|
Zgodnie z art. 212 §1 k.k. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Art. 216 §1 k.k. penalizuje natomiast zachowanie, które polega na znieważeniu innej osoby w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła.
Przestępstwa zniesławienia oraz zniewagi są istotowo podobne. W literaturze wskazuje się, że najistotniejszą różnicą zachodzącą między tymi przestępstwami jest charakter oddziaływania negatywnych treści wypowiadanych przez sprawcę. W przypadku zniesławienia mamy bowiem do czynienia z postawieniem zarzutu, także prawdziwego, który może poniżyć pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, natomiast w przypadku przestępstwa zniewagi chodzi o zarzut typowo obelżywy lub ośmieszający nastawiony wyłącznie na zranienie uczuć osobistych pokrzywdzonego (B. M., Przestępstwa przeciwko czci, s. 246–247). Przedstawiona różnica opiera się przy tym na bardzo płynnej granicy. Już na gruncie KK z 1932 r. wskazywano w orzecznictwie, że "w zupełnie takich samych wyrażeniach może raz tkwić zniesławienie, a w innym wypadku tylko obelga” (wyr. SN z 9.10.1931 r., 1 K 886/31, (...) 1932, Nr 1). Wydaje się zatem, że często decydujące znaczenie w rozgraniczeniu wskazanych przestępstw, będzie miał zasięg ich rażenia. Dopóki bowiem obraźliwe zachowanie sprawcy nie będzie realizowane za pomocą sposobów lub środków mogących chociażby potencjalnie poniżyć pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania mu potrzebnego, dopóty należałoby traktować je jako zniewagę (zob. A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa 2021; Legalis).
Powszechnie przyjmuje się, że dobrem chronionym przez przepis art. 212 kk jest tzw. cześć zewnętrzna obejmująca ochronę szacunku, dobrego imienia pokrzywdzonego przed narażeniem go na negatywne wyobrażenia o nim ze strony osób trzecich. Ochronie podlega tu "sława, cześć w znaczeniu dobrego imienia, pozytywnego wyobrażenia o wartości danego człowieka u innych". Powszechnie przyjmuje się również, że ochrona czci przysługuje każdemu człowiekowi, niezależnie od tego, jaką opinię ma on w środowisku (wyr. SN z 3.11.2004 r., IV KK 132/04, OSNwSK 2004, Nr 1, poz. 1982), a więc przysługuje ona także osobom skazanym i prowadzącym działalność społecznie nieakceptowaną, np. prostytucję. Choć jak wskazuje się słusznie w orzecznictwie i doktrynie ochrona ta nie ma charakteru bezwzględnego, albowiem doznaje określonych ograniczenia ze strony innych dóbr, których doniosłość w demokratycznym państwie prawa nie powinna być kwestionowana. (zob. A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa 2021, Legalis i wskazaną tam literaturę).
Przez pomawianie rozumie się przypisywanie, zarzucanie, posądzanie lub oskarżanie innej osoby o określone postępowanie lub właściwości, które zawierają negatywną oceną mającą jednak w konsekwencji prowadzić do poniżenia pomawianego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Treścią pomówienia będą zazwyczaj rozgłaszane informacje nieprawdziwe, należy jednak zauważyć, że karalne pomówienie może także, w określonych warunkach, dotyczyć informacji prawdziwych. Słusznie jednak wskazywano już w dawnym orzecznictwie, że istnieją informacje obiektywnie i bezwzględnie hańbiące i mogą stanowić zarzut postępowania powszechnie uważanego za sprzeczne z honorem i moralnością itp. (wyr. SN z 12.1.1927 r., II K 1950/26, Zb.Orz. 1927, poz. 11).
Odwołanie się do postępowania lub właściwości pokrzywdzonego może mieć charakter ogólny, nie musi mieć na celu przedstawienia konkretnych zdarzeń, a nawet dotyczyć jedynie zasłyszanych informacji i powtarzanych bez jakiejkolwiek weryfikacji, jak również może mieć charakter hipotetyczny, tj. odwoływać się do podejrzeń co do niewłaściwego postępowania lub właściwości pokrzywdzonego. Ponadto, karalne pomówienie ma dotyczyć takiego postępowania lub właściwości pokrzywdzonego, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Istotą pomówienia jest zatem co najmniej potencjalna zdolność do poniżenia pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narażenia na utratę zaufania. Pomówienie jest więc przestępstwem formalnym z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, dla dokonania którego nie jest wymagany skutek w postaci rzeczywistego poniżenia lub utraty zaufania przez pokrzywdzonego, ale odpowiedzialność karna uzależniona jest od możliwości wystąpienia szkody moralnej po stronie osoby pokrzywdzonej w postaci możliwości poniżenia lub narażenia na utratę zaufania (post. SN z 14.10.2010 r., II KK 105/10, OSNwSK 2010, Nr 1, poz. 1963). Słusznie wskazano w orzecznictwie, że art. 212 § 1 KK mówi nie o poniżeniu w ogóle, lecz o poniżeniu "w opinii publicznej", co oznacza, że chodzi tu nie tyle o urazę osobistych uczuć osoby pokrzywdzonej, ale o to, jak osoba pomówiona będzie postrzegana przez szeroki, nieokreślony krąg osób. Karalne jest więc takie pomówienie, które może prowadzić do upokorzenia danej osoby w opinii innych osób, spowodować, że inne osoby będą uważać pokrzywdzonego za osobę poniżoną (post. SN z 14.10.2010 r., II KK 105/10, OSNwSK 2010, Nr 1, poz. 1963).
Ponadto, co wydaje się najbardziej istotne w kontekście pomówienia, informacja zawierająca zniesławiające treści nie może być znana tylko pokrzywdzonemu, ale musi być wiadoma także innym osobom. Sprawca zniesławienia musi zatem zakomunikować przynajmniej jednej osobie, bądź w obecności przynajmniej jednej osoby wiadomości o postępowaniu lub właściwościach innej osoby, mogących poniżyć ją w opinii publicznej, bądź też narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (post. SN z 14.10.2010 r., II KK 105/10, OSNwSK 2010, Nr 1, poz. 1963)
Przestępstwo zniesławienia można popełnić tylko przez działanie, a podmiotem tego przestępstwa może być każdy człowiek (przestępstwo powszechne).Od strony podmiotowej przestępstwo zniesławienia zarówno w typie podstawowym, jak i kwalifikowanym może być popełnione tylko umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym. Sprawca musi zatem chcieć pomówić pokrzywdzonego, albo przewidując, że jego słowa mogą mieć charakter pomawiający, na to się godzić.
Z kolei art. 216 kk zostało uregulowane przestępstwo zniewagi (znieważenia, obrazy). Istotą tego czynu jest bowiem takie zachowanie sprawcy, które na podstawie przyjętych standardów społecznego i kulturowego postępowania stanowi wyraz pogardy, uwłaczania czci drugiemu człowiekowi (W. K., Zniesławienie i zniewaga, s. 169). Sprawca ubliża innej osobie oraz zachowuje się obraźliwie wobec niej (P. H., J. S., Przestępstwa przeciwko czci, s. 44).
Jednocześnie odmiennie aniżeli w przypadku ww. przestępstwa zniesławienia przyjmuje się powszechnie, że dobrem chronionym przestępstwa zniewagi jest cześć wewnętrzna człowieka, tj. obejmująca ochronę szacunku, dobrego imienia i godności pokrzywdzonego przed narażeniem go na negatywne odczucia jego samego (subiektywne). Przestępstwo zniewagi polega na znieważaniu innej osoby w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła. Czynność sprawcza przestępstwa zniewagi zawiera się zatem przede wszystkim w znieważaniu innej osoby.
Ustawodawca nie sprecyzował, na czym ma polegać znieważanie, a więc należy przyjąć szerokie rozumienie tego pojęcia. Przez znieważanie należy zatem rozumieć wszelkie zachowania sprawcy, które w sposób demonstracyjny wyrażają pogardę dla innej osoby, w szczególności mają poniżyć jego godność osobistą i sprawić, by poczuł się dotknięty lub obrażony (post. SN z 7.5.2008 r., III KK 234/07, Biul. PK 2008, Nr 10, poz. 33). Ocena zachowania sprawcy pod kątem charakteru znieważającego musi jednak opierać się na kryteriach obiektywnych, tj. powinno być powszechnie uznane za obraźliwe i naruszające godność osobistą człowieka w świetle przyjętych norm społeczno-obyczajowych (post. SN z 7.5.2008 r., III KK 234/07, Biul. PK 2008, Nr 10, poz. 33).
Zgodnie z art. 216 § 1 KK przestępstwo zniewagi może zostać popełnione w trzech alternatywnych sytuacjach: 1) w obecności pokrzywdzonego; 2) pod nieobecność pokrzywdzonego, lecz publicznie; 3) pod nieobecność pokrzywdzonego, lecz z zamiarem, aby poczyniona zniewaga do niego dotarła.
Istotą pośredniej formy popełnienia przestępstwa zniewagi jest jej uczynienie pod nieobecność pokrzywdzonego, przy czym art. 216 § 1 KK wymaga, aby w tej sytuacji doszło do obrazy publicznie, lub z zamiarem, aby poczyniona zniewaga do niego dotarła (przez pośrednika).
Od strony podmiotowej przestępstwo zniewagi zarówno w typie podstawowym, jak i kwalifikowanym może być popełnione tylko umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim, jak i ewentualnym. Sprawca musi zatem chcieć znieważyć pokrzywdzonego, albo przewidując, że jego słowa mogą mieć obraźliwy charakter, na to się godzić.
Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy, a zwłaszcza notatka służbowa sporządzona przez funkcjonariusza M. S. w dniu 29.09.2017 r. dotycząca interwencji zgłoszonej przez oskarżoną i jej siostrę, jak również wiarygodne zeznania tego funkcjonariusza co do okoliczności jej sporządzenia i treści w niej zawartych nie pozostawiają wątpliwości, że oskarżona swoim zachowanie, opisanym w stawianym jej zarzucie, a zmodyfikowanym przez Sąd przede wszystkim co do jego czasu, wyczerpała znamiona dwóch, wyżej opisanych typów czynów zabronionych – tj. przestępstw zniesławienia i zniewagi z art. 216 §1 kk. Co do zmian poczynionych przez Sąd wskazać należy, iż Sąd nie jest związany ani opisem czynów, ani ich kwalifikacją prawną przyjętą przez oskarżycielkę prywatną, a podstawowym wyznacznikiem było tu zdarzenie historyczne.
Z wiarygodnej notatki służbowej sporządzonej przez funkcjonariusza Policji M. S. wprost wynika, że użyte przez oskarżoną sformułowania odnoszące się do pokrzywdzonej, która co prawda ich nie słyszała, zostały wypowiedziane w obecności interweniujących policjantów, w miejscu ogólnodostępnym – tj. na klatce schodowej przed mieszkaniem N. B., jednocześnie stanowiły określenia obiektywnie i bezwzględnie hańbiące, powszechnie uważane za sprzeczne z honorem i moralnością. Wyraźne zabarwienie pejoratywne tych określeń odnosi się bowiem do takiego postępowania lub właściwości, które w oczach postronnego obserwatora (a w tym wypadku funkcjonariusza Policji) niewątpliwie mogą poniżyć każdą kobietę. Jednocześnie sformułowane przez oskarżoną treści stanowiły publiczną demonstrację jej pogardliwego stosunku względem pokrzywdzonej, natomiast sama oskarżona działała przy tym umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym. Nie sposób bowiem przyjąć, by oskarżona nie zdawała sobie sprawy z obraźliwego i obelżywego charakteru wypowiadanych słów jak również przykrości jaką może wywołać u pokrzywdzonej. Nie sposób również uznać, iż oskarżona nie zdawała sobie sprawy z miejsca w którym formułowała pod adresem pokrzywdzonej wskazane epitety.
Zachowania oskarżonej nie sposób również tłumaczyć napiętą atmosferą, wynikającą jak się zdaje z konieczności dostania się do mieszkania chorego siostrzeńca, choć niewątpliwie okoliczność tą można poczytywać jako okoliczność łagodzącą. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie nie można również mówić o tym, aby zniesławienie i zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonej (art. 216 § 3 kk), zwłaszcza iż w tym czasie nie było jej w mieszkaniu, do którego chciała się dostać oskarżona wraz z siostrą.
|
|
B. H.
|
I
|
I
|
Zgodnie z art. 66 § 1 kk Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa.
Jednocześnie, na podstawie art. 67 § 1 kk, Warunkowe umorzenie następuje na okres próby, który wynosi od roku do 3 lat i biegnie od uprawomocnienia się orzeczenia.
W ocenie Sądu, stopień winy jak również społecznej szkodliwość czynu oskarżonej nie są znaczne. Oskarżona nie była dotychczas karana, nie wchodziła w konflikt z prawem, prowadzi ustabilizowany i nienaganny tryb życia. Nie jest już osobą najmłodszą, a czyn którego dotyczy niniejsze postępowanie jest pierwszym popełnionym przez nią przestępstwem, przy czym od czasu jego popełnienia upłynęło zarazem ponad 3 lata.
Jednocześnie okoliczności popełnienia przedmiotowego przestępstwa nie budzą wątpliwości, mimo iż oskarżona nie przyznała się do winy. Prezentowana przez oskarżoną na rozprawie postawa, wskazuje, iż zdarzenie będące przedmiotem niniejszego postępowania miało charakter incydentalny, a przy tym wynikało niewątpliwie ze stresujących warunków w jakich się znalazła – tj. chorobą siostrzeńca.
W tym stanie rzeczy, Sąd uznał, że w oparciu o art. 66 § 1 kk oraz art. 67 § 1 kk w pełni zasadnym jest warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec oskarżonej na okres 1 roku próby.
Wszystkie wskazane powyżej okoliczności, w ocenie Sądu nakazują bowiem przyjąć, że właściwości i warunki osobiste oskarżonej B. H. oraz dotychczasowy sposób jej życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie ona przestrzegać porządku prawnego, a w szczególności nie popełni nowego przestępstwa. Ponadto, warunkowe umorzenie postępowania pozwoli na większą kontrolę zachowania oskarżonej aniżeli ż w przypadku orzeczenia grzywny.
W ocenie Sądu uznać również należało, iż już sam fakt prowadzenia przeciwko oskarżonej postępowania karnego stanowił dla niej dużą dolegliwość, co oskarżona sama przyznała w toku procesu.
|