III KK 615/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 25 czerwca 2026 r.
SSN Michał Laskowski (przewodniczący)
SSN Waldemar Płóciennik
SSN Barbara Skoczkowska (sprawozdawca)
Protokolant Kamila Zacharz
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej P. K.,
w sprawie R. J.
uniewinnionego od popełnienia czynu z art. 148 § 1 k.k., art. 189 § 2 k.k., art. 262 §
1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 25 czerwca 2026 r.,
kasacji wniesionej przez prokuratora na niekorzyść,
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 31 października 2024 r., sygn. akt II AKa 392/23,
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 14 września 2022 r., sygn. akt VI K 140/19,
1. oddala kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża Skarb
Państwa.
Waldemar Płóciennik Michał Laskowski Barbara Skoczkowska
UZASADNIENIE
W dniu 25 września 2019 r. wpłynął do Sądu Okręgowego w Krakowie akt
oskarżenia sporządzony przez prokuratora […] Wydziału Zamiejscowego
Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury
III KK 615/25
2
Krajowej, którym R. J. został oskarżony o popełnienie zbrodni z art. 148 § 1 k.k. i
art.189 § 2 k.k. i art. 262 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., przy
zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.
Sąd Okręgowy w Krakowie, po rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z dnia 14
września 2022 r., w sprawie o sygn. VI K 140/19:
„orzekając w ramach czynu opisanego w akcie oskarżenia, uznał
oskarżonego R. J. za winnego tego, że w nieustalonym dniu w okresie od
dnia 12 listopada 1998 r. do dnia 14 stycznia 1999 r. w K. działając z
mieszanej motywacji wynikającej z zaburzeń preferencji seksualnych o typie
złożonym o cechach sadystycznych i fetyszystycznych z elementami
nekrosadyzmu, fetyszyzmu nekrofilnego, zasługującej na szczególne
potępienie, pozbawił życia K.1 Z. (pisownia oryginalna), po czym dokonał
zdjęcia znacznej powierzchni powłok ciała pokrzywdzonej, w tym gruczołów
piersiowych i wycięcia brodawek oraz wypreparował intymne części ciała, a
następnie w celu ukrycia zbrodni dokonał rozkawałkowania zwłok
pokrzywdzonej poprzez odcięcie powłok tułowia, oddzielenie głowy, kończyn
górnych i dolnych oraz pośladków, czym zbezcześcił zwłoki ludzkie, a
następnie wyrzucił 2 odcięte pośladki i prawą kończynę dolną do W., a skórę
tułowia wraz z puklem włosów do komory napędu strugowodnego pchacza Ł.
zacumowanego w pobliżu prawego nadbrzeża W.”,
tj. popełnienia przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. i art. 262 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2
k.k. przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. i za to na mocy art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11
§ 3 k.k. przy zastosowaniu art. 4 §1 k.k. wymierzył mu karę dożywotniego
pozbawienia wolności (pkt I wyroku), zaliczając R. J. na mocy art. 63 § 1 k.k. na
poczet orzeczonej kary okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 4
października 2017 r. do dnia 14 września 2022 r. (pkt II wyroku). Sąd zwolnił
oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych należnych Skarbowi Państwa (pkt
III wyroku).
Wyrok ten został zaskarżony apelacjami prokuratora oraz obrońców
oskarżonego R. J..
III KK 615/25
3
Prokurator zaskarżył go w punkcie I oraz III na niekorzyść oskarżonego R. J.
zarzucając:
1. co do punktu I - obrazę przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji
prawnej czynu przypisanego oskarżonemu R. J. przez pominięcie
zastosowania art. 189 § 1 k.k., art. 262 § 2 k.k. oraz art. 12 k.k.,
2. co do punktu III - obrazę przepisów postępowania tj. art. 425 § 2 k.p.k., art.
624 § 1 k.p.k. i art. 17 ust. 1 ustawy o opłatach w sprawach karnych i art.
627 k.p.k. w zw. z art. 616 § 2 pkt 1 i 2 k.p.k. oraz błąd w ustaleniach
faktycznych.
Podnosząc takie zarzuty, szczegółowo opisane w apelacji, prokurator wniósł
o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 14 września
2022 r. sygn. akt VI K 140/19, a to:
1. w punkcie I wyroku przez przyjęcie, że przypisany R. J. czyn stanowi
przestępstwo z art. l89 § 1 k.k. i art. 148 § 1 k.k. i art. 262 § 1 k.k. i art. 262 § 2
k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.
(w stanie prawnym obowiązującym w okresie od 23.04.2009 r. do 18.04.2010 r.)
i w pozostałym zakresie utrzymanie w mocy rozstrzygnięcia o karze,
2. w punkcie III wyroku przez zasądzenie od R. J. obowiązku zapłaty na rzecz
Skarbu Państwa kosztów sądowych, w tym opłat i wydatków do wysokości w
łącznej kwocie 177.605,90 złotych.
Obrońcy oskarżonego, w apelacji z dnia 17 października 2023 r., zaskarżyli
wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 14 września 2022 r., sygn. akt VI K
140/19, w całości na korzyść oskarżonego, zarzucając rażące naruszenie wielu
przepisów postępowania karnego, w tym wystąpienie w sprawie bezwzględnej
przyczyny odwoławczej; zarzuty zostały sformułowane i opisane w 17 punktach.
Mając to na uwadze, wnieśli o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego R. J. od
przypisanego mu zaskarżonym wyrokiem czynu ewentualnie;
2. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie.
W apelacji z dnia 30 października 2023 r. obrona w całości podtrzymała
wszystkie zarzuty, wnioski oraz uzasadnienie apelacji złożonej w dniu 17
III KK 615/25
4
października 2023 r., a także w części niejawnej tej apelacji sporządzonej w dniu 10
października 2023 r. i dodatkowo na podstawie art. 438 pkt 1 k.p.k., zarzuciła;
„naruszenie prawa materialnego, a to art. 148 § 1 k.k. poprzez jego wadliwe
zastosowanie w sytuacji, gdy przypisany oskarżonemu czyn nie wyczerpuje
znamion czynu zabronionego z art. 148 § 1 k.k. albowiem brak jest w opisie
przypisanego w punkcie I zaskarżonego wyroku czynu nie tylko koniecznej
dla przypisania czynu z art. 148 § 1 k.k. umyślności działania oskarżonego,
ale także, w konsekwencji zamiaru, w jakim rzekomo miał działać oskarżony
pokrzywdzoną K.1 Z.”.
Zdaniem obrońców, czyn przypisany oskarżonemu w pkt I zaskarżonego
wyroku wyczerpuje - co najwyżej - znamiona czynu zabronionego z art. 155 k.k. a
poprawienie kwalifikacji prawnej w tym zakresie wymusza treść art. 455 k.p.k.
Podnosząc taki zarzut obrońcy wnieśli o:
1. „zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego a to z uwagi na
zarzuty apelacyjne kwestionujące sprawstwo i winę oskarżonego R. J.
a ewentualnie:
2. w przypadku uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do
ponownego rozpoznania sądowi I instancji - przekazanie sprawy do Sądu
Rejonowego dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie jako sądu właściwego
rzeczowo z uwagi na zarzut podniesiony w niniejszej apelacji”.
Po rozpoznaniu apelacji stron, Sąd Apelacyjny w Krakowie, w wyroku z dnia
31 października 2024 r., sygn. akt II AKa 392/23 stwierdził, że:
1. „na podstawie art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.
uniewinnia oskarżonego R. J. od popełnienia zarzucanego mu
aktem oskarżenia czynu;
2. na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. stwierdza, że wydatki za postępowanie
przed Sądem pierwszej i drugiej instancji ponosi Skarb Państwa”.
Kasację od tego wyroku Sądu odwoławczego wniósł prokurator Prokuratury
Krajowej, który zaskarżył go w całości na niekorzyść R. J., podnosząc łącznie 23
zarzuty sformułowane na 101 stronach, w tym wystąpienia w sprawie szeregu
bezwzględnych przyczyn odwoławczych oraz rażących i mających istotny wpływ na
treść orzeczenia naruszeń przepisów prawa procesowego. W konkluzji prokurator
III KK 615/25
5
wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia
31 października 2024 r. (błędnie wskazano sygn. akt II AKa 115/24, zamiast II AKa
392/23) i przekazanie sprawy innemu Sądowi Apelacyjnemu – z uwagi na dobro
wymiaru sprawiedliwości- do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
W pisemnej odpowiedzi na kasację obrońca R. J., adw. Ł. C. wniósł o jej
oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Na rozprawie kasacyjnej w dniu 25 czerwca 2026 r. strony podtrzymały
swoje stanowiska.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja prokuratora wniesiona na niekorzyść R. J. jest oczywiście
bezzasadna.
Uzasadnienie orzeczenia wydanego w niniejszej sprawie należy rozpocząć
od stwierdzenia, że kasacja stanowi nadzwyczajny środek zaskarżenia, który
jedynie uzupełnia system dwuinstancyjnej kontroli sądowej (zob. S. Waltoś, P.
Hofmański, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2023, s. 585). Taki model
polskiego postępowania kasacyjnego ściśle wiąże się z podstawami kasacyjnymi.
Kasacja może być bowiem wniesiona jedynie w przypadku wystąpienia uchybienia
wymienionego w art. 439 k.p.k. albo w przypadku innego rażącego naruszenia
prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.).
Nie może zatem budzić wątpliwości to, że przedmiotem postępowania kasacyjnego
nie może być kwestia ewentualnych błędów w ustaleniach faktycznych. Sąd
Najwyższy nie ma w postępowaniu kasacyjnym kompetencji do dokonania
ponownej oceny dowodów. Oznacza to, że kontroli w ramach postępowania
zainicjowanego kasacją podlegają nie same ustalenia faktyczne, ale sposób ich
dokonania.
Ponadto należy odnotować, że Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację w
granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, a w zakresie szerszym - tylko w
wypadkach określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k. (art. 536 k.p.k.). Z powyższego
przepisu należy interpretować nie tylko normę, w myśl której Sąd Najwyższy nie
powinien badać materiału dowodowego pod kątem jego kompletności (zob. np.
III KK 615/25
6
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2025 r., IV KK 77/25). Chodzi
także o to, że Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym nie może sam kreować i
rozpoznawać zarzutów w kasacji w ogóle nie sformułowanych, tak jak i nie może
uzupełniać zarzutów w niej podniesionych o zaszłości w nich niedostrzeżone,
jakkolwiek nawet mogące być przesłanką uznania ich trafności. To skarżący ma
wykazać, na czym polegają uchybienia, a ponadto, że są rażące (a więc
jednoznaczne, poważne, rzucające się w oczy), i że mogą mieć „istotny” (więc nie
jakikolwiek) wpływ na treść zaskarżonego wyroku (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 26 stycznia 2024 r., V KK 522/23). Obowiązkiem więc
prokuratora było wskazanie, na czym polegają uchybienia z art. 439 k.p.k. albo inne
podnoszone uchybienia procesowe, a następnie przedstawienie stosownej
argumentacji wspierającej te twierdzenia. Skarżący tymczasem postawił 23 zarzuty
na 101 stronach, a następnie uzasadniał je na kolejnych prawie 200 stronach, przy
czym – co zostanie szczegółowo opisane w dalszej części uzasadnienia – znaczna
część zarzutów w jednej części kasacji została opisana jako bezwzględna
przyczyna odwoławcza z art. 439 k.p.k., a w drugiej części – jako rażące
naruszenie przepisów postępowania. Dana okoliczność może natomiast stanowić
albo bezwzględną, albo względną przyczynę odwoławczą; tertium non datur.
Należy ponadto przypomnieć, że o naruszeniu przepisu art. 433 § 2 k.p.k.
można mówić wówczas, gdy sąd w ogóle nie rozważy wniosków i zarzutów
wskazanych w środku odwoławczym, albo uczyni to w sposób rażąco sprzeczny ze
standardem kontroli odwoławczej, natomiast obraza art. 457 § 3 k.p.k. występuje
wówczas, gdy w uzasadnieniu wyroku nie zostanie zawarta argumentacja odnośnie
do określonego potraktowania zarzutów i wniosków apelacji (zob. np.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2025 r., V KK 33/25).
Niezrozumiałe jest zatem to, z jakiego powodu skarżący podnosił te zarzuty w
przypadkach kwestionowania oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd
odwoławczy, a także w tych przypadkach, w których okoliczność opisywana w
zarzucie jednocześnie w innym miejscu była ujmowana jako bezwzględna
przyczyna odwoławcza.
Dodać należy również, że zarzuty formułowane przez podmiot profesjonalny,
jakim jest prokurator Prokuratury Krajowej, powinny być ujmowane syntetycznie
III KK 615/25
7
(czego zaprzeczeniem jest np. literalne powtórzenie treści zarzutu zmieniając tylko
dane sędziego, którego udział w sprawie ma prowadzić do nienależytej obsady
sądu – vide np. zarzut I. i II kasacji). Co jeszcze istotniejsze, zarzut powinien być
należycie uzasadniony. Wprawdzie zgodnie z art. 118 § 1 k.p.k. znaczenie
czynności procesowej ocenia się według treści złożonego oświadczenia, ale w tym
przypadku znaczenie to wyraża się w oświadczeniu, które realizuje wymóg podania,
na czym polega zarzucone uchybienie (art. 526 § 1 k.p.k.), a więc zawartym
właśnie w uzasadnieniu. Skorzystanie z możliwości, jakie stwarza powołany przepis,
nie może wszelako prowadzić – zwłaszcza w sytuacji kasacji złożonej wyłącznie na
niekorzyść – do „wyszukiwania” w treści uzasadnienia skargi kasacyjnej takiego
uchybienia, które nie pozostaje w ścisłym, logiczno-prawnym, związku z treścią
zarzutu (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 września 2010 r., IV
KK 69/10).
Oznacza to, że formalne podniesienie zarzutu nie może przenosić ciężaru
dokonania kompleksowej kontroli wyroku Sądu odwoławczego na Sąd Najwyższy.
Dla skuteczności zarzutu należy wyraźnie wykazać to, na czym dokładnie polega
zdaniem skarżącego uchybienie, a następnie uzasadnić, że rzeczywiście
okoliczność ta jest naruszeniem prawa (jak już wskazano, rażącym i istotnym dla
rozstrzygnięcia). Miejscem na zrealizowanie obowiązku wynikającego z treści art.
526 § 1 k.p.k., tj. wskazanie, na czym polega uchybienie z zarzutu kasacji, jest
uzasadnienie kasacji. Powinno on wyjaśniać, na czym in concreto polegało
naruszenie prawa przez sąd, a także z czego wynika ocena, że naruszenie to miało
charakter rażący, oraz na podstawie jakich przesłanek wyprowadzana jest
możliwość istotnego wpływu na treść zaskarżonego kasacją orzeczenia (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2022 r., IV KK 370/22).
Zarzut kasacji nie może więc sprowadzać się do wskazania okoliczności,
które kwestionuje skarżący. Zarzut nie może stanowić też prostej negacji
rozstrzygnięcia lub oceny Sądu odwoławczego. Jeśli uzasadnienie zarzutu jest
szczątkowe lub w ogóle brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia, skutkiem jest
uznanie zarzutu za oczywiście bezzasadny (zob. postanowienie Sądu Najwyższego
z dnia 7 kwietnia 2006 r., III KK 86/06).
III KK 615/25
8
Tymczasem, w wielu przypadkach autor kasacji w ogóle nie uzasadnił
zarzutów kasacyjnych, podając jedynie szereg przepisów, które rzekomo miały być
naruszone, a w rzeczywistości w ogóle nie były związane z opisywanym w zarzucie
problemem. Należy wyraźnie zaznaczyć, że przyjęcie takiej konstrukcji zarzutów
kasacyjnych, w znacznej części w ogóle nieuzasadnionych albo odnoszących się
do merytorycznej oceny dowodów, co zostanie wykazane poniżej, doprowadziło do
pozbawienia stron możliwości oceny zasadności wyroku Sądu odwoławczego przez
Sąd Najwyższy.
Niezależnie od powyższego szczególną uwagę Sądu Najwyższego zwróciła
forma, w jakiej została sformułowana kasacja. Nie tylko wystąpiły w niej liczne błędy
językowe, ale też zastosowano nieczytelną numerację, co utrudniało prawidłowe
odczytanie intencji skarżącego. W dalszej części uzasadnienia będzie ponadto
wykazane, które sformułowania prokuratora były niedopuszczalne ze względu na
insynuacyjny oraz manipulacyjny charakter.
Przechodząc do oceny poszczególnych zarzutów należy podkreślić, że w
kasacji podniesiono szereg zarzutów dotyczących nienależytej obsady Sądu
Apelacyjnego w Krakowie, wskazując zarówno na zarzuty bezwzględnej przyczyny
odwoławczej jak i naruszenia prawa procesowego, a to dotyczące nie tylko składu
orzekającego, ale też sędziów wyłączonych od orzekania.
Zarzuty I, II, IV, XX, XXI, XXII
dot. SSA X. Y. oraz SSA X.1 Y.1.
Zarzuty opisane jako I, II, IV pkt 4, XX pkt 1a) i 1b), XXI i XXII dotyczą tej
samej kwestii. W zarzutach I i II skarżący wskazał, że doszło do naruszenia
przepisów: art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k., art. 118 § 1 k.p.k., art. 433 § 1 in fine k.p.k., art.
437 § 1 i 2 k.p.k., art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k., art. 423 § 1 k.p.k. w zw. z art. 424 k.p.k.
w zw. z art. 448 k.p.k. w zw. z art. 456 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. Uchybienie to
miało wynikać z „wadliwej kontroli wyroku Sądu a quo polegającej na nienależytym
rozpoznaniu zarzutów apelacji oraz błędnym zastosowaniu przepisów ustawy”,
bowiem w wydaniu zaskarżonego wyroku Sądu odwoławczego brali udział: SSA X.
Y. oraz SSA X.1 Y.1.
III KK 615/25
9
Zdaniem skarżącego obaj sędziowie podlegali wyłączeniu od rozpoznawania
sprawy, bowiem brali udział w sprawie prowadzonej przez Sąd Apelacyjny w
Krakowie o sygn. akt II S 10/23, w której stwierdzono przewlekłość postępowania
karnego w sprawie zawisłej przed Sądem Okręgowym w Krakowie o sygn. akt VI K
140/19. Według skarżącego orzekanie następnie przez SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1
jako członków składu Sądu odwoławczego w sprawie II AKa 392/23, tj. rozpoznanie
apelacji od wyroku w sprawie VI K 140/19, stanowiło naruszenie zasady nemo est
iudex in causa sua. Skarżący podał, że: „nie było możliwe, aby w tej sprawie [SSA
X. Y. i SSA X.1 Y.1 – dop. SN] oceniając argumentację zarzutów apelacyjnych
skierowanych przeciwko sporządzonemu pisemnemu uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku Sądu I instancji w postępowaniu odwoławczym, nie dokonywali ponownej
własnej oceny prawnoprocesowej swoich uprawnień i obowiązków jurysdykcyjnych”.
Tym samym – zdaniem skarżącego – byli „osobiście zainteresowani” wynikiem
postępowania w tej samej sprawie, „aby jego (ich) ukształtowane poglądy i
motywacje związane z oceną zawodową znalazły odzwierciedlenie w wyroku Sądu
ad quem w sprawie o sygn. II AKa 392/23”, co sprawiało, że ww. sędziowie mogli
„odnieść – choćby wyłącznie – satysfakcję wewnętrzną ze swojej wcześniejszej
pracy zawodowej, przez przyjemne uczucie i zadowolenie związane z tym, że już
na etapie wyrokowania Sądu I instancji w tej samej sprawie (…) [przedstawili]
poglądy związane z negatywną oceną pracy jurysdykcyjnej Sędziów Sądu meriti”.
Podsumowując, skarżący wywodził, że orzekanie najpierw w sprawie o
przewlekłość postępowania pierwszoinstancyjnego, a następnie w sprawie
odwoławczej od wyroku Sądu I instancji przez SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1 „zwiększało
natężenie wewnętrznej osobistej satysfakcji zawodowej, motywacyjnej i
emocjonalnej”.
Powtarzając tę samą argumentację w zarzucie XX pkt 1a) i 1b), XXI i XXII
skarżący naruszenia przepisów postępowania upatrywał także w braku wydania
pisemnego zarządzenia o wyłączeniu SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1 od rozpoznawania
sprawy przed przystąpieniem do pierwszego losowania. Ponownie wskazał, że
wskazani sędziowie „dokonywali ponownej oceny, lecz w szerszym aspekcie
podniesionych zarzutów apelacji skierowanych przeciwko wyrokowi i
sporządzonemu pisemnemu uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu I instancji w
III KK 615/25
10
postępowaniu odwoławczym, a zatem w tej samej sprawie w głównym przedmiocie
procesu”.
W pierwszej kolejności należy odnotować, że sposób budowania zarzutów I-
II oraz XX-XXII musi wywoływać zdziwienie, skoro z założenia pochodzi od
podmiotu profesjonalnego (oskarżyciela publicznego). Nie tylko naruszono zasadę
syntetycznego ujmowania zarzutów, powielając dosłownie argumentację co do
każdego z tych dwóch wymienionych sędziów, choć można było ująć ją łącznie, ale
także w sposób niezrozumiały tę samą okoliczność opisano odpowiednio w
zarzutach I-II oraz XX-XXII. Całkowicie niezrozumiałe jest również wskazanie jako
przepisów naruszonych przez Sąd odwoławczy art. 433 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.,
skoro z treści zarzutu nie wynika brak lub nienależyte rozpoznanie zarzutów
apelacyjnych, gdyż takich na tym etapie procesu być nie mogło.
Istotą zarzutów I-II, IV pkt 4 oraz XX-XXII jest w rzeczywistości to, że w
rozpoznaniu sprawy zakończonej wydaniem zaskarżonego wyroku wzięli udział
SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1, choć – zdaniem prokuratora – powinni być wyłączeni od
rozpoznania sprawy z uwagi na orzekanie w sprawie skargi na przewlekłość
postępowania pierwszoinstancyjnego. Według skarżącego każdy z tych sędziów,
orzekając w sprawie jako Sąd odwoławczy, był iudex inhabilis z art. 40 § 1 pkt 1
k.p.k., co skutkować miało bezwzględną przyczyną odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 1
k.p.k. Niezależnie od powyższego w sprawie miały zaktualizować się przesłanki z
art. 41 § 1 k.p.k., a zatem konieczność wyłączenia sędziów X. Y. oraz X.1 Y.1 od
rozpoznawania sprawy z uwagi na to, że istniały okoliczności wywołujące
wątpliwość co do ich bezstronności w sprawie.
W kontekście tak postawionego zarzutu należy wskazać istotne okoliczności.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 14 września 2022 r., sygn. akt VI K
140/19, oskarżony R. J. został skazany za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. i art. 262
§ 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za które wymierzono mu karę dożywotniego
pozbawienia wolności. Obrońca oskarżonego złożył w dniu 22 sierpnia 2023 r.
skargę na przewlekłość tego postępowania na etapie postępowania
międzyinstancyjnego. Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 26
września 2023 r., sygn. akt II S 10/23, stwierdził, że w powyższej sprawie nastąpiła
przewlekłość postępowania. W składzie Sądu rozpoznającego sprawę zasiadali:
III KK 615/25
11
SSA X.1 Y.1 (przewodniczący), SSA X. Y. oraz SSO del. X.2 Y.2 (sprawozdawca).
Sąd stwierdził, że przewlekłość postępowania wynikała z rażącego przekroczenia
terminu sporządzenia uzasadnienia wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Sąd
wskazał, że „po ponad roku od złożenia przez strony prawidłowego procesowo
wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku na piśmie, w dalszym ciągu
obowiązek ten nie został zrealizowany”. Dla oceny dokonanej przez Sąd Apelacyjny
w Krakowie nie miała znaczenia obszerność sprawy, bowiem skarga dotyczyła
„jedynie części międzyinstancyjnej [postępowania jurysdykcyjnego], i to tylko w
zakresie terminu sporządzenia i doręczenia uzasadnienia nieprawomocnego
wyroku na piśmie”. Zdanie odrębne do tego orzeczenia wniósł SSO del. do SA X.2
Y.2 wskazując, że długi czas sporządzania uzasadnienia w sprawie wynikał ze
szczególnego charakteru sprawy, konieczności przekazywania akt Sądowi
Apelacyjnemu w Krakowie oraz trudności kadrowych.
Kluczowe jest zatem zajęcie stanowiska w zakresie tego, czy SSA X. Y. oraz
SSA X.1 Y.1 w związku z rozpoznawaniem skargi na przewlekłość postępowania
międzyinstancyjnego prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, powinni być
następnie wyłączeni od rozpoznawania apelacji wniesionej od wyroku Sądu
Okręgowego w Krakowie ze względu na to, że sprawa dotyczyła każdego z tych
sędziego bezpośrednio (art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k.) albo istniała okoliczność tego
rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do ich bezstronności w
tej sprawie (art. 41 § 1 k.p.k.).
Przepis art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. określa, że sędzia jest z mocy prawa
wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli sprawa dotyczy tego sędziego bezpośrednio.
Ratio legis tego przepisu sprowadza się do odsunięcia od sprawy sędziego, w
sytuacji, gdy jej rozstrzygnięcie wpływa na sferę jego praw i obowiązków. Nie
chodzi przy tym jedynie o tak ewidentne przypadki, gdy sędzia jest stroną
procesową, która ex definitione ma interes prawny w korzystnym dla siebie
rozstrzygnięciu, ale o każdy przypadek, gdy sprawa dotyczy sędziego bezpośrednio.
Poza niekwestionowaną sytuacją, kiedy sędzia jest stroną postępowania, proponuje
się przyjęcie, że w zakresie dyspozycji art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. mieszczą się także
przypadki, gdy rozstrzygnięcie przedmiotu procesu wywiera bezpośredni wpływ na
sferę uprawnień i interesów sędziego, takich jak zysk, strata itp. lub gdy z uwagi na
III KK 615/25
12
własny interes prawny jest on osobiście zainteresowany jej wynikiem bądź zachodzi
materialny lub moralny związek sędziego ze sprawą (zob. np. postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 23 marca 2026 r., III KO 244/25).
Rzecz jednak w tym, że w przedmiotowej sprawie nie wystąpiły okoliczności,
które miałyby uzasadniać wyłączenie SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1 na podstawie art. 40
§ 1 pkt 1 k.p.k. Prokurator nie wykazał, by sędziowie ci byli osobiście
zainteresowani rozstrzygnięciem sprawy toczącej się w postępowaniu
odwoławczym albo że rozstrzygnięcie wywarło bezpośredni wpływ na strefę ich
uprawnień lub obowiązków tylko dlatego, że orzekali w sprawie skargi na
przewlekłość postępowania. Niezasadnie prokurator twierdzi, że sędziowie ci
„dokonywali ponownej własnej oceny prawnoprocesowej swoich uprawnień i
obowiązków jurysdykcyjnych (…) w pryzmacie ukształtowanych już własnych
zapatrywań prawnoprocesowych bezpośrednio związanych z jego własnym
interesem sfery wykonywania uprawnień i obowiązków”, co „zwiększało natężenie
wewnętrznej osobistej satysfakcji zawodowej, motywacyjnej i emocjonalnej” i przez
co byli „osobiście zainteresowani” określonym rozstrzygnięciem w sprawie.
Zostawiając na boku sposób uzasadnienia zarzutu, który jest nie tylko
całkowicie niezrozumiały, ale też niedopuszczalny etycznie (np. sugestia, że udział
w wydaniu wyroku uniewinniającego oskarżonego sprawił tym sędziom satysfakcję
zawodową i zadowolenie z powodu wcześniejszego uznania skargi na przewlekłość
za zasadną), argumentacja prokuratora jest skrajnie bezzasadna. Istotą
rozstrzygnięcia w sprawie skargi było stwierdzenie, że uzasadnienie wyroku Sądu I
instancji nie zostało sporządzone w rozsądnym terminie, przez co postępowanie
okazało się przewlekłe. Nic, poza tym, Sąd Apelacyjny w Krakowie w sprawie o
sygn. II S 10/23 nie stwierdził. Dlatego też to nie była „ta sama sprawa”, którą
dwukrotnie rozpoznawali wskazani sędziowie. Postępowanie w sprawie skargi nie
tylko nie należało „do głównego nurtu” postępowania, jak chciał prokurator, ale w
ogóle nie wpływało na meritum rozstrzygnięcia. Raz jeszcze należy podkreślić, że
w sprawie ze skargi Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że sporządzenie pisemnego
uzasadnienia trwało zbyt długo, natomiast po wniesieniu apelacji Sąd Apelacyjny w
Krakowie orzekał co do zarzutów kwestionujących możliwość przypisania
oskarżonego sprawstwa przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 262 § 1 k.k. w
III KK 615/25
13
zw. z art. 11 § 2 k.k. Jest zatem niczym innym jak nieprawdą stwierdzenie, że SSA
X. Y. i SSA X.1 Y.1 orzekali w sprawie o sygn. II S 10/23 „ingerując co do kierunku
szybkości istoty postępowania w proces wyrokowania w sprawie o sygn. akt VI K
140/19” (s. 141 kasacji; zachowana oryginalna interpunkcja).
Pomijając raz jeszcze to, że argumentacja skarżącego sprawia wrażenie
manipulacji, nie sposób rozsądnie utrzymywać, że SSA X. Y. i X.1 Y.1 rozpoznając
sprawę w postępowaniu odwoławczym mogliby chociażby hipotetycznie być
„bezpośrednio zainteresowani” określonym rozstrzygnięciem tylko dlatego, że
wcześniej uznali przewlekłość postępowania polegającą na nieterminowym
sporządzeniu uzasadnienia.
Z kolei w kontekście treści art. 41 § 1 k.p.k. warto spostrzec, że o zaistnieniu
w aspekcie zewnętrznym wątpliwości co do bezstronności sędziego można mówić
m.in. wówczas, gdy przy poprzednim orzekaniu sąd z jego udziałem, uchylając
wydany przez sąd meriti wyrok, wypowiedział kategoryczne poglądy co do
możliwości przypisania oskarżonemu zarzucanego mu przestępstwa w świetle
istniejących w sprawie ustaleń faktycznych i przy prawidłowej ich ocenie, a więc
gdy w zdecydowany sposób wypowiedział się odnośnie do owych ustaleń i winy
oskarżonego, bez względu na to, w jakim fragmencie uzasadnienia wyroku
wyrażono takie stanowisko (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2016
r., II KK 294/15). Tymczasem, jak już kilkukrotnie wskazano wyżej, Sąd Apelacyjny
w Krakowie w ogóle nie odnosił się do meritum sprawy, oceniając wyłącznie
okoliczności związane z długotrwałym brakiem sporządzenia pisemnego
uzasadnienia wyroku. Rażąco bezzasadna okazuje się zatem sugestia zawarta w
kasacji, jakoby postanowienie w sprawie o sygn. II S 10/23 stanowiło „prejudykat” w
sprawie o sygn. II AKa 392/23. Za prejudykat można uznać prawomocne
rozstrzygnięcia sądu kształtujące prawo lub stosunek prawny (art. 8 § 2 k.p.k.). Z
całą pewnością rozstrzygnięcie o przewlekłości postępowania nie było takim
rozstrzygnięciem, które rzutować mogło w jakikolwiek sposób na kwestię
odpowiedzialności karnej oskarżonego – co było przedmiotem postępowania
odwoławczego. Nierzetelne jest również twierdzenie, jakoby ci sędziowie wyrazili w
postępowaniu skargowym „negatywny stosunek prawnoprocesowy w zakresie
oceny pracy jurysdykcyjnej Sądu I instancji”. Łatwo dostrzec, że skład orzekający w
III KK 615/25
14
sprawie II S 10/23 negatywnie ocenił wyłącznie brak sporządzenia uzasadnienia
wyroku przez Sąd I instancji w odpowiednim terminie.
Na marginesie należy odnotować, że całkowicie niezrozumiałe jest
wielokrotne powtórzenie, że SSA X. Y. oraz SSA X.1 Y.1 orzekli w sprawie II S
10/23 „wbrew stanowisku sędziego referenta”, tj. SSO del. do Sądu Apelacyjnego
X.2 Y.2. Po pierwsze nie wiadomo, jakie znaczenie miałaby mieć ta okoliczność dla
sprawy. Po drugie, SSO X.2 Y.2 złożył zdanie odrębne do rozstrzygnięcia w
sprawie II S 10/23, a istotą argumentacji tego zdania odrębnego była obrona
stanowiska wyrażonego w sprawie przez wiceprezesa Sądu Okręgowego w
Krakowie SSO X.3 Y.3. Zauważyć należy, że Prezes Sądu Okręgowego w
Krakowie, który był stroną tego postępowania, został wyznaczony arbitralną
decyzją ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, natomiast sędzia X.2 Y.2 nie tylko
uczestniczył w wadliwej procedurze powołania przed Krajową Radą Sądownictwa,
ale też aktywnie brał udział w działaniach mających na celu destrukcję
konstytucyjnego wymiaru sprawiedliwości, w tym podpisując listy poparcia do KRS
(zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2025 r., III KK 598/23).
W tym kontekście należy podkreślić, że pomimo takiej treści uzasadnienia
postanowienia w sprawie II S 10/23, jaka została wskazana powyżej, prokurator nie
tylko w zarzutach kasacji, ale też w jej uzasadnieniu w sposób bardzo obszerny
stara się wykazać, że rozstrzygnięcie w tej sprawie było nieprawidłowe
merytorycznie, co nie może mieć jakiegokolwiek znaczenia w tej sprawie, a jako
główny argument podnosi, że „sędzia referent, niezawisły i orzekający zgodnie z
własnym sumieniem, sprzeciwił się wobec stanowiska zawartego w rozstrzygnięciu,
przedstawiając zdanie odrębne” (str. 106-127).
W konsekwencji należy wyraźnie stwierdzić, że udział SSA X. Y. oraz SSA
X.1 Y.1 w wydaniu zaskarżonego kasacją wyroku nie stanowił naruszenia
jakiegokolwiek przepisu postępowania w związku z ich udziałem w rozpoznawaniu
sprawy o sygn. II S 10/23.
Zarzuty III, IV pkt 3a), XVIII, XX pkt 1d) i pkt 2
dot. SSA X.4 Y.4
III KK 615/25
15
Zarzut III dotyczy podnoszonego przez skarżącego naruszenia art. 118 § 1
k.p.k., art. 433 § 1 in fine k.p.k., art. 437 § 1 i 2 k.p.k., art. 42 § 3 k.p.k. i art. 41 § 1
pkt 2 lit. a i art. 47a § 1 i 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych, art. 439 § 1 pkt 2
k.p.k. w zw. z art. 456 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. Zdaniem oskarżyciela
publicznego Sąd odwoławczy był nienależycie obsadzony ze względu na
„bezskuteczne wyłączenie ze składu Sądu odwoławczego i z rażącym naruszeniem
zasady niezmienności składu Sądu SSA X.4 Y.4” wyłonionej do składu w trybie
losowego przydziału sprawy, wyłączonej ze składu postanowieniem Sądu
Apelacyjnego w Krakowie 12 marca 2024 r. Skarżący wskazał, że w
jednoosobowym składzie Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który wyłączył SSA X.4
Y.4 od udziału w sprawie zasiadała SSA X.5 Y.5, tj. sędzia, która sama była
wyłączona z losowania przydziału spraw wpadkowych w tej sprawie (sygn. II AKz
246/23; II S 10/23; II AKz 695/23). Według skarżącego oznaczało to, że wyłączenie
SSA X.4 Y.4 było bezskuteczne, a Sąd bez jej udziału w rozprawie odwoławczej i
wydaniu wyroku był nienależycie obsadzony.
Z treścią powyższego zarzutu wiąże się zarzut IV pkt 3a), który dotyczy
naruszenia zasady niezmienności składu Sądu odwoławczego poprzez:
„wyłączenie ze składu Sądu odwoławczego SSA X.4 Y.4, bez przeprowadzenia
testu, o jakim mowa w Uchwale składu połączonych trzech Izb: Cywilnej, Karnej
oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia
2020 r. sygn. akt BSA I-4110-1/20”. Skarżący powtarza zarzuty o nienależytej
obsadzie Sądu odwoławczego (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.) także w zarzucie XVIII oraz
XX pkt 1d) i pkt 2, ponownie twierdząc, że SSA X.4 Y.4 została prawidłowo
wyłoniona do składu Sądu, a następnie bezskutecznie wyłączona od udziału w
sprawie.
Należy wskazać, że sędzia X.4 Y.4 została członkiem pięcioosobowego
składu Sądu odwoławczego na podstawie losowania przeprowadzonego w dniu 30
listopada 2023 r. (t. 79, k. 14168). Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu
Apelacyjnego w Krakowie SSA X. Y. zarządzeniem z dnia 4 grudnia 2023 r.
wyznaczył rozprawę apelacyjną na terminy 17 i 18 kwietnia 2024 r. W składzie
sądzącym określonym w zarządzeniu była m.in. SSA X.4 Y.4 (t. 79, k. 14176).
Obrońcy oskarżonego po uzyskaniu informacji o obsadzie wylosowanego składu
III KK 615/25
16
wnieśli w dniu 12 grudnia 2023 r., na podstawie art. 42a § 3 ustawy z dnia 14
grudnia 2022 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, o zbadanie spełnienia przez
SSA X.4 Y.4 wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem
okoliczności towarzyszących jej powołaniu i jej postępowania po powołaniu,
poprzez przeprowadzenie testu, o którym mowa w punkcie 2 uchwały połączonych
Izb Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych z dnia 23 stycznia 2020 r., sygn. akt BSA I-4110-1/20, ewentualnie
domagali się wyłączenia, opartego na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 §
1 k.p.k., SSA X.4 Y.4 od udziału w sprawie z uwagi na uzasadnione wątpliwości
odnośnie do bezstronności tej sędzi (t. 79, k. 14222).
Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 12 marca 2024 r., sygn.
akt II AKo 221/23, w składzie: SSA X.5 Y.5, na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z
art. 42 § 1 i § 4 k.p.k. wyłączył SSA X.4 Y.4 od udziału w sprawie o sygn. akt II AKa
392/23. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że w odbiorze zewnętrznym
mogą powstać uzasadnione wątpliwości co do zachowania przez SSA X.4 Y.4
bezstronności w rozpoznaniu sprawy o sygn. akt II AKa 392/23. Uzasadniając tę
tezę Sąd odwołał się do orzeczeń Sądu Najwyższego, w których stwierdzono
nienależytą obsadę Sądu Apelacyjnego w Krakowie z udziałem tej sędzi: z dnia 18
października 2023 r., III KK 60/23; z dnia 8 listopada 2023 r., III KK 239/23; z dnia
10 stycznia 2024 r., III KK 230/22; z dnia 17 stycznia 2024 r., III KK 295/23; z dnia
22 lutego 2024 r., III KK 463/23. W tym kontekście Sąd Apelacyjny w Krakowie
uznał „za zbędne przeprowadzanie testu, o jakim mowa w art. 42a § 3 ustawy
Prawo o ustroju sądów powszechnych”, skoro konkluzja tych orzeczeń Sądu
Najwyższego „w niewątpliwy sposób może wywoływać uzasadnione wątpliwości co
do jej bezstronności, o jakich mowa w art. 41 § 1 k.p.k.”. W rezultacie Sąd
Apelacyjny w Krakowie stwierdził, że: „aby uniknąć jakichkolwiek mogących się
pojawiać wątpliwości co do zachowania przez SSA X.4 Y.4 bezstronności w
sprawie objętej wnioskiem o jej wyłączenie” należało wyłączyć ją od udziału w
sprawie (t. 80, k. 14344-14347).
W kontekście powyższych okoliczności należy wskazać na dwie kwestie: po
pierwsze skarżący nie wykazał, by SSA X.5 Y.5 powinna zostać wyłączona z
III KK 615/25
17
orzekania w sprawie o wyłączenie SSA X.4 Y.4. Po drugie, w sprawie zasadnie
wyłączono SSA X.4 Y.4 od udziału w sprawie o sygn. II AKa 392/23.
Argumentem, który w ocenie skarżącego miał przesądzać o konieczności
wyłączenia SSA X.5 Y.5 od rozpoznania wniosku o wyłączenie SSA X.4 Y.4, miał
być fakt, że SSA X. Y. jako Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu
Apelacyjnego w Krakowie w trybie art. 41 § 1 k.p.k. trzykrotnie zarządził wyłączenie
SSA X.5 Y.5 z losowania spraw: o sygn. II AKz 246/23 (rozpoznanie zażalenia
obrońcy oskarżonego na postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie w
przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania), o sygn. II S 10/23
(rozpoznanie skargi na przewlekłość postępowania przed Sądem Okręgowym w
Krakowie), oraz o sygn. II AKz 695/23 (rozpoznanie zażalenia obrońcy
oskarżonego na postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie w przedmiocie
przedłużenia tymczasowego aresztowania). Skarżący stwierdził, że: „skoro
trzykrotnie we wpadkowych sprawach dotyczących postępowania II AKa 392/23
Przewodniczący Wydziału II Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA X. Y.
zarządził wyłączenie SSA X.5 Y.5 w trybie art. 41 § 1 k.p.k. jako Sędziego
kandydata na orzecznika z umieszczenia na liście sędziów kandydatów do
orzekania w sprawach wpadkowych w tej sprawie to oczywistym jest, że tym
bardziej jest ten Sędzia wyłączony z orzekania w sprawie głównej II AKa 392/23”.
Rzecz jednak w tym, że prokurator w sposób nieuprawniony przeprowadził
wnioskowanie sprowadzające się w zasadzie do twierdzenia, że wyłączenie od
udziału w losowaniu w sprawach wpadkowych względem sprawy głównej
automatycznie prowadzi do konieczności wyłączenia od udziału w sprawie głównej.
Wymowne jest zresztą to, że skarżący utrzymując, że wobec SSA X.5 Y.5 w
sprawie o wyłączenie SSA X.4 Y.4 wystąpiły przesłanki z art. 41 § 1 k.p.k., nie
podaje z czego ów brak bezstronności tej sędzi miał wynikać. Prokurator nie
wskazał więc jakichkolwiek okoliczności, które miałyby uzasadniać wątpliwość co
do jej bezstronności. Tymczasem okoliczności te muszą być uprawdopodobnione
przez skarżącego na podstawie powołanych przez skarżącego konkretnych faktów,
które ocenione racjonalnie podważają zaufanie do bezstronności danego sędziego
(zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2010 r., V KO 20/10).
III KK 615/25
18
Należy ponadto dodać, że o ile na etapie wskazanych przez skarżącego
postępowań incydentalnych SSA X.5 Y.5 była wyłączana od udziału w losowaniu (t.
75, k. 13357, t. 78, k. 13863, k. 1 akt II S 10/23) o tyle już w losowaniu sprawy
głównej o sygn. akt II AKa 392/23 w dniu 29 listopada 2023 r. i 30 listopada 2023 r.
sędzia ta brała udział (t. 79, k. 14165-66 i 14168). Symptomatyczne jest zresztą to,
że prokurator nie kwestionował udziału SSA X.5 Y.5 wówczas, gdy została
wyznaczona do rozpoznawania sprawy z wniosku o wyłączenie SSA X.4 Y.4, ani
też w trakcie posiedzenia 12 marca 2024 r., na którym był obecny prokurator (t. 80,
k. 14344).
Całkowicie błędne jest również twierdzenie, że SSA X.4 Y.4 była sprzecznie
z ustawą wyłączona od udziału w rozpoznawaniu sprawy. Sędzia ulega wyłączeniu
na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 i 4 k.p.k. m.in. w sytuacji, gdy
orzekanie przez sędziego w danej sprawie mogłoby prowadzić do naruszenia
standardu z art. 6 ust. 1 EKPC i uznania, że taki skład orzekający w ogóle nie
stanowi niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą (zob. np.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2026 r., V KO 74/25). Sąd
Apelacyjny w Krakowie w sprawie o sygn. II AKo 221/23 zasadnie spostrzegł, że
udział sędzi X.4 Y.4 w składzie sądu narusza prawo strony do sądu w rozumieniu
art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Sąd – jak wynika z przytoczonego wyżej fragmentu – wyraźnie wskazał, że nie było
konieczne szczegółowe przeprowadzanie testu bezstronności, skoro odwołał się do
szeregu orzeczeń Sądu Najwyższego uznających sąd z udziałem SSA X.4 Y.4 za
nienależycie obsadzony.
W tym miejscu należy wskazać, że wyłączenie sędzi X.4 Y.4, które jest
podnoszone w zarzucie kasacyjnym, miało miejsce w dniu 12 marca 2024 r. Przed
wydaniem tego rozstrzygnięcia, brak spełnienia minimalnego standardu
bezstronności i niezawisłości sądu z udziałem sędzi X.4 Y.4 został stwierdzony, nie
tylko wskazanymi przez Sąd Apelacyjny 5 wyrokami, ale również wyrokami Sądu
Najwyższego: z dnia 7 czerwca 2023 r., III KK 109/23 i z dnia 7 marca 2024 r., III
KK 401/23. Sąd Najwyższy w powyższych sprawach ustalił szereg faktów, które
doprowadziły w każdym z powyższych wyroków do wniosku, że sędzia X.4 Y.4
znalazła się w gronie sędziów cieszących się szczególnym zaufaniem ze strony
III KK 615/25
19
ówczesnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, przekraczającym granice
typowego zaufania, jakiego należy oczekiwać w relacjach sędzia – organ władzy
wykonawczej (in concreto – resort sprawiedliwości). Fakt ten należy wiązać z
dalszymi, niemalże błyskawicznie następującymi postępami w jej karierze
zawodowej, nieznajdującymi jednoznacznego potwierdzenia w doświadczeniu w
zakresie sprawowania funkcji kierowniczych, ściśle zaś wynikającymi z uprawnień
przysługujących Ministrowi Sprawiedliwości. Dla oceny standardu bezstronności
sądu z udziałem sędzi X.4 Y.4 niezwykle istotne było świadome przez nią poparcie
bezprawnie działających instytucji państwowych (w szczególności podpisanie w
2018 r list poparcia na członków do Krajowej Rady Sądownictwa). Dla porządku
należy dodać, że we wszystkich wskazanych orzeczeniach Sąd Najwyższy oparł
swoje rozstrzygnięcia na kryteriach wyrażonych w uchwale połączonych Izb Sądu
Najwyższego z 2020 r. W konsekwencji wyraźne odwołanie się Sądu Apelacyjnego
w Krakowie do powyższych orzeczeń Sądu Najwyższego stanowiło wystarczające
uzasadnienie dla tezy, że udział sędzi X.4 Y.4 w składzie nie gwarantował minimum
bezstronności sądu w sprawie.
To z kolei oznacza, że w zakresie zarzutu III, IV pkt 3a), XVIII i XX pkt 1d) i
pkt. 2 nie doszło ani do zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej, ani
rażącego naruszenia prawa procesowego. Musi jednocześnie budzić zdziwienie, że
skarżący upatrywał zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1
pkt 2 k.p.k. z powodu braku udziału w składzie sądu sędzi X.4 Y.4 w sytuacji, gdy to
jej udział w rozpoznawaniu sprawy stanowiłby podstawę stwierdzenia nienależytej
obsady sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.).
Wydaje się również konieczne zauważenie, że zarzut XVIII (str. 86-87) jest
dosłownym powtórzeniem, zarówno w zakresie podanej podstawy prawnej jak i
treści, zarzutu III (str. 7-8 kasacji), został jedynie skopiowany, o czym świadczy
kontynuacja numeracji punktów wskazujących na kolejne zarządzenia (4,5,6),
zostało również skopiowane uzasadnienie tych zarzutów (zarzut III - str. 160-164,
zarzut XVIII – str. 274 – 277).
Zarzut IV, XIX, XX
dot. SSA X.6 Y.6, SSA X.7 Y.7, SSA X.8 Y.8 i SSA X.1 Y.1
III KK 615/25
20
W zarzucie IV autor kasacji wskazał na szereg przepisów prawa
procesowego, które jego zdaniem zostały naruszone ze względu na to, że „w
składzie Sądu brali udział sędziowie, którzy wyznaczeni zostali do tego składu
Sądu w sposób nie przewidziany przez ustawę i z rażącym naruszeniem zasad
losowego i równego przydziału sprawy w tej kategorii”. Według skarżącego rażąco
sprzeczne z ustawą był wyznaczenie przez Przewodniczącego II Wydziału Karnego
SSA X. Y. do pięcioosobowego składu SSA X.6 Y.6 oraz SSA X.7 Y.7, a ponadto
usunięcie SSA X.8 Y.8 ze składu Sądu odwoławczego i wyznaczenie na jego
miejsce SSA X.1 Y.1. Skarżący w zarzucie IV ponownie wskazywał na rażące
naruszenie prawa związane z wyłączeniem od udziału w sprawie SSA X.4 Y.4 oraz
udziałem SSA X.1 Y.1 w sprawie skargi na przewlekłość postępowania (o których
to okolicznościach była już mowa wyżej).
Niemal dosłowne powtórzenie zarzut IV przedstawione jest w zarzucie XIX
(pkt 1) – dotyczy SSA X.6 Y.6, pkt 2) – SSA X.7 Y.7, pkt 3) – X.8 Y.8, pkt 4) – SSA
X.1 Y.1) oraz w zarzucie XX (pkt 1) c. – dotyczy SSA X.6 Y.6; pkt 2) – SSA X.8 Y.8
i SSA X.1 Y.1).
W kontekście powyższego należy wskazać na następujące okoliczności.
Po wpłynięciu apelacji od wyroku Sądu I instancji przeprowadzono losowanie
sędziego referenta do sprawy o sygn. II AKa 392/23. W dniu 29 listopada 2023 r. w
wyniku losowania sprawę przydzielono jako referentowi SSO del. do SA X.9 Y.9, a
zarządzeniem Przewodniczącego II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w
Krakowie SSA X. Y. z dnia 30 listopada 2023 r., wyznaczono do składu sądu
sędziów: X.6 Y.6 oraz X.7 Y.7 „ze względu na brak stałego trzyosobowego składu
zawierającego referenta” (t. 79, k. 14166 i 14167). Następnie, również w dniu 30
listopada 2023 r., przeprowadzono losowanie, na podstawie którego do składu
orzekającego dołączyli: sędzia X.4 Y.4 oraz sędzia X. Y. (t. 79, k. 14168).
Zarządzeniem z dnia 4 grudnia 2023 r., sygn. akt II AKa 392/23,
Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie SSA X. Y.
wyznaczył rozprawę apelacyjną na dwa terminy: 17 kwietnia 2024 r. oraz 18
kwietnia 2024 r. (t. 79, k. 14176). Następnie – o czym była już mowa w kontekście
zarzutu III – Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 12 marca 2024 r.,
na wniosek obrońców, wyłączył SSA X.4 Y.4 od udziału w sprawie. W związku z
III KK 615/25
21
powyższym Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie
SSA X. Y. zarządził w dniu 13 marca 2024 r. losowanie sędziego w miejsce
wyłączonej sędzi (t. 80, k. 14348). W wyniku losowania do składu orzekającego
dołączył SSA X.8 Y.8 (t. 80, k. 14349). Tego samego dnia SSA X. Y. na podstawie
§ 69 ust. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r.
Regulamin urzędowania sądów powszechnych, zarządził rozpoznanie sprawy sygn.
II AKa 392/23 przez sędziego X.1 Y.1 w miejsce sędziego X.8 Y.8, „który z powodu
zaplanowanego w dniach 8-26 kwietnia 2024 r. urlopu nie może wziąć udziału w
rozprawie i braku możliwości wyznaczenia do składu sędziów z listy zastępstw
pełniących dyżur tego dnia” (t. 80, k. 14350).
Na tle powyższego stanu faktycznego prokurator stwierdził, że:
- SSA X.6 Y.6 oraz SSA X.7 Y.7 zostali wyznaczeni do sprawy bez podstaw
prawnych i z rażącym naruszeniem zasad losowego przydziału sprawy, bowiem
wyznaczenia dokonano z pominięciem narzędzia informatycznego SLPS, a
ponadto SSA X.6 Y.6 „przed arbitralnym wyznaczeniem do tego składu miał już
ukształtowany negatywny pogląd w głównym kierunku nurtu procesu w tej sprawie”;
- zaplanowany na termin 8-26 kwietnia 2024 r. termin urlopu SSA X.8 Y.8 nie
stanowił przesłanki niemożności rozpoznania sprawy w dotychczasowym składzie
bądź długotrwałej przeszkody w rozpoznaniu sprawy w dotychczasowym składzie,
a ponadto zaplanowany okres urlopowy był uwzględniony w planie urlopów na
2024 r., w związku z czym nie było podstaw do wyznaczenia do sprawy SSA X.1
Y.1 na miejsce SSA X.8 Y.8.
Powyższe postępowanie Przewodniczącego Wydziału – zdaniem
prokuratora – rażąco naruszało treść art. 41 § 1 pkt 2, art. 47a § 1 i 2 i art. 47b § 1
ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz § 50 ust. 1 w zw. z art. 54 ust. 1
i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. Regulamin
urzędowania sądów powszechnych.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do tej części zarzutu, który
dotyczy wyznaczenia do składu Sądu odwoławczego SSA X.6 Y.6 oraz SSA X.7
Y.7. Nie ulega wątpliwości, że sprawy są przydzielane sędziom i asesorom
sądowym losowo, w ramach poszczególnych kategorii spraw (art. 47a § 1 in
principio Prawa o ustroju sądów powszechnych). Przydział losowy sprawy sędziom
III KK 615/25
22
i asesorom sądowym, w ramach poszczególnych kategorii spraw, następuje przez
system teleinformatyczny służący do losowego przydziału spraw i zadań sądu,
działający w oparciu o generator liczb losowych (System Losowego Przydziału
Spraw). Nie jest również sporne, że zmiana składu sądu może nastąpić tylko w
przypadku niemożności rozpoznania sprawy w dotychczasowym składzie albo
długotrwałej przeszkody w rozpoznaniu sprawy w dotychczasowym składzie (art.
47b Prawa o ustroju sądów powszechnych).
Po pierwsze jednak – wbrew temu, co twierdzi skarżący – zastąpienie
sędziów, którzy zostali pierwotnie wylosowani do orzekania w sprawie w sądzie
odwoławczym innymi sędziami na podstawie art. 47b § 1 Prawa o ustroju sądów
powszechnych nie mieści się w podstawie wskazanej w art. 439 § 1 k.p.k. (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 września 2025 r., II KK 340/25 oraz
przywołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego).
Po drugie, wbrew temu co sugeruje skarżący, w realiach tej sprawy nie może
być mowy o naruszeniu przepisów postępowania. Zgodnie z brzmieniem
Regulaminu urzędowania sądów powszechnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2514 tj.), w
czasie podejmowania stosownych decyzji o przydziale sprawy, na potrzeby
przydziału spraw rozpoznawanych w składzie 3 sędziów SLPS losowo tworzy
składy, na okres do 12 miesięcy, którym przydziela sprawy referentów. Jeśli SLPS
nie wyznaczy pozostałych dwóch członków składu, wyznacza ich przewodniczący
wydziału (§ 50 ust. 1). W sprawach rozpoznawanych w składzie pięciu sędziów
przepis ten stosuje się odpowiednio (§ 53 ust. 1 zd. 1). Ponadto Przewodniczący
wydziału zarządza dodatkowo wylosowanie do składu dwóch sędziów (§ 53 ust. 1
zd. 2). W sprawach rozpoznawanych w składach wieloosobowych przydzielenie
pozostałych członków składu może nastąpić jednocześnie z wyznaczeniem
referenta lub później (§ 54 ust. 1).
W rozpoznawanej sprawie system SLPS wyznaczył wyłącznie referenta,
którym był SSO delegowany do Sądu Apelacyjnego w Krakowie X.9 Y.9. Zgodnie z
brzmieniem § 54 ust. 1 Regulaminu wyznaczenie wyłącznie referenta było możliwe.
W związku z tym konieczne było – zgodnie z § 50 ust. 1 zd. 2 Regulaminu –
wyznaczenie dwóch członków składu przez Przewodniczącego II Wydziału Karnego.
SSA X. Y. jako Przewodniczący uczynił zadość tej regulacji, wyznaczając w dniu 30
III KK 615/25
23
listopada 2023 r. sędziów: X.6 Y.6 oraz X.7 Y.7. Jako że sprawa dotyczyła apelacji
od wyroku orzekającego karę dożywotniego pozbawienia wolności, co oznaczało
konieczność utworzenia sądu w składzie pięciu sędziów (art. 29 § 2 k.p.k.),
konieczne było zarządzenie przez Przewodniczącego Wydziału dodatkowego
losowania dwóch sędziów. Losowanie to, jak już wskazano wcześniej,
przeprowadzono w dniu 30 listopada 2023 r., w wyniku czego do składu
wylosowano sędziów: X.4 Y.4 oraz X. Y..
Całkowicie niezasadne jest zatem twierdzenie, że SSA X. Y. jako
Przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie rażąco
naruszył przepisy § 50 ust. 1 w zw. z § 54 ust. 1 i 2 Regulaminu urzędowania
sądów powszechnych, skoro prosta analiza tych przepisów dowodzi, że były one
zastosowane w sprawie w pełni prawidłowo. Tryb wyznaczenia do sprawy SSA X.6
Y.6 oraz SSA X.7 Y.7 w pełni więc odpowiadał obowiązującym wówczas
regulacjom prawnym.
W tym miejscu należy odnieść się do tego aspektu zarzutu, który dotyczy
wyznaczenia SSA X.6 Y.6, mającego zdaniem skarżącego „ukształtowany
negatywny pogląd w głównym kierunku nurtu procesu w tej sprawie dotyczący
etapu wyrokowania, który uzewnętrznił w postanowieniu z dnia 18 października
2023 r. sygn. akt II AKz 695/23, odnosząc się do sprawy związkowej o sygn. akt II
S 10/23”.
Już wcześniej wskazano, że rozstrzygnięcie o przewlekłości postępowania
przed Sądem I instancji (II S 10/23) nie stanowiło, jak utrzymuje prokurator,
„prejudykatu” w sprawie dotyczącej odpowiedzialności karnej oskarżonego R. J.. W
tym kontekście nie można twierdzić, że SSA X.6 Y.6 ujawnił „negatywny pogląd w
głównym kierunku procesu” tylko dlatego, że odniósł się w postanowieniu z dnia 18
października 2023 r. do sprawy o sygn. akt II S 10/23. Raz jeszcze należy
podkreślić: w sprawie o sygn. II S 10/23 Sąd Apelacyjny w Krakowie stwierdził
jedynie, że przewlekłe było postępowanie w zakresie sporządzenia uzasadnienia
wyroku Sądu I instancji, nie wypowiadając się w ogóle o meritum rozstrzygnięcia w
przedmiocie odpowiedzialności karnej oskarżonego R. J.. Z kolei SSA X.6 Y.6 –
tworząc jednoosobowy skład Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który wydał
postanowienie z dnia 18 października 2023 r., sygn. akt II AKz 695/23 – orzekał w
III KK 615/25
24
przedmiocie zażalenia wniesionego przez obrońcę oskarżonego na postanowienie
Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 13 września 2023 r., sygn. akt VI K 140/19 w
przedmiocie przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania wobec
oskarżonego do dnia 13 marca 2024 r. Powyższym postanowieniem Sąd
Apelacyjny w Krakowie zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że skrócił
stosowanie tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego do dnia 12 stycznia
2024 r. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Apelacyjny w Krakowie stwierdził, że:
„trafnie skarżący w złożonym środku odwoławczym zarzucił, iż w niniejszej sprawie
w trakcie postępowania międzyinstancyjnego doszło do przewlekłości
postępowania, co tut. Sąd stwierdził postanowieniem z dnia 26 września 2023 r.
sygn. II S 10/23 (…). Istotnie na dzień złożenia zażalenia uzasadnienie wyroku
Sądu I instancji znajdowało się jeszcze w fazie sporządzania (…). Niemniej jednak
w dniu 28 września 2023 r. uzasadnienie to zostało w całości sporządzone (…).
Pomimo więc tego, iż tut. Sąd podziela stanowisko obrońcy oskarżonego, iż nie
zaistniały żadne szczególne okoliczności usprawiedliwiające tak długi termin zwłoki
w sporządzeniu uzasadnienia nieprawomocnego wyroku, który został rażąco
przekroczony, należy stwierdzić, iż obecnie ustała przyczyna, która tą przewlekłość
postępowania powodowała. W konsekwencji, zdaniem Sądu odwoławczego,
należało skrócić termin stosowania środka zapobiegawczego tak, aby znajdował on
odzwierciedlenie w zaistniałych realiach sprawy i pozwolił na przeprowadzenie
postępowania międzyinstancyjnego, tj. wniesienia zapowiadanej przez obrońcę
apelacji na korzyść oskarżonego oraz przekazania akt sprawy do Sądu
Apelacyjnego” (t. 79, k. 14103-14105).
Uważna lektura tego postanowienia w sprawie o sygn. II AKz 695/23
wskazuje, że Sąd Apelacyjny w Krakowie, przytoczył jedynie sentencję
postanowienia Sądu Apelacyjnego w sprawie II S 10/23, a także wyjaśnił, że ze
względu na kontekst procesowy, tj. spodziewane postępowanie międzyinstancyjne,
należało skrócić termin stosowania tymczasowego aresztowania („tak, aby
oskarżony nie ponosił skutków wad organizacyjnych postępowania
międzyinstancyjnego”). Nie można zatem rozsądnie utrzymywać, że SSA X.6 Y.6 w
przytoczonym orzeczeniu wypowiedział się co do meritum sprawy. Tym samym
jego udział w sprawie II AKz 695/23 nie miał jakiegokolwiek znaczenia w
III KK 615/25
25
perspektywie oceny bezstronności sądu z jego udziałem. Ponadto trudno
sensownie utrzymywać, że sędzia ujawnił w ten sposób negatywny pogląd w
zakresie rozstrzygnięcia Sądu I instancji, skoro równocześnie „uznał dalszą
niezbędność pozostawania oskarżonego w izolacji aresztowej”, gdyż zachodzą
przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania określone w art. 249 i 258 § 2
k.p.k.
Niezależnie od powyższego, zdaniem skarżącego w sprawie doszło do
naruszenia zasady niezmienności składu orzekającego poprzez usunięcie z
pięcioosobowego składu SSA X.8 Y.8 i wyznaczenia na jego miejsce SSA X.1 Y.1.
Według prokuratora urlop wypoczynkowy zaplanowany w dniach 8-26 kwietnia
2024 r. nie stanowił przesłanki niemożności rozpoznania sprawy w
dotychczasowym składzie bądź długotrwałej przeszkody w rozpoznaniu sprawy w
dotychczasowym składzie, a nadto zaplanowany okres urlopowy był uwzględniony
w planie urlopów na 2024 r.
Zgodnie z art. 47b § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych zmiana składu
sądu może nastąpić tylko w przypadku niemożności rozpoznania sprawy w
dotychczasowym składzie albo długotrwałej przeszkody w rozpoznaniu sprawy w
dotychczasowym składzie. W kontekście powyższego przepisu należy zwrócić
uwagę na następujące okoliczności. Zarządzenie o wyznaczeniu rozprawy
apelacyjnej na terminy: 17 i 18 kwietnia 2024 r. zostało wydane w dniu 4 grudnia
2023 r. Wyznaczenie sprawy z ponad czteromiesięcznym wyprzedzeniem było ze
wszech miar uzasadnione biorąc pod uwagę wagę sprawy oraz wyjątkowo
obszerne akta.
Należy przypomnieć, że do składu orzekającego SSA X.8 Y.8 miał dołączyć
w dniu 13 marca 2024 r. (po wyłączeniu od udziału w sprawie SSA X.4 Y.4). SSA X.
Y. jako Przewodniczący Wydziału zarządził wówczas uzupełnienie składu o SSA
X.1 Y.1 w miejsce sędziego X.8 Y.8. Wprawdzie wówczas był już utworzony plan
urlopowy na 2024 r., ale prawidłowość decyzji Przewodniczącego Wydziału należy
oceniać w kontekście tego, że dwa terminy rozpraw zostały już wyznaczone
zarządzeniem z 4 grudnia 2023 r. Należy spostrzec, że w czasie wydania
zarządzenia nie został jeszcze utworzony plan urlopowy na 2024 r. Tymczasem w
kontekście wspomnianej wyjątkowości sprawy, a w szczególności obszerności akt,
III KK 615/25
26
ponowne wyznaczenie terminu rozprawy z całą pewnością nie było wskazane. W
sprawie, w której wniesiono apelacje od wyroku skazującego na dożywotnie
pozbawienie wolności, a akta liczyły ponad 500 tomów, należy zawsze dążyć do
przeprowadzenia rozprawy w wyznaczonym terminie, gdyż przemawia za tym
również wzgląd na sprawność postępowania. W związku z tym, że nie było możliwe
podjęcie czynności przez zastępców, w pełni zasadne było wyznaczenie SSA X.1
Y.1 zarządzeniem z dnia 13 marca 2024 r. do składu orzekającego w sprawie.
„Długotrwałą przeszkodę w rozpoznaniu sprawy w dotychczasowym składzie”
należy rozumieć kontekstowo; w tym przypadku kontekstem rzutującym na ową
„długotrwałość” był właśnie wyjątkowy charakter sprawy oraz zaplanowany urlop
sędziego X.8 Y.8 w okresie 8-26 kwietnia 2024 r., co spowodowałoby konieczność
odroczenia rozpoznania sprawy na wiele miesięcy. Rozpoznanie sprawy w
postępowaniu apelacyjnym przez skład wieloosobowy, w którym jednego z
członków składu, niebędącego referentem, wyłonionego w drodze losowania, a
przebywającego na planowanym urlopie wypoczynkowym, zgłoszonym do planu
urlopów już po wyznaczeniu rozprawy apelacyjnej, zastępuje sędzia wyznaczony
na podstawie § 69 ust. 6 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych, nie
stanowi zatem naruszenia zasady niezmienności składu wynikającej z art. 47b § 1 i
2 Prawa o ustroju sądów powszechnych (zob. a contrario uchwała Sądu
Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r., III UZP 10/19).
Na zakończenie tej części rozważań, zauważyć należy, że prokurator
twierdząc, że nie zostało wydane pisemne zarządzenie o zmianie zarządzenia z
dnia 4 grudnia 2023 roku, sygn. II AKa 392/23 o wyznaczeniu rozprawy głównej i
usunięciu SSA X.8 Y.8 i SSA X.4 Y.4 ze składu widocznie całkowicie pomija treść
postanowienia z dnia 12 marca 2024 r., sygn. II AKo 221/23 oraz dwa zarządzenia
z dnia 13 marca 2024 r. W dniu 15 marca 2024 r. Wydział Zamiejscowy Prokuratury
Krajowej został natomiast poinformowany o zmianie w składzie orzekającym, która
była wynikiem wydania tych właśnie decyzji procesowych (t. 80, k. 14434).
Zarzut XXIII
dot. SSA X.6 Y.6
III KK 615/25
27
W tym zarzucie skarżący podniósł naruszenie przepisów prawa
procesowego: art. 233 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art. 438 pkt 2 k.p.k., art.
118 § 1 k.p.k. w zw. z art. 40 § 1 pkt 1 k.p.k. oraz art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 42 §
1 i § 4 k.p.k. Prokurator uznał, że zarzuty apelacyjne zostały nienależycie
rozpoznane ze względu na brak wyłączenia od rozpoznawania sprawy członka
składu orzekającego w Sądzie odwoławczym – SSA X.6 Y.6. Zdaniem skarżącego
istniała okoliczność mogąca wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności
tego sędziego, bowiem „Sędzia ten miał już ukształtowany negatywny pogląd w
głównym kierunku nurtu procesu, (…) który uzewnętrznił w postanowieniu z dnia 18
października 2023 r., sygn. akt II AKz 695/23 odnosząc się do sprawy związkowej o
sygn. akt II S 10/23, już po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, sygn.
akt VI K 140/19, i po sporządzeniu pisemnego uzasadnienia wyroku, a który to
pogląd był zgodny z poglądem SSA X.1 Y.1 i SSA X. Y.”. Ponadto, zdaniem
oskarżyciela publicznego, SSA X.6 Y.6 nie zachował „powściągliwości w
demonstrowaniu emocji polegającej na nieuzasadnionym parsknięciem śmiechem
oraz nieskrywanym uzewnętrznionym zachowaniem mimiki twarzy w postaci
uśmiechu akceptującego fragmenty prezentowanej mowy obrończej w dniu 18
kwietnia 2024 r.”.
Prokurator stwierdził również, że SSA X.6 Y.6 „gestami ruchów rąk nakazał
stronie postępowania – oskarżycielowi publicznego – otwarcie okna podczas
trwania rozprawy odwoławczej w dniu 18 października 2024 r., gdy na sali rozpraw
był obecny pracownik sądu odwoławczego (protokolant), czym uzewnętrznił i
okazał swój stosunek i wolę potraktowania strony postępowania wyrażający się
okazaniem władztwa nad stroną postępowania w trakcie trwania rozprawy, w
sytuacji, gdy sala rozpraw posiadała własny system klimatyzacji wewnętrznej
sterowany elektronicznie w pobliżu stanowiska protokolanta”. To doprowadziło
prokuratora do wniosku, że „przekroczone zostały granice pomiędzy
wykonywaniem władzy sądowej w sprawie II AKa 392/23, a jedną ze stron
postępowania sądowego, przez dyskredytowanie jej roli (oskarżyciela publicznego)
w procesie apelacyjnym do roli związanej z wykonywaniem zadań obsługi
administracyjnej budynku sądu odwoławczego”.
III KK 615/25
28
Wszystkie te okoliczności miały świadczyć według skarżącego o wątpliwości
co do bezstronności SSA X.6 Y.6, a w rezultacie o zagrożeniu prawa stron do
obiektywnego, rzetelnego procesu.
Powyższy zarzut należy uznać za oczywiście bezzasadny. Jeśli chodzi o
kwestię „ukształtowanego negatywnego poglądu w głównym kierunku nurtu
procesu w tej sprawie”, który rzekomo miał SSA X.6 Y.6, to prokurator podniósł te
same okoliczności w zarzucie IV. Powyżej zagadnienie to zostało omówione łącznie
z innymi zarzutami dotyczącymi upatrywanej przez skarżącego nieprawidłowości
wynikającej z udziału w sprawie SSA X.6 Y.6.
Jeśli natomiast chodzi o ten aspekt bezstronności, który dotyczy „parsknięcia
śmiechem”, „uśmiechu akceptującego fragmenty mowy obrończej” oraz „nakazanie
otwarcia okna”, to nie pozostaje nic innego jak stwierdzić, że w tym zakresie zarzut
jest nie tylko bezzasadny, ale przede wszystkim kuriozalny. Z protokołu rozprawy
przeprowadzonej w dniu 18 kwietnia 2024 r. nie wynikają jakiekolwiek okoliczności
faktyczne podane przez prokuratora. Z protokołu tego nie wynika ponadto, by
oskarżyciel publiczny podnosił na rozprawie zaistnienie jakichkolwiek
nieprawidłowości lub uchybień co do zachowania się jednego z członków Sądu
odwoławczego (t. 80, k. 14460-14461). Ponadto prokurator nie wnosił o
sprostowanie protokołu rozprawy przeprowadzonej w dniu 18 kwietnia 2024 r.
W tym miejscu konieczne jest zauważenie, że o ile faktycznie w dniu 18
kwietnia 2024 r. odbyła się rozprawa i były przedstawiane głosy stron, to w dniu 18
października 2024 r. rozprawa w sprawie II AKa 392/23 nie odbywała się. W istocie
nie wiadomo więc, o który termin rozprawy chodzi i czy błędnie podaną datę należy
traktować jako kolejną omyłkę pisarską, która w treści zarzutu nie powinna mieć
miejsca. Treść uzasadnienia kasacji w tym zakresie również nie pozwala na
wyjaśnienie tej kwestii, gdyż jest po prostu dokładnym skopiowaniem treści zarzutu
XXIII, tyle że nie napisane w jednym zdaniu, a podzielone na jednostki redakcyjne o
numerach 373-377 (str. 296-297).
Co więcej, treść zarzutu wpisuje się w taktykę konsekwentnie prowadzoną
przez autora kasacji, której podstawą są insynuacje i manipulacje faktami. Niczym
innym jak insynuacją jest podnoszenie, że uśmiech sędziego miałby oznaczać
akceptację dla argumentacji którejś ze stron, a tym bardziej – że „gesty ruchów”
III KK 615/25
29
sugerujące potrzebę otwarcia okna na sali rozpraw stanowią nieuprawniony
przejaw władzy sędziowskiej nad prokuratorem. Wreszcie, manipulacją jest
przyjęcie, że wszystkie te przesłanki prowadzą do wniosku, że w ten sposób sędzia
nie był bezstronny w sprawie. Bez wątpienia jest to kolejne miejsce kasacji, w której
najdalej przesunięte granice dopuszczalności stawiania zarzutów zostały przez
skarżącego przekroczone.
W tym miejscu, podsumowując tę część rozważań dotyczącą sędziów, którzy
byli lub też zdaniem kasatora nie byli, ale powinni być, członkami składu
orzekającego, należy dokonać ogólniejszego spostrzeżenia dotyczącego narracji
budowanej przez prokuratora w kontekście powyższych zarzutów. Uzasadnienie
kasacji obfituje w insynuacje, które mają na celu nie tylko wykazanie, że na etapie
wyznaczania składu orzekającego doszło do naruszenia procedury, ale że owe –
rzekome, jak już wykazano – naruszenia stanowiły wyraz dążenia do osiągnięcia
korzyści osobistych lub majątkowych przez członków składu orzekającego. Trudno
oprzeć się wrażeniu, że cała argumentacja sprowadza się do wykazywania
powiązań, „układu”, czegoś na kształt nielegalnej grupy przestępczej o charakterze
korupcyjnym.
Zwrócić wypada m.in. na następujące fragmenty uzasadnienia:
1. „Na pierwszy rzut oka jawi się przy tym okoliczność, że przy dokonaniu
arbitralnego wyboru SSA X.1 Y.1 – spośród wielu innych sędziów
kandydatów do orzekania w tej sprawie – do składu Sądu Odwoławczego w
sprawie II AKa 392/23, towarzyszyła motywacja związana z tym, że jeszcze
przed wyznaczeniem rozprawy głównej w tej sprawie miał już ukształtowane
negatywne poglądy prawnoprocesowe w głównym kierunku nurtu procesu,
(…) które były poglądami zgodnymi z poglądami Przewodniczącego
Wydziału SSA X. Y. (…), gdyż wyrazili je wspólnie w postanowieniu Sądu
Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 września 2023 roku, sygn.. akt II S
10/23)”;
2. „SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1 mogli odnieść – choćby wyłącznie – satysfakcję
wewnętrzną ze swojej wcześniejszej pracy zawodowej, przez przyjemne
III KK 615/25
30
uczucie i zadowolenie związane z tym, że już na etapie wyrokowania Sądu I
instancji w tej samej sprawie (…) przedstawił poglądy związane z negatywną
oceną pracy jurysdykcyjnej Sędziów Sądu meriti”;
3. „zaistniała szczególna sytuacja prawnoprocesowa powodowała zwiększenie
satysfakcji związanej z szerszym zakresem możliwości inkorporowania
negatywnych ocen wynikających z wykonywania własnych uprawnień i praw
jurysdykcyjnych w postępowaniu apelacyjnym, co w pryzmacie wydanego
orzeczenia uniewinniającego budowało na przyszłość dalszą możliwość
uzyskania przez uniewinnionego R. J. podstawy, do jeszcze wyższych
roszczeń finansowych wobec Skarbu Państwa, jakie już wcześniej orzekli
SSA X. Y. i SSA X.1 Y.1 w tej samej sprawie tylko w postępowaniu
jednoinstancyjnym do sygn. II S 10/23, a ponieważ, dotyczyło to rozpoznania
tej samej sprawy, tego samego oskarżonego i o ten sam czyn w głównym
kierunku przedmiotu postępowania, to zwiększało uzyskanie przez SSA X. Y.
i SSA X.1 Y.1 wewnętrznej satysfakcji zawodowej, motywacyjnej i
emocjonalnej” (s. 153-154 kasacji; interpunkcja oryginalna).
4. SSA X.6 Y.6 „nie został wyłączony z urzędu przez Sąd Apelacyjny w
Krakowie” a „miał już ukształtowany negatywny pogląd w głównym kierunku
nurtu procesu (…), a który to pogląd był zgodny z poglądem SSA X.1 Y.1 i
SSA X. Y. Przewodniczącego Wydziału”.
Domysły i insynuacje przedstawione przez prokuratora mają na celu nie tylko
zdyskredytowanie sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, ale przede wszystkim
stanowią próbę ich zniesławienia i sugerują motywacje o charakterze kryminalnym.
Rzecz tylko w tym, że prokurator nie zdołał ich w żaden sposób wykazać, a nawet
można odnieść wrażenie, że nie próbował tego dokonać, starając się jedynie
wzbudzić u zewnętrznego obserwatora przekonanie o braku bezstronności
członków składu orzekającego. Wprawdzie insynuacje są, jak już powiedziano,
nieprawdziwe, ale zachowanie prokuratora w tym zakresie jest nieakceptowalne i
nie tylko nieetyczne, ale także szkodliwe.
Znamienne jest w tym kontekście to, że prokurator miał możliwość
zakwestionować udział określonych sędziów zasiadających w składzie Sądu
III KK 615/25
31
odwoławczego jeszcze przed pierwszym terminem rozprawy odwoławczej. Budzić
musi więc zdziwienie, że jak wskazał skarżący prokurator w uzasadnieniu kasacji,
iż „dopiero po wydaniu wyroku w dniu 31 października 2024 roku sygn. akt II AKa
392/23 oskarżyciel publiczny ujawnił szereg wskazanych w niniejszej kasacji
rażących naruszeń prawa procesowego regulujących tryb i sposób wyznaczenia
składów Sądu w powyższej sprawie oraz w innych sprawach wpadkowych, w tym o
sygn. akt II S 10/23, stąd też wcześnie nie składał w toku postępowania sygn. akt II
AKa 392/23 wniosków o wyłączenie poszczególnych Sędziów tego składu Sądu a
także składu Sądu w sprawie II S 10/23” (str. 128).
Odnosząc się do tych uwag stwierdzić należy, że […] Wydział Zamiejscowy
Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury
Krajowej, którego reprezentantem był prokurator P. K., w trakcie całego
postępowania międzyinstancyjnego oraz przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie,
był na bieżąco informowany o wyznaczanych członkach składów orzekających i
ewentualnych zmianach. Wskazać jedynie dodatkowo należy:
1. Prokuratorzy wskazanej powyżej jednostki Prokuratury Krajowej byli
osobiście obecni na posiedzeniach:
1. w dniu 26 września 2023 r. w sprawie o sygn. II S 10/23, gdy skład w
osobach SSA X.1 Y.1, SSA X. Y. i SSO del. X.2 Y.2 orzekał o zasadności
skargi (obecny był prokurator P. K., akta II S 10/23, k. 35);
1. w dniu 18 października 2023 r. w sprawie o sygn. II AKz 695/23, gdy SSA
X.6 Y.6, jako jednoosobowy skład sądu, zmienił postanowienie Sądu I
instancji i skrócił czas stosowania tymczasowego aresztowania oskarżonego
(t. 79, k. 14103);
2. w dniu 12 marca 2024 r. w sprawie o sygn. II AKo 221/23, gdy SSA X.5 Y.5
wyłączyła SSA X.4 Y.4 od udziału w sprawie o sygn. II AKa 392/23 (t. 80, k.
14344);
3. wskazana jednostka Prokuratury Krajowej otrzymywała zawiadomienia:
III KK 615/25
32
1. w dniu 5 grudnia 2023 r. i w dniu 3 stycznia 2024 r. wraz z wokandą na dzień
17 i 18 kwietnia 2024 r. o składzie sądu wyznaczonego do orzekania - skład
zgodny z zarządzeniem z dnia 4 grudnia 2023 r. o wyznaczeniu rozprawy
apelacyjnej (t. 80, k. 14422 i 14429);
2. w dniu 15 marca 2024 r. o zmianie składu, zgodnie z zarządzeniami z dnia
13 marca 2024 r. i wyznaczeniu SSA X.1 Y.1 (t. 80, k. 14434);
3. na wniosek prokuratora P. K. były przekazywane do Prokuratury tomy 75, 76,
77, 78 i 79, celem służbowego wykorzystania, które zostały zwrócone w dniu
5 i 8 lutego 2024 r. (t. 79, k. 14297 – 14300, t. 80, k. 14306);
4. zgodnie z pismem z 5 lutego 2024 r. prokurator zwrócił się do Sądu
Apelacyjnego o umożliwienie mu zapoznanie się przez referenta sprawy, w
czytelni akt, z tomami akt 52-74 (t. 79, k. 14300).
Skarżący nie tylko zatem mija się z prawdą twierdząc, że nie miał wiedzy o
kształtowaniu się składu wyznaczonego do rozpoznania niniejszej sprawy, jak
również o składach sądu orzekającego w incydentalnych sprawach, ale także na
obecnym etapie traktuje kwestię udziału tych osób w składzie instrumentalnie.
Wszystkie okoliczności, które obecnie podaje jako mające dowieść tezy o braku
bezstronności tych sędziów, były prokuratorowi znane już na ówczesnym etapie.
Także to świadczy o rzeczywistych intencjach towarzyszących oskarżycielowi
publicznemu w omawianych zarzutach kasacyjnych.
Pozostałe zarzuty, w których skarżący prokurator podniósł wystąpienie
bezwzględnej przyczyny odwoławczej.
Zarzut V i XVII
dot. sprzeczności w orzeczeniach
Zarzuty V i XVII również należy rozpoznać łącznie. Dotyczą one bowiem tej
samej okoliczności – zdaniem skarżącego zachodzi „oczywista sprzeczność”
pomiędzy treścią wyroku Sądu I instancji i wyroku Sądu odwoławczego
uniemożliwiająca wykonanie orzeczenia. Ową sprzeczność skarżący wywiódł z
faktu, iż Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł, że oskarżony dopuścił się czynu
III KK 615/25
33
zabronionego z art. 148 § 1 k.k. i art. 262 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzył
mu karę dożywotnego pozbawienia wolności, zaś Sąd Apelacyjny w Krakowie
orzekł „wyłącznie” o uniewinnieniu R. J.. Według skarżącego, „sprzeczność
sentencji wyroków” wynika z braku „zmiany” wyroku Sądu I instancji, co skutkuje
„istnieniem wzajemnie wykluczających się rozstrzygnięć pomiędzy sprzężonymi ze
sobą wyrokami” i „nie może być przedmiotem jakichkolwiek sprostowań
oczywistych omyłek pisarskich lub jakichkolwiek uzupełniających rozważań
interpretacyjnych mających na celu ingerencję w sentencję przez szersze lub
węższe interpretowanie sentencji orzeczenia Sądu Odwoławczego”.
Skarżący uznał, że opisana nieprawidłowość prowadzi do obrazy przepisów
prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 1 k.p.k., art. 118 § 1
k.p.k., art. 437 § 1 i 2 k.p.k., art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k., art. 456 k.p.k., art. 458 k.p.k. w
zw. z art. 413 § 1 pkt 5 k.p.k., a wskutek tego naruszono prawo strony do
rzetelnego procesu (zarzut XVII), jak również stanowi uchybienie określone w art.
439 § 1 pkt 7 k.p.k., uniemożliwiające wykonanie zaskarżonego wyroku (zarzut V).
Zarzut zaistnienia bezwzględnej przyczyny odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 7
k.p.k. jest oczywiście bezzasadny. W przepisie tym mowa o „sprzeczności w treści
orzeczenia, uniemożliwiającej jego wykonanie”. Chodzi zatem o sprzeczne ze sobą
rozstrzygnięcia, ale w ramach tego samego orzeczenia, w tym wypadku wyroku.
Skutkiem takiego wyroku byłaby sytuacja, w której wykonanie jednego
rozstrzygnięcia zawartego w wyroku powodowałaby unicestwienie drugiego
rozstrzygnięcia w tym wyroku, prowadząc do sprzeczności logicznej. Przykładami
takich rozstrzygnięć są; skazanie i uniewinnienie oskarżonego za ten sam czyn w
ramach tego samego wyroku czy skazanie w tym samym wyroku za ten sam czyn
na różne kary (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2017 r., V KK
396/16). Chodzi więc o zaistnienie sprzeczności w części dyspozytywnej wyroku, a
jednocześnie jest to taka sprzeczność, która uniemożliwia wykonanie wyroku (zob.
np. wyrok SA w Krakowie z dnia 11 grudnia 2020 r., sygn. akt II AKa 41/20).
Skarżący zdaje się nie rozumieć, że chodzi o rozstrzygnięcia w tym samym
orzeczeniu, chociaż cytuje równocześnie orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczące
treści art. 439 § 1 pkt 7 k.p.k.
III KK 615/25
34
Tymczasem w przedmiotowej sprawie zarówno wyrok Sądu I instancji, jak i
wyrok Sądu odwoławczego, nie zawierały jakichkolwiek sprzeczności
uniemożliwiających ich wykonanie. Sąd I instancji przypisał oskarżonemu
sprawstwo czynu z art. 148 § 1 k.k. i art. 262 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za ten
czyn wymierzył oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności. Z kolei
Sąd odwoławczy wskutek apelacji na korzyść zmienił zaskarżony wyrok i uniewinnił
oskarżonego od zarzuconego mu czynu. Wbrew twierdzeniu skarżącego wyrok
Sądu odwoławczego był wyrokiem reformatoryjnym, o którym mowa w art. 437 § 2
k.p.k. Sentencja wyroku sądu odwoławczego wprawdzie nie odpowiadała w pełni
treści art. 437 § 1 i 2 k.p.k., gdyż Sąd odwoławczy, chcąc uniewinnić oskarżonego
powinien najpierw w sentencji swego wyroku wskazać, że „zmienia zaskarżony
wyrok”. Nie sposób jednak przyjąć, by takie niedopatrzenie, o czysto formalnym
charakterze, stanowiło bezwzględną przyczynę odwoławczą (zob. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 19 lutego 2014 r., IV KK 345/13), ani by miało jakikolwiek
wpływ na merytoryczną treść wyroku, jego skuteczność w obrocie prawnym, bądź
świadczyło o wyjściu Sądu odwoławczego poza jego ustawowe kompetencje (zob.
również postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 r., akt II KK
484/22).
Przypomnieć należy, że proces karny nie jest procesem formułkowym; nie
ulega wątpliwości, że Sąd odwoławczy orzekł odmiennie co do istoty tej sprawy,
która stanowiła przedmiot postępowania (nasuwa się łacińska paremia: Sensum
non verba spectamus). Skarżący myli się twierdząc, że w sentencji brak jest
„stwierdzenia o zmianie wyroku Sądu meriti”. Z wyrażenia „uniewinnia” wyraźnie
wynika reformatoryjny charakter orzeczenia. Wyraźnie należy zatem podkreślić, że
nie występuje jakakolwiek sprzeczność pomiędzy wyrokiem Sądu I instancji a
wyrokiem Sądu odwoławczego. Uchybienie Sądu odwoławczego nie miało również
jakiegokolwiek wpływu na treść orzeczenia. Zarzuty V i XVII okazały się zatem
oczywiście bezzasadne.
Na marginesie należy odnotować, że to autor kasacji formułuje w kasacji
sprzeczne ze sobą twierdzenia uznając, że omawiane uchybienie stanowi
bezwzględną przyczynę odwoławczą opisaną w art. 439 § 1 pkt 7 k.p.k., a w tym
samym zdaniu podając, że doszło do rażącego uchybienia określonego w art. 439 §
III KK 615/25
35
1 pkt 6 k.p.k. (s. 12 kasacji). Jeżeli jest to tylko omyłka pisarska, to należy
zauważyć, że przy tak istotnej sprawie jak wskazanie podstawy prawnej
bezwzględnej przyczyny odwoławczej, nie powinna mieć ona miejsca.
Nie powinno się również pominąć tego, jakie skutki wywiódł skarżący z
podniesienia wcześniej opisanego zarzutu z art. 439 § 1 pkt 7 k.p.k. W
skierowanym do sądu piśmie w przedmiocie zasadności wydania rodzinie ciała
pokrzywdzonej celem pochowania prokurator zajął negatywne stanowisko,
uzasadniając je m.in. omawianą w tym miejscu rzekomą sprzecznością wyroku
mającą stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą. Brak podstawowej wiedzy
merytorycznej lub manipulacja zawarta w kasacji miała następnie skutkować utratą
możliwości ponownego godnego pochówku ciała pokrzywdzonej (po 26 latach od
śmierci).
Zarzut VI
dot. kasacji złożonej po terminie
W zarzucie VI kasacji prokurator zarzucił, że nienależycie rozpoznano i
nieprawidłowo merytorycznie oceniono zarzut apelacji obrony z dnia 30
października 2023 r. „złożonej po terminie”. Skarżący wskazał, że Sąd odwoławczy
bezpodstawnie przyjął, że „druga apelacja adw. M. C. z dnia 30 października 2023
roku (nadana w Urzędzie Pocztowym w dniu 31.10.2023 r.), była wniesiona w
terminie określonym w art. 445 § 2 k.p.k. w zw. z art. 445 § 1 k.p.k., pomimo, iż
termin zawity upłynął w dniu 18 października 2023 roku i nastąpiło bezpodstawnie
rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny w Krakowie, wniesionej po terminie zawitym,
wskazanej drugiej apelacji, która obejmowała nowy zarzut zaskarżenia wyrok Sądu
Okręgowego w Krakowie VI Wydział Karny z dnia 14 września 2022 roku sygn. VI K
140/19, co skutkowało rozpoznaniem środka odwoławczego adw. M. C.
niewywołującego następstw prawnych, czym naruszono prawa strony do
rozpoznania sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony zgodnie z
prawem oraz prawo do rzetelnego procesu sądowego w postępowaniu
odwoławczym”.
Adw. M. C. występowała w sprawie przed Sądem I instancji jako jedna z
obrońców. W dniu 28 września 2023 r. wysłano jej pismo wraz z odpisem wyroku z
III KK 615/25
36
dnia 14 września 2022 r., VI K 140/19, oraz informując, zgodnie z art. 100 § 7
k.p.k., że uzasadnienie w części jawnej i niejawnej zostało sporządzone (t. 77, k.
13860).
Jak wynika z notatki urzędowej Kierownika Sekretariatu VI Wydziału
Karnego Sądu Okręgowego w Krakowie, w dniu 4 października 2023 r. w czytelni
tego Sądu stawiła się obrońca oskarżonego, adw. M. C. zwracając się o
udostępnienie jej pisemnego uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie VI K
140/19. W notatce wskazano, że: „z uwagi na to, że sąd nie dysponuje zwrotnym
potwierdzeniem odbioru odpisu wyroku i zawiadomienia o sporządzeniu
uzasadnienia i możliwości zapoznania się z nim w czytelni sądu, na polecenie
sędziego referenta poprosiłam adw. M. C. o odbiór wyżej wymienionych
dokumentów i potwierdzenie podpisania ich odbioru. Pani mecenas oświadczyła, iż
zwrotki nie podpisze, odmówiła też przyjęcia korespondencji twierdząc, że chce,
aby te dokumenty zostały doręczone jej pocztą na adres kancelarii. [Następnie
oświadczyła], iż odmawia odbioru korespondencji, a z treścią uzasadnienia
zapoznawała się działając jako substytut adw. C., drugiego obrońcy” (t. 78, k.
13921).
Korespondencję przekazano do doręczenia dla tej obrońcy pocztą, którą
odebrała w dniu 17 października 2023 r. (t. 77, k. 13861A). Obrońcy: adw. Ł. C., M.
C. oraz adw. J. W. wnieśli dwa pisma zatytułowane apelacja: pierwsze datowane
na 17 października 2023 r., drugie datowane na 30 października 2023 r.
Zarządzeniem z dnia 8 listopada 2023 r., sygn. akt VI K 140/19, Przewodniczący VI
Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Krakowie przyjął apelację z 30
października 2023 r. (t. 79, k. 14130). Pismem z dnia 5 lutego 2024 r. prokurator
wniósł o „pozostawienie bez rozpoznania przez Sąd Odwoławczy przyjęty środek
odwoławczy w postaci apelacji z dnia 30 października 2023 r. wniesionej przez adw.
M. C., adw. Ł. C., adw. J. W.”, bowiem „został złożonym po upływie 14 dniowego
terminu zawitego do wniesienia wskazanego środka odwoławczego, który to termin
rozpoczął swój bieg od dnia 5 października 2023 r. a zakończył w dniu 18
października 2023 roku” (t, 80, k. 14301). Sędzia referent SSO (del.) X.9 Y.9
zarządzeniem z dnia 18 marca 2024 r., II AKa 392/23, polecił zwrócić się do stron z
pismem o treści: „Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w sprawie
III KK 615/25
37
przeciwko R. J. oskarżonemu o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. i inne, w
nawiązaniu do przedmiotu posiedzenia odbytego w niniejszej sprawie w dniu 1
lutego 2024 r., informuje, że w kwestii ewentualnego pozostawienia bez
rozpoznania apelacji obrońców oskarżonego z dnia 30 października 2023 r., czego
domaga się w piśmie sygnalizacyjnym z dnia 5 lutego 2024 r. oskarżyciel publiczny,
tut. Sąd Apelacyjny wypowie się w pełnym składzie wyznaczonym do rozpoznania
niniejszej sprawy na rozprawie odwoławczej w dniu 17 kwietnia 2024 r.” (t. 80, k.
14351).
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 17 kwietnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w
Krakowie postanowił uznać pismo procesowe z dnia 30 października 2023 r. „w
zakresie, w jakim podpisane zostało przez obrońców oskarżonego w osobach adw.
Ł. C. i adw. J. W., za pismo procesowe tych obrońców zawierające wskazanie
takich uchybień zaistniałych w treści wyroku Sądu I instancji, które Sąd Apelacyjny
powinien rozważyć i wziąć pod uwagę z urzędu poza granicami zarzutów
podniesionych przez nich w apelacjach wniesionych w piśmie pod tym samym
tytułem z dnia 17 października 2023 r. i odczytać je w trybie art. 457 § 3 k.p.k.”. Sąd
wskazał, że z kolei dla adw. M. C. termin złożenia apelacji otwarty został z dniem
17 października 2023 r., bowiem „o treści sporządzonego w niniejszej sprawie
uzasadnienia wyroku Sądu I instancji została skutecznie powiadomiona nie w dniu
4 października 2023 r., kiedy to stawiła się w siedzibie tego Sądu celem zapoznania
się z aktami niniejszej sprawy, lecz w dniu 17 października 2023 r., kiedy to
skutecznie doręczono jej to zawiadomienie za pośrednictwem poczty”. Zdaniem
Sądu pismo z dnia 30 października 2023 r. powinno zatem podlegać rozpoznaniu
jako apelacja, takie stanowisko zostało przez Sąd Apelacyjny bardzo wyczerpująco
uzasadnione (t. 79, k. 14450v.-14455v,).
Kluczowe w tym kontekście jest to, że owa apelacja z 30 października 2023 r.
zawierała tylko jeden zarzut – obrazy art. 148 § 1 k.k., poprzez brak zawarcia w
opisie czynu zamiaru, w jakim oskarżony miał popełnić przypisany czyn.
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku natomiast wskazał, że:
„w związku ze zmianą zaskarżonego wyroku w sposób przyjęty przez Sąd
Apelacyjny w niniejszym wyroku na skutek uwzględnienia jako zasadnych tych
wszystkich zarzutów apelacji obrony oskarżonego, o których była mowa wyżej
III KK 615/25
38
[apelacji obrońców z dnia 17 października 2023 r. – dop. SN], bo implikacją tego
musiało być uniewinnienie oskarżonego od jego popełnienia, również rozpoznanie
przytoczonych wyżej zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego adw. M. C. stało się
bezprzedmiotowe w rozumieniu art. 436 k.p.k., w związku z czym także od tego
odstąpiono”. Także „wniosek apelacji obrońcy oskarżonego adw. M. C. [o
uniewinnienie], a tym bardziej wniosek alternatywny [o uchylenie wyroku Sądu I
instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania], nie podlegał również
rozpoznaniu jako bezprzedmiotowy - art. 436 k.p.k.” (uzasadnienie wyroku SA str.
200-201).
Z uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego wynika zatem niezbicie, że
kwestionowana przez prokuratora apelacja z 30 października 2023 r. nie była w
ogóle brana pod uwagę przy wydaniu rozstrzygnięcia o uniewinnieniu oskarżonego.
Rozstrzygnięcie to zapadło wyłącznie w oparciu o zarzuty apelacji obrońców z 17
października 2023 r. Odniesienie się do treści zarzutu z apelacji z 30 października
2023 r. było bezprzedmiotowe. W tym kontekście nie jest konieczne dokonanie
oceny tego, czy Sąd odwoławczy powinien potraktować pismo z dnia 30
października 2023 r. jako apelację. O niekompetencji lub manipulacji po stronie
prokuratora świadczy zatem wskazanie, że „uchybienie skutkuje innym rażącym
naruszeniem prawa mającym istotny wpływ na treść wyroku Sądu ad quem,
ponieważ wskazana apelacja została rozpoznana”, czym z kolei „naruszono prawa
strony do prawa do rzetelnego procesu sądowego w postępowaniu odwoławczym”.
Skoro apelacja z 30 października 2023 r. nie była brana pod uwagę przy
wyrokowaniu, o czym Sąd odwoławczy pisze wprost, to nie można twierdzić, że
ewentualne uchybienia miały wpływ – i to istotny – na treść zaskarżonego
orzeczenia. Przeciwnie, nie mogły mieć jakiegokolwiek wpływu. W związku z
powyższym zarzut nie mógł być brany pod uwagę z uwagi na wymóg wykazania
„istotnego wpływu na treść orzeczenia” w przypadku innego rażącego naruszenia
prawa będącego przedmiotem zarzutu kasacyjnego (art. 523 § 1 zd. 1 k.p.k.).
Bez komentarza natomiast należy pozostawić twierdzenie skarżącego
zawarte w uzasadnieniu kasacji (str. 182), że rozpoznanie apelacji wniesionej po
terminie powoduje, że wyrok sądu odwoławczego dotknięty jest uchybieniem z art.
439 § 1 pkt 8 k.p.k. Na potwierdzenie swojego stanowiska skarżący odwołuje się do
III KK 615/25
39
wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2018 r., IV KK 368/17, jednakże pomija
to, że sprawa ta dotyczyła całkowicie innych okoliczności sprawy, w której
oskarżony jako jedyny skarżący wniósł po terminie apelację. W niniejszej sprawie
natomiast została rozpoznana kasacja obrońców z dnia 17 października 2023 r.,
wniesiona prawidłowo i to w terminie. Nadto należy zauważyć, że tak istotne
uchybienia winny być wskazane w zarzucie, a nie jedynie jakby sugestia
wystąpienia naruszenia z art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k. w uzasadnieniu kasacji.
Zarzut VII
dot. sporządzenia uzasadnienia
W zarzucie VII autor kasacji zarzuca naruszenie szeregu przepisów
wynikających z „dokonywania post factum (po wydaniu wyroku w dniu 31
października 2024 roku) analizy zgromadzonego materiału dowodowego pod
wcześniej wydany wyrok na co wskazują motywy nakreślone w pisemnym
uzasadnieniu wniosku z dnia 14 listopada 2024 roku sporządzonym przez SSO del.
X.9 Y.9 (Sędziego sprawozdawcy) w sprawie sygn. akt II AKa 392/23 skierowanym
do Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie ds. karnych – SSA X.10 Y.10, w
którym podniesiona została konieczności poddania szerokiej i wszechstronnej
analizie” wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków, opinii biegłych, „co dowodzi,
że rażąco naruszono zasady procesu karnego, gdyż dopiero po wydaniu wyroku
SSO del. X.9 Y.9, będący referentem sprawy, przystąpił do analizy i oceny
całokształtu okoliczności sprawy (…), z czego wynika uzasadniony wniosek, że
dopiero po wydaniu wyroku w istocie rozpoczęto merytoryczne rozważania nad
kompleksową oceną dowodów, ustaleń faktycznych i badania wszystkich
okoliczności”.
Odnosząc się do tego zarzutu Sąd Najwyższy wskazuje, że w dniu 14
listopada 2024 r. SSO (del.) X.9 Y.9 skierował do Wiceprezesa Sądu Apelacyjnego
SSA X.10 Y.10 wniosek o przedłużenie terminu do sporządzenia uzasadnienia
wyroku w przedmiotowej sprawie. Sędzia referent podał m.in.: „Wniosek niniejszy
uzasadniam zaś wyjątkowo złożonym i zawiłym charakterem przedmiotowej sprawy
zarówno pod względem dowodowym, jak i prawnym, co wyraża się – gdy idzie o
pierwszy ze wspomnianych co dopiero aspektów – w konieczności poddania w tym
III KK 615/25
40
uzasadnieniu (z uwagi na zakres i kierunek zmiany zaskarżonego wyroku Sądu I
instancji wymuszonej diametralnie odmienną od dokonanej przez Sąd I instancji
oceną wiarygodności przeprowadzonej w niej dowodów) szerokiej i wszechstronnej
analizie nie tylko obszernych wyjaśnień oskarżonego i zeznań kilkudziesięciu
świadków (spośród w ogóle setek w przesłuchanych w niej świadków, których
jednak zeznania nie miały dla jej rozstrzygnięcia istotnego znaczenia), w tym
również zeznań kilkunastu świadków posiadających status świadków anonimowych,
ale nadto kilkudziesięciu bardzo obszernych i złożonych specjalistycznych opinii
biegłych sądowych i instytutów, zaś w drugim z tych aspektów – w konieczności
prowadzenia tych rozważań równolegle z odniesieniami do – częściowo uznanych
za zasadne, a częściowo za bezzasadne – bardzo licznych zarzutów apelacji
obrońców oskarżonego odnoszących się do całego szeregu mniej lub bardziej
zawiłych i skomplikowanych kwestii natury proceduralnej”.
Przytoczenie in extenso fragmentu wniosku sędziego X.9 Y.9 pozwala
dostrzec absurdalność zarzutu prokuratora. Przeciętna znajomość języka polskiego
pozwala stwierdzić, że „analiza” oznacza nie tylko „rozpatrywanie jakiegoś
problemu, zjawiska z różnych stron w celu jego zrozumienia lub wyjaśnienia”, ale
również „wyjaśnienie lub opis, będące wynikiem takiego rozpatrywania” (zob.
Słownik Języka Polskiego PWN). Oznacza to, że w języku polskim słowo analiza
(gr. análysis – „rozłożenie na części”) stanowi definiens tekstu zawierającego wynik
badań. Z treści wniosku wynika w sposób oczywisty, że pisząc o konieczności
„analizy” sędziemu referentowi chodziło o uczynienie dokonanej przed wydaniem
wyroku oceny prawnej i faktycznej przedmiotem szczegółowego, pisemnego
wywodu.
Sąd Najwyższy zauważa jednocześnie, że kwestia omawiana w tym miejscu
jest znacznie poważniejsza. Wielokrotnie w tym uzasadnieniu przypominano już, że
istnieją granice stawiania zarzutów w środku zaskarżenia. W tym miejscu granice
zostały ponownie rażąco przekroczone. Prokurator wskazał wprost, że „analiza
zgromadzonego materiału dowodowego” rozumiana jako „merytoryczne rozważania
nad kompleksową oceną dowodów, ustaleń faktycznych i badania wszystkich
okoliczności” dokonywana była „pod wcześniej wydany wyrok”. Tak sformułowana
treść oznacza nie tylko zarzut nierzetelności, ale sugeruje wprost rażące
III KK 615/25
41
niedopełnienie obowiązków przez sędziego, które można by zakwalifikować co
najmniej jako delikt dyscyplinarny. Takie postępowanie – oparte na nierzetelnej
interpretacji pisma sędziego referenta – stanowi instrumentalne wykorzystanie jego
treści do ataku na rzetelność i uczciwość SSO X.9 Y.9, ale nie tylko jego. W
sytuacji, w której żaden z członków składu sędziowskiego nie zgłosił
nieprawidłowości, a ponadto cała piątka sędziów podpisała się pod treścią wyroku,
insynuacja prokuratora pośrednio podaje w wątpliwość uczciwość całego składu
Sądu Apelacyjnego w Krakowie orzekającego w sprawie. Z zarzutu tego można
wywieść, że skoro już po naradzie i wyroku należało przeprowadzić ocenę
dowodów „pod ten wyrok”, to znaczy, że pozostali czterej członkowie składu
również działali nierzetelnie, wbrew przepisom prawa, nie znając akt sprawy.
Symptomatyczne jest, że prokurator nie zwracał uwagi w trakcie
postępowania odwoławczego na brak przygotowania merytorycznego sędziów
orzekających w sprawie. Podważanie kompetencji i uczciwości składu
sędziowskiego należy uznać za bezprecedensowe i godne potępienia, a
szczególnie szkodliwe w wymiarze społecznym. Wzbudzanie podejrzeń takich jak
te zawarte w kasacji pogłębia bowiem brak zaufania społeczeństwa do sądów jako
podmiotów umocowanych do wymierzania sprawiedliwości. W szczególności
uderzające jest to, że prokurator – powołany do stania na straży praworządności i
interesu publicznego – kieruje te insynuacje nie podając jakichkolwiek dowodów na
wskazywane okoliczności.
W tej części uzasadnienia Sąd Najwyższy przejdzie do oceny zarzutów
zawartych w kasacji, a polegających, zdaniem skarżącego, na wadliwej kontroli
odwoławczej przez nienależyte rozpoznanie zarzutów apelacji związanych z oceną
zeznań świadków oraz opiniami biegłych.
Zarzut VIII
dot. zawężenia czasu popełnionego czynu
Istota podniesionego w punkcie VIII kasacji zarzutu ogniskuje się, zdaniem
prokuratora, na rażącym i mającym istotny wpływ na treść orzeczenia naruszeniu
przepisów prawa procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., art. 7
k.p.k., art. 118 § 1 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k., art.
III KK 615/25
42
457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., polegającym na tym, że Sąd II instancji
dokonał wadliwej kontroli wyroku Sądu I instancji przez nienależyte rozpoznanie
zarzutów apelacji i związaną z tym rażącą ocenę zeznań świadka B. S.,
zawiadomienia o zaginięciu K.1 Z., ogłoszenia o zaginięciu K.1 Z., w wyniku
dokonania rażąco dowolnej i pozornej kontroli odwoławczej wyroku Sądu a quo i
pominięcie w ocenianej tej sekwencji zdarzeń kluczowego dnia 12 listopada 1998 r.
Z treść zarzutu oraz jego uzasadnienia wynika, że skarżący przyjmując, iż
sąd odwoławczy badanie przedmiotu sprawy rozpoczął dopiero od dnia 13
listopada 1998 r., wywodzi ze stwierdzenia użytego przez Sąd Apelacyjny, że
„któregoś dnia po 12 listopada 1998 r a przed 7 stycznia 1999 r., oskarżony
przyprowadził do swojego mieszkania położonego w bloku przy ul. [...]
pokrzywdzoną K.1 Z.”.
Analiza treści tego zarzutu, w kontekście całego uzasadnienia wyroku Sądu
Apelacyjnego pozwala uznać, że jest on nie tylko oczywiście bezzasadny, ale także
mało zrozumiały.
Faktycznie Sąd odwoławczy użył takiego stwierdzenia, jednakże jak sam
skarżący zauważa w uzasadnieniu kasacji (str. 186), znajduje się ono na str. 2 w
części, która zatytułowana jest „Fakty uznane za nieudowodnione”. Jest to może
faktycznie mało precyzyjne sformułowanie, ale z niego w żadnym wypadku nie
można wyciągać wniosku, że Sąd Apelacyjny pominął w swoich rozważaniach
okoliczność, że pokrzywdzona K.1 Z. zaginęła w dniu 12 listopada 1998 r.
Wskazuje na to przede wszystkim dokonywana ocena zeznań świadków K. C. i E.
C., do których zresztą odwołuje się w tym zakresie skarżący. Twierdzenie
natomiast, że to pominięcie daty 12 listopada 1998 r. spowodowało uznanie za
niewiarygodne zeznań tych świadków, jest całkowicie gołosłowne i sprzeczne z
bardzo obszernymi rozważaniami Sądu odwoławczego dotyczącymi tego
zagadnienia (str. 3-20). Do daty 12 listopada 1998 r. a nie po 12 listopada 1998 r.
jako daty zaginięcia pokrzywdzonej Sąd Apelacyjny odwołuje się również
kilkukrotnie, w tym na str. 144, kiedy krytycznie odnosi się do rozumowania Sądu I
instancji, a który odwołuje się do kwestii przetrzymywania pokrzywdzonej przez
oskarżonego w okresie od 12 listopada 1998 r. do 14 stycznia 1999 r. Podobnie na
s. 154 uzasadnienia Sąd odwoławczy uznał, że konkluzje dotyczące niektórych
III KK 615/25
43
okoliczności (z uwzględnieniem okresu od 12 listopada 1998 r.) są „oderwane od
obiektywnie dających się ustalić w niniejszej sprawie z wymaganą dla prawa
karnego pewnością faktów”. Ponadto na str. 183 oraz na str. 186, wskazuje na
prawidłowość ustaleń Sądu Okręgowego dotyczących planowanego spotkania św.
B. S. z córką K.1 Z. właśnie w dniu 12 listopada 1998 r. przed gabinetem lekarza
psychiatry, na które ona nie przyszła i tego dnia widziała córkę ostatni raz. Już
chociażby z przytoczonych fragmentów uzasadnienia Sądu odwoławczego wynika
niezbicie, że okoliczności związane z dniem 12 listopada 1998 r. Sąd ten brał pod
uwagę. Tym samym nie można twierdzić, że w jakikolwiek sposób uchybił normom
postępowania karnego, szczególnie, że w kasacji nie podjęto nawet próby
wykazania, aby takie sformułowanie i do tego zamieszczone w takiej części
uzasadnienia miało wpływ na treść wyroku.
Zarzut IX i X
dot. przesłuchania św. E. C. i św. K. C. bez psychologa oraz oceny ich
zeznań
W zarzucie IX skarżący uznał, że Sąd odwoławczy naruszył szereg
przepisów postępowania, tj.: art. 433 § 2 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 458
k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 167 § 1 k.p.k., art. 192 § 2 k.p.k., art.
193 k.p.k., art. 194 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 118 § 1 k.p.k., art.
410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k., ponieważ podejmując decyzję „o
przeprowadzeniu dowodów z urzędu w postaci bezpośredniego przesłuchania na
rozprawie odwoławczej świadków: E. C. i K. C., którym uchylił status świadków
incognito, zaniechał powołania biegłego z zakresu psychologii”. Autor kasacji
wskazał, że „szczególnie złożona sytuacja procesowa i motywacyjna wskazanych
świadków” nie uprawniała Sądu odwoławczego do zastąpienia „własnymi
przekonaniami” wiedzy specjalistycznej z zakresu psychologii pamięci.
Skarżący uznał, że jeśli wnioski co do oceny dowodów z punktu widzenia
wiedzy psychologicznej oraz doświadczenia życiowego są sprzeczne, to „należało
odrzucić ocenę przez pryzmat doświadczenia życiowego, bowiem hierarchia w tym
wypadku jest sztywna, a doświadczenie życiowe znajduje się na tej drabinie na
niższym szczeblu, czego Sąd ad quem nie uwzględnił”.
III KK 615/25
44
Z powyższym zarzutem wiąże się również zarzut X rażącego i mającego
istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia przepisów prawa procesowego, tj.:
art. 433 § 2 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 118 § 1 k.p.k.,
art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k.
Prokurator uznał w nim, że Sąd odwoławczy rażąco dowolnie ocenił, iż część
zeznań świadków: E. C. i K. C., była niespójna lub nawet sprzeczna. Skarżący
stwierdził, że Sąd Apelacyjny w Krakowie nie wykazał, na czym dokładnie miały
polegać niespójne lub sprzeczne ze sobą zeznania, a ponadto zarzucił, że z
zeznań nie wynikają wnioski wywiedzione przez Sąd odwoławczy, wskutek czego
Sąd II instancji „rażąco wykroczył poza granice swobodnej oceny zeznań
świadków”. Według oskarżyciela „rażące i bezpodstawne” było sugerowanie, że
„świadek E. C. miała wtedy widzieć inną dziewczynę niż K.1 Z.”.
W tym kontekście należy również rozpatrywać tę część zarzutu XII, która
dotyczy nieprawidłowej oceny zarzutu apelacji obrony w zakresie dokonanej przez
Sąd Apelacyjny błędnej i dowolnej oceny zeznań K. C. i E. C. oraz część zarzutu
XIV (pkt. 15.), która dotyczy podnoszonej przez skarżącego rażąco nieprawidłowej
oceny dowodów w postaci zeznań świadka anonimowego […] i zeznań E. C., „z
depozycji których wynika, że w okresie przed Świętami Bożego Narodzenia w 1998
r. i na początku stycznia 1999 r. oskarżony był widziany w porze nocnej z jakimiś
pakunkami lub workami. Szedł w kierunku W.”.
Istotą zarzutu IX było dokonane przez skarżącego założenie, jakoby brak
przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego psychologa doprowadził do błędnej
oceny dowodów z zeznań tych dwóch świadków.
Zgodnie z treścią przepisu art. 193 § 1 k.p.k., jeżeli stwierdzenie okoliczności
mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, wymaga wiadomości specjalnych,
zasięga się opinii biegłego albo biegłych. Przez „wiadomości specjalne” rozumie się
takie wiadomości faktyczne czy praktyczne, które wykraczają poza przeciętne
umiejętności czy wiedzę (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 września
2025 r., IV KK 343/25).
Co do zasady to od uznania organu procesowego zależy, czy rozstrzygnięcie
danej okoliczności wymaga wiadomości specjalnych (z wyjątkami określonymi w
ustawie, np.: art. 202 k.p.k. i art. 209 k.p.k.) – zob. C. Kulesza, w: K. Dudka (red.),
III KK 615/25
45
Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2023, teza 4 do art. 193). W
prawie polskim nie obowiązują bowiem formalne zasady dowodzenia (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2021 r., II KK 260/21).
Nie ulega wątpliwości, że sąd lub prokurator może zarządzić przesłuchanie
świadka z udziałem biegłego lekarza lub biegłego psychologa, jeżeli istnieje
wątpliwość co do stanu psychicznego świadka, jego stanu rozwoju umysłowego,
zdolności postrzegania lub odtwarzania przez niego spostrzeżeń. Rzecz jednak w
tym, że stosowanie art. 192 § 2 k.p.k. wymaga uprawdopodobnienia wątpliwości, co
do stanu psychicznego świadka, jego stanu rozwoju umysłowego, zdolności
postrzegania lub odtwarzania przez niego postrzeżeń. Innymi słowy, chodzi o
powstanie rozsądnych w świetle doświadczenia życiowego i wskazań wiedzy
wątpliwości, czy wymienione stany psychiczne nie rzutują ujemnie na treść zeznań
świadka. Wątpliwości te muszą być rzeczywiste i wynikać z konkretnych faktów, a
nie tylko z przekonania strony o niezgodności zeznań z rzeczywistością. To bowiem
organ procesowy - sąd i prokurator podejmują, w tym względzie, decyzję w oparciu
o analizowany przepis, po powzięciu omówionych wątpliwości (zob. postanowienie
Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2017 r., IV KK 148/17; wyrok Sądu
Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2016 r., II AKa 307/16).
W niniejszej sprawie, w kontekście powyżej wskazanego orzecznictwa,
należy zwrócić uwagę na dwie istotne kwestie. Po pierwsze, skarżący w żaden
sposób nie wykazał, by ocena zeznań świadków: E. C. i K. C., wymagała
zasięgnięcia wiadomości specjalnych. Prokurator jedynie wskazał, że celem opinii
miałoby być m.in. ustalenie „zdolności postrzegania, zapamiętywania,
przechowywania i odpamiętywania śladów pamięciowych”; „struktur ich osobowości
i indywidualnych stopni rozwoju”, predyspozycji świadków w zakresie
„mechanizmów psychologicznych odpowiedzialnych za wydobywanie i hamowanie
wydobywania treści śladów pamięciowych” oraz „motywacji psychologicznej
świadków związanej ze wskazaniem przyczyn ujawniania po latach swojej wiedzy o
zdarzeniu”. Prokurator insynuuje, że świadkowie zeznawali ze szczególną
motywacją, a także wskazuje, że mechanizmy regulujące czynności pamięciowe są
bardzo zróżnicowane. Nie udowodnił jednak (a nawet nie uprawdopodobnił), że
właśnie w przedmiotowej sprawie zachodziła owa szczególna sytuacja.
III KK 615/25
46
Skarżący stwierdził, że Sąd odwoławczy zastąpił wiedzę specjalistyczną
własnymi „domysłami”. Paradoksem jest jednak to, że niepoparte argumentacją
tezy postawił sam prokurator, a według niego „zdaniem licznych badaczy z zakresu
psychologii pamięci często występuje zjawisko polegające na zdolności
przedstawiania sobie dawniejszych spostrzeżeń w postaci wyobrażeń tak
wyraźnych, że nie ustępują pod względem wyrazistości spostrzeżeniom pierwotnym”
(s. 190 kasacji). Problem w tym, że prokurator nie wskazał na jakiekolwiek źródło
tak postawionej przez siebie tezy. Owi „liczni badacze” stanowią zatem nic innego
jak kolejny zawarty w kasacji domysł. Jeśli skarżący rzeczywiście skutecznie chciał
wykazać potrzebę zasięgnięcia opinii biegłego psychologa, to powinien wykazać, z
czego dokładnie w tym przypadku miała ta potrzeba wynikać oraz poprzeć tę tezę
stosowną argumentacją naukową, a także wyraźnie wskazać, w którym miejscu
Sąd odwoławczy uchybił nakazowi powzięcia wiadomości specjalnych. Należy
zresztą zauważyć, że prokurator jest w wywodach niekonsekwentny: wszyscy
świadkowie w sprawie, którzy zeznawali na okoliczności dotyczące zarzuconego
oskarżonemu czynu, zeznawali o okolicznościach mających miejsce 20-30 lat
wcześniej. Tymczasem w pozostałych przypadkach skarżący nie stawia zarzutu
dotyczącego braku wzięcia pod uwagę okoliczności związanych z procesem
zapamiętywania i przypominania sobie przez świadków faktów z dalekiej
przeszłości. Nie sposób sensownie utrzymywać, że akurat w przypadku świadków:
E. C. i K. C. występowały szczególne okoliczności.
Najważniejsze jednak jest to, że Sąd odwoławczy oceniając wartość
dowodową wymienionych świadków wcale nie posługiwał się wiadomościami
specjalnymi, które zdaniem skarżącego należało ustalić z pomocą biegłego.
Przypomnieć należy, że Sąd odwoławczy uznał za nieudowodnione to, że
świadkowie ci widzieli pokrzywdzoną, zapamiętali jej twarz oraz ubranie, a także to,
że pokrzywdzona miała ze sobą plecak. Sąd odwoławczy stwierdził, że „nie sposób
racjonalnie wytłumaczyć tego, dlaczego z ujawnieniem tej swojej wiedzy organom
ścigania zwlekała ona [E. C. – dop. SN] niemal przez 19 lat”, bowiem „jak sama to
spontanicznie przyznała na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym, w ciągu całych
tych 19-stu lat miała ona co najmniej kilka takich okazji, żeby podzielić się z
organami ścigania pełnią swojej wiedzy posiadanej w niniejszej sprawie również w
III KK 615/25
47
takich warunkach, które gwarantować jej mogły zachowanie anonimowości w
niniejszej sprawie”. Sąd odwoławczy wykazał również, że zeznania tego świadka
były niespójne (brak składanych zeznań E. C. miał wynikać raz z faktu, że tego
zdarzenia nie pamiętała, a w innych przypadkach z obawy przed oskarżonym lub z
obawy przed krzywdą, której mogą doświadczyć dzieci tego świadka). Sąd
odwoławczy wskazał również, że w czasie różnych przesłuchań w 2018 i 2019 roku
składała ona odmienne zeznania co do tego, czy widziała plecak pokrzywdzonej,
czy też nie. W 2018 r. zeznawała ona, że „nie przyglądała się” dziewczynie, albo,
jak ujęła to na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym, „nie zwracała bliżej na nią
uwagi, bo to był moment” i że „Nie zwraca nigdy uwagi na to, jak kto jest ubrany”.
Sąd odwoławczy konstatował, że „zdrowy rozsądek podpowiada, a to wszystko, co
wynika z zasad doświadczenia życiowego może tylko w słuszności tego
przekonania utwierdzać, a nie odwrotnie, że jeśli nie zwraca się na «coś» uwagi, to
nie można tego «czegoś» dobrze zapamiętać”. Sąd odwoławczy zauważył również
to, że „zbieżność i spójność ze sobą (przy czym jedynie w zakresie tych wszystkich
okoliczności tamtego zdarzenia, które wskazano wyżej, bo jeśli idzie o pozostałe z
nich, to rzeczy mają się zupełnie inaczej) zeznań obu tych świadków [E. C. i K. C. -
dop. SN] zaczęły między sobą wykazywać dopiero z czasem w wyniku kolejnych
przesłuchań tych świadków (w szczególności zaś świadka E. C., w tracie których to
«przypomniała» ona sobie kolejno okoliczności tamtego zdarzenia wcześniej
wskazane przez świadka K. C.”. Co więcej, zdaniem Sądu odwoławczego
szczegółowe opisy rzekomej pokrzywdzonej przedstawione przez świadka K. C.
były nie tylko nieprawdopodobne biorąc pod uwagę upływ 19 lat i wiek świadka w
czasie zdarzenia (7 lat), ale również dlatego, że „do takich «skojarzeń» dojść miała
jednak dopiero po «zastanowieniu się z matką, czy to ta dziewczyna» i «ustaleniu,
że to ta»”. Wreszcie, świadek K. C. twierdziła w zeznaniach, że widziała, jak
oskarżony wraz ze swoim ojcem niósł ciężkie worki (w domyśle: z poćwiartowanym
ciałem pokrzywdzonej) tego samego lub następnego dnia po tym, w którym wraz ze
świadkiem E. C. miały widzieć oskarżonego idącego z dziewczyną. Według Sądu
zeznania te nie tylko są niewiarygodne, ale przede wszystkim są sprzeczne z
ustaleniami faktycznymi dokonanymi przez Sąd I instancji (i popieranymi przez
prokuratora).
III KK 615/25
48
Wskazuje to, że Sąd odwoławczy – wbrew sugestiom prokuratora –
bynajmniej nie wkroczył w kompetencje przyznane biegłemu psychologowi. Ocena
zeznań tych świadków stanowiła zadanie możliwe do wykonania przez Sąd bez
posiadania wiadomości specjalnych, o których mowa w art. 193 § 1 k.p.k. Tym
samym dokonując oceny zeznań świadków Sąd odwoławczy nie uchybił przepisom
postępowania.
Z powyższych rozważań wynika także jednoznacznie, że Sąd odwoławczy
nie uchybił przepisom postępowania uznając, że część zeznań świadków: E. C. i K.
C. była sprzeczna ze sobą lub niespójna. Jak wynika z poczynionych wyżej uwag,
Sąd dokładnie wyjaśnił, na czym polega owa niespójność. W tym zakresie
argumentacja Sądu jest kompletna i nie budzi wątpliwości.
Skarżący zarzucił, że z zeznań świadków nie wynika, że „oskarżony miałby
zabić i poćwiartować pokrzywdzoną K.1 Z. w ciągu zaledwie kilku (a co najwyżej
kilkudziesięciu) godzin, przy czym pomocy do wyniesienia z mieszkania worków z
częściami ciała miałby mu wtedy udzielić ojciec J.1 J.”. Prokurator wskazał, że
„takowych zeznań wskazani świadkowie nie składali”. W sprawie nie ulega
wątpliwości, że rzeczywiście takich okoliczności brak jest wśród zeznań świadków
E. C. i K. C.. Rzecz w tym, że Sąd odwoławczy wcale nie stwierdził, że takie
okoliczności podały one w swoich zeznaniach, a jedynie przedstawił logiczne
wnioskowanie z tych zeznań, gdyby uznać je za wiarygodne. Sąd Apelacyjny
zauważył, że zeznania tych świadków o tym, że widziały dziewczynę uznaną za
pokrzywdzoną i oskarżonego w dniu 12 listopada 1998 r., a jeszcze tego samego
dnia lub kolejnego świadek K. C. widziała oskarżonego i jego ojca wychodzących z
„ciężkimi workami”, nie mogą być powiązane spójnie z twierdzeniem, że oskarżony
dziewczynę zabił w takich okolicznościach i w taki sposób, w jaki zarzucił mu
prokurator, a Sąd meriti przypisał zaskarżonym wyrokiem. Przypomnieć należy, że
zdaniem Sądu I instancji: „Z poczynionych ustaleń wynika, że oskarżony R. J. był
widziany w bliżej nieustalonych dniach na przełomie grudnia 1998 r. i stycznia 1999
r. jak pod osłoną nocy wynosił z bloku, w którym zamieszkiwał na stałe przy ul. [...]
zapakowane pakunki i worki i udał się w kierunku rzeki W.”.
Niespójne i budzące zdziwienie są za to argumenty prokuratora – jakoby
„rażące i bezpodstawne” były twierdzenia Sądu odwoławczego, że świadek E. C.
III KK 615/25
49
mogła widzieć w dniu 12 listopada 1998 r. inną niż pokrzywdzona dziewczynę.
Zdaniem prokuratora należy powiązać to twierdzenie z wyjaśnieniami oskarżonego:
„to było chyba w roku 1992” oraz z faktem, że świadek K. C. była wówczas „w
wieku niemowlęcym”. Twierdzenia te budzą zdumienie, bowiem skarżący nie tylko
podaje jakiegokolwiek kontekstu, w jakim oskarżony wskazuje, co miało miejsce w
roku 1992, ale też całkowicie niezrozumiale łączy kwestię spójności zeznań
świadka E. C. z wiekiem świadka K. C. w 1992 roku. Takie twierdzenia są
niezasadne i tym samym nie mogą prowadzić do chociażby uprawdopodobnienia
jakiegokolwiek naruszenia prawa przez Sąd odwoławczy (zarzut X i XII).
W tym miejscu należy jedynie zauważyć, że w zarzucie XIV pkt 15. skarżący
prawdopodobnie przez omyłkę wymienił obok świadka anonimowego […] również
świadka E. C., z zeznań których miało wynikać „że w okresie przed świętami
Bożego Narodzenia w 1998 i na początku stycznia 1999 r. oskarżony był widziany
w porze nocnej z jakimiś pakunkami lub workami. Szedł w kierunku W.”. Analiza
wskazanych przez prokuratora kart, na których miały znajdować się zeznania E. C.
potwierdza, że faktycznie znajdują się tam zeznania tego świadka (k. 6 akt RTD nr
[…], k. 14627 i k. 14745), jednakże nie ma w niech ani słowa o tych okolicznościach,
o których mowa w zarzucie XIV pkt 15.). Nadto, należy zauważyć, że k. 14745
znajduje się nie w tomie 81, a w tomie 82. Zdaniem Sądu Najwyższego tego
rodzaju błędy nie powinny znaleźć się w nadzwyczajnym środku zaskarżenia i to
sporządzonym przez prokuratora Prokuratury Krajowej.
Ponadto raz jeszcze należy przypomnieć, że do zadań Sądu Najwyższego w
postępowaniu kasacyjnym nie należy przeprowadzanie badania pod kątem
kompletności zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz poddanie go
ponownemu wartościowaniu. Sąd Najwyższy, stanowiący „sąd prawa”, nie zaś „sąd
faktu”, nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i - na podstawie takiej
własnej oceny - kontrolować poprawności dokonanych w sprawie ustaleń
faktycznych (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2025 r.,
IV KK 77/25).
Zarzut XIII
III KK 615/25
50
dot. przesłuchania św. E. C. i św. K. C. w Sądzie Apelacyjnym po
pozbawieniu ich statusu świadków incognito
W zarzucie XIII skarżący wskazał na szereg przepisów postępowania, tj.: art.
433 § 2 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k., art. 2 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 16 § 1 i
2 k.p.k. art. 97 k.p.k., art. 118 § 1 k.p.k., art. 148a § 1 k.p.k., art. 171 § 7 k.p.k., art.
184 § 1 i § 8 k.p.k., art. 357 § 5 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 433 § 2 k.p.k., art. 424 § 1
k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z
art. 167 § 1 k.p.k. i art. 192 k.p.k., które jego zdaniem zostały naruszone wskutek
„rażącego naruszenia zasady swobody wypowiedzi świadków incognito nr […] i nr
[…] stanowiącej formę nacisku psychicznego na wolę świadków w zakresie procesu
motywacyjnego”. Miało to nastąpić ze względu na fakt, że SSO del. do Sądu
Apelacyjnego X.9 Y.9, będący sprawozdawcą w sprawie, w trakcie czynności
sądowych przeprowadzanych w dniu 21 czerwca 2024 r. w trybie art. 97 k.p.k.
przedstawił świadkom incognito (E. C. i K. C. ) „stanowczą ocenę treści ich zeznań
pod z góry założoną tezę składu Sądu związaną z przyszłym rozstrzygnięciem w
przedmiocie braku pewności przesądzenia o sprawstwie oskarżonego”.
Ponadto skarżący uznał, że SSO del. X.9 Y.9 rażąco naruszył prawo
poprzez zasugerowanie, że dane dotyczące miejsca zamieszkania i pracy
świadków nie będą chronione, co – według prokuratora – „stanowiło formę
negatywnego nacisku psychicznego na świadków”. Do rażącego naruszenia
zasady lojalności procesowej miało dojść także ze względu na przeprowadzenie
przesłuchania świadków K. C. i E. C. w obecności przedstawicieli mediów, „która to
obecność w istocie stanowiła czynnik zewnętrzny wpływający krępująco na
zeznania świadków, co w oczywisty sposób wywołało formę nacisku psychicznego
na swobodę wolę świadków” na rozprawach w dniach 18 września 2024 r., 2
października 2024 r. i 17 października 2024 r. Prokurator wskazał również, że
przewodniczący składu Sądu odwoławczego na rozprawie w dniu 17 października
2024 r. stwierdził konieczność przyspieszenia przesłuchania świadka, który był
zmęczony, choć powinien zarządzić przerwę. To miało stanowić naruszenie prawa
świadka do „swobodnego wypowiedzenia się” i „stosowania bezpośredniej
przemocy fizycznej wobec przesłuchanej osoby polegającej na zadawaniu mu bólu
psychicznego”.
III KK 615/25
51
Zarzut okazał się całkowicie bezzasadny.
Odnosząc się do jego treści należy w pierwszej kolejności wskazać na
następujące okoliczności. Postanowieniem z dnia 10 czerwca 2024 r. Sąd
Apelacyjny w Krakowie, II AKa 392/23, zlecił sędziemu X.9 Y.9 jako członkowi
składu orzekającego w sprawie, wykonanie ze świadkami anonimowymi nr […] i nr
[…], w miejscu i w sposób uniemożliwiający ujawnienie okoliczności, o których
mowa w art. 184 § 1 k.p.k., czynności sprawdzających mających na celu ustalenie
okoliczności niezbędnych dla prawidłowego wyrokowania w sprawie (t. 80, k.
14492).
Jak wynika z notatki urzędowej z dnia 21 czerwca 2024 r. z przebiegu
czynności wykonanych na podstawie art. 97 k.p.k. ze świadkami incognito nr [...] i
nr [...] (t. 81, k. 14508-14510), członek składu orzekającego SSO del. X.9 Y.9
spotkał się ze wskazanymi świadkami anonimowymi. Przy czynności uczestniczył
prokurator P. K.. Świadków zapytano, czy: „w przypadku, gdyby ze względów
proceduralnych za konieczne dla możliwości dowodowego wykorzystania ich
zeznań w niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny uznał przesłuchanie ich w sposób
jawny, co jednak i tak nie mogłoby dawać jeszcze pewności co do przesądzenia o
sprawstwie oskarżonego, a więc w sposób wymagający ujawnienia nie tylko ich
danych osobowych, ale również wszystkich innych okoliczności objętych treścią
utajnionych – w związku z aktualnym ich statusem procesowym jako świadków
anonimowych – fragmentów ich zeznań, wyrażają na to swoją zgodę, czy nie”.
Zarówno świadek anonimowy nr [...], jak i nr [...], oświadczyli, że „wyraża w takim
przypadku zgodę na przesłuchanie mnie w niniejszej sprawie w sposób jawny”.
Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 27 czerwca 2024 r. Sąd Apelacyjny w
Krakowie (t. 81, k. 14524-14528) postanowił wznowić przewód odwoławczy „celem
rozważenia kwestii uzupełnienia postępowania dowodowego przeprowadzonego
przed Sądem I instancji poprzez przeprowadzenie dodatkowych czynności w
postaci przesłuchania w trybie jawnym posiadających dotychczas w niniejszej
sprawie status świadków incognito – świadków anonimowych o nr [...] i nr [...]”.
Następnie prokurator P. K. wniósł o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania
świadków incognito nr [...] i nr [...] w sposób jawny, przy czym wniósł, aby „na czas
przesłuchania tych świadków została wyłączona jawność rozprawy oraz wydane
III KK 615/25
52
zostało zarządzenie o wydaleniu na ten czas oskarżonego z sali rozpraw, gdyż jego
obecność mogłaby wpływać krępująco na zeznania tych osób”.
Na tej samej rozprawie Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowił na podstawie
art. 184 § 8 k.p.k. per analogiam uchylić postanowienia prokuratora w sprawie
zachowania w tajemnicy danych osobowych i innych okoliczności umożliwiających
ujawnienie tożsamości świadków anonimowych nr [...] i nr [...], na podstawie art.
167 k.p.k. dopuścić dowody z zeznań świadków dotychczas posiadających status
świadków anonimowych o nr [...] oraz nr [...] w drodze jawnego ich przesłuchania
na okoliczności mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a ponadto
zwrócić się do organów, które nadały klauzulę tajności protokołom świadków
anonimowych o uchylenie klauzuli tajności. Sąd w uzasadnieniu rozstrzygnięcia
wskazał, że uzyskano od świadków zgodę na jawne złożenie zeznań.
Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 18 września 2024 r. (t. 81, k. 14693-
14702) Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznawał wniosek wskazanych świadków o
ich przesłuchanie z wyłączeniem jawności rozprawy. Wezwani świadkowie (E. C. i
K. C. ) uzasadniając swój wniosek wskazali, że nie chcą, aby opinia publiczna znała
treść złożonych przez nie zeznań, a „obecność mediów na sali rozpraw wpływałaby
na nie krępująco”. Prokurator wniósł o wyłączenie jawności rozprawy na czas
przesłuchania świadków, bowiem przemawia za tym ważny interes prywatny, a
ponadto mogą zostać ujawnione okoliczności, które z uwagi na ważny interes
państwa powinny zostać zachowane w tajemnicy. Sąd na podstawie art. 360 § 1
k.p.k. a contrario postanowił nie wyłączać jawności rozprawy na czas przesłuchania
świadków K. C. i E. C., albowiem w sprawie nie zachodzą okoliczności, do których
odwoływał się prokurator. Jednocześnie Przewodniczący zarządził:
1. na podstawie art. 357 § 5 k.p.k. przesłuchanie świadków pod nieobecność
przedstawicieli środków masowego przekazu, gdyż ich obecność mogłaby wpływać
krępująco na zeznania świadków;
2. na podstawie art. 390 § 2 k.p.k. opuszczenie sali rozpraw przez
oskarżonego na czas przesłuchania świadków, gdyż należy się obawiać, że
obecność oskarżonego mogłaby oddziaływać krępująco na ich zeznania.
III KK 615/25
53
Po wniesieniu przez obrońcę oskarżonego odwołania od tego zarządzenia,
Sąd postanowił utrzymać je w mocy. Następnie przystąpiono do przesłuchania
świadków.
Na sali rozpraw pozostali przedstawiciele środków masowego przekazu jako
publiczność.
Składanie zeznań przez świadka K. C. kontynuowano na rozprawie w dniu 2
października 2024 r. (t. 81, k. 14724-14727), a na rozprawie w dniu 17 października
2024 r. (t. 81, k. 14739-14748) zeznawała zarówno K. C., jak i E. C.. Na obu
terminach rozprawy stawili się jako publiczność, przedstawiciele środków
masowego przekazu, „którym przypomniano o treści postanowienia wydanego na
rozprawie w dniu 18 września 2024 r.” Na terminie rozprawy w dniu 17 października
2024 r. na czas udzielenia odpowiedzi przez świadka E. C. na pytanie o kwestie
dotyczące jej rodziny Przewodniczący zarządził opuszczeni sali przez publiczność.
Po dwóch godzinach przesłuchania św. E. C. Sąd zarządził półgodzinną przerwę
na wypoczynek. Po kolejnych 38 minutach przesłuchania św. E. C. wskazała, że „ja
jestem po 24 godzinach pracy w ochronie, jestem zmęczona”. Przesłuchanie tego
świadka kontynuowano i zakończono je 16 minut później.
Szczegółowe przytoczenie okoliczności faktycznych było konieczne, by
wykazać, że zarzut prokuratora był w całości oczywiście bezzasadny. Po pierwsze,
całkowicie oderwane od kontekstu i stanowiące nieuprawnioną insynuację jest
twierdzenie, że informacja udzielona świadkom przez SSO del. X.9 Y.9 stanowiła
„stanowczą ocenę treści ich zeznań pod z góry założoną tezę składu Sądu
związaną z przyszłym rozstrzygnięciem”. Sformułowanie, że przesłuchanie w
sposób jawny „nie mogłoby dawać jeszcze pewności co do przesądzenia o
sprawstwie” oznaczało tylko tyle, że nawet jeśli świadek zgodzi się na jawne
przesłuchanie i ujawnienie swoich danych, nie wiadomo jaki zapadnie w sprawie
wyrok. Chodziło zatem o to, by świadkowie byli świadomi ryzyka, że utracą oni
ochronę i anonimowość, a oskarżony i tak może zostać uniewinniony. Sędzia z całą
pewnością nie wypowiedział się co do tego, jakie będzie rozstrzygnięcie w sprawie,
a wręcz przeciwnie: wskazał jedynie, że nie wiadomo, czy sprawstwo oskarżonego
zostanie przesądzone. Nie można także zgodzić się z twierdzeniem, że taka
informacja stanowiła formę oddziaływania psychicznego na świadków.
III KK 615/25
54
Poinformowanie świadków o konsekwencjach zgody na przesłuchanie w sposób
jawny otwierało świadkom możliwość podjęcia decyzji z uwzględnieniem istotnych
możliwych jej następstw. Na marginesie należy odnotować, że ten element zarzutu
po raz kolejny stanowi manipulacyjny chwyt skarżącego, jakoby rozstrzygnięcie
Sądu odwoławczego było już przesądzone na etapie przeprowadzania jeszcze
postępowania apelacyjnego.
Ten aspekt zarzutu, który dotyczy naruszenia przez SSO del. X.9 Y.9
obowiązku informacyjnego w trakcie czynności przeprowadzonych na podstawie art.
97 k.p.k. należy uznać za budzący najwyższe zdumienie. Skarżący stwierdził, że
wówczas sędzia X.9 Y.9 „rażąco naruszył treść art. 148a § 1 k.p.k. określającego
ochronę danych dotyczących miejsca zamieszkania i pracy świadka (…) sugerując,
że te ich dane nie będą chronione”. To zaś miało stanowić formę „negatywnego
nacisku psychicznego na świadków”. Kluczowe jest to, że w czynnościach tych
uczestniczył autor kasacji, tj. prokurator P. K.. Całkowicie niezrozumiałe jest zatem,
że obecnie uznaje on postępowanie w trakcie czynności przeprowadzonych w dniu
21 czerwca 2024 r. za przeprowadzone z rażącymi uchybieniami, natomiast w
trakcie samych czynności nie zgłaszał jakichkolwiek nieprawidłowości
proceduralnych.
Po drugie, po raz kolejny prokurator z wyraźnie złą wolą interpretuje
sformułowanie dotyczące konieczności „ujawnienia innych okoliczności objętych
treścią utajnionych”. Oczywiste jest, że zgoda na przesłuchanie świadka w sposób
jawny oznacza, że to treść zeznań oraz tożsamość przestają być tajne. Ujawnienie
„wszystkich innych okoliczności” oznacza ujawnienie faktów związanych z
okolicznościami, co do których świadek zeznawał. Zniesienie anonimowości (art.
184 k.p.k.) sprawia zatem, że oskarżony pozna imię i nazwisko świadka. Nie daje
mu to jednak prawa do wglądu w jego adres zamieszkania czy miejsce pracy. Te
dane nadal podlegają ochronie na mocy art. 148a k.p.k. Obiektywnie nie można
zatem informacji przekazanych przez SSO del. X.9 Y.9 rozumieć jako sugestii, że
oskarżony będzie znał dane świadków co do miejsca zamieszkania i pracy
świadków. Co więcej, z zarządzeń SSO del. X.9 Y.9 z 27 sierpnia i 5 września
2024 r., które znajdują się w aktach sprawy, wynika jednoznacznie, że dane w
postaci adresu zamieszkania, numeru telefonu oraz miejsca pracy, jako
III KK 615/25
55
przeniesione do odrębnego załącznika, nie były dostępne dla oskarżonego ani jego
obrońców (t. 81, k. 14639 i 14651), a zawiadomienia świadków o terminie
przesłuchań przed Sądem odwoławczym przekazywano prawidłowo za
pośrednictwem Policji (t. 81, k. 14641 i t. 82, k. 14719 i 14733). Świadkowie nie
mieli zatem żadnych powodów by sądzić, że dane te były oskarżonemu znane. Tym
samym twierdzenia o nacisku psychicznym wobec świadków okazały się niczym
niepopartymi insynuacjami.
Podobnie całkowicie nieuprawnione jest stanowisko, jakoby wobec św. E. C.
zastosowano środki nacisku, a wręcz naruszono art. 171 § 5 pkt 1 k.p.k.
(„wpływanie na wypowiedzi osoby przesłuchiwanej za pomocą przymusu lub groźby
bezprawnej”) ze względu na kontynuację przesłuchania, pomimo że zgłaszała, iż
jest zmęczona. Z omawianego wyżej protokołu rozprawy z dnia 17 października
2024 r. wynika jednak, że po zgłoszeniu, iż św. E. C. jest zmęczona, jej
przesłuchanie trwało już tylko 16 minut i wówczas zakończyło się. Należy również
przypomnieć, że w trakcie przesłuchania trwającego w sumie niecałe trzy godziny
zapewniono świadkowi półgodzinną przerwę. Twierdzenie, że sąd znęcał się nad
świadkiem oraz sprawiał mu ból „fizyczny i psychiczny” w zasadzie nie powinno być
rozpatrywane merytorycznie jako kolejna celowa dezinformacja prokuratora. Należy
podkreślić, że prokurator P. K. będący w trakcie przesłuchania na sali rozpraw, nie
sprzeciwiał się sposobowi przesłuchiwania świadka przez Sąd, a wydaje się, że
powinien był zareagować, gdyby faktycznie Sąd sprawiał świadkowi ból fizyczny i
psychiczny.
Jeśli zaś chodzi o udział przedstawicieli mediów na kolejnych terminach
rozprawy, na których zarządzono przesłuchanie świadków pod nieobecność
przedstawicieli środków masowego przekazu na podstawie art. 357 § 5 k.p.k., to po
raz kolejny należy odnotować, że na tych terminach obecny wówczas prokurator P.
K. i nie składał jakichkolwiek wniosków lub zastrzeżeń dotyczących tych kwestii.
Przedstawicielom środków masowego przekazu przypomniano o treści
postanowienia wydanego na podstawie art. 357 § 5 k.p.k. Należy przyjąć, że osoby
te nie powinny przebywać na rozprawie jako przedstawiciele mediów. Rzecz jednak
w tym, że skoro rozprawa nadal toczyła się jawnie i z udziałem publiczności, to Sąd
odwoławczy mógł potraktować te osoby jako publiczność, jednocześnie
III KK 615/25
56
przypominając o zarządzeniu przesłuchania pod nieobecność przedstawicieli
mediów. Skoro więc sąd zastosował jedynie zakaz rejestracji i obecności mediów w
charakterze prasowym na podstawie art. 357 § 5 k.p.k., a nie wyłączył całkowicie
jawności rozprawy, to dziennikarze korzystali wówczas z powszechnego prawa
każdego obywatela do uczestnictwa w jawnym procesie. Także i w tym zakresie nie
doszło do jakiegokolwiek naruszenia prawa, a tym bardziej naruszenia o
charakterze rażącym, które mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego przez
prokuratora wyroku.
Zarzut XI
dot. zeznań świadka anonimowego nr [...]
Omawiany zarzut kasacyjny związany jest z rażącym i mającym istotny
wpływ na treść orzeczenia naruszeniem przepisów prawa procesowego, tj.: art. 433
§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 97 k.p.k., art. 118
§ 1 k.p.k., art. 184 § 3 k.p.k., art. 391 § 1 k.p.k., art. 433 § 2 k.p.k., art. 410 k.p.k.,
art. 424 § 1 k.p.k., art. 427 § 3 k.p.k., w zw. z art. 458 k.p.k. polegającym na tym, że
Sąd II instancji w sposób nienależyty rozpoznał i nieprawidłowo merytorycznie
ocenił zarzuty apelacji obrony (zarzut nr 8) przez rażąco dowolną ocenę jako
niewiarygodną tę część zeznań świadka anonimowego [...], z których wynikało, że
dwukrotnie w okresie jesieni 1998 r. widział R. J. wraz z K.1 Z. na wysokości
dawnego kina „W.” przy ul. […] jak szli razem od strony W.1. w kierunku ul. […] i
rozmawiali oraz widział ich drugi raz, po upływie około tygodnia do 10 dni jak szli ul.
[…] od strony ul. […] w kierunku miejsca zamieszkania R. J.. Nadto w zarzucie
skarżący podkreślił, że skoro Sąd II instancji jednocześnie miał „wybiórcze
wątpliwości” co do oceny zeznań świadka, to zaniechanie wezwania tego świadka
anonimowego celem jego przesłuchania w trybie art. art. 184 § 3 k.p.k. na
rozprawie głównej przed Sądem II instancji, lub podjęcia czynności sprawdzających
określonych w art. 97 k.p.k., jakie podjął w odniesieniu do świadków E. C. i K. C.,
stanowiło naruszenie wskazanych przepisów.
Zarzut ten powiązany jest z zarzutem XIV pkt 14) i 15) oraz pkt 51) w którym
prokurator zarzuca rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie
przepisów prawa procesowego, tj.: art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art.
III KK 615/25
57
410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. w zw. art. 457 § 3 k.p.k. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw.
z art. 458 k.p.k., polegające na nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej
merytorycznie ocenie zarzutów apelacji obrony w wyniku wybiórczo ocenionych
dowodów pod z góry założoną tezę (….), które przejawiało się w rażącym
zaniechaniem obowiązku dokonania wszechstronnej oceny dowodów składających
się na poszlaki i tworzących spójny oraz nierozerwalny łańcuch poszlak w postaci
między innymi zeznań świadka anonimowego [...].
Analizując tę część zarzutu XIV trudno w zasadzie odnieść się do niego,
gdyż ani z jego treści, w której jedynie prokurator zauważył na kilku linijkach, czego
one dotyczyły, ani też z uzasadnienia nie wynika, na czym konkretnie miało polegać
uchybienie Sądu odwoławczego rozpoznającego apelacje. Podkreślić należy, że
uzasadnienie w tej części jest dosłownym powtórzeniem zarzutu, a różni się jedynie
tym, że zarzut posiada oznaczenia cyfrowe: „14)”, „15)” i „51)” a w uzasadnieniu te
same treści mają oznaczenia literowe: „n.”, „o.” oraz „yy.”.
Sformułowanie zarzutu XIV pkt 14), 15) i 51), podobnie jak zarzutu XI,
wskazuje na wyjątkowo małą staranność przy opracowywaniu kasacji.
W tym miejscu należy jedynie wskazać, że w zarzucie XI kasacji prokurator
zarzuca Sądowi Apelacyjnemu nieprawidłowe rozpoznanie zarzutu 8 apelacji
obrony, co zostało zresztą powtórzone w uzasadnieniu. Lektura uzasadnienia
wyroku Sądu odwoławczego wskazuje jednak, że zarzut 8 obrony oparty na obrazie
art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 184 § 1 - 3 k.p.k. poprzez odstąpienie od
bezpośredniego przesłuchania i ujawnienie zeznań świadka anonimowego [...] na
rozprawie w dniu 21.02.2022 r., został uznany za bezzasadny (str. 55-56
uzasadnienia SA).
Apelacja obrońców pozwala natomiast przyjąć, że w kasacji prokuratorowi
prawdopodobnie chodziło nie o zarzut 8, a o zarzut 13, w którym podniesiono
odnośnie do oceny zeznań świadka [...] „rażące naruszenie art. 4 k.p.k. w zw. z art.
7 k.p.k. poprzez dowolną, wybiórczą i sprzeczną z zasadami prawidłowego
rozumowania oraz doświadczenia życiowego ocenę zgromadzonego materiału
dowodowego i wyciągnięcie niepopartych zgromadzonym materiałem dowodowym,
a przez to błędnych wniosków w zakresie znajomości oskarżonego R. J. z K.1 Z.
oraz ich spotkań”.
III KK 615/25
58
Pomijając te błędy w formułowaniu zarzutów związanych ze świadkiem
anonimowym nr [...], to i tak merytorycznie zarzuty te nie mogły zostać
uwzględnione, gdyż są one oczywiście bezzasadne.
Konieczne jest w tym miejscu ponowne przypomnienie, co również Sąd
Najwyższy podkreślał w licznych orzeczeniach, że o obrazie art. 433 § 2 k.p.k.
można zasadnie twierdzić jedynie wówczas, gdy sąd odwoławczy dokonując
kontroli odwoławczej w zupełności pominie określony wniosek lub zarzut
sformułowany w apelacji. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi, bowiem
Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznał zarzut 13. apelacji obrońcy oskarżonego
dotyczący obrazy przepisów postępowania, tj. art. 4 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.
Rozpoznanie tego zarzutu potwierdzają rozważania Sądu odwoławczego zawarte
na str. 188-189 uzasadnienia. Co więcej, sam skarżący w treści zarzutu
kasacyjnego dotyczącego obrazy ar. 433 § 2 k.p.k. przyznał, że Sąd Apelacyjny
dokonał „nienależytego rozpoznania i nieprawidłowej merytorycznie ocenie zarzutu
apelacji obrony”. Oznacza to, że zdaniem skarżącego Sąd odwoławczy odniósł się
do zarzutu, choć – w jego przekonaniu – w sposób nieprawidłowy. W związku z
powyższym zarzut obrazy art. 433 § 2 k.p.k. okazał się oczywiście bezzasadny.
Za bezzasadny należało uznać również zarzut naruszenia art. 457 § 3 k.p.k.,
który może być trafny jedynie wtedy, gdy w uzasadnieniu wyroku nie zostanie
zawarta argumentacja odnośnie do określonego potraktowania zarzutów i
wniosków apelacji, a więc wtedy, gdy sąd uznając zarzuty apelacji za zasadne lub
niezasadne, nie wyjaśni swojego stanowiska, ewentualnie przedstawiona
argumentacja będzie zawierała braki (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z
dnia 4 marca 2021 r., V KK 73/21). Tymczasem w niniejszej sprawie Sąd
Apelacyjny w Krakowie szczegółowo przedstawił racje, dla których uznał zarzut
apelacyjny za zasadny przyjmując, że ocena zeznań świadka incognito nr [...]
dokonana przez Sąd meriti była dowolna. Sąd odwoławczy podkreślił, że „świadek
ten sam przyznał, że rozpoznania pokrzywdzonej K.1 Z., jako tej dziewczyny, z
którą wczesną jesienią 1998 r. widzieć miał dwukrotnie oskarżonego we
wskazanych przez siebie miejscach na terenie K., dokonał po niemal 20 latach od
tamtych wydarzeń, na podstawie skojarzeń, które nasunąć mu się miały po
przeczytaniu wówczas jednego z artykułów zamieszczonych w Internecie, do
III KK 615/25
59
którego dołączone było zdjęcie pokrzywdzonej jako ofiary zabójstwa, a więc to, że
rozpoznania tego dokonał w istocie na podstawie tego zdjęcia, które zostało mu
następnie okazane w trakcie jego przesłuchania w tym charakterze”. Oceniając
wiarygodność zeznań tego świadka, Sąd odwoławczy miał również na uwadze, że
„świadek ten nie był w istocie pewien tego drugiego spotkania, którego miał być
świadkiem, a nadto nie pamiętał ani stroju tej dziewczyny, z którą miał widzieć
wówczas oskarżonego, ani nie potrafił wskazać także żadnych charakterystycznych
cech jej wyglądu”.
Sąd Apelacyjny przedstawił zatem własną ocenę materiału dowodowego, nie
uchybiając przy tym zasadzie określonej w art. 7 k.p.k. Należy zauważyć, że sąd
odwoławczy ma prawo odmiennie ocenić zebrane w sprawie dowody niż sąd
pierwszej instancji i na tej podstawie dokonać ustaleń faktycznych oraz wydać
orzeczenie reformatoryjne, jeśli rzetelnie wykaże, jakich to błędów i w odniesieniu
do których to dowodów dopuścił się sąd orzekający w pierwszej instancji przy
ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i dlaczego jego ustalenia
faktyczne są nietrafne. Sąd odwoławczy w niniejszej sprawie prawidłowo wyjaśnił, z
jakiego powodu zeznania świadka incognito nr […] nie powinny powadzić do
przyjęcia, że osobę, z którą był widziany oskarżony R. J. jesienią 1997 r. była
pokrzywdzona K.1 Z..
Skarżący prokurator w kasacji zarzucił również Sądowi II instancji, że skoro
miał on „jednocześnie takie wybiórcze wątpliwości” to nie powinien był „zaniechać
wezwania tego świadka anonimowego celem jego przesłuchania w trybie art. art.
184 § 3 k.p.k. na rozprawie głównej przed Sądem II instancji lub podjęcia czynności
sprawdzających określonych w art. 97 k.p.k., jakie podjął w odniesieniu do
świadków E. C. i K. C. (…) co również było kluczowym rażącym błędem, w świetle
odmiennego orzekania i nie dążenia do bezpośredniego przeprowadzenia
wskazanego dowodu przed Sądem ad quem”.
Odnosząc się do tej części zarzutu należy przypomnieć, że świadek
anonimowy [...] został przesłuchany w charakterze świadka w dniu 10 listopada
2017 r. (t. 33, k. 5779-5786). Na rozprawie w dniu 21 lutego 2022 r. Sąd Okręgowy
w Krakowie ujawnił zeznania tego świadka „informując, że umożliwiono obrońcy
zapoznanie się z treścią pisma, które wpłynęło do Kancelarii Tajnej, a którego treść
III KK 615/25
60
została zanonimizowana pod koniec grudnia 2021 r., zgodnie ze złożonym
wnioskiem”. Podkreślić należy, że obrona na etapie postępowania przed Sądem I
instancji nie wyrażała zgody na odstąpienie od bezpośredniego przesłuchania
świadka anonimowego [...], czemu dała wyraz w piśmie z 6 września 2021 r, z
którego wynika, że „w związku z sygnalizowaną przez Sąd na rozprawie w dniu
30.08.2021 r. możliwością ujawnienia, w trybie art. 391 § 1 k.p.k., zeznań świadka
anonimowego nr [...] z uwagi na przebywanie tego świadka za granicą, sprzeciwia
się ujawnieniu zeznań tego świadka we wskazanym trybie na obecnym etapie
postępowania” (t.64, k. 11161-11162). Ujawnienie tych zeznań bez podania
podstawy prawnej oraz odstąpienie od bezpośredniego przesłuchania świadka
przed Sądem było przedmiotem zarzutu 8 apelacji obrońcy, a który, jak wskazano
powyżej, został uznany za niezasadny. Sąd Apelacyjny przyjął, że mając na
uwadze przyczynę nieobecności tego świadka na rozprawie, to nie ulega
wątpliwości, iż podstawę ujawnienia zeznań świadka stanowił przepis art. 391 § 1
k.p.k.
W kontekście powyżej wskazanych okoliczności oraz treści zarzutu kasacji,
wydaje się konieczne zauważenie, że prokurator na etapie postępowania przed
Sądem I instancji nie sprzeciwiał się odstąpieniu od bezpośredniego przesłuchania
świadka anonimowego nr [...], a w odpowiedzi na apelację podkreślił, że
„ujawnienie na rozprawie 21 lutego 2022 r. zeznań świadka anonimowego nr [...]
nie nastąpiło z naruszeniem ani art. 391 § 1 k.p.k. (…). Przepis ten niewątpliwie ma
zastosowanie do świadka anonimowego, przy czym z uwagi na specyfikę tej
instytucji niejednokrotnie nie będzie możliwe ujawnienie bliższych okoliczności, z
uwagi, na zaistnienie których nie było możliwe przesłuchanie danej osoby na etapie
postępowania sądowego. Na przykład informacja o wyjeździe świadka
anonimowego za granicę, o chorobie świadka, a w określonych sytuacjach nawet o
jego śmierci mogłaby prowadzić do ujawnienia tożsamości świadka…” (str. 19-20
odpowiedzi na apelację z dnia 29 marca 2024 r.). W trakcie rozprawy odwoławczej
skarżący obecnie prokurator nie wnosił o przesłuchanie tego świadka w trybie art.
184 § 3 k.p.k. ani też o podjęcie czynności sprawdzających określonych w art. 97
k.p.k. Nie poinformował również Sądu Apelacyjnego o możliwości podjęcia takich
czynności wobec świadka, chociaż jak się wydaje ma on kontakt z tym świadkiem,
III KK 615/25
61
skoro do kasacji jako załącznik przekazał do Sądu Najwyższego jawny odpis
zeznań świadka anonimowego [...] ze sprawy o sygn. PK IV WZ Ds. [...].
Przesłuchanie miało miejsce w 2025 r., natomiast Sąd Apelacyjny w Krakowie
wydał wyrok 31 października 2024 r. Taka postawa skarżącego wskazuje na
instrumentalne traktowanie sprawy przesłuchania tego świadka wobec zmiany
oceny jego wiarygodności przez Sąd odwoławczy.
Zarzut XII
dot. oceny zeznań 18 świadków
W zarzucie XII skarżący wskazał na rażące i mające istotny wpływ na treść
orzeczenia naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 433 § 2 k.p.k. w zw.
z art. 457 § 3 k.p.k. art. 410 k.p.k., art. 424 § k.p.k. art. 458 k.p.k., art. 4 k.p.k., art. 7
k.p.k., polegające na nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej merytorycznie
ocenie zarzutu apelacji obrony i rażąco dowolnej ocenie zeznań grupy świadków w
toku kontroli odwoławczej i w oparciu o zawarte w tym środku odwoławczym
twierdzenia, w zakresie oparcia wyroku na podstawie wybiórczo dobranych
fragmentów zeznań świadków: B. S., K. C., E. C., świadka anonimowego [...], Z. A.,
M. W., B. Z.; J. B., B. M., A. K., świadka anonimowego [...], E. G., J. M., M. H., M.
D., L. K., W. B., T. M., i zaniechania zwięzłego przedstawienia motywów nieuznania
dowodów obciążających oskarżonego i w konsekwencji stanowiło podstawę
wydania przez Sąd odwoławczy wyroku uniewinniającego.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu należy stwierdzić, że jego
treść jak i uzasadnienie kasacji w tym zakresie, nie pozwalają w zasadzie odczytać
intencji skarżącego, gdyż nie podaje on żadnych konkretów, prócz wymienienia
nazwisk świadków, nie podaje okoliczności na jakie zeznawali świadkowie i którym i
w jakim zakresie Sąd odwoławczy nie dał wiary oraz jak taka ocena miała wpływ na
treść zaskarżonego wyroku. W uzasadnieniu prokurator wskazuje, że
nieprawidłowo zostały ocenione „zarzuty nr 3, 7, 8, 13 i in.”, jednakże w ogóle nie
podaje czego te zarzuty dotyczyły i na czym miały polegać te nieprawidłowości,
gdyż uzasadnienie, tak jakby się wydawało istotnego zarzutu, zawarte jest jedynie
na dwóch stronach, z czego na jednej została skopiowana dosłowna treść zarzutu,
znaczną część zawiera dwukrotne wymienianie nazwisk tych kilkunastu świadków a
III KK 615/25
62
pozostałe dwa zdania uzasadnienia (pkt 232 i 234) dotyczą ogólnych stwierdzeń,
które można wykorzystać w innych zarzutach, w których kwestionuje się
rozstrzygnięcie sądu odwoławczego.
Sąd Najwyższy mógłby oceniając zarzut XII kasacji poprzestać na
powyższych stwierdzeniach, ale z uwagi na wagę sprawy wydaje się konieczne
zauważenie, że zarzut ten jest oparty na nieprawdziwych twierdzeniach prokuratora
co do tego, że „Sąd odwoławczy nie odniósł się wszechstronnie i nie dokonał oceny
depozycji świadków”, których nazwiska zostały wymienione w kasacji.
Przede wszystkim zauważyć należy, że ocenie zeznań niektórych świadków
poświęcane były również inne zarzuty i to przy ich omawianiu Sąd Najwyższy
dokonał szerszych rozważań. Przypomnieć trzeba, że z oceną zeznań
poszczególnych świadków związane były też zarzuty dotyczące:
1. św. B. S. - zarzut VIII;
2. św. K. C. – IX, X i XIII, XIV pkt. 51
3. św. E. C. - zarzuty IX, X i XIII, XIV pkt. 9, 15 i 51
4. świadka anonimowego [...] – zarzut XI, XIV pkt. 14, 15 i 51
Uważna lektura uzasadnienia wskazuje natomiast, że Sąd Apelacyjny
dokonał rzeczowej oceny zeznań pozostałych świadków, która w niektórych
fragmentach rzeczywiście odbiega od oceny dokonanej przez Sąd I instancji,
jednakże w każdym przypadku Sąd odwoławczy podaje z jakiego powodu ta ocen
jest odmienna. Skarżący w kasacji nie wykazał, aby Sąd Apelacyjny
przeprowadzając w tym zakresie kontrolę odwoławczą naruszył jakikolwiek przepis
procedury karnej, a jak wynika z powyższego, prokurator nie podjął nawet takiej
próby.
W takiej sytuacji należy jedynie wskazać, że:
1. Sąd Apelacyjny uznał za dowolną ocenę zeznań świadka Z. A. dokonaną
przez Sąd I instancji, a która doprowadziła Sąd do błędnych ustaleń, że -
„Dwóch przesłuchanych świadków zeznało, że R. J. z K.1 Z. byli parą i że
poznał ich nie kto inny jak Z. A. i z tego powodu miał olbrzymie wyrzuty” (str.
489 uzasadnienia SO). Dochodząc do takiego wniosku Sąd Apelacyjny miał
III KK 615/25
63
na uwadze przede wszystkim zeznania św. Z. A., w których zaprzeczał temu,
żeby kiedykolwiek miał zapoznać oskarżonego z pokrzywdzoną K.1 Z., gdyż
nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów, jak również zeznania św. M. W.,
który jedynie nie wykluczył tego, że „Z. A. mówił mu, że oskarżony znał się z
K.1 Z.” i św. B. Z., z zeznań którego jedynie wynika, że „kiedyś od Z. A.
usłyszał tylko tyle, że ”. Prawidłowa ocena zeznań św. M. W. i B. Z. doprowadziła Sąd
odwoławczy do słusznego wniosku, że nie znajduje racjonalnego
uzasadnienia, które nakazywałoby odmówienie wiarygodności fragmentom
zeznań Z. A., tak jak to uczynił Sąd I instancji (str. 189-190).
2. Za dowolną uznał również Sąd Apelacyjny ocenę dokonaną przez Sąd I
instancji zeznań św. J. B., zauważając, że wprawdzie Sąd meriti poświęcił
zeznaniom tego świadka i pozyskanym przez niego materiałom z tzw.
„dziennikarskiego śledztwa”, które w minionym czasie przeprowadził on
wobec oskarżonego, kilkanaście stron pisemnego uzasadnienia (str. 400-
412), to żadne konstruktywne wnioski, dla możliwości zrekonstruowania
takich okoliczności niestety nie płyną. Sąd odwoławczy podkreślił, że jak
wynika z tych wszystkich rozmów, które św. J. B. odbył z oskarżonym w
ramach swojego „śledztwa”, „oskarżony — poza swoimi, mniej lub bardziej
luźno osadzonymi w faktach, przemyśleniami i rozważaniami na temat
niniejszej sprawy i własnych przeżyć duchowych, których w związku z nią
miał doświadczyć, przekazał mu jedynie w istocie takie informacje, w których
posiadanie bez żadnego problemu mógł wejść na podstawie lektury
doniesień medialnych o niej albo na podstawie swoich kontaktów w związku
z nią z organami ścigania” (str. 191).
3. Sąd Apelacyjny odniósł się również do zeznań św. B. M., pod kierunkiem
którego działały w niniejszej sprawie organy ścigania i z którym oskarżony R.
J. na przestrzeni wielu lat miał kontakt i wielokrotnie z nim rozmawiał. W
trakcie jednej z rozmów św. B. M. oświadczył oskarżonemu, że „może
oszukać prokuraturę i innych, ale jego nie oszuka, bo on wie, że to on jest
zabójcą K.1 Z. ” (tom LI, k. 8.652). Mając na uwadze to oświadczenie, Sąd
III KK 615/25
64
Apelacyjny doszedł do wniosku, że „trudno w istocie oprzeć się wrażeniu, że
ten (św. B. M.), w szczególności po tym nim (…), mógł być - chcąc, nic
chcąc - żywotnie zainteresowany tym, by całość wiedzy oskarżonego o tym
zdarzeniu wzbogacić nadto o takie informacje, które zgodnie z lansowaną
przez niego koncepcją tzw. śladów na duszy stanowić by miały
jego bezpośredniego związku z tą zbrodnią jako
sprawcy” (str. 191 – 195).
4. Zeznania św. A. K., Sąd Apelacyjny uznał za zupełnie bezwartościowe dla
tej sprawy. Świadek ta nie znała osobiście oskarżonego, natomiast
korespondowała z nim po tym, jak go poznała poprzez anons prasowy w
jednej z telegazet, nie zachowała ona jednak listów oskarżonego. Sąd I
instancji uznał, że zeznania tego świadka stanowiły „bardzo istotny materiał
dowodowy, a wręcz poszlakę dowodową odnośnie modus operandi
oskarżonego co do kobiet, które oskarżony chociaż (pis. oryginalna) zwabić
do mieszkania przy ul. […] ”, a w konsekwencji miały „dekonspirować
oskarżonego R. J. jako sprawcę przestępstwa popełnionego na K.1 Z., bo
przede wszystkim ujawniają jego rzeczywiste zamiary wobec kobiet, która
tylko ulegnie jego namowom i da się zwabić do jego mieszkania”, a poza tym
„również zawierają kompensum wiedzy na temat osoby oskarżonego, jego
osobowości, dwoistej natury, a także poziomu zagrożenia dla każdej
potencjalnej kobiety, która by dała się namówić na przyjście do niego do
mieszkania” i tylko „mocny charakter A. K. i rozszyfrowanie oskarżonego
uchroniło ją prawdopodobnie przed losem K.1 Z. ” (str. 529-532
uzasadnienia SO). Odnosząc się do zarzutu apelacji związanej z oceną
zeznań tego świadka Sąd odwoławczy zauważając, że nie są przydatne w
sprawie stwierdził, że „prawo karne jest rzeczywiście „prawem czynu”, a nic
„prawem sprawcy”, w związku z czym w procesie karnym skazywać można
jedynie za czyny, a nie za osobowość, choćby ta ostatnia była nie wiadomo
jak złożona i skomplikowana i odbiegająca od powszechnie akceptowalnej i
zrozumiałej, ale żeby mogło to nastąpić, to najpierw trzeba oskarżonemu
udowodnić fakty mające wskazywać na jego sprawstwo” (str. 195).
III KK 615/25
65
5. Zeznania świadka anonimowego [...] dotyczą eteru, który według ustaleń
Sądu Okręgowego miał zostać skradziony przez oskarżonego R. J. z
Zakładu Fizjologii Zwierząt Instytutu Zoologii Uniwersytetu […] i jak Sąd ten
stwierdził że „Jakkolwiek nie zdołano ustalić mechanizmu podania
pokrzywdzonej K.1 Z. ogólnoustrojowej mieszaniny eter- KCl, to jednak
mając na uwadze wcześniejsze zainteresowania R. J., związane z
poznawaniem miejsc nakłuć tętnic i żył ludzkich w prosektorium Szpitala […],
wysoce prawdopodobne jest, że powyższą truciznę oskarżony mógł podać
pokrzywdzonej w drodze wlewki dożylnej”. Oceniając negatywnie jako
zupełnie dowolne te ustalenia, Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę przede
wszystkim, że są one oparte jedynie na przypuszczeniach Sądu, a nadto
zauważył, że „w sprawie brak jest w istocie również dowodów pozwalających
na pewne ustalenie, że w czasie, gdy miał się dopuścić zarzucanej mu
zbrodni, oskarżony znajdował się w ogóle w posiadaniu takiej substancji jak
eter”. Skoro więc prokurator chciał podważyć te ustalenia Sądu
odwoławczego, to winien był wykazać, że zostały one poczynione z obrazą
przepisów postępowania karnego. Jak wynika natomiast z kasacji,
prokurator odwołując się w zarzucie XII do błędnej oceny zeznań świadków,
w tym świadka anonimowego [...], ani jednego słowa nie poświęcił temu
zagadnieniu. Zeznania tego świadka nie są też przedmiotem jakiegokolwiek
innego zarzutu, a słowo eter pojawia się jedynie w zarzucie XIV w kontekście
opinii biegłego J. B. z zakresu badań poligraficznych, co do której Sąd
Apelacyjny wskazał, że nie może ona być wykorzystywana jako dowód. Sąd
Apelacyjny natomiast przyjął, że w latach 90. ubiegłego wieku eter był w
istocie środkiem powszechnie i łatwo dostępnym w związku z czym każdy,
kto tylko tego chciał, mógł go sobie nabyć bez większego trudu w dowolnym
sklepie chemicznym, co wynika nie tylko z wiedzy powszechnej i
doświadczenia życiowego, ale także z zeznań przesłuchanych w niniejszej
sprawie świadków, in concreto świadka anonimowego nr [...], który to w
postępowaniu przygotowawczym stwierdził ni mniej, ni więcej, że , względnie, że: ”, a na rozprawie w dniu
01.02.2021 r. świadek ten oświadczył, że zdecydowanie nie słyszał, by były
zgłaszane zaginięcia lub ubytki środków do usypiania zwierząt i podkreślił to
co wyżej już wskazano, że nic nie wie o prowadzonym rejestrze (odnośnie
środków usypiających), gdyż każdy mógł sobie wówczas kupić eter w
sklepie”. Zeznania tego świadka potwierdziła również św. E. G. (str. 139-
141). Te okoliczności doprowadziły Sąd Apelacyjny do wniosku, że „brak
było tym samym jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w czasie, gdy
pracował jeszcze w zwierzętarni Zakładu Fizjologii Zwierząt Instytutu
Zoologii Uniwersytetu […] przy ul. […] oskarżony kradł stamtąd eter
(względnie jakieś inne jeszcze substancje) i że zabrał również stamtąd jedną
parę nożyczek chirurgicznych, a jeśli natomiast nie było dowodów na to, że
oskarżony kradł z Zakładu Fizjologii Zwierząt Instytutu Zoologii Uniwersytetu
[…] eter, to nie było tym samym oczywiście żadnych podstaw nie tylko do
przyjęcia, że czynił to w ramach przygotowań do popełnienia zbrodni
zabójstwa I. J. za to, że wzgardziła ona jego uczuciem, ale również — a
może nawet: tym bardziej — do ustalenia, że użył go wobec pokrzywdzonej
K.1 Z. jako trucizny pod postacią „ogólnoustrojowej mieszaniny eter-KCl”.
Tym ocenom zeznań świadków i poczynionych na ich podstawie ustaleniom
faktycznym Sądu Apelacyjnego, jak wskazano wyżej, prokurator nawet nie starał
się zaprzeczyć, nie mówiąc już o próbie ich podważenia.
Jeżeli chodzi o zeznania pozostałych świadków wymienionych w zarzucie
XII, a więc E. G., J. M., M. H., M. D., L. K., W. B. i T. M., to z uwagi na sposób
sformułowania zarzutu i brak jego uzasadnienia, Sąd Najwyższy nie jest w stanie z
nich wyinterpretować jaka była intencja skarżącego prokuratora, który zarzucił
Sądowi Apelacyjnemu „błędną, dowolną i uchybiającą zasadom prawidłowego
rozumowania i wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego ocenę tych
dowodów, co w konsekwencji miało istotny wpływ na treść orzeczenia, albowiem
spowodowało zaabsorbowanie (przyjęcie, przeniknięcie) uchybień i sugerowanych
tez obrony”.
III KK 615/25
67
Uważna lektura uzasadnienia Sądu Apelacyjnego wskazuje na całkowicie
inne podejście do zeznań wskazanych świadków niż to próbuje sugerować
skarżący. Sąd ten wyraźnie wskazał, że „na podstawie przeprowadzonych w
niniejszej sprawie i prawidłowo ocenionych dowodów, z którym to zadaniem, w
zakresie, w jakim dowody te dotyczyły tych właśnie wszystkich okoliczności, Sąd
meriti poradził sobie zasadniczo bez żadnych zastrzeżeń, z całą pewnością można
było przyjąć i ustalić w szczególności (jako tzw. fakty poboczne), że:”, następnie
posiłkując się cytatami z uzasadnienia Sądu I instancji wymienił wszystkie ustalone
przez ten Sąd, na podstawie wskazanych dowodów, w tym zeznań świadków, fakty,
które nie zostały w żaden sposób zakwestionowane. W tym Sąd Apelacyjny
odwołał się do zeznań, którym dał również wiarę:
6. św. E. G. - kierownika zwierzętarni Zakładu Fizjologii Zwierząt, której
podlegał oskarżony, w których zeznała nie tylko na okoliczności związane z
dostępnością eteru, podobnie jak świadek anonimowy [...], ale również
wskazała, że: pracownicy zakładu nie byli zadowoleni z pracy oskarżonego,
zauważyli po pewnym czasie, że zaczął on źle traktować zwierzęta
laboratoryjne znajdujące się pod jego opieką. Polegało to m.in. na nie
pojeniu myszy, które wystawione na oddziaływanie słońca zdychały z braku
wody, duszeniu oburącz świnki morskiej poprzez przyciskanie jej do ściany,
zabijaniu doświadczalnych królików uderzeniem w kark. Nadto ostrzegała
ona I. J. przed przyjmowaniem kwiatów od oskarżonego (str. 140, 170-171);
7. lekarzy psychiatrów J. M., który leczył R. J. przez 20 lat i M. H., która
zastępowała lekarza prowadzącego pod jego nieobecność, którzy zeznali
głównie na okoliczności związane z rodzajem przepisywanych mu leków
oraz zalecanymi i zmienianymi dawkami (str. 164, 175 i 178). Wskazać
trzeba, że od uznania za wiarygodne zeznania tych świadków, należy
oddzielić, jako całkowicie odrębną sprawę, uznanie przez Sąd Apelacyjny za
całkowicie dowolne, bo oparte na domysłach i domniemaniach, ustalenia
Sądu I instancji, że oskarżony gromadził przepisywane mu leki, aby podać je
następnie pokrzywdzonej, w zwłokach której znaleziono faktycznie
substancje chemiczne takie jak chlorek potasu i chlorek boru;
III KK 615/25
68
8. lekarza psychiatry M. D., która zajmowała się K.1 Z. przed jej śmiercią i
przed jej gabinetem w dniu 12 listopada 1998 r. św. B. S. była umówiona na
spotkanie, na które córka nie przyszła. Z informacji uzyskanych od tego
świadka wynika również, że po rozpoznaniu u pokrzywdzonej zespołu
depresyjno-maniakalnego, wśród innych leków zapisała jej „F.”. Te uznane
za w pełni wiarygodne zeznania były między innymi powodem stwierdzenia
przez Sąd Apelacyjny, że dowolne i oparte na przypuszczeniach są ustalenia
Sądu I instancji, iż R. J. gromadził przepisywany mu lek „F.”, aby podać go
pokrzywdzonej, skoro pokrzywdzonej również przepisano taki lek (str. 166 i
183);
9. Sąd Apelacyjny również uznał za prawidłową ocenę zeznań św. L. K., św.
W. B. i św. T. M., dokonaną przez Sąd I instancji. R. J. z uwagi na
otrzymany zakaz wstępu na siłownię związany z agresywnym zachowaniem,
kierował w okresie 1993/1994 roku groźby wobec właściciela siłowni św. L. K.
i jego rodziny oraz groził on również pozbawieniem życia W. B. i jego
rodzinie, przy użyciu przedmiotu przypominającego pistolet koloru czarnego,
które to groźby wzbudzały u pokrzywdzonych obawę, że zostaną spełnione.
Oskarżony także pisał szkalując listy do miejsc pracy św. L. K. i jego żony
oraz św. W. B. i św. T. M., którzy występowali w sprawie jako świadkowie
(str. 178-179).
Zdaniem Sądu Najwyższego te wszystkie powyżej wskazane okoliczności
powodują, że również zarzut XII kasacji jest oczywiście bezzasadny.
Zarzut XIV
dot. braku wszechstronnej oceny zeznań świadków i opinii
Omawiany zarzut kasacyjny związany jest z rażącym i mającym istotny
wpływ na treść orzeczenia naruszeniem przepisów prawa procesowego, tj.: art. 433
§ 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. w zw. art. 457
§ 3 k.p.k. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., polegającym na
nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej merytorycznie ocenie zarzutów apelacji
obrony w wyniku wybiórczo ocenionych dowodów pod z góry założoną tezę (…),
III KK 615/25
69
które przejawiało się w rażącym zaniechaniem obowiązku dokonania
wszechstronnej oceny dowodów składających się na poszlaki i tworzących spójny
oraz nierozerwalny łańcuch poszlak, które w kasacji zostały wymienione w 59
punktach.
Oceniając ten zarzut Sąd Najwyższy stwierdza, że podobnie jak w zarzucie
XII kasacji, skarżący prokurator nie wskazał w istocie na czym miało polegać rażąc
naruszenie prawa przez Sąd Apelacyjny. Odnoszenie się do obrazy podanych
przepisów polegającej „na nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej
merytorycznie ocenie zarzutów apelacji obrony” jest o tyle niemożliwe, że skarżący
nie wymienia, w tym miejscu kasacji, ani jednego zarzutu apelacji obrony, którego
rozpoznanie było nierzetelne, nieprawidłowe i naruszało prawo, a co pozwalałoby
Sądowi Najwyższemu skontrolować, czy rzeczywiście Sąd Apelacyjny w Krakowie
„oceniał dowody pod z góry założoną tezę i wyłącznie na korzyść oskarżonego”.
Ten bardzo obszerny zarzut sformułowany na 30 stronach ogranicza się jedynie, w
części dotyczącej świadków, do wskazania konkretnego świadka, miejsca, w
którym znajdują się w aktach sprawy jego zeznania oraz krótkiej informacji, co z
zeznań tych wynikało. Brak jest natomiast jakiegokolwiek odniesienia do oceny
zeznań tych świadków dokonanej przez Sąd Apelacyjny, ustaleń dokonanych na
podstawie tych zeznań przez Sąd I instancji, a które Sąd odwoławczy uznał za
prawidłowe czy też dowolne i wskazania, czy były one w ogóle przedmiotem
któregokolwiek z zarzutów apelacji obrony. Zarzut zawiera, prócz wymienienia w 59
punktach dowodów w formule jak wyżej wskazano, jedynie bardzo ogólne
stwierdzenia zamieszczone na połowie strony na początku i na końcu zarzutu (str.
27 i 58). Uzasadnienie tego zarzutu stanowi natomiast jedynie dosłowne jego
powtórzenie; zarzut oraz jego uzasadnienie różnią się natomiast jedynie kilkoma
słowami oraz tym, że zarzut ma oznaczenia cyfrowe, a jego uzasadnienie literowe.
Takie konstruowanie zarzutu kasacyjnego jest całkowicie niedopuszczalne.
Odnosząc się do tego zarzutu Sąd Najwyższy mógłby poprzestać na tych
stwierdzeniach, jednak wydaje się celowe z uwagi na wagę sprawy wskazanie, że
oparty on jest na nieprawdziwych twierdzeniach związanych z „rażącym
zaniechaniem obowiązku dokonania wszechstronnej oceny dowodów składających
się na poszlaki i tworzących spójny oraz nierozerwalny łańcuch poszlak”. Podobnie
III KK 615/25
70
jak przy zarzucie XII, Sąd Najwyższy wykaże, że Sąd odwoławczy dokonał
prawidłowej i rzeczowej kontroli odwoławczej w zakresie oceny zeznań wskazanych
w zarzucie świadków, która w niektórych fragmentach rzeczywiście odbiega od
dokonanej przez Sąd I instancji lub też uznaje za w pełni prawidłowe ustalenia
Sądu Okręgowego dokonane na podstawie wskazanych dowodów, w tym zeznań
świadków oraz odniesie się do istotnych dla rozstrzygnięcia opinii biegłych, o ile
będzie to możliwe.
Sąd Apelacyjny odwołał się do okoliczności oraz zeznań, którym dał również
wiarę, podobnie jak Sąd I instancji:
1. wychowawcy R. J. w kasie II i III Zespołu Szkół [...] w K. św. J. Z., który
między innymi wskazał, że oskarżony „nie miał kolegów, stawiał się znacznie
wyżej nazywając ich >motłochem<. Wychowawca postrzegał go jako ucznia
o bardzo trudnym charakterze, skomplikowanej osobowości i zachowaniu
nienaturalnym. Opinie oskarżonego na temat ludzi, kobiet, dzieci były bardzo
negatywne i budzące niepokój” (pkt. 1. zarzutu, str. 168-169 i 176
uzasadnienia SA);
2. szkolnego kolegi św. L. L., co do którego Sąd Apelacyjny wskazał, że to
dzięki jego donosowi R. J. został uwikłany w rolę „faktycznie podejrzanego”.
Równocześnie Sąd ten uznał za w pełni wiarygodne ustalenie Sądu I
instancji, że „Wiele lat przed zabójstwem K.1 Z., R. J. interesował się
zagadnieniami medycyny sądowej, przebiegiem sekcji zwłok oraz
uczestniczył w sekcjach zwłok dokonywanych na zwierzętach. W
szczególności już około 1987 r. R. J. był zainteresowany medycyną sądową.
W tym czasie pożyczył od L. L. dwie książki z zakresu medycyny sądowej”.
Zauważyć należy, że jest to ten sam fragment uzasadnienia, do którego
odwołuje się prokurator w kasacji, a co do którego nie wiadomo, czy
zdaniem skarżącego został pominięty przez Sąd odwoławczy, czy też źle
oceniony (pkt. 4. zarzutu, str. 169 i 193 uzasadnienia SA);
3. co do kierownika zwierzętarni Zakładu Fizjologii Zwierząt św. E. G., której
podlegał oskarżony, Sąd Najwyższy oceniając zarzut XII kasacji wskazał, że
Sąd Apelacyjny uznał za w pełni wiarygodne zeznania tego świadka i nie ma
III KK 615/25
71
w tym miejscu konieczności ponownego przytaczania tych fragmentów
uzasadnienia, na których się oparł, a które są przedmiotem zarzutu XIV (pkt.
6. i 7. zarzutu, str. 170-171 uzasadnienia SA). Nadto należy zauważyć, że w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zostało przyjęte, iż „Agresywne
zachowania R. J. wobec zwierząt były paralelne do jego zachowań wobec
pracowników Instytutu Zoologii Uniwersytetu […], wobec których
demonstrował swoją siłę” (pkt. 5. zarzutu, str. 170 uzasadnienia SA);
4. dodatkowo należy zauważyć, że wprawdzie w uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku brak jest odniesienia do oceny zeznań św. L. L., św. S. Z., św. J. K.,
św. G. B. i św. Z. D. w zakresie okoliczności, o których mowa w pkt. 6.
zarzutu XIV, a dotyczących niewłaściwego traktowania przez R. J. zwierząt,
to należy zauważyć, że to nie może mieć jakiegokolwiek wpływu na treść
zaskarżonego wyroku, gdyż Sąd Apelacyjny jednoznacznie przyjął za
Sądem I instancji, że oskarżony „agresywnie zachowywał się wobec
zwierząt”, był „widziany jak w jednym czasie zakopywał w ziemi martwe i
żywe żaby laboratoryjne. Oskarżony potrafił dokonać oskórowania królika”
oraz „oskarżony nie krył, że zwierzęta zginęły lub padły za jego sprawą jak
np. króliki doświadczalne, które zabił ręką poprzez uderzenie w kark i
przerwanie rdzenia kręgowego i kręgosłupa, co oskarżony skomentował, że
>miały pecha, po prostu wykitowały<, czy szczury, które zabijał ręką, a jego
ręka - jak sam stwierdził - nie była słaba”. Wskazać natomiast należy, że
tych ustaleń Sąd Okręgowy dokonał właśnie na podstawie wyżej
wymienionych świadków (str. 25-27 uzasadnienia SO) oraz okoliczności te
jednoznacznie wynikają również z zeznań św. E. G. i św. J. S., którym Sąd
odwoławczy dał wiarę. W takiej sytuacji nie ma również znaczenia brak
odniesienia w uzasadnieniu do zeznań św. S. Z., skoro zeznawał on na te
same okoliczności, co prof. J. S., a dotyczące zabicia królika ręką (pkt. 8.
zarzutu, str. 169-170 uzasadnienia SA);
5. Sąd Apelacyjny uznał również za udowodnione, że „Oskarżony R. J. od wielu
lat szukał żony. Początkowo jego kandydatka miała być kobietą o długich
włosach, w kolorze blond, wykształcona, dziewica, o wzroście do 170 cm, o
III KK 615/25
72
wydatnej budowie ciała, która powinna chodzić w bieliźnie damskiej z
koronkami, a po tym jak odrzuciła go I. J. jego preferencje seksualne
przekształciły się w nienawiść do kobiet posiadających blond lub rude włosy.
Do siebie oskarżony podchodził narcystycznie”. Odwołując się do tych
okoliczności, prokurator przytacza dosłownie ten sam fragment, a który jest
dosłownym cytatem z uzasadnienia Sądu I instancji. Skarżący w kasacji
wskazuje na zeznania św. J. Z., św. E. C. i św. anonimowego nr [...],
których nazwiska nie są w tym zakresie powołane przez Sąd Apelacyjny,
jednakże należy wskazać, że Sąd I instancji dokonuje tych ustaleń właśnie w
oparciu o zeznania wymienionych w kasacji świadków (str. 47, 54-55
uzasadnienia SO). Nadto istotne są ustalenia, a nie wskazanie dowodów, na
podstawie których zostały one ustalone, szczególnie w sytuacji, gdy nie są
kwestionowane przez żadną ze stron. Skarżący nie kwestionuje, jak się
wydaje, tych ustaleń, a jedynie prawdopodobnie zarzuca ich pominięcie
przez Sąd odwoławczy lub też nie przyjęcie ich za podstawę ustaleń, brak
jest bowiem jednoznacznego stanowiska prokuratora w tej sprawie (pkt. 9.
zarzutu, str. 175 uzasadnienia SA);
6. w uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny przywołał bardzo obszerne fragmenty
ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji, którym w całości dał wiarę, a
które dotyczyły znajomości oskarżonego R. J. z I. J.. Część z nich jest
obecnie przedmiotem zarzutu XIV pkt. 10. Z tych ustaleń wynikają
okoliczności poznania się i początkowych ich kontaktów, tego, że gdy I. J.
uświadomiła sobie, iż oskarżony jest bardziej emocjonalnie
niezrównoważony, poza przyjętymi normami, to starała się od niego
odizolować. Zostało również opisane zdarzenie na klatce schodowej,
wystawania oskarżonego pod bramą domu I. J. oraz podjęcia przez nią
decyzji o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych po śmierci babci. Ustalenia te
wynikały z zeznań św. I. J., jej koleżanki, której opowiadała o zdarzeniach z
oskarżonym - św. E. K. oraz św. A. O., która zamieszkała w mieszkaniu
babci po wyjeździe św. I. J. w 1992 r. do USA, a następnie kupiła to
mieszkanie. Dokonując takich ustaleń, a w szczególności tych, o których
mowa w zarzucie, że oskarżony prześladował I. J., Sąd Apelacyjny nie
III KK 615/25
73
odwołał się w tym zakresie jedynie do zeznań św. P. S., a do których odwołał
się Sąd I instancji oraz prokurator w kasacji, co nie może mieć znaczenia w
sprawie wobec przyjętych powyższych ustaleń za wiarygodne (pkt. 10.
zarzutu, str. 170-172 uzasadnienia SA, str. 30-33 uzasadnienia SO);
7. za prawidłowe zostały także uznane przez Sąd odwoławczy ustalenia
dokonane przez Sąd Okręgowy, z których wynika, że „Zdarzały się sytuacje,
że R. J. bez powodu, w miejscu publicznym z zaskoczenia i bez jakiejkolwiek
słownej sygnalizacji przejawiał akty agresji wobec przypadkowo napotkanych
kobiet.”. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, że ustalenia te
zostały poczynione w oparciu o zeznania świadka anonimowego nr F., a
co wynika z zarzutu kasacji, w którym również przytoczony został ten sam
fragment wypowiedzi, a który został zaczerpnięty z uzasadnienia Sądu I
instancji, który tą okoliczność ustalił właśnie na podstawie zeznań świadka
anonimowego F. (str. 56-57 i 60 uzasadnienia SO). Brak wskazania przez
Sąd Apelacyjny źródła wypowiedzi, tak jak w innych wypadkach, nie może
mieć znaczenia w sprawie (pkt. 11. zarzutu, str. 179 uzasadnienia SA);
8. podobna sytuacja dotyczy ustaleń, które są przedmiotem zarzutu z pkt. 12., w
którym prokurator wskazał, że „W okresie nieobecności matki M. J. w
mieszkaniu, gdy R. J. był sam, nasilały się u niego dziwne zachowania typu
wydzierania się, kopania, uderzania rękami w meble i bicia się po ciele
różnym przedmiotami” oraz zarzutu z pkt. 52., iż „oskarżony R. J. po
przeszukaniu w jego miejscu zamieszkania w dniu 21 marca 2000 roku,
krzyczał on przez otwarte okno m.in.: , , a także wołał, że ”. Powołując się na te wskazane w
pkt. 12. prawidłowe ustalenia, Sąd Apelacyjny nie wskazał, że są one
poczynione na podstawie zeznań św. M. S., a na co zwraca uwagę skarżący
cytując również ten sam fragment wypowiedzi zaczerpnięty z uzasadnienia
Sądu I instancji. Sąd odwoławczy nie odnosi się do okoliczności wskazanych
w pkt 52. zarzutu, ustalonych również na podstawie zeznań sąsiadki
III KK 615/25
74
oskarżonego św. M. S., jednakże nie może mieć to znaczenia w sprawie,
gdyż Sąd ten nie uznał za błędną ocenę zeznań tego świadka w tym
zakresie, a przede wszystkim, prokurator nie wskazał, czy brak powołania
tych ustaleń mógł mieć jakikolwiek wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
Nadto, czyniąc ustalenia dotyczące zachowania oskarżonego po dokonanym
w jego mieszkaniu przeszukania w dnia 21 marca 2000 r., Sąd Okręgowy nie
odnosi się również bezpośrednio do zeznań M. S. (pkt. 12. i 52. zarzutu, str.
180 uzasadnienia SA, str. 57 i 61 oraz 315 uzasadnienia SO);
9. w pkt. 39. skarżący wskazuje na opinię biegłego prof. dr hab. n. med. Z. L. z
zakresu seksuologii z dnia 15 lipca 2012 r. z zakresu analizy profilu
nieustalonego sprawcy zabójstwa pokrzywdzonej oraz korespondujących z
nią zeznaniami świadków: J. Z., Z. A. i świadka anonimowego nr [...], z
których wynikało, że oskarżony już wiele lat przed zabójstwem
pokrzywdzonej potwierdzał innym osobom, że jest impotentem, co wpisuje
się w profil sprawcy zabójstwa K.1 Z.. Zauważyć należy, że Sąd Apelacyjny
w pełni uznał za prawidłowe ustalenia Sądu I instancji dokonane w oparciu o
zeznania tych świadków, iż „Sam oskarżony deklarował później innym
osobom, że jest impotentem.” (pkt 39. zarzutu, str. 175 uzasadnienia SA);
10. za wiarygodne zostały również uznane przez Sąd odwoławczy ustalenia, a
które zdaniem skarżącego miały wynikać z wpisu do dokumentacji lekarskiej
oraz zeznań świadków: anonimowego [...], A. N., M. K. i M. F., że R. J.
przedmiotowo traktował kobiety, dopuszczał się ataków na nie, pisał
obelżywe listy o kobietach, wypowiadał się obelżywie o kobietach z którymi
próbował nawiązać relacje, prezentował agresywne zachowania w stosunku
do leczących go kobiet (psychiatry, pielęgniarki) oraz pomagających mu
kobiet (pracownic MOPS) zastraszając te osoby. Sąd odwoławczy wskazał
również, że „M. J. tolerując zachowania syna jednocześnie była ofiarę jego
agresji, gdy nie zgadzała się z jego zdaniem” (pkt. 44. i 53. zarzutu, str. 180-
181 uzasadnienia SA);
11. w kasacji skarżący odwołał się także do zeznań św. E. B., z depozycji
którego wynikało, że „oskarżony przed zabójstwem pokrzywdzonej pracując
III KK 615/25
75
w Szpitalu […] w K. interesował się i wypytywał prosektorów” o wskazane w
zarzucie okoliczności. Zauważyć należy, że Sąd Apelacyjny również w tej
części uznał ustalenia Sądu I instancji za poprawne, przytaczając za nim tą
część uzasadnienia, z której wynikało, że „w okresie pracy w charakterze
placowego R. J. często zaglądał do prosektorium, gdyż interesowały go
wyłącznie zwłoki ludzkie. Rozpytywał on prosektorów E. B. i E. P. o szereg
okoliczności związanych z przeprowadzaniem sekcji zwłok ludzkich,
pobieraniem organów, sposobów spuszczenia krwi ze zwłok ludzkich, a
także metod pobierania organów do badań. R. J. interesowało również to jak
rozcina się ludzkie zwłoki, w których miejscach nacina się ludzką skórę i
kości. R. J. wypytywał prosektorów, na których mówił o narzędzia,
którymi posługiwali się przy nacinaniu ciała, a także o te, których używali do
preparacji czaszki.” oraz, że „E. B. raz pokazał R. J. jak ubierał zwłoki w
prosektorium” (pkt 49. zarzutu, str. 37-38 uzasadnienia SO, str. 172 i 173
uzasadnienia SA);
12. zauważyć należy, że o ile Sąd Apelacyjny potwierdził ustalenia Sądu I
instancji, że „K. Z. zrezygnowała ze studiów religioznawstwa i przestała
chodzić na zajęcia”, co miało zdaniem skarżącego wynikać z zeznań św. M.
B., św. A. B. i św. A. G., to odmówił dania wiary zeznaniom świadka
anonimowego [...] oraz św. E. C. i św. K. C., których zeznania, zdaniem
prokuratora, miały „korespondować z okolicznościami związanymi z
widzeniem R. J. z K.1 Z. w okresie wczesnej i późnej jesieni 1998 roku”.
Analiza zarzutów kasacyjnych dotyczących tych trzech ostatnich świadków
została przedstawiona przy omawianiu zarzutów dotyczących bezpośrednio
tych świadków (pkt 51. zarzutu, str. 183 uzasadnienia SA);
13. w kasacji prokurator zauważył, że z zeznań świadka anonimowego [...] oraz
św. J. B. wynika, że „oskarżony sam wykonywał remont mieszkania przy ul.
[…] na przestrzeni lat 1997 i 1998, obejmujący swoim zakresem
wyposażenie łazienki w płytki ceramiczne wyprodukowane w 1997 r., a także
montaż lustra, dwóch kinkietów i rury przebiegającej wzdłuż osi wanny.
Wykonywał także remont swojego pokoju”. Wprawdzie Sąd Apelacyjny
III KK 615/25
76
dokonując kontroli odwoławczej nie odwołał się do zeznań tych świadków,
ani też nie wskazał jaki był zakres prac remontowych, jednakże uznał za w
pełni udowodnione, że „Po wyprowadzeniu się J.1 J. z mieszkania przy ul.
[...] R. J. gromadził materiały budowlane, narzędzia i przybory do prac
remontowych, a także przedmioty służące do wyposażenia mieszkania, w
postaci cegieł, gipsu, tapet, kleju do tapet, farb, lakierów, wałka malarskiego,
wiertarki, wierteł, ochronnych rękawic, płytek ceramicznych, piasku, piecyka
łazienkowego, rury odprowadzającej spaliny z piecyka do przewodu
spalinowego itp. Przedmioty te oskarżony przechowywał w mniejszym
pokoju mieszkania przy ul. [...]. Pieniądze na remont mieszkania przesyłała
matka M. J., natomiast prace remontowe w mieszkaniu R. J. wykonywał
sam.”. Te wskazane braki nie mogły mieć znaczenia w sprawie, prokurator
nie wskazał też na ewentualny wpływ na treść orzeczenia. Zauważyć należy,
że Sąd Apelacyjny przedstawił negatywną ocenę wiarygodności św. J. B., co
zostało wskazane przy ocenie zarzutu XII kasacji, a co nie miało wpływu na
przeprowadzenie prawidłowej kontroli zaskarżonego wyroku w tym zakresie
(pkt. 54. zarzutu, str. 177 uzasadnienia SA).
Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku wskazał także, jakim
okolicznościom, czy też zeznaniom nie daje wiary, co zostanie poniżej podane. W
tym miejscu Sąd Najwyższy ustosunkuje się również do poszczególnych punktów
zarzutu XIV kasacji i okoliczności w nich podniesionych, a które pozostały poza
rozważaniami Sądu Apelacyjnego, i tak:
14. w pkt. 13. zarzutu prokurator wskazuje, że z zeznań świadków: J. K., J. S. i
Z. D. wynika, że „w latach 1994-1998 w Instytucie Zoologii […]
przekazywana była informacja, iż oskarżony prawdopodobnie zabił kobietę”.
Analiza uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wskazuje, że Sąd nie
odniósł się do tej okoliczności, co nie ma jakiegokolwiek znaczenia w
sprawie, zresztą skarżący prokurator nawet nie starał się tego wykazać.
Odnosząc się do tego punktu zarzutu należy jedynie zauważyć, że z
uzasadnienia Sądu Okręgowego, z którego pochodzi ten cytat,
jednoznacznie wynika, że ta informacja była przykazywana „pocztą
III KK 615/25
77
pantoflową” (str. 314) oraz że nie tylko J. K., ale również E. G. „w 2012 r.
mówili wprost o tym, że po Instytucie krążyła pogłoska, że R. jest podejrzany
o zabójstwo studentki” (str. 347-348). Wydaje się jednak, że ta sprawa jest
zbyt poważna, aby Sąd Apelacyjny miał odnosić się do plotek i pogłosek
krążących po Instytucie (pkt 13. zarzutu, str. 314 i 347-348 uzasadnienia
SO). W ten sam sposób należy traktować twierdzenia skarżącego, że z
zeznań świadka anonimowego F. wynika, że „już na samym początku
ujawnienia zdarzenia oskórowania pokrzywdzonej i pierwszej publikacji o
ujawnieniu wyłowionej z W. skóry, uzyskano informację, że sprawcą
oskórowania mógł być oskarżony”. Wprawdzie Sąd odwoławczy nie odniósł
się do zeznań tego świadka anonimowego, jednakże miał na uwadze to, że
„począwszy od momentu, w którym niedługo po ujawnieniu w W. fragmentów
zwłok pokrzywdzonej K.1 Z. i ustaleniu jej tożsamości organy ścigania na
podstawie tzw. uprzejmego donosu dawnego przyjaciela oskarżonego L. L.
powzięły informację o tym, że sprawcą jej śmierci może być właśnie
oskarżony R. J., w zasadzie wszystkie podjęte w niej przez te organy
czynności dowodowo-procesowe (i operacyjno-rozpoznawcze)
ukierunkowane były tylko i wyłącznie na osobę oskarżonego” (pkt. 43.
zarzutu, str. 84 uzasadnienia SA). Podkreślić należy, że skarżący prócz
przytaczania wyżej wskazanych treści wymienionych świadków nie wyjaśnia
w ogóle znaczenia tych okoliczności, które miały miejsce blisko 20 lat
wcześniej, dla rozstrzygnięcie tej sprawy;
15. zarzuty związane z oceną zeznań świadka anonimowego nr [...] były
podnoszone nie tylko w zarzucie XIV pkt. 14., 15. i 51., ale też w zarzutach
XI i XII kasacji i szersze ich omówienie znajduje się w części uzasadnienia
dotyczącej zarzutu XI kasacji, natomiast odnośnie do oceny zeznań św. E.
C., której dotyczy również zarzut XIV pkt 15. i 51. oraz św. K. C., m. in. której
dotyczy także zarzut XIV pkt 51., Sąd Najwyższy wypowiedział się przy
ustosunkowywaniu się do zarzutów IX i X kasacji, które dotyczyły tych dwóch
świadków. Wydaje się jedynie konieczne zauważenie, że prokurator w pkt
15. zarzutu pomylił św. E. C. z jej córką K. C., która twierdziła, że widziała R.
J. wychodzącego z „ciężkimi workami” (pkt. 14., 15., 51. zarzutu);
III KK 615/25
78
16. tak jak zostało wyżej podniesione (pkt. 10. zarzutu), Sąd Apelacyjny w żaden
sposób nie odnosił się do zeznań św. P. S., natomiast w kasacji prokurator
kilkukrotnie wskazał na jego zeznania, z których miało wynikać, że
„oskarżony wyjawił swoją wiedzę dotyczącą przebiegu zabójstwa i sposobu
postępowania sprawcy z ciałem ofiary i wrzuceniem niektórych szczątków do
W.”, „w czasie rozmowy z funkcjonariuszami Policji oskarżony wskazywał na
wiele okoliczności na temat zabójstwa pokrzywdzonej przedstawiając
sposób działania sprawcy jej zabójstwa oraz sposób postępowania z jej
ciałem podając, że sprawca zabił, poczekał, aż spłynie krew, a następnie
oskórował i rozkawałkował zwłoki, które potem wrzucił do W., przy czym
wykluczał, aby pokrzywdzona została utopiona” oraz „że oskarżony przed
zatrzymaniem twierdził, że sprawca zabójstwa pokrzywdzonej nie przyzna
się do winy, bo byłby głupi”. Z powyższego wynika, że oskarżony te
informacje miał przekazywać nie tylko temu świadkowi, ale również innym
policjantom. Sąd Okręgowy wskazał, że również św. B. M. „Podał też, że w
spotkaniach z R. J. oprócz niego mógł być R. K., M. N., P. S. i J. M. ”. Sąd
Apelacyjny w swoim uzasadnieniu wielokrotnie odnosi się do zeznań św. B.
M., który zeznawał na te same okoliczności, co św. P. S. i ocenił je bardzo
krytycznie, aby w podsumowaniu stwierdzić, że nie można, przyjąć i ustalić,
aby „oskarżony znał takie szczegóły z życia pokrzywdzonej K.1 Z. i z
przebiegu zarzucanej mu zbrodni, których nie mógł znać nikt inny, jak tylko
jej sprawca”. Tej oceny zeznań i ustaleń Sądu odwoławczego prokurator
również nie starał się podważyć (pkt. 18., 46. i 48. zarzutu, str. 327
uzasadnienia SO, str. 187 uzasadnienia SA).
17. w pkt 20. tego zarzutu skarżący przytacza treść rozmów prowadzonych w
ramach „dziennikarskiego śledztwa” przez św. J. B. z oskarżonym R. J. oraz
wnioski z opinii Instytutu Ekspertyz Sądowych z dnia 11 maja 2015 r. Nr Pf-
[…] z zakresu fonoskopii, która dotyczyła tych rozmów. Ocena zeznań tego
świadka dokonana przez Sąd Apelacyjny została przedstawiona przy
omawianiu zarzutu XII kasacji. Nie ulega natomiast wątpliwości, że uznana
za dowolną ocena zeznań tego świadka dokonana przez Sąd I instancji
musiała mieć wpływ na ocenę wypowiedzi oskarżonego w trakcie ich
III KK 615/25
79
rozmów, które podlegały ocenie biegłego z zakresu fonoskopii. Z uwagi na
to, że prokurator w kasacji nie zakwestionował oceny zeznań św. J. B.
przedstawionej przez Sąd odwoławczy, na co wskazuje konstrukcja zarzutu
XII, co zostało powyżej wskazane, natomiast w zarzucie XIV pkt 20. zostały
przytoczone jedynie fragmenty opinii bez słowa komentarza, uznać należy,
że ta część zarzutu jest również oczywiście bezzasadna;
18. z zeznań świadka anonimowego [...], co zostało wskazane przez
prokuratora w kolejnym punkcie zarzutu miało wynikać, że „R. J. leżał
krzyżem przed ołtarzem w kościele [...] i było to po zabójstwie studentki, o
którym było głośno w mediach”. Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku nie
odniósł się do tej okoliczności, co przy braku wykazania w kasacji wpływu
tego na treść zaskarżonego wyroku, nie ma znaczenia w sprawie. Należy
jedynie zauważyć, że Sąd Okręgowy odnosząc się do zeznań świadka
anonimowego [...] pomija tę okoliczność, natomiast oceniając zeznania św.
J. Z. wskazuje, że „później już po 1990 roku matka świadka zwróciła uwagę,
że R.J. chodzi na tą samą godzinę co ona, że siedzi w pierwszej ławce, a
nawet leży krzyżem przed ołtarzem. Świadek czasami chodził też z mamą
do tego kościoła i sam to zaobserwował”, a co zostało pominięte w kasacji
(pkt 40. zarzutu, str. 339 i 564 uzasadnienia SO);
19. Sąd Apelacyjny natomiast stwierdził, że nie może przyjąć i ustalić (jako tzw.
faktów pobocznych) m. in. tego, co zdaniem prokuratora wynikało z zeznań
św. Z. A. i św. P. S., że „Podczas kontaktów z R. J. K.1 Z. mówiła mu o
swoich doświadczeniach związanych ze studiami na kierunku psychologii i
religioznawstwa, opowiadała mu również o znanym na całym świecie
członku swojej rodziny - himalaiście, a także o swoich zainteresowaniach tj.
ulubionych filmach, muzyce itp.” (pkt 47. zarzutu, str. 184, 186 uzasadnienia
S.A). Podkreślić należy, że Sąd odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku wyjaśnił powody, dla których nie dał wiary poszczególnym dowodom
czy też poszlakom, a skarżący, tak jak to wielokrotnie już podkreślano w tym
uzasadnieniu, nie starał się nawet podważyć zasadności przyjętych przez
Sąd Apelacyjny ocen i ustaleń.
III KK 615/25
80
Odnosząc się do tego ostatniego stwierdzenia wydaje się konieczne
zauważenie skąd prokurator czerpał inspirację, aby w ten sposób skonstruować
zarzuty podniesione w pkt. XIV kasacji. Porównanie bowiem kasacji z
uzasadnieniem Sąd Okręgowego wskazuje, że zarzut XIV w punktach 1-2, 4-18,
20-22, 32-39 i 41-55 jest dosłownym powtórzeniem, a w niektórych wypadkach
skróconą lub rozbudowaną wersją dokonanego przez Sąd I instancji
„podsumowania zebranych w sprawie dowodów”, w którym Sąd wskazuje na
konkretne okoliczności wymienione na str. 804-820. Prokurator w większości
przypadków jedynie je przepisał oraz dodał nazwiska do numerów kart wskazanych
w uzasadnieniu. Tak bezrefleksyjne przepisanie uzasadnienia wyroku Sądu I
instancji prawdopodobnie spowodowało, że skarżący zapomniał, bo Sąd Najwyższy
nawet nie bierze tego pod uwagę, iż nastąpiło to celowo lub też z powodu braku
kompetencji, odnieść się do uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w zakresie
rozpoznanych zarzutów apelacyjnych. Powyżej Sąd Najwyższy przeanalizował
okoliczności wynikające z zeznań świadków, które zostały podane w kasacji
wskazując na te, którym co należy podkreślić, Sąd Apelacyjny dał wiarę i nie
wiadomo z jakiego powodu stały się one przedmiotem zarzutów kasacji prokuratora,
skoro ustalenia są tożsame z ustaleniami Sądu I instancji, a które nie zostały
zakwestionowane przez prokuratora w apelacji. Co do natomiast odmiennej oceny
ustaleń, dokonanych na podstawie zeznań świadków, którym Sąd odwoławczy
odmówił wiary, tak jak wyżej wskazano, prokurator nie tylko jej nie podważył
skutecznie, ale nawet nie starał się tego dokonać.
Konstrukcja tego zarzutu, podobnie jak zarzutu XII wskazuje, że skarżący
opiera kasację na stwierdzeniach, które nie polegają na prawdzie w tym, że Sąd
„nie odniósł się do wszystkich wskazanych powyżej istotnych dowodów”. Zauważyć
trzeba, że Sąd Najwyższy nie jest od tego, aby dokonywać selekcji zarzutów i
odrzucać te, które podają okoliczności niekwestionowane przez prokuratora od tych,
w których Sąd odwoławczy odmiennie ocenił zeznania świadków, a przez to
odmiennie ustalił stan faktyczny. W takiej też sytuacji, mając powyższe na uwadze
należy stwierdzić, że nie jest możliwe odniesienie się do wszystkich opinii biegłych,
które zostały wymienione w zarzucie XIV kasacji, skoro w zasadzie nie wiadomo o
co chodzi w tych zarzutach i na czym miały polegać uchybienia Sądu
III KK 615/25
81
odwoławczego i które przepisy procedury karnej zostały naruszone w trakcie
kontroli odwoławczej. Treść tych zarzutów opisanych w pkt. XIV została tak
skonstruowana, że skarżący w kolejnych punktach jedynie wymienia przez kogo i
kiedy została wydana opinia, gdzie znajduje się ona w aktach sprawy i ewentualnie
na którym terminie rozprawy biegli opiniowali oraz skrótowe przytoczenie jej
wniosków, co każdorazowo zaczyna się słowami „z której wynika, że…” czy też „z
których dowodów wynika…”. W kasacji nie wskazano, czy te konkretne opinie były
w ogóle przedmiotem apelacji, a przez to kontroli odwoławczej Sądu Apelacyjnego,
a jeżeli tak, to czy zostały one uznane za wiarygodne, pełne, niesprzeczne i czy
mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych dokonywanych przez Sąd Okręgowy,
czy też należało je odmiennie ocenić. Prokurator nie wykazał też, czy w przypadku
odmiennej oceny lub braku oceny jakiejś opinii, mogło to mieć wpływ na treść
zaskarżonego wyroku. Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy orzekając w granicach
zaskarżenia oraz podniesionych zarzutów na niekorzyść oskarżonego, nie może
domyślać się, poprzez art. 118 k.p.k., co autor kasacji miał na myśl i jakie były jego
intencje przytaczając jedynie urywek treści opinii, nie stawiając konkretnego zarzutu
w tym zakresie przeciwko wyrokowi Sądu Apelacyjnego.
W takiej sytuacji Sąd Najwyższy, ponownie mając na uwadze nie treść
zarzutów kasacji, a wagę sprawy, odniesie się jedynie do najistotniejszej opinii,
której ocena Sądu Apelacyjnego odbiegała od oceny dokonanej przez Sąd
Okręgowy i co miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, doprowadzając między
innymi z tego powodu, do uniewinnienia R. J. od popełnienia zarzucanego mu
czynu.
Sądu Najwyższego przedstawi więc rozważania dotyczące opinii z zakresu
badań poligraficznych wydanej przez biegłego J. B..
Zarzut XIV pkt. 36-37 i XVI pkt. 6-7
dot. opinii z zakresu badań poligraficznych – biegły J. B.
W zarzucie XIV pkt 36-37 skarżący podniósł, że Sąd odwoławczy rażąco
naruszył przepisy prawa procesowego, tj.: art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3
k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. w zw. art. 457 § 3 k.p.k. art. 4 k.p.k., art. 7
k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., poprzez zaniechanie obowiązku dokonania
III KK 615/25
82
wszechstronnej oceny dowodu z opinii biegłego J. B., „z której wynika, że na
podstawie pierwszego z przeprowadzonych badań poligraficznych i
zarejestrowanych reakcji, przeprowadzonego za zgodą oskarżonego ustalono, że
zachodzą podstawy do przyjęcia” szeregu okoliczności, w tym w szczególności
odnoszących się do kwestii sprawstwa zarzucanego oskarżonemu przestępstwa,
które zostały wymienione w kasacji.
Z kolei w zarzucie XVI pkt 6-7 skarżący uznał, że Sąd odwoławczy naruszył
rażąco art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 357 § 3 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1
k.p.k. w zw. art. 457 § 3 k.p.k., art. 5 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 71 § 1 k.p.k. w zw. z art.
193 k.p.k. i art. 194 k.p.k. i 195 k.p.k. w zw. z art. 199a k.p.k. poprzez nienależyte
rozpoznanie i nieprawidłową merytorycznie ocenę zarzutów apelacji obrony (zarzut
11A i 11B) i uznanie, że opinia poligraficzna sporządzona przez biegłego J. B. nie
może stanowić w sprawie dowodu o charakterze procesowym. Tymczasem
zdaniem prokuratora opinia ta stanowiła pełnowartościowy dowód, bowiem nie było
wymogu, by wskazane badanie przeprowadzić dopiero po pierwszym przesłuchaniu
podejrzanego.
W kontekście powyższego należy odnotować, że Sąd odwoławczy faktycznie
stwierdził, iż dowód z zakresu badań poligraficznych nie mógł być wykorzystany do
wykazania szeregu okoliczności mających składać się na poszlaki w procesie.
Odnosząc się do zarzutów apelacji obrońców R. J. dotyczących tego zagadnienia,
Sąd Apelacyjny w sposób wyczerpujący i przekonujący przedstawił swoje
stanowisko, co do ich zasadności (str. 88-108 uzasadnienia SA).
Przypomnieć należy, że badanie poligraficzne w trybie opisanym w art. 192a
k.p.k. może być wykonane w fazie in rem, zaś w fazie in personam – jedynie na
podstawie art. 199a k.p.k. Osoba, wobec której przeprowadza się badanie zgodnie
z art. 199a k.p.k., musi być pouczona o konsekwencjach wyrażenia zgody na tę
czynność i wyłączenia stosowania art. 199 k.p.k. Skoro zaś brak było tego
pouczenia, to „Sąd meriti nie mógł w istocie wykorzystać [opinii – dop. SN] przy
rekonstruowaniu istotnych dla jej rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych, ale również –
a może nawet przede wszystkim – przy ocenie wiarygodności przeprowadzonych w
niej dowodów”.
III KK 615/25
83
Odnosząc się do tej kwestii należy wskazać na następujące okoliczności. W
sprawie w latach 2011-2019 przebadano za pomocą badań wariograficznych 50
osób (k. 11551, t. 66). W dniu 2 października 2017 r. prokurator P. K. „na podstawie
art. 192a § 2 k.p.k., art. 193 § 1 k.p.k., art. 194 k.p.k., art. 195 k.p.k., art. 199a k.p.k.”
postanowił powołać mgra J. B. w charakterze biegłego z zakresu
psychofizjologicznych badań poligraficznych „w celu ustalenia, czy w systemie
nerwowym R. J. występują ślady pamięciowe wskazujące na jego wiedzę o
sprawcach zabójstwa K.1 Z. ” oraz innych wskazanych tam okoliczności (t. XXXI, k.
5402). Prokurator P. K. postanowieniem z dnia 4 października 2017 r. nakazał
zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie R. J. do […] Wydziału Zamiejscowego
Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury
Krajowej w Krakowie jako osobę podejrzaną (zał. 48, t. I, k. 14). Tego samego dnia,
tj. 4 października 2017 r. prokurator P. K. wydał postanowienie o przedstawieniu R.
J. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 148 § 2 pkt 1 k.k. (zał. 48, t. I, k. 18).
Postanowienie to nie zostało ogłoszone i nie zostało podpisane przez R. J..
Zgodnie z protokołem zatrzymania, R. J. zatrzymano w dniu 4 października 2017 r.
o godz. 14.41 na chodniku przed wejściem na klatkę schodową budynku przy ul. […]
(zał. 48, t. 1, k. 27). W oświadczeniu z dnia 4 października 2017 r. R. J. wyraził
zgodę „z własnej i nieprzymuszonej woli na poddanie się psychofizjologicznym
badaniom poligraficznym/wariograficznym, po uprzednim zapoznaniu mnie z
pytaniami testowymi i pouczeniu o przysługujących mi prawach” (zał. 21, t. VIII, k.
1110). Badanie poligraficzne wykonano tego samego dnia (zob. sprawozdanie z
badań, zał. 21, t. VIII, k. 1087).
Następnego dnia, tj. 5 października 2017 r., prokurator P. K. postanowił
zmienić postanowienie z 4 października 2017 r. i przedstawić podejrzanemu
szeroko opisany w postanowieniu zarzut popełnienia przestępstwa z art. 148 § 2
pkt 1 k.k. To drugie postanowienie zostało podpisane przez R. J. w dniu 5
października 2017 r. wraz z adnotacją, że wraz z uzasadnieniem zostało mu
ogłoszone ustnie (zał. 48, t. 1, k. 53). Tego samego dnia odbyło się przesłuchanie
R. J.. Wskazał w nim m.in., że „sam się podjąłem badania z własnej woli na
wariografie”. Jednocześnie w dniu 5 października 2017 r. prokurator P. K. „na
podstawie art. 192a § 2 k.p.k., art. 193 § 1 k.p.k., art. 194 k.p.k., art. 195 k.p.k., art.
III KK 615/25
84
199a k.p.k.” postanowił powołać mgra J. B. w charakterze biegłego z zakresu
psychofizjologicznych badań poligraficznych „w celu ustalenia, czy w systemie
nerwowym R. J. występują ślady pamięciowe wskazujące na jego wiedzę o
konkretnych okolicznościach dotyczących postępowania wobec K.1 Z. ” (zał. 21, t.
VII, k. 996). Tego dnia R. J. podpisał oświadczenie, że wyraża zgodę „z własnej i
nieprzymuszonej woli na poddanie się psychofizjologicznym badaniom
poligraficznym/wariograficznym, po uprzednim zapoznaniu mnie z pytaniami
testowymi i pouczeniu o przysługujących mi prawach” (zał. 21, t. VIII, k. 1160).
Badanie przeprowadzono tego samego dnia.
W dniu 6 października 2017 r. Sąd Okręgowy w Krakowie wyznaczył
podejrzanemu R. J. obrońcę z urzędu. We wniosku o zastosowanie tymczasowego
aresztowania R. J. z dnia 6 października 2017 r. prokurator P. K. wskazał m.in., że
„W ramach niniejszego śledztwa przeprowadzono szereg badań przez biegłego ad
hoc z zakresu psychofizjologicznych badań wariograficznych J. B.. Badania objęły
w szczególności: (…) 16. Podejrzanego R. J. (badania z 4 i 5 października 2017 r.)
– zał. 48, t. 1, k. 144).
Z powyżej przedstawionej chronologii czynności procesowych jednoznacznie
wynika, że ma rację Sąd odwoławczy twierdząc, że dowodu z opinii poligraficznej
nie można wykorzystać. Słusznie bowiem zauważył Sąd, że „poddanie wówczas
oskarżonego takim badaniom - bez względu przy tym na to, jakiej by podstawy
prawnej zarządzenia przeprowadzenia z jego udziałem tych badań nie wskazał w
swoim postanowieniu prokurator - mogło nastąpić wyłącznic w trybie
przewidzianym w art. 192a § 2 k.p.k., zatem w trybie tzw. badań przesiewowych,
których wyniki (skądinąd bez względu na to, jakie by one nie były i czy oskarżony
był, czy nie był przed ich przeprowadzeniem pouczany o czymkolwiek) w żadnym
razie i pod żadnym warunkiem nie mogą stanowić w niniejszej sprawie żadnego
dowodu”.
Nie budzi wątpliwości, że fazy in rem dotyczy wyraźnie i wyłącznie art. 192a
k.p.k., ale w takim przypadku badania poligraficzne mogą służyć tylko ograniczeniu
kręgu osób podejrzanych. Z kolei przepis art. 199a k.p.k. dotyczy postępowania
karnego w fazie, w której toczy się ono przeciwko konkretnej osobie, a więc po
przedstawieniu zarzutów, ze stadium postępowania sądowego włącznie; przepis
III KK 615/25
85
ten może stanowić podstawę przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, który
stosuje środki techniczne mające na celu kontrolę nieświadomych reakcji
organizmu badanej osoby, a więc w czasie badania stosuje wariograf/poligraf (zob.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2015 r., I KZP 25/14). W obu
przypadkach konieczna jest zgoda osoby badanej, przy czym oskarżony, który
wyraża zgodę na poddanie się badaniom wariograficznym w trybie art. 199a k.p.k.,
powinien mieć świadomość – i zostać o tym wyraźnie pouczony – że złożone przez
niego w trakcie badania oświadczenia dotyczące zarzutu będą mogły stanowić
dowód.
W przedmiotowej sprawie nie wiadomo w istocie, w jakim trybie
przeprowadzano poszczególne badania. W przypadku obu badań prokurator w
postanowieniach o powołaniu biegłego za podstawę przyjmuje „art. 192a § 2 k.p.k.,
art. 193 § 1 k.p.k., art. 194 k.p.k., art. 195 k.p.k., art. 199a k.p.k.”. Tymczasem
jednocześnie badanie nie może być przeprowadzone na podstawie art. 192a k.p.k.
(faza in rem) oraz art. 199a k.p.k. (faza in personam).
Sąd Okręgowy stwierdzając, że te opinie wariograficzne posiadają pełną
wartość dowodową przyjął, iż zostały one wykonane w oparciu o wydane przez
prokuratora postanowienie na podstawie art. 199a k.p.k., również prokurator
obecnie wskazuje, że są to opinie wydane właśnie w tym trybie. Zarówno Sąd I
instancji jak i prokurator w kasacji odnosząc się do zarzutów obrony, co do
podstawy prawnej opinii podkreślają, że „był to najbardziej optymalny moment do
wykonania badań, bowiem z jednej strony R. J. nie był już świadkiem, a
podejrzanym, z drugiej zaś wykonanie badań wariograficznych przed jego
pierwszym przesłuchaniem i zapoznaniem go z treścią zarzutów miało na celu
wytrącenie przyszłego argumentu ze strony obrony i samego oskarżonego, jakoby
jego reakcje w czasie badań były wynikiem tych elementów
zdarzenia, o których mowa chociażby w postanowieniu o przedstawieniu zarzutów”
(str. 674, 677 uzasadnienia SO).
Należy natomiast zwrócić uwagę, że de facto w sprawie postępowanie
weszło w fazę in personam w dniu 5 października 2017 r. Postanowienie z dnia 4
października 2017 r. o przedstawieniu zarzutu nie zostało bowiem oskarżonemu
ogłoszone (a przynajmniej nie ma na tę okoliczność dowodu). Dla przyjęcia, że
III KK 615/25
86
nastąpiło przekształcenie się postępowania z fazy in rem w fazę in personam nie
jest, poza wypadkami wskazanymi w art. 313 § 1 in fine k.p.k., wystarczające
sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, lecz niezbędne jest
również jego ogłoszenie podejrzanemu i jego przesłuchanie (zob. np.
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2022 r., IV KK 394/22).
Oznacza to, że celem badania z 4 października 2017 r. mogło być co najwyżej
ograniczenie kręgu osób podejrzanych (art. 192a § 2 k.p.k.), nie zaś dostarczenie
dowodów na przypisanie oskarżonemu przestępstwa. Podobnie należy ocenić
zgodę na badanie z dnia 5 października 2017 r., skoro było przeprowadzone przed
godziną 12.14, kiedy przesłuchano biegłego na okoliczność zakończonych
czynności (zał. 21, t. VI, k. 964), a przesłuchanie podejrzanego miało miejsce o
godzinie 18.12 (zał. 48, t. 1, k. 55).
Analiza treści kasacji, szczególnie w zakresie zarzutu XVI pkt. 6 i 7 wskazuje,
że skarżący stara się nie zauważać przyjęcia przez Sąd Apelacyjny jako podstawy
badań art. 192a § 2 k.p.k. i całej bardzo obszernej argumentacji wspierającej tę
tezę, czego dowodem może być zarówno brak postawienia zarzutu opartego na
tym przepisie jak i brak jakiegokolwiek uzasadnienia w tym zakresie. W obu tych
punktach prokurator jedynie odwołuje się do treści art. 71 § 1 k.p.k. podkreślając,
że postępowanie przygotowawcze przekształcone zostało w fazę ad personam i
przeprowadzone badanie podejrzanego przez biegłego J. B. odbyło się w trybie art.
199a k.p.k.
Należy jednak odnotować, co pomija całkowicie prokurator stawiając zarzuty,
że nawet jeśliby przyjąć, że badanie odbyło się na podstawie art. 199a k.p.k., to
taka forma zgody, jaką podpisał oskarżony, nie może być uznana za wystarczającą.
Z akt sprawy musi jednoznacznie wynikać, że osoba poddająca się badaniu zdaje
sobie sprawę i bierze na siebie ryzyko, że złożone wobec biegłego oświadczenia
dotyczące zarzucanego czynu mogą stanowić dowód w sprawie. Podejrzany musi
zostać w prawidłowy sposób pouczony o wyłączeniu stosowania w odniesieniu do
niego przepisu art. 199 k.p.k. Sąd odwoławczy trafnie odczytał istotną wagę takiego
pouczenia. Wyrażenie zgody koreluje, co nie ulega wątpliwości, z prawem
podejrzanego do milczenia oraz z prawem do odmowy składania wyjaśnień. A jeśli
tak, to oświadczenie zawierające zgodę musi potwierdzać świadomość
III KK 615/25
87
potencjalnych negatywnych konsekwencji po stronie podejrzanego. W
przedmiotowej sprawie, jak zasadnie dostrzegł to Sąd Apelacyjny w Krakowie, z akt
sprawy nie można wnioskować, że oskarżony rzeczywiście zdawał sobie sprawę z
ryzyka, jakie ponosi poddając się badaniu poligraficznemu. O braku takiego
pouczenia w trybie art. 199a k.p.k. świadczy m.in. odtworzone na rozprawie
odwoławczej, na wniosek prokuratora, nagranie z przebiegu tych czynności z
udziałem oskarżonego.
Rezultaty tych badań nie mogły być zatem wykorzystane jako dowód
przeciwko oskarżonemu – przede wszystkim dlatego, że skoro przeprowadzono je
w fazie in rem, to ich podstawą mógł być jedynie przepis art. 192a § 2 k.p.k. Tym
samym jedynym celem badania mogło być ograniczenie kręgu osób podejrzanych.
Celem badania nie mogło być natomiast dowodzenie sprawstwa tego, kto był
badany. Z kolei nawet procedowanie w trybie art. 199a k.p.k. nie pozwoliłoby na
wykorzystanie dowodów poligraficznych, skoro nie odebrano od oskarżonego
odpowiedniego oświadczenia dotyczącego wszystkich istotnych konsekwencji
wyrażenia zgody na badanie.
Mając powyższe na uwadze, trzeba stwierdzić, że zarzuty skarżącego są
oczywiście bezzasadne. Należy przy tym zauważyć, że zarzuty te - XIV pkt. 36-37 i
XVI pkt. 6-7 nie zostały przez prokuratora w ogóle uzasadnione; w uzasadnieniu
kasacji zostały jedynie słowo w słowo przepisane odpowiednie fragmenty samych
zarzutów. Dodatkowo wypada wskazać, że w zarzucie XIV pkt. 36 i 37 wyłącznie
przytoczono wnioski wynikające z treści opinii biegłego J. B. bez jakiegokolwiek
odniesienia się do orzeczenia Sądu Apelacyjnego, natomiast w zarzucie XVI pkt. 6 i
7 przytoczono treść zarzutów 11.A i 11.B apelacji obrony oraz wskazano na
kilkunastu linijkach, identycznie brzmiących w obu punktach, kto zgodnie z art. 71 §
1 k.p.k. jest uważany za osobę podejrzaną oraz zacytowano fragment uzasadnienia
Sądu I instancji wskazujący na optymalny czas dla oskarżonego na
przeprowadzenie badań.
Wydaje się również konieczne podkreślenie słusznego stanowiska
wyrażonego przez Sąd Apelacyjny odnośnie do możliwości wykorzystywania jako
dowodu opinii wariograficznej biegłego J. B., co ma olbrzymie znaczenie przy
ocenie kontroli odwoławczej dokonywanej przez Sąd odwoławczy w tej sprawie. Ma
III KK 615/25
88
rację Sąd, że opinii tej nie można wykorzystać „w żadnym jej zakresie i w żaden
sposób, zatem nie tylko przy rekonstruowaniu istotnych dla jej rozstrzygnięcia
ustaleń faktycznych, ale również przy ocenie wiarygodności przeprowadzonych w
niej dowodów, w szczególności zaś przy ocenie wiarygodności wyjaśnień
oskarżonego przeczącemu konsekwentnie od samego początku sprawstwu
odnośnie do zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, to w konsekwencji całe to
rozumowanie Sądu meriti, w ramach którego odwoływał się on do wniosków tej
opinii (a tym samym do oświadczeń złożonych przez oskarżonego w trakcie
przeprowadzonych z nim badań, na podstawie których opinia to została wydana)
uważając je za w pełni miarodajne, uznać należało za pozbawione dowodowo
miarodajnych podstaw”.
Z tych wszystkich powodów, Sąd odwoławczy uznał „za zupełnie
bezwartościowy dla finalnej oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego
dokonanej przez Sąd meriti (…) cały ten fragment rozważań Sądu meriti, w ramach
którego Sąd ten, po stwierdzeniu, że: ,
przedstawił obszerną [bo zawartą na kolejnych kilkudziesięciu stronach vide: str.
677-690 pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku], w zasadzie jednak
powielającą niemal w całości tę, którą zaprezentował w akcie oskarżenia
prokurator, analizę poszczególnych wyników uzyskanych przez oskarżonego w
ramach poszczególnych testów wykonanych z jego udziałem przez eksperta J. B. w
trakcie jego badań na wariografie odnosząc je do takich, czy innych okoliczności
niniejszej sprawy (w szczególności wynikających z zabezpieczonych w niej
dowodów rzeczowych, zwłaszcza w trakcie przeszukania mieszkania oskarżonego
położonego w K. przy ul. […] ), względnie do takich czy innych wniosków
wynikających z takich lub innych zasięgniętych w niniejszej sprawie opinii biegłych i
specjalistycznych instytutów (w szczególności z zakresu kryminalistyki, medycyny
III KK 615/25
89
sądowej, psychologii, seksuologii, badań fizykochemicznych, badań DNA, badań
botanicznych czy entomologicznych)” (str. 108 uzasadnienia SA).
Zarzut XV
W zarzucie XV kasacji prokurator zarzuca zaskarżonemu wyrokowi rażące i
mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów prawa
procesowego, tj.: art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. w
zw. art. 457 § 3 k.p.k. art. 7 k.p.k., w zw. z art. 458 k.p.k., polegające na
nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej merytorycznie ocenie zarzutu apelacji
obrony przez ogólnikowe odniesienie się do podniesionego zarzut i na tej
podstawie oparcie wyroku przez Sąd ad quem, z pominięciem dokonania
wszechstronnej oceny poszczególnych dowodów obciążających składających się
na łańcuch zamkniętych poszlak (…), co ostatecznie miało istotny wpływ na treść
wydanego przez Sąd ad guem wyroku uniewinniającego.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że Sąd Najwyższy nie może odnieść się
do tego zarzutu, gdyż nie wskazano w nim, o który zarzut apelacji chodzi, z jego
treści również nie można tego wywnioskować, a analiza uzasadnienia nie jest w
tym zakresie także pomocna. W zarzucie i uzasadnieniu kasacji pozostawiono
wolne miejsce wskazując, że chodzi o „(zarzut oznaczony w apelacji jako „ ”)”, a
treść zarzutu w znacznej części obejmuje dwukrotne powtórzenie tych samych
ogólnych stwierdzeń – od słowa „a niekiedy” do „węzłowych dowodów”, nie
odnosząc się w najmniejszym stopniu do treści zarzutu apelacji, co pozwoliłoby
odkodować intencje skarżącego. Uzasadniając natomiast ten zarzut zauważono, że
„Aby nie powielać przywołanej argumentacji w tym zakresie w uzasadnieniu zarzut
nr XIV kasacji, jedynie na poparcie tez niniejszego zarzutu odwołuję się do
argumentów w nim wskazanych” oraz, że „Aktualne pozostają argumenty
przedstawione w uzasadnieniu zarzutów kasacyjnych nr XI, XII i XII, w związku z
czym, aby nie powielać motywacji jedynie powołuje się na ich treść w argumentacji
obejmującej podnoszącej niniejszy zarzut kasacyjny”. Wskazać należy, że zarzut XI
kasacji dotyczy nieprawidłowej oceny, dokonanej przez Sąd odwoławczy, zeznań
świadka anonimowego [...], zarzut XII zeznań tego świadka anonimowego i innych
17 świadków, natomiast w zarzucie XIV na 30 stronach w 59 podpunktach
III KK 615/25
90
prokurator kwestionuje ocenę zeznań znacznej liczby świadków oraz opinii
biegłych.
W tym miejscu Sąd Najwyższy jedynie zauważa, że do zarzutów XI, XII i XIV
odniósł się odrębnie, natomiast zarzut XV pozostawia bez dalszego komentarza.
Zarzut XVI
dot. oceny odniesienia się do zarzutów apelacyjnych i uzasadnienia
Zarzut XVI, w którym prokurator zarzucił rażące i mające istotny wpływ na
treść orzeczenia naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: art. 433 § 2 k.p.k. w
zw. z art. 357 § 3 k.p.k.,, art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k. w zw. art. 457 § 3 k.p.k.
art. 5 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 71 § 1 k.p.k., art. 193 k.p.k. i art. 194 k.p.k. i 195 k.p.k.
w zw. z art. 199a k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., art. 200 § 2 pkt 5 k.p.k. w zw. z art.
201 k.p.k., polega na nienależytym rozpoznaniu i nieprawidłowej merytorycznie
ocenie zarzutów apelacji obrony. Zdaniem skarżącego, skoro Sąd odwoławczy
podważył przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę zebranych w sprawie
dowodów i przyjęte na jej podstawie ustalenia faktyczne, to jego obowiązkiem było
przeprowadzenie w uzasadnieniu swojego odmiennego co do istoty wyroku, pełnej
oceny wszystkich dowodów zebranych w toku postępowania zgodnie z zasadami
określonymi w art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. W kasacji podniesiono, że z
niespełnieniem tych wymogów mamy do czynienia w niniejszej sprawie w zakresie
całościowej oceny materiału dowodowego w sprawie.
Odnosząc się jedynie ogólnie do tego zarzutu należy zauważyć, że tak jak w
przypadku zarzutu XIV, uzasadnianie kasacji w tym punkcie jest niemalże
dosłownym powtórzeniem zarzutu XVI różniącym się jedynie kilkoma zmianami
stylistycznymi poszczególnych zdań oraz zamianą numeracji cyfrowej na literową.
Nadto tak sformułowany zarzut, podobnie jak większość postawionych w kasacji,
podnosi obrazę znacznej liczby przepisów postępowania karnego, jednakże nie
wskazuje na czym miało polegać ich naruszenie ani też w żaden sposób nie
przypisuje, z wyjątkiem jedynie kilku zarzutów sformułowanych w podpunktach,
konkretnych przepisów, które miały być obrażone, do konkretnego uchybienia.
Oceniając zarzuty sformułowane w poszczególnych podpunktach Sąd
Najwyższy stwierdza:
III KK 615/25
91
W punkcie 2. zarzutu XVI skarżący zarzuca Sądowi odwoławczemu
„pozorności przeprowadzenia kontroli instancyjnej, niespełniającej kryterium
rzetelnego procesu odwoławczego” w odniesieniu do zarzutu 4) apelacji obrońców.
Zarzut ten w apelacji był oparty na rażącym naruszeniu art. 7 k.p.k. w zw. z art. 424
§ 1 i 2 k.p.k. „poprzez zaniechanie samodzielnego sporządzenia uzasadnienia
zaskarżonego wyroku w jego przeważającej części”. Prokurator na poparcie swoich
twierdzeń, że Sąd I instancji samodzielnie sporządził pisemne uzasadnienie
zauważył, że sąd „sporządzał go przez kilka miesięcy, a przepisy procedury karnej,
w szczególności art. 424 k.p.k. nie nakazują Sądowi używania wyrazów, zdań i
zwrotów frazeologicznych innych niż te, które używały strony postępowania
karnego”.
Z tym zarzutem powiązany jest zarzut z pkt. 8., w którym prokurator odnosi
się do zarzutu 12A) apelacji, w którym obrońcy zarzucili Sądowi I instancji „rażące
naruszenie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. poprzez zamieszczenie obszernego
referatu (na blisko 130 s.; zob. s. 127-255 uzasadnienia) opinii złożonych przez
prokuratora z postępowania o sygn. akt PK IV WZ Ds.[...], toczącego się w […]
Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i
Korupcji Prokuratury Krajowej poprzez przepisanie do treści uzasadnienia wyroku
fragmentów treści tych opinii (ewentualnie treści wniosków dowodowych
składanych przez prokuratora) bez przeprowadzenia jakiejkolwiek własnej ich
analizy i bez wyciągnięcia z nich jakichkolwiek samodzielnych wniosków”.
Zauważyć należy, że skarżący w pkt. 8. zarzutu XVI za wyjątkiem przytoczenia
stosunkowo obszernej treści zarzutu apelacyjnego, na wykazanie zasadności
zarzutu kasacyjnego jedynie stwierdził, że „Sąd I instancji miał uprawnienie i prawo
podzielić poglądy oskarżyciela publicznego i biegłych i z punktu widzenia semantyki
związanej z system budowania wypowiedzi, używany w procesie komunikacji, a
także form znaku do treści w ujęciu synchronicznym i diachronicznym,
podobieństwa twierdzeń, założeń czy wnioskowania, nie miały znaczenia dla oceny
tych merytorycznej oceny tych dowodów, stanowiących w istocie poszlaki
składające się na nierozerwalny łańcuch poszlak świadczących o sprawstwie
oskarżonego w trzech płaszczyznach krzyżowo łączących szczątki K.1 Z. z
miejscem zamieszkania oskarżonego oraz pomieszczeniem jego piwnicy” (str. 66
III KK 615/25
92
kasacji - pisownia oryginalna). Zdaniem Sądu Najwyższego, to jak się wydaje
uzasadnienie tego zarzutu, bo innego niema w kasacji w części „uzasadnienie”, jest
co najmniej delikatnie określając, mało zrozumiałe i przejrzyste.
Analiza tych dwóch zarzutów kasacyjnych po raz kolejny wskazuje, że
skarżący odnosi się jedynie do orzeczenia Sądu I instancji twierdząc, że jest ono
prawidłowe i na kanwie tego orzeczenia ocenia zarzuty apelacyjne jako
niezasadne. Skarżący natomiast całkowicie nie zauważa tego, że zarzuty
apelacyjne zostały rozpoznane przez Sąd Apelacyjny i to do rozstrzygnięcia tego
Sądu winien kierować swoje zastrzeżenia wykazując rażące naruszenie prawa przy
przeprowadzanej kontroli odwoławczej i to takie, które miało wpływ na treść
rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do tych dwóch zarzutów należy jedynie stwierdzić, że Sąd
Apelacyjny uznał je za zasadne, a sporządzone uzasadnienie, nie tylko w części
dotyczącej tych zarzutów, ale w istocie całe, pozwala uznać, że przy kontroli
odwoławczej zarzutów 4) i 12A) apelacji obrońców, nie doszło do naruszenia
jakiegokolwiek przepisu regulującego tę część postępowania.
Swoje rozważania na ten temat Sąd Apelacyjny zamieścił głównie na str. 70-
75 uzasadnienia i należy w pełni się z nimi zgodzić. Lektura uzasadnienia wyroku
Sądu I instancji, na co zwracał również wielokrotnie Sąd Najwyższy oceniając
zarzuty kasacyjne, jest bowiem w bardzo znacznej części bezrefleksyjnym
przytoczeniem treści wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków, ale przede
wszystkim obszernych fragmentów opinii biegłych sądowych oraz przedkładanych
przez prokuratora wniosków dowodowych. O ile ta okoliczność sama w sobie
mogłaby wskazywać na nieprawidłowy warsztat pracy sędziego przy sporządzaniu
uzasadnienia, to już brak oceny tych dowodów i wyciągnięcia z nich prawidłowych
wniosków, a nie dowolnych, świadczy o rażącym naruszeniu prawa.
Słusznie zauważa Sąd odwoławczy, że nie do zaakceptowania jest
natomiast „taka praktyka, która polega na przepisywaniu przez sąd meriti w
pisemnym uzasadnieniu wyroku nie tylko słowo w słowo obszernych fragmentów
aktu oskarżenia (…), ale również - bez zmiany choćby miejsca pogrubienia tekstu -
obszernych, przedstawionych tam również opisów poczynionych
przez prokuratora dla potrzeb uzasadnienia zawartego w a/o zarzutu”.
III KK 615/25
93
Uzasadniając zasadność zarzutów apelacyjnych związanych z uzasadnieniem
Sądu I instancji, Sąd odwoławczy zauważył również, że „w dokumencie takim bez
pogłębionej i krytycznej refleksji przytacza się takie sprawy
przez prokuratora w akcie oskarżenia, które zdają się bazować
wyłącznie na jego przypuszczeniach i domysłach jako nieznajdujące najmniejszego
nawet punktu oparcia w żadnym z przeprowadzonych w sprawie dowodów”.
Wykazując, że Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 424 § 1 i 2 k.p.k.,
Sąd Apelacyjny nie tylko zauważył, iż w obecnym stanie prawnym (…)
ustawodawca wyraził wprost zakaz uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji z
tego tylko powodu, że jego uzasadnienie nie spełnia wymogów określonych w art.
424 k.p.k., ale również, że z zarzutem tym sprzężone są „konkretne uchybienia
sądu meriti przeciwko obowiązującym przepisom ustawy procesowej regulującym
przebieg postępowania przed Sądem I instancji, które w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazują w istocie na takie ułomności i wady
procedowania oraz rozumowania sądu meriti, w świetle których niewątpliwym jest,
iż nie mogły one nie mieć wpływu na jego treść”. Te „uchybienia proceduralne, w
tym związane z oceną materiału dowodowego, pozostające niejako na przedpolu,
nie mogą istotnie pozostawiać żadnych wątpliwości co do tego, że przy wydawaniu
zaskarżonego wyroku w całokształcie doprowadziły w konsekwencji Sąd I instancji
do naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. w ten sposób, że nie powziął on nierozstrzygalnych
wątpliwości w tej sprawie, które musiałby w istocie powziąć, gdyby rzeczowo i
sumiennie ocenił materiał dowodowy” (pkt. 2. i 8. zarzutu, str. 70-75 uzasadnienie
SA);
Z powyżej wskazanymi okolicznościami niewątpliwie ma związek zarzut z
pkt. 1. Wprawdzie w punkcie 1. tego zarzutu prokurator nie wskazał, o który zarzut
apelacji chodzi pozostawiając, nie pierwszy zresztą raz, wolne miejsce w
cudzysłowie (por. zarzut XV), to odniesienie się do str. 57-58 uzasadnienia Sądu
odwoławczego oraz przytoczenie części treści zarzutu 3) apelacji obrońców
pozwala przyjąć, że to właśnie o ten zarzut chodzi. Oceniając ten zarzut należy
zauważyć, że jest on bardzo ogólnie sformułowany, co nie pozwala Sądowi
Najwyższemu odnieść się do niego szczegółowo. Prokurator nie wskazuje bowiem
dowodów, których „ocena dokonana przez Sąd odwoławczy opiera się na daleko
III KK 615/25
94
idących domniemaniach faktycznych na korzyść oskarżonego R. J., nie zawierając
wszechstronnej analizy całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego i
dowodów zgodnie z kryteriami zawartymi w art. 7 k.p.k., a niekiedy wręcz wykazuje
brak jakiejkolwiek analizy dotyczącej zgromadzonego materiału dowodowego i
braków jego ich omówienia przez Sąd II Instancji oraz nie zawierania prawidłowego
uzasadniania wniosków wynikających ze zgromadzonych dowodów”. Taki sposób
konstruowania zarzutów jest całkowicie nieprawidłowy, gdyż w istocie sprowadza
się do konieczności analizowania każdego dowodu przeprowadzonego przez Sąd I
instancji w kontekście stawianych zarzutów apelacyjnych i ich oceny przez Sąd
Apelacyjny. Jest to całkowicie nieuzasadnione, szczególnie w sytuacji, gdy Sąd
Najwyższy już wielokrotnie w tym uzasadnieniu wykazał, że wbrew twierdzeniom
skarżącego, uzasadnienie Sądu odwoławczego zawierało analizę i ocenę
poszczególnych dowodów.
Tak jak to wskazano powyżej, ta analiza materiału dowodowego zasadnie
doprowadziła Sąd Apelacyjny w wielu wypadkach do stwierdzenia, że uzasadnienie
wyroku Sądu Okręgowego nie pozostawia wątpliwości co to tego, że w swoim
rozumowaniu Sąd ten dopuścił się całego szeregu uchybień i błędów dowolności
wnioskowania, szczególnie na płaszczyźnie oceny wagi i znaczenia dla istotnych
ustaleń, dowodów oskarżenia o charakterze rzeczowym i opinii biegłych, co
doprowadziło do przyjęcia przez Sąd odwoławczy, że zaskarżony wyrok został
wydany z naruszeniem art. 5 § 2 k.p.k. Wydaje się konieczne zauważenie, że całe
uzasadnienie skarżonego kasacją wyroku pozwala stwierdzić, że jest ono
odpowiedzią na tak mało precyzyjnie sformułowany zarzut.
Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego również wskazuje, że Sąd ten miał
na uwadze, że ten proces miał charakter poszlakowy oraz jak należy rozumieć
poszlakę oraz na czym polega łańcuch poszlak. Podkreślił Sąd, że „w procesie
poszlakowym, niczego nie powinno i nie można się domyślać, w szczególności w
drodze przyjmowania niekorzystanych dla oskarżonego domniemań, tylko każda
okoliczność, która stanowić ma kolejny element łańcucha poszlak mających
prowadzić do stwierdzenia (ustalenia) faktu głównego musi być stanowczo ustalona
za pomocą wiarygodnych dowodów”. Nadto zauważył, że „łańcuch wiążących się
III KK 615/25
95
ze sobą poszlak, które mają prowadzić do jednoznacznego rozstrzygnięcia o
sprawstwie oskarżonego, można uznać za zamknięty wyłącznie wtedy, gdy każda z
poszlak będących ogniwem tego łańcucha ustalona została w sposób niebudzący
wątpliwości i jednocześnie wykluczone zostały jakiekolwiek inne wersje zdarzenia
będącego przedmiotem osądu, a więc - innymi słowy to ujmując - w tym, że
ustalenie w procesie poszlakowym faktu głównego jest możliwe jedynie wtedy, gdy
całokształt materiału dowodowego pozwala na niebudzące żadnych wątpliwości
stwierdzenie, że inna interpretacja przyjętych faktów ubocznych poza ustaleniem
faktu głównego nie jest możliwa, w konsekwencji czego poszlaki (czyli tzw. fakty
uboczne) należy uznać za niewystarczające do ustalenia faktu głównego, gdy nie
wyłączają one wszelkich rozsądnych wątpliwości w tym względzie, czyli wtedy, gdy
możliwa jest także inna, od zarzucanej oskarżonemu wersja zdarzeń”.
Sąd Apelacyjny wykazał, które dowody zostały ocenione przez Sąd I
instancji prawidłowo i mogły one zostać przyjęte jako tzw. fakty poboczne, a których
dowolność oceny spowodowała rozerwanie łańcucha poszlak. Dotyczyło to głównie
oceny zeznań K. C., E. C. i świadka anonimowego […], jak również opinii
poligraficznej biegłego J. B., co do której stwierdzenie niedopuszczalności uznania
jej za dowód spowodowało, iż nie mogła ona stanowić odniesienia do oceny innych
dowodów.
W zarzucie z pkt. 3. prokurator podnosi „iluzyjność przeprowadzonej kontroli
instancyjnej” w zakresie zarzutu 5) apelacji obrońców, w którym obrona zarzuciła
wyrokowi Sądu I instancji rażące naruszenie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. w zw.
z art. 5 § 1 k.p.k. w zw. z art. 74 § 1 k.p.k. oraz art. 199a k.p.k. „poprzez zupełnie
dowolną, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania, doświadczenia
życiowego oraz wskazań wiedzy ocenę wyjaśnień oskarżonego R. J. i wyciągnięcie
z nich zupełnie oderwanych od nich i z nich nie wynikających wniosków, które
pozwoliły sądowi okręgowemu w sposób nieuprawniony zakwestionować
wiarygodność wyjaśnień oskarżonego w tej sprawie”. Podobnie jak inne zarzuty
kasacyjne, także ten jest oczywiście bezzasadny i to nie tylko z uwagi na brak
uzasadnienia, ale głównie z uwagi na to, że brak wskazania w nim, który konkretnie
przepis postępowania został naruszony i na czym miało polegać to uchybienie. Ma
to o tyle znaczenie, że w zarzucie obrona podnosiła m.in. zarzut obrazy art. 6 k.p.k.
III KK 615/25
96
i art. 74 § 1 k.p.k., które nie są w ogóle uwzględnione w części wstępnej zarzutu
XVI, gdzie prokurator zbiorczo wymienił przepisy, które miały zostać naruszone
przez Sąd Apelacyjny rozpoznający zarzuty, które są podniesione w punkcie XVI
kasacji.
Treść tego zarzutu ponownie pozwala przyjąć, tak jak to jest w przypadku
innych zarzutów, że skarżący w ogóle nie zauważa, że ten zarzut apelacyjny został
rozpoznany i jego obowiązkiem było odniesienie się do poczynionych ocen i ustaleń
Sądu Apelacyjnego, a nie wykazywanie zasadności rozstrzygnięcia Sądu I instancji
uznając jego oceny za prawidłowe. To bowiem Sąd Okręgowy wskazał, że
„wyjaśnienia oskarżonego były niewiarygodne w zakresie w jakim zaprzeczył
znajomości K.1 Z. i nie przyznawania się do popełnienia zarzuconego czynu
zabronionego” (w oryginale zawarte są błędy językowe, których Sąd Najwyższy nie
powielił).
Sad Apelacyjny, uznając zarzut apelacji za zasadny podkreślił, że Sąd I
instancji w uzasadnieniu zupełnie bezrefleksyjnie zreferował wyjaśnienia
oskarżonego oraz „nie chcąc narażać się na zarzut rażącej obrazy przepisu art.
199a k.k. uzyskanej w wyniku tych badań przez prokuratora opinii biegłego z
zakresu badań poligraficznych J. B. Sąd meriti nie mógł w istocie wykorzystać w
żadnym zakresie, a więc nie tylko przy rekonstruowaniu istotnych dla jej
rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych, ale również - a może nawet przede wszystkim
- przy ocenie wiarygodności przeprowadzonych w niej dowodów, w szczególności
zaś przy ocenie wiarygodności wyjaśnień oskarżonego przeczącemu
konsekwentnie od samego początku sprawstwu zarzucanego mu czynu”.
Punkty 4. i 5. zarzutu XVI kasacji związane są z opinią biegłej R. W., która to
opinia była przedmiotem zarzutów sformułowanych w pkt. 9A) i 9B) apelacji
obrońców. Sąd Apelacyjny uznał za zasadny zarzut 9A), w którym zarzucono
rażące naruszenie art. 193 § 1 k.p.k. w zw. z art. 200 § 2 pkt 5 k.p.k. w zw. z art.
201 k.p.k., natomiast zarzut 9B) wskazujący na rażące naruszenie art. 7 k.p.k. w
zw. z art. 4 k.p.k. został uznany za częściowo zasadny.
Odnosząc się do zarzutu 5. kasacji należy jedynie odnotować, że treść tego
zarzutu wskazuje, że chodzi o zarzut 9B) apelacji, natomiast skarżący bez głębszej
refleksji powielił błąd Sądu Apelacyjnego ze str. 59 uzasadnienia, gdzie
III KK 615/25
97
przytoczono treść zarzutu 9B) uznając go za częściowo zasadny, a wskazano na
zarzut 9A) apelacji, co oczywiście nie ma znaczenia przy ocenie jego zasadności.
Te dwa zarzuty kasacyjne, które jak się wydaje dotyczą jednej z najbardziej
istotnych kwestii w tej sprawie, zostały sformułowane na zaledwie jednej stronie i
wynika z nich, że prokurator jest zdania, że „nie zachodziła konieczność powołania
innego biegłego w tym zakresie”, gdyż „opinia opracowana przez biegłą R. W. była
pełna, jasna i nie zachodziła sprzeczności w samej opinii, lub między różnymi
opiniami w tej samej sprawie”. Zdaniem skarżącego biegła ta „dokładnie i
precyzyjnie wskazała, jakie cechy morfologiczne dwóch włosów zabezpieczonych
na stelażu wanny prowadziły do zidentyfikowania ich z prawdopodobieństwem
graniczącym z pewnością (w zakresie cech morfologicznych i występujących
substancji na włosach), że powyższe dowodowe dwa włosy mogły pochodzić z
górnej części prawego uda ofiary K.1 Z. ”. Te okoliczności doprowadziły prokuratora
do stwierdzenia, że „sąd I instancji, swobodnie i słusznie wprowadził logiczne i
prawidłowe wnioski, że pokrzywdzona K.1 Z. była przetrzymywana w mieszkaniu
na ul. […] w K.” (pisownia oryginalna).
Analiza tych dwóch zarzutów pozwala przyjąć, że skarżący wskazuje na
nieprawidłowości przy kontroli odwoławczej, co należy wnioskować z ogólnych
twierdzeń zamieszczonych na wstępie zarzutu XVI, jednie dwóch włosów, pomimo
tego, że opinia biegłej R. W. dotyczyła badań kilkudziesięciu włosów oraz, że w
zarzucie tym starano się jedynie wykazać prawidłowość ustaleń faktycznych
dokonanych przez Sąd I instancji z całkowitym pominięciem twierdzeń zawartych w
uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego. Nie jest to więc w istocie zarzut kasacyjny, a
jedynie odpowiedź na zarzuty apelacji obrońców.
Po raz kolejny Sąd Najwyższy mógłby stwierdzić, że nie ma konieczności
szerszego uzasadnienia swojego stanowiska, jednakże uznaje za zasadne krótkie
wykazanie oczywistej bezzasadności tego zarzutu. Przede wszystkim należy
stwierdzić, że Sąd Apelacyjny na kilkudziesięciu stronach oceniał opinię biegłej R.
W. i nie ograniczył się jedynie do dwóch włosów, jak uczynił to prokurator. Nadto
wykazał, że nie było podstaw do powoływania innego biegłego w sprawie, a
materiał dowodowy sprawy wskazuje, że na etapie postępowania odwoławczego
nie został dopuszczony dowód z kolejnej opinii, co czyni treści zarzutów
III KK 615/25
98
kasacyjnych całkowicie niezrozumiałymi. Sąd odwoławczy nie zakwestionował
samej opinii, a jedynie wykazał, że błędem Sądu I instancji było przydanie
„wnioskom końcowym, takiego znaczenia, które pozwalać by mogło na pewne - to
jest w stopniu wymaganym dla udowodnienia jakiejś okoliczności w procesie
karnym - przyjęcie, że ujawnione w trakcie przeszukania mieszkania oskarżonego
w październiku 2017 r. w stalowym stelażu wanny w łazience dwa dowodowe włosy
oznaczone następnie dla potrzeb ich badań jako i wykazują w takim
stopniu i zakresie cechy morfologiczne charakterystyczne dla włosów pobranych
jako materiał porównawczy z okolic kończyny prawej dolnej pokrzywdzonej K.1 Z.,
że - jak ujęła to expressis verbis w swojej opinii biegła R. W. - ”. Sąd Apelacyjny doszedł do takiego
wniosku po przeanalizowaniu opinii biegłych z zakresy biologii i genetyki R. P. i A.
M.. W kasacji całkowicie natomiast opinie tych biegłych zostały pominięte, mimo że
Sąd I instancji podkreślił, że opinię biegłej R. W. należy „czytać łącznie z opiniami
pisemną i ustną” tych biegłych, które zresztą Sąd Okręgowy uznał za „jasne,
rzeczowe i pełne”. Sąd II instancji analizując te opinie łącznie doszedł do
prawidłowego wniosku, że „W pewnym sensie badanie morfologii włosa jest
podobne do badania DNA mitochondrialnego włosów, gdyż w obu przypadkach nie
można indywidualnie zidentyfikować osoby, natomiast można wykluczyć w
niektórych przypadkach ze stu procentową pewnością, że mają one różne źródła,
np. że włosy pochodzą od osób różnych ras. Natomiast ze względu na brak
unikalności mitochondrialnego DNA, nie można mówić w tej sytuacji o identyfikacji
indywidualnej. Zarówno badania morfologiczne, jak i DNA mitochondrialne nie są to
badania indywidualizujące, tak jak jest to możliwe dla DNA jądrowego, niestety
DNA jądrowe nie występuje w trzonie włosa, stąd bada się tylko i wyłącznie DNA
mitochondrialne, które tam występuje”. Sąd zauważył również odnosząc się do
opinii R. W. ocenianej w kontekście opinii biegłych R. P. i A. M., że „Jeżeli biegły
stwierdza zgodność cech włosa dowodowego i włosów porównawczych, to nie miał
najmniejszych podstaw do wykluczenia i musiał w takiej sytuacji napisać o ich
zgodności, pochodzenia od jednej i tej samej osoby - można w konsekwencji
jedynie z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzić, że nie da się
III KK 615/25
99
wykluczyć tego, że włosy te mogą pochodzić od pokrzywdzonej K.1 Z., co - innymi
słowy to ujmując - oznacza, że może być tak, że równie dobrze mogą one
pochodzić od pokrzywdzonej, jak i tak, że równie dobrze mogą jednak pochodzić od
kogoś innego, albowiem - co wypada raz jeszcze w tym miejscu wyraźnie
podkreślić - na podstawie badań morfologicznych budowy włosa (a w istocie tak
samo na podstawie badań DNA mitochondrialnego), choćby nawet
przeprowadzonych przy użyciu nowoczesnej metody skaningowego mikroskopu
elektronowego (SEM), nie da się indywidualnie zidentyfikować danej osoby”.
Z uwagi na to, że w kasacji, tak jak wskazano powyżej, całkowicie pominięte
zostały opinie R. P. i A. M. i nie zawiera ona również jakiegokolwiek odniesienia się
to tych ustaleń Sądu Apelacyjnego, to należy więc stwierdzić, że skarżący w żaden
sposób nie wykazał, aby przy ocenie tych zarzutów apelacyjnych doszło do rażącej
obrazy przepisów prawa i to mającej wpływ na treść zaskarżonego wyroku (pkt. 4. i
5. zarzutu, str. 654-655 uzasadnienia SO, str. 122-155 uzasadnienia SA, opinia
biegłej sądowej dr hab. inż. R. W. z zakresu badań morfologicznych włosów z dnia
19.10.2018r., zał. 40 t. I/15 k. 2835-2896, opinia z zakresu biologii i genetyki
sądowej R. P. i A. M. z dnia 16.05.2022 r., t. LXXI k. 12690-12698).
Zarzuty XVI - pkt. 6. i pkt. 7. dotyczące opinii poligraficznej biegłego J. B.
zostały omówione w części uzasadnienia Sądu Najwyższego odnoszącej się do
zarzutów XIV - pkt. 36. i pkt 37. kasacji.
W zarzutach z pkt. 9. i 10. prokurator zarzuca Sądowi odwoławczemu
nieprawidłowe rozpoznanie zarzutów 12B) i 12C) apelacji obrońców. Wbrew tym
twierdzeniom skarżącego, uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego wskazuje, że
zarzut związany z błędną oceną opinii biegłych dotyczącą ujawnienia śladów w
postaci włókien (zarzut 12B) i 12C) apelacji) podobnie jak zarzut dotyczący śladów
związków chemicznych, które to ślady zostały zabezpieczone zarówno w
mieszkaniu oskarżonego jak i na zwłokach pokrzywdzonej, zostały prawidłowo
rozpoznane. Decydując o zasadności zarzutu apelacyjnego Sąd miał na uwadze
nie tylko opinie biegłych ale też zeznania świadków i podkreślił, że zestawienie tych
dowodów ze sobą „sprawia, że stopień nasilenia występowania w niniejszej sprawie
takich poszlak, które mogą istotnie wskazywać na to, że do pozbawienia życia
pokrzywdzonej mogło rzeczywiście dojść w mieszkaniu oskarżonego i że sprawcą
III KK 615/25
100
tego czynu mógł być rzeczywiście oskarżony R. J. wyraźnie wzrasta, o tyle problem
w tym, że nie wzrasta jednak bynajmniej do takiego poziomu, który uznać by można
- w każdym razie zdaniem Sądu Apelacyjnego w składzie orzekającym w niniejszej
sprawie - za wystarczający dla nabrania pełnego, zatem wolnego od jakichkolwiek
wątpliwości, przekonania co do tego, że żadna inna wersja przebiegu wydarzeń w
grę racjonalnie wchodzić nie może”. Nie ma racji również prokurator, że dowody
wymienione przez niego na str. 68 kasacji doprowadziłyby Sąd do odmiennego
wniosku, gdyż w rzeczywistości potwierdzają one to co nie jest kwestionowane
przez Sąd odwoławczy, że ślady w postaci włókien zabezpieczono zarówno na
ciele pokrzywdzonej jak i w mieszkaniu oskarżonego. Z dowodów tych nie wnika
jednak jednoznacznie, aby te dwie grupy dowodów można w taki sposób połączyć,
aby dojść do wniosku co do miejsca i osoby sprawcy zabójstwa. Prokurator na
potwierdzenie nieprawidłowości przeprowadzonej kontroli odwoławczej w zarzucie
z pkt. 10. odwołuje się, do jego zdaniem, prawidłowej oceny dowodów dokonanej
przez Sąd I instancji. Pomijając fakt, że przedmiotem oceny Sądu Najwyższego jest
kasacja skierowana przeciwko wyrokowi Sądu Apelacyjnego a nie badanie
prawidłowości ocen dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, to należy wskazać,
że uzasadnienie Sądu Okręgowego, w zakresie w jakim powołuje go skarżący (str.
74 kasacji), prócz wskazania sposobu i miejsca zabezpieczenia śladów w postaci
włókien w mieszkaniu oskarżonego i na ciele pokrzywdzonej oraz wyników badań
tych włókien nie przeprowadza jakiejkolwiek analizy ani też oceny tych dowodów,
wynikających również z opinii biegłych, których treści wniosków bezrefleksyjnie
przytacza. Zauważyć natomiast należy, że prokurator w kasacji nie odwołał się ani
jednym słowem do poczynionych w tym zakresie ustaleń przez Sąd odwoławczy,
który odnosząc się do opinii Biura P. przyjął, „że znakomitą część poddanego w ich
ramach badaniu materiału dowodowego stanowią rzeczywiście włókna
pochodzenia naturalnego, w tym, w szczególności, włókna koloru niebieskiego lub
niebiesko-szarego” oraz, iż zgodnie z wiedzą powszechną „stanowiły w tamtym
czasie najbardziej rozpowszechniony typ włókien, w związku z czym można je było
odnaleźć m.in. na ubraniach, różnych powierzchniach zewnętrznych, w bieliźnie
osobistej, we włosach skóry głowy, na siedzeniach samochodowych”. Sąd
Apelacyjny wykazał, że w takiej sytuacji wnioski Sądu Okręgowego co do
III KK 615/25
101
powiązania śladów znalezionych na ciele K.1 Z. z mieszkaniem oskarżonego są
całkowicie dowolne, a nie zostało to podważone zarzutami kasacji, które całkowicie
to pomijają.
Podkreślić należy, że co do zarzutu z pkt. 9. w zakresie związków
chemicznych prokurator nie podjął również próby podważenia ustaleń Sądu
Apelacyjnego wskazując jedynie na ustalenia Sądu I instancji, których
prawidłowość ma potwierdzać opinia z zakresu badań poligraficznych biegłego J.
B.. Opinia ta zdaniem skarżącego łączy miejsce zamieszkania oskarżonego i jego
piwnicę ze szczątkami zwłok pokrzywdzonej. Ponownie należy stwierdzić, że
prokurator pomija ustalenie Sądu Apelacyjnego, że opinie poligraficzne nie mogą
stanowić dowodu w sprawie, a czego skarżącemu nie udało się podważyć (pkt. 9. i
10. zarzutu, str. 156-157 uzasadnienia SA, opinia Biura […] „P.” sp. o.o.).
Odnośnie do zarzutu 12B) apelacji obrońców w zakresie mikrośladów
ujawnionych na płytce PCV w mieszkaniu oskarżonego o podobnym składzie
chemicznym co zegarek marki C., który miała przy sobie pokrzywdzona w dniu
zaginięcia, to należy natomiast stwierdzić, że faktycznie Sąd Apelacyjny oceniając
ten zarzut odniósł się tylko do jednego mikrośladu w postaci stali chromowo
niklowej. Przyjmując, że tego rodzaju stal stosowana jest szeroko m.in. w
przemyśle chemicznym, petrochemicznym i spożywczym oraz znajduje się w
szeregu przedmiotach codziennego użytku w domu uznał, iż niczego
nadzwyczajnego nie można upatrywać w tym, że tego rodzaju mikroślady
ujawniono w mieszkaniu oskarżonego. Analiza treści tego zarzutu apelacyjnego
wskazuje, że tylko tego zagadnienia dotyczył ten zarzut. Nie ulega jednak
wątpliwości, na co słusznie zwraca uwagę prokurator, że Sąd Okręgowy w swoim
uzasadnieniu, opierając się o opinie biegłych przyjął, że „Przeprowadzone badanie
obudowy zegarka wykazało, że na jego kopercie stwierdzono obecność złota i
palladu” oraz że „Wskazany skład chemiczny dowodowego naręcznego zegarka
jest wysoce specyficzny i zgodny ze składem chemicznym metali szlachetnych
występujących na płytce PCV w przedpokoju mieszkania oskarżonego”. Prokurator
nie wykazał jednak, czy gdyby Sąd Apelacyjny rozpoznając ten zarzut odniósł się
nie tylko do śladu stali chromowo niklowej, ale również do śladu złota i palladu, to
miałoby to wpływ nie tylko na odmienną ocenę zarzut 12B) apelacji obrońców, ale
III KK 615/25
102
przede wszystkim czy ta jedna poszlaka w sytuacji wykazania przez Sąd
Apelacyjny rozerwania łańcucha poszlak z bardzo wielu powodów, miałaby wpływ
na treść zaskarżonego wyroku. Zwrócić trzeba również uwagę, że opinia
wariograficzna biegłego J. B. nie mogłaby służyć do wykazania powiązania śladów
złota i palladu znalezionych na ciele pokrzywdzonej z mieszkaniem oskarżonego
wobec stwierdzenia niedopuszczalności dowodowego jej wykorzystania (pkt. 9.
zarzutu, str. 128-129 uzasadnienia SO, str. 115, 157-158 uzasadnienia SA, opinia
Instytutu Ekspertyz Sądowych z 1 kwietnia 2019 r. – k. 2172-2220 załącznika 40
tom III/13 i sprawozdania: Międzynarodowego Centrum [...] z 31 lipca 2019 r. – str.
1, 2, 6, 103, 111-112 załącznika 40 tom XIX/2 oraz z dnia 2 sierpnia 2019 r. – str. 1-
3, 48-49 załącznika 40 tom XIX/3).
Wbrew twierdzeniom skarżącego prokuratora, Sąd Apelacyjny w sposób
zgodny z przepisami obowiązującymi przy kontroli odwoławczej, rozpoznał zarzuty
apelacji podniesione przez obronę w pkt. 12D), 12E), 12 E) i 12G). Obrońcy w tych
zarzutach przede wszystkim wskazywali na „bezrefleksyjne zreferowanie” treści
wniosków dowodowych prokuratora i fragmentów opinii dotyczących:
1. piór bażanta – zarzut 12D) apelacji, zarzut z pkt. 11. kasacji;
2. drobin styropianu – zarzut 12E) apelacji, zarzut z pkt. 12. kasacji;
3. żużlu wielkopiecowego – zarzut 12F) apelacji, zarzut z pkt. 13. kasacji;
4. badań fragmentów ciał larw i wylinek różnego rodzaju chrząszczy – zarzut
12G) apelacji, zarzut z pkt. 14. kasacji.
Analiza uzasadnienia wyroku wskazuje, że Sąd Apelacyjny przed
odniesieniem się merytorycznym do tych czterech zarzutów związanych z oceną
opinii, przyznając rację obronie, jednoznacznie stwierdził, iż są one zasadne, gdyż
„wskutek równie bezrefleksyjnego zreferowania jedynie ich treści i uchylenia się w
konsekwencji od poddania sformułowanych w nich wniosków krytycznej ocenie z
perspektywy tego wszystkiego, co wynika z wiedzy powszechnie dostępnej i zasad
doświadczenia życiowego” Sąd I instancji dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k. (str. 158-
159 uzasadnienia SA).
III KK 615/25
103
W tym kontekście wydaje się konieczne zauważenie, że w trakcie trwającego
postępowania dowodowego przed Sądem Okręgowym, Prokurator uzyskał w
odrębnym postępowaniu przygotowawczym o sygn. PK IV WzDs [...] prowadzonym
w sprawie pomocnictwa do zabójstwa K.1 Z., znaczną liczbę opinii z zakresu
różnych dziedzin, które zostały wskazane w uzasadnieniu Sądu I instancji od str.
184 do 237. Były to m.in. opinie, co do oceny których została wniesiona apelacja
obrońców, a obecnie są przedmiotem kasacji prokuratora:
1. pkt. XIV - opinia biegłego dr. M. K. z dnia 25 listopada 2019 r., z zakresu
ornitologii (t. LXVIII k. 12116 - k. 12134 t. LXIX);
2. pkt. XV - opinia Akademickiego Centrum w K. z dnia 21 marca 2022 r. raport
nr [...] dotycząca drobin styropianu (raport [...] t. LXIX k. 12139 – 12150);
3. pkt. XIII - opinia Instytutu […] z dnia 15 września 2021 r. (t. LXVIII k. 12053-
12057);
4. pkt. XVIII - trzy opinie dr hab. S. K. z Wydziału Biologii Uniwersytetu […] z
dnia 6.12.2019 r., z dnia 21.04.2022 r. i 25.04.2022 r. – dot. larw owadów
nekrofilnych
1. opinia z dnia 6.12.2019 r. — k. 12587 — 12628 t. LXXI
2. opinia z dnia 21.04.2022 r. - k. 12629 - 12631 1. LXXI
3. opinia z dnia 25.04.2022 r. — k. 12632 — 12637 t. LXXI
Porównanie uzasadnienia wyroku Sądu I instancji z treścią oddzielnie
składanego do każdej opinii „wniosku dowodowego prokuratora” pozwala
stwierdzać, że Sąd ten zamiast skupić się na treści tych opinii i wnioskach z nich
wypływających oraz ich ocenie i wpływie na ustalenia faktyczne, po prostu
całkowicie bezrefleksyjnie przytacza dosłowną treść wniosków prokuratora. Brak
jest również w innych częściach uzasadnienia takiej oceny (str. 204-212, 213-234).
Odnosząc się bardziej szczegółowo do powyżej wskazanych czterech
zarzutów, Sąd Najwyższy stwierdza:
O zasadności zarzutu z pkt. 11. zdaniem skarżącego świadczy to, że Sąd II
instancji oceniając zarzut 12D) apelacji obrońców „rażąco pominął w swojej ocenie
dowody bezpośrednio wskazujące, że pióro bażanta ujawnione i zabezpieczone na
szczątkach zwłok K.1 Z. pochodzi od jednego gatunku ptaka - bażanta
III KK 615/25
104
zwyczajnego - Phasianus colchicus, ale i tej samej płci (męskiej), jakie ujawniono i
zabezpieczono podczas przeszukania mieszkania przy ul. [...] zajmowanym przez
oskarżonego”. Prokurator podnosząc ten zarzut, prócz tego sformułowania w
zasadzie ogranicza się do wskazania sposobu znalezienia i zabezpieczenia śladów
kryminalistycznych w mieszkaniu oskarżonego, tj. w pokoju oraz łazience. Jak
wynika natomiast z uzasadnienia zaskarżonego kasacją wyroku, Sąd uznając za
zasadny zarzut 12D) podnoszący „bezrefleksyjne zreferowanie treści wniosków
dowodowych prokuratora i opinii dotyczącej piór bażanta zwyczajnego” wskazał, że
„gdy idzie o opinię biegłego ornitologa M. K. dotyczącą piór bażanta zwyczajnego
(Phasianus colchius) płci męskiej — z jej treści wynika, że pióro bażanta, które
ujawniono i zabezpieczono w dniu 7 stycznia 1999 r. w wewnętrznej powłoce
tułowia pokrzywdzonej K.1 Z. nie nadawało się w istocie do badań genetycznych z
uwagi na , a jednocześnie
niemożliwe było także ustalenie jego koloru, w związku z czym w wyniku jego
badań udało się jedynie potwierdzić, że pochodzi od tego samego gatunku ptaka
bażanta zwyczajnego (Phasianus colchicus), płci męskiej, którego ornitologiczne
ślady kryminalistyczne ujawniono i zabezpieczono podczas przeszukania
pomieszczenia dużego pokoju i pomieszczenia łazienki”. Powyższe pozwala
stwierdzić, że Sąd Apelacyjny analizując treść opinii biegłego ornitologa dr. M. K. z
dnia 25 listopada 2019 r. nie pomiął tego, że badaniu podlegało zarówno pióro
ujawnione przy zwłokach pokrzywdzonej jak i ornitologiczne ślady kryminalistyczne
zabezpieczone w mieszkaniu oskarżonego, które pochodziły od jednego gatunku
ptaka - bażanta zwyczajnego (Phasianus colchicus) i to tej samej płci – męskiej.
Wydaje się celowe zauważenie, że Sąd I instancji nie przeprowadził żadnej analizy
opinii z zakresu ornitologii i nie wyciągnął też niej żadnych wniosków. Prokurator
nie wykazał, aby Sąd odwoławczy oceniając zarzut apelacji naruszył jakikolwiek
przepis procedury karnej (pkt 11. zarzutu, str. 207-211 uzasadnienia SO, str. 159
uzasadnienia SA, t. LXVIII k.12116 – 12134 t. LXIX opinia).
Oczywiście bezzasadny jest zarzut kasacji z pkt. 12., przede wszystkim
dlatego, że skarżący opiera się na twierdzeniach, które ani nie wynikają z
uzasadnień wyroków Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego, ani też z opinii
Akademickiego Centrum […] w K. z dnia 21 marca 2022 r. raport nr [...]. Sąd
III KK 615/25
105
Apelacyjny uznał zarzut 12E) apelacji, oparty o przepis art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4
k.p.k. poprzez bezrefleksyjne zreferowanie fragmentów treści opinii dotyczących
drobiny styropianu w postaci kulki polistyrenowej w kolorze białym i niepoddanie tej
opinii jakiejkolwiek analizie oraz niewyciągnięciu z opinii jakichkolwiek wniosków, za
zasadny. Sąd I instancji faktycznie, poza przytoczeniem skrótowo treści tej opinii
nie przedstawił jakichkolwiek wniosków z niej wynikających mających znaczenie dla
ustaleń faktycznych. Podkreślić jednak należy, że Sąd Apelacyjny, odnosząc się do
tej opinii wskazał, że z przeprowadzonych badań fizykochemicznych dotyczących
drobin styropianu w postaci kulki polistyrenowej w kolorze białym (oznaczonej jako
materialny ślad kryminalistyczny nr […] biały), zabezpieczonej z powierzchni spod
wersalki dużego pokoju z mieszkania przy ul. [...] oraz fragmentów styropianu jakie
zabezpieczono w dniu 30 maja 2019 r. z wewnętrznych powierzchni tkanek
miękkich szczątków zwłok K.1 Z. (oznaczonych jako [...] i [...]) były tylko podobne.
Twierdzenie obecnie w kasacji oskarżyciela publicznego, że „zachodzi zgodność”
pomiędzy tymi trzema próbkami styropianu jest nie tylko niezgodna z opinią, ale też
zaprzecza prokurator swojemu wnioskowi z dnia 28 marca 2022 r. o
przeprowadzenie dowodu z tej opinii „na okoliczność wykazania i ustalenia”, że
drobina styropianu nr [...] biały zabezpieczona w mieszkaniu oskarżonego „pod
względem morfologii i składu chemicznego jest podobna do fragmentów styropianu
jakie zabezpieczono w dniu 30 maja 2019 r.”.
Nic nie wnoszący do tej sprawy jest natomiast fragment kasacji odnoszący
się do zakresu wskazanego wniosku dowodowego, który nie obejmował śladu
kryminalistycznego nr [...]. Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Apelacyjny w
ogóle nie oceniał tego śladu kryminalistycznego, gdyż biegli wskazali, że ta próbka
z różnych powodów nie mogła być całościowo zanalizowana. Biegli wskazali
faktycznie, że „Badania SEM/EDS potwierdzają, że badane elementy ze śladu [...]
charakteryzują się odmienną morfologią i składem chemicznym od próbek [...] biały,
[...] i [...]., jednakże twierdzenie prokuratora, że Sąd Apelacyjny nie dostrzegając
kluczowych kwestii dokonał oceny zarzutu apelacji w kontekście tego stwierdzenia
dotyczącego czterech próbek, a nie wskazanych trzech, jest nadużyciem. Sąd
Apelacyjny słusznie więc wskazał, że ten dowód nie może być przydatny do
poczynienia jakichkolwiek ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy
III KK 615/25
106
(pkt. 12. zarzutu, str. 211 uzasadnienia SO, str. 160 uzasadnienia SA, tom 69 str.
12137-12138 wniosek prokuratora i tom 69 str. 12139-12150 opinia).
Sąd Apelacyjny oceniając zarzut 12F) apelacji, którego dotyczy zarzut z pkt.
13. podobnie jak w przypadku powyżej wskazanych zarzutów, przyjmując
naruszenie przez Sąd I instancji art. 7 k.p.k. nie tyle zakwestionował treść samej
opinii, której w istocie dał wiarę, ale wykazał, że jej wnioski nie mogły stanowić
podstawy dla poczynienia istotnych dla rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych,
szczególnie takich, które pozwalałyby na powiązanie oskarżonego z zarzucaną mu
zbrodnią. Z opinii biegłych jednoznacznie wynika, że w wewnętrznej powierzchni
skóry tułowia K.1 Z. stwierdzono materialny ślad kryminalistyczny w postaci
hematytu Fe2O3, którego typ morfologii powierzchni, w połączeniu z składem
chemicznym, wskazuje na występowanie żużla wielkopiecowego. W posadzce
piwnicy użytkowanej przez oskarżonego R. J. także ujawniono hematyt Fe2O3, co
wskazywało na występowanie żużla wielkopiecowego. Sąd odwoławczy zauważył,
że żużel wielkopiecowy jest powszechnie spotykany i wykorzystywany do produkcji
materiałów takich jak m.in. cement i beton, z których została zrobiona posadzka w
piwnicy, co nie pozwalało uznać tej okoliczności na niekorzyść oskarżonego.
Analiza uzasadnienia wyroku Sądu I instancji nie wskazuje, co było powodem
ustalenia związku przyczynowego pomiędzy zabezpieczonym śladem na ciele
pokrzywdzonej i w piwnicy oskarżonego. Z zarzutu kasacji wynika natomiast, że
prokurator nie zauważa wykazania przez Sąd odwoławczy naruszenia art. 7 k.p.k.
w tym zakresie przez Sąd I instancji, a jedynie podtrzymuje wersję, że „właśnie w
tej piwnicy oskarżony przetrzymywał szczątki pokrzywdzonej, co potwierdzają
reakcje oskarżonego uzyskane podczas badań poligraficznych”. Odniesienie się do
opinii poligraficznej kolejny raz potwierdza, że prokurator nie zauważył również, że
ta opinia została całkowicie zdyskredytowana przez Sąd Apelacyjny, który także
uznał, że opinia nie tylko nie może stanowić dowodu w sprawie, ale również nie
może ona stanowić jakiejkolwiek podstawy do czynienia ocen i ustaleń w sprawie.
Sąd Najwyższy odniósł się do zagadnień prawnych związanych z tą opinią przy
omawianiu zarzutu XIV pkt. 35. i 35. kasacji, gdzie omówił również zarzut XVI pkt.
6. i 7. (pkt. 13. zarzutu, str. 204-207 uzasadnienia SO, str. 160 – 161 uzasadnienia
SA, tom 68 str. 12049 wniosek prokuratora i tom 68 str. 12053-12057 opinia).
III KK 615/25
107
Zarzut XVI pkt. 14. kasacji związany jest z zarzutem 12G) apelacji obrońcy,
który był czwartym zarzutem, w którym podniesiono „bezrefleksyjne zreferowanie
treści wniosków dowodowych prokuratora i opinii”, która w tym zarzucie dotyczyła
fragmentów ciał larw i wylinek różnego rodzaju chrząszczy. Przypomnieć należy, że
Sąd Apelacyjny uznając zasadność tego zarzutu wykazał, że Sąd Okręgowy
uchylając się od oceny opinii, dopuścił się obrazy art. 7 k.p.k., „skoro ustalił takie,
niekorzystne dla oskarżonego fakty, które w opiniach tych nie znajdują bynajmniej
wystarczająco miarodajnych podstaw”. Oceniając natomiast ten punkt zarzutu XVI
kasacji Sąd Najwyższy stwierdza, że jest on oczywiście bezzasadny, gdyż nie tylko
dlatego, iż podobnie jak Sąd I instancji bezrefleksyjnie przytacza fragment opinii
biegłych nie wyciągając z nich żadnych wiarygodnych wniosków, ale również
dlatego, że opiera się na nieprawdziwych okolicznościach. Skarżący wskazuje
bowiem, że Sąd odwoławczy rozpoznając ten zarzut pominął dokonanie oceny
opinii wydanych przez dr S. K. z Wydziału Biologii Uniwersytetu […] z zakresu
entomologii sądowej i opinii wydanej przez Wydziałową Pracownię Technik Biologii
Molekularnej Wydziału Biologii Uniwersytetu […] z zakresu badań genetycznych z
dnia 6 kwietnia 2022 roku. Uważna lektura uzasadnienia Sądu Apelacyjnego
wskazuje natomiast, że opinie wydane przez biegłą z zakres badań genetycznych
M. D. i biegłego z zakresu entomologii S. K. były przedmiotem analizy i oceny tego
Sądu. Przytoczone fragmenty tych opinii wskazują, iż prokurator jedynie odwołuje
się do wniosków biegłych w ograniczonym zakresie pomijając te korzystne dla
oskarżonego. Sąd odwoławczy m.in. podniósł, że „jakkolwiek w poddanych
badaniom śladach (tj. larwach owadów i ciałach owadów) znajdował się ślad DNA
człowieka, to jednak , w związku z czym nie można było stwierdzić, czy należy on do
oskarżonego, czy to pokrzywdzonej K.1 Z., jak również nie można było stwierdzić,
czy stanowił on mieszaninę DNA od więcej niż jednej osoby, a nadto, że badania te
(opinia biegłej M. D.) oraz, że jakkolwiek w szczątkach
pokrzywdzonej K.1 Z. został znaleziony chrząszcz naścierwek rudonogi, to
występowanie owada tego gatunku nic zostało stwierdzone w śladach dowodowych
zabezpieczonych w mieszkaniu i piwnicy mieszkania oskarżonego (opinia biegłego
III KK 615/25
108
S. K.)”. Sąd w uzasadnieniu odnosząc się również do pokarmu zwierzęcego dla
tego rodzaju owadów wskazał, że „materiał do badań pobrany został z tego
mieszkania oraz z odzieży, w której został zatrzymany oskarżony, dopiero w
październiku 2017 r., a więc niemal po 19-stu latach od zbrodni, co rodzić musi
pytanie o to, w jaki sposób znajdujące się tam larwy miałby świadczyć o tym, że
niemal 19 lat wcześniej przetrzymywane tam było ciało pokrzywdzonej K.1 Z.,
zwłaszcza, że ich obecność w tamtym miejscu daje się w pełni tłumaczyć np.
przetrzymywaniem tam przez matkę futer jako takich rzeczy, które stanowią idealne
wręcz źródło pokarmu dla takich owadów”. Po raz kolejny konieczne jest
podkreślenie, że w kasacji brak jest jakiegokolwiek odniesienia do tych ustaleń
Sądu odwoławczego, a przez to wykazania, że zostały one dokonane z rażącym
naruszeniem prawa (pkt. 14. zarzutu, str. 156-159, 161-162 uzasadnienia SA,
opinie dr S. K. z Wydziału Biologii Uniwersytetu […] z zakresu entomologii sądowej
z dnia 6 grudnia 2019 r., z dnia 21 kwietni 2022 r. i z dnia 25 kwietnia 2022 r. – tom
LXXI k. 12587-12628, k. 12629-12631, k. 12632-12637 i opinia M. D. z
Wydziałowej Pracowni Technik Biologii Molekularnej Wydziału Biologii Uniwersytetu
[…] z zakresu badań genetycznych z dnia 6 kwietnia 2022 roku – tom LXIX k.
21209-12217).
Ostatni z zarzutów podniesiony w pkt. 15 jest również oczywiście
bezzasadny. Jest on związany z nienależytym rozpoznaniem zarzutu 12H) apelacji
obrońców, który dotyczył łańcuszka i śladów, które zdaniem Sądu I instancji, miał
on pozostawić na ciele pokrzywdzonej. Należy podkreślić, że Sąd Apelacyjny
rozpoznał ten zarzut poprzez między innymi odniesienie się do wniosków opinii
Pracowni Ekspertyz Sądowo-Lekarskich Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej
Uniwersytetu […]. Trudno obecnie skontrolować prawidłowość toku rozumowania
Sądu odwoławczego, skoro w kasacji w ogóle nie wskazano na czym miało polegać
rażące napuszenie przez ten Sąd przepisów związanych z prowadzeniem kontroli
odwoławczej. Treść tego zarzutu ograniczona jest do powielenia w całości zarzutu
apelacyjnego i wskazania, że „Sąd II instancji rażąco pominął dokonanie
całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, w tym jakiejkolwiek oceny
dowodów w postaci:”, a następnie w czterech punktach przytoczenia fragmentów
opinii wraz ze wskazaniem ich zamieszczenia w aktach sprawy, chociaż w
III KK 615/25
109
niektórych punktach błędnie. Zauważyć należy, że jedną z opinii jest ta, która
została powyżej wymieniona, a która była przedmiotem oceny przy rozpoznawaniu
apelacji. Odwoływanie się jeszcze do trzech innych opinii sprowadza się do tego,
że skarżący domaga się w istocie od Sądu Najwyższego dokonywania oceny
zasadności zarzutu apelacyjnego, co nie jest dopuszczalne.
Dodatkowo należy zauważyć, że opinia z zakresu fonoskopii Instytutu
Ekspertyz Sądowych z dnia 11 maja 2015 r. (błędnie wskazano 2025 r.)
potwierdziła jedynie, że oskarżony użył w rozmowie z dziennikarzem J. B. słów, że
„myśli, iż najpierw ją być może uduszono”. Sąd Najwyższy rozpoznając zarzut XII
kasacji zauważył, że Sąd Apelacyjny prawidłowo przyjął, że wnioski wypływające z
zeznań tego świadka przyjęte przez Sąd I instancji były całkowicie dowolne.
Skarżący wiąże te słowa oskarżonego z wnioskiem wynikającym z opinii sądowo-
lekarskiej wydanej przez Laboratorium Ekspertyz Katedry Medycyny Sądowej
Uniwersytetu […] z 20 marca 2017 r., iż „wyniki sekcji zwłok nie mogą dowieść ani
wykluczyć takiej przyczyny zgonu”. Wyciąganie jakichkolwiek wniosków, zresztą nie
sformułowanych w ogóle przez prokuratora, w sytuacji, gdy biegli w wyżej
wskazanej opinii z 7 czerwca 2022 r. stwierdzili, że „nie podejmują się wskazania w
sposób jednoznaczny i kategoryczny jaka była dokładnie konkretna przyczyna
zgonu K.1 Z., a jedynie w oparciu o ujawnione ślady przedstawiają potencjalne i
prawdopodobne mechanizmy śmierci jakie można brać pod uwagę w niniejszej
sprawie i dla których istnieją umotywowane merytorycznie przesłanki”. W takiej
sytuacji nie wiadomo, dlaczego prokurator odwołuje się akurat do tego fragmentu
rozmowy, a nie do innych, z których skarżący wyciąga dla oskarżonego równie
negatywne wnioski.
W kasacji odwołano się także do opinii biegłego J. B. z zakresu badań
poligraficznych, jednak z uwagi na uznanie, że nie może być ona wykorzystywana
w sprawie jako dowód, a czego nie podważył skutecznie prokurator, Sąd Najwyższy
nie będzie odnosił się do niej w kontekście tego zarzutu, a co uczynił rozpoznając
zarzut XIV pkt. 36. i 37. (pkt. 15. zarzutu, str. 163 uzasadnienia SA, opinia z
zakresu fonoskopii Instytutu Ekspertyz Sądowych z 11 maja 2015 r. – zał. 40 t.
XIV/1, opinia Laboratorium Ekspertyz Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu […]
z 20 marca 2017 r. – zał. 40 t. I/4, opinia Pracowni Ekspertyz Sądowo-Lekarskich
III KK 615/25
110
Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu […] z 7 czerwca 2022 r. – t.
LXXII, k. 12768-12798).
Podsumowując powyższe rozważania konieczne jest ponowne
przypomnienie, że o wadze uzasadnienia poszczególnych zarzutów kasacyjnych
winien przesądzać poszlakowy charakter procesu w sprawie. Poza dowodami
pośrednimi oskarżycielowi publicznemu nie udało się uzyskać bezpośredniego
dowodu potwierdzającego sprawstwo oskarżonego w sprawie.
W procesie opartym na dowodach poszlakowych trafność dokonanych
ustaleń występuje dopiero wówczas, gdy ustalenia te nie mogą być podważone
przez jakąkolwiek inną możliwą wersję zdarzenia. O zgodności ustaleń z
rzeczywistym przebiegiem zdarzenia nie świadczy więc sama wielość poszlak, ale
logiczne powiązanie całokształtu tych poszlak wykluczające realnie inne wersje
danego zdarzenia (m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 15 maja 2013
r., sygn. akt II AKa 130/13).
W procesie poszlakowym, na co zwrócono już uwagę powyżej, łańcuch
wiążących się ze sobą poszlak można uznać za zamknięty tylko wówczas, gdy
każda z poszlak będąca ogniwem tego łańcucha ustalona została w sposób
niebudzący wątpliwości i uniemożliwiający jakiekolwiek inne rozważania. Oznacza
to, że żadna z ustalonych w sprawie poszlak oceniana oddzielnie nie ma znaczenia
decydującego, lecz dopiero wszystkie poszlaki złączone w logiczną całość
prowadzą do bezwzględnego przekonania o winie oskarżonego. W takiej sprawie
szczególnego znaczenia nabiera konieczność rozważenia całokształtu materiału
dowodowego i dokonanie ustaleń także co do faktów, które same przez się nie
świadczą jednoznacznie o winie oskarżonego, lecz mogą mieć istotne znaczenie w
powiązaniu z innymi ustalonymi faktami (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4
lipca 1995 r., II KRN 72/95).
Oznacza to, że w procesie o charakterze poszlakowym pominięcie bądź
nierozważenie przez sąd okoliczności mogących podawać w wątpliwość chociażby
tylko jedną z poszlak, stanowiącą ogniwo łańcucha, uniemożliwia podjęcie
prawidłowego rozstrzygnięcia o winie oskarżonej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 19 listopada 2008 r., V KK 74/08). O dowodzie z poszlak jako
pełnowartościowym dowodzie winy oskarżonego można więc mówić dopiero
III KK 615/25
111
wówczas, gdy zespół (łańcuch) poszlak rozumianych jako udowodnione fakty
uboczne prowadzi pośrednio do stwierdzenia jednej tylko wersji zdarzenia (fakt
główny), z której wynika, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. W
konsekwencji, brak jest więc podstaw do przyjęcia, że dowód z poszlak pozwala na
uznanie winy oskarżonego, jeżeli zgromadzone poszlaki nie pozwalają na
wykluczenie – stosując określoną w art. 5 § 2 k.p.k. zasadę, iż nie dające się
usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego – możliwości
jakichkolwiek innych wersji zdarzenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21
października 2002 r., V KKN 283/01).
W przedmiotowej sprawie Sąd odwoławczy zastosował zasadnie art. 5 § 2
k.p.k., co nie zostało w kasacji wprost zakwestionowane konkretnym zarzutem.
Stwierdził bowiem wyraźnie w treści uzasadnienia, że: „podzielając jako trafne te
wszystkie zarzuty apelacji obrony oskarżonego, w ramach których krytykując
rozumowanie Sądu meriti zmierzające do zrekonstruowania istotnych dla
rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczności faktycznych wywodziła ona, że na
płaszczyźnie oceny wiarygodności przeprowadzonych w niej dowodów naruszało
ono wskazania dyspozycji przepisu art. 7 k.p.k., zaś na płaszczyźnie budowania
tych ustaleń wskazania dyrektywy dubio pro reo z art. 5 § 2 k.p.k., w konsekwencji
czego poczynione w jego wyniku przez Sąd meriti ustalenia faktyczne przyjęte za
podstawę zaskarżonego wyroku w zakresie wskazującym na sprawstwo
oskarżonego dotknięte są błędem, należało te wszystkie ustalenia - po uprzednim
rozstrzygnięciu wszystkich, zachodzących w niniejszej sprawie wątpliwości zgodnie
z dyrektywą in dubio pro reo na korzyść oskarżonego - zmienić poprzez przyjęcie,
że oskarżony nie popełnił zarzucanego mu czynu, czego implikacją musiało być
uniewinnienie go od jego popełnienia”.
Z treści art. 5 § 2 k.p.k., wynika zasada domniemania niewinności.
Nieudowodnionych zarzutów nie można przypisywać oskarżonemu. Stąd też
pojawiające się wątpliwości, jeżeli nie da się ich rozstrzygnąć, należy tłumaczyć na
korzyść oskarżonego. Przyjęcie takiego założenia aksjologicznego ma na celu
maksymalne zabezpieczenie każdego oskarżonego przed pomyłką wymiaru
sprawiedliwości poprzez rozstrzyganie powstałych wątpliwości właśnie na jego
korzyść. Nie oznacza to bynajmniej stanowczego ustalenia, że oskarżony
III KK 615/25
112
zarzucanego czynu nie popełnił. Rzecz w tym, że warunkiem skazania
oskarżonego jest udowodnienie popełnienia przezeń czynu przestępnego, co w
sytuacji braku jednoznaczności dowodów zgromadzonych w sprawie okazało się
niemożliwe.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.
[J.J.]
[r.g.]
Waldemar Płóciennik Michał Laskowski Barbara Skoczkowska