I KK 89/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ryszard Witkowski
Dnia 15 maja 2025 r.
w sprawie A. W.
skazanego z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k.,
po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2025 r. w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie
art. 535 § 3 k.p.k.,
kasacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z 19 września 2024 r. sygn. akt IV Ka 439/24 utrzymującego w mocy wyrok Sądu
Rejonowego w Lubinie z 23 kwietnia 2024 r. sygn. akt II K 1119/23,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Legnicy na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę
oskarżonego wyrokiem z 19 września 2024 r. sygn. akt IV Ka 439/24 utrzymał
w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Lubinie z 23 kwietnia 2024 r. sygn. akt II K
1119/23, którym to oskarżony A. W. został uznany za winnego czynu z art. 177 § 2
k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k., za co na podstawie tych
przepisów sąd I instancji wymierzył mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności
(pkt I wyroku). Ponadto, Sąd na podstawie art. 42 § 3 k.k. w zw. z art. 39 pkt 3 k.k.
orzekł wobec ww. oskarżonego środek karny w postaci zakazu prowadzenia
I KK 89/25
2
wszelkich pojazdów dożywotnio (pkt III wyroku) oraz na podstawie art. 47 § 3 k.k.
orzekł wobec oskarżonego nawiązkę na rzecz oskarżyciela posiłkowego R. F. w
oznaczonej kwocie (pkt IV tiret 1) a także na rzecz pokrzywdzonego A. S. w
oznaczonej kwocie (pkt IV tiret 2).
Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł obrońca skazanego,
zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu rażące naruszenia prawa mogące mieć
istotny wpływ na treść wyroku, mianowicie:
1. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt
9 k.p.k. poprzez dokonanie nierzetelnej i powierzchownej oceny
podniesionego w punkcie pierwszym apelacji zarzutu wystąpienia
bezwzględnej przyczyny odwoławczej, tj. braku skargi
uprawnionego oskarżyciela, polegającego na zaskarżeniu
pierwotnego postanowienia o umorzeniu postępowania przez
osobę nieuprawnioną, tj. pełnomocnika, który nie przedłożył do akt
oryginału pełnomocnictwa, a jedynie wysłał jego kopię faxem;
2. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. oraz
art. 5 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd II instancji
nierzetelnej i powierzchownej oceny podniesionych w punktach II,
III i VI apelacji zarzutów dotyczących zaniechania procesowego
rozstrzygnięcia wątpliwości wynikających z wydania w sprawie
dwóch sprzecznych ze sobą opinii biegłych dotyczących
przebiegu zdarzenia;
3. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 389 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. oraz art. 198 § 1 k.p.k. poprzez
niedokonanie przez Sąd II instancji jakiejkolwiek oceny
podniesionych w punktach IV i V apelacji zarzutów naruszenia
przepisów postępowania polegających na:
1. przeprowadzeniu dowodu z dwóch opinii biegłych
dotyczących przebiegu wypadku wydanych na
I KK 89/25
3
podstawie zeznań złożonych przez skazanego, kiedy
występował w sprawie jeszcze w charakterze świadka, a
których to z uwagi na zmianę jego roli procesowej, nie
można procesowo wykorzystywać;
2. udostępnieniu drugiemu opiniującemu w sprawie
biegłemu A. D. prze prokuratora całych akt
przedmiotowej sprawy, tj. II tomów, w których
znajdowała się poprzednia opinia innego biegłego,
podczas gdy art. 198 § 1 k.p.k. stanowi wprost, iż nie
udostępnia się biegłemu poprzednich opinii wydanych w
sprawie;
i niedoniesienie się do powyższych zarzutów w żadnym stopniu w uzasadnieniu
wyroku poprzez ich całkowite pominięcie;
3. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez dokonanie przez
Sąd II instancji nierzetelnej i powierzchownej oceny
podniesionego w punkcie VII apelacji zarzutu błędnych ustaleń
faktycznych w zakresie ustalenia, że skazany zbiegł z miejsca
zdarzenia;
4. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez dokonanie przez
Sąd II instancji nierzetelnej i powierzchownej oceny podniesionych
w punktach IX, X i XI apelacji zarzutów dotyczących orzeczenia
dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych,
niewspółmierności orzeczonych nawiązek oraz obciążenia
skazanego w całości kosztami sądowymi.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca w wywiedzionej kasacji wniósł
o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz uchylenie wyroku sądu I instancji
oraz przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Lubinie do ponownego
rozpoznania, a także o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia.
W odpowiedzi prokurator wniósł o oddalenie kasacji obrońcy jako oczywiście
bezzasadnej.
I KK 89/25
4
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Podniesione w kasacji przez obrońcę skazanego zarzuty okazały się
oczywiście bezzasadne, co skutkowało rozpoznaniem i oddaleniem tego
nadzwyczajnego środka odwoławczego przez sąd kasacyjny w trybie wskazanym w
przepisie art. 535 § 3 k.p.k., albowiem na gruncie przedmiotowej sprawy, żadnemu
z zarzutów podniesionych w nadzwyczajnym środku zaskarżenia nie można
przypisać przymiotu słuszności. W istocie swej kasacja zmierza bowiem do
zakwestionowania dokonanych przez sąd I instancji i zaaprobowanych przez sąd
odwoławczy ustaleń faktycznych poprzez podważenie oceny dowodów
zgromadzonych w analizowanej sprawie. Sama zaś kasacja stanowi jedynie
polemikę z prawidłowo przeprowadzoną kontrolą instancyjną i dokonanymi
wcześniej przez sąd a quo ustaleniami faktycznymi.
Autor kasacji poprzez powtórzenie w kasacji zarzutów z apelacji bez
wątpienia dąży do powtórnej kontroli "apelacyjnej orzeczenia sądu I instancji", która
to kontrola miałaby zostać przeprowadzona przez Sąd Najwyższy. Odnosząc się na
wstępie do całokształtu konstrukcji i treści sformułowanych przez skarżącego
kasacyjnie zarzutów, Sąd Najwyższy zauważa i przypomina w związku z tym, iż
samo stwierdzenie, że sąd odwoławczy określonego zarzutu nie rozpoznał,
naruszając art. 433 § 2 k.p.k. lub nie rozważył go należycie, czym dopuścił się
obrazy art. 457 § 3 k.p.k., nie jest wystarczające. Konieczne natomiast jest
wykazanie, że przy dokonywaniu kontroli odwoławczej uchybienie w rzeczywistości
zaistniało, a przy tym także opisanie, na czym ono polegało oraz wskazanie,
dlaczego stanowi tak rażące naruszenie, że można w swych skutkach
przyrównywać je do uchybienia wagi bezwzględnej podstawy odwoławczej.
Niemalże dosłowne przywołanie w formułowanych zarzutach regulacji z art. 433 § 2
k.p.k., sugerujące, iż kasacja dotyczy błędów popełnionych przez sąd odwoławczy,
podczas gdy w istocie kwestionowane jest rozstrzygnięcie zawarte w orzeczeniu
sądu I instancji, nie może jeszcze zostać potraktowane jako skutecznie podniesiony
zarzut kasacyjny. Dopiero skuteczne wykazanie wystąpienia tzw. efektu
przeniesienia, czyli zaabsorbowania do orzeczenia sądu ad quem uchybień
popełnionych przez sąd I instancji, w wyniku nierozpoznania lub nienależytego
I KK 89/25
5
rozpoznania środka odwoławczego, może stanowić asumpt do uznania kasacji za
zasadną. Winna ona wówczas podnosić zarzuty opatrzone pogłębioną
argumentacją, wskazujące na wadliwe procedowanie tego sądu, w następstwie
czego doszło do przeniknięcia uchybienia, którego dopuścił się sąd a quo do
orzeczenia sądu II instancji (postanowienie SN z 18 lipca 2024 r. sygn. akt V KK
119/24). Podniesione natomiast w przedmiotowej kasacji zarzuty i wspierająca je
argumentacja w kontekście przebiegu postępowania karnego w niniejszej sprawie
oraz treści uzasadnienia wyroku, w istocie nie wykazują, aby sąd II instancji,
dokonując kontroli zaskarżonego apelacją obrońcy orzeczenia, dopuścił się
rażących, a przy tym istotnych naruszeń art. 433 § 2 k.p.k. czy też powiązanych z
nim przez skarżącego kasacyjnie przepisów prawa procesowego, regulujących
sferę gromadzenia i oceny dowodów oraz czynienia ustaleń faktycznych. Autor
kasacji, choć powierzchownie formułuje zarzuty w stosunku do orzeczenia sądu II
instancji, w rzeczywistości powiela te uprzednio podniesione w zwyczajnym środku
odwoławczym, które zostały uprzednio już szeroko i rzetelnie rozważone w toku
postępowania odwoławczego, doprowadzając ów Sąd do zaaprobowania sposobu
procedowania, ustaleń faktycznych, a ostatecznie także i prawnokarnej oceny
zachowania oskarżonego, dokonanej przez sąd a quo. Wydane orzeczenie zostało
poprzedzone wnikliwą i obiektywną oceną dowodów, która została przedstawiona w
argumentach przytoczonych w uzasadnieniu wyroku.
Lektura rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego kasacją wyroku
jednoznacznie wskazuje, iż Sąd Okręgowy rozpoznał i przeprowadził stosowne
wywody odnoszące się do zarzutów i twierdzeń skarżącego, odniósł się do nich
prawidłowo i wyczerpująco odniósł się do zarzutów wskazanych przez skarżącego,
w konsekwencji, wszechstronnie je rozważając, należycie je rozpoznał. W ramach
rozpoznania apelacyjnego zarzutu obrazy art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., sąd odwoławczy
w oparciu o analizę akt sprawy, która wykazała, iż w aktach znajduje się
pełnomocnictwo udzielone przez pokrzywdzonego R. F. radcy prawnemu T. K. (k-
145-146), a znajdujący się w aktach głównych sprawy na k. 267-268 odpis
postanowienia, jest zgodny z oryginałem postanowienia Sądu Rejonowego w
Lubinie z 20 września 2022 r. sygn. akt II Kp 552/22, który jest opatrzony podpisem
I KK 89/25
6
sędziego orzekającego w tej sprawie, wykazując, iż pełnomocnik pokrzywdzonego
działał na tym etapie był należycie umocowany, a uchylenie postanowienia
prokuratora o umorzeniu postępowania pozostaje skuteczne. Stwierdzenie
wystąpienia negatywnej przesłanki procesowej, wbrew oczekiwaniom obrońcy, było
w niniejszej sprawie absolutnie wykluczone (s. 2 uzasadnienia wyroku). Nie ma
bowiem żadnej wątpliwości i nigdy nie było co do realności umocowania radcy
pranego do działania w imieniu i na rzecz pokrzywdzonego ani treści jego
oświadczenia. Nadmienić należy, abstrahując od możliwości złożenia w tym
zakresie stosowanego oświadczenia do protokołu, a więc iż pełnomocnictwo może
być złożone w formie ustnej, iż każdorazowo jego istnienie potwierdzała obecność
pokrzywdzonego na rozprawie w towarzystwie ustanowionego pełnomocnika i
pełne akceptowanie wszystkich jego procesowych czynności, aczkolwiek udział
pełnomocnika nie wyłącza osobistego udziału strony w postępowaniu. Niewątpliwie,
już samo to było potwierdzeniem procesowego statusu i legitymacji pełnomocnika.
Również przez cały czas trwania postępowania strona przeciwna nie
kwestionowała udziału w procesie radcy prawnego z powodu wadliwości jego
ustanowienia. Organ procesowy zaś, ani prokurator, ani sąd, uznali udzielone
pełnomocnictwo za prawidłowe i wiążące, o czym świadczy okoliczność, iż nie
domagali się uzupełnienia braków formalnych w trybie art. 120 k.p.k., uznając
skuteczność wszystkich jego czynności procesowych, w tym składanych wniosków i
środków odwoławczych. Negatywne konsekwencje dla strony wywołują uchybienia
formalne tylko wówczas, gdy mimo wezwania nie usunięto takich jego braków,
które uniemożliwiają podjęcie nawet czynności wyjaśniających. Załączenie do
odwołania kserokopii pełnomocnictwa zamiast jego oryginału lub uwierzytelnionego
odpisu nie jest brakiem tego rodzaju.
Samo udzielenie pełnomocnictwa nie jest równoznaczne z jego
udokumentowaniem. Pojęcie pełnomocnictwa wiąże się bowiem z jednej strony
z pochodzącym od mocodawcy umocowaniem pełnomocnika do działania w
imieniu mocodawcy, z drugiej strony pojęcie to odnosi się również do dokumentu
stwierdzającego stosowne umocowanie do podejmowania czynności procesowych
w imieniu mocodawcy. Udzielenie pełnomocnictwa (rozumianego jako
umocowanie) może nastąpić w dowolnej formie: ustnej lub pisemnej. Wymogiem
I KK 89/25
7
skuteczności aktu udzielenia pełnomocnictwa i w konsekwencji – dopuszczenia
prawnej możliwości podejmowania przez pełnomocnika czynności procesowych w
imieniu mocodawcy w postępowaniu sądowym jest wykazanie przed sądem tego
umocowania odpowiednim dokumentem. Dokument pełnomocnictwa oraz jego
wydanie nie mają jednak znaczenia konstytutywnego, gdyż taki skutek ma samo
udzielenie umocowania. Funkcjonujące w postępowaniu karnym domniemanie
ważności czynności procesowych oznacza, że jeżeli czynność procesowa została
dokonana, zakłada się, że została wykonana zgodnie z prawem i jest ważna,
dopóki nie zostanie udowodnione inaczej. Innymi słowy, nie trzeba udowadniać, że
czynność jest ważna, a to na osobie, która twierdzi, że jest nieważna, spoczywa
obowiązek wykazania tego faktu, co jednak w świetle powyższego nie nastąpiło.
Nie wykazano zwłaszcza, iż pełnomocnictwo w chwili podejmowania
kwestionowanej czynności w imieniu mandanta faktycznie nie istniało. Pamiętać
należy, iż może to być wykazane także po jej dokonaniu (F. P r u s a k, Komentarz
do kodeksu postępowania karnego, s. 313. Wydawnictwo Prawnicze 1999).
W przypadku, gdyby zażalenie albo apelację sporządziła osoba
nieuprawniona, przy prawidłowym wniesieniu skargi zasadniczej, to istnieje
wyraźna ustawowa regulacja (przepis art. 429 § 1 k.p.k., a co do kasacji art. 530 §
2 k.p.k.), która skutkować winna odmową przyjęcia takiego środka odwoławczego,
co oznacza, iż nie ma jakichkolwiek podstaw procesowych do wywodzenia, że taka
sytuacja stanowi o braku skargi (etapowej) uprawnionego oskarżyciela i winna
prowadzić do umorzenia postępowania karnego w zakresie postępowania
odwoławczego. Żaden ze wspomnianych środków zaskarżenia nie jest skargą w
rozumieniu art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., w konsekwencji ujawnienie okoliczności
powodującej bezskuteczność zażalenia, apelacji, kasacji lub wniosku o wznowienie
postępowania nie może prowadzić do umorzenia postępowania odwoławczego,
kasacyjnego lub wznowieniowego, lecz skutkować winno odmową przyjęcia takiego
środka zaskarżenia. Jeżeli jest to skarga zasadnicza, skutki określa norma z art. 17
§ 1 pkt 9 k.p.k., jeżeli natomiast jest to skarga odwoławcza, skutki określają
przepisy art. 429 § 1 k.p.k. i art. 430 § 1 k.p.k. Konsekwencje zatem naruszenia
zasady skargowości są odmienne w zależności od rodzaju "żądania" (wyrok SA w
I KK 89/25
8
Katowicach z 12 stycznia 2017 r. sygn. akt II AKa 411/16, LEX 2278193) Nie
stanowi zatem bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.
W świetle powyższego nie ma mowy o braku pełnomocnictwa, a tylko
formalnej wadliwości dokumentu potwierdzającego fakt jego udzielenia, która to
okoliczność może zostać potwierdzona w każdej chwili, skoro sam pełnomocnik
może dokument taki potwierdzić za zgodność. Nie jest to zatem kwestia jego
materialnego istnienia, a jedynie formalnego potwierdzenia, które zdaniem Sądu
Najwyższego może nastąpić w każdej formie i na każdym etapie postępowania.
Ponieważ jest ono elementem gwarancji procesowych strony i realizacji jej
uprawnień procesowych, istotne jest by odzwierciedlało rzeczywistą wolę mandanta
tak w aspekcie materialnym, jak i procesowym. W sytuacji, gdy tak jest powinno być
respektowane (honorowane) przez organ procesowy i innych uczestników
procesowych. Ponieważ w istocie tak było, zarzut ten uznano za bezzasadny.
Odmienne zaś stanowisko byłoby przejawem nadmiernego formalizmu.
Nie można również zgodzić się z zarzutem sformułowanym przez obrońcę
skazanego w pkt II kasacji, dotyczącym rażącego naruszenia przepisów
postępowania mającego istotny wpływ na wynik orzeczenia, a to art. 389 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. w z w. z art. 198 § 1 k.p.k., poprzez niewłaściwą kontrolę
instancyjną i utrzymanie w mocy orzeczenia sądu I instancji opartego na opinii
biegłego A. D., pozbawiając doniosłości dowodowej opinię biegłego A. Ś., uznając
ją za niepełną, niejasną i nierzetelną. Wbrew twierdzeniom skarżącego, sąd
odwoławczy odniósł się także do obu opinii biegłych przywołując szczegółowe
okoliczności wpływające na ocenę ich przydatności i wartości dowodowej dla
ustalenia stanu faktycznego. W swoich rozważaniach sąd odwoławczy
jednoznacznie wyjaśnił, dlaczego mankamenty opinii tego biegłego wykluczały jej
konstruktywne przeciwstawienie opinii biegłego A. D.. Z uwagi na istotne braki w
opinii biegłego A. Ś. wzajemna sprzeczność opinii w istocie więc nie zaistniała. W
świetle poglądów i wniosków przedstawionych przez sąd II instancji co do
poszczególnych dowodów oraz całokształtu ustaleń faktycznych przyjętych przez
sąd I instancji, twierdzenia skarżącego o nieprawidłowym rozpoznaniu zarzutów
apelacyjnych dotyczących rzekomej obrazy art. 5 § 2 k.p.k., jak również art. 201
I KK 89/25
9
k.p.k. jawią się jako absolutnie nieuzasadnione. Sąd Okręgowy w Legnicy dokonał
prawidłowej kontroli instancyjnej w tym zakresie, szczegółowo odnosząc się do
podniesionych w apelacji zarzutów kwestionujących wartość dowodową opinii
biegłego D. Wobec wystarczającej argumentacji sądu II instancji w odniesieniu do
tego zagadnienia brak konieczności jej ponownego przytaczania w tym miejscu.
Odesłać zaś należy Autora kasacji do powtórnej, pogłębionej tym razem, lektury
uzasadnienia sądu odwoławczego w powyższym zakresie. Wskazać należy, że -
jak słusznie zauważył sąd II instancji - podstawę wydania opinii biegłego stanowił
obiektywny materiał dowodowy w postaci dokumentacji z miejsca zdarzenia, opinii
i ekspertyz specjalistycznych, zeznań pokrzywdzonych i świadków zdarzenia,
nagrań z rejestratora samochodowego oraz urządzeń kontrolnych samochodów
ciężarowych, na co w najmniejszym nawet zakresie nie mogły mieć wpływu
wcześniejsze depozycje skazanego złożone w charakterze świadka. Sąd, wobec
jednoznaczności obiektywnych dowodów, zasadnie wskazał, dlaczego, mimo że
początkowe depozycje skazanego zostały wspomniane w treści opinii, to nie miały
wpływu na wnioski z opinii płynące. Obrońca skazanego w nadzwyczajnym środku
zaskarżenia kwestionuje natomiast wartość dowodową opinii biegłego sądowego,
które w swej istocie są niekorzystne dla skazanego, polemizując z prawidłowo
przeprowadzoną oceną dowodu z tychże opinii, nie przedstawiając żadnej
przekonującej argumentacji mogącej wnioski opinii podważyć. Zwłaszcza, iż
skazany wniosków płynących z opinii, która legła u podstaw przedstawienia i
przypisania mu zarzutu, a więc ustaleń faktycznych w zasadniczej części nie
kwestionował, przyznając się do popełnienia zarzuconego mu czynu, kwestionując
jedynie ucieczkę z miejsca zdarzenia. Zaznaczyć należy, iż wspomniane depozycje
sprowadzały się jedynie do stwierdzenia, iż niczego szczególnego w trakcie jazdy
nie zauważył, nic nie widział i niczego nie słyszał. Zatem jego wkład w ustalenia i
wnioski opinii był żaden. Podobną konstatacje należy odnieść do mocy
sugestywności udostępnionej biegłemu uprzedniej opinii, a to dlatego, iż różnią w
zasadniczej części tym, iż jedna, poza stwierdzeniem wadliwości układu
hamulcowego i jego domniemanego wpływu na zdarzenie, nie zawiera żadnych
wniosków, druga zaś zawiera odpowiedzi na kluczowe pytania, wsparte
stosownymi przeprowadzonymi przez jej autora badaniami i pozyskanymi
I KK 89/25
10
dokumentami, w tym danymi eksploatacyjnymi samochodu ciężarowego I., także
tymi dotyczącymi serwisowania i przedwypadkowego stanu układu hamulcowego.
Te wnioski zatem poparte były danymi źródłowymi w przeciwieństwie do wcześniej
wspomnianych, które miały charakter gołosłowny, bardziej domniemań niż
ekspertskich konkluzji. Wystarczy tylko wskazać, iż biegły ten opiniował bez
uwzględnienia protokołu z oględzin obu pojazdów, pominął całą dokumentację
techniczną i w istocie nie udzielił odpowiedzi na postawione mu pytania (k - 196-
288, 396). Trudno w szczególności poważnie traktować jego wywody o rzekomym
braku śladu kontaktu obu pojazdów, skoro dokumentacja fotograficzna zawarta w
opinii biegłego A. D. wskazuje wyraźnie, iż takie ślady istnieją (k - 313-316) i to w
miejscach licujących z opisem zdarzenia przedstawionym chociażby przez świadka
A. S. (k - 64-65, 391-392), pasażera samochodu I.. Podobnie rzecz wygląda, gdy
chodzi o kwestię układu hamulcowego pojazdu I., który według konkurencyjnej
opinii miał być niesprawny, podczas gdy biegły A. D. w sposób bezdyskusyjny
wykazał, iż skuteczność tego układu pozostawała bez zastrzeżeń (k - 329). Z tych
powodów nie można mówić o ich wzajemnej sprzeczności, lecz o różnicach w ich
jasności i kompletności, które to elementy poddane zostały weryfikacji sadu I
instancji, efektem której było adekwatne do jej wyników nadanie im stosowanej
wartości dowodowej. Nie ma więc mowy o jakichkolwiek sprzecznościach skoro
jedna z tych opinii, zawiera braki i mankamenty tego rodzaju, że trudno w
kontekście całościowej oceny materiału traktować ją jako poważny dowód w
sprawie, zaś opinia biegłego A. D. jest na tyle jasna i pełna, iż nie wymagała
jakiegokolwiek uzupełnienia, co przesądza o braku spełnienia przesłanek z art. 201
k.p.k.
Wbrew stanowisku apelacji prawidłowe też pozostają ustalenia faktyczne
odnośnie zbiegnięcia oskarżonego z miejsca zdarzenia, chociaż oskarżony
przyznając się na rozprawie sądowej do winy w zakresie spowodowania
przedmiotowego zdarzenia, jednocześnie wykluczyłby świadomie odjechał z
miejsca wypadku. Sąd Rejonowy oceniając dowody zebrane w sprawie trafnie
jednak przyjął, że jego wyjaśnienia w tym zakresie pozostają niewiarygodne. Z
materiału dowodowego jednoznaczne wynika, że oskarżony zjechał gwałtownie na
prawy pas ruchu spychając wyprzedzany pojazd marki I. tylko dlatego by uniknąć
I KK 89/25
11
czołowego zderzenia z nadjeżdżającym prawidłowo z przeciwnej strony
samochodem Opel Astra.
W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, iż sąd odwoławczy choć
bezpośrednio nie odniósł się do kwestii wiązanych z naruszeniem art. 389 § 1 k.p.k.
w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. oraz art. 198 § 1 k.p.k., to zarzut ten miał w polu
widzenia, na co wskazuje wprost części wstępna części motywacyjnej wyroku. Brak
szczegółowego i odrębnego odniesienia się do tego zarzutu z przyczyn podanych
wyżej sam w sobie nie może stanowić o skuteczności kasacji, zwłaszcza gdy sąd
odwoławczy w pełni zaakceptował nie tylko ustalony stan faktyczny, a co za tym
idzie sposób procedowania, zatem także udostępnienie opinii i oraz wykorzystanie
do jej opracowania zeznań sprawcy złożonych w charakterze świadka w
początkowej fazie postepowania przygotowawczego. Jak słusznie zauważył
prokurator w odpowiedzi na kasację, depozycje złożone przez skazanego w
charakterze świadka nie wpłynęły na kształt opinii biegłego A. D., albowiem to
właśnie ta opinia została uznana za jasną, pełną i wewnętrznie spójną, a co za tym
idzie istotną dla powziętych w sprawie ustaleń faktycznych. Owym walorami opinia
ta została obdarzona, nie z uwagi na treść depozycji A. W., a przez to, że oparta
została na protokołach oględzin miejsca zdarzenia wraz z dokumentacją
fotograficzną, zapisach tachografu oraz wynikach badań technicznych, a także
zapisach rejestratora jazdy. Ujawnienie pierwotnej opinii biegłego A. Ś. wobec
drugiego biegłego, wobec jej elementarnych braków i wad nie sposób zaś ocenić
jako istotne bądź rażące uchybienie. Lektura uzasadnienia wyroku tego Sądu
wskazuje, jakie dowody i w jakim stopniu przyczyniły się do ustalenia stanu
faktycznego i stwierdzenia umyślności w naruszeniu zasad bezpieczeństwa w
ruchu lądowym przez skazanego oraz świadomości bezprawnego oddalenia się
przezeń z miejsca inkryminowanego zdarzenia.
Przypomnieć w końcu należy utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego
pogląd, iż nie każde uchybienie nawet rażące, może być skuteczną podstawę
zarzutu kasacji. Mianowicie musi być to takie naruszenie prawa, ażeby mogło mieć,
nie jakikolwiek, ale istotny wpływ na kształt i treść kwestionowanego wyroku (art.
523 § 1 k.p.k.). Zgodnie z art. 526 § 1 k.p.k. to na skarżącym kasacyjnie ciąży
I KK 89/25
12
obowiązek wykazania bytności obydwu tych kumulatywnie wymaganych cech (zob.
uzasadnienie postanowienia SN z 18 października 2023 r. sygn. akt V KK 380/23).
Niesprostanie bądź zaniechanie prawidłowej realizacji tego obowiązku jest
natomiast najczęstszą przyczyną uznania bezzasadności kasacji, pomimo nawet
trafnego wyeksponowania niedoskonałości zaskarżonego orzeczenia.
W odniesieniu do zarzutu z pkt 4, kwestionującego rzetelność i wnikliwość
rozważań sądu odwoławczego co do ustalonego przez sąd meriti stanu
faktycznego, stwierdzić należy, iż sprowadza się on w istocie do wybiorczej
polemiki z wnioskami i ocenami przedstawionymi przez sądy obu instancji w
uzasadnieniu ich wyroków. Jak już wskazano powyżej, sąd odwoławczy
szczegółowo przedstawił w jakim zakresie poszczególne dowody złożyły się na
ostateczny kształt ustaleń faktycznych, w tym także wskazał konkretne fragmenty
wyjaśnień, wówczas oskarżonego, wskazujące na jego świadomość tego co
wydarzyło się z wyprzedzanym przez niego pojazdem. Zawarte zaś w dalszej
części wywody (s. 4 uzasadnienia wyroku), wykazują wprost dlaczego ustalenie, że
skazany zbiegł z miejsca zdarzenia znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym i
prawidłowo ocenionym materiale dowodowym, a z czym stara się w dalszym ciągu
polemizować obrona, wybiórczo eksponując fragmenty wyjaśnień oskarżonego, w
oderwaniu od całokształtu udowodnionych okoliczności.
Nie sposób także podzielić pogląd skarżącego, jakoby to sąd odwoławczy
miał dopuścić się obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w związku z
rozpoznaniem zarzutów dotyczących orzeczenia dożywotniego zakazu
prowadzenia pojazdów mechanicznych, niewspółmierności orzeczonych nawiązek
oraz obciążenia skazanego w całości kosztami sądowymi. Sąd odwoławczy
bowiem wyraził swoje stanowisko, tj. aprobując rozstrzygnięcie sądu I instancji
także i w tym zakresie. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie przytoczona w
zarzucie ocena nie jest enigmatyczna. Poprzedzona została ona bowiem wywodem
sądu ad quem uwzględniającym szereg czynników związanych z przebiegiem
zdarzenia i jego skutkami, zwracając przy tym uwagę na skrajną
nieodpowiedzialność zachowania oskarżonego, który rozpoczął niebezpieczny
manewr wyprzedzania w sytuacji, gdy z naprzeciwka nadjeżdżał pojazd osobowy
(s. 4 uzasadnienia wyroku).
I KK 89/25
13
W związku z powyższymi rozważaniami przypomnieć także należy
utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, dotyczący wykonania
obowiązku z art. 457 § 3 k.p.k. w związku z rozpoznaniem zarzutów i wniosków
apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.), którego realizacja zawsze jest pochodną z jednej
strony jakości i kompletności wywodu zawartego w uzasadnieniu wyroku sądu
pierwszej instancji, a z drugiej - treści zarzutów apelacji oraz argumentacji, która
ma wspierać te zarzuty. Jeśli zatem sąd pierwszej instancji w swoim uzasadnieniu
dokonał wszechstronnej i kompleksowej oceny wszystkich istotnych okoliczności,
zarówno w zakresie ustaleń faktycznych, będących konsekwencją szczegółowo
wykazanej oceny materiału dowodowego, jak też w sposób pełny przedstawił
argumentację prawną, wówczas oparcie zarzutów apelacji na tych elementach,
które były już wszechstronnie i kompleksowo rozważone przez sąd I instancji,
uprawnia sąd odwoławczy do ograniczenia swojego uzasadnienia w znacznym
zakresie oraz odesłania do argumentacji przedstawionej przez sąd I instancji, a
która dotyczyła kwestii stanowiącej podstawę zarzutu apelacji (postanowienie SN z
11 października 2022 r. sygn. akt V KK 332/22). Zestawiając więc sporządzone
przez sądy obu instancji uzasadnienia - traktowane w zaistniałej sytuacji
procesowej jako integralna całość - z zarzutami odwoławczymi w niniejszej sprawie,
Sąd Najwyższy nie dopatrzył się uchybień będących wykazujących cech rażących,
a jednocześnie także istotnych dla zapadłego w sprawie prawomocnego
rozstrzygnięcia.
Końcowo podkreślić należy również, iż kasacja jest nadzwyczajnym
środkiem zaskarżenia o bardzo rygorystycznych uwarunkowaniach formalnych co
do rodzaju i konstrukcji zarzutów kasacyjnych. W żadnym razie nie jest
wystarczającym do uwzględnienia kasacji oparcie się przez jej autora na
prezentacji własnych ocen materiału dowodowego i własnych wniosków z tych ocen
płynących, bez wykazania uchybień - i to rażących - w procedowaniu bądź
rozumowaniu sądu odwoławczego, które w dodatku mogły mieć istotny wpływ na
treść orzeczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2017 r.
sygn. akt III KK 265/17).
W tym stanie rzeczy trzeba stwierdzić, że obrońca skazanego we wniesionej
kasacji w stopniu oczywistym nie wykazał, aby zaskarżony wyrok dotknięty był nie
I KK 89/25
14
tylko rażącym, ale jakimkolwiek naruszeniem prawa. Konsekwencją tej oceny było
oddalenie kasacji w formule kwalifikowanej jako oczywiście bezzasadnej.
Z uwagi na powyższe Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji obrońcy
jako oczywiście bezzasadnej, tj. w trybie art. 535 § 3 k.p.k. W takim wypadku
bezprzedmiotowym było czynienie rozważań związanych z zawartym w kasacji
wnioskiem dotyczącym wstrzymania wykonania zaskarżonego nią wyroku.
O obciążeniu skazanego kosztami postępowania kasacyjnego orzeczono
natomiast w oparciu o art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.
[J.J.]
[r.g.]