II CSKP 771/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
30 września 2025 r.
SSN Krzysztof Wesołowski (przewodniczący)
SSN Ireneusz Kunicki
SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 30 września 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej Gminy Miasta Rzeszów
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie
z 10 marca 2022 r., I ACa 439/20,
w sprawie z powództwa Gminy Miasta Rzeszów
przeciwko K. R.
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od Gminy Miasta Rzeszów na rzecz K. R. kwotę 2
700 (dwa tysiące siedemset) złotych zwrotu kosztów
postępowania kasacyjnego.
Ireneusz Kunicki
Krzysztof Wesołowski
Mariusz Załucki
UZASADNIENIE
II CSKP 771/23
2
Wyrokiem z 28 sierpnia 2020 r. w sprawie o zapłatę, Sąd Okręgowy
w Rzeszowie zasądził solidarnie od pozwanych K. R. i E. U. na rzecz Gminy Miasta
Rzeszów kwotę 71 139 zł z ustawowymi odsetkami.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że Gmina Miasta Rzeszów jest właścicielem
działki, której właścicielką na mocy uchwały o przyznaniu spadku z 24 marca 1945 r.
stała się A.B., powołana do spadku po ojcu C. M., zmarłym
[…] 1943 r. Postanowieniem Sądu Powiatowego w Rzeszowie z 1966 r. własność
przyznano Skarbowi Państwa, zaś w oparciu o decyzję komunalizacyjną Wojewody
Rzeszowskiego z 18 sierpnia 1993 r. nieruchomość została przekazana Miastu
Rzeszów.
Następczynią prawną A. B. jest M. B.-S.
Postanowieniem z 5 lutego 2015 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie oddalił
apelację uczestniczki M. B.-S. od postanowienia Sądu Rejonowego w Rzeszowie z
21 lutego 2014 r., zgodnie z którym Skarb Państwa nabył z dniem 1 stycznia 1977 r.
przez zasiedzenie prawo własności nieruchomości. Postępowanie stanowiło
wznowienie postępowania prowadzonego przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie,
zakończonego wyrokiem z 25 czerwca 2008 r., który wznowił postępowanie i zmienił
postanowienie Sądu Powiatowego w Rzeszowie z 5 listopada 1966 r. w ten sposób,
że oddalił wniosek o nabycie prawa własności nieruchomości przez Skarb Państwa
przez przemilczenie.
Pozwany K. R. dysponował kluczami do budynku od 1987 r., a w latach 1987-
2005 był zarządcą nieruchomości. Natomiast w latach 2005-2008 był
pełnomocnikiem A. B., a po jej śmierci pełnomocnikiem M. B.-S. jako jedynej
spadkobierczyni nieruchomości, przez którą został umocowany do: prowadzenia
spraw związanych z wydaniem nieruchomości przez Gminę Miasta Rzeszów,
występowania przed wszelkimi władzami, urzędami, instytucjami, osobami
fizycznymi i prawnymi w sprawach nieruchomości, a także do zarządzania
i administrowania nieruchomością, w tym zawieranie umów najmu, dzierżawy i umów
na dostawę mediów. K. R. wszedł w posiadanie jednego z lokali w budynku przed
2010 r., działając jako jedyny członek zarządu P. sp. z o.o., które do 31 grudnia 2005
r. na podstawie zawartej z Gminą Miasta Rzeszów umowy dzierżawiło budynek. A.
II CSKP 771/23
3
B. nawiązała kontakt z K. R. już w 2005 r. za pomocą swojego przedstawiciela E. U.
W
tym
okresie
K.R.
pozostawał
w
przekonaniu,
że prawo własności nieruchomości przysługuje M. B.-S.
W 2006 r. powód zainicjował przeciwko P. sp. z o.o. postępowanie o zapłatę
z tytułu bezumownego korzystania z lokalu i prawomocnym wyrokiem Sądu
Rejonowego w Rzeszowie z 3 lipca 2007 r. powództwo uwzględniono w całości.
Pomimo nieprzedłużenia przez powoda umowy dzierżawy P sp. z o.o. K. R.
nie posiadając tytułu prawnego do zajmowania części budynku we własnym imieniu
zaczął wraz z E. U. władać składającym się z trzech pomieszczeń lokalem biurowym
o powierzchni 54,91m2. Pomieszczenie to było bezumownie zajmowane przez
pozwanych
w
okresie
od
7
stycznia
2010
r.
do 1 września 2015 r.
K. R. nie poinformował rozpoznających wniosek wieczystoksięgowy sądów o
śmierci A. B., co skutkowało uchyleniem postanowienia Sądu Okręgowego w
Rzeszowie z 16 marca 2010 r., postanowienia Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 30
grudnia 2009 r. oraz wpisu referendarza sądowego w Sądzie Rejonowym w
Rzeszowie
z
6
października
2009
r.
oraz odrzuceniem wniosku z 10 lipca 2009 r. o założenie księgi wieczystej
dla przedmiotowej nieruchomości i wpisanie jako jej właściciela A. B.
ze względu na fakt, że wnioskodawczyni nie żyła w dacie jego złożenia.
W ocenie Sądu Okręgowego zachodziły podstawy do częściowego
uwzględnienia powództwa. Zdaniem Sądu pierwszej instancji posiadanie pozwanych
było wykonywane w złej wierze, ponieważ byli należycie zorientowani w sprawach
dotyczących stanu własności nieruchomości oraz mieli pełną świadomość,
że prawowitym właścicielem nieruchomości jest strona powodowa, z którą nie łączyła
ich umowa najmu. Także wejście pozwanego w posiadanie nie odbywało się w dobrej
wierze, ponieważ w tej chwili wiedział już o śmierci A. B. i musiał zdawać sobie
sprawę, że udzielone mu pełnomocnictwo wygasło wraz ze śmiercią
wnioskodawczyni. Ponadto pozwani nie zareagowali na mające miejsce już w 2006
r. jednostronne przejęcie przez powoda części pomieszczeń znajdujących się
w kamienicy i nie domagali się wydania nieruchomości na drodze sądowej, bądź
II CSKP 771/23
4
zawarcia umowy najmu. Również zwrócenie się o wyrażenie zgody na wykonanie
czynności związanej z instalacją sieci elektrotechnicznej do pozwanego nie może
świadczyć o uznaniu przez Gminę jego stanu posiadania nieruchomości za zgodny
z prawem, było bowiem podyktowane koniecznością sprawnego działania w celu
uzyskania przyznanych funduszy.
Wyrokiem z 10 marca 2022 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił
zaskarżony wyrok, oddalając powództwo w stosunku do K. R. w całości. Sąd
Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, dokonał jednak
odmiennej oceny charakteru wiary posiadacza. Sąd przypomniał,
że definicja dobrej wiary mówi o usprawiedliwionej nieznajomości prawdziwego stanu
rzeczy, polegającego na istnieniu jakiegoś stosunku prawnego, czy prawa, zaś
uregulowane w art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary wymaga, by twierdzenie o złej
wierze posiadacza zostało udowodnione przez stronę przeciwną. Zdaniem Sądu
Apelacyjnego pozwany przez cały okres zajmowania lokalu był przekonany,
że dysponuje zgodą właścicieli i było to przekonanie usprawiedliwione
okolicznościami. Nie budzi wątpliwości, że A. B. czyniła starania o odzyskanie
własności nieruchomości pozostałej w Polsce, a pozwany był umocowany
do działania w jej imieniu. Następnie legitymował się pełnomocnictwem
od spadkobierczyni A. B. K. R. nie tylko korzystał
z udostępnionego mu przez właścicielki lokalu, lecz także podejmował czynności
związane z wykonywanie czynności zwykłego zarządu polegające min. na pobieraniu
czynszu od najemców, a także wyrażaniu zgody na założenie masztu antenowego.
W ocenie Sądu w tym czasie nadal występowały wątpliwości, kto faktycznie jest
właścicielem nieruchomości, pozwany zaś, na podstawie udzielonego mu
pełnomocnictwa podejmował wszelkie możliwe prawnie czynności w celu
wyjaśnienia tej kwestii. Nawet pracownicy powoda posiadali wiedzę o tym,
iż pozwany zarządza nieruchomością, że jest przedstawicielem dawnych właścicieli
i pobiera czynsz z niektórych lokali. Według Sądu dopiero z chwilą uprawomocnienia
się postanowienia z 2015 r. można mówić o ostatecznym przesądzeniu kwestii
własności nieruchomości, która przez wiele lat stanowiła przedmiot sporu między
byłymi właścicielami a powodem. Dopiero ta okoliczność spowodowała u pozwanego
II CSKP 771/23
5
zmianę stanu świadomości co do tego kto jest właścicielem nieruchomości i opuścił
zajmowane pomieszczenie.
Strona powodowa wywiodła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego,
zarzucając naruszenie następujących przepisów prawa:
1. art. 379 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 39821 k.p.c., art. 45 ust. 1 Konstytucji
RP oraz art. 236 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. wskazując na dotknięcie
postępowania przed Sądem odwoławczym wada w postaci jego nieważności;
2. art. 382 k.p.c. poprzez całkowite pominięcie przy orzekaniu dowodów
zebranych w postępowaniu przed sądem drugiej instancji dokumentów załączonych
przez pozwanego do wniosku złożonego w imieniu nieżyjącej A.B.
o założenie księgi wieczystej;
3. art. 387 § 21 pkt 1 i 2 k.p.c. poprzez takie sporządzenie uzasadnienia
wyroku Sądu drugiej instancji, które jest wewnętrzne sprzeczne i uniemożliwia
kasacyjną kontrolę i rzeczową;
4. art. 230 k.c. w zw. z art. 224 § 1 i 2 k.c., art. 225 k.c. i art. 7 k.c. poprzez
błędną wykładnię i przyjęcie, iż posiadacz zależny pozostaje w dobrej wierze jeśli
„występują wątpliwości kto faktycznie jest właścicielem nieruchomości”;
5. art. 4 u.k.w.h. w zw. z art. 7 k.c., art. 341 k.c. i art. 3 ust. 1 i 2 u.k.w.h.
poprzez ich niezastosowanie.
W konsekwencji strona powodowa wniosła m.in. o uchylenie zaskarżonego
orzeczenia, przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania
i wydanie rozstrzygnięcia o kosztach postepowania kasacyjnego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł m.in. o jej oddalenie
i rozstrzygnięcie o kosztach postepowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne.
II CSKP 771/23
6
W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy badał, czy w sprawie zachodzi
nieważność postępowania, o której skarżący wspomina w skardze kasacyjnej.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego zasadnie przyjmuje się bowiem, iż brak
poinformowania przez sąd stron przed zamknięciem rozprawy o zamierzonej zmianie
kwalifikacji prawnej uwzględnienia dochodzonego przez powoda roszczenia skutkuje
naruszeniem uprawnienia strony do bycia wysłuchanym i umożliwienia stronie
wypowiedzenia się jest naruszeniem sprawiedliwości proceduralnej, stanowiącej
istotny element konstytucyjnego prawa do sądu, co skutkuje nieważnością
postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw. Strona nie
ma bowiem obowiązku takiego konstruowania swojej linii obrony, aby odeprzeć
wszelkie możliwe potencjalnie zarzuty, a mogące wynikać z wszystkich możliwych
teoretycznie podstaw prawnych. Żadna ze stron nie powinna być przy tym
zaskakiwana wynikiem procesu, ponieważ sprawiedliwość proceduralna jest
elementem prawa do rzetelnego procesu (w tym możności bycia wysłuchanym),
a to z kolei jest istotą konstytucyjnego prawa do sądu (zob. wyrok SN z 13 kwietnia
2017 r., I CSK 270/16).
Sąd Najwyższy zauważa jednak, iż w realiach sprawy Sąd ad quem nie
orzekał na innej podstawie prawnej niż Sąd ad quo. Przedmiotem oceny tego Sądu
był fakt pozostawania przez pozwanego w usprawiedliwionym bądź
nieusprawiedliwionym przekonaniu co do tego, czy posiadał on sporną nieruchomość
zgodnie z prawem, w świetle ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie. W świetle
tych ustaleń, którymi Sąd Najwyższy jest związany w postępowaniu kasacyjnym
(art. 39813 § 2 k.p.c.), Sąd Apelacyjny przyjął, iż pozwanemu nie można zarzucić złej
wiary. Ocena ta została zaś poczyniona na tle tej samej podstawy prawnej na jakiej
sprawę rozstrzygał Sąd pierwszej instancji, z tym że miała ona odmienny charakter.
Nawet gdyby przyjąć, że odmienna ocena co do dobrej bądź złej wiary
pozwanego mogłaby naruszać prawo strony powodowej stanowiąc dla niej pewnego
rodzaju zaskoczenie, godzi się zauważyć, iż przesądzenie czy taka odmienna ocena
może być uznana za pozbawienie strony możności obrony jej praw powodujące
nieważność postępowania w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c., musi być dokonywane
ad casu, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. W szczególności chodzi
tutaj o ocenę jej przedmiotu, wskazanej przez powoda podstawy faktycznej i prawnej,
II CSKP 771/23
7
stanowiska pozwanego, możliwych kwalifikacji prawnych, konkretnych sytuacji
procesowych, etapu postępowania oraz możliwości przewidywania przez stronę
takiej zmiany. Niewątpliwie zaś spór stron i kwestia pozostawania przez pozwanego
w dobrej bądź złej wierze to te elementy podstawy wyrokowania w sprawie, co do
których wątpliwości i rozbieżności między stronami istniały już w zasadzie od samego
początku. Typowość stanu faktycznego sprawy niewątpliwie pozwalała na
przewidzenie możliwości zastosowania przez sąd różnych, a jednocześnie typowych
w tym obszarze interpretacji stanu faktycznego. Dlatego Sąd Najwyższy nie dostrzegł
nieważności postępowania przed Sądem odwoławczym, a tym samym naruszenia
przepisów wskazanych przez skarżącego w tym zakresie.
Drugim z zarzutów skargi kasacyjnej jaki nie znalazł potwierdzenia jest
podnoszona przed skarżącego wadliwość uzasadnienia Sądu odwoławczego.
Sąd Najwyższy przypomina w tej mierze, iż uzasadnienia sądów odwoławczych
nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych
dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które
ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne
do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia, a naruszenie
przez sąd drugiej instancji zasad sporządzania uzasadnienia orzeczenia jedynie
wyjątkowo może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, co ma miejsce,
gdy wskutek uchybienia wymaganiom stawianym uzasadnieniu, zaskarżone
orzeczenie nie poddaje się kontroli kasacyjnej (zob. postanowienie SN z 11 czerwca
2025 r., II USK 276/24). Takich uchybień Sąd Najwyższy nie dostrzegł w niniejszej
sprawie. Co więcej, rozumowanie Sądu Apelacyjnego, na tle poczynionych ustaleń,
wydaje się prawidłowe. Z istoty postępowania kasacyjnego wynika zaś, że Sąd
Najwyższy nie jest uprawniony do ponownej oceny dowodów, czy też badania
poprawności poczynionych ustaleń faktycznych. Sąd Najwyższy bowiem, jako sąd
kasacyjny, może tylko zbadać, czy Sądy obydwu instancji dokonując ustaleń
nie dopuściły się rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ
na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku. W wypadku rozumowania
Sądu Apelacyjnego tego rodzaju wątpliwości – zdaniem Sądu Najwyższego - nie
występują.
II CSKP 771/23
8
Wreszcie zbadania wymagało czy Sąd odwoławczy dopuścił się naruszenia
wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego. W tym zakresie
Sąd Najwyższy przypomina, iż dobra wiara posiadacza występuje wówczas,
gdy posiadanie rozpoczęło się w takich okolicznościach, które usprawiedliwiały
przekonanie posiadacza, że nie narusza on cudzego prawa, względnie,
gdy posiadacz powołując się na przysługujące mu prawo błędnie przypuszcza,
że prawo to mu przysługuje, jeśli tylko owo błędne przypuszczenie w danych
okolicznościach sprawy uznać należy za usprawiedliwione. Z kolei w złej wierze jest
ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo wie, że prawo to mu nie
przysługuje albo też ten, kto wprawdzie ma świadomość co do nieprzysługiwania mu
określonego prawa, jednakże jego niewiedza nie jest usprawiedliwiona w świetle
okoliczności danej sprawy. Dobrą wiarę wyłącza zarówno pozytywna wiedza o braku
przysługującego prawa, jak i brak takiej wiedzy wynikający z braku należytej
staranności, a więc niedbalstwa.
W ustalonych okolicznościach sprawy, na tle art. 230 w zw. z art. 224 § 1 i 2,
art. 225 w zw. z art. 7 k.c., można podzielić pogląd zaprezentowany w sprawie przez
Sąd Apelacyjny. Rodzaj czynności podejmowanych przez pozwanego
w rzeczywistości stwarzał podstawy do przyjęcia, iż pozwany posiadał uprawnienie
do zarządzania nieruchomością, działając w dobrej wierze. Okoliczności sprawy,
które miałyby prowadzić do odmiennej oceny, na które w skardze kasacyjnej
naprowadzał powód, stanowią nieuprawnioną polemikę z oceną dokonaną przez Sąd
odwoławczy. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego dość jasno zresztą wynika, iż strona
nie może skutecznie powoływać się na kwestie, które byłyby sformułowane
w oderwaniu od ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd odwoławczy
(postanowienie SN z 19 września 2022 r., I CSK 4256/22). Konsekwencją
obowiązywania w postępowaniu kasacyjnym art. 3983 § 3 k.p.c. jest przez
to niedopuszczalność powoływania się przez skarżącego na wadliwość orzeczenia
sądu drugiej instancji, polegającą na ustaleniu faktów lub niewłaściwie
przeprowadzonej ocenie dowodów (postanowienie SN z 31 sierpnia 2022 r.,
I CSK 3338/22). Spór o ocenę poszczególnych dowodów i ustalenie stanu
faktycznego nie może być przenoszony do postępowania przed Sądem Najwyższym.
II CSKP 771/23
9
Sąd Najwyższy, rozpoznający skargę kasacyjną, nie ma uprawnień
do dokonywania własnych ustaleń faktycznych. Niedopuszczalne jest zaś
powoływanie się w skardze kasacyjnej na zarzuty, w tym sformułowane jako zarzuty
naruszenia prawa materialnego, które wyrażają przekonanie skarżącego
o dokonaniu wadliwej oceny dowodów i stanowią polemikę z ustaleniami sądu drugiej
instancji. Tego rodzaju zarzuty stawiane pod pozorem błędnej wykładni
lub niewłaściwego zastosowania prawa materialnego należy uznać
za niedopuszczalne (postanowienie SN z 18 sierpnia 2021 r., I CSK 654/20). Tak zaś
należy ocenić zarzuty skarżącego odnoszące się do ocen stanu faktycznego
wypowiedzianych przez Sąd odwoławczy.
Z tych przyczyn, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814, oddalił skargę
kasacyjną. O kosztach postępowania orzekł zaś na zasadach wynikających z art. 98
k.p.c.
[a.ł]
Ireneusz Kunicki
Krzysztof Wesołowski
Mariusz Załucki