I KS 21/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 8 października 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński
w sprawie W. K.
po rozpoznaniu w dniu 8 października 2025 r. w Izbie Karnej
na posiedzeniu w trybie art. 539e § 1 k.p.k.
skargi na wyrok kasatoryjny Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 maja 2025 r.,
sygn. akt II AKa 274/24, uchylający wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 24
kwietnia 2024 r., sygn. akt III K 218/22,
na podstawie art. 539e § 2 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić skargę;
2. obciążyć oskarżonego kosztami sądowymi postępowania
skargowego.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w Poznaniu, wyrokiem z dnia 14 maja 2025 r., sygn. akt II
AKa 274/24, uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 24 kwietnia 2024 r.,
sygn. akt III K 218/22 – uniewinniający oskarżonego W. K. od zarzutu popełnienia
przestępstw kwalifikowanych z art. 197 § 3 pkt 2 k.k. w zb. z art. 200 § 1 k.k. w zw.
z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. oraz z art. 200 § 4 k.k. w zw. z art. 12 § 1
k.k. – przekazując sprawę Sądowi meriti do ponownego rozpoznania.
Ze skargą na wyżej opisany wyrok kasatoryjny wystąpił obrońca
oskarżonego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu naruszenie art. 437 § 2 zd. 2
I KS 21/25
2
k.p.k. polegające na uchyleniu wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu i przekazaniu
sprawy do ponownego rozpoznania, w sytuacji gdy:
1) w ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy naruszył art. 185c § 2 zd.
ostatnie k.p.k., poprzez nieodtworzenie na rozprawie zapisu obrazu i dźwięku z
przesłuchania pokrzywdzonego oraz nieodczytaniu protokołu przesłuchania
pokrzywdzonego, w sytuacji gdy Sąd Apelacyjny także nie przeprowadził na
rozprawie apelacyjnej powyższego dowodu, gdy następie Sąd Apelacyjny w
oparciu o zeznania pokrzywdzonego, wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo
wypełniania przez oskarżonego znamion zarzucanych mu czynów, co w
konsekwencji stanowi dla Sądu Apelacyjnego argument za uchyleniem wyroku
Sądu Okręgowego na podstawie art. 454 § 1 k.p.k., w sytuacji gdy Sąd Apelacyjny
winien przeprowadzić powyższy dowód (tj. przeprowadzić dowód zgodnie z
przepisami k.p.k., tak by ten dowód stał się częścią materiału dowodowego sprawy),
tak by następnie na podstawie przeprowadzonego zgodnie z przepisami k.p.k.
dowodu stanowiącego już część materiału dowodowego sprawy, dokonać jego
oceny, w tym co do zasadności ewentualnego uchylenia wyroku Sądu Okręgowego
i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (art. 458 k.p.k. w zw. z art. 410
k.p.k. w zw. z art. 185c § 2 zd. ostatnie k.p.k.);
2) Sąd Apelacyjny jako jedyną podstawę prawną uchylenia wyroku Sądu
Okręgowego wskazał jedynie na art. 454 § 1 k.p.k. (pkt. 4.1.1. Przyczyna, zakres i
podstawa prawna uchylenia), w sytuacji gdy Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku kilkukrotnie powołuje się na konieczność uzupełnienia i
ponownej oceny materiału dowodowego sprawy, a dodatkowo kursywą przytacza
wytyczne dla Sądu Okręgowego (art. 442 k.p.k.), pomimo iż Sąd Apelacyjny nie
wskazuje jednoznacznie jako podstawy dla uchylenia wyroku i przekazania sprawy
do ponownego rozpoznania treści art. 437 § 2 zd. 2 in fine k.p.k. (konieczność
przeprowadzenie na nowo przewodu w całości),
3) w stanie faktycznym sprawy nie zachodzi potrzeba uzupełnienia materiału
dowodowego sprawy, ani przeprowadzenia na nowo przewodu sądowego w całości,
a jednocześnie dotychczas zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje na
I KS 21/25
3
wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu
czynów.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego
skargą wyroku i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego
rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga obrońcy oskarżonego okazała się niezasadna.
Na wstępie rozważań przypomnieć należało, że sfera kognicji Sądu
Najwyższego w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi w trybie przepisów
rozdziału 55a k.p.k. kształtuje się – z woli ustawodawcy – bardzo wąsko. Rolą Sądu
Najwyższego w tym postępowaniu jest wyłącznie skontrolowanie, czy w sprawie
wystąpiła tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza z art. 439 § 1 k.p.k., albo czy
sąd odwoławczy uchylił wyrok mimo braku formalnej przeszkody, określonej w art.
454 § 1 k.p.k. do wydania wyroku zmieniającego, oraz czy jest konieczne
przeprowadzenie w całości przewodu sądowego (art. 437 § 2 in fine k.p.k.).
Powyższe znajduje odzwierciedlenie w trwałej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego,
gdzie zasadnie wskazano, że zakres kontroli dokonywanej przez Sąd Najwyższy po
wniesieniu skargi na wyrok sądu odwoławczego, o którym mowa w art. 539a § 1
k.p.k., ogranicza się do zbadania, czy stwierdzone przez sąd odwoławczy
uchybienie daje podstawę do wydania orzeczenia kasatoryjnego (zob. np. wyrok
SN z 20.10.2020 r., I KS 9/20), a więc czy uchylając wyrok sądu pierwszej instancji
z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania, sąd odwoławczy kierował się
podstawami wydania wyroku kasatoryjnego wskazanymi w art. 539a § 3 k.p.k. oraz
czy takie rozstrzygnięcie było w konkretnej sprawie konieczne (zob. np.
postanowienia SN: z 30.06.2020 r., II KS 7/20; z 7.05.2020 r., I KS 8/20; z
6.06.2019 r., II KS 8/19; z 11.01.2022 r., II KS 30/21).
Dlatego nie mógł zyskać aprobaty zarzut z pkt. 1 skargi, albowiem – co
wynika z samej jego treści – nie dotyczy naruszenia dyspozycji art. 437 § 2 in fine
k.p.k. ale sposobu procedowania Sądu odwoławczego w zakresie gromadzenia i
oceny materiału dowodowego. Przyznaje to sam skarżący wskazując w końcowej
I KS 21/25
4
części zarzutu naruszone jego zdaniem przepisy, tj. art. 458 k.p.k. w zw. z art. 410
k.p.k. w zw. z art. 185c § 2 zd. ostatnie k.p.k. W przeciwieństwie jednak do innego
nadzwyczajnego środka zaskarżenia, tj. kasacji, żaden z wyżej wymienionych
przepisów nie może – z woli ustawodawcy – stanowić podstawy przedmiotowej
zarzutu skargi na wyrok kasatoryjny. W postępowaniu tym Sąd skargowy nie
dokonuje analizy kompletności materiału dowodowego, a wyłącznie bada, czy Sąd
odwoławczy miał podstawy procesowe do wydania wyroku uchylającego wyrok
Sądu meriti. Sąd skargowy nie został również uprawniony do dokonywania własnej
oceny materiału dowodowego, albowiem naruszałoby to kompetencje sądów
powszechnych władnych do rozstrzygnięcia w przedmiocie odpowiedzialności
karnej oskarżonego. Dlatego nie mogły zostać wzięte pod uwagę obszerne
rozważania, które w tej mierze zaprezentowano w uzasadnieniu skargi. Nic
natomiast nie stoi na przeszkodzie, by argumentacja ta została rozważona przez
Sąd ponownie rozpoznający sprawę.
Lektura pisemnego uzasadnienia zaskarżonego skargą wyroku (pkt 3.1),
wskazuje, że warunki upoważniające do wydania w instancji odwoławczej wyroku o
charakterze kasatoryjnym zostały w sprawie spełnione.
Sąd Apelacyjny poczynił przeciwstawne względem orzeczenia
pierwszoinstancyjnego oceny i ustalenia w zakresie potencjalnej odpowiedzialności
karnej oskarżonego za zarzucane mu przestępstwa uznając, że zebrany w toku
postępowania materiał dowodowy nie został poddany przez Sąd Okręgowy
logicznej i wnikliwej ocenie. Kategorycznie Sąd odwoławczy stwierdził, że nie
znajduje powodów, by odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom X.Y.,
będącego tempore criminis dzieckiem o złożonej i trudnej sytuacji życiowej,
predysponującej go do uległości w relacjach z oskarżonym a zarazem w
tłumaczącej jego niewłaściwe zachowanie w placówce. Zdaniem instancji
odwoławczej, depozycje pokrzywdzonego znajdowały również potwierdzenie w
innych dowodach, m.in. zeznaniach wychowawców domu dziecka. Sąd
odwoławczy za zrozumiałe uznał, że pokrzywdzony bardziej szczegółową relację
złożył wobec psycholog, do której z własnej woli udał się w szpitalu i która
wzbudzała jego zaufanie, zaś w toku składania zeznań przed sądem w ramach
I KS 21/25
5
śledztwa był skrępowany i dążył do jak najszybszego zakończenia przesłuchania.
Dalej idąc, Sąd odwoławczy uznał za nieznajdujące żadnego oparcia w materiale
dowodowym twierdzenia Sądu I instancji, że matka pokrzywdzonego sugerowała
mu złożenie zeznań określonej treści, bowiem sama była skonfliktowana z
oskarżonym. Wreszcie Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że Sąd I instancji
pochopnie zdyskredytował zeznania pokrzywdzonego z uwagi na jego
niepełnosprawność intelektualną, podczas gdy biegły W.Ł. podał, że „osoba
niepełnosprawna intelektualnie, w tym wypadku w stopniu lekkim jest zdolna do
zapamiętywania i odtwarzania spostrzeżeń, czyli niepełnosprawność intelektualna
nie jest równoznaczna z tym, że osoba nie pamięta tego, co się wydarzyło w jej
życiu”.
Sąd Apelacyjny dokonał również odmiennej od Sądu Okręgowego oceny
wyjaśnień oskarżonego, z których wynikało, że nigdy nie przeprowadzał żadnej
rozmowy w swoim gabinecie, a jeżeli już to w obecności wychowawcy –
kategorycznie stwierdzając, że twierdzenia te nie zasługują one na wiarę. W
zakresie okoliczności podmiotowych dotyczących osoby oskarżonego zwrócił
wreszcie uwagę na kwestię poruszoną też przez biegłych psychiatrów, a
mianowicie, że oskarżony w sytuacji, w której się znalazł, mógł mieć poczucie
pewnej bezkarności, mieć świadomość zależności od niego zarówno osób
małoletnich, jak i podległych mu jako dyrektorowi pracowników domu dziecka. Mógł
uznać, że wątpliwym jest, by ktoś odważył się kwestionować jego chęć spotkania
się z podopiecznym sam na sam w gabinecie. Zdaniem biegłych te okoliczności w
połączeniu z objawami klinicznymi (rozpoczynający się proces uszkodzenia OUN),
stwierdzonymi dysfunkcjami seksualnymi mogły doprowadzić W. K. do pedofilnych
zachowań. Zaznaczył Sąd jednak, że kwestia ta powinna zostać szczegółowo
zweryfikowana w postępowaniu ponownym.
Jakkolwiek zgodnie z przywołanym na wstępie orzecznictwem, formalnie
nieprawidłowe było postąpienie Sądu odwoławczego „cedujące” uzupełnienie
materiału dowodowego na ponownie procedujący Sąd pierwszej instancji, to ocena
o zmaterializowaniu się zakazu ne peius następuje zawsze z uwzględnieniem
okoliczności konkretnej sprawy. W postępowaniu odwoławczym Sąd Apelacyjny
I KS 21/25
6
dokonał obszernej i wnikliwej oceny dwóch podstawowych dla rozstrzygnięcia
dowodów osobowych, tj. zeznań pokrzywdzonego i wyjaśnień oskarżonego.
Uwzględniając przy tym okoliczności zarzucanych oskarżonemu przestępstw,
mających zostać popełnionymi przy wyłącznym udziale wyżej wymienionych osób,
dokonanie w instancji odwoławczej zupełnie odmiennej oceny ich depozycji, tj.
dowodów o elementarnym znaczeniu dla ustaleń faktycznych, było wystarczającą
przesłanką do przyjęcia, że – w ocenie Sądu Apelacyjnego – Sąd Okręgowy
dopuścił się przedwczesnej, wadliwej oceny o konieczności uniewinnienia
oskarżonego, zaś własna ocena dowodów przeprowadzona w postępowaniu
apelacyjnym stanowi realną podstawę do wydania wyroku skazującego, który, z
mocy omawianego zakazu wynikającego z art. 454 § 1 k.p.k., nie mógł zapaść w
instancji odwoławczej.
W ramach zarzutów podniesionych w pkt. 2 i 3 skargi, to analiza wskazań
Sądu odwoławczego co do dalszego postępowania (art. 442 § 3 k.p.k.) w
kontekście wcześniejszych rozważań, nakazuje przyznać, że Sąd tenże popadł w
sprzeczność wskazując, że w sprawie zaktualizowała się również konieczność jest
przeprowadzenia na nowo przewodu w całości. Sąd Apelacyjny najwyraźniej
pominął, że przesłanki uchylenia wyroku z art. 437 § 2 zdanie drugie in fine k.p.k. i
z art. 454 § 1 k.p.k. mają generalnie charakter rozłączny. Trudne do wyobrażenia
jest bowiem wykształcenie przez sąd ad quem przekonania o winie oskarżonego
(wymagane dla uchylenia wyroku wobec zakazu ne peius) w sytuacji, w której – ze
względu na wprost fundamentalne uchybienia procedowania przed sądem I
instancji – konieczne jest przeprowadzenie na nowo przewodu w całości (zob.
postanowienie SN z 8.10.2024 r., IV KS 39/24).
Mogłoby się więc wydawać, że w sprawie zaistniała podstawa do
uwzględnienia skargi. Jak jednak podniesiono wcześniej, w zaistniałym w sprawie
układzie dowodowym skonfrontowanym z okolicznościami mających zostać
popełnionych przestępstw, uchylenie zaskarżonego skargą wyroku byłoby –
zdaniem Sądu Najwyższego – wyłącznie świadectwem nieuzasadnionego
formalizmu procesowego. O tym, że w sprawie istniały poważne i precyzyjnie
przedstawione powody przemawiające za uchyleniem wyroku Sądu meriti ze
I KS 21/25
7
względu na zakaz płynący z art. 454 § 1 k.p.k. przemawia bowiem wnikliwa i
czytelna argumentacja przedstawiona przez Sąd Apelacyjny na s. 4-9 pisemnego
uzasadnienia wyroku. Zawarty tam wywód merytoryczny umożliwia odtworzenie
toku rozumowania instancji odwoławczej i w ocenie Sądu Najwyższego
dostatecznie uzasadnia kategorycznie wyrażone przekonanie Sądu odwoławczego
odnośnie nietrafności uniewinnienia oskarżonego.
Tej oceny nie sposób zakwestionować wyłącznie w oparciu o – bezspornie
wadliwe – odwołanie się Sądu odwoławczego w treści wskazań dla Sądu
procedującego ponownie (s. 9 uzasadnienia) do potrzeby przeprowadzenia na
nowo przewodu w całości, kiedy wnioski płynące z merytorycznej oceny dowodów z
oczywistością wskazują, że poprawną podstawą prawną rozstrzygnięcia
kasatoryjnego winien być – i in concreto pozostawał – art. 454 § 1 k.p.k.
Dlatego omówione powyżej mankamenty argumentacji Sądu należało uznać
wyłącznie za wady pisemnego uzasadnienia wyroku, które nie zaważyły na
trafności samego orzeczenia. Natomiast niniejsze spostrzeżenia winien Sąd
Apelacyjny w Poznaniu potraktować jako wskazanie, że – uwzględniając
ograniczone podstawy uchylenia orzeczenia – powód takiego postąpienia powinien
zostać stronom wyłożony w sposób czytelny, jednoznaczny i precyzyjny, a już z
pewnością niedopuszczalne jest popadanie w uzasadnieniu wyroku we wzajemne
sprzeczności. Po wtóre, wniosek o ziszczeniu się zakazu ne peius winien, co do
zasady, być wyprowadzany na podstawie oceny całego materiału dowodowego, tj.
po jego ewentualnym uzupełnieniu w instancji odwoławczej, a przeciwne
postąpienie – racjonalne wprawdzie w świetle ekonomii procesowej – może
poddawać w wątpliwość kompletności podstawy dowodowej wyroku kasatoryjnego.
Niezależnie jednak od powyższych wskazówek, należy silnie podkreślić, że
postępowanie skargowe ma charakter postępowania nadzwyczajnego a regulacje
w tym zakresie nie podlegają interpretacji rozszerzającej (exceptiones non sunt
extendendae). Nie tylko więc nie jest możliwe uchylenie wyroku kasatoryjnego z
przyczyn innych, niż wymienione w art. 539a § 3 k.p.k., ale naruszenie przez sąd
odwoławczy dyspozycji art. 437 k.p.k. lub dopuszczenie się uchybienia z art. 439 §
1 k.p.k. musi mieć – w realiach procesowych danej sprawy – charakter oczywisty i
I KS 21/25
8
jednoznaczny. Innymi słowy, skarga pozostaje skuteczna tylko wówczas, jeżeli
objęty nią wyrok nie powinien był mieć charakteru kasatoryjnego i świadczą o tym
jego pisemne motywy.
Ponieważ uchybieniami o takim charakterze zaskarżony skargą wyrok nie był
obarczony, a jego merytoryczne uzasadnienie dostatecznie uzasadnia powody jego
kasatoryjnego charakteru i wyklucza możliwość wydania jakiekolwiek innego
(afirmatywnego, reformatoryjnego) rozstrzygnięcia, to wniesiony nadzwyczajny
środek zaskarżenia nie mógł doprowadzić do jego uchylenia.
Dlatego skarga, jako niezasadna, podlegała oddaleniu. Konsekwencją tego
było obciążenie oskarżonego kosztami sądowymi postępowania skargowego
albowiem nie ujawniły się podstawy do zwolnienia go z tego obowiązku (art. 539f
k.p.k. w zw. z art. 527 § 2 in fine k.p.k.).
Z tych wszystkich względów należało orzec jak w części dyspozytywnej
postanowienia.
[J.J.]
[a.ł]