II ZIZ 19/23
UCHWAŁA
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 2 lipca 2025 r.
Prezes SN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący, uzasadnienie)
SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)
SSN Barbara Skoczkowska
Protokolant Kamila Zacharz
przy udziale M. R. – prokuratora Prokuratury Okręgowej w E.,
w sprawie X. Y. - sędziego Sądu Okręgowego w T., po rozpoznaniu w Izbie
Odpowiedzialności Zawodowej na posiedzeniu 2 lipca 2025 r. zażalenia X. Y. -
sędziego Sądu Okręgowego w T., na uchwałę Sądu Najwyższego z 17 maja 2023
r., sygn. akt I ZI 52/22, w przedmiocie zezwolenia na pociągniecie do
odpowiedzialności karnej,
uchwalił:
1. zmienia zaskarżoną uchwałę i odmawia zezwolenia na
pociągnięcie X. Y. – sędziego Sądu Okręgowego w T. do
odpowiedzialności karnej za czyn opisany we wniosku Prokuratora
Okręgowego w E. z dnia 6 grudnia 2022 r., sygn. [...],
2. kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.
Zbigniew Korzeniowski Wiesław Kozielewicz Barbara Skoczkowska
UZASADNIENIE
Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej uchwałą z dnia 17
maja 2023 r., sygn. akt I ZI 52/22, zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności
karnej X. Y. - sędziego Sądu Okręgowego w T., za czyn polegający na tym, że w
II ZIZ 19/23
2
dniu 17 października 2017 r. w miejscowości P., pow. [...], woj. [...], na
skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr [...] z ulicą [...], kierując samochodem
osobowym marki R. o nr rej. [...], nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w
ruchu drogowym w ten sposób, że zbliżając się do skrzyżowania nie zachował
szczególnej ostrożności poprzez brak właściwej obserwacji przedpola jazdy, co
skutkowało opóźnieniem reakcji i zmianą dotychczasowego toru ruchu, w wyniku
czego w chwili, gdy poprzedzający go motorower marki Z. o nr rej. [...], kierowany
przez K. M. wykonywał manewr skrętu w lewo, skręcił na lewy pas jezdni i tam
uderzył we wskazany pojazd, a na skutek zdarzenia K. M. doznał obrażeń ciała w
postaci urazu dłoni lewej z powstaniem płatowej rany szarpanej po przyśrodkowej
stronie śródręcza oraz ze złamaniem podgłowowym piątej kości śródręcza, a także
otarcia naskórka w okolicy kolana lewego, które to obrażenia spowodowały u
pokrzywdzonego naruszenie prawidłowych czynności dłoni lewej na czas
przekraczający 7 dni (około 6 tygodni), tj. za czyn wyczerpujący znamiona art. 177
§ 1 k.k. Kosztami postępowania obciążono Skarb Państwa.
Zażalenie na tą uchwałę złożył X. Y. - sędzia Sądu Okręgowego w T..
Zarzucił:
1. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść rozstrzygnięcia,
a mianowicie:
1) art. 201 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. - poprzez ponowne uznanie, że opinia
biegłego z zakresu ruchu drogowego, techniki samochodowej oraz kryminalnej
rekonstrukcji wypadków drogowych M. A. jest dowodem spełniającym wymogi
powyższego przepisu ustawy procesowej podczas, gdy prawidłowa, to jest
swobodna ocena tego dowodu, zgodna ze wskazaniami wiedzy, regułami logiki i
zasadami doświadczenia życiowego (w tym także doświadczenia w pracy
orzeczniczej) prowadzi do konstatacji, że opinia ta jest niepełna i nierzetelna,
bowiem została oparta na niepełnym materiale dowodowym oraz błędnych
założeniach pozostających w kontrze do znajdujących się w aktach dowodów, a
nawet, w niektórych jej fragmentach - jedynie na poczynionych przez opiniującego
domniemaniach nie mających żadnego potwierdzenia w zgromadzonych dowodach,
które to uchybienia w sposób istotny rzutowały na wyprowadzone przez biegłego
wnioski; mianowicie:
II ZIZ 19/23
3
- opinia nie uwzględnia informacji co do przebiegu zdarzenia z dnia 17 października
2017 r. posiadanych przez SSO X. Y., co jest konsekwencją nieracjonalnego, a w
istocie również bezpodstawnego odstąpienia od przesłuchania go w charakterze
świadka, podczas gdy była to czynność konieczna - zgodnie z wymogiem dążenia
do realizacji celu procesu w świetle zasady art. 2 § 2 k.p.k.;
- opinia opiera się, poza dowodami z dokumentów, jedynie na przesłuchaniu
drugiego uczestnika zdarzenia mającego miejsce w dniu 17 października 2017 r.,
a dowód ten, przeprowadzony dopiero po dwóch miesiącach od zdarzenia
(11 grudnia 2017 r.), zawiera w istocie lakoniczne, mało precyzyjne, niekompletne
i sprzeczne z pozostałymi dowodami informacje co do jego przebiegu;
- biegły do sporządzenia kwestionowanej opinii, przeprowadzenia symulacji
komputerowej, przyjął błędne parametry techniczne obu pojazdów, co miało wpływ
na wyprowadzone przezeń następnie wnioski końcowe - SSO X. Y. poruszał się
bowiem samochodem R., a nie jak przyjął opiniujący – R., zaś K. M. - motorowerem
marki Z., a nie pojazdem o parametrach opisanych w opinii;
- biegły nieprawidłowo, bezpodstawnie stwierdził, że SSO X. Y. naruszył zasady
określone w art. 26 ust. 3 ustawy z dnia 2 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu
drogowym - dalej powoływana jako p.r.d., mimo że w istocie oparł tą konkluzję na
wysoce nieprecyzyjnym ustaleniu, jakoby kierowca R. miał podjąć manewr
wyprzedzania „w obrębie prawidłowo oznaczonego przejścia dla pieszych", a
tymczasem o naruszeniu reguł wskazanego wyżej przepisu można mówić tylko i
wyłącznie wówczas, kiedy ustali się ponad wszelką wątpliwość, że kierujący danym
pojazdem wykonał manewr wyprzedzania innego pojazdu „na przejściu dla
pieszych i bezpośrednio przed nim", a sytuacja taka nie miała natomiast miejsca w
czasie zdarzenia będącego przedmiotem niniejszego postępowania - co potwierdza
załączona do niniejszego zażalenia opinia prywatna, którą sporządził biegły sądowy
W. G., przeprowadzając uprzednio symulację uwzględniającą materiał
zgromadzony przez prokuratora, a przede wszystkim – w przeciwieństwie do opinii
wydanej na potrzeby postępowania przygotowawczego - prawidłowe parametry
techniczne obu pojazdów - otóż wynika z niej, że do manewru wyprzedzania w
rozumieniu art. 2 pkt 28 p.r.d. doszło za przejściem dla pieszych, a to ustalenie
autora prywatnej opinii znajduje - co nie jest bez znaczenia - odzwierciedlenie w
II ZIZ 19/23
4
zeznaniach K. M. - vide: „(...) minąłem przejście dla pieszych i chciałem skręcić ze
swojego pasa ruchu do sklepu (...)";
- biegły błędnie, bezpodstawnie stwierdził też, że SSO X. Y. wykonywał manewr
wyprzedzania na skrzyżowaniu, tymczasem z zeznań X. Y. złożonych przed Sądem
Dyscyplinarnym w G., mających potwierdzenie w załączonej do niniejszego środka
odwoławczego opinii prywatnej, wynika, iż nie wykonywał on manewru
wyprzedzania, a jedynie manewr obronny, będący reakcją na nieprawidłowe
zachowanie kierującego motorowerem, a nadto biegły całkowicie dowolnie, nie
mając wsparcia w materiale dowodowym, ustalił, że w momencie, gdy motorower
znajdował się w zaawansowanej fazie manewru skrętu w lewo, pojazd R. poruszał
się lewym pasem ruchu i znajdował się w zaawansowanej fazie wyprzedzania
motoroweru, gdy ustalenie to pozostaje w sprzeczności z zeznaniami świadka K.
M., który utrzymywał, że w momencie podjęcia i realizowania manewru skrętu w
lewo, nie widział w lusterku wstecznym swego pojazdu na lewym pasie ruchu
żadnego innego pojazdu;
- biegły sprzecznie z zasadami p.r.d. stwierdził, że wykonywanie manewru
wyprzedzania w rozumieniu art. 2 pkt 28 p.r.d. takiego rodzaju pojazdu, jakim
w trakcie zdarzenia będącego przedmiotem postępowania poruszał się K. M.,
stanowi naruszenie zakazu określonego w art. 24 ust. 7 pkt 3 p.r.d., albowiem
przedmiotowy zakaz dotyczy wyłącznie pojazdów silnikowych, natomiast motorower,
którym jechał w/w - zgodnie z art. 2 pkt 46 p.r.d. nie jest pojazdem silnikowym;
- biegły dowolnie, nie mając żadnego wsparcia w materiale dowodowym - wobec
niedysponowania wersją przebiegu zdarzenia przedstawioną przez SSO X. Y.
podczas posiedzenia Sądu Dyscyplinarnego w G., a także wobec braku dowodu na
okoliczność, czy motorower w czasie zdarzenia posiadał sprawne kierunkowskazy
(okoliczność ta - wobec relacji kierowcy R. oraz wobec wyniku oględzin motoroweru
bezpośrednio po zdarzeniu, gdzie stwierdzono niesprawność akumulatora - budzi
uzasadnione wątpliwości, a prowadzący postępowanie nie przeprowadzili tak
istotnego w sprawie dowodu i co więcej nie zabezpieczyli nawet tego pojazdu do
jego przeprowadzenia) - stwierdził, że kierujący samochodem naruszył zasadę
określoną w art. 24 ust. 1 pkt 3 p.r.d.;
II ZIZ 19/23
5
- opinia ta została w treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13
czerwca 2019 r., sygn. akt I DO 12/19, uznana za opinię niepełną i opierającą się
na wadliwie zebranym materiale dowodowym.
2) art. 201 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. - poprzez uznanie, że również opinia biegłego
z dnia 20 czerwca 2022 r., sporządzona przez Instytut Ekspertyz Sądowych w K.
jest dowodem spełniającym wymogi powyższego przepisu ustawy procesowej
podczas, gdy i tu prawidłowa ocena tego dowodu, zgodna ze wskazaniami wiedzy,
regułami logiki i zasadami doświadczenia życiowego (w tym także doświadczenia w
pracy orzeczniczej) prowadzi do konstatacji, że opinia ta jest niepełna i nierzetelna,
bowiem została oparta na błędnych założeniach pozostających w kontrze do
znajdujących się w aktach dowodów, a nawet, w niektórych jej fragmentach -
jedynie na poczynionych przez opiniującego domniemaniach nie mających żadnego
potwierdzenia w zgromadzonych dowodach, które to uchybienia w sposób istotny
rzutowały na wyprowadzone przez biegłego wnioski; mianowicie:
- biegli błędnie i bezpodstawnie przyjęli, że kierujący motorowerem sygnalizował
zamiar wykonania manewru skrętu w lewo, opierając się zapewne jedynie na
zeznaniach K. M., bowiem ustalenia takiego nie można wywieść z treści opinii
biegłego badającego stan techniczny motoroweru po upływie znacząco długiego
czasu po zdarzeniu, który we wnioskach swej opinii nie zawarł żadnych twierdzeń
kategorycznych odnośnie do tego, czy kierunkowskaz w motorowerze był w
rzeczywistości włączony;
- biegli przyjęli też w sposób całkowicie dowolny, że „wykonany przez
pokrzywdzonego manewr skrętu w lewo, na skrzyżowaniu, nie powinien być
zaskoczeniem dla innych uczestników ruchu”, posługując się stwierdzeniem
nieostrym i niekonkretnym, równocześnie ustalając, że kierujący motorowerem
rozpoczął go od prawej krawędzi jezdni, nie poprzedzając go zatem dojechaniem
do osi jezdni, co dopiero mogłoby stać się dla innych uczestników ruchu czytelnym
sygnałem, przy braku sygnalizowania zamiaru wykonania manewru w inny sposób,
że zamierza podjąć się skrętu w lewo;
- biegli wskazali również, że zamiar wykonania manewru skrętu w lewo przez
kierującego motorowerem winien być poprzedzony obserwacją przez niego drogi
w lusterkach wstecznych, co pozwoliłoby upewnić się pokrzywdzonemu, że manewr,
II ZIZ 19/23
6
który zamierzał wykonać, nie spowoduje zajechania drogi innemu uczestnikowi
ruchu drogowego; dochodząc jednak do takiej konstatacji biegli w żaden sposób nie
odnieśli się do twierdzeń K. M., że patrząc w lusterko wstecznie swego pojazdu nie
widział jadącego za nim samochodu, kierowanego przez SSO X. Y. mimo tego, że
z symulacji biegłych wynika wprost, że musiałby go dostrzec; gdyby zatem
pokrzywdzony dochował wszelkich zasad, wynikających z przepisów prawa o ruchu
drogowym, zjechał do osi jezdni upewniwszy się wprzódy, czy manewrem tym nie
spowoduje zajechania drogi poruszającemu się za nim samochodowi, to SSO X. Y.
nie zostałby zmuszony do wykonywania manewru obronnego i do zetknięcia się
obu pojazdów by nie doszło;
3) art. 80 § 2c ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów
powszechnych – dalej powoływana jako u.s.p. w zw. z art. 313 § 1 k.p.k. w zw. z art.
7 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k. poprzez:
- poprzez ocenę zgromadzonego materiału dowodowego prowadzącą do
sprzecznego ze wskazaniami wiedzy, regułami logicznego rozumowania i zasadami
doświadczenia życiowego wniosku, że zebrane dowody dostatecznie uzasadniają,
w rozumieniu art. 80 u.s.p., podejrzenie popełnienia przestępstwa przez sędziego X.
Y. podczas, gdy przeprowadzenie tej oceny w sposób swobodny (a nie dowolny)
prowadzi do zgoła odmiennego wniosku to jest, iż zgromadzony materiał dowodowy
nie spełnia wymogów art. 201 k.p.k., poprzez brak podstaw do wnioskowania, iż
dowody przedstawione przez prokuratora we wniosku o wydanie zgody na
pociągnięcie SSO X. Y. do odpowiedzialności karnej dostatecznie uzasadniają
podejrzenie popełnienia przez sędziego określonego w nim czynu zabronionego i
zmaterializowania się wszystkich znamion tego konkretnego przestępstwa;
- zaniechanie przez sąd meriti poczynienia jakichkolwiek rozważań w przedmiocie
stopnia społecznej szkodliwości czynu (którego prawdopodobieństwo popełnienia
przyjął Sąd I instancji, a powyżej przedstawione argumenty pozwalają
jednoznacznie stanowisko to podważyć), co jest niezbędne w sytuacji, gdy -
zgodnie z utrwalonym orzecznictwem - uchwała zezwalająca na pociągnięcie
sędziego do odpowiedzialności karnej może być wydana tylko wówczas, jeżeli
zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, to jest
podejrzenie nienasuwające żadnych istotnych wątpliwości ani zastrzeżeń i to
II ZIZ 19/23
7
zarówno co do popełnienia czynu, jak i występowania znamion objętych przez
ustawę ramami zasad odpowiedzialności karnej, w tym także odpowiedniego
stopnia jego społecznej szkodliwości (por. : uchwała Sądu Najwyższego – Sądu
Dyscyplinarnego z dnia 27 stycznia 2009 r., sygn. akt SNO 95/08, LEX nr 737393,
postanowienie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 czerwca 2003
r., sygn. akt SNO 29/03, LEX nr 470220), musi to być przy tym
prawdopodobieństwo wyższe, niż wymagane do przedstawienia określonej osobie
postanowienia o przedstawieniu zarzutów, gdy tymczasem analiza materiału
dowodowego prowadzi do wniosków odmiennych, a przy tym w wydanej uchwale
zezwalającej na pociągnięcie do odpowiedzialności SSO X. Y. Sąd Najwyższy nie
wypowiedział ocen, mimo ciążącego na nim obowiązku, co do stopnia społecznej
szkodliwości czynu, odnośnie którego prokurator ubiega się o uzyskanie zgody na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności, mimo że jest to jedna z ustawowych
przesłanek zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (por.
m.in. uchwała Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 8 maja 2002 r.,
sygn. akt SNO 8/02, OSNKW 2002, z. 9 - 10, poz. 85);
II. błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść rozstrzygnięcia
polegający na błędnym przyjęciu, że przedstawione przez prokuratora we wniosku
o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego dowody
wskazują na dostatecznie uzasadnione, tj. nienasuwające żadnych istotnych
wątpliwości, czy zastrzeżeń co do popełnienia przezeń czynu, jak i zaistnienia
wszystkich znamion konkretnego typu przestępstwa w sytuacji, gdy zgromadzone i
wskazane we wniosku prokuratora dowody, ocenione zgodnie z art. 7 k.p.k., nie
dawały podstaw do wydania zaskarżonej uchwały.
Podnosząc powyższe zarzuty X. Y. - sędzia Sądu Okręgowego w T., wniósł
o zmianę zaskarżonej uchwały poprzez odmowę wyrażenia zgody na pociągnięcie
go do odpowiedzialności karnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Zażalenie zasługuje na uwzględnienie.
W Polsce postępowanie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego
sądu powszechnego do odpowiedzialności karnej, czyli tzw. postępowanie
II ZIZ 19/23
8
immunitetowe, jest postępowaniem autonomicznym wobec postępowania
dyscyplinarnego, pomimo iż rozstrzygnięcia w tym postępowaniu są wydawane
przez sąd dyscyplinarny, to tryb ich wydawania jest całkowicie odrębny wobec
postępowania dyscyplinarnego opisanego w przepisach u.s.p. To, że postępowanie
immunitetowe nie jest etapem (stadium) postępowania karnego, wynika też z
samego brzmienia art. 181 Konstytucji RP, który stanowi, o zgodzie „na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej”. Postępowanie to nie jest również
postępowaniem dyscyplinarnym, ani innym postępowaniem o charakterze
represyjnym, nie chodzi w nim bowiem o zastosowanie wobec sędziego
jakichkolwiek sankcji, a tylko o usunięcie przeszkody prawnej uniemożliwiającej
formalne przedstawienie zarzutów osobie podejrzewanej o popełnienie
przestępstwa, a więc postawienie sędziego, co do którego zachodzi dostatecznie
uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, w sytuacji identycznej
z sytuacją obywatela nie posiadającego immunitetu odnośnie którego można
zawsze wszcząć postępowanie karne gdy istnieje uzasadnione podejrzenie
popełnienia przez niego przestępstwa. Można zdefiniować je jako mające
umocowanie konstytucyjne (por. art. 181 Konstytucji RP) odrębne oraz
autonomiczne wobec postępowania karnego i postępowania dyscyplinarnego,
dwuinstancyjne, i co do zasady jawne, postępowanie sądowe toczące się przed
sądem dyscyplinarnym mające na celu rozstrzygnięcie w przedmiocie wniosku
uprawnionego oskarżyciela o uchylenie immunitetu. Z perspektywy procedury
karnej jest tzw. postępowaniem pomocniczym (por. uchwała Sądu Najwyższego
z dnia 2 kwietnia 2025 r., sygn. akt II ZIZ 13/22).
Zgodnie z treścią art. 80 § 2c u.s.p., Sąd Najwyższy w składzie jednego
sędziego orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, wydaje uchwałę
zezwalającą na pociągnięcie sędziego sądu powszechnego do odpowiedzialności
karnej, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez
niego przestępstwa. Sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie
popełnienia przez niego przestępstwa” określa materialną podstawę decyzji w
przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.
Jest ono tożsame z pojęciem użytym w art. 313 § 1 k.p.k. Na gruncie wykładni tego
przepisu k.p.k. wskazuje się, że wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów
II ZIZ 19/23
9
wymaga istnienia bardziej rozbudowanej faktycznej podstawy, niż ta, która
wystarcza do wszczęcia śledztwa lub dochodzenia w rozumieniu art. 303 k.p.k.
Poza uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa musi istnieć także
dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że czyn popełniła określona osoba. Czyli to
coś więcej niż uzasadnione podejrzenie, jakim posłużył się ustawodawca w art. 303
k.p.k. i znacznie więcej niż uzasadnione przypuszczenie, którego to zwrotu użyto
w art. 244 § 1 k.p.k. (por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2024 r.,
II ZIZ 5/23).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego podkreśla się,
że sformułowanie „dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”
jest niedookreślone, zatem ocena, czy spełniona została opisana nim przesłanka,
zawsze zależy od konkretnych okoliczności sprawy (por. np. uchwała Sądu
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 października 2004 r., SNO 40/04,
OSNSD 2004, Nr 2, poz. 33), jednakże, jak wskazuje się, podejrzenie popełnienia
przestępstwa musi być w pełni uzasadnione, nie nasuwające żadnych istotnych
wątpliwości, ani zastrzeżeń, zarówno co do popełnienia czynu jak i zaistnienia
wszystkich znamion konkretnego typu przestępstwa (por. np. uchwały Sądu
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego: z dnia 8 maja 2007 r., SNO 21/07, OSNSD
2007, poz. 38, z dnia 27 stycznia 2009 r., SNO 95/08, OSNSD 2009, poz. 24,
z dnia 20 lipca 2011 r., SNO 32/11).
Ponadto, Sąd Dyscyplinarny w postępowaniu o wyrażenie zgody na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej ma obowiązek oceny dowodów
na zasadach określonych w przepisach k.p.k., a więc przede wszystkim zgodnie
z zasadą swobodnej oceny dowodów, o jakiej mowa w art. 7 k.p.k., czyli
z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy
i doświadczenia życiowego. Podane w tym przepisie kryteria (logika, wiedza
i doświadczenie), pozwalają również na dokonanie kontroli przestrzegania przez
sąd zasady swobodnej oceny dowodów w konkretnej sprawie.
Rację miał Sąd Najwyższy orzekając w pierwszej instancji, że analiza
zgromadzonego materiału dowodowego, w tym i opinii biegłych, wskazuje na
niemyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez X. Y. –
sędziego Sądu Okręgowego w T., który w dniu 17 października 2017 r. w
II ZIZ 19/23
10
miejscowości P., powiat [...], województwo [...], na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej
nr [...] z ulicą [...], kierował samochodem osobowym marki R. o nr rej. [...], poprzez
niewłaściwą ocenę sytuacji drogowej i spóźnienie się z reakcją na działania innego
uczestnika ruchu, kierującego motorowerem (por. też opinia biegłych z zakresu
technicznej i kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych – mgr inż. R. K. i
J. S. k. 390-411, akt [...]).
Dobrem prawnym chronionym przez art. 177 § 1 k.k., czyli przepis typizujący
przestępstwo karalnego lekkiego wypadku w ruchu lądowym, wodnym lub
powietrznym, jest bezpieczeństwo w komunikacji w aspekcie ochrony życia
i zdrowia człowieka. Spowodowanie wypadku stanowi konsekwencję naruszenia
przez sprawcę, najczęściej kierowcę, zasad bezpieczeństwa w ruchu, które są
wprost wyrażone w przepisach regulujących porządek i bezpieczeństwo w ruchu,
jak też wynikają z zasad prakseologicznych odnoszących się do danej sfery ruchu
(por. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1975 r., sygn. akt V KZP
2/74, OSNKW 1975, z. 3 – 4, poz. 33). Do zasad bezpieczeństwa w ruchu
drogowym zalicza się między innymi reguły określające sposób włączania się do
ruchu, wyprzedzania, omijania, ustąpienia pierwszeństwa przejazdu, zasady
ostrożności, ograniczonego zaufania i prędkości bezpiecznej (R. Stefański,
Przestępstwa drogowe w nowym kodeksie karnym, Kraków 1999). Przestępstwo
z art. 177 k.k. jest występkiem nieumyślnym. Użyty w dyspozycji tego przepisu
zwrot ,,chociażby nieumyślnie”, który odnosi się do naruszenia przez sprawcę
zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, oznacza
jedynie, iż sprawca działał z zamiarem naruszenia tych reguł albo naruszenie ich
było skutkiem lekkomyślności lub niedbalstwa. Sposób naruszenia zasad
bezpieczeństwa nie rzutuje więc na stronę podmiotową przestępstwa karalnego
wypadku, ale wpływa na zawartość bezprawia, gdyż jest ono większe w razie
umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa, a mniejsze w razie ich
nieumyślnego naruszenia. 157 § 1 k.k.
W doktrynie prawa karnego dominuje pogląd, iż przestępstwo ma podwójną
naturę, gdyż z jednej strony jest niewątpliwie zdarzeniem o naturze ontologicznej
(zachowanie człowieka w czasie i przestrzeni), zaś z drugiej strony ma naturę
normatywną, gdyż kreowane jest przez przepis ustawy. Podnosi się przy tym, że tej
II ZIZ 19/23
11
podwójnej naturze odpowiadają dwa elementy składające się na istotę
przestępstwa: element materialny i element formalny (A. Zoll, Materialne określenie
przestępstwa, Prokuratura i Prawo 1997, z. 2, s. 7, A. Zoll, Materialne określenie
przestępstwa w projekcie kodeksu karnego, w: St. Waltoś (red.), Problemy
kodyfikacji prawa karnego. Księga ku czci Profesora Mariana Cieślaka, Kraków
1993, s. 85).
Przez element materialny rozumie się ujemną wartość zachowania z punktu
widzenia przyjętych w społeczeństwie założeń aksjologicznych, określa się ją jako
społeczna szkodliwość czynu (na gruncie k.k. z 1969 r. – społeczne
niebezpieczeństwo czynu). Pojęcie to zostało przejęte przez ustawodawstwo Polski
Ludowej z prawa radzieckiego, gdzie stanowiło jedną z podstawowych instytucji
prawnokarnych. Kodeks karny RSFRR z dnia 24 maja 1922 r. w art. 6 zawarł
materialną definicję przestępstwa jako działania lub zaniechania społecznie
niebezpiecznego, zagrażającego podstawom radzieckiego ustroju i porządku
prawnego (por. M. Filar, W służbie utopii – 73 lata radzieckiego prawa karnego,
Toruń 1992, s. 19).
W uzasadnieniu do projektu obowiązującego k.k. z 1997 r. przyjęto założenie,
iż przestępczość czynu zależy od stopnia jego społecznej szkodliwości (jego
karygodności). Karygodne są tylko takie czyny, które osiągnęły wyższy niż znikomy
stopień społecznej szkodliwości. W k.k. z 1997 r. ustawodawca odszedł od pojęcia
„społeczne niebezpieczeństwo czynu”, albowiem jak wywodzono, było ono
obciążone treściami natury ideologicznej i politycznej. Chodziło też o odcięcie się
od tych kierunków interpretacyjnych, które łączyły karygodność czynu
z dotychczasowym życiem sprawcy, jego opinią, karalnością, nagminnością, czyli
okolicznościami, które nie miały związku ani z przedmiotową, ani z podmiotową
stroną czynu zabronionego (por. uzasadnienie do projektu kodeksu karnego,
wkładka do zeszytu 3 Państwa i Prawa, Warszawa 1994, s. 4).
W art. 115 § 2 k.k. wymieniono okoliczności, które sąd bierze pod uwagę
przy ustalaniu stopnia społecznej szkodliwości czynu. Są one równowartościowe
i żadnej z nich nie można in abstracto przyznać dominującej pozycji przy ocenie
stopnia społecznej szkodliwości czynu. Należy je także brać pod uwagę, gdy nie
II ZIZ 19/23
12
znajdują one odzwierciedlenia w znamionach ocenianego czynu zabronionego.
Zaliczono do nich: rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub
grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez
sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj
naruszonych reguł ostrożności i stopień naruszenia. W orzecznictwie Sądu
Najwyższego wskazuje się, iż ocena stopnia społecznej szkodliwości może
nastąpić wyłącznie po wcześniejszym stwierdzeniu, że zachowanie sprawcy
z punktu widzenia realizacji znamion czynu zabronionego, jak i zawinienia stanowi
przestępstwo (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn.
akt III KK 372/08, R - OSNKW 2008, poz. 2650).
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 czerwca 2008 r., sygn. akt V KK 1/08, R -
OSNKW 2008, poz. 1325, przypomniał, że w świetle treści art. 115 § 2 k.k.,
dominujące znaczenie mają okoliczności z zakresu strony przedmiotowej, do której
dołączono tylko dwie przesłanki strony podmiotowej (postać zamiaru i motywację
sprawcy). Pominięto natomiast okoliczności związane z samym sprawcą np. wiek,
jego właściwości i warunki osobiste, które wpływają na wymiar kary. W wyroku
z dnia 20 września 2002 r., sygn. akt WA 50/02, Sąd Najwyższy podniósł, że ze
względu na niedopuszczalność rozszerzającej interpretacji art. 115 § 2 k.k., należy
przyjąć, iż nagminność przestępstw nie zalicza się do wyznaczników stopnia
społecznej szkodliwości czynu. Zwrócił uwagę na obowiązek odniesienia się przez
sąd rozpoznający sprawę do określonych w art. 115 § 2 k.k. z 1997 r. kryteriów
oceny społecznej szkodliwości czynu i w nawiązaniu do nich wykazanie, dlaczego
uznał, że przypisany oskarżonemu czyn cechował się znikomym stopniem
społecznej szkodliwości (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 czerwca
2005 r., sygn. akt WA 14/05, R - OSNKW 2005, poz. 1279 i z dnia 11 kwietnia 2011
r., sygn. akt IV KK 382/10, R - OSNKW 2011, poz. 710).
Jasnym jest, że ustawodawca tworząc typ przestępstwa, określony w art.
177 § 1 k.k., nie przesądził o społecznej szkodliwości konkretnego czynu formalnie
wyczerpującego znamiona tego występku. Przepis art. 1 § 2 k.k. zaś głosi, że nie
stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest
znikoma.
II ZIZ 19/23
13
W utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego konsekwentnie wskazuje
się, że w postępowaniu w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do
odpowiedzialności karnej dokonuje się oceny stopnia społecznej szkodliwości
czynu objętego wnioskiem oskarżyciela (por. np. uchwały Sądu Najwyższego Sądu
– Dyscyplinarnego: z dnia 12 grudnia 2002 r., sygn. akt SNO 48/02, z dnia 13
stycznia 2003 r., sygn. akt SNO 53/02, z dnia 10 maja 2006 r., sygn. akt SNO 15/06,
z dnia 5 lipca 2006 r., sygn. akt SNO 32/06, z dnia 30 czerwca 2009 r., sygn. akt
SNO 31/09, z dnia 30 lipca 2009 r., sygn. akt SNO 49/09, z dnia 17 września 2010
r., sygn. akt SNO 40/10, z dnia 27 października 2010 r., sygn. akt SNO 48/1).
Trafnie podniesiono w zażaleniu, że Sąd Najwyższy orzekający w tej sprawie
w pierwszej instancji, zaniechał poczynienia jakichkolwiek ustaleń w przedmiocie
stopnia społecznej szkodliwości czynu, co jest niezbędne w sytuacji, gdy zgodnie
z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, uchwała zezwalająca na
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej może być wydana tylko
wówczas, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia
przestępstwa, a przecież w myśl art. 1 § 2 k.k. nie stanowi przestępstwa czyn
zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
Zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie w drugiej
instancji, bez ryzyka naruszenia zasady z art. 5 § 2 k.pk. w zw. z art. 128 u.s.p.,
w ustalonych realiach sprawy nie można przyjąć, aby czyn X. Y. - sędziego Sądu
Okręgowego w T., ujęty we wniosku Prokuratora Okręgowego w E. z dnia 6 grudnia
2022 r., cechował się stopniem społecznej szkodliwości wyższym niż znikomy.
Niewątpliwie czynem tym naruszono dwa dobra prawem chronione, t.j.
bezpieczeństwo w komunikacji oraz zdrowie człowieka, jednakże w ustalonych
realiach zdarzenia drogowego X. Y. - sędzia Sądu Okręgowego w T. kierujący
samochodem osobowym marki R. o nr rej. [...], wykonując manewr skrętu w lewo w
minimalnym tylko zakresie naruszył ciążący na nim obowiązek zachowania
ostrożności (spóźniona reakcja na wykonany przez K. M. kierujący motorowerem
marki Z. o nr rej. [...], manewr skrętu w lewo na skrzyżowaniu). W doktrynie podnosi
się, że szczególna ostrożność jest wymagana od kierującego pojazdem, który
zbliża się do skrzyżowania, a zatem z rozumowania a contrario można
wyprowadzić wniosek, że nie obowiązuje jej przestrzeganie w trakcie przejeżdżania
II ZIZ 19/23
14
przez skrzyżowanie, gdyż w takim wypadku wymagane jest jedynie zachowanie
ostrożności zwyklej o której mowa w art. 3 ust 1 p.r.d. (por. R. Stefański, Prawo o
ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2024, s. 316). Ostrożność zwykła
sprowadza się do zachowania podejmowanego w danych realiach drogowych przez
abstrakcyjnego „rozważnego kierowcę”, czyli osobę, która ma odpowiednie
przygotowanie teoretyczne i niezbędne doświadczenie w prowadzeniu pojazdów
mechanicznych oraz cechuje się starannym i sumiennym wykonywaniem
obowiązków (por. np. glosa R. Stefańskiego do wyroku Sądu Najwyższego z dnia
30 maja 1995 r., sygn. akt III KRN 20/95, zam. Państwo i Prawo 1996, z. 6, s. 105 –
111).
Kierując się przedstawionymi motywami, Sąd Najwyższy orzekający w
drugiej instancji, zmienił zaskarżoną uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 maja
2023 r., sygn. akt I ZI 52/22, i odmówił zezwolenia na pociągnięcie do
odpowiedzialności karnej X. Y. - sędziego Sądu Okręgowego w T., za czyn opisany
we wniosku z dnia 6 grudnia 2022 r. Prokuratora Okręgowego w E.
[M. T.]
Zbigniew Korzeniowski Wiesław Kozielewicz Barbara Skoczkowska
Uzasadnienie zdania odrębnego SSN Zbigniewa Korzeniowskiego
złożonego do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2025 r., II
ZIZ 19/23
W mojej ocenie, co najmniej przedwczesne jest stwierdzenie, iż czyn
sędziego nie cechował się stopniem społecznej szkodliwości wyższym niż znikomy.
Właściwe zachowanie kierującego to sedno czynu z art. 177 § 1 k.k.
Obowiązuje wszystkich kierowców bez względu na zajmowane stanowisko.
Obowiązek wymaganej ostrożności nie był naruszony tylko w minimalnym
zakresie.
Należy zwrócić uwagę na treść zarzutu wniosku o podjęcie uchwały
zezwalającej na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Chodzi
II ZIZ 19/23
15
w szczególności o naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym „w ten
sposób, że zbliżając się do skrzyżowania nie zachował szczególnej ostrożności
poprzez brak właściwej obserwacji przedpola jazdy, co skutkowało opóźnieniem
reakcji i zmianą dotychczasowego toru ruchu” (…).
W sprawie decydowało zachowanie sędziego poprzedzające zderzenie
z motorowerzystą, a które ma istotne znaczenie w ocenie całości zdarzenia, czyli
nie tylko przyczyny wypadku.
Otóż zarzut braku „właściwej obserwacji przedpola jazdy”, prowadzi do
stwierdzenia, że sędzia nie miał wymaganej od kierowcy przewidywalności
zachowania innego uczestnika ruchu drogowego, w tym przypadku motorowerzysty.
Ten podstawowy warunek nie był spełniony, choć pojazdy nie poruszały się
szybko, co podaje też skarżący w odwołaniu („kontynuując jazdę za motorowerem,
prowadząc samochód z prędkością niższą, niż dopuszczalna administracyjnie na
tym odcinku” – str. 11 zażalenia).
Jeżeli sędzia przy niskiej prędkości miał właściwą obserwację przedpola
jazdy, to powinien zauważyć skrzyżowanie z drogą lokalną za przejściem dla
pieszych.
W takiej sytuacji, jadąc samochodem za motorowerem, nawet gdy
motorowerzysta jechał cały czas przy prawej krawędzi drogi, to kierujący
samochodem nie powinien wyprzedzać motorowerzysty ani zmieniać pasa ruchu.
Skoro prędkość nie była znaczna i nie ustalono udziału w zdarzeniu innych
uczestników ruchu, to przyjmując opisaną wyżej sytuację, jadący motorowerem nie
powinien „zaskoczyć” jadącego za nim kierowcy samochodu. Przede wszystkim
dlatego, że kierowca samochodu powinien zachować odpowiednią odległość od
motoroweru w czasie jazdy, aby móc zatrzymać samochód, gdyby motorowerzysta
chciał skręcić w lewo, nawet gdyby uczynił to nagle i bez kierunkowskazu (nie
wszystkie jednoślady wyposażone są w kierunkowskazy).
Nie byłby wówczas konieczny „manewr obronny”, który sędzia łączy z
nagłym skrętem motorowerzysty w lewo. Potwierdza to, że nie miał właściwej
obserwacji przedpola jazdy, skoro został zaskoczony manewrem motorowerzysty.
Nie powinno dojść do zjechania samochodu na lewą stronę toru jazdy lub na
przeciwny pas ruchu, nie tylko ze względu na zbliżanie się do skrzyżowania, ale
II ZIZ 19/23
16
dlatego, iż zasadą dobrego kierowcy jest przewidywanie możliwego zachowania
innych uczestników ruchu. Czyli sędzia nie mógł zakładać (być pewnym), że
motorowerzysta nie będzie chciał skręcić w lewo na skrzyżowaniu, a jeśli nawet
tego nie przewidywał, to powinien zachować odległość, która pozwalałaby na
zatrzymanie się przed motorowerzystą lub na wyprzedzenie go po prawej stronie
pasa ruchu.
Natomiast materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i wskazywany
„manewr obronny” zdaje się potwierdzać, że sędzia zjechał na lewy (przeciwny) pas
ruchu. To, że nie zdążył się zatrzymać i zderzył się z motorowerem, uprawnia
stwierdzenie, że nie miał właściwej obserwacji przedpola jazdy, co było
podstawową przyczyną zdarzenia.
Zarzuty kierowane do opinii biegłych nie podważają powyższej oceny.
Sytuacja drogowa ustalona na podstawie materiału zgromadzonego po wypadku i
w obecnej sprawie nie była skomplikowana.
Opinie biegłych są rzeczowe, choć nie muszą przesądzać sprawy. W
założeniu mają odtworzyć przebieg („fotografię”) wypadku (zdarzenia). Opinie
biegłych mają znaczenie ze względu na fachową wiedzę. Podlegały ocenie Sądu I
instancji, która nie była niezgodna z art. 201 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.
Nie byłoby wypadku, gdyby sędzia trzymał się cały czas tego samego toru
jazdy, czyli jechał prawym pasem ruchu za motorowerzystą.
Zebrany materiał dowodowy wskazuje, iż doszło do zmiany
dotychczasowego toru ruchu, co w sferze faktycznej składa się na istotną część
czynu objętego zarzutem wniosku.
Natomiast inną kwestią jest wskazywany przez sędziego „manewr obronny”,
gdyż wówczas uprawniona jest ocena, iż do takiego manewru nie musiało dojść.
Innymi słowy nie byłoby zdarzenia i sprawy, gdyby sędzia nie wyprzedzał
motorowerzysty.
Materiał dowodowy zebrany w sprawie był wystarczający do utrzymania w
mocy zaskarżonej uchwały.
[M. T.]
[r.g.]
II ZIZ 19/23
17