III KK 626/24
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 27 lutego 2025 r.
SSN Paweł Kołodziejski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 27 lutego 2025 r.,
sprawy A.S.,
skazanego z art. 263 § 2 k.k. i in.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt IV Ka 280/24,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Wadowicach
z dnia 31 października 2023 r., sygn. akt II K 593/22,
p o s t a n o w i ł :
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego A.S. kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Wadowicach wyrokiem z dnia 31 października 2023 r.,
sygn. akt II K 593/22 uznał A. S. za winnego tego, że:
1. w dniu 27 lipca 2021 r. w R. woj. [...], bez wymaganego zezwolenia, posiadał
amunicję do broni palnej alarmowej w postaci 1 naboju hukowego
III KK 626/24
2
pistoletowego kal. 9 mm P.A.K. produkcji firmy P., tj. występku z art. 263 § 2
k.k., za który wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt 1),
orzekając jednocześnie przepadek dowodu rzeczowego w postaci ww.
naboju (pkt 2);
2. w okresie od nieustalonego dnia grudnia 2013 r. do października 2021 r., a
co do pokrzywdzonej M. Ś. do nieustalonego dnia lipca 2021 r. w R. woj. [...]
znęcał się psychicznie nad żoną S. S. i córkami M. Ś. i X.Y. w ten sposób, że
wszczynał awantury domowe w trakcie których krytykował je, poniżał,
znieważał, wypowiadał wobec nich słowa uznane powszechnie za obelżywe,
ograniczał im dostęp do pomieszczeń domu, groził wyrzuceniem z domu,
wyłączał im ogrzewanie, nagrywał, fotografował, wyrzucał z domu, groził
spaleniem domu i pozbawieniem życia oraz znęcał się fizycznie nad żoną S.
S. w ten sposób, że ją popchnął, uderzył dłonią ją w twarz i listewką w tył
ciała, tj. występku z art. 207 § 1 k.k., za który wymierzył mu karę 2 lat i 6
miesięcy pozbawienia wolności (pkt 3), orzekł środek karny w postaci
nakazu opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonymi na
okres 10 lat, w terminie 3 dni od zakończenia odbywania kary pozbawienia
wolności w przedmiotowej sprawie (pkt 4) oraz zakaz kontaktowania się z
pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do nich na odległość nie mniejszą
niż 50 metrów przez okres 10 lat (pkt 5);
3. w nieustalonym dniu i miesiącu w okresie od 1 stycznia 2007 r. do 3
listopada 2008 r. w R. woj. [...] doprowadził małoletnią poniżej lat 15 X.Y. do
wykonania innej czynności seksualnej w ten sposób, że położył jej dłoń na
swoim penisie, a następnie przytrzymując ją masturbował się, tj. występku z
art. 200 § 1 k.k., za który wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności (pkt
6), orzekł środek karny w postaci nakazu opuszczenia lokalu zajmowanego
wspólnie z pokrzywdzoną na okres 3 lat, w terminie 3 dni od zakończenia
odbywania kary pozbawienia wolności w przedmiotowej sprawie (pkt 7) oraz
zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zakaz zbliżania się do niej na
odległość nie mniejszą niż 50 metrów przez okres 3 lat (pkt 8).
Jednocześnie orzeczone kary jednostkowe połączył, wymierzając A. S. karę
łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności (pkt 9). Analogicznie postąpił w
III KK 626/24
3
odniesieniu do środków karnych dotyczących pokrzywdzonej X.Y. , orzekając
nakaz opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z ww. pokrzywdzoną na okres 10
lat, w terminie 3 dni od zakończenia odbywania kary pozbawienia wolności w
przedmiotowej sprawie (pkt 10a) oraz zakaz kontaktowania się z ww. oraz zakaz
zbliżania się do niej na odległość nie mniejszą niż 50 metrów przez okres 10 lat (pkt
10b). Wyrok zawierał także rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu (pkt 11-
12).
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca A. S. , który zaskarżył go w
całości, podnosząc zarzuty naruszenia przepisów postępowania, mających wpływ
na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie:
1. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 74 § 1 k.p.k. poprzez uznanie, iż
wyjaśnienia oskarżonego nie stanowiły podstawy ustaleń faktycznych
albowiem jak de facto wynika z uzasadnienia sądu przedstawiały one
odmienny obraz wydarzeń niż ten wynikający z relacji pokrzywdzonych,
okoliczność, iż oskarżony nie przyznaje się do winy zdaniem sądu obciąża
go i jest odczytywana jako postawa krnąbrna, nadto sąd w żaden sposób nie
odniósł się do zarzutów podnoszonych przez obronę, iż oskarżony nie ma
możliwości skutecznej obrony w sytuacji pomówienia go przez córkę o
doprowadzenie jej do wykonania innej czynności seksualnej w sytuacji gdy
jest to jedyny dowód mający świadczyć o jego winie a czyn został rzekomo
popełniony ponad 15 lat temu, jak również sąd uznał za niewiarygodne
twierdzenia oskarżonego, iż nabój, który posiadał stanowił prezent –
pamiątkę z wojska albowiem zdaniem sądu skoro interesował się bronią i
gromadził amunicję to jego wyjaśnienia miały wyłącznie służyć umniejszeniu
odpowiedzialności;
2. art. 7 k.p.k. poprzez dopuszczenie się przez sąd orzekający błędu
dowolności w ocenie dowodów zgromadzonych w toku postępowania, przez
wyjście poza ramy swobodnej oceny dowodów i:
1. całkowite zignorowanie zgromadzonych dowodów w sprawie
wskazujących na brak konsekwencji w zachowaniu się pokrzywdzonych
takich jak zapraszanie oskarżonego, który miał znęcać się nad rodziną w
tym czasie, na uroczystości rodzinne – śluby, komunie, chrzciny,
III KK 626/24
4
podarowywanie mu prezentów z okazji wymienionych uroczystości w
podziękowaniu za fakt bycia rodzicem, nie zgłaszanie żadnych uwag co
do zachowania się oskarżonego w trakcie wielokrotnych wizyt
funkcjonariuszy policji przeprowadzających wywiad o oskarżonym pod
kątem możliwości pracy jako pracownika ochrony, podarowania przez
oskarżonego córce domu, w którym mieszkał, pozbawiając się możliwości
dysponowania nim w sytuacji gdy jednym z elementów znęcania się nad
członkami rodziny miały być groźby wyrzucenia ich z domu,
2. całkowicie bezkrytyczne podejście do zeznań świadków S. Ś. oraz D. C. –
zięciów oskarżonego, którzy mając wiedzę o rzekomym nieprawidłowym
zachowaniu się oskarżonego na przestrzeni lat, mieszkając z nim pod
jednych dachem nie reagowali na te zachowania, tolerowali je,
3. uznanie za spójne zeznania świadków M. M. , M. K. , M. M. i S. K. i
stwierdzenie, że zeznawali obiektywnie, przyznając, że także S. S.
podnosiła głos, podczas gdy z relacji M. M. wynikało, iż wprawdzie
słyszała, że zarówno oskarżony jak i S. S. awanturowali się a wręcz
„wydzierali” się na siebie ale to S. S. ma bardziej donośny głos (protokół
przesłuchania świadka z dnia 19 kwietnia 2023 strona 14) podczas gdy
np. świadek S. K. stwierdziła, iż „Pani S. nie należy do osób, które się
awanturują. Ja nie słyszałam aby ona podczas tych kłótni krzyczała i
przeklinała” (protokół rozprawy z dnia 12 maja 2023 r. strona 12),
4. bezkrytyczne przyjęcie, iż to oskarżony wszczynał awantury a jako ich
początek należy uznać moment utraty pracy przez pokrzywdzoną podczas
gdy jak wynika z wyjaśnień oskarżonego to odmowa wspierania
finansowego żony, z którą od dłuższego czasu żył w separacji faktycznej
wywołała gniew S. S. i ciągłe utarczki na tym tle,
5. uznanie oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 200 § 1
k.k. wyłącznie w oparciu o zeznania pokrzywdzonej, która zgłosiła ten fakt
po 15 latach od zdarzenia pomimo tego, iż od wielu lat była już osobą
dorosłą całkowity brak jakiejkolwiek reakcji sądu na nieścisłości w
zeznaniach pokrzywdzonych, które twierdzą, iż mając wiedzę o
zachowaniach oskarżonego w przeszłości względem starszej córki
III KK 626/24
5
uprzedziły X.Y. aby uważała na ojca dopiero gdy ta miała 15 lat podczas
gdy doświadczenie życiowe i zdrowy rozsądek podpowiada, iż powinny to
uczyni wiele lat wcześniej tym bardziej, iż jak wynika z relacji M. Ś. ojciec
miał ją molestować gdy była ona zdecydowanie młodsza,
6. założenie sądu, że skoro oskarżony posiadał broń oraz amunicję, na którą
nie jest wymagane zezwolenie to jego wersja o tym, że jedyny nabój, który
wymagał takiego pozwolenia nie mógł stanowić prezentu od brata nie jest
wiarygodna, świadczy o znacznym stopniu społecznej szkodliwości i
wywoływało obawy u osób z oskarżonym zamieszkujących abstrahując od
faktu, iż nie posiadał on broni, do której nabój ten by pasował.
W konsekwencji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez
uniewinnienie A. S. od zarzutów opisanych w pkt 2 i 3 oraz umorzenie
postępowania w oparciu o treść art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w odniesieniu do zarzutu
opisanego w pkt 1, względnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy w Krakowie wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt IV
Ka 280/24 utrzymał w mocy zaskarżony wyrok i orzekł w przedmiocie kosztów
postępowania odwoławczego.
Kasację od powyższego wyroku wniósł obrońca skazanego, który wyrok
sądu drugiej instancji zaskarżył w całości, zarzucając mu „rażące naruszenie
prawa, mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia poprzez:
1. całkowicie niewystarczającą ocenę dokonanych przez Sąd I Instancji ustaleń
odnośnie stanu faktycznego, sprowadzającą się w znacznej mierze do
powtórzenia argumentów przyjętych przez Sąd Rejonowy, mimo iż
ustawodawca nakłada na Sąd II Instancji obowiązek kontroli, co w niniejszej
sprawie zostało poczynione w sposób niedostateczny i wybiórczy
2. sprzeczną z zasadami swobodnej oceny dowodów i z naruszeniem
obowiązku rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego ocenę
materiału dowodowego w niniejszej sprawie, gdy zważy się fakt, iż jedynymi
dowodami przemawiającymi na niekorzyść oskarżonego były zeznania
świadków, będących pokrzywdzonymi lub należących do kręgu osób
III KK 626/24
6
najbliższych w stosunku do nich przy jednoczesnym całkowitym ignorowaniu
okoliczności obiektywnych świadczących na korzyść oskarżonego
3. naruszenie dyrektywy wskazanej w art. 7 k.p.k. poprzez:
1. powtórzenie stanowiska Sądu I Instancji w zakresie oceny społecznej
szkodliwości czynu z art. 263 § 2 k.k. i argumentacji, iż skoro oskarżony
posiadał inną – legalną amunicję oraz pistolet hukowy, na który
zezwolenie nie jest wymagane jeden nabój wystarcza, aby oskarżonego
uznać za winnego
2. powoływanie się na opinię biegłego psychologa przy dokonywaniu oceny
wiarygodności zeznań pokrzywdzonej z pominięciem innych okoliczności
świadczących o braku logiki w postępowaniu pokrzywdzonej podczas gdy
z opinii biegłego psychologa wynika wyłącznie to, że pokrzywdzona jest
wiarygodna z psychologicznego punktu widzenia co absolutnie nie
oznacza, iż musi mówić prawdę co do czynów zarzucanych oskarżonemu
3. całkowitą dowolność w ocenie zeznań pokrzywdzonych, dostrzeganie
wyłącznie okoliczności obciążających a ignorowanie sprzeczności w tych
zeznaniach, zupełny brak odniesienia się do okoliczności, iż S. S. oraz M.
Ś. chcąc rzekomo ochronić X.Y. przed niewłaściwymi zachowaniami
oskarżonego zwlekały z ostrzeżeniem, aż X.Y. skończy 14 lat
4. zupełnie sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego ocenienie
zachowania się zięciów oskarżonego S. Ś. i D. C. jako nie budzące
wątpliwości w sytuacji, gdy obaj mieli wiedzieć o czynach jakich
dopuszczał się oskarżony w stosunku do ich żon a pomimo tego w żaden
sposób nie wyrażali dezaprobaty, oburzenia czy innych form braku
akceptacji dla tego typu zachowań w bezpośrednich relacjach z
oskarżonym
5. całkowicie bezkrytyczne przyjęcie, iż zapraszanie oskarżonego na
uroczystości rodzinne czy obdarowanie go prezentami było wywołane
presją otoczenia podczas gdy pokrzywdzona S. S. miała w tym samym
czasie skarżyć się na zachowanie męża obcym osobom
6. ignorowanie sprzeczności w zeznaniach świadków i powtórzenie
stanowiska Sądu I Instancji w tym zakresie w sytuacji, gdy z materiałów
III KK 626/24
7
zgromadzonych w aktach sprawy wynika, iż zdaniem jednej sąsiadki
pokrzywdzona regularnie podnosiła głos w trakcie kłótni z oskarżonym i to
ją było słychać donośniej podczas gdy druga kategorycznie zaprzeczała,
aby pokrzywdzona krzyczała w ogóle”.
Końcowo wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania oraz wstrzymanie jego
wykonania do czasu rozpoznania kasacji.
Prokurator i pełnomocnik oskarżycielek posiłkowych w pisemnej odpowiedzi
na kasację wnieśli o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym
w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k., co upoważniało do jej rozpoznania i oddalenia na
posiedzeniu.
Zarzuty pierwszy i drugi nie spełniają wymogów formalnych wynikających z
treści art. 526 § 1 k.p.k. w zw. z art. 523 § 1 zd. pierwsze k.p.k. w zw. z art. 519
k.p.k. Przepisy te nakładają na skarżącego zarówno obowiązek wskazania w
kasacji przepisu prawa procesowego lub materialnego, który został naruszony
przez sąd ad quem, jak i jego osadzenia w realiach konkretnej sprawy poprzez
wykazanie, że to naruszenie miało charakter „rażący” i mogło wywrzeć „istotny”
wpływ na treść orzeczenia. Tymczasem autor kasacji formułując dwa pierwsze
zarzuty ograniczył się wyłącznie do opisu wadliwości rozstrzygnięcia
drugoinstancyjnego, całkowicie pomijając jej kwalifikację. Nie tylko w petitum
kasacji, lecz także w jej uzasadnieniu próżno szukać wskazania konkretnych
przepisów, które zdaniem skarżącego zostały naruszone. Powyższe kwestie
zostały pozostawione wyłącznie w sferze domysłów, co nie mogło znaleźć
akceptacji Sądu Najwyższego, zwłaszcza w świetle treści art. 536 k.p.k., który
nakazuje rozpoznawanie kasacji ściśle w granicach zaskarżenia i podniesionych
zarzutów. Skoro postępowanie kasacyjne ma charakter sformalizowany, to
domniemywanie intencji autora kasacji, w tym co do naruszonych przepisów,
którym nie dał nawet wyrazu w swoich rozważaniach, jest niedopuszczalne.
Również trzeci zarzut wskazuje na nierespektowanie przez skarżącego
wymagań stawianych temu nadzwyczajnemu środkowi zaskarżenia. Jak
III KK 626/24
8
wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, w postępowaniu kasacyjnym zarzut obrazy
art. 7 k.p.k. może zostać skutecznie podniesiony tylko wtedy, gdy sąd odwoławczy
prowadził własne postępowanie dowodowe, względnie zmieniając wyrok sądu
pierwszej instancji, odmiennie ocenił przeprowadzone przez ten sąd dowody (vide
postanowienie SN z dnia 8 listopada 2024 r., V KK 19/24 i przywołane tam
judykaty). Jedynie wówczas sąd ad quem stosuje bowiem samodzielnie art. 7 k.p.k.
W pozostałych przypadkach jego rola ogranicza się co najwyżej do kontrolowania
prawidłowości zastosowania wskazanej normy prawnej na etapie
pierwszoinstancyjnym, co wyklucza możliwość jej bezpośredniego naruszenia.
Taka też sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, co powoduje, że ostatni
zarzut – w kształcie, w jakim został on zaprezentowany w kasacji – odnosi się do
wyroku sądu a quo, pozostając w sprzeczności z przywołanym już art. 519 k.p.k.
Oczywista bezzasadność powyższego zarzutu nie budzi wątpliwości także
wówczas, gdy z uwzględnieniem art. 118 § 1 k.p.k., potraktować go jako próbę
zakwestionowania standardu rzetelnej kontroli odwoławczej, wyznaczonego przez
przepisy art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. Zgodnie z ugruntowaną linią
orzeczniczą, zachowanie owej rzetelności badać należy bowiem przez pryzmat
argumentacji zaprezentowanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a nie
subiektywnego odczucia niezadowolenia z treści tego orzeczenia. W praktyce
nienależyta kontrola odwoławcza może zostać uznana za inne rażące naruszenie
prawa o istotnym wpływie na treść orzeczenia w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k.
wówczas, gdy będzie ona jedynie iluzoryczna, ogólnikowa, schematyczna i nie
ustosunkowująca się in concreto do istoty zarzutów (zob. postanowienie SN z dnia
9 czerwca 2020 r., IV KK 121/20). Innymi słowy, chodzi o rozpoznanie zarzutów
podniesionych w środku odwoławczym w taki sposób, że wątpliwym jest czy strona
faktycznie skorzystała z prawa do apelacji (por. wyrok SN z dnia 24 czerwca 2009
r., IV KK 28/09, OSNKW 2009, Nr 11, poz. 97). Skarżący w żadnej mierze nie
wykazał, aby przeprowadzona kontrola odwoławcza charakteryzowała się tak
daleko idącą wadliwością, która nakazywałaby wyeliminowanie zaskarżonego
wyroku z obrotu prawnego. Tym bardziej, że lektura uzasadnienia zaskarżonego
wyroku prowadzi do wniosku, że sąd odwoławczy odniósł się zarówno do oceny
zeznań pokrzywdzonych oraz opinii biegłego psychologa, jak i relacji świadków M.
III KK 626/24
9
M. , M. K. , M. M. , S. K. , S. Ś. i D. C. oraz wyjaśnień samego skazanego, a także
do kwestii społecznej szkodliwości czynu z art. 263 § 2 k.p.k. czy też zapraszania
skazanego przez członków rodziny, w tym same pokrzywdzone, na uroczystości
rodzinne (pkt 3.1. formularza). Kasator ogranicza się w zasadzie do powtórzenia
argumentów podniesionych w apelacji, które były przedmiotem rozważań sądu ad
quem i nie znalazły jego akceptacji. Zmierza zatem do wywołania powtórnej kontroli
orzeczenia pierwszoinstancyjnego, co z przyczyn wskazanych na wstępie nie
mogło odnieść oczekiwanego rezultatu. Jedynie na marginesie przypomnieć
należy, że, jeżeli sąd odwoławczy podziela w pełni dokonaną przez sąd a quo
ocenę dowodów, może zaniechać szczegółowego odnoszenia się w uzasadnieniu
swojego wyroku do zarzutów apelacji, gdyż byłoby to zbędnym powtórzeniem
argumentacji tego sądu (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 26 kwietnia 2013 r., III
KK 15/13; postanowienie SN z dnia 9 lipca 2014 r., II KK 180/14; postanowienie SN
z dnia 27 kwietnia 2017 r., IV KK 107/17; postanowienie SN z dnia 27 lutego 2024
r., IV KK 33/24). Zatem odwołanie się do motywów jakimi kierował się sąd pierwszej
instancji nie świadczy o nierzetelności kontroli odwoławczej.
Reasumując, skarżący nie wykazał, aby sąd ad quem dopuścił się rażącej
obrazy przepisów, która mogła mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a
przeprowadzona kontrola odwoławcza spełniała kryteria określone w art. 433 § 2
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. Z tych też względów, nie stwierdzając bezwzględnych
przyczyn odwoławczych, Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji jako oczywiście
bezzasadnej, co czyniło bezprzedmiotowym rozpoznawanie wniosku o wstrzymanie
wykonania zaskarżonego wyroku.
Z tych też względów, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji postanowienia,
kosztami postępowania kasacyjnego obciążając skazanego, zgodnie z art. 637a
k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.
[J.J.]
[a.ł]
III KK 626/24
10