|
1.
|
Obraza przepisów postępowania, która niewątpliwie miała wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 4, 7, 410, 424 § 1 kpk, polegająca na przekroczeniu granic zasady swobodnej oceny dowodów, dokonaniu jednostronnej oceny dowodów na niekorzyść oskarżonego, z naruszeniem zasady obiektywizmu, w sposób dowolny, a nie swobodny, nie uwzględniający wskazań prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego, a mianowicie:
1.
obdarzenie wiarygodnością zeznań R. S. - Sąd stwierdził, że niewątpliwie pomiędzy świadkiem, a oskarżonym istnieje konflikt, jednak w ocenie Sądu świadek nie przedstawiał celowo zeznań obciążających oskarżonego, ani celowo korzystnych dla pokrzywdzonej, przy czym jednocześnie Sąd nie zanegował, że R. S. był karany sądownie za zachowania wobec P. L., jak również ubliżał oskarżonemu w obecności córki M. L. (1). Jednocześnie Sąd nie uwzględnił niemalże w całości zeznań świadka M. L. (2) tylko z tego powodu, że w ocenie Sądu świadek zeznawał jednostronnie, zgodnie z linią obrony obraną przez oskarżonego, a mianowicie, że na pytania, na które odpowiedź nie byłaby korzystna dla oskarżonego świadek zasłaniała się niepamięcią, lub brakiem wiedzy, a także, że z jej udziałem odbywały się awantury pod domem pokrzywdzonej. Natomiast dokładnie te same okoliczności co dotyczące świadka M. L. (2) z tym, że dotyczące świadka R. S., przy czym występujące z jeszcze większym nasileniem zostały ocenione przez Sąd jako nie przeczące wiarygodności zeznań świadka. Sąd nie dopatrzył się niedomówień ze strony świadka R. S., który stwierdził, że żona (S. S.) nie o wszystkim mu mówiła, a w ocenie Sądu świadczy to o tym, że treść zeznań nie była ustalana z oskarżoną, a jednocześnie
a priori zakładał, że jeśli odpowiedzi na pytanie nie udziela M. L. (2) to są to informacje niekorzystne dla oskarżonego;
2.
za sprzeczne z zasadą prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego należy uznać ocenę Sądu, że świadek M. L. (2) na pytania, na które odpowiedź nie byłaby korzystna dla oskarżonego zasłaniała się niepamięcią przy czym jednocześnie Sąd przywołuje, że świadek potwierdziła, iż oskarżony otrzymał wezwanie do zwrotu świadczenia z tytułu ubezpieczenia, co jest niewątpliwie okolicznością niekorzystną, a więc w ocenie Sądu zachodzą sprzeczności logiczne;
3.
obdarzenie wiarygodnością zeznania świadka A. M.
- siostry pokrzywdzonej - w ocenie Sądu świadek w swobodnej wypowiedzi nie był „wylewny”, oszczędny w swoich zeznaniach, dopiero po zadaniu pytań udzielała odpowiedzi szczerych, nie pozostało to bez wpływu na ocenę zeznań świadka. W ocenie Sądu wskazuje to, że nie chciała ona celowo przedstawić w negatywnym świetle oskarżonego, ani celowo koloryzować rzeczywistości na korzyść pokrzywdzonej. Jednocześnie Sąd odmówił wiarygodności zeznań M. L. (2), która, w ocenie Sądu, w toku zeznań przedstawiła celowo wycofaną, spokojną postawę, wolę pojednania, by wspomóc linię obrony oskarżonego. Sąd dokonał odmiennej oceny w zakresie wiarygodności zeznań świadka w oparciu o te same okoliczności nie wskazując powodów dokonania tak odmiennej oceny;
4.
zakwestionowanie wartości dowodowej nagrań oraz wiadomości SMS przedstawionych przez oskarżonego z uwagi na ocenę, że są one bądź wyrywkiem wypowiedzi, bądź fragmentem zdarzenia, celowo przygotowanym na potrzeby procesu, nie zawierają kontekstu, okoliczności, bądź zawierają pojedyncze słowa pasujące oskarżonemu pod linię obrony, bądź nagrane celowo do dalszego wykorzystania przy czym dokładnie te same cechy można przypisać nagraniom przedstawionym przez pokrzywdzoną, a mimo to Sąd nie odmówił im wiarygodności i mocy dowodowej, a zatem ocena dowodów została dokonana z przekroczeniem zasad wskazanych w art. 4 i 7 kpk;
5.
naruszenie zasady oceny dowodów i poczynienie ustalenia w oparciu o zeznania pokrzywdzonej, że to S. S. faktycznie opłaciła składkę na ubezpieczenie córki M. L. (1) przy jednoczesnym odrzuceniu dowodu zawnioskowanego przez oskarżonego z którego wynika, że dokonał on przelewu na konto pokrzywdzonej w tym celu z wyraźnym tytułem takiej wpłaty, a jednocześnie w sytuacji, gdy zeznania świadków nie pozwoliły na ustalenie, kto ostatecznie zapłacił składkę.
|
☒ zasadny
☐ częściowo zasadny
☐ niezasadny
|
|
Ani podniesione zarzuty, ani przytoczona na ich poparcie argumentacja nie przekonały Sądu Okręgowego do tego, że zaskarżony wyrok jest nieprawidłowy w części skazującej oskarżonego za czyn z pkt I a/o, tj. skazania za uporczywe nękanie pokrzywdzonej S. S.. Trzy z pięciu podpunktów zarzutu dotyczącego obrazy przepisów postępowania (1,3,4) w wydaniu obrońcy oskarżonego dotyczyły tegoż przestępstwa i były w całości bezzasadne. Podpunkt 2 zarzutu dotyczył kwestii wiarygodności zeznań M. L. (2) odnoszących się zarówno do pkt I, jak i pkt II aktu oskarżenia. Ostatni, piąty podpunkt zarzutu dotyczył przestępstwa przywłaszczenia (pkt II a/o) i z uwagi na najdalej posunięte jak to tylko możliwe zmiany reformatoryjne dokonane przez Sąd Odwoławczy, ów ostatni podpunkt zarzutu zostanie omówiony w rubryce 5.2 „Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji”.
Przechodząc do
meritum, Sąd Odwoławczy nie ocenia zasadności wniesionego środka odwoławczego w oparciu o wykorzystane środki stylistyczne, zdolności erudycyjne i redakcyjne apelującego, lecz bada konkrety. Zarzut obrazy przepisów postępowania art. 4 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk i art. 424 § 1 kpk, został sztucznie rozbudowany, zawierając w sobie
mini uzasadnienie. Struktura apelacji pozostawała zatem znacząco zaburzona. Istotą kontroli apelacyjnej jest konfrontacja krytycznej argumentacji strony skarżącej dane orzeczenie z wywodami przedstawionymi przez Sąd
a quo w części motywacyjnej, zawierającej uzasadnienie poszczególnych rozstrzygnięć, do których ów apelujący ma zastrzeżenia. Autor apelacji wniesionej w tej sprawie próbował w istocie przeforsować dokładnie odmienną ocenę dowodów aniżeli dokonał tego Sąd Rejonowy, aczkolwiek w przedstawionej przez niego argumentacji było więcej polemiki, niż rzeczowych uwag, mogących stanowić przeciwwagę dla kompletnego i przekonującego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które spełniło wymogi
art. 424 § 1 kpk.
Niedopuszczalne jest analizowanie poszczególnych dowodów tak w kwestii ich wiarygodności jak i istotności dla orzekania w oderwaniu od ich całokształtu, ignorowanie ich wzajemnego powiązania i zależności. I o ile analizowanie kwestii wiarygodności konkretnego dowodu może odbywać się (przynajmniej we wstępnej fazie owej analizy) przy uwzględnieniu wyłącznie jego treści, o tyle rozstrzyganie co do winy nie może się toczyć odrębnie na gruncie każdego dowodu. W ten zaś sposób apelujący negował pierwszoinstancyjną ocenę dowodów.
W sytuacji istnienia dwóch zupełnie się wykluczających wersji tego samego zdarzenia i tym samym dwóch grup opozycyjnych w stosunku do siebie grup dowodów, obdarzenie jednej z nich wiarą nieodzownie łączy się z omówieniem tegoż przymiotu dowodom o przeciwstawnej wymowie. Tak też było z odmówieniem wiary wyjaśnieniom oskarżonego i wspierającym go zeznaniom jego (obecnej) żony M. L. (2) oraz jednoczesnym obdarzeniem przez Sąd Rejonowy przymiotem wiarygodności relacji S. S. i R. S.. Sąd I instancji kompleksowo i wyczerpująco omówił także inne dowody, które były podstawą ustalenia przez ów Sąd faktów ważących na ostatecznym kształcie zaskarżonego wyroku. Oskarżony wielokrotnie swoje zachowanie tłumaczył troską o małoletnią córkę M. L. (3), aczkolwiek przy rozważeniu tych okoliczności, którym nawet oskarżony nie był w stanie logicznie zaprzeczyć, jego linia obrony nie mogła się ostać. Pierwszoinstancyjna ocena prawna zachowania oskarżonego w kontekście zgromadzonych dowodów i wniosków z nich płynących
stricte w przełożeniu na znamiona czynu z art. 190a § 1 kk została bowiem przeprowadzona wzorcowo.
Jak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 2020 r., sygn. III KK 266/20, dla odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 190a § 1 kk nie ma znaczenia cel działania sprawcy, który sam w sobie nie musi być społecznie naganny. Realizacja celu, który sam w sobie nie zasługuje na negatywną ocenę, środkami stanowiącymi uporczywe nękanie innej osoby prowadzące do wzbudzenia w niej poczucia zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub naruszające jej prywatność może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 190a kk
(opubl. OSNKW 2021, nr 1, poz. 3, LEX).
Przedstawiony wyżej judykat powinien stanowić punkt wyjścia zarówno w ocenie wyjaśnień oskarżonego (i stanowił co jasno wynika z tabelarycznego, pierwszoinstancyjnego uzasadnienia), jak i ocenie kontrargumentów obrońcy wobec pierwszoinsyjancy oceny dowodów. W przekonaniu Sądu Okręgowego, we wniesionej apelacji brak było bowiem jakichkolwiek nowości, tj. okoliczności nad którymi nie pochyliłby się już Sąd Rejonowy.
Stalking jest przestępstwem wieloczynowym, podobnym pod względem konstrukcji do przestępstwa znęcania się. Mogą to być zachowania zarówno legalne, jeśli oceniać je pojedynczo (i te dokładnie obrońca oskarżonego wielokrotnie podkreślał), jak również nielegalne. O wyczerpaniu znamion art. 190a § 1 kk decyduje jednak dopiero ich suma i znamię „uporczywości”. Sąd Rejonowy bezbłędnie ustalił, że oskarżony swoim zachowaniem miał na celu poniżenie, udręczenie i wywołanie uczucia zagrożenia u pokrzywdzonej. Analiza treści wiadomości tekstowych oskarżonego i pokrzywdzonej prowadziła do wniosku, iż P. L. w kontakcie z byłą partnerką, a matką jego dziecka, nie kierował się wyłącznie troską o dziecko, lecz manifestował swoją wyższość nad pokrzywdzoną, wzbudzając w niej uzasadnione okolicznościami sprawy obawy i uczucie zagrożenia, które towarzyszyło pokrzywdzonej w domu, w miejscu pracy, itp.
Konflikt między obecnym mężem (R. S.) a oskarżonym P. L. stanowił tło zdarzenia, jakiego dotyczyły ramy aktu oskarżenia, aczkolwiek wyraźnie pokreślić należy, iż wszelkie styczności wyżej wymienionych panów swoje źródło miały w dążeniach oskarżonego, nie zaś w/w świadka. W pisemnych motywach zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy dał wyraz temu, że konflikt i toczące się postępowania między stronami nie tylko miał na uwadze, lecz dogłębnie analizował prezentowane przez obie strony stanowiska i zasadność ich twierdzeń.
Wiarygodnym świadkiem może być zarówno osoba ciesząca się nieposzlakowaną opinią, jak i osoba uprzednio karana
(por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2015 r., sygn. II AKa 308/14, LEX nr 1659145). Akurat w tej sprawie, negowanie wartości dowodowej zeznań R. S., nastąpiło przez obrońcę niejako odgórnie, automatycznie, dodatkowo niekonsekwentnie i z całkowitym przemilczeniem tego, że Karta Karna oskarżonego P. L. również nie jest pozbawiona wpisów.
Przepisy polskiej procedury karnej nie zawierają katalogu reguł oceny wiarygodności dowodu, w tym zeznań świadków. Dużą rolę przy dokonywaniu oceny odgrywa element subiektywnej oceny sędziego. Sąd oceniając wiarygodność zeznań świadka opiera się bądź na bezpośrednim wrażeniu, jakie wywiera nań osoba świadka, jego zachowanie się i sposób składania zeznań, bądź na analizie treści zeznań i porównaniu jej z innymi danymi materiału procesowego, bądź wreszcie na obu tych źródłach. Z przeprowadzonych badań wynika, że każdy sędzia ma własny, indywidualny zbiór kryteriów, które wykorzystuje przy ocenie wiarygodności zeznań
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14.07.2022 r., sygn. III KK 319/22, LEX nr 3482023).
Wiarygodność i moc poszczególnych dowodów nie podlega klasyfikacji parametrycznej, stąd przekonanie stron postępowania może być odmienne od przekonania Sądu ferującego wyrok. W przekonaniu Sądu Okręgowego, proces dochodzenia przez Sąd Rejonowy do konkretnych wniosków i tok rozumowania przedstawiony w uzasadnieniu wydanego w tej sprawie wyroku był logiczny, spójny, zgodny z doświadczeniem życiowym, pozbawiony luk i niejasności. Sąd
a quo swoje wnioski oparł także o zasadę bezpośredniości i możliwość obserwacji stron na sali rozpraw, zaś lekceważący stosunek oskarżonego i jego przeświadczenie o możliwości wyciągania na światło dzienne najbardziej krępujących i niemających związku ze sprawą i opieką nad małoletnim dzieckiem argumentów było nader czytelne i w ocenie Sądu Okręgowego w wątpliwość poddawało jego deklaracje o kierowaniu się wyłącznie dobrem dziecka. Doskonałym przykładem w tym względzie jest grożenie pokrzywdzonej publikacją filmów erotycznych z jej udziałem i chociaż nagranie te powstały z inicjatywy oskarżonego i z jego udziałem, próba ośmieszenia pokrzywdzonej, poprzez publikację intymnych momentów ich pożycia, była oczywista. P. L. nie dostrzegał, że tego rodzaju zachowania mogą pośrednio godzić w małoletnią M. L. (1). W swoim działaniu wykorzystywał za to cały dostępny mu wachlarz możliwości, aby istotnie zakłócić codzienne życie pokrzywdzonej S. S. i jej poczucie bezpieczeństwa. Zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z małoletnią M. L. (1), jej matką S. S. i jej obecnym mężem R. S., składała również obecna żona oskarżonego M. L. (2). Postępowania te były umarzane, szczegółowo wskazał je Sąd Rejonowy na k. 463 akt sprawy. Był to kolejny legalny sposób sprawienia uprzykrzenia życia pokrzywdzonej. Podobnie jak bezzasadne zawiadomienia do Nadzoru Budowalnego, o których zeznawała pokrzywdzona. Oczywiście, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa stanowi realizację uprawnień, aczkolwiek jak już wskazano, w przedmiotowej sprawie decydująca była suma zachowań i dążeń oskarżonego, mających na celu dokuczenie pokrzywdzonej i zdyskredytowanie jej jako matki, pracownika, sąsiada, itp.
Zamiar choć istnieje tylko w świadomości sprawcy, jest faktem psychologicznym, podlega więc identycznemu dowodzeniu, jak okoliczności ze sfery przedmiotowej, z zastosowaniem odpowiednich zasad dowodzenia bądź wnioskowania i jeśli sprawca nie wyraził swego zamiaru słowami, wnioskuje się o nim z okoliczności zajścia. Zamiar oskarżonego P. L. Sąd Rejonowy w Siedlcach ustalił w sposób zgodny z art. 7 kpk i art. 410 kpk, mając na uwadze nie tylko i wyłącznie jego deklaracje, lecz wszystko to, co skutkować musiało analizą i oceną wszystkich składników jego działania w aspekcie spójności dążeń i rzeczywistych intencji oraz przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego i standardów postępowania w sytuacjach zbliżonych do sytuacji stron, w której była para, mająca wspólne małoletnie dziecko, rozstaje się i wstępuje w związki małżeńskie z innymi osobami.
Autor apelacji negował pierwszoinstancyjny wybór wiarygodnych źródeł dowodowych, podkreślając także wycofaną, spokojną postawę i wolę pojednania żony oskarżonego M. L. (2) w kontekście wycofanej postawy świadka A. M. – siostry pokrzywdzonej S. S. zestawiając je ze sobą, co w przekonaniu Sądu Okręgowego nie było zasadne. Stosunek świadka do sprawy nie odzwierciedla wyłącznie jego zachowanie w budynku Sądu i sposób relacjonowania, co wynikałoby z tez obrońcy, lecz osobiste zaangażowanie w konflikt i akurat owo zaangażowanie po stronie M. L. (2) było nader newralgiczne, żywe i mające swój wyraz w konkretnych, podejmowanych przez nią krokach wprost godzących w pokrzywdzoną, a wspierających oskarżonego. Tego z kolei nie można było powiedzieć o świadkach: M. O., K. Z., K. B. i A. M., które czy tego chciały, czy nie, miały okazję zaobserwować poszczególne zachowania, które po stronie oskarżonego składały się na realizację znamion przestępstwa wieloczynowego z art. 190a § 1 kk. Mogły budzić one niesmak u postronnego obserwatora i konieczność wielokrotnego wzywania pokrzywdzonej w celu wyjaśnienia kolejnych kwestii zgłaszanych przez oskarżonego w placówce szkolnej, do której uczęszczała jego małoletnia córka. Przekroczenie granicy w zachowaniu oskarżonego dostrzegła zarówno dyrektor M. O., jak i K. B., co zresztą Sąd Rejonowy skrupulatnie odnotował (k. 467). We wniesionej apelacji znalazła się także kwestia notatki wydanej przez pedagog szkolną bez pieczątki, co wskazywało na to, że oskarżony do wszelkich pism pochodzących ze szkoły swojej córki domagał się szczegółowych wyjaśnień i zgłaszał liczne nieprawidłowości, przesadnie drobiazgowo podchodząc do wszystkiego i gromadząc wszelkie możliwe pisma na potrzeby postępowań sądowych.
Świadectwo procesowe pochodzące od osoby, by uznane zostało za wiarygodne, cechować musi przede wszystkich stałość relacji, logika narracji i możliwość potwierdzenia w innych dowodach. Deklaracje o spokojnej postawie i dobrej woli M. L. (4) wprost przeczyły jej działania.
Treść wiadomości SMS oraz treść nagrań również nie może być oceniana wyrywkowo i pisemne motywy zaskarżonego wyroku prowadziły do kategorycznego wniosku, iż Sąd I instancji w sposób wyważony tego się wystrzegał. Treść nagrań lub wiadomości tekstowych powinna być oceniana w ten sam sposób jak każdy inny dowód – a zatem w aspekcie wewnętrznej i zewnętrznej spójności, w konfrontacji z pozostałymi zgromadzonymi w sprawie dowodami. Sąd oceniając tego rodzaju dowody powinien uwzględnić z czyjej inicjatywy one powstały, w jakich okolicznościach, kto zadawał pytania i kiedy padły na nie odpowiedzi zarejestrowane na nagraniach. Charakter tych dowodów pozwalał na zapoznanie się z nimi także przez Sąd II instancji w tej samej formie, w jakiej mógł dokonać tego Sąd instancji pierwszej. Odsłuchanie nagrań i rozważenie treści e-maili i smsów w całości i w konfrontacji z innymi dowodami wypadało dla oskarżonego wyjątkowo niekorzystnie i w tym względzie zgodzić się należało z Sądem Rejonowym, który w opisie czynu przypisanego oskarżonemu zawarł to, iż „wysyłał jej wulgarne i obraźliwe smsy”. Jednostkowe odpowiedzi pokrzywdzonej odbiegające od kanonu
savoir-vivre nie mogły wpłynąć na uznanie prawidłowości powyższej konstatacji. Z treści e-maili, nagrań i smsów w ich całokształcie, płynął bowiem stanowczy wniosek, że oskarżony dążył do tego, aby za wszelką ceną i przy wykorzystaniu dostępnych środków zniszczyć pokrzywdzoną i mówiąc obrazowo – jak najmniej przy tym się pobrudzić, zachowując pozory osoby o krystalicznym charakterze, mimo że temu przeczyły fakty, z którymi Sąd miał do czynienia. Nawet pisma oskarżonego składane w tej sprawie do Sądu Rejonowego w Siedlcach nacechowane były dążeniami zdyskredytowania pokrzywdzonej i jej obecnego męża R. S. (np. k. 415 i nast.). Oskarżony zwracał uwagę na kwestie w żaden sposób nie związane z przedmiotem niniejszego procesu, takie jak dziedziczenie ustawowe przez S. S. po babce, które miało miejsce wiele lat temu, remont domu, dzierżawa gruntów rolnych i inne, co sprowadzało się do krytyki pokrzywdzonej i jej męża na każdym polu, a co z postawą mającą na celu wychowanie dziecka we wzajemnym szacunku i współpracy nie miało absolutnie nic wspólnego.
Reasumując powyższe rozważania, do skazania oskarżonego za czyn z art. 190a § 1 kk Sąd Okręgowy nie miał żadnych zastrzeżeń. Wniesiona przez obrońcę apelacja nie zawierała zarzutów i argumentacji, które w wątpliwość poddałyby słuszność powyższego rozstrzygnięcia. Jej autor ograniczył się w zasadzie do polemiki z prawidłowo przeprowadzoną przez Sąd Rejonowy oceną dowodów, przedstawiając nietrafne uwagi, którym niejako przewidując dalsze kroki obrońcy, Sąd pierwszoinstancyjny odpowiedział w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku.
Skarżący nie podniósł alternatywnego zarzutu dotyczącego rozstrzygnięcia o karze za czyn z art. 190a § 1 kk. W wyroku pierwszoinstancyjnym orzeczono wobec oskarżonego karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, a kara ta w przekonaniu Sądu Okręgowego stanowi adekwatną i współmierną reakcję na przestępstwo popełnione przez oskarżonego. Wszystkim przesłankom łagodzącym i obciążającym Sąd Rejonowy nadał właściwą rangę i znaczenie. Żaden z nich nie umniejszył, żadnej nie przecenił. Sąd Okręgowy nie miał również zastrzeżeń do pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności i orzeczonych obowiązków probacyjnych. Ustawodawca w KK ustanowił prymat kar wolnościowych W przekonaniu Sądu Okręgowego, 3 letni okres próby jest konieczny, aby w pełni ukazać słuszność pozytywnej prognozy kryminologicznej i jednocześnie powstrzymać oskarżonego przez eskalacją nieprawidłowych zachowań w stosunku do pokrzywdzonej S. S.. Trafnie wskazał Sąd Najwyższy, że sam fakt uprzedniej karalności nie wyklucza w każdym przypadku pozytywnej prognozy kryminologicznej, a tym samym stosowania środków probacyjnych czy kar wolnościowych. Świadczy o tym regulacja zawarta w art. 69 § 3 kk
(wyrok SN z 17.11.2011 r., III KK 198/11, Biul. PK 2012/1, s. 22–23). Pogląd ten zachował aktualność. Przebieg okresu próby i wywiązywanie się oskarżonego z obowiązków probacyjnych będzie polegało kontroli w postępowaniu wykonawczym, w naruszenie porządku prawnego i co najistotniejsze spokoju pokrzywdzonej i jej prywatności poprzez jakiekolwiek zachowanie stanowiące kontynuację uporczywego nękania będzie mogło stanowić przesłankę zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności. Całość represji karnej związanej ze skazaniem oskarżonego za czyn z art. 190a § 1 kk spełni cele kary w aspekcie prewencji indywidualnej i generalnej.
|