III KK 63/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 26 lutego 2025 r.
SSN Jacek Błaszczyk
w sprawie D. K.
skazanego z art. 280 § 1 k.k. i inne
w dniu 26 lutego 2025 r.,
po rozpoznaniu, na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie
z dnia 10 października 2024 r., sygn. akt II Ka 356/24
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowie
z dnia 28 marca 2024 r., sygn. akt II K 526/22,
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[J.J.]
UZASADNIENIE
D. K. został oskarżony o to, że: w dniu 9 lutego 2019 roku w T. po uprzednim
użyciu przemocy poprzez popychanie oraz grożąc natychmiastowym użyciem
przemocy wobec Z. P. posługując się śrubokrętem o drewnianym trzonku dokonał
III KK 63/25
2
zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego, jednej butelki alkoholu oraz
gotówki w kwocie 300 złotych, tj. rzeczy o łącznej wartości 500 złotych na szkodę Z.
P. czym umyślnie spowodował równocześnie u pokrzywdzonego obrażenia ciała w
postaci podbiegnięcia krwawego palca drugiego ręki lewej, które to obrażenia
skutkowałyby naruszeniem czynności narządu ciała na okres poniżej 7 dni przy
czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary
pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Rejonowego w Krośnie z dnia 7
czerwca 2016 roku sygn. II K 315/16 za umyślne przestępstwo podobne z art. 280
§ 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i inne, którą odbywał w okresie
10.11.2015 roku do 16.01.2018 roku,
tj. o przestępstwo z art. 280 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
w zw. z art. 64 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 28 marca 2024 r., sygn. akt II K 526/22, Sąd Rejonowy w
Tarnowie uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w
akcie oskarżenia, tj. przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art.
11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za jego popełnienie wymierzył mu karę 3 lat
pozbawienia wolności. Na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego do zapłaty
na rzecz pokrzywdzonego Z. P. kwoty 500 zł tytułem częściowego
zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Na mocy art. 46 § 1 k.k. zobowiązał
oskarżonego do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem w całości
poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego Z. P. kwoty 500 zł.
Wyrokiem z dnia 10 października 2024 roku, sygn. akt II Ka 356/24, Sąd
Okręgowy w Tarnowie uznając apelację obrońcy za bezzasadną utrzymał w
mocy zaskarżony wyrok.
Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca skazanego zarzucając
wyrokowi Sądu odwoławczego rażące naruszenie prawa procesowego, mające
istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie:
- dokonanie przez Sąd II instancji rażącego naruszenia prawa
procesowego, mającego wpływ na treść rozstrzygnięcia, a to art. 433 § 2 k.p.k.
w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., polegającej na tym, że Sąd Okręgowy działający jako
Sąd odwoławczy, nie rozpoznał wszystkich wniosków i zarzutów apelacji
obrońcy skazanego, tj. wniosku obrońcy oskarżonego o wyeliminowanie z opisu
III KK 63/25
3
zarzucanego mu czynu sformułowania „dokonał zaboru w celu przywłaszczenia
telefonu komórkowego” oraz „rzeczy o łącznej wartości 500 zł”, zgłoszonego
jako wniosek ewentualny w pkt 2. apelacji obrońcy;
- nieuwzględnienie przez Sąd odwoławczy zarzutu naruszenia art. 170 § 1
pkt 5 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. - w sytuacji, w której był on uzasadniony pod
każdym względem, w tym i pod względem zarzucenia Sądowi I instancji nie
dokonania przesłuchania opiniującej w sprawie biegłej z zakresu psychologii,
podczas gdy orzecznictwo, w tym również Sądu Najwyższego, w ramach prawa
do obrony daje osobie oskarżonej prawo do umożliwienie zadania pytań
biegłemu, którego pisemna opinia stanowi źródło ustaleń faktycznych Sądu, a
obrońca ponowił powyższy wniosek dowodowy na etapie postępowania
apelacyjnego - nieuwzględnienie przez Sąd ad quem zarzutu naruszenia art.
170 § 1 pkt 5 k.p.k. polegającego na ponownym wezwaniu świadka Z. P.,
podczas, gdy świadek ten zmienił wersję wydarzeń na rozprawie w dniu 2 lutego
2023 roku, i odmówił odpowiedzi na zadawane przez obrońcę pytania, podczas
gdy świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytania tylko na podstawie art.
183 § 1 k.p.k., a świadek nie powołał się na ten przepis, czym uniemożliwiono
oskarżonemu prawo do obrony;
- naruszenie art. 6 k.p.k., w związku z 42 ust. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji
Rzeczpospolitej Polskiej, w związku z art. 6 ust. 1 i 3 Europejskiej Konwencji
Praw Człowieka, polegające na bezzasadnym oddaleniu wniosków
dowodowych, czynienie negatywnych ustaleń procesowych, ze złożonych przez
oskarżonego wyjaśnień, bezzasadnie uznając, że D. K. zmieniał wersję
wydarzeń, a który to zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa karnego nie
ma obowiązku sam się obciążać, jednocześnie akceptując to, że wyrok Sądu I
instancji, został wydany w oparciu o zeznania świadka, który zmienił swoje
zeznania, pomimo, że ciążył na nim kodeksowy obowiązek mówienia prawdy o
czym został pouczony, argumentując to tym, że byłoby to nękanie świadka, który
był słuchany 9 albo 10 razy (uzasadnienie wyroku podaje dwie różne liczby),
jednocześnie nie dostrzegając, że tyle razy przesłuchania świadka domagał się
oskarżyciel publiczny, a nie obrońca, czym wydatnie naruszono konstytucyjne i
III KK 63/25
4
konwencyjne standardy dające oskarżonemu gwarancje rzetelnego i uczciwego
rozpoznania sprawy przy zachowaniu zasad równości broni.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku Sądu odwoławczego w całości oraz o uniewinnienie
oskarżonego od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Tarnowie.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Okręgowy w Tarnowie wniósł
o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja wniesiona przez obrońcę skazanego okazała się bezzasadna i to w
stopniu oczywistym uzasadniającym jej oddalenie na posiedzeniu w trybie art. 535
§ 3 k.p.k., bez udziału stron.
Rozważania dotyczące przedstawionych w kasacji zarzutów trzeba
rozpocząć od przypomnienia, że o "rażącym naruszeniu prawa" w rozumieniu art.
523 § 1 k.p.k. wolno mówić tylko wtedy, gdy doszło do poważnej obrazy prawa, a
więc odgrywającej przy rozstrzyganiu sprawy znaczącą rolę. To jednak dla uznania
kasacji za zasadną nie jest wystarczające, bowiem należy jeszcze wykazać, że owo
rażące naruszenie prawa mogło wywrzeć istotny wpływ na treść zaskarżonego
orzeczenia.
Kasacja, powielająca zarzuty zwykłego środka zaskarżenia, stanowi jedynie
próbę spowodowania dokonania przez Sąd Najwyższy, niedopuszczalnej,
ponownej kontroli instancyjnej i to tylko z tego powodu, że skarżący, nie akceptując
stanowiska Sądu ad quem i ponawia wyrażone już stanowisko procesowe (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 r., V KK 71/12).
Podzielić należy stanowisko prokuratora, zaprezentowane w odpowiedzi na
kasację, iż tak sformułowane zarzuty kasacyjne stanowią zawoalowaną próbę
uczynienia z postępowania kasacyjnego trzeciej merytorycznej instancji kontroli
orzeczenia. Nie jest rolą Sądu Najwyższego czynienie własnych ustaleń
faktycznych w przekazywanych mu do rozpoznania sprawach, do czego
najwyraźniej dąży skarżący w taki, a nie inny sposób formułując złożony przez
siebie nadzwyczajny środek odwoławczy. Pamiętać należy, a zwłaszcza na uwadze
winien mieć to profesjonalny pełnomocnik będący adwokatem lub radcą prawnym,
III KK 63/25
5
że celem postępowania kasacyjnego nie jest ani powielająca kontrolę apelacyjną
ocena rozumowania sądu meriti, ani kontrola przeprowadzonych w sprawie ustaleń
faktycznych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2012 r., V KK
125/12).
Wbrew twierdzeniom obrońcy Sąd odwoławczy prawidłowo i wyczerpująco
przeanalizował zarzuty zawarte w apelacji, a wydając wyrok odniósł się do każdego
z nich w sposób staranny i wyczerpujący. W pisemnych motywach swego
orzeczenia wnikliwie i wszechstronne odniósł się do wszystkich wskazanych przez
skarżącego dowodów, wniosków dowodowych i związanych z tym okoliczności. Na
ich podstawie ustalił, iż Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne,
prawidłowo je motywując. Jasność uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego jest
jednoznaczna, w szczególności zawarta w nim ocena zebranych w sprawie
dowodów, ponowna ich analiza oraz opisana w nim nietrafność zarzutów
podnoszonych w apelacji przez obrońcę oskarżonego D. K., nie pozostawia
wątpliwości co do słuszności rozstrzygnięcia. Formułując zarzuty kasacyjne
obrońca ponownie wskazuje na rażące naruszenie przepisów postępowania, tym
razem przez Sąd odwoławczy, powielając, jak zaznaczono, zarzuty apelacyjne,
kierowane przeciwko orzeczeniu Sądu Okręgowego. W kasacji skupiono się tylko
na nieprzeprowadzeniu poszczególnych dowodów przez Sąd, podczas gdy Sąd I
instancji dokonał pełnej oraz rzetelnej oceny całokształtu zebranego w sprawie
materiału dowodowego, a ustalony stan faktyczny nie wymagał przeprowadzenia
kolejnych, odrębnych dowodów, bowiem faktycznie wpłynęłoby to tylko i wyłącznie
na przedłużenie postępowania.
Odnosząc się szczegółowo do sformułowanych argumentów należy wskazać
przede wszystkim, że Sąd II instancji należycie, kompleksowo i rzetelnie odniósł się
do wszystkich zarzutów apelacyjnych kierowanych przez obronę w apelacji. Sąd
Okręgowy wskazał i wykazał, że nie doszło w szczególności do naruszenia w
Sądzie a quo art. 5 § 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 410 k.p.k., czy w końcu art. 7 k.p.k.
Sąd wskazał na niewątpliwą wartość dowodową wydanych w sprawie opinii. W
apelacji obrońcy pośród wielu rozbudowanych zarzutów wskazano również na błąd
w ustaleniach faktycznych dotyczących kradzieży telefonu, który finalnie
odnaleziono nieopodal miejsca zdarzenia. Był to jednak na tyle poboczny i
III KK 63/25
6
nieistotny zarzut, że Sąd II instancji odniósł się do niego skrótowo lecz w pełni
przekonująco na stronie 12 uzasadnienia. Odniesienie się do tego zarzutu nie
wymagało więcej uwagi i spełniało wymogi procesowe wskazane w art. 433 § 2
k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. Fakt zabrania telefonu z domu pokrzywdzonego nie
budził wątpliwości, a to czy telefon został następnie porzucony czy zgubiony w
czasie biegu oskarżonego nie ma znaczenia z perspektywy realizacji znamion
rozboju.
Jako oczywiście bezzasadne jawią się także zarzuty kasacyjne dotyczące
niewłaściwego rozpoznania wniosków dowodowych obrońcy, które również
powielają zarzuty podnoszone w apelacji. Należy w tym zakresie podzielić w całości
trafne i szerokie rozważania dotyczące zasadności oddalenia wniosków
dowodowych obrońcy zawarte w treści części motywacyjnej wyroku Sądu
Okręgowego, jak również w treści postanowienia na rozprawie z dnia 10
października 2024 roku, jak i w treści postanowienia Sądu Rejonowego w Tarnowie
z dnia 19 marca 2024 roku. Jak słusznie podnosi prokurator w pisemnej odpowiedzi
na kasację, pokrzywdzony był przesłuchiwany kilkukrotnie i obrońca oskarżonego
miał kilka okazji do zadawania mu pytań i weryfikowania depozycji Z. P. jako
osobowego źródła dowodowego.
Autor kasacji nie przywołuje żadnych rzeczowych argumentów, które miałyby
uzasadnić tezę, że Sąd odwoławczy naruszył reguły procesu w ten sposób, że
uchybienia te były rażące i miały istotny wpływ na treść orzeczenia w rozumieniu
przepisu art. 523 § 1 k.p.k. Poprzez podniesienie zarzutu naruszenia prawa
procesowego, autor środka zaskarżenia w rzeczywistości podjął próbę kolejnego
zakwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych w sprawie, co w skardze
kasacyjnej jest niedopuszczalne, tym samym nieskuteczne.
Podsumowując powyższe rozważania stwierdzić należy, że kasacja jest
nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia o bardzo rygorystycznych uwarunkowaniach
formalnych co do rodzaju i konstrukcji zarzutów kasacyjnych. W żadnym razie nie
jest wystarczającym do uwzględnienia kasacji oparcie się przez jej autora na
prezentacji własnych ocen materiału dowodowego oraz własnych wniosków z tych
ocen płynących, bez wykazania uchybień - i to rażących - w procedowaniu bądź
rozumowaniu sądu odwoławczego, które w dodatku mogły mieć istotny wpływ na
III KK 63/25
7
treść orzeczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2017 r.,
III KK 265/17).
W tym stanie rzeczy trzeba stwierdzić, że obrońca skazanego w stopniu
oczywistym nie wykazał, aby zaskarżony wyrok dotknięty był nie tylko rażącym, ale
jakimkolwiek naruszeniem prawa. Konsekwencją tej oceny było oddalenie kasacji w
formule kwalifikowanej.
Wobec uznania kasacji za oczywiście bezzasadną, bezprzedmiotowe
okazało się rozpoznanie wniosku w trybie art. 532 § 1 k.p.k. o wstrzymanie
wykonania orzeczenia.
[J.J.]
[r.g.]