|
Wobec braku stosownych przepisów prawnokarnych, posiłkując się wyraźnie wskazanym w rozdziale 58 Kodeksu postępowania karnego uprawnieniem do stosowania przepisów Kodeksu cywilnego wprost w zakresie nieuregulowanym w procedurze karnej - w kwestii określenia wysokości szkody, a w konsekwencji ustalenia kwoty odszkodowania czy zadośćuczynienia, zastosowanie będą miały przepisy cywilnoprawne (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1993 r., sygn. akt I KZP 21/93, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2010 r., sygn. akt II KK 196/10). Zgodne stanowisko doktryny i judykatury wskazuje, iż przy ustalaniu wysokości szkody przyjmuje się metodę dyferencyjną (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 1957 r., sygn. akt II CR 304/57). Według niej szkodę majątkową stanowi różnica między obecnym stanem majątkowym poszkodowanego, a stanem, jaki by istniał, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę; zadaniem wynagrodzenia szkody jest wyrównanie tej różnicy. Metoda ta opiera się więc na zbadaniu rzeczywistego stanu majątkowego po wyrządzeniu szkody oraz na określeniu hipotetycznej sytuacji majątkowej, która mogłaby mieć miejsce, gdyby zdarzenie wywołujące szkodę nie nastąpiło, a dodatkowo na ustaleniu wszystkich strat i wydatków, jakie poniósł poszkodowany oraz utraconych korzyści - wszystko w ramach normalnego związku przyczynowego (K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 1997, t. I, s. 636).
Wniosek S. S. (1) o przyznanie od Skarbu Państwa kwoty 25.650 zł oraz 333.787,39 zł tytułem odszkodowania w związku z niemożliwością wykonywania pracy oraz koniecznością zerwania umów z (...) Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. i niewykonaniem prac przez wnioskodawcę na rzecz w/w podmiotów uznać należało za żądanie wygórowane i nie znajdujące uzasadnienia w realiach przedmiotowej sprawy.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że z poczynionych ustaleń faktycznych wynika, że S. S. (1) nie prowadził działalności gospodarczej na własne nazwisko, natomiast w firmie (...) z siedzibą w P. był jedynie zatrudniony jako pracownik i uzyskiwał minimalne wynagrodzenie za pracę. Powyższe wyklucza zatem możliwość przyjęcia co do zasady założenia, że wnioskodawca winien być beneficjentem wszystkich przychodów uzyskanych w ramach działalności gospodarczej prowadzonej pod firmą (...) z siedzibą w P., nawet w sytuacji gdy przedsiębiorcą była jego konkubina, zaś uzyskane dochody – zgodnie z twierdzeniami S. S. (1) i A. M. – miały stanowić ich wspólne źródło utrzymania. Sąd nie kwestionuje również faktu zawarcia przez konkubinę wnioskodawcy A. M. w ramach firmy (...) w okresie od sierpnia do września 2019 r. trzech umów na roboty budowlane z (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o., jednakże niemożność ich zrealizowania z uwagi na osadzenie S. S. (1) nie może uzasadniać przyznania wnioskodawcy odszkodowania zarówno co do zasady, jak i wysokości. Wskazać należy, że kwota 333.787,39 zł, której zasądzenia tytułem odszkodowania domaga się wnioskodawca stanowi potencjalny przychód, jaki mogłaby uzyskać A. M. w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, natomiast nie byłby to przychód uzyskany przez S. S. (1), przy czym potencjalna możliwość korzystania z wypracowywanych w ten sposób środków finansowych nie uzasadnia przyjęcia, że jest to szkoda majątkowa pozostająca w bezpośrednim związku przyczynowym z pozbawieniem go wolności.
Co więcej żądanie odszkodowania w tym zakresie pozostaje w logicznej sprzeczności z żądaniem odszkodowania z tytułu niemożności zarobkowania, albowiem wnioskodawca z jednej strony domaga się odszkodowania z tytułu przychodów z prowadzonej przez A. M. działalności gospodarczej, z drugiej z tytułu utraconego zarobku w związku ze świadczeniem pracy w tym podmiocie. Uznanie, co do zasady zasadności tych roszczeń prowadziłoby do zasądzenia na rzecz S. S. (1) odszkodowania z dwóch wykluczających się wzajemnie tytułów, przy czym oczywistym jest, że wynagrodzenie za pracę uzyskiwanie przez wnioskodawcę wprost zmniejszało przychód (...) A. M., zasądzenia której to kwoty również w pełnej wysokości domaga się wnioskodawca.
Wskazać należy również, że kwota 333.787,39 zł stanowi sumę na jaką opiewały umowy zawarte przez (...) A. M. w P. z (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. Kwota ta stanowi zatem potencjalny przychód brutto jaki A. M. uzyskać mogła w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, co nie jest równoznaczne w dochodem, który stanowi różnicę pomiędzy przychodem netto, a kosztami jego uzyskania. W świetle poczynionych ustaleń faktycznych oczywistym jest, że na koszty uzyskania przychodu składać się musiały co najmniej koszty wynagrodzeń pracowników, koszty składek na ubezpieczenia społeczne, zaliczki na podatek dochody od wynagrodzeń, przy czym w kolejnych miesiącach prowadzonej działalności kwota ta się zwiększała.
Dodatkowo na przychód brutto składa się kwota netto oraz podatek VAT, którego płatnikiem jest nabywca (w realiach niniejszej sprawy (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o.), a który nie stanowi przychodu przedsiębiorcy ( (...) A. M. w P.), a co za tym idzie domaganie się powyższej kwoty jest całkowicie nieuprawnione.
W świetle powyższego uznać należało, że wnioskodawca nie wykazał zasadności żądania odszkodowania również co do wysokości. Podkreślić należy przy tym, że postępowanie o odszkodowanie i zadośćuczynienie zbliżone jest – ze względu na swój charakter – bardziej do procesu cywilnego niż karnego, a Sąd Najwyższy kilkakrotnie już wskazywał, iż ciężar dowodowy spoczywa w decydującej mierze na wnioskodawcy i to on winien wykazać jaką poniósł szkodę, oraz wskazać dowody, które potwierdziłyby poszczególne elementy jego żądania
(vide: wyrok Sądu Najwyższego z dn. 02.03.2010r., sygn. akt III KK 317/09).
W rozpoznawanej sprawie, na szkodę wnioskodawcy wynikłą z odbywania kary pozbawienia wolności miała składać się również kwota 25.650 zł tytułem utraconej przez S. S. (1) możliwości zarobkowania.
Wnioskodawca był pozbawiony wolności w okresie od dnia 27 maja 2020 r. do dnia 25 sierpnia 2020 r., w związku z czym należało przyjąć, że utracił on możliwości zarobkowe łącznie przez okres 90 dni tj. przez okres 3 miesięcy.
Biorąc pod uwagę, że S. S. (1) z tytułu wynagrodzenia za pracę w (...) A. M. z siedzibą w P. uzyskiwał wynagrodzenie w wysokości najniższej krajowej, przy dokonaniu wyliczenia kwoty odszkodowania należało wziąć pod uwagę najniższe miesięczne wynagrodzenie za pracę w 2020 r., które wynosiło 2061,67 zł. Jednakże biorąc pod uwagę stopień inflacji i tym samym utratę siły nabywczej pieniądza Sąd uznał, iż w/w kwota nie stanowiłaby odzwierciedlenia aktualnej sytuacji rynkowej i przyjął wysokość najniższego miesięcznego wynagrodzenia w roku 2024 czyli kwotę 3.261,53 zł, co ostatecznie przy przyjęciu okresu 3 miesięcy dało kwotę 9.784,59 zł. Po umniejszeniu tej kwoty o 25 % koszów utrzymania wnioskodawcy przez państwo Polskie w zakładzie karnym, Sąd zasądził kwotę 7.338,44 zł z tytułu utraconego wynagrodzenia. W ocenie Sądu żądana przez wnioskodawcę kwota jedynie do tej wysokości została udowodniona (w tym zakresie Sąd w pełni podzielił stanowisko prokuratora), natomiast powyżej niej jest wygórowana i nieodzwierciedlająca rzeczywiście utraconych zarobków wnioskodawcy w okresie pozbawienia go wolności.
|
|
Przechodząc do roszczenia zawartego we wniosku S. S. (1) o zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zasługiwało ono jedynie na częściowe uwzględnienie.
Rozpatrując wniosek S. S. (1) Sąd miał na uwadze słuszne stanowisko występujące w orzecznictwie, zgodnie z którym, oczywistym jest, że każda niesłusznie pozbawiona wolności osoba ma poczucie ogromnej krzywdy i niesprawiedliwości. Zadośćuczynienie ma jednakże charakter kompensacyjny i nie może być rażąco wygórowane, ani też rażąco niskie, a jego wielkość zależy od oceny całokształtu okoliczności, w tym rozmiaru doznanych cierpień, ich intensywności, nieodwracalnego charakteru. Pamiętać należy, że wysokość zadośćuczynienia, z jednej strony, powinna służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a z drugiej, nie może być źródłem nieuzasadnionego wzbogacenia. Wysokość sumy zadośćuczynienia nie jest łatwa do precyzyjnego ustalenia, a żadna kwota pieniężna nie jest w stanie w pełni i w sposób właściwy zrekompensować krzywd wynikłych z niesłusznego pozbawienia wolności. Najistotniejszym jest, aby zadośćuczynienie było odpowiednie, adekwatne, sprawiedliwe, a więc przedstawiało ekonomicznie odczuwalną wartość
(vide: wyrok SN z dn. 28.06.2017 r., sygn. akt III KK 81/17, Legalis 1682078, wyrok SA w Szczecinie z dn. 05.05.2016 r., sygn. akt II AKa 49/16, Legalis nr 1461200).
Rozważając wysokość zadośćuczynienia, Sąd brał pod uwagę cały szereg okoliczności, w tym czas trwania pozbawienia wolności, warunki jego odbywania, negatywne przeżycia wiążące się z izolacją więzienną, rozłąkę z rodziną, a także wpływ wykonywania kar na sytuację osobistą i zawodową wnioskodawcy. Sąd baczył przy tym, by przyznane zadośćuczynienie było odpowiednie, tj. naprawiające w miarę możliwości krzywdę wyrządzoną wykonaniem kary – stosownie do treści art. 445 § 1 k.c., który to przepis posiłkowo winien być stosowany w sprawach o ustalenie wysokości zadośćuczynienia.
Wskazać należy raz jeszcze, że zadośćuczynienie musi mieć charakter kompensacyjny, ale zarazem ma być – zgodnie z art. 448 k.c. – odpowiednie, a więc nie może osiągać wartości nadmiernej w stosunku do doznanej krzywdy oraz musi być utrzymane w rozsądnych granicach i dostosowane do majątkowych stosunków panujących w społeczeństwie. Uzasadnia to miarkowanie zadośćuczynienia w oparciu o kryteria obiektywne, związane z przyjętymi w społeczeństwie ocenami.
Decydując o wysokości należnego wnioskodawcy zadośćuczynienia Sąd uznał, że żądana kwota 174.350 zł w realiach niniejszej sprawy jest kwotą wygórowaną i nieuzasadnioną.
Miarkując wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na uwadze niewątpliwe poczucie krzywdy jakie musiało wywrzeć na wnioskodawcy skazanie i osadzenie w zakładzie karnym i negatywnie wpłynąć na jego stan psychiczny i emocjonalny (stres, poczucie niesprawiedliwości w związku ze skazaniem). Oczywistym jest również, że izolacja wiązała się dla wnioskodawcy z brakiem stałego kontaktu z najbliższymi, co w sposób negatywny mogło odbić się na jego relacjach rodzinnych, uniemożliwiała mu podejmowanie życiowych aktywności zgodnych z jego upodobaniami, jak również powodowała dyskomfort związany z warunkami bytowymi, w jakich się znajdował. Niemniej jednak S. S. (1) przed wydaniem wyroku przez Sąd Rejonowy w Trzciance z dnia 30 sierpnia 2019 r. sygn. akt II K 227/19 był wcześniej czterokrotnie karany, w tym trzykrotnie za przestępstwo niealimentacji i w związku z tymi skazaniami każdorazowo odbywał karę pozbawienia wolności. W tym układzie sam fakt izolacji S. S. (1) siłą rzeczy musiał odbierać nieco mniej dolegliwie niż osoba, która nigdy nie weszła w konflikt z prawem i dla której bycie po raz pierwszy osobą skazaną i odbywającą karę pozbawienia wolności wiązać by się musiało z dodatkowymi negatywnymi doznaniami wpływającymi na jej samopoczucie. Oczywiście również dla wnioskodawcy pobyt w warunkach izolacji wiązał się z dyskomfortem psychicznym, jednakże nie wywarł on na tyle negatywnych skutków by skutkować to musiało podjęciem przez S. S. (1) leczenia psychiatrycznego, czy uzyskaniem wsparcia psychologicznego. Nie sposób zatem uznać, że skutki pobytu w zakładzie karnym w sferze psychicznej jakoś znacząco odbiegały od typowych następstw tego typu pobytu dla osób osadzonych.
Uwzględniając wszystkie powyżej powołane okoliczności Sąd uznał, że kwota 40.000 zł (a więc w wysokości ok. 444 zł za dzień pozbawienia wolności) jest kwotą zadośćuczynienia adekwatną do stopnia doznanej przez wnioskodawcę krzywdy z tytułu wykonania przez niego kary pozbawiania wolności, spełni swój kompensacyjny cel, nie jest symboliczna, wyraża odczuwalną i odpowiednią ekonomicznie wartość.
|