IV KK 213/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marek Pietruszyński
Dnia 16 lipca 2025 r.
w sprawie P.K., A.D., R.P.
skazanych z art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii i in.
po rozpoznaniu – w trybie art. 535 § 3 k.p.k. – na posiedzeniu w Izbie Karnej w dniu
16 lipca 2025 r.
kasacji wniesionych przez obrońców skazanych
od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce
z dnia 22 października 2024 r., sygn. II Ka 240/23,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Ostrołęce
z dnia 17 października 2022 r., sygn. II K 360/16,
na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić wszystkie kasacje jako oczywiście bezzasadne,
2. obciążyć skazanego P.K. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego w części na niego przypadającej;
3. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. D.P. (Kancelaria
Adwokacka w O.) obrońcy z urzędu skazanego A.D., kwotę 885,60
zł, w tym 23 % VAT za sporządzenie i wniesienie kasacji,
4. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. W.D. (Kancelaria
Adwokacka w O.) obrońcy z urzędu skazanego R.P. kwotę 885,60
zł, w tym 23 % VAT za sporządzenie i wniesienia kasacji.
5. zwolnić skazanych A.D. i R.P. od ponoszenia na rzecz Skarbu
Państwa kosztów sądowych postępowania kasacyjnego w
częściach na nich przypadających.
IV KK 213/25
2
[WB]
UZASADNIENIE
W kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 22 października
2024 r., sygn. II Ka 240/23, zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Ostrołęce z
dnia 17 października 2022 r., sygn. II K 360/16,
I. obrońca skazanego P. K. zarzucił rażące naruszenie przepisów
postępowania, wyrażonych w art. 457 § 3 k.p.k. w związku z art. 433 § 2 k.p.k. oraz
w art. 7 k.p.k. w zw. z 410 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez zaniechanie
wszechstronnego rozważenia zarzutów i wniosków apelacji obrońcy oskarżonego w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a w szczególności w zakresie obejmującym
zarzuty naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów w szczególności:
1. Nienależyte rozważenie podniesionych apelacji zarzutów obrazy
przepisów prawa procesowego mającą wpływ na treść orzeczenia - art. 7 k.p.k. w
zw. z art. 4 k.p.k. w zw. z tj. przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów
poprzez dowolną i subiektywną, ocenę zgromadzonego w sprawie materiału
dowodowego, przeprowadzoną wbrew wskazaniom wiedzy i zasadom
doświadczenia życiowego oraz prawidłowego rozumowania skutkującą
bezpodstawnym uznaniem, że zeznania M. S. są konsekwentne i w wystarczający
sposób korespondują z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, mimo ich
wyraźniej sprzeczności z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym,
a w szczególności z zeznaniami pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków;
2. Nienależyte rozważenie podniesionych apelacji zarzutów obrazy
przepisów prawa procesowego mające wpływ na treść orzeczenia tj. art. 5 § 2
poprzez niepowzięcie przez sąd uzasadnionych wątpliwości co do sprawstwa
oskarżonego, pomimo że na takie wątpliwości winna wskazywać ocena materiału
dowodowego, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia przez dokonanie błędnych
ustaleń faktycznych w zakresie popełnienia przez oskarżonego zarzucanych mu
IV KK 213/25
3
czynów – co miało istotny wpływ na treść obydwóch wyroków Sądów II i I instancji i
w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego utrzymania w mocy wyroku
Sądu I instancji w zaskarżonej części.
Mając na uwadze powyższe zarzuty obrońca skazanego P. K. wniósł o
uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu II instancji w części dotyczącej utrzymania w
mocy wyroku Sądu I instancji i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia
przypisanych mu czynów, ewentualnie – o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu II
oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
II. Obrońca skazanego R. P. zarzucił natomiast rażącą obrazę przepisów
postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 439 § 1 pkt
8 k.p.k., art. 437 § 1 i 2 k.p.k. art. 433 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k., art. 452 § 1 pkt. 2 i
§ 3 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 156 § 1 k.p.k. i art. 6 k.p.k.:
1. poprzez utrzymanie w mocy wyroku skazującego pomimo to, że
postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało już
prawomocnie zakończone wyrokiem Sadu Okręgowego w Ostrołęce z dnia 11
października 2017 roku w sprawie II K 77/12 za czyny z art. 56 ust. 3 ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii;
2. poprzez niedokonanie wszechstronnej kontroli odwoławczej, wskutek
czego nastąpiło poprzez nieodniesienie się do zarzutów apelacyjnych, uznanie za
prawidłową, wybiórczą, nieobiektywną i dowolną ocenę materiału dowodowego
dokonaną przez Sąd Rejonowy, oparcie ustaleń faktycznych na pomówieniu M. S.
bez zachowania kryteriów oceny tego szczególnego dowodu oraz poprzez
oddalenie wniosków dowodowych R. P., co w konsekwencji miało wpływ na treść
wyroku;
3. poprzez nieuznania zarzutu apelacyjnego R. P., że nieudostępnienie R. P.
całości akt postępowania, celem zapoznania się, miało wpływ na wynik
postępowania, gdyż uniemożliwiło R. P. odniesienie się do całego materiału
dowodowego i przygotowanie wniosków dowodowych prowadzących do
IV KK 213/25
4
poprawienia jego sytuacji procesowej, co jednocześnie pozbawiło go prawa do
obrony.
Ponadto obrońca skazanego R. P. zarzucił rażącą obrazę przepisów prawa
materialnego mającą wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. art. 12 k.k.
poprzez niewłaściwą wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu poprzez
stwierdzenie, że zachodzi brak tożsamości porównywanych zachowań z art. 56 ust.
3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i przyjęcie, że zachowania nie zostały
dokonane w warunkach czynu ciągłego z powodu zaistnienia następujących
okoliczności uznanych niesłusznie za wykluczające część zachowań z czynu
ciągłego:
a) że „czas popełnienia zachowań wchodzących w skład czynu ciągłego w
sprawie niniejszej tylko częściowo pokrywa się z czasem zachowania czynu
ciągłego w sprawie II K 77/12”, w sytuacji gdy zachodzi zbieżność czasowa, okresy
nakładają się na siebie, zachodzi ciągłość czasu popełnionych czynów,
b) że „miejscem popełnienia przestępstwa w sprawie II K 77/12 to C. i
okolice P. oraz miejscowość B.. W sprawie niniejszej to W.”, w sytuacji gdy są to
miejscowości województwa […], zatem zachodzi zbieżność terytorialna
popełnionych czynów,
c) że „przedmiotem obrotu w sprawie II K 77/12 była amfetamina, w sprawie
niniejszej heroina i kokaina”, w sytuacji gdy są to wszystko twarde narkotyki, w
jednakowej formie proszku,
d) że „zachowań w sprawie II K 77/12 oskarżony dopuścił się z innymi
osobami niż w sprawie niniejszej”, w sytuacji gdy fakt popełnienia czynów
wchodzących w skład czynu ciągłego z różnymi osobami nie powoduje, że dwa lub
więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry
powziętego zamiaru, nie uważa się za jeden czyn zabroniony.
Podnosząc powyższe zarzuty obrońca skazanego R. P. wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Ostrołęce do
ponownego rozpoznania.
IV KK 213/25
5
W pisemnej odpowiedzi na ww. kasacje prokurator wniósł o ich oddalenie
jako oczywiście bezzasadnych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacje okazała się bezzasadne w stopniu oczywistym, co umożliwiało ich
oddalenie na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.).
Na wstępie przypomnieć należało, że rolą postępowania kasacyjnego jest,
co do zasady, kontrola orzeczeń sądów odwoławczych z punktu widzenia
najpoważniejszych naruszeń prawa materialnego lub procesowego, które mają
istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia. Mając na względzie
nadzwyczajny charakter tego środka zaskarżenia ustawodawca określił, że kasacja
przysługuje stronie, stosownie do art. 519 k.p.k. od prawomocnego wyroku sądu
odwoławczego kończącego postępowanie i tylko z powodu uchybień wymienionych
w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć
istotny wpływ na treść tego orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.) – por. w tym zakresie
m.in. postanowienia SN: z 10.03.2021 r., V KK 63/21; z 18.05.2022 r., II KK 215/22;
z 26.01.2023 r., III KK 646/22.
Dokonując analizy zarzutów podniesionych w obu nadzwyczajnych środkach
zaskarżenia, podnieść należało jednoznacznie, że skarżący wyłącznie domagają
się przeprowadzenia przez Sąd Najwyższy kolejnej, alternatywnej względem
instancyjnej, kontroli prawidłowości orzeczenia sądu pierwszej instancji, w tym –
stanowiącej oś rozważań obydwu kasacji – oceny wiarygodności zeznań świadka M.
S. które uczyniono podstawą dowodowo-faktyczną wyroku Sądu Rejonowego,
zaaprobowaną następnie przez Sąd odwoławczy. O takich intencjach skarżących
przekonuje fakt, że zarzuty podniesione w kasacjach stanowią niemalże dosłowne
powielenie zarzutów podniesionych uprzednio w apelacjach zarówno obrońcy P. K.,
jak i obrońcy R. P., w tym również w osobistej apelacji ostatniego z wymienionych.
Tymczasem zabieg procesowy sprowadzający się do powtórzenia w kasacji
zarzutów apelacyjnych, zwłaszcza obejmujących gromadzenie i wartościowanie
przez sąd meriti materiału dowodowego, może okazać się skuteczne w zasadzie
wyłącznie wówczas, gdyby sąd odwoławczy zupełnie pominął argumentację
IV KK 213/25
6
skarżącego zaprezentowaną w zwykłym środku zaskarżenia, a więc nie wywiązał
się z obowiązku wszechstronnego rozważenia zarzutów apelacji (art. 433 § 2 k.p.k.),
nie wyjaśniając przy tym motywów takiego postąpienia (art. 457 § 3 k.p.k.) – co w
niniejszej sprawie nie miało miejsca. Sąd Najwyższy, jako „sąd prawa” nie jest
natomiast władny dokonywać ponownej oceny dowodów i na podstawie własnej
oceny kontrolować poprawność dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych.
Zadaniem Sądu kasacyjnego jest jedynie sprawdzenie, czy dokonując ustaleń
faktycznych, orzekające w obu instancjach sądy nie dopuściły się rażącego
naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a
w konsekwencji na treść wyroku. Innymi słowy, kontroli podlegają nie same
ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania (D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K.
Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki, Kodeks postępowania karnego. Komentarz.
Tom II. Art. 425–673, wyd. VII, Warszawa 2024, art. 523, teza 22).
W sytuacji, kiedy Sąd odwoławczy w ogóle nie czynił własnych ustaleń
faktycznych, a wyłącznie kontrolował poprawność wywiązania się z powyższego
wymogu przez instancję a quo, analizie kasacyjnej podlega jedynie sposób
rozpoznania zarzutów apelacyjnych – pod kątem zapewnienia stronie
gwarantowanej konstytucyjnie (art. 78), rzetelnej i wszechstronnej kontroli
instancyjnej wyroku sądu pierwszej instancji, odpowiadającej w pierwszej kolejności
wymogom art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Najprościej mówiąc, Sąd
Najwyższy nie weryfikuje poprawności procedowania sądu pierwszej instancji, tylko
sądu odwoławczego. Tymczasem sformułowanie w kasacji zarzutów dosłownie,
bądź co do istoty związanych z postępowaniem pierwszoinstancyjnym stanowi
próbę usytuowania Sądu Najwyższego w pozycji „sądu trzeciej instancji”, co nie
odpowiada ani pozycji ustrojowej Sądu Najwyższego, ani jego prerogatywom
procesowym (por. przywołany art. 519 k.p.k.).
O tym zaś, czy sąd odwoławczy rzeczywiście dochował swoich powinności w
zakresie pogłębionej i wszechstronnej kontroli instancyjnej nie świadczy wyłącznie
wydanie orzeczenia niezgodnego z oczekiwaniami danej strony, czy też
zamanifestowane w zarzutach kasacji przekonanie skarżącego, że doszło do
rażącego naruszenia prawa, ale co do zasady pisemne motywy wyroku
IV KK 213/25
7
zaskarżonego tym nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, analizowane przez
pryzmat ocen i ustaleń sądu meriti, a z reguły także zarzutów i argumentacji
apelacji.
W pierwszym rzędzie odwołać należy się do – jak już wspomniano, wspólnej
dla obu kasacji – kwestii oparcia podstawy faktycznej wyroku Sądu Rejonowego na
podstawie obszernych zeznań świadka M. S. i podzielenie przez Sąd odwoławczy
poczynionych przez Sąd meriti ocen, jako prawidłowych, odpowiadających
wymogom wyrażonej w art. 7 k.p.k. zasady swobodnej oceny dowodów i
prowadzących do poczynienia ustaleń odpowiadających prawdzie materialnej.
Zarzuty apelacji w tym zakresie – także z uwagi na to, że zeznania
wymienionego były pierwszoplanowym dowodem osobowym w niniejszej sprawie –
były przedmiotem wszechstronnych i wnikliwych rozważań Sądu odwoławczego.
Stopień szczegółowości tych rozważań oraz ich poprawność merytoryczna,
uwzględniająca także kontekst pozostałego, zgromadzonego w sprawę materiału
dowodowego, nie budzi wątpliwości, że wnioski wysnute na podstawie zeznań
wymienionego przez Sąd Rejonowy były właściwe i mieściły się w granicach
przysługującej mu swobody w procesie oceny dowodów (art. 7 k.p.k.).
Trafnie Sąd Okręgowy wyeksponował wypracowane w orzecznictwie kryteria
oceny „dowodu z pomówienia” przyjmując, że zostały one w sprawie dochowane.
Prawidłowo dostrzegł, iż praktyka sądowa w tzw. „sprawach narkotykowych” nie
sprzeciwia się dokonywaniu ustaleń bądź to w całości, bądź w przeważającym
zakresie na podstawie relacji osób, które same są w te zdarzenia bezpośrednio
uwikłane. Odnosząc się precyzyjnie do zeznań świadka M. S. Sąd Okręgowy miał
na względzie, że świadek składał depozycje na przestrzeni wielu lat, począwszy od
końca 2007 roku, kiedy to zaprzestał udziału w zorganizowanej grupie przestępczej,
tzw. „grupie […]”. Dysponował on szeroką wiedzą obejmującą funkcjonowanie tej
grupy, a składając depozycje nie stronił od przedstawienia własnej roli w
inkryminowanych zdarzeniach. Świadek za swoją działalność został zresztą
skazany dwoma prawomocnymi wyrokami na karę pozbawienia wolności. Sąd
odwoławczy wnikliwie, stosując mechanizm „zysków i strat” omówił postawę i
pozycję procesową świadka wykluczając motywację mającą opierać się na
IV KK 213/25
8
bezpodstawnym obciążaniu innych osób dla własnych korzyści procesowych, nie
wspominając już o tym, że w toku swoich relacji w śledztwie wskazywał także, że
określone osoby nie miały nic wspólnego z wspomnianą grupą przestępczą.
Świadek składał konsekwentne i spójne zeznania, uczestniczył w licznych
eksperymentach procesowych, a jego relacja współgrała z pozaosobowym
materiałem dowodowym (m.in. notatki, czy wyniki przeszukań). Bezspornie znał się
ze skazanymi i ze względu na swoje zajęcie miał sposobność zapamiętać
zdarzenia, o których obszernie i szczerze relacjonował w toku postępowania.
Również przed Sądem odpowiadał na bardzo szczegółowe pytania zwłaszcza
padające od oskarżonych.
W pełni więc podzielić należało konstatację Sądu odwoławczego, że
„zważywszy na liczbę zdarzeń podawanych przez M. S. nie sposób przyjąć, ażeby
świadek podane okoliczności zmyślił lub zostały mu podane przez prowadzących
śledztwo. Nie jest bowiem możliwe, przy założeniu, że podane fakty zostały
zmyślone, ażeby przedstawiać je w sposób stanowczy i niezmienny w toku całego
procesu, trwającego kilka lat. Ponadto, pomimo że zeznania przed Sądem w
sprawie niniejszej składał po upływie 13 - 14 lat od zdarzenia nie zasłaniał się
totalną niepamięcią. Z jednej strony, jest to okres, który pozwala na przedstawienie
najważniejszych, istotnych okoliczności zdarzenia, z drugiej strony, jest okresem
wystarczająco długim, by w pamięci świadka mogło dojść do zatarcia mniej
istotnych okoliczności przedmiotowych zdarzeń. Tak też było w sprawie niniejszej.
Jednakże niepamiętania pewnych mniej istotnych okoliczności zdarzeń nie
dezawuuje relacji M. S. . Tak samo nie dezawuują ich relacje wskazanych w kasacji
świadków, wprost przeciwnie – potwierdzają one w zasadniczej części okoliczności
podawane przez świadka, a przez to pozwalały na pozytywną ocenę jego
wiarygodności”. Przywołane powyżej in extenso stanowisko nie nosi cech
wadliwego rozumowania, nieodpowiadającego zasadom logiki. Wprost przeciwnie,
znajduje oparcie w zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego. Dlatego Sąd
Najwyższy nie znalazł powodów do zakwestionowania jego prawidłowości.
Wiarygodności świadka nie podważa również oględny sposób przekazania
informacji przez świadków przesłuchiwanych w postępowaniu przygotowawczym –
IV KK 213/25
9
K. M. i A. S., którzy nie wskazywali wprost, że w transakcji narkotykowej pod C. brał
udział także skazany P. K.. Podobnie nie podważa całości zeznań M. S.
podającego, że wyżej opisana transakcja miała miejsce zimą na przełomie 2006 i
2007 roku, częściowo odmienna relacja świadka koronnego J. B., który potwierdził,
że do takiej doszło, jednak „na początku wakacji”. Skarżącemu przypomnieć należy,
że każdorazowo w sprawie ocenie podlega całokształt materiału dowodowego w
jego wzajemnym powiązaniu, nie zaś luźne, oderwane od całości jego fragmenty.
Spostrzeżenie to ma tym większe znaczenie, jeżeli uwzględnić, że relacje
przesłuchiwanych dotyczyły zdarzeń z przed ponad 15 lat.
Oba orzekające w sprawie Sądy miały również w polu uwagi zeznania
wskazanych świadków, nie nadając im jednak prymatu nad wiedzą przekazaną
przez M. S. . Trudno z kolei oczekiwać, by świadkowie R. S. i N. D., sami
kwestionujący swój udział w zdarzeniach, mieli wskazać na osobę oskarżonego.
Choć Sąd odwoławczy istotnie nie odniósł się do osoby świadka K. C., to kasacja w
najmniejszym stopniu nie wyjaśnia, jakimi to informacjami wymieniona miała
dysponować i w jakim zakresie rzutują one na trafność wyroku Sądu Okręgowego.
Argument, jakoby zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dostarczył
podstaw by przypisać P. K. dokonanie przestępstwa na szkodę oskarżyciela
posiłkowego J. W. ma charakter czysto polemiczny i za wystarczające w tym
zakresie uznać należy odesłanie skarżącego na s. 13-14 pisemnego uzasadnienia
zaskarżonego kasacją wyroku.
Wszystkie te okoliczności sprawiają, że zarzuty obydwu kasacji wymierzone
w rzekomo wadliwe obdarzenie wiarą depozycji M. S. i akceptację tego stanu
rzeczy przez Sąd Okręgowy, musiały zostać uznane za oczywiście bezzasadne.
Nie wchodziło również w rachubę naruszenie przez orzekające w sprawie
Sądy art. 5 § 2 k.p.k. (drugi zarzut apelacji obrońcy skazanego P. K.). Przepis
powyższy może być podstawą zarzutu apelacji lub kasacji, jeśli sąd pierwszej
instancji (apelacja) lub drugiej instancji (kasacja) ustali istnienie dwóch lub więcej
możliwych wersji zdarzenia (przebiegu ustaleń faktycznych), nie odrzuci żadnej z
nich (a zatem nie odrzuci np. różnych wniosków wynikających z dowodu lub grupy
IV KK 213/25
10
dowodów) i następnie uczyni podstawą ustaleń faktycznych wyroku wersję mniej
korzystną dla oskarżonego niż ta, której także nie wykluczył. Okoliczność, że strona
ma wątpliwości co do sprawstwa czynu przez daną osobę, ale takiej wątpliwości nie
ma orzekający sąd, nie może więc stanowić podstawy do postawienia zarzutu
obrazy art. 5 § 2 k.p.k. (zob. postanowienie SN z 7.05.2025 r., V KK 51/25).
Przechodząc do nieomówionych wcześniej zarzutów kasacji wywiedzionej w
imieniu skazanego R. P., stwierdzić należało, co następuje.
1. Sąd odwoławczy przyznał, że doszło do obrazy prawa procesowego w
zakresie obejmującym nieudostępnienie oskarżonemu przez Sąd I instancji całości
materiałów postępowania. Uznał jednak zasadnie, że nie miało to żadnego wpływu
na treść zaskarżonego wyroku w rozumieniu art. 438 pkt 2 k.p.k. Sąd Okręgowy
argumentował, że w toku rozpraw, także tych, na których zeznania składał M. S.,
oskarżony w sposób nieskrępowany, czynnie uczestniczył w przesłuchaniu świadka,
zadając mu liczne pytania. Oskarżony przedstawiał okoliczności, które jego
zdaniem mogły mieć znaczenie dla kwestii jego odpowiedzialności. Kluczowym w
tym zakresie jest również, że sprawa z jego udziałem toczyła się początkowo przed
Sądem Okręgowym w Warszawie. Sprawa zawisła przed Sądem Rejonowym w
Ostrołęce po uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy temu sądowi. Materiał
dowodowy nie uległ zmianie. Nie ma zatem uzasadnionych podstaw do
stwierdzenia, że nieudostępnienie akt sprawy w zasadniczy sposób ograniczyło
oskarżonemu prawo do obrony, które skutkowało niewyjaśnieniem okoliczności
sprawy.
Ocenę tę Sąd Najwyższy podziela. Odnotować przy tym dodatkowo należy,
że oskarżony korzystał z pomocy obrońcy, a wniosek o udostępnienie akt
postępowania mógł bez przeszkód ponowić przed Sądem odwoławczym, a
następnie złożyć ewentualne wnioski dowodowe opatrując je zastrzeżeniem, że nie
mógł tego uczynić wcześniej ze względu na brak dostępu do akt sprawy. Również
sposób sformułowania własnej apelacji, świadczący nie tylko o dobrym
zorientowaniu się w aktach sprawy, ale i wymogach procesowych tego środka
odwoławczego, przekonują, że oskarżony dysponował poziomem wiedzy
umożliwiającym podjęcie realnej obrony w znaczeniu materialnym.
IV KK 213/25
11
2. Nie doszło również do naruszenia art. 12 § 1 k.k., mającego przybrać
postać bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k. Ze względu
na to, że jednostkowe zachowania skazanego przypisane mu nieprawomocnie
przez Sąd Rejonowy uznano za jeden czyn ciągły dopiero w efekcie ingerencji
reformatoryjnej Sądu odwoławczego, zarzut w tym zakresie okazał się jedynym,
który – z formalnego punktu widzenia – spełniał kryterium kasacyjne wynikające z
art. 519 k.p.k., bezspornie pozostając powiązany z procedowaniem Sądu
odwoławczego. Zarzut okazał się jednak nietrafny w warstwie merytorycznej.
Przypomnieć na wstępie należy, że negatywna przesłanka procesowa w
postaci powagi rzeczy osądzonej (art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.) w odniesieniu do czynu
ciągłego (art. 12 k.k.) aktualizuje się dopiero wówczas, gdy zarówno zachowania
prawomocnie osądzone i uznane za czyn ciągły, albo będące przedmiotem jednego
postępowania, jak i później ujawnione, były objęte jednym i tym samym zamiarem
sprawcy. W wypadku braku takiego ustalenia dopuszczalne jest prowadzenie
odrębnego postępowania karnego o zachowania inne niż objęte prawomocnym
wyrokiem, albo będące przedmiotem innego toczącego się już postępowania, a
wydany w nowym postępowaniu wyrok nie jest dotknięty bezwzględną przyczyną
odwoławczą określoną w art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k. (zob. postanowienie SN z
25.04.2024 r., III KK 17/24).
Kluczowe w sprawie było więc ustalenie i porównanie treści obu zamiarów, z
którymi skazany działał każdorazowo popełniając czyn ciągły, pod kątem oceny,
czy w rachubę wchodził jeden, „ten sam” z góry powzięty zamiar, czy też mamy do
czynienia z „takim samym” zamiarem, który zrodził się niezależnie od powziętego
pierwotnie.
Skarżący kwestionował dokonane przez Sąd Okręgowy porównanie treści
zamiaru sprawcy w sprawie niniejszej, w kontekście jego tożsamości z treścią
zamiaru towarzyszącemu skazanemu, który działając wspólnie i w porozumieniu z J.
B. i innymi ustalonymi i nieustalonymi osobami w okresie od 1 stycznia 2007 r. do
marca 2009 r. dat bliżej nieustalonych w C., okolicach P. oraz w m. B. brał udziału
w obrocie znacznymi ilościami substancji psychotropowych w postaci amfetaminy,
a które to zachowanie zostało skazanemu prawomocnie przypisane wyrokiem Sądu
IV KK 213/25
12
Okręgowego w Ostrołęce z 11 października 2017 r. w sprawie II K 77/12 za czyn z
art. 56 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw.
z art. 64 § 1 k.k w zw. z art. 12 k.k.
Dokonując wspomnianych ustaleń, zasadnie Sąd odwoławczy przyjął, że
jednym z podstawowych warunków uznania szeregu zachowań za jeden czyn
zabroniony (czyn ciągły) jest występowanie „z góry powziętego zamiaru” co do
wszystkich elementów składających się na czyn ciągły. Czyn taki charakteryzuje się
jednym zamiarem, o jednolitym charakterze (tym samym, a nie takim samym).
Sprawca musi zatem obejmować świadomością i wolą wszystkie mające zostać
zrealizowane w przyszłości zachowania. Nie spełnia natomiast kryteriów czynu
ciągłego przypadek, w którym poszczególne zachowania sprawcy nie zostały objęte
jednym, z góry powziętym zamiarem, lecz zostały dokonane z identycznym
zamiarem, takim samym w odniesieniu do każdego zachowania, lecz nieistniejącym
z góry, a pojawiającym się sukcesywnie przy podejmowaniu każdego kolejnego
zachowania.
Jedność zamiaru determinowana jest przez jego treść, a więc przebieg i
wynik procesu myślowego sprawcy, prowadzącego go do popełnienia przestępstwa.
Treść ta z reguły obejmuje szereg okoliczności. Do wnioskowania o jedności
zamiaru nie jest wystarczające wzięcie pod uwagę jedynie zbieżności czasowej
zachowań (dopuszczenia się czynu bądź czynu ciągłego w szerszym czasookresie,
tzn. podczas trwania innego czynu ciągłego), czy zbliżony charakter zachowań
sprawcy, wyrażający się m.in. w identycznej kwalifikacji prawnej obu czynów.
Z uwagi, iż rekonstrukcja strony podmiotowej jest możliwa na podstawie
zewnętrznych przejawów zachowania sprawcy, zasadnie Sąd odwoławczy rozważył
i wziął pod uwagę także takie kryteria jak miejsce popełnienia przestępstwa,
przedmiot czynności wykonawczej, czy osoba (osoby współsprawców). Zarówno
okoliczności wzięte pod uwagę przy porównaniu treści obu zamiarów, jak i
rozważania Sądu Okręgowego wykazujące, że o jednolitości zamiaru skazanego w
obu przypadkach nie może być mowy, są poprawne, obudowane szeroką
argumentacją i zasługują na aprobatę. Zasadnie doprowadziły Sąd odwoławczy do
IV KK 213/25
13
konkluzji, że w odniesieniu do obu czynów ciągłych nie zachodziły podobieństwa w
stopniu pozwalającym na wnioskowanie o tożsamości (jedności) zamiaru.
Okoliczności podnoszone w tym zakresie w kasacji mają charakter typowej
polemiki z uporządkowaną i znajdującą oparcie w okolicznościach obu spraw oceną
Sądu. Argumentacja nadzwyczajnego środka zaskarżenia nie wykazuje błędu w
rozumowaniu Sądu, świadczącego o naruszeniu prawa i to w stopniu rażącym, ale
stanowi wyraz własnych poglądów skarżącego na dokonane porównanie zamiarów,
z którymi każdorazowo działał skazany popełniając oba czyny ciągłe i kryteria tego
postąpienia procesowego. Nie ma mowy, by o tożsamości miejsca popełnienia
przestępstwa świadczył fakt ich popełnienia na obszarze tego samego
województwa. O tożsamości przedmiotu czynności wykonawczej nie świadczy
„jednakowa forma proszku” – gdy w rzeczywistości były to różne po względem
budowy chemicznej i działania substancje narkotyczne, prawnie zaliczane do
dwóch różnych grup, tj. substancji psychotropowych i środków odurzających. O ile
istotnie, fakt dopuszczenia się zachowań wchodzących w skład czynu ciągłego z
różnymi osobami nie pozbawia czynu ciągłego jego cech ustawowych, to w tym
przypadku okoliczność ta miała świadczyć o braku jednolitości zamiaru – nie zaś o
charakterze prawnym zachowań spiętych klamrą ciągłości w znaczeniu
wynikającym z art. 12 § 1 k.k.
Wszystkie te okoliczności doprowadziły Sąd Okręgowy do trafnej konkluzji,
że w obu przypadkach skazany popełnił dwa różne przestępstwa, a fakt
wcześniejszego skazania wyrokiem Sądu Okręgowego w Ostrołęce z 11
października 2017 r. nie wywiera procesowego wpływu dla możliwość toczenia się
postępowania w sprawie niniejszej.
Uwzględniając powyżej przedstawioną argumentację, wobec niestwierdzenia
podstaw do uwzględnienia którejkolwiek z omówionych powyżej kasacji, podlegały
one oddaleniu jako oczywiście bezzasadne.
Na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k. kosztami
postępowania kasacyjnego obciążono skazanego P. K. w części na niego
przypadającej, nie znajdując podstaw do zwolnienia go z tego obowiązku.
IV KK 213/25
14
Na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwolniono skazanego R. P. od ponoszenia
kosztów sądowych postępowania kasacyjnego w części na niego przypadającej,
mając na uwadze jego aktualną sytuację majątkową oraz ograniczone możliwości
zarobkowe.
Zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy – adw. W. D. (Kancelaria
Adwokacka w O.) kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skazanemu R.
P. z urzędu znalazło oparcie w przepisie § 17 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Ministra
Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb
Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy
prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz. U. poz. 763). Podlegało ono
odpowiedniemu podwyższeniu o kwotę podatku od towarów i usług, tj. o 23% (§ 4
ust. 3 cyt. rozporządzenia).
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w części
dyspozytywnej postanowienia.
[J.J.]
[r.g.]