|
Apelujący nie zgodził się z wydanym przez Sąd Rejonowy rozstrzygnięciem, którym J. S. został uniewinniony od zarzucanego mu występku z art. 191 § 1 k.k.
W pierwszej kolejności przypomnieć jednak należy, iż Sąd rozpatruje sprawę w granicach zarzutu sformułowanego w akcie oskarżenia, który w przedmiotowej sprawie obejmuje zachowanie J. S. wobec K. B. w dniu 28 stycznia 2024 r. Chociaż skarżący w wywiedzionym środku odwoławczym podnosił także inne okoliczności, dotyczące konfliktu z oskarżonym, szeregu zachowań oskarżonego wobec synów R. B. K. i O. B., postępowania spadkowego po matce pokrzywdzonego M. R., rozliczeń majątkowych, to nie są one przedmiotem oceny Sądu w niniejszym postępowaniu. Skarżący może w tym zakresie złożyć do odpowiednich organów zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, które będzie przedmiotem odrębnego postępowania.
Odnosząc się do materii niniejszego postępowania Sąd Okręgowy zauważa, iż pokrzywdzony K. B. konsekwentnie podtrzymywał treść złożonych zeznań zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i później w toku rozprawy. Sąd Rejonowy odmówił waloru wiarygodności zeznaniom K. B. i O. B. wskazując, że pozostają oni pod wpływem ojca skonfliktowanego z oskarżonym. Chociaż bez wątpienia konflikt ten istnieje i synowie R. B. pozostają pod wpływem ojca, okoliczność ta nie powinna w sposób aprioryczny przesądzać o braku waloru wiarygodności zeznań tych świadków. Niewątpliwie bowiem J. S. swoim zachowaniem w dniu 28 stycznia 2024 r. wywarł presję na K. B. w taki sposób, iż pokrzywdzony oddał mu klucze od mieszkania (z którego mógł korzystać wraz ze starszym bratem za przyzwoleniem dziadka). Pokrzywdzony uczynił to, bo jak twierdził – bał się wujka. Wiarygodność zeznań pokrzywdzonego na temat tego, że został chwycony i przyciśnięty do ściany przez oskarżonego potwierdza protokół oględzin ciała sporządzony bezpośrednio po zdarzeniu (k. 6) z którego wynika, że co prawda na szyi K. B. nie było widocznych obrażeń, ale pokrzywdzony zgłaszał bóle pleców pod łopatką i w miejscu tym widoczne było powierzchniowe zadrapanie naskórka o wymiarach 3cm x 3cm. Zdaniem Sądu Odwoławczego wspomniane zadrapanie mogło powstać w okolicznościach podawanych przez pokrzywdzonego, tj. gwałtownego popchnięcia na ścianę, odzież którą K. B. miał wówczas na sobie, mogła go nie uchronić przed powstaniem takiego otarcia na skórze. Dodać należy, iż z akt sprawy wynika, że na miejsce zdarzenia niezwłocznie, w tym samym dniu wezwana została policja a pokrzywdzony przedstawił swoją relację co do przebiegu zdarzenia.
O. B. co prawda nie był bezpośrednim świadkiem przedmiotowego zdarzenia, ale dowiedział się o nim od pokrzywdzonego bezpośrednio po zajściu, widział, że jego młodszy brat był zdenerwowany i wystraszony po spotkaniu z wujkiem. Prezentowany przez nich opis przedmiotowego zdarzenia nie zawierał istotnych rozbieżności, zaś niewielkie różnice w treści zeznań tłumaczyć należy raczej zdenerwowaniem i upływem czasu, aniżeli konfabulacją świadków. Zauważyć należy, że niewielkie różnice w zeznaniach świadczą o spontaniczności i nie przekreślają ich wiarygodności.
Stosowana w procesie karnym zasada swobodnej oceny dowodów pozwala na swobodę Sądu w tym zakresie przy zachowaniu zasad wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Na ocenę wiarygodności dowodu nie wskazuje jedynie jego treść, ale też np. okoliczności towarzyszące składaniu zeznań przez świadka: jego mowa ciała, mimika, a także próby porozumiewania się z innymi osobami przebywającymi w pobliżu i konsultowania z nimi treści wypowiedzi. W badanej sprawie okoliczności dostrzeżone przez Sąd Rejonowy na rozprawie głównej nie pozostały bez wpływu na ocenę wartości dowodowej zeznań pokrzywdzonego. Na dezaprobatę zasługują jednak dywagacje Sądu I instancji dotyczące przesłuchania K. i O. B. w postępowaniu przygotowawczym. Skorzystanie z gwarantowanej procesowo możliwości przesłuchania małoletniego świadka w obecności przedstawiciela ustawowego nie może być bowiem interpretowana przez sąd orzekający jako okoliczność wpływająca negatywnie na wiarygodność świadka. Przepis art. 171 § 3 k.p.k. zapewnia świadkowi, który nie ukończył 18 roku życia, możliwość złożenia zeznań w obecności opiekuna prawnego lub faktycznego, co zagwarantować ma osobie niepełnoletniej wymagane ze względu na jej niedojrzałość psychiczną i emocjonalną wsparcie przy niewątpliwie stresującej czynności, jakim jest przesłuchanie.
Wyjaśnienia oskarżonego dotyczące motywu odebrania kluczy K. B. - „…Ja nie chciałem K. wpuścić, ponieważ O. nie było w środku ani nie było także dziadka. Ja dlatego go zostawiłem przed domem, żeby poczekał” (k. 154v) - uznać należy za realizację przysługującego mu prawa do obrony, jednak nie sposób uznać je za przekonywujące i wiarygodne. Oskarżony zaprzeczał aby stosował przemoc wobec pokrzywdzonego chociażby w postaci przyciśnięcia go do ściany, co jednak w świetle innych wskazanych wyżej dowodów budzi wątpliwości co do wiarygodności. Analiza powyższych dowodów przeprowadzona przez Sąd Rejonowy nie spełnia wymogów art. 7 k.p.k. Niezależnie od podstaw konfliktu pomiędzy stronami nie ulega wątpliwości, iż O. i K. B. mieszkali w mieszkaniu przy ul. (...) w B. za przyzwoleniem dziadka Z. R., zaś J. S. w dniu przedmiotowego zdarzenia pozbawił ich dostępu do tego mieszkania, a tłem tego zachowania był – jak wynika z akt badanej sprawy – wielopłaszczyznowy spór rodzinny którego istota nie jest jednak przedmiotem niniejszego postępowania.
Mając na uwadze powyższe okoliczności wydany przez Sąd Rejonowy wyrok uniewinniający nie mógł się ostać. Oskarżony J. S. wyczerpał swoim zachowaniem ustawowe znamiona czynu z art. 191 § k.k.
Aby przypisać jakiejkolwiek osobie popełnienie przestępstwa stopień społecznej szkodliwości tego czynu musi być wyższy niż znikomy. Zgodnie z regulacją art. 115 § 2 k.k. przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego lub zagrożonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Stopień społecznej szkodliwości czynu jest tą immanentną cechą czynu karalnego, która pozwala na odróżnienie czynów błahych od poważnych i uznanie za przestępstwo tylko takich, które faktycznie i realnie szkodzą określonym dobrom jednostki, bądź dobru społecznemu. Ta zmienna cecha czynu, który formalnie wyczerpuje wszystkie znamiona danego typu czynu zabronionego, podlega indywidualnemu stopniowaniu i w zależności od konkretnych okoliczności podmiotowych, jak i przedmiotowych może być bądź to znikoma, bądź nieznaczna, bądź w końcu wysoka lub nawet szczególnie wysoka (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 13 stycznia 2005 r., o sygn. akt II AKa 455/04 za: Wróbel W. (red.), Zoll A. (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Część I. Komentarz do art. 1, teza 29, wyd. V, opubl. WK 2016).
Zarzucany J. S. występek z art. 191 § 1 k.k. skierowany jest przeciwko wolności. Dobrem prawnym, w jaki godził czyn oskarżonego, było prawo pokrzywdzonego do swobodnego dysponowania kluczami do mieszkania, z którego za zgodą dziadka mógł korzystać, a odebranie kluczy
de facto pozbawiło go dostępu do tego mieszkania. Szkoda wyrządzona przestępstwem nie była jednak znaczna, skoro bracia ostatecznie mogli wrócić do zajmowanego wcześniej mieszkania. Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób całościowy, motywacji oskarżonego upatrywać należy w dążeniu do uregulowania należności związanych z korzystaniem z zajmowanego przez chłopców mieszkania. Stopień naruszenia norm nie był znaczny: z nagrania zdarzenia wynika, iż K. B. spokojnie pożegnał się z oskarżonym: nie krzyczał, nie wzywał pomocy. Nie można tracić przy tym z pola widzenia, iż do zdarzenia doszło pomiędzy członkami rodziny, a oskarżony uczestniczył wcześniej w wychowaniu pokrzywdzonego. Postawa J. S. wobec pokrzywdzonego generalnie nie była wroga, o czym świadczy chociażby propozycja podwiezienia K. B. do mieszkania po jego przyjeździe do B..
Skarżący w wywiedzionym środku odwoławczym podniósł szereg okoliczności dotyczących postawy oskarżonego i jego właściwości osobistych i zachowań wykraczających poza zarzut rozpatrywany w niniejszym postępowaniu. W związku z tym podkreślić należy, iż na stopień społecznej szkodliwości czynu nie wpływają okoliczności, które są związane z osobą sprawcy. W szczególności nie wpływają na tę ocenę poprzednia karalność sprawcy (zob. wyrok SA w Lublinie z dnia 22 listopada 2005 r., II AKa 227/05, LEX nr 166024) czy też dobra lub zła opinia o nim (tak samo wyrok SA w Krakowie z dnia 18 stycznia 2011 r., II AKa 262/10, KZS 2011, z. 5, poz. 42). Brak przestępstwa, o którym mowa w art. 1 § 2 k.k. zachodzi z powodu znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu, a nie z powodu braku niebezpieczeństwa po stronie sprawcy (zob. wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2011 r., IV KK 382/10). Decydujące znaczenie ma bowiem kwestia oceny karygodności danego czynu. Kwestia, czy sprawca zasługuje na karę i w jakim wymiarze, może być rozstrzygnięta dopiero po ustaleniu przestępności czynu, a więc także jego karygodności (zob. wyrok SA w Łodzi z dnia 18 sierpnia 1999 r., II AKa 129/99, Biul. PA w Łodzi 1999, nr 9, s. 1, a także postanowienie SN z dnia 25 listopada 2004 r., WK 21/04, OSNwSK 2004, poz. 2205). Omawiany w tej tezie problem trafnie ujął Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 30 stycznia 2014 r., II AKa 7/14, LEX nr 1439017, stwierdzając: "Nie mają wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu takie okoliczności jak: niekaralność (czy też karalność) sprawcy, jego dotychczasowe życie, jego właściwości i warunki osobiste, trudna sytuacja materialna czy rodzinna, bo chociaż okoliczności te sąd winien uwzględnić przy wymiarze kary (lub stosowaniu środków probacji), to jednak uwzględnia się je nie w aspekcie oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu. Dotyczy to także nagminności przestępstw". Ustalenie stopnia społecznej szkodliwości czynu powinno nastąpić niezależnie od okoliczności branych pod uwagę przy ustaleniu zdolności sprawcy do ponoszenia winy( vide: Wróbel W. (red.), Zoll A. (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Część I. Komentarz do art. 1, teza 37, wyd. V, opubl. WK 2016).
Całokształt przedstawionych wyżej okoliczności zdaniem Sądu Okręgowego przemawia za przyjęciem, iż czyn, jakiego dopuścił się J. S., cechował się znikomym stopniem społecznej szkodliwości w rozumieniu art. 1 § 2 k.k. Rozmiary wyrządzonej przez oskarżonego szkody były w istocie niewielkie, stosowana przez niego przemoc nie przekraczała granic naruszenia nietykalności cielesnej, pokrzywdzony nie miał w następnych dniach po zdarzeniu ograniczonego dostępu do mieszkania, oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim ale w tle jego motywacji był konflikt rodzinny za który odpowiadają wszystkie strony sporu.
Podkreślić także należy, iż celem postępowania karnego nie może być czynienie zadość subiektywnym przekonaniom skarżącego R. B., domagającego się wydania wyroku skazującego wobec oskarżonego, z którym od lat pozostaje skonfliktowany. Zadaniem Sądu jest dokonanie obiektywnej prawno-karnej oceny danego czynu w oparciu o określone w przepisach ustawy karnej kryteria tej oceny. Ponadto zdaniem Sądu Okręgowego, w interesie 17 – letniego obecnie pokrzywdzonego K. B. nie jest kontynuowanie czy też zaognianie konfliktu z wujkiem J. S., do czego niewątpliwie mogłoby dojść w przypadku ponownego rozpoznawania niniejszej sprawy. W niedługim okresie czasu obecnie małoletni pokrzywdzony osiągnie pełnoletniość i samodzielnie będzie kształtował swoje relacje rodzinne.
|