) odmiennej koncepcji – opartej na
zasadzie dwustronności charakteryzującej tryb procesowy – wiązałoby się
z koniecznością stosowania i wykładni przepisów nieadekwatnych do normowania
sytuacji prawnej osób domagających się zmiany płci w postępowaniu sądowym.
Nie budzi wątpliwości, że – biorąc pod uwagę historyczny rozwój procesu
cywilnego – postępowanie nieprocesowe jest trybem przeznaczonym do
rozpatrywania spraw ze stosunków, które nie w pełni podlegają autonomii woli stron
lub wymagają wzmocnionej kontroli. Dotyczy to spraw, w których przedmiotem
ochrony jest nie tylko indywidualny interes jednostek, lecz także interes
ponadindywidualny (publiczny) – tak jak w przypadku zasad obowiązujących
w Prawie o aktach stanu cywilnego. Rejestracja stanu cywilnego ma charakter
publicznoprawny. Zapewnia bezpieczeństwo obrotu prawnego. Rejestry stanu
cywilnego powinny być pełne, aktualne i zawierać treści zgodne z prawdą.
Elastyczna konstrukcja postępowania nieprocesowego jest dostosowana do
różnych sytuacji, w tym rodzinnych, i pozwala na zapewnienie właściwego kręgu
uczestników. O ile bowiem cele i funkcje trybu procesowego i nieprocesowego są
zbieżne, albowiem istota każdego z nich sprowadza się do rozpoznawania
i rozstrzygania spraw przedstawionych pod osąd, o tyle w przypadku postępowania
procesowego są to zasadniczo sprawy (spory) wynikłe między stronami w zakresie
stosunków prywatnoprawnych, w których można wyróżnić dwa podmioty prawa
reprezentujące przeciwne interesy. W trybie procesowym chodzi o wytoczenie
powództwa przeciwko pozwanemu, który − przynajmniej potencjalnie − stwarza
III CZP 6/24
14
zagrożenie dla prawnie chronionych interesów powoda. Uwzględnienie powództwa
jest uzależnione od wykładni pojęcia interesu prawnego będącego obiektywną
potrzebą ochrony prawnej wobec niepewności stanu prawnego lub prawa. Dopiero
ustalenie przez sąd istnienia po stronie powoda interesu prawnego umożliwia
dalsze badanie w zakresie istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku
prawnego. Legitymacja bierna strony (pozwanej) powinna wynikać z jego prawnego
związku z ustalanym prawem lub stosunkiem prawnym.
Wskazane wyżej podstawowe założenia trybu procesowego
(kontradyktoryjność, dwustronność) legły u podstaw szerokiej krytyki
w orzecznictwie sądowym praktyki rozpoznawania spraw o zmianę oznaczenia płci
w procesie, zapoczątkowanej uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
z 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89.
Z kolei w postępowaniu nieprocesowym rozstrzygane są sprawy, w których
liczba zainteresowanych jest (może być) różna, a ich interesy mogą być zbieżne lub
sprzeczne, mogą przenikać się i krzyżować. Tradycyjnie wskazuje się, że
postępowanie nieprocesowe częściej niż proces ma charakter prewencyjny
(ochronny). Znacznie mocniej akcentowany jest w nim interes publiczny;
niejednokrotnie zresztą podłożem spraw nieprocesowych są przepisy prawa
publicznego oraz uprawnienia i obowiązki wynikające z tego prawa.
Postępowanie nieprocesowe oparte jest na zasadzie uczestnictwa (art. 510
k.p.c.), a rola sądu w zapewnieniu udziału wszystkich zainteresowanych podmiotów
jest bardziej aktywna niż w postępowaniu procesowym. Pozwala to w większym
stopniu uwzględnić interes publiczny wyrażający się w dążeniu do zupełności
i prawdziwości wpisów w aktach stanu cywilnego.
Wreszcie, co niezwykle istotne, nie można zapominać, że wyrok zapadający
na podstawie art. 189 k.p.c. nie jest skuteczny erga omnes. Tymczasem praktyka
uczyniła tego rodzaju wyroki podstawą do sporządzenia wzmianki dodatkowej
w akcie urodzenia, a zatem przydała mu skuteczność erga omnes, co jest
oczywiście nieprawidłowe. Orzeczenie wydane w procesie co do zasady wiąże
tylko strony procesu, a inne podmioty tylko w przypadkach tzw. prawomocności
rozszerzonej. Ustalenie oznaczenia płci zapadłe w procesie między osobą
III CZP 6/24
15
transpłciową a jej rodzicami ma ograniczoną moc wiążącą, w konsekwencji czego
praktyka dokonywania w oparciu o ten wyrok wzmianki na podstawie art. 24
p.a.s.c., skutecznej erga omnes, budzi wątpliwości dotyczące podstaw prawnych
takiego działania. Co do zasady wyroki w sprawach o prawa stanu są skuteczne
erga omnes, ponieważ albo są wyrokami prawokształtującymi (np. wyrok
rozwodowy, unieważnienie małżeństwa), albo taki ich skutek wynika z faktu, że
ustawodawca przewidział dany rodzaj procesu jako ustalający stan cywilny (sprawy
o pochodzenie dziecka).
Inaczej przedstawia się kwestia skutków postanowienia co do istoty sprawy
wydanego w postępowaniu nieprocesowym. Szerokie i elastyczne uregulowanie
podmiotowego zakresu postępowania nieprocesowego wywiera bezpośredni wpływ
na zakres merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Prawomocne postanowienie
sądu wydane w trybie nieprocesowym wiąże zainteresowanego, który mógł być
uczestnikiem postępowania. Prawomocność orzeczenia rozciąga się na wszystkich
zainteresowanych wynikiem postępowania, określonych w art. 510 k.p.c.,
niezależnie od tego, czy uczestniczyli oni w tym postępowaniu, czy też nie.
W efekcie zainteresowanym, których prawa zostały naruszone orzeczeniem,
przysługuje prawo do żądania wznowienia postępowania na zasadach wskazanych
w art. 524 § 2 k.p.c. Zainteresowany, który nie brał udziału w postępowaniu, nie
może ponownie zgłosić tożsamego wniosku w rozstrzygniętej sprawie z uwagi na
powagę rzeczy osądzonej. Zakres oddziaływania orzeczenia wyznacza przedmiot
rozstrzygnięcia i zakres obowiązywania zasady uczestnictwa.
12. W przypadku płci – jak wcześniej wskazano − chodzi o element stanu
cywilnego składający się na stan osobisty człowieka, pozbawiony przymiotu
wzajemności. W konsekwencji – co do zasady − zainteresowanym jest jedynie
podmiot występujący z żądaniem zmiany oznaczenia płci.
Przyjęcie trybu nieprocesowego jako właściwego dla spraw o zmianę
oznaczenia płci usuwa konieczność zapewnienia dwustronności postępowania;
postępowanie nieprocesowe może toczyć się przy udziale tylko jednego uczestnika,
jeżeli zainteresowany wynikiem postępowania jest tylko jeden podmiot. Proces
oparty jest na idei sporu prawnego, tymczasem proces o zmianę oznaczenia płci
III CZP 6/24
16
najczęściej nie jest wynikiem sporu dwóch podmiotów o przeciwstawnych
interesach, w którym istnieje potrzeba rozstrzygnięcia konfliktu przez niezależny
podmiot w postaci sądu.
Nie można też pominąć, że od daty podjęcia uchwały w sprawie
III CZP 37/89, wykluczającej sprostowanie prawidłowego w chwili jego dokonania
wpisu o płci w akcie urodzenia nastąpiły zmiany społecznego postrzegania
transpłciowości, reagowania na nie w ustawodawstwie państw należących do Unii
Europejskiej i w orzecznictwie sądów międzynarodowych. Zmieniły się również
definicje w dokumentach poświęconych kwalifikacji chorób i zaburzeń psychicznych
(DSM) oraz w międzynarodowej statystycznej klasyfikacji chorób i problemów
zdrowotnych (ICD), a także wynikające z nich schematy postępowania
terapeutycznego. To z kolei ma wpływ na określenie, z perspektywy
materialnoprawnej, kręgu sytuacji życiowych, w których nastąpić powinna zmiana
oznaczenia płci prawnej.
Obowiązujące od 1 stycznia 2015 r. Prawo o aktach stanu cywilnego, które
zastąpiło ustawę z 1986 r., zdefiniowało stan cywilny jako sytuację prawną osoby
fizycznej określoną przez cechy ją indywidualizujące, kształtowaną przez zdarzenia
naturalne, czynności prawne, orzeczenia sądów lub decyzje organów, stwierdzoną
w akcie stanu cywilnego (art. 2 ust. 1 p.a.s.c.). Cechy te są właściwościami
osobistymi i umożliwiają ustalenie tożsamości danej osoby, jak imię, nazwisko, data
i miejsce urodzenia, imiona i nazwiska rodziców oraz płeć. Z art. 2 ust. 1,
odczytywanego łącznie z art. 49 ust. 2 pkt 1 p.a.s.c., jednoznacznie wynika, że płeć
człowieka – w aktualnym stanie prawnym − jest elementem stanu cywilnego
i w konsekwencji podlega zakresowi regulacji tej ustawy.
Artykuł 3 p.a.s.c. przewiduje natomiast, że akty stanu cywilnego stanowią
wyłączny dowód zdarzeń w nich stwierdzonych; ich niezgodność z prawdą może
być udowodniona jedynie w postępowaniu sądowym. Akty te potwierdzają
ujawniony w nich stan cywilny. Przytoczona wcześniej definicja ustawowa stanu
cywilnego oznacza, że wyłączność dowodowa aktów stanu cywilnego obejmuje
dane dotyczące daty i miejsca zdarzenia, a w przypadku aktu urodzenia – ponadto
III CZP 6/24
17
takie dane dziecka, jak imię/imiona, nazwisko, pochodzenie od określonych
rodziców, a także płeć.
Wymagane elementy aktu urodzenia określa art. 60 p.a.s.c. Wpisuje się
w nim m.in. płeć dziecka. Z art. 53 p.a.s.c. wynika, że akt urodzenia jest
sporządzany na podstawie karty urodzenia albo karty martwego urodzenia.
Informacje ujawniane w karcie urodzenia wymienia art. 54 p.a.s.c. Sporządza ją
według wzoru podmiot wykonujący działalność leczniczą i przekazuje kierownikowi
urzędu stanu cywilnego właściwemu dla zarejestrowania urodzenia dziecka.
Zgodnie z obowiązującym prawem płeć może być jedynie męska lub żeńska.
W rozdziale 4 Prawa o aktach stanu cywilnego, zatytułowanym: „Zmiany
w aktach stanu cywilnego”, zostały uregulowane postępowania, których celem jest
zapewnienie aktualności i prawdziwości treści aktów. W kolejności, w jakiej
postępowania te zostały tam unormowane, są to: sprostowanie (art. 35-36 p.a.s.c.),
uzupełnienie (art. 37-38 p.a.s.c.) i unieważnienie aktu stanu cywilnego (art. 39-39b,
41-42 p.a.s.c.) oraz ustalenie treści aktu stanu cywilnego (art. 40 p.a.s.c.).
Co istotne, każde z tych postępowań na etapie sądowym toczy się w trybie
nieprocesowym.
W aktualnie obowiązującym Prawie o aktach stanu cywilnego nie
powtórzono regulacji zawartej w art. 31 p.a.s.c. z 1986 r., a wcześniej w art. 26 ust.
3 p.a.s.c. z 1955 r. Uprzednio obowiązujące przepisy wprost stanowiły, że akt stanu
cywilnego podlega sprostowaniu w razie jego „błędnego” lub „nieścisłego”
zredagowania. Błędne zredagowanie aktu rozumiano jako stan, w którym pewien
element treści aktu został wpisany niezgodnie z prawdą, ponieważ informacje
dotyczące tego elementu, posiadane przez osoby uczestniczące w sporządzeniu
aktu, w tym kierownika urzędu stanu cywilnego, były wadliwe (nieprawdziwe).
W przypadku nieścisłości zredagowania aktu wskazywano natomiast, że
niezgodność z prawdą zostaje ujawniona dopiero na skutek okoliczności lub
dokumentów, które nastąpiły lub zostały złożone po sporządzeniu aktu.
Ustawodawca, zmieniając od 1 stycznia 2015 r. przepisy normujące
sprostowanie aktu stanu cywilnego, zrezygnował tym samym z dwóch form
sprostowania, tzw. małego sprostowania, gdy akt zawiera oczywisty błąd pisarski,
III CZP 6/24
18
co należało do właściwego kierownika urzędu stanu cywilnego, i tzw. sprostowania
dużego, dokonywanego przez sąd powszechny, gdy akt stanu cywilnego został
błędnie lub nieściśle zredagowany.
W aktualnie obowiązującym Prawie o aktach stanu cywilnego – jak wcześniej
wspomniano − sprostowaniu aktu stanu cywilnego poświęcone są dwa artykuły.
Artykuł 35 p.a.s.c. normuje sprostowanie aktu stanu cywilnego przez kierownika
urzędu stanu cywilnego, a art. 36 p.a.s.c. − sprostowanie przez sąd. Tryb
administracyjny i tryb sądowy mają charakter rozłączny.
Artykuł 35 p.a.s.c. dotyczy sytuacji, gdy akt zawiera dane niezgodne
z danymi zawartymi w opisanych w przepisie dokumentach (głównie w aktach
zbiorowych rejestracji stanu cywilnego, którym jest poświęcony art. 26 p.a.s.c.,
w innych aktach stanu cywilnego i dokumentach zagranicznych), stwierdzających
zdarzenie wcześniejsze, dotyczące tej samej osoby lub jej wstępnych. Podstawowa
zmiana w procedurze sprostowania na podstawie art. 35 p.a.s.c. polega na
wprowadzeniu jednej przesłanki sprostowania, tj. sytuacji, gdy akt stanu cywilnego
zawiera dane niezgodne z innymi dokumentami.
Obserwacja praktyki sądowej wskazuje, że osoby transpłciowe poszukują
ochrony prawnej w związku z tym, iż ich płeć wpisana w akcie urodzenia nie
odpowiada płci, z którą się utożsamiają. W orzecznictwie przyjmuje się niekiedy, że
ustalony stan dysforii płciowej u osoby transpłciowej oznacza, iż wpisana w akcie
urodzenia płeć nie jest zgodna z płcią, z którą ta osoba się utożsamia.
Konsekwencją uznania takiego stanowiska ma być konieczność zmiany
stosownego wpisu w zakresie płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, ponieważ
dotychczasowy wpis jest niezgodny z prawdą (nieaktualny).
Kwestie materialnoprawnej zasadności żądania takiej zmiany pozostają – co
do zasady − poza zakresem rozstrzygania Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie,
a w konsekwencji Sąd Najwyższy ocenia jedynie adekwatność zastosowania
przepisów procesowych Prawa o aktach stanu cywilnego w takich przypadkach.
Instytucją prowadzącą do zapewnienia zgodności wpisów w akcie stanu
cywilnego z prawdą jest w szczególności instytucja sprostowania aktu stanu
cywilnego. Sprostowanie aktu stanu cywilnego ma doprowadzić do ujawnienia
III CZP 6/24
19
w nim, ze skutkiem erga omnes, płci ustalonej w postępowaniu sądowym,
a zarazem uchronić od konieczności derogacji pierwotnego aktu stanu cywilnego
i sporządzenia w jego miejsce nowego. Artykuł 36 p.a.s.c. stanowi, że sprostowania
dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym, jeżeli sprostowanie jest niemożliwe
na podstawie akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego lub innych aktów stanu
cywilnego, o ile stwierdzają one zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej samej osoby
lub jej wstępnych albo zagranicznych dokumentów stanu cywilnego, o których
mowa w art. 35 ust. 2 p.a.s.c. (art. 36 pkt 1 p.a.s.c.), a także − gdy sprostowanie
przez kierownika urzędu stanu cywilnego nie jest możliwe – wyłącznie na
podstawie dokumentów wymienionych w art. 36 pkt 1 p.a.s.c. (art. 36 pkt 2 p.a.s.c.).
Co istotne, w art. 36 p.a.s.c. nie sformułowano przesłanki sprostowania aktu
stanu cywilnego w trybie sądowym ani nie powtórzono sformułowania
przewidzianego w art. 35 ust. 1 p.a.s.c., że sprostowaniu podlegają „dane
niezgodne z danymi” zawartymi w innych dokumentach. Nie budzi zatem
wątpliwości, że nie istnieje zamknięty katalog przesłanek, które mogą być
uwzględnione przez sąd, aby na ich podstawie mogło nastąpić sprostowanie aktu
stanu cywilnego, czyli zastąpienie danych niezgodnych z aktualnym stanem
faktycznym (w tym odnośnie do płci osoby fizycznej). Sprostowanie treści aktu
stanu cywilnego w postępowaniu sądowym dotyczy zatem wszystkich sytuacji,
kiedy kierownik urzędu stanu cywilnego nie ma kompetencji do takiego
sprostowania wynikającej z art. 35 p.a.s.c.
Jak już wcześniej wskazano, rejestracja stanu cywilnego ma charakter
publicznoprawny. Zapewnia bezpieczeństwo obrotu prawnego. Nie ulega
wątpliwości, że rejestry stanu cywilnego – zważywszy na ich wyłączność
dowodową określoną w art. 3 p.a.s.c. − powinny być pełne, aktualne i zgodne
z aktualnym stanem faktycznym.
Powyższe wskazuje na zasadność stosowania w postępowaniach o zmianę
oznaczenia płci w akcie urodzenia – w drodze analogii − przepisów regulujących
sprostowanie aktu stanu cywilnego. Skoro bowiem instytucja sprostowania aktu
stanu cywilnego została zaprojektowana do usunięcia błędów istniejących od
momentu sporządzenia aktu, nie jest możliwe jej stosowanie do analizowanego
III CZP 6/24
20
przypadku transpłciowości wprost. W konsekwencji w postępowaniu sądowym
w sprawie o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia znajdzie zastosowanie
w drodze analogii art. 36 p.a.s.c., a sprawy te będą rozpoznawane w postępowaniu
nieprocesowym, a nie – jak w dotychczasowej praktyce orzeczniczej – w procesie.
13. Osobisty charakter spraw o zmianę oznaczenia płci w akcie urodzenia
nakazuje rozważyć krąg podmiotów legitymowanych do wystąpienia z takim
żądaniem. Jak wskazano w punkcie 1. uchwały, sprawy takie powinny być
rozpoznawane na podstawie art. 36 p.a.s.c. stosowanego w drodze analogii.
Trzeba jednak wykluczyć z grona podmiotów wymienionych w tym przepisie, jako
uprawnionych do wystąpienia z wnioskiem, prokuratora i kierownika urzędu stanu
cywilnego. Wprawdzie trudno w tym przypadku rozważać interes prawny
prokuratora albo kierownika urzędu stanu cywilnego w żądaniu sprostowania
oznaczenia płci w akcie urodzenia osoby transpłciowej, jednak osobisty charakter
tego rodzaju żądania – podobnie jak w niemajątkowych sprawach z zakresu prawa
rodzinnego (art. 55 zd. 2 k.p.c.) – wyklucza dopuszczalność inicjowania
postępowań o zmianę oznaczenia płci przez prokuratora lub kierownika urzędu
stanu cywilnego.
Wyłączną legitymację do wystąpienia z wnioskiem o zmianę oznaczenia płci
w akcie urodzenia ma zatem osoba zainteresowana, której ten wpis dotyczy.
14. W postępowaniu nieprocesowym, co do zasady, krąg uczestników
wyznacza art. 510 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem zainteresowanym w sprawie jest
każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania, może on wziąć udział w każdym
stanie sprawy aż do zakończenia postępowania w drugiej instancji. Jeżeli weźmie
udział, staje się uczestnikiem. Na odmowę dopuszczenia do wzięcia udziału
w sprawie przysługuje zażalenie. Jeżeli okaże się, że zainteresowany nie jest
uczestnikiem, sąd wezwie go do udziału w sprawie.
Aktywność sądu w postępowaniu nieprocesowym jest gwarantem należytej
oceny ad casu sytuacji i relacji podmiotowych związanych z osobą transseksualną.
Cechą obowiązującej w postępowaniu nieprocesowym zasady uczestnictwa jest nie
tylko dbałość o udział w postępowaniu wszystkich zainteresowanych wynikiem
postępowania, ale także zakaz uczestniczenia w nim osób, którym interes taki nie
III CZP 6/24
21
przysługuje. Oznacza to powinność badania przez sąd, czy osoby, które zgłaszają
swój udział, mają interes prawny, jak też, czy wciąż pozostają zainteresowane
wynikiem postępowania.
Nie może budzić wątpliwości, że wynik postępowania o zmianę oznaczenia
płci w akcie urodzenia dotyczy stanu cywilnego wnioskodawcy. Taki charakter
sprawy przemawia za możliwie wąskim rozumieniem interesu prawnego w tego
rodzaju sprawach. Oznacza to, że w tym postępowaniu powinny brać udział
wyłącznie osoby połączone najbliższymi więzami prawnymi z wnioskodawcą.
W typowej sytuacji żadna osoba nie jest zainteresowana – w tym samym stopniu co
wnioskodawca – określeniem jego płci. Nie stoi to jednak na przeszkodzie
przeprowadzeniu postępowania, ponieważ postępowanie nieprocesowe – jak
wcześniej wskazano − może toczyć się z udziałem wyłącznie jednego podmiotu, to
jest wnioskodawcy.
Zgodnie z art. 18 Konstytucji małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny,
rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką
Rzeczypospolitej Polskiej. Znaczenie tego przepisu wyraża się w wyeksponowaniu
konieczności zapewnienia przez państwo szczególnej prawnej ochrony małżeństwa
jako związku osób odmiennej płci (heteroseksualnego). W uzasadnieniu wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2011 r., SK 11/09 (OTK-A 2011, nr 4, poz.
32), stwierdzono, że art. 18 Konstytucji jest elementem przyjętej przez
ustrojodawcę „aksjologii konstytucyjnej” oraz stanowi dyrektywę interpretacyjną
pozostałych norm konstytucyjnych i ustawowych nakazującą najpełniejszą
realizację zasady ochrony macierzyństwa, rodzicielstwa i małżeństwa. Niewątpliwie
również każdy z małżonków zainteresowany jest stabilnością jego sytuacji
prawnorodzinnej i wynikających z niej praw i obowiązków.
Orzeczenie o zmianie oznaczenia płci osoby pozostającej w związku
małżeńskim zawsze ma znaczenie dla istniejącego małżeństwa. Można bowiem
rozważać, czy w razie uwzględnienia wniosku istniejące małżeństwo stałoby się
małżeństwem osób o tożsamej płci, co byłoby sprzeczne z obowiązującym stanem
prawnym. Należy więc przyjąć, że małżonek osoby transpłciowej powinien być
uczestnikiem postępowania w sprawie o zmianę płci metrykalnej współmałżonka.
III CZP 6/24
22
Jeżeli zatem wnioskodawca pozostający w związku małżeńskim nie wskazał
swojego małżonka jako uczestnika postępowania, sąd zobowiązany jest na
podstawie art. 510 § 2 k.p.c. do wezwania tego małżonka do udziału w sprawie.
Co więcej, pozostawanie wnioskodawcy w związku małżeńskim – w dacie
orzekania przez sąd o zmianie jego płci w akcie urodzenia − w świetle
obowiązujących przepisów prawa rodzinnego oraz wynikającej z art. 18 Konstytucji
ochrony małżeństwa rozumianego jako związek mężczyzny i kobiety, a także
ochrony rodziny powstałej wskutek jego zawarcia − uniemożliwia uwzględnienie
wniosku o zmianę płci.
Nie ma natomiast przekonujących argumentów na rzecz stanowiska, że
wynik postępowania o zmianę oznaczenia płci metrykalnej w akcie urodzenia osoby
transpłciowej dotyczy praw jej rodziców; nie można wobec tego przyjąć, że w tego
typu sprawie należą oni do kręgu osób zainteresowanych w rozumieniu art. 510
§ 1 k.p.c. Podobnie należy ocenić – co do zasady − kwestię uczestnictwa
w sprawach o zmianę płci dzieci wnioskodawcy. Stosunek rodzicielstwa
i wynikające z niego prawa i obowiązki nie są zależne od płci rodzica, zaś zmiana
płci nie powoduje wygaśnięcia stosunków między rodzicem a dzieckiem; nie
ulegają także zmianie prawa i obowiązki tych osób względem siebie. Zmiana płci
rodzica nie znajduje też odzwierciedlenia w akcie urodzenia dziecka.
Urodzenie się dziecka nieodwracalnie i stale wiąże dziecko z rodzicem,
choćby władza rodzicielska nie była przez tę osobę wykonywana. Na zakres władzy
rodzicielskiej, czy szerzej – bycie rodzicem, nie ma wpływu to, że po narodzeniu
dziecka dochodzi do zmiany oznaczenia płci jednego z rodziców, choć niewątpliwie
kwestia ta może wpłynąć na relacje rodzinne. Podkreślenia wymaga, że o ile matka
i ojciec dziecka mają wobec swoich dzieci różne role społeczne do wypełnienia,
o tyle z punktu widzenia dziecka jego prawna relacja z rodzicami jest niezależna od
ich płci. Matka jako kobieta oraz ojciec jako mężczyzna dysponują taką samą
władzą rodzicielską względem dziecka, bowiem płeć rodzica nie jest przesłanką
determinującą zakres władzy rodzicielskiej. Kwestia zmiany płci nie wpływa zatem
w żaden sposób na stosunek rodzicielstwa w sensie prawnym. Stosunek łączący
rodzica z dzieckiem wynika, w aspekcie prawa rodzinnego i opiekuńczego, albo
III CZP 6/24
23
z więzów krwi, albo z orzeczenia sądu o przysposobieniu. Sytuacja prawna dziecka
osoby transpłciowej ujawniona w jego akcie urodzenia nie ulega zmianie na skutek
dokonania wzmianki dodatkowej w akcie urodzenia ich rodzica. Tym samym nie ma
ani merytorycznej, ani procesowej potrzeby rozszerzania, w analizowanym
zakresie, kręgu osób legitymowanych do udziału w postępowaniu sądowym.
15. W zakresie odnoszącym się do skutków orzeczenia uwzględniającego
żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia należy zauważyć, że zmiana
oznaczenia płci następuje nie przy sporządzaniu aktu urodzenia, ale w okresie
późniejszym. Przepisy o sprostowaniu aktu urodzenia stosuje się w tym przypadku
w drodze analogii. Skoro zmiana oznaczenia płci następuje w wyniku ustaleń
poczynionych w postępowaniu prowadzonym częstokroć wiele lat po urodzeniu
zainteresowanego, w oparciu o fakty i dowody powstałe i zgromadzone już po dacie
sporządzenia aktu urodzenia, z racji na dostrzeżone przez zainteresowanego
utożsamienie z inną płcią niż metrykalna, nie ulega wątpliwości, że potwierdzające
tę zmianę orzeczenie sądu wywiera skutek z chwilą uprawomocnienia się
(ex nunc).
Przyjęcie odmiennej koncepcji skutkowałoby powstaniem nieakceptowalnych
społecznie konsekwencji, i to zarówno w sferze prawa publicznego, jak i prawa
prywatnego, w szczególności zaś prawa rodzinnego. Sprostowanie aktu urodzenia
ze skutkiem ex tunc prowadziłoby bowiem do wniosku, przykładowo, że już
w momencie składania oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński
transpłciowy małżonek przynależał do płci właściwej dla jego współmałżonka.
W ten sposób nie zostałoby zachowane, wynikające z art. 1 § 1 k.r.o., wymaganie
odmienności płci nupturientów i w konsekwencji należałoby uznać, że do zawarcia
małżeństwa w ogóle nie doszło. Wobec niespełnienia materialnoprawnych
przesłanek zawarcia małżeństwa związek osoby transpłciowej i jej partnera
należałoby traktować jako małżeństwo nieistniejące (matrimonium non existens), co
z kolei rodziłoby dalsze negatywne skutki w sferze ustalenia pochodzenia dziecka
narodzonego w takim związku (w takiej sytuacji nie miałoby bowiem zastosowania
domniemanie z art. 62 k.r.o.), jak i w sferze rozliczeń między partnerami oraz
osobami trzecimi.
III CZP 6/24
24
W konsekwencji prawomocne postanowienie o sprostowaniu aktu urodzenia
w zakresie płci powinno skutkować sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu
cywilnego w akcie urodzenia wzmianki dodatkowej, jak ma to miejsce w przypadku
wszystkich zdarzeń mających wpływ na treść aktów stanu cywilnego (art. 24 ust.
1 i 2 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 p.a.s.c.). Sama wzmianka stanowi aktualizację treści
aktu stanu cywilnego stosownie do zdarzeń zaistniałych po sporządzeniu tego aktu,
a mających wpływ na jego treść lub ważność, zgodnie z zasadą zupełności, na
której opiera się system rejestracji stanu cywilnego.
Mając na uwadze przedstawioną argumentację, Sąd Najwyższy na
podstawie art. 83 § 1 i 2, art. 86 § 2 i art. 88 § 1 u.SN, odstępując od zasady
prawnej uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego 22 czerwca
1989 r., III CZP 37/89, podjął uchwałę jak w sentencji.
Małgorzata Manowska
Adam Doliwa
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Krzysztof Grzesiowski
Jacek Grela
Agnieszka Jurkowska-Chocyk
Beata Janiszewska
Marcin Krajewski
Maciej Kowalski
Mariusz Łodko
Marcin Łochowski
Dariusz Pawłyszcze
Joanna Misztal-Konecka
Tomasz Szanciło
Ewa Stefańska
Krzysztof Wesołowski
Piotr Telusiewicz
III CZP 6/24
25
Kamil Zaradkiewicz
(A.G.)
Mariusz Załucki
v.s.
Zdanie odrębne
do punktu 3. uchwały całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r.,
III CZP 6/24.
Nie podzielam stanowiska zajętego punkcie 3. uchwały całej Izby Cywilnej
Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., III CZP 6/24, w której Sąd ten stwierdził, że
oprócz wnioskodawcy uczestnikiem postępowania w sprawie zmiany oznaczenia
płci może być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.).
Powyższe stanowisko, będące wykładnią użytego w art. 510 k.p.c. pojęcia
„zainteresowany” w odniesieniu do postępowania w sprawie zmiany oznaczenia
płci, wyklucza z jego zakresu nie tylko inne niż małżonek osoby bliskie
wnioskodawcy, ale wręcz najbliższe, tj. rodziców (wpisanych do aktu stanu
cywilnego wnioskodawcy) i jego dzieci.
Stanowisko to jest konsekwencją przyjęcia, że postępowanie o zmianę
oznaczenia płci dotyczy stanu cywilnego zdefiniowanego w art. 2 ust. 1 p.a.s.c., a
co za tym idzie – ma osobisty charakter, który zdaniem Sądu Najwyższego
przemawia za możliwie wąskim rozumieniem interesu prawnego w tego rodzaju
sprawach. Oznacza to, że powinny brać w nich udział wyłącznie osoby połączone
najbliższymi więzami prawnymi z wnioskodawcą.
Sąd Najwyższy nie dopatrzył się jednak przekonujących argumentów na
rzecz stanowiska, że wynik postępowania o zmianę oznaczenia płci metrykalnej
w akcie urodzenia osoby transpłciowej dotyczy praw jej rodziców oraz dzieci.
Stosunek rodzicielstwa i wynikające z niego prawa i obowiązki nie są bowiem
zależne od płci rodzica, zaś zmiana płci nie powoduje wygaśnięcia stosunków
między rodzicem a dzieckiem; nie ulegają także zmianie prawa i obowiązki tych
III CZP 6/24
26
osób względem siebie. Zmiana płci rodzica nie znajduje też odzwierciedlenia w
akcie urodzenia dziecka. Podobnie, zdaniem Sądu Najwyższego, bycie rodzicem,
nie ma wpływu na to, że po narodzeniu dziecka dochodzi do zmiany oznaczenia
płci jednego z rodziców, a prawna relacja z rodzicami jest niezależna od ich płci.
Matka jako kobieta oraz ojciec jako mężczyzna dysponują taką samą władzą
rodzicielską względem dziecka, bowiem płeć rodzica nie jest przesłanką
determinującą zakres władzy rodzicielskiej.
Sąd Najwyższy zauważa wprawdzie, że zmiana oznaczenia płci może
wpłynąć na relacje rodzinne oraz, że matka i ojciec dziecka mają wobec swoich
dzieci różne role społeczne do wypełnienia, nie wyciąga jednak z tych stwierdzeń
żadnych wniosków dotyczących udziału rodziców i dzieci w postępowaniu, o którym
mowa.
Stanowisko Sądu Najwyższego nie uwzględnia tego, że ustawodawca
w sposób całkowicie zamierzony, poza zupełnie wyjątkowymi sytuacjami (np. art.
626¹ § 2 k.p.c.), nie określił w sposób zamknięty kręgu osób zainteresowanych
w poszczególnych rodzajach spraw objętych postępowaniem nieprocesowym.
Ocena kto jest zainteresowanym dokonywana jest ad casum. Kreując w pewnym
sensie nowy rodzaj spraw rozstrzyganych w postępowaniu nieprocesowym (przez
odwołanie się do analogii) także należało zasadę tę uszanować. Na marginesie
zauważyć należy, że wykluczenie a priori z kręgu osób zainteresowanych rodziców
i dzieci wnioskodawcy czyni niezrozumiałym, słuszne skądinąd, zdanie
uzasadnienia: „Aktywność sądu w postępowaniu nieprocesowym jest gwarantem
należytej oceny ad casu sytuacji i relacji podmiotowych związanych z osobą
transseksualną”.
Sąd Najwyższy nie uwzględnił też dominującego zapatrywania,
nakazującego szerokie rozumienie interesu prawnego zainteresowanego,
obejmującego także interes pośredni, pozostający obok istoty oraz skutków
mającego zapaść orzeczenia. Relewantne jest zatem nie tylko formalne
zachowanie praw i obowiązków w relacjach między wnioskodawcą a jego rodzicami
czy dziećmi, ale także rzeczywisty sposób ich wykonywania. Nieakceptowalna
przez osoby najbliższe zmiana oznaczenia płci metrykalnej może wpływać na
realne stosunki rodzinne i wykonywanie wynikających z nich obowiązków,
III CZP 6/24
27
zwłaszcza tych, których przymusowa egzekucja jest niemożliwa lub nader
utrudniona, np. obowiązku wzajemnego szacunku i wspierania się (art. 87 k.r.o.),
obowiązku przyczyniania się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny czy
pomocy we wspólnym gospodarstwie (art. 91 k.r.o.), obowiązku utrzymywania
kontaktów z dzieckiem (art. 113 k.r.o.).
Sąd Najwyższy pominął także okoliczność potwierdzenia przez
ustawodawcę istnienia w polskim ustawodawstwie dobra osobistego w postaci
więzi rodzinnej (art. 448 § 2 zw. z art. 446² k.c.). Nie powinno budzić wątpliwości to,
że zmiana oznaczenia płci jednego z rodziców może mieć wpływ na osłabienie
więzi rodzinnej. Wprawdzie możliwość podnoszenia roszczeń majątkowych
związanych z naruszeniem tego dobra ograniczona została do ciężkiego i trwałego
uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia skutkującego niemożnością
nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej, niemniej jednak skoro ustawodawca
wprost zaliczył więź rodzinną do dóbr osobistych, należy przyjąć, że niemajątkowe
środki ochrony mają zastosowanie także w przypadku innych naruszeń tego dobra.
Musi być ono również brane pod uwagę przy wykładni pojęcia zainteresowany w
rozumieniu art. 510 k.p.c.
W kontekście oceny udziału dziecka w postępowaniu o zmianę oznaczenia
płci metrykalnej Sąd Najwyższy pominął nakaz wynikający z art. 3 ust. 1 Konwencji
o prawach dziecka, w myśl którego we wszystkich działaniach dotyczących dzieci,
podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy,
władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie
najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka. W odniesieniu do postępowania o
zmianę oznaczenia płci rodzica nakaz ten winien być rozumiany nie tylko jako
uwzględnienie interesów małoletniego dziecka wnioskodawcy w tym postępowaniu,
ale właśnie jako zapewnienie mu w nim udziału. Zawężenie rozumienia pojęcia
„zainteresowany” dokonane przez Sąd Najwyższy powoduje bowiem, że w praktyce
w większości postępowań jedynym uczestnikiem postępowania będzie sam
wnioskodawca (chyba, że do postępowania przystąpi prokurator; kwestia
zawiadomienia prokuratora o toczącej się sprawie pozostawiona jest jednak
uznaniu sądu – art. 59 k.p.c.). Jeśli postanowienie sądu pierwszej instancji będzie
odpowiadać treści wniosku, nie będzie ono przedmiotem kontroli instancyjnej. Nie
III CZP 6/24
28
będzie bowiem osoby legitymowanej do wniesienia apelacji. Powyższe pokazuje,
że nie jest wystarczający jedynie postulat uwzględnienia interesów małoletnich
dzieci w postępowaniu o zmianę oznaczenia płci rodzica, niewypowiedziany zresztą
przez Sąd Najwyższy.
Kwestia ma istotne znaczenie, biorąc zwłaszcza pod uwagę to, że przyjęcie
trybu nieprocesowego powoduje, iż sprawy o zmianę oznaczenia płci rozpatrywane
będą w pierwszej instancji przez sądy rejonowe (a nie jak do tej pory sądy
okręgowe). Orzekać będą zatem w tych sprawach często sędziowie młodzi z
niedużym stażem i z relatywnie niewielkim doświadczeniem życiowym.
SSN Krzysztof Wesołowski
UZASADNIENIE
zdania odrębnego SSN Piotra Telusiewicza co do uchwały
pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r. (III CZP
6/24)
Nie podzielam stanowiska wyrażonego w uchwale pełnego składu Izby
Cywilnej Sądu Najwyższego z 4 marca 2025 r., zarówno w zakresie przyjętej
koncepcji rozwiązania problemu zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia (z czego
wynika niemożność zaakceptowania treści punktu 1 uchwały), jak też i w zakresie
wynikających z takiego przyjęcia dalszych szczególnych rozstrzygnięć (zawartych
w punktach 2, 3, 4 uchwały).
Przypomnieć trzeba, że na podstawie art. 83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia
2017 r. o Sądzie Najwyższym (dalej: u.SN) Prokurator Generalny wniósł o
rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, czy w sprawie o ustalenie albo zmianę płci,
wytoczonej przez osobę transseksualną pozostającą w związku małżeńskim lub
posiadającą dzieci, po stronie pozwanej muszą wystąpić, obok żyjących rodziców,
III CZP 6/24
29
nierozwiedziony małżonek lub dzieci powoda, a ich współuczestnictwo ma
charakter współuczestnictwa jednolitego (art. 73 § 2 w zw. z art. 72 § 2 k.p.c.).
Przywołany art. 83 § 1 u.SN stanowi, że jeżeli w orzecznictwie sądów
powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności
w wykładni przepisów prawa będących podstawą ich orzekania, Pierwszy Prezes
Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego może, w celu zapewnienia
jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia
prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim
składzie. Jak słusznie zauważono rozbieżność w orzecznictwie ma wynikać
bezpośrednio z odmiennej interpretacji prawa (uchwała 7 sędziów SN z 29
października 20212 r., I KZP 17/12).
W kontekście tych dwóch ogólnych uwag należy dodać, co nie budzi
żadnych wątpliwości, że w polskim ustawodawstwie brak podstawy
materialnoprawnej umożliwiającej wszczęcie, przez osobę transseksualną, sprawy
o ustalenie albo zmianę płci. Marginalnie można jedynie odnotować, że pomimo
dość intensywnych działań społecznych, wszystkie dotychczasowe próby
normatywnego uregulowania opisywanego problemu nie powiodły się. Nie jest to
jednak miejsce by szerzej zajmować się przyczynami takiego stanu rzeczy.
Brak wspomnianej ustawowej regulacji prowadzi do istotnego wniosku.
Uważam, że wniosek Prokuratora Generalnego o rozstrzygnięcie zagadnienia
prawnego został skonstruowany wadliwie, a co za tym dalej idzie Sąd Najwyższy
powinien odmówić podjęcia uchwały. Prokurator Generalny wiedząc o braku
podstaw prawnych umożliwiających wszczęcie, przez osobę transseksualną,
sprawy o ustalenie albo zmianę płci, dopatrzył się rozbieżności w orzecznictwie w
zakresie ustalenie stron takiego procesu. Działanie Prokuratora Generalnego
wskazuje na pośrednią akceptację praktyki sądów powszechnych wydających, bez
podstawy prawnej, wyroki uwzględniające powództwa w sprawach o ustalenie albo
zmianę płci. Działanie Prokuratora Generalnego powinno być skierowane nie na
zadawanie tego rodzaju pytań, ale na skuteczne wzbudzenie inicjatywy
ustawodawczej w tym zakresie, a w konsekwencji uchwalenie ustawy ostatecznie
regulującej problematykę zmiany płci oraz skutków prawnych z tego płynących.
III CZP 6/24
30
Przy czym idealnym stanem rzeczy byłoby aby taka ustawa nie tylko odpowiadała
potrzebom społecznym i politycznym, ale przede wszystkim odpowiednio
zabezpieczała interesy potencjalnych zainteresowanych osób, uwzględniając ich
godność i chroniąc podstawowe prawa i wolności.
Podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały w ogłoszonej treści, w mojej ocenie,
wykracza poza zakres ustawowego zadania należącego do Sądu Najwyższego,
czyli sprawowania wymiaru sprawiedliwości poprzez zapewnienie zgodności z
prawem i jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych. Umożliwia bowiem
orzekanie bez ustawowej podstawy prawnej w sprawach wszczętych, przez osobę
transseksualną, o ustalenie albo zmianę płci.
Gdyby jednak przyjąć, że Sąd Najwyższy mógł - co do zasady – podjąć
uchwałę, to należy wskazać, że zaproponowana koncepcja prowadzenia spraw o
zmianę oznaczenia płci budzi istotne wątpliwości w kontekście, wyrażonej w art. 3
k.p.c., zasady prawdy materialnej. Jak wskazuje się w doktrynie prawda to
zgodność wyjaśnień stron, czy też ustaleń sądu, z faktami zaistniałymi w
przeszłości, które mają być podstawą do wydania orzeczenia (H. Dolecki, T.
Radkiewicz, Komentarz do art. 3 k.p.c. [w:] Kodeks postępowania cywilnego.
Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, red. T. Wiśniewski, Lex). W obecnej dyskusji
społecznej, medycznej i prawniczej, wciąż nie wypracowano jednoznacznego
stanowiska w przedmiocie ustalenia kryteriów oznaczenia płci. Sąd Najwyższy miał
do dyspozycji wiele kryteriów i ocen (począwszy od aspektu chromosomalnego czy
choćby mózgowego, poprzez pojmowanie płci psychicznej lub kulturowej, a
skończywszy na zjawiskach transpłciowości oraz transseksualizmu), ale w moim
odczuciu, nie dysponował skutecznym narzędziem ostatecznego wyboru jednego z
nich. Ne mogąc dokonać takiego wyboru, Sąd Najwyższy winien zauważyć, że
w sprawach o zmianę oznaczenia płci, w większości spraw, nie da się pogodzić
twierdzeń żądającego odnoszących się do jego płci (wskazujących na stan aktualny
na moment złożenia wniosku) z faktem zaistniałym w przeszłości (czyli z naturalną i
pierwotną płcią żądającego). A takiej właśnie zgodności wymaga, choć stosowany
w tym przypadku w drodze analogii, art. 36 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. –
Prawo o aktach stanu cywilnego (dalej: p.o.a.s.c.).
III CZP 6/24
31
Art. 2 ust. 1 p.o.a.s.c. stanowi, że, stanem cywilnym jest sytuacja prawna
osoby wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę, kształtowana przez
zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia sądów, lub decyzje
organów, stwierdzona w akcie stanu cywilnego. Nie ulega wątpliwości, że
elementem stanu cywilnego jest również płeć. Przecież płeć jest wpisywana do aktu
urodzenia dziecka zgodnie z art. 60 pkt 3 p.o.a.s.c. Czyni się to na podstawie karty
urodzenia (zaś w tej karcie można jedynie wpisać płeć męską lub żeńską).
Przywołany w treści uchwały Sądu Najwyższego przepis stanowi, że
sprostowania dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym, jeżeli sprostowanie
jest niemożliwe na podstawie akt zbiorowych rejestracji stanu cywilnego lub innych
aktów stanu cywilnego, o ile stwierdzają one zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej
samej osoby lub jej wstępnych albo zagranicznych dokumentów stanu cywilnego, o
których mowa w art. 35 ust 2, a także (art. 36 pkt 2), gdy sprostowanie przez
kierownika urzędu stanu cywilnego nie jest możliwe wyłącznie na podstawie
wcześniej wymienionych dokumentów. W ten właśnie sposób ustawodawca określił
przesłanki sprostowania aktu stanu cywilnego w trybie sądowym. Nie można w tym
przypadku pominąć art. 35 ust. 1 p.o.a.s.c., który stanowi, że akt stanu cywilnego,
który zawiera dane niezgodne z danymi zawartymi w aktach zbiorowych rejestracji
stanu cywilnego lub z innymi aktami stanu cywilnego, o ile stwierdzają one
zdarzenie wcześniejsze i dotyczą tej samej osoby lub jej wstępnych, albo z
zagranicznymi dokumentami stanu cywilnego, podlega sprostowaniu przez
kierownika urzędu stanu cywilnego, który go sporządził.
W przywołanym wyżej specyficznym postępowaniu sądowym następuje
udowodnienie i ustalenie określonych danych (w kontekście omawianej uchwały
byłyby to dane odnoszące się płci wnioskodawcy), a następnie zastąpienie nowymi
danymi tych danych, które okazały się być niezgodne z prawdą (czyli tych, które
pierwotnie zostały zawarte w akcie stanu cywilnego).
W doktrynie jednoznacznie wskazuje się, że rejestracja akt stanu cywilnego
nie prowadzi do wykreowania stanu cywilnego, ale jedynie do jego
udokumentowania. Tego typu podejście determinuje podstawą funkcję akt stanu
cywilnego, która polegać ma na zawarciu w aktach stanu cywilnego danych pełnych
III CZP 6/24
32
i aktualnych oraz prawdziwych (M. Domański, Zasady rejestracji stanu cywilnego
[w:] Prawo o aktach stanu cywilnego. Komentarz. K. Osajda, M. Domański, J. Słyk.
(red.), Warszawa 2023, s. 23-24). Na podstawie zauważonego stanowiska, można
wyodrębnić potrzebę wykazania w akcie, w ramach sprostowania konkretnego aktu
stanu cywilnego, danych aktualnych oraz prawdziwych. Wydaje się, że
współcześnie dopuszczalna „zmiana” płci, stanowi zalążek fundamentu do
koncepcji umożliwiającej wpisywanie „zmian” płci w ramach zasady aktualności
danych (co oczywiście może skutkować niezgodnością między zasadą aktualności
danych a zasadą prawdy). Twierdzę w tym przypadku, że zasada prawdy
wyprzedza zasadę aktualności (to dane aktualne muszą być zgodne z danymi
prawdziwymi, a nie odwrotnie).
Cecha deklaratoryjności akt stanu cywilnego (w tym przypadku aktu
urodzenia) oznacza, że sprostować można tylko to, co było błędne od początku,
czyli w dacie sporządzenia aktu (patrz art. 35 p.o.a.s.c.). Właśnie w tym kontekście
można oceniać pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w stwierdzeniu, że
transseksualizm oznacza zmianę stanu psychicznego, a nie stanu prawnego
człowieka (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89).
Zatem dążenie do zmiany płci – związane ze zmianą stanu psychicznego
(doświadczaniem odmiennym niż określono w akcie urodzenia) pozostaje w
sprzeczności z przywołaną powyżej zasadą prawdy.
Uważam również, że koncepcji związanej ze sprostowaniem aktu stanu
cywilnego sprzeciwia się art. 13 § 1 k.p.c. Nie podlega dyskusji, że na podstawie
tego przepisu rozstrzyganie sprawy w trybie postępowania nieprocesowego może
odbywać się tylko w przypadkach wskazanych w ustawie (przepisu dotyczącego
żądania zmiany oznaczenia płci w ustawie nie przewidziano). Przypomnieć trzeba,
że dotychczasowa praktyka orzecznicza skoncentrowana była na uwzględnianiu
powództw o ustalenie płci (wnoszonych w trybie art. 189 k.p.c.). Będąc
przeciwnikiem i tego sposobu postępowania, twierdzę, że zmiana trybu
postępowania (dokonana w ramach podjętej uchwały) nie była konieczna.
Niezależnie od zastosowanego trybu, postępowanie dowodowe w tego typu
sprawach zawsze zostanie sprowadzone do tych samych czynności dowodowych.
Jedyna kontrowersja w przypadku postępowania procesowego sprowadza się do
III CZP 6/24
33
problemu legitymacji biernej w procesie i obecności określonych osób po stronie
pozwanej (zwłaszcza rodziców i dzieci).
Przy uwzględnieniu przywołanej argumentacji należało zanegować
koncepcję rozwiązania problemu zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia (czyli
nie można zaakceptować treści punktu 1 uchwały), a na skutek tego nie można
było zaakceptować rozstrzygnięć wyartykułowanych w dalszej kolejności -
zawartych w punktach 2, 3, 4 uchwały.
Piotr Telusiewicz
UZASADNIENIE
zdania odrębnego SSN Mariusza Załuckiego
do uzasadnienia oraz do pkt 3. uchwały Sądu Najwyższego
z 4 marca 2025 r., III CZP 6/24
Nie podzielam stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu uchwały oraz w jej
pkt 3 w zakresie, w jakim przyjęto, że „oprócz wnioskodawcy uczestnikiem
postępowania może być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.)”. W mojej ocenie
przyjęta wykładnia art. 510 k.p.c. prowadzi do nadmiernego zawężenia kręgu
uczestników postępowania i nie znajduje dostatecznego uzasadnienia ani w treści
tego przepisu, ani w systemowych założeniach postępowania nieprocesowego, ani
w konstytucyjnych zasadach ochrony rodziny oraz prawa do sądu.
Punktem wyjścia powinno być przypomnienie, że zgodnie z art. 510 § 1
k.p.c. uczestnikiem postępowania nieprocesowego jest każdy, czyich praw dotyczy
wynik postępowania. Konstrukcja ta ma charakter funkcjonalny i elastyczny –
ustawodawca nie tworzy w niej zamkniętego katalogu uczestników, lecz odwołuje
się do kryterium zainteresowania prawnego, rozumianego jako możliwość
oddziaływania rozstrzygnięcia na sferę praw lub obowiązków danego podmiotu. W
doktrynie oraz utrwalonym orzecznictwie podkreśla się, że pojęcie
„zainteresowanego” powinno być interpretowane szeroko, tak aby zapewnić
III CZP 6/24
34
wszystkim podmiotom, których sytuacja prawna może zostać dotknięta skutkami
rozstrzygnięcia, możliwość udziału w postępowaniu.
Na tym tle teza uchwały, że jedynym uczestnikiem postępowania – poza
wnioskodawcą – może być jego małżonek, prowadzi do nieuzasadnionego
zawężenia kręgu zainteresowanych. W szczególności pomija ona sytuację dzieci
wnioskodawcy, których interes prawny może pozostawać w bezpośrednim lub
pośrednim związku z przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie o ustalenie płci
metrykalnej rodzica.
Relacje rodzinne nie ograniczają się bowiem wyłącznie do więzi małżeńskiej.
W strukturze rodziny istotne znaczenie mają także relacje pomiędzy rodzicami
i dziećmi, które są trwałym elementem porządku prawnego. Rozstrzygnięcie
dotyczące ustalenia płci rodzica oddziałuje nie tylko na jego status prawny, lecz
także na sposób funkcjonowania więzi rodzinnych w sferze prawnej i społecznej. Z
tego względu nie można z góry wykluczyć, że wynik takiego postępowania będzie
dotyczył również sfery prawnej dzieci.
Po pierwsze, zmiana oznaczenia płci rodzica prowadzi do modyfikacji
sposobu identyfikowania relacji pokrewieństwa w dokumentach stanu cywilnego.
Oznaczenie płci rodzica jest elementem determinującym sposób określenia relacji
„ojciec” albo „matka” w akcie urodzenia dziecka oraz w innych dokumentach
publicznych. Rozstrzygnięcie sądu dotyczące ustalenia płci metrykalnej jednego
z rodziców wpływa zatem na sposób funkcjonowania tych relacji w systemie prawa.
W konsekwencji może ono oddziaływać na sferę praw i obowiązków dziecka
wynikających z pokrewieństwa.
Po drugie, rozstrzygnięcie w sprawie o ustalenie płci rodzica może
oddziaływać na sferę praw majątkowych dzieci, zwłaszcza w kontekście stosunków
dziedziczenia oraz szerzej rozumianych relacji rodzinnych o charakterze
majątkowym. Status prawny osoby w systemie prawa rodzinnego pozostaje
bowiem w powiązaniu z szeregiem instytucji prawa cywilnego, w których relacje
pokrewieństwa mają znaczenie prawne.
Po trzecie, nie można pomijać osobistego wymiaru więzi rodzinnej pomiędzy
rodzicem a dzieckiem. Zmiana płci metrykalnej rodzica jest zdarzeniem, które może
III CZP 6/24
35
wpływać na sposób ukształtowania relacji rodzinnych w sensie prawnym
i społecznym. W tym kontekście należy zauważyć, że konstytucyjna ochrona
rodziny, wyrażona w art. 18 Konstytucji RP, obejmuje nie tylko instytucję
małżeństwa, lecz także relacje pomiędzy rodzicami i dziećmi. Interpretacja
przepisów proceduralnych dotyczących spraw bezpośrednio ingerujących w
strukturę relacji rodzinnych powinna zatem uwzględniać również interes dzieci jako
członków rodziny.
Po czwarte, dopuszczenie dzieci do udziału w postępowaniu – jako
uczestników w rozumieniu art. 510 k.p.c. – służy realizacji konstytucyjnego prawa
do sądu, gwarantowanego w art. 45 Konstytucji RP. Prawo to obejmuje możliwość
udziału w postępowaniu sądowym przez podmiot, którego sytuacja prawna może
zostać dotknięta skutkami rozstrzygnięcia. Wyłączenie dzieci z kręgu uczestników
postępowania w sposób generalny prowadzi do ograniczenia tej gwarancji, mimo
że rozstrzygnięcie może oddziaływać na ich sytuację prawną.
Należy przy tym podkreślić, że uznanie dzieci za potencjalnych uczestników
postępowania nie oznacza przyznania im kompetencji do decydowania o sytuacji
prawnej rodzica ani do blokowania rozstrzygnięcia. Oznacza jedynie przyznanie im
statusu podmiotu zainteresowanego w rozumieniu art. 510 k.p.c., który –
w zależności od okoliczności sprawy – może zostać wysłuchany przez sąd lub
reprezentowany w postępowaniu w sposób odpowiadający jego sytuacji
procesowej.
Takie rozwiązanie pozostaje zgodne z charakterem postępowania
nieprocesowego, którego istotą jest zapewnienie udziału wszystkim podmiotom,
których sytuacja prawna może pozostawać w związku z rozstrzygnięciem.
Jednocześnie umożliwia ono sądowi dokonanie indywidualnej oceny, czy
w konkretnej sprawie interes prawny dziecka rzeczywiście uzasadnia jego udział
w postępowaniu.
Przyjęta w uchwale interpretacja prowadzi natomiast do stworzenia
swoistego, nieprzewidzianego w ustawie, zamkniętego katalogu uczestników
postępowania. Tymczasem art. 510 k.p.c. nie zawiera podstaw do takiego
ograniczenia. Przepis ten formułuje jedynie ogólną zasadę uczestnictwa
III CZP 6/24
36
zainteresowanych, pozostawiając jej konkretyzację w drodze oceny sądu w danej
sprawie.
W mojej ocenie stanowisko przyjęte w uchwale stanowi w istocie próbę
wykreowania materialnoprawnych przesłanek określających krąg podmiotów
mogących brać udział w postępowaniu. Tego rodzaju działanie wykracza jednak
poza rolę sądu stosującego prawo. Jeżeli ustawodawca uznałby za konieczne
ograniczenie kręgu uczestników wyłącznie do małżonka wnioskodawcy, uczyniłby
to wprost w przepisach prawa. Brak takiej regulacji oznacza, że nie można jej
wprowadzać w drodze wykładni.
Należy również wskazać, że uzasadnienie uchwały nie dokonuje należytego
wyważenia wartości konstytucyjnych, które pozostają w tej sprawie w kolizji. Z
jednej strony chodzi o konstytucyjne prawo do sądu, gwarantowane w art. 45
Konstytucji RP, które obejmuje prawo podmiotu do udziału w postępowaniu
sądowym w sprawie dotyczącej jego praw lub obowiązków. Z drugiej strony istotne
znaczenie ma konstytucyjna zasada ochrony rodziny, wyrażona w art. 18
Konstytucji RP.
Ochrona ta nie ogranicza się wyłącznie do relacji pomiędzy małżonkami, lecz
obejmuje całość więzi rodzinnych, w tym także relacje pomiędzy rodzicami i
dziećmi. Tymczasem przyjęta w uchwale interpretacja prowadzi do sytuacji, w
której dzieci – mimo że rozstrzygnięcie może oddziaływać na ich sytuację prawną –
zostają z góry pozbawione możliwości uczestnictwa w postępowaniu. W
konsekwencji dochodzi do nieproporcjonalnego ograniczenia ich prawa do sądu.
Niezależnie od powyższego należy wskazać, że rozstrzygnięcie przyjęte
w uchwale dotyka zagadnień, które w istocie wykraczają poza ramy wykładni
obowiązujących przepisów i wymagają interwencji ustawodawczej. Problem
określenia kręgu osób uczestniczących w postępowaniach dotyczących relacji
rodzinnych jest zagadnieniem o charakterze systemowym. Wymaga on wyważenia
różnych wartości – z jednej strony potrzeby sprawności postępowania, z drugiej zaś
konieczności zapewnienia ochrony praw wszystkich członków rodziny, których
sytuacja może zostać dotknięta skutkami rozstrzygnięcia.
III CZP 6/24
37
Tego rodzaju wyważenie powinno zostać dokonane przez ustawodawcę,
który dysponuje odpowiednimi instrumentami do kompleksowego uregulowania tej
materii. Sądy, dokonując wykładni obowiązujących przepisów, nie powinny
natomiast kreować nowych przesłanek materialnoprawnych ani w sposób
generalny wyłączać określonych podmiotów z kręgu zainteresowanych, jeżeli brak
jest ku temu wyraźnej podstawy ustawowej.
Z tych względów uznaję, że przyjęta w uchwale interpretacja art. 510 k.p.c.,
zgodnie z którą uczestnikiem postępowania – poza wnioskodawcą – może być
wyłącznie jego małżonek, nie znajduje wystarczającego uzasadnienia
w obowiązującym stanie prawnym.
[r.g.]