|
Zarzut okazał się chybiony. Sąd Okręgowy w tym przypadku stwierdził, że zarzut apelacyjny nie znajduje potwierdzenia materiałem dowodowym sprawy. Mianowicie apelujący bazuje na oświadczeniu oskarżonego przekazanym obrońcy i zgłoszonym Sądowi Rejonowemu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2020 r., że leczy się psychiatrycznie od 2017 r. (k. 1008v). Sąd I instancji w związku z tym podjął kroki dowodowe celem zweryfikowania powyższej informacji. Jak słusznie stwierdził Sąd Rejonowy dokumentacja medyczna uzyskana z ZK C. OZ w S. (k. 1045) co do odbywanych konsultacji z psychiatrą w czasie odbywania kary nie dawała podstaw do uzasadnionych wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego w czasie popełnienia zarzuconych mu czynów ani w trakcie toczącego się postępowania karnego. Wynikało z niej wprost, że oskarżony M. W.nie leczył się wcześniej w PZP. Co więcej M. W. będąc przesłuchiwany w charakterze podejrzanego w dniu 4 maja 2020 r. wskazał, że jego ogólny stan zdrowia jest dobry, nie leczył się odwykowo, psychicznie ani antyalkoholowo. Informacje te potwierdził podpisem złożonym na protokole przesłuchania (k. 643). Co istotne, w późniejszym okresie postępowania karnego podsądny również nie wskazywał na konkretne okoliczności mogące wzbudzić uzasadnione wątpliwości co do jego poczytalności, nie przedstawił on też jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego fakt leczenia psychiatrycznego. Żadne niepokojące symptomy nie wynikały także z zachowania oskarżonego w okresie popełniania zarzucanych mu czynów karalnych, znanego sądowi z zebranych materiałów dowodowych. Naturalną tego konsekwencją było, że nie został dopuszczony dowód z opinii biegłych psychiatrów, ponieważ brak było danych, które przemawiałyby za przeprowadzeniem takiego dowodu celem ustalenia stanu psychicznego podsądnego. Takiego zaniechania nie sposób jednak oceniać jako naruszenia jakichkolwiek reguł postępowania karnego. Kluczowe jest bowiem, iż dowód z opinii biegłych psychiatrów nie może być przeprowadzany w trybie art. 202 kpk tylko na podstawie domysłów, domniemań, czy abstrakcyjnego przekonania stron procesowych o hipotetycznej możliwości wystąpienia po stronie oskarżonego wątpliwości co do jego poczytalności, lecz muszą one mieć oparcie w konkretnych okolicznościach sprawy (
wyrok Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie z dnia 28 lipca 2017 r., sygn. akt VI Ka 189/17, Legalis nr 2140677). Warto także przytoczyć nastepujący pogląd z orzecznictwa Sądu Najwyższego: „Ocena potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych psychiatrów winna być dokonana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności ujawnionych w danym postępowaniu, a fakt korzystania przez skazanego z konsultacji psychologicznych i psychiatrycznych jest tylko jednym z czynników, które powinny być brane pod uwagę, bynajmniej jednak nie determinującym konieczności podjęcia takich czynności dowodowych. (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2013 r., V KK 81/13, LEX nr 1328046).
Mając to wszystko na względzie, Sąd II instancji nie stwierdził naruszenia procedury przez Sąd Rejonowy poprzez zaniechanie dopuszczenia dowodu z opinii lekarzy psychiatrów. Nadto nie dostrzegł również podstaw dla dopuszczenia takiego dowodu w postępowaniu odwoławczym, gdyż w apelacji nie wykazano czy i jakie ułomności psychiatryczne miałby posiadać oskarżony M. W.. Należało zatem podzielić stanowisko Sądu Rejonowego oddalającego wniosek o powołanie biegłych lekarzy psychiatrów jako zmierzający do niezasadnego przedłużenia postępowania w niniejszej sprawie.
|
|
Wbrew stanowisku apelującego, zgromadzony w tej sprawie wiarygodny i miarodajny materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy by stwierdzić, że M. W. dopuścił się popełnienia wszystkich zarzucanych mu przestępstw, w tym tych zakwestionowanych przez obrońcę, z punktów od VI do VIII zaskarżonego wyroku. Warto zwrócić uwagę, że zarzut ten
de facto bazował na zaprezentowaniu przez apelującego odmiennej oceny dowodów i opierał się na założeniu, że to jedynie wersja wydarzeń opisana przez podsądnego było prawdziwa i wszelkie ustalenia w tym zakresie winny być czynione zgodnie z jego wyjaśnieniami oraz z określonej, zmienionej treści wyjaśnieniami M. T.. Zarzut sformułowany w ten sposób nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów. Warto wyjaśnić, że zarzut odwoławczy błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać wyłącznie na polemice z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez sąd. Skarżący nie może ograniczyć się do wskazania rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym ustalonym przez sąd a postulowanym przez niego, ale powinien wykazać, na czym polega błąd w ustaleniu stanu faktycznego. Może być on słuszny tylko wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. (
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2019 r., sygn. akt I DO 39/19, Legalis nr 2236775).
Skarżący nie wykazał zaś aby Sąd I instancji niezasadnie przyjął, że oskarżony M. W. dokonał kradzieży mienia ruchomego z pomieszczenia gospodarczego S. W. między 24 a 25 maja 2019 r. Apelujący bazując na wyjaśnieniach oskarżonego, które ograniczały się do oświadczenia w/wym o zabraniu znalezionych wędek, nie podjął nawet tematu pozostałych skradzionych przedmiotów. Tymczasem, jak wynika z wiarygodnych dowodów (zeznania świadka D. W., przedwstępna umowa sprzedaży lombardowej), to właśnie oskarżony w dniu 5 czerwca 2019 r. zastawił w lombardzie telefon komórkowy M. (...), który pokrzywdzony S. W. utracił w wyniku przedmiotowej kradzieży. Z tymi dowodami współgrają też spontaniczne wyjaśnienia M. T. złożone na etapie postępowania przygotowawczego, w których podał, że oskarżony M. W. podczas wspólnego wyjazdu do P. pod koniec maja, po tym jak się rozdzielili, miał ze sobą plecak oraz z krzaków wyjął wędki, informując, że ukradł te rzeczy z jakiejś szopki. Z kolei wyjaśnienia tego podsądnego z rozprawy, w których po odczytaniu jego wypowiedzi z postępowania przygotowawczego nie podtrzymał ich, jednozdaniowo oświadczając, że mówił o znalezieniu wędek a nie ich kradzieży, brzmiały niewiarygodnie i celowo zmierzały do polepszenia pozycji współoskarżonego. Sąd Rejonowy natomiast prawidłowo zwartościował wszystkie te dowody, zestawiając je ze sobą. Wersja oskarżonego M. W. nie przyznającego się do popełnienia tej kradzieży (zarzut VI) nie wytrzymywała zatem konkurencji z wersją oskarżenia.
Sąd Okręgowy stwierdził, iż przeprowadzona przez Sąd Rejonowy ocena dowodów, wbrew odmiennemu stanowisku wyrażonemu w apelacji, była prawidłowa i uwzględniała w odpowiednim stopniu dyrektywy z art. 7 kpk, a więc zasady prawidłowego rozumowania oraz wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Trzeba podkreślić, iż Sąd I instancji w treści uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia wskazał wszystkie dowody bądź ich części, którym przyznał przymiot wiarygodności, a także wyodrębnił te, które na przypisanie takiej cechy nie zasługiwały. Nie zabrakło też w uzasadnieniu wskazania powodów, które wpłynęły na takie, a nie inne ukształtowanie oceny zgromadzonych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy po analizie akt sprawy nie dostrzegł powodów, które przemawiałyby za tym by w jakikolwiek sposób podważać słuszność przedstawionej w uzasadnieniu wyroku oceny materiału dowodowego, bądź uznać ją za niepełną. Ponadto, apelujący podważając zasadność wydanego rozstrzygnięcia, w tym oceny zgromadzonego materiału dowodowego, nie powołał żadnych konkretnych zasad rozumowania, wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego, które miałyby zostać naruszone przez Sąd Rejonowy. Obrońca oskarżonego ograniczył się do zaprezentowania swojego, subiektywnego stanowiska, że zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdzał by M. W. dopuścił się przypisanego mu przestępstwa z art. 278 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk na szkodę S. W.. Trzeba natomiast pamiętać, iż podnoszenie zarzutu opartego jedynie na odmiennej ocenie dowodów dokonanej przez skarżącego, bez wskazania błędów natury faktycznej, logicznej, usterek w rozumowaniu, oparcia się na nieujawnionym materiale dowodowym albo oparcia się tylko na części materiału dowodowego, nie może prowadzić do podważenia wyroku Sądu I instancji. (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2019 r., sygn. akt II KK 135/19, opubl. Legalis nr 1922670). Obrońca mocno akcentował, że żaden ze zgromadzonych w tej sprawie dowodów nie wskazywał na sprawstwo oskarżonego w tym zakwestionowanym w apelacji zakresie. Zgodzić się należy ze skarżącym jedynie o tyle, iż rzeczywiście brak jest takiego pojedynczego dowodu, który samodzielnie świadczyłby o popełnieniu przez podsądnego zarzuconego mu przestępstwa. Niemniej jednak nie stanowiło to żadnej przeszkody dla przypisania odpowiedzialności karnej oskarżonemu za zarzucany mu czyn kradzieży. Nie można bowiem zapominać, że zgodnie z art. 7 kpk organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie
wszystkich przeprowadzonych dowodów, a z kolei art. 410 kpk stanowi, że podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Tymczasem kompleksowa analiza wszystkich dowodów zgromadzonych w tej sprawie, trafnie ocenionych przez Sąd Rejonowy pod kątem ich wiarygodności, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że M. W. w okresie pomiędzy 24 a 25 maja 2019 r. w P. dokonał zaboru w celu przywłaszczenia mienia ruchomego o łącznej wartości 1 700 zł na szkodę S. W.. Obrońca w ramach omawianego zarzutu skupił się na wykazaniu nieprawidłowości po stronie Sądu
meriti jakich miał się dopuścić w trakcie oceny dowodu z wyjaśnień M. W. co do zamiaru z jakim działał w zakresie przedmiotowego sprzętu wędkarskiego, co jednak było bezowocne, gdyż apelujący pomijał bądź bagatelizował występujące w tej sprawie dowody oskarżenia, które dawały wystarczające podstawy do przyjęcia, że oskarżony zabrał cudze przedmioty w celu przywłaszczenia a nie wziął znalezione w krzakach wędki w liczbie 6 sztuk o łącznej wartości 1 000 zł.
Powyższe rozważania znajdują analogiczne zastosowanie do dwóch pozostałych występków przypisanych oskarżonemu, a zakwestionowanych w zakresie ustaleń faktycznych we wniesionym środku odwoławczym. W przypadku kradzieży odkurzacza piorącego na szkodę matki M. T. wśród dowodów osobowych, Sąd Rejonowy słusznie uznał dowód z wyjaśnień Mirosława Tabaki za istotnie przemawiający na niekorzyść M. W.. Pomówienie M. W. o współudział w tej kradzieży przeszło pozytywną weryfikację, gdyż oskarżeni nie pozostawali w konflikcie, a M. T. będąc konsekwentny w swych wyjaśnieniach na temat tej kradzieży nie kwestionował również swojego w niej udziału, za co poniósł odpowiedzialność karną. Poza tym opis zdarzenia podany przez M. T. znajdował odzwierciedlenie w wyjaśnieniach oskarżonych P. i D. J., co do wyjmowania takiego przedmiotu z krzaków i późniejszego dysponowania odkurzaczem przez M. T.. Nie sposób uznać by Sąd I instancji nie zachował wymaganego w takim przypadku obiektywizmu, czy też naruszył reguły oceny dowodów ustanowione w art. 7 kpk. Warto podkreślić, że negując prawidłowość oceny dowodów obrońca ograniczył się do popierania wyjaśnień M. W. nie przyznającego się do popełnienia tego przestępstwa (zarzut z pkt VI). Tymczasem weryfikacja tego elementu materiału dowodowego nie może odbywać się w próżni, bez patrzenia na treść pozostałych dowodów, gdyż byłoby to sprzeczne z przywołanymi wcześniej przepisami regulującymi ocenę dowodów przez organ orzekający.
Ocenę dowodów zasługującą na akceptację Sądu Okręgowego zaprezentował także Sąd I instancji w zakresie przypisanego M. W. czynu z pkt VIII zaskarżonego wyroku, tj. kradzieży wózka dziecięcego na szkodę A. K.. Pokrzywdzona była pewna, że wózek stał na półpiętrze budynku, w miejscu zamieszkania. O tym, że wózek został przez oskarżonego M. W. skradziony właśnie z tego miejsca a nie zabrany spod balkonu jako porzucony, co utrzymywał sam M. W. świadczą dowody w postaci wyjaśnień pozostałej trójki podsądnych. M. T., D. J. oraz P. J. zgodnie bowiem podali, że M. W.wyjął ten wózek z krzaków. Nie mieli wątpliwości, że został ukradziony, a P. J. dodatkowo pamiętał, że ten wózek stał wcześniej na klatce schodowej tam gdzie byli w odwiedzinach u byłej żony M. T.. Przekazanie wózka przez oskarżonego P. J. i fakt odnalezienia go w mieszkaniu w/wym jest w sprawie niekwestionowany, tworząc dopełniający krąg poszlak. Te wszystkie okoliczności rozważane łącznie, tworzyły logiczny i szczelny ciąg poszlak, świadcząc o popełnieniu kradzieży wózka dziecięcego. Obrońca nie próbując nawet podważyć tych dowodów, znów poprzestał na wyjaśnieniach M. W., które w tym przypadku nie znajdowały oparcia w żadnym innym dowodzie, a poza tym były sprzeczne z zasadami logiki. O ich nielogiczności świadczy zaobserwowany fakt schowania wózka w krzakach (to wyraźnie często stosowany sposób działania tego oskarżonego). Gdyby bowiem rzeczywiście podsądny uważał, że wózek nie stanowi już cudzej własności (choć nie był ani zniszczony, ani uszkodzony) niezrozumiałym było ukrywanie tej rzeczy w miejscu niewidocznym i zabranie go przed samym wyjazdem z P.. Zamiar sprawcy – zabór cudzego mienia w celu przywłaszczenia i postąpienie z nim jak właściciel były w przedmiotowej sprawie nie wyjęte. Odmienne stanowisko apelującego nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż bazowało na wybiórczo przedstawionym materiale dowodowym, bez uprzedniego skutecznego zdyskwalifikowania dowodów przeciwnych, świadczących na niekorzyść tego podsądnego.
Reasumując, analiza całości akt sprawy daje podstawy by przyjąć, że Sąd Rejonowy nie naruszając zasady obiektywizmu i zachowując całkowitą bezstronność uwzględnił zarówno okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. To natomiast, że wyjaśnieniom M. W. w zakresie czynów z pkt VI-VIII odmówiono cechy wiarygodności było w pełni zasadne i zgodne z prawidłami procesowymi.
W przypadku zaś zgłoszonego przy okazji zarzutu naruszenia zasady
in dubio pro reo (art. 5 § 2 kpk) to obrońca zdaje się nie dostrzegać, iż w tej regule nie chodzi o wątpliwości stron procesu, lecz wątpliwości nasuwające się na tle materiałów danej sprawy organowi procesowemu, który powinien dążyć do ich usunięcia. To sąd winien zmierzać do wyeliminowania zaistniałych wątpliwości w drodze uzupełnienia postępowania dowodowego i dopiero, gdy po wykorzystaniu dostępnych możliwości, wątpliwość istnieje nadal, winien sięgnąć po regułę z art. 5 § 2 kpk. Tym samym zasada ta ma zastosowanie dopiero wówczas gdy zostały wyczerpane wszystkie możliwości poznawcze w postępowaniu
(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2019 r., sygn. akt V KK 167/19, opubl. Legalis nr 1967625). W rozpatrywanej sprawie Sąd Rejonowy dysponował odpowiednio szerokim spektrum dowodów, które po etapie ich oceny, okazały się wystarczające dla poczynienia trafnych i niewątpliwych ustaleń faktycznych w zakresie sprawstwa oskarżonego M. W. co do wszystkich zarzucanych mu czynów. W ocenie Sądu odwoławczego nie zaistniały żadne niedające się usunąć wątpliwości, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść tego oskarżonego.
|