|
Zarzuty i wnioski apelacji nie zasługują na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy zmieniając opis czynu stosownie do dokonanych ustaleń faktycznych, nie wykroczył poza granice skargi oskarżyciela publicznego, bowiem orzekał w ramach tego samego historycznego zdarzenia. Argumentacja apelującego nie zdołała podważyć trafności stanowiska Sądu I instancji, które zostało należycie umotywowane (str. 50 uzasadnienia wyroku) i nie ma potrzeby jej powtarzania. Wskazać należy przy tym, że granice postępowania zakreśla zdarzenie faktyczne opisane w akcie oskarżenia, a nie każdy element tego opisu z osobna. Istotna jest tożsamość czynu wyznaczona faktycznymi ramami zdarzenia wskazanymi w skardze, a nie jego opis i kwalifikacja prawna. Warto także przypomnieć, że istota czynności wykonawczej opisanej w art. 296 § 1 kk polega na wyrządzeniu szkody w majątku podmiotu, którego sprawami majątkowymi dany sprawca się zajmuje.
W tym kontekście trzeba stwierdzić, że skarżący nie kwestionuje, iż przedmiotem opisu czynu zarzucanego aktem oskarżenia i przypisanego przez Sąd I instancji są te same dokonane przez oskarżonego wypłaty gotówkowe z konta uczelni P. na łączną kwotę 5.133.280,60 zł - Sąd Okręgowy przyjął przy tym działanie oskarżonego w czynie ciągłym (art. 12 kk). Kwestionowana przez obrońcę zmiana dokonana przez Sąd I instancji polegała na ustaleniu, że usługi, za które wystawiono faktury nie zostały w rzeczywistości wykonane, co nie stanowiło niedopełnienia obowiązków, ale - jak słusznie ocenił Sąd Okręgowy - nadużycie uprawnień.
Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia by działanie Sądu Okręgowego naruszało zasady skargowości, tym bardziej, że porównując opisy czynu zarzucanego i przypisanego należy zauważyć, że występuje w nich niezmienność podmiotu czynu i przedmiotu ochrony, a także tożsamość osoby pokrzywdzonej. Oznacza to, że Sąd Okręgowy nie dopuścił się uchybienia wskazanego w art. 14 kpk bowiem dokonana przez ten Sąd modyfikacja opisu czynu, w stosunku sformułowanego w akcie oskarżenia, stanowiła jedynie realizację określonego w art. 413 § 2 pkt 1 kpk obowiązku dokładnego określenia w wyroku skazującym przypisanego oskarżonemu czynu i na tej podstawie Sąd I instancji doprecyzował jego opis.
Nie znajduje także uznania sądu zarzut sformułowany w pkt 2. Uchybienie, o jakim mowa w art. 438 pkt. 3 kpk (błąd w ustaleniach faktycznych) ma miejsce wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada zasadom prawidłowego rozumowania. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku może się okazać trafnym tylko wówczas, gdy podnoszący go w apelacji zdoła wykazać sądowi orzekającemu w pierwszej instancji uchybienia przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegającego na nieuwzględnieniu przy jej dokonywaniu zasad logiki, wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, jak również całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. Podkreślić przy tym należy, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 kpk, jeśli jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy, stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść osoby oskarżonej, jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (por. np.: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2006 r., II KK 12/06, LEX nr 193084; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2004 r., sygn. WK 26/03, OSNwSK 2004, nr 1, poz. 53). Warunek ten został w przedmiotowej sprawie spełniony. To, że apelujący nie akceptuje oceny zebranego materiału dowodowego i poczynionych w wyniku tej oceny ustaleń faktycznych, a w środku odwoławczym prezentuje własne oceny i krytykę ocen dokonanych przez sąd pierwszej instancji, nie upoważnia do automatycznego uznania, że zaskarżone orzeczenie jest wadliwe. Obrońca podnosząc opisany w pkt 2 zarzut starał się wykazać, że zachowanie oskarżonego J. B. nie wyczerpywało znamion przestępstwa z art. 296 § 1 kk i art. 284 § 2 kk, wskazując na dokonywanie przez niego płatności za faktycznie wykonane usługi na rzecz uczelni. Argumentacja obrońcy, który zarzuca sądowi dokonanie błędnych, dowolnych i nielogicznych ustaleń, przeczy w całej rozciągłości szczegółowym wywodom uzasadnienia zaskarżonego wyroku, będącym wynikiem poddania dowodów analizie w sposób zgodny z wymogami art. 7 kpk i 410 kpk Sąd Okręgowy wnikliwie i krytycznie ocenił zeznania świadków zarówno M. D. (2) jak i R. B. (strona 42-45 motywów wyroku), zwracając uwagę zarówno na łączącą te osoby znajomość na gruncie towarzyskim, brak spójności i konsekwencji zeznań, brak udokumentowania transakcji zawieranych zarówno z oskarżonym jak i z ewentualnymi firmami zewnętrznymi, które miały wykonywać druk ulotek i plakatów. Zupełnie przekonująca jest także argumentacja Sądu Okręgowego, w zakresie braku wiarygodności zeznań świadka R. T., tak co do badania rynku jak i dystrybucji materiałów reklamowych - co znajdowało potwierdzenie także w fakcie nieudostępnienia dokumentacji dotyczącej wykonanych usług. Podobnie prawidłowej, wnikliwej i obszernej analizie Sąd I instancji poddał depozycje M. C. (str. 37-40 uzasadnienia). Nie widząc potrzeby ponownego powtarzania tej oceny należy podkreślić szczegółowość i spójność logiczną oceny materiału dowodowego w tym zakresie. Odtworzenie biegu wydarzeń w niniejszej sprawie, wymagało uwzględnienia dążenia ww. świadków do składania korzystnych dla oskarżonego zeznań, celem ochrony swoich działań – w kontekście postawionego oskarżonemu zarzutu. Wskazać także należy na sprzeczność argumentacji obrońcy w zakresie oceny zeznań B. D. dokonanej przez Sąd Okręgowy, który uznał je za wiarygodne. Obrońca mylnie wywodzi z tych relacji wnioski korzystne dla oskarżonego, skoro świadek wprost zeznał, że część ulotek była drukowana w wydawnictwie (...) i kolportowana przez studentów, co nie było w niniejszej sprawie sporne. Nie był bowiem w niniejszej sprawie kwestionowany fakt organizowania akcji reklamowych uczelni, podczas okresów rekrutacji studentów, co potwierdzały relacje świadków.
Wbrew twierdzeniom obrońcy – Sąd I instancji dokonał całościowej i wnikliwej analizy zeznań świadków P. K. i M. P. jak też świadków, których uznał za niewiarygodne lub nieistotne (A. R., G. Ż. i I. Z.). Zbędnym byłoby przytaczanie stanowiska Sądu I instancji, które znalazło całkowitą aprobatę Sądu Apelacyjnego, tym bardziej, że Sąd odwoławczy zobowiązany jest jedynie do zwięzłego przedstawienia swojego stanowiska w zakresie oceny zarzutów apelacyjnych. W sytuacji kiedy uzasadnienie Sądu I instancji zawiera wyczerpującą argumentację stanowiska, które zaaprobowane zostało przez Sąd odwoławczy – tym bardziej za zbędne uznać należy jej ponowne przytaczanie.
Podkreślić należy, że wywody skarżącego mają w tym zakresie charakter wyłącznie polemiczny i w uzasadnieniu apelacji nie wskazano żadnych merytorycznych i przekonujących argumentów podważających dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę dowodów. Skoro więc nie zostało wykazane, że Sąd meriti przy ocenie poszczególnych dowodów dopuścił się błędu natury faktycznej lub logicznej, jak również, że ocena ta nie respektuje zasad wiedzy logiki i doświadczenia życiowego to zdaniem Sądu odwoławczego brak jest podstaw do jej zakwestionowania. Natomiast kwestionując ocenę Sądu I instancji, w zakresie zeznań M. K. obrońca nie wykazał, że była ona dowolna a przy tym stojąca w sprzeczności z obowiązującymi zasadami procesu karnego.
Reasumując, stwierdzić należy, iż zarzut w punkcie 2 apelacji sprowadzał się do zakwestionowania tego, że Sąd I instancji nie poczynił ustaleń, które potwierdzałyby słuszność stanowiska oskarżonego.
Jak wskazano wyżej, stanowisko Sądu I instancji uznane zostało przez Sąd Apelacyjny jako prawidłowe, a zatem postawiony zarzut uznać należało za niezasadny.
Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia przepisu art. 5 § 2 kpk. Należy wskazać, że w świetle niekwestionowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego zasadność sformułowania zarzutu obrazy tej normy wynikać może jedynie z powzięcia przez Sąd I instancji wątpliwości na tle materiału dowodowego, stwierdzenia niemożności ich rozstrzygnięcia, i jednoczesnego tłumaczenia ich na niekorzyść oskarżonego (por. np. postanowienie SN z dn. 14.06.2018 r. sygn. akt II KK 186/2018; postanowienie SN z dn. 4.04.2018, sygn. akt V KK 68/2018). W analizowanym wypadku powyższe nie zaistniało, skoro Sąd Okręgowy nie znalazł żadnych zastrzeżeń do kompletności dowodów, prowadzących do skazania, a ustalenia faktyczne są stanowcze i niesprzeczne. W istocie zatem obrońca kwestionuje poprawność rozumowania sądu I instancji, negując spełnienie w postępowaniu rozpoznawczym wymogów z art. 4, 7 i 410 kpk, co znajduje wyraz w poprzednim zarzucie. Podkreślić przy tym należy, że autor apelacji błędnie upatruje naruszenia art. 5 § 2 kpk w sytuacji gdy afirmuje i formułuje w sposób niezasadny wnioski wyłącznie korzystne dla oskarżonego, przemilczając jednocześnie okoliczności niekorzystne.
Analiza przedmiotowej sprawy w tym treść przeprowadzonych dowodów, do których w sposób jasny i jednoznaczny odwołał się Sąd Okręgowy w uzasadnieniu orzeczenia, prowadzi do wniosku, że do naruszenia zasady, o której mowa w art. 5 § 2 kpk nie doszło w niniejszym postępowaniu. Sąd pierwszej instancji nie stwierdził istnienia niedających się usunąć wątpliwości natury faktycznej. Obrońca, odwołując się do ogólnych i polemicznych tez, nie zdołał wykazać, że sąd ten powinien powziąć wątpliwości, które rodziłyby konieczność odwołania się do zasady
in dubio pro reo. Sąd okręgowy po wnikliwym przeprowadzeniu postępowania dowodowego oraz wyczerpaniu wszelkich możliwych środków dowodowych nie stanął w obliczu jakichkolwiek wątpliwości, czemu dał jasny wyraz w treści pisemnego uzasadnienia. Wątpliwość odnośnie do ustalonego przez sąd stanu faktycznego, będącego przedmiotem osądu, stanowią jedynie wątpliwości obrońcy oskarżonego, a zatem są to wątpliwości jedynie reprezentanta strony procesowej, które mają charakter subiektywny, a takie nie mogą być podstawą konstruowania zarzutu obrazy art. 5 § 2 kpk. Podkreślić należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że sytuacja równoznaczna z "niedającymi się usunąć wątpliwościami" jest kategorią obiektywną w tym sensie, że ani zasady logicznego rozumowania, ani zasady doświadczenia życiowego lub nauki nie pozwalają ustalić określonego faktu. Nie ma to zatem nic wspólnego z subiektywnymi ocenami strony procesowej. Oceny te nie powodują powstania stanu "niedających się usunąć wątpliwości" i tym samym nie kreują naruszenia prawa procesowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r., II KK 369/03, LEX nr 109464).
Ustosunkowując się do problematyki wymiaru kary orzeczonej wobec J. B., Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się w wymierzonej mu karze pozbawienia wolności cech rażącej niewspółmierności w kierunku jej nadmiernej surowości, uzasadniającej wymierzenie łagodniejszej kary. Przy kształtowaniu wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności Sąd I instancji miał na uwadze całokształt okoliczności, które zgodnie z treścią art. 53 kk mogły mieć wpływ na wymiar kary oraz szczegółowo i przekonywująco uzasadnił swoje stanowisko w tym zakresie. Orzekając w tym przedmiocie, Sąd Okręgowy uwzględnił całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie, w tym właściwości i warunki osobiste oskarżonego, stopień winy, charakter popełnionego czynu i jego skutki. Ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie są prawidłowe, a wymiar kary pozbawienia wolności odpowiedni do zawinienia i stopnia społecznej szkodliwości czynu.
|