III KK 275/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Grubba
Dnia 23 lipca 2025 r.
na posiedzeniu w trybie art. 535§3 k.p.k.
po rozpoznaniu w dniu 23 lipca 2025r.
w sprawie R. B.
skazanego za przestępstwo z art. 207§1 k.k. w zw. z art. 197§1 k.k. w zw. z art.
11§2 k.k. i inne
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 16 października 2024r., sygn. akt
IX Ka 980/24, zmieniającego w części wyrok Sądu Rejonowego w Busku - Zdroju
VI Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Kazimierzy Wielkiej z dnia 14 marca
2024r., sygn. akt VI K 170/21
postanowił:
1. oddalić kasację uznając ją za oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona w imieniu skazanego jest bezzasadna w stopniu
oczywistym.
Najdalej idący zarzut, wskazujący na wystąpienie w sprawie bezwzględnej
przyczyny odwoławczej z art. 439§1 pkt 9 k.p.k., został sformułowany w pkt 1.
Dotyczy on obrazy przepisów prawa procesowego w postaci art. 17§1 pkt 10 k.p.k.,
III KK 275/25
2
polegającej na wszczęciu i prowadzeniu postępowania karnego wobec R. B. co do
zachowań zakwalifikowanych jako przestępstwa z art. 197§1 k.k., mające miejsce
nieustalonego dnia maja 2008 roku oraz na jesieni 2009 roku, pomimo braku
wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej. Jak wskazał w
uzasadnieniu kasacji jej autor, w toku postępowania sądowego nie dostrzeżono
faktu braku wniosku o ściganie co do przestępstwa z art. 197§1 k.k., który by został
złożony przez K. B. i ani Sąd I instancji ani Sąd Odwoławczy nie zażądały od
pokrzywdzonej wyraźnego stanowiska co do ścigania oskarżonego za ten czyn.
Obrońca zwrócił uwagę, że co prawda przepis art. 205 k.k. został uchylony z dniem
27 stycznia 2014 roku przez art. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie
ustawy - Kodeks karny oraz ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z
2013r., poz. 849), ale na mocy art. 3 tej ustawy przepis art. 205 k.k. był dalej
stosowany do czynów popełnionych przed dniem wejścia tej ustawy w życie.
Jednocześnie wskazał on, że przypisane skazanemu przestępstwo z pkt I sentencji
wyroku Sądu I instancji miało postać przestępstwa o kumulatywnej kwalifikacji, a
brak wniosku dotyczył części zachowań opisujących znamiona czynu zabronionego
występującego w zbiegu rzeczywistym z innymi przepisami ustawy karnej, co
oznaczało, iż brak wniosku o ściganie nie dotyczył "całości" przestępstwa
przypisanego, niemniej, powołując się na stosowne orzecznictwo podniósł, że w
sytuacji, gdy brak jest wniosku o ściganie co do czynu przestępczego ujętego w
kumulatywnej kwalifikacji z czynem zabronionym ściganym z urzędu, to możliwe
jest skazanie tylko za to zachowanie przestępcze, które wyczerpuje znamiona
przestępstwa ściganego z urzędu.
Odnosząc się do tak sformułowanego i uzasadnionego zarzutu przyznać
trzeba, że w toku postępowania nie uzyskano od pokrzywdzonej jednoznacznego,
wyraźnego oświadczenia, że wnosi ona o ściganie i ukaranie sprawcy czynów z art.
197§1 k.k., popełnionych w latach 2008 i 2009. Rzecz jednak w tym, że ustawa
karnoprocesowa nie określa formy, w jakiej pokrzywdzony ma wyrazić wolę
ścigania sprawcy. Uznać zatem należy, że wniosek o ściganie może być wyrażony
w dowolnej formie i przy użyciu dowolnych sformułowań, byle tylko z oświadczenia
czy innej formy manifestacji jednoznacznie wynikała wola pokrzywdzonego ścigania
i ukarania sprawcy przestępstwa popełnionego na jego szkodę.
III KK 275/25
3
W niniejszym postępowaniu inicjatorką wszczęcia postępowania karnego
przeciwko R. B. była K. B. (poprzednio: B.1.), działająca przez pełnomocnika. W
toku tego postępowania złożyła ona obszerne zeznania, w szczególności
zaś złożyła oświadczenie (przez pełnomocnika) o woli występowania w nim
w charakterze oskarżycielki posiłkowej (k. 328) i była obecna na każdym
terminie rozprawy. Jak słusznie wskazał w odpowiedzi na kasację prokurator, a
także pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej, powyższe działania należy
potraktować jako emanację woli pokrzywdzonej ścigania i ukarania sprawcy
przestępstwa. Bezsprzecznie instytucja wniosku o ściganie z istoty swojej wiąże się
z respektowaniem prawa osoby pokrzywdzonej do wyrażenia swojej woli czy chce
ścigania sprawcy (który może być osobą jej bliską) i czy chce uczestniczyć w
procesie karnym, co wiąże się dla osoby pokrzywdzonej takim czynem z
oczywistym dyskomfortem. W tym przypadku takiej wątpliwości nie ma, skoro
pokrzywdzona jednoznacznie zadeklarowała, że chce uczestniczyć w procesie i to
jako aktywna strona oskarżająca. Wypada zatem jedynie stwierdzić, że żądanie
złożenia odrębnego wniosku w tej kwestii byłoby właściwe, ale jednocześnie byłoby
jedynie przejawem formalizmu, a nie usuwaniem wątpliwości co do woli ścigania.
Nie można też tracić z pola widzenia, że czyny o znamionach zgwałcenia
stanowiły elementy znęcania, co zostało ujęte w opisie i kumulatywnej kwalifikacji
przypisanego skazanemu czynu. Jak słusznie zauważył prokurator w odpowiedzi
na kasację, dla oddania pełni przestępnych zachowań skazanego, wszystkie
pojedyncze zachowania sprawcy, składające się na ten czyn, powinny być
umieszczone w jego opisie. Podzielić należy także stanowisko prokuratora, że brak
podstaw do ingerencji w kwalifikację prawną czynu i wyeliminowania z niej art.
197§1 k.k. wynika również z tego, że ostatnie z podobnych zachowań skazanego
zaistniało latem 2018 roku, kiedy to zgwałcenie było już ścigane z oskarżenia
publicznego.
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania, nie można mówić
o wystąpieniu w sprawie bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439§1 pkt 9
k.p.k. w zw. z art. 17§1 pkt 10 k.p.k.
W pkt II ppkt 1-4 skarżący sformułował zarzuty naruszenia przepisów
postępowania, tj. m.in. art. 433§2 k.p.k. i art. 457§3 k.p.k. oraz art. 440 k.p.k. w zw.
III KK 275/25
4
z art. 167 k.p.k. w zw. z art. 366§1 k.p.k., art. 192§2 k.p.k. i 193§1 k.p.k., art. 201
k.p.k., art. 202§1 i 3 k.p.k. czy wreszcie art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Uchybienia
Sądu miały polegać na braku prawidłowej kontroli odwoławczej w zakresie
zarzutów i argumentacji podniesionej przez obrońcę skazanego w toku
postępowania apelacyjnego, dotyczącej sfery gromadzenia dowodów (ppkt 1),
nieprzeprowadzeniu z urzędu w toku postępowania odwoławczego dowodu z
uzupełniającego przesłuchania oskarżycielki posiłkowej K. B. oraz pokrzywdzonego
F. B. z udziałem biegłego psychologa (ppkt 2), jak również dowodu z opinii biegłych
psychiatrów oraz seksuologa na okoliczność występowania u R. B. zaburzeń
preferencji seksualnych (ppkt 3), a także na braku wezwania na rozprawę i
przesłuchania biegłych z zakresu psychologii, którzy opiniowali w odniesieniu do
małoletnich pokrzywdzonych (ppkt 4).
Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów na wstępie zauważenia
wymaga, że jednoczesne przywoływanie w jednym zarzucie, jako naruszonych -
art. 433§2 k.p.k. i art. 440 k.p.k., jest zabiegiem wzajemnie się wykluczającym. W
takiej sytuacji zarzuca się bowiem sądowi przeprowadzenie nieprawidłowej kontroli
odwoławczej polegającej na nierozważeniu wszystkich wniosków i zarzutów
wskazanych w środku odwoławczym, przy równoczesnym braku działania przez ten
Sąd, w tej przestrzeni, z urzędu.
Lektura treści apelacji wskazuje, że okoliczności związane z oceną materiału
dowodowego nie stanowiły samodzielnego przedmiotu kontroli odwoławczej –
w zwyczajnym środku odwoławczym nie postawiono bowiem żadnych zarzutów
odnoszących się do naruszenia przepisów postępowania. Jednocześnie jednak
w zarzucie z ppkt 1 kasacji skarżący wskazał na brak prawidłowej kontroli
odwoławczej zarzutów i argumentacji podniesionej „w toku postępowania
apelacyjnego”. Oczekiwanie w tej sytuacji od Sądu Odwoławczego
przeprowadzania z urzędu kontroli instancyjnej w zakresie jakości oceny materiału
dowodowego dokonanej przez Sąd Rejonowy jest niewłaściwe – stosownie bowiem
do treści art. 433§1 k.p.k. Sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach
zaskarżenia, a jeżeli w środku odwoławczym zostały wskazane zarzuty stawiane
rozstrzygnięciu – również w granicach podniesionych zarzutów.
III KK 275/25
5
Prawidłowo postawiony zarzut mógł zatem wskazywać jedynie ewentualne
naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 440 k.p.k. przejawiające się w
niedostrzeżeniu, poza granicami zaskarżenia i podniesionych zarzutów, uchybienia
Sądu Rejonowego, które czyniło wydane przez niego orzeczenie rażąco
niesprawiedliwym. Problem jednak w tym, że autor kasacji nie wykazał tak
naprawdę, by utrzymanie w mocy orzeczenia zapadłego w I instancji było rażąco
niesprawiedliwe. Sąd Najwyższy nie znajduje zaś podstaw do takiego twierdzenia.
Analiza motywów pisemnych obydwu sądów orzekających w przedmiotowym
postępowaniu nie potwierdza zresztą zasadności takiego zarzutu. Rozważania
obrony tej przestrzeni sprowadzają się w istocie do zaprezentowania własnej,
subiektywnej oceny zeznań pokrzywdzonych i wyjaśnień skazanego, nie zaś do
wykazania nieprawidłowości w tym zakresie w działaniu Sądu Rejonowego.
Odnośnie do zarzutów związanych z nieprzeprowadzeniem z urzędu
określonych dowodów, nie można tracić z pola widzenia, że przepis art. 201 k.p.k.
nie ma charakteru obligującego Sąd do określonego działania, natomiast daje pole
do podjęcia określonej inicjatywy, jeżeli Sąd dostrzeże ku temu podstawy. Skoro
zatem Sąd nie podjął decyzji procesowej o dopuszczeniu dowodu z
uzupełniających przesłuchań pokrzywdzonych czy biegłych, czy też z opinii
uzupełniających lub powołania biegłego kolejnej specjalizacji, to oznacza, że nie
widział ku temu powodów. Trudno w tej sytuacji, przy jednoczesnym braku
inicjatywy dowodowej stron postępowania, skutecznie zarzucić mu naruszenie
przepisów procedury w omawianej przestrzeni. W realiach niniejszej sprawy nie
może być natomiast mowy, by takie „zaniechania” po stronie Sądu II instancji
prowadziły w efekcie do konkluzji, że utrzymanie orzeczenia Sądu Rejonowego w
mocy było rażąco niesprawiedliwe.
Zarzut z pkt II ppkt 5 kasacji nie mógł przynieść oczekiwanych skutków,
bowiem zarzucono w nim naruszenie przez Sąd Odwoławczy prawa materialnego
(art. 115§2 k.k.), którego wszak Sąd ten nie stosował, a tym samym nie mógł
naruszyć. Co więcej, pod pozorem obrazy prawa materialnego sformułowano w
istocie zarzut dotyczący wymiaru kary, której to materii, w świetle art. 523§1 k.p.k.,
Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym nie bada. To samo odnieść należy do
III KK 275/25
6
ostatniego zarzutu kasacji, tj. z pkt II ppkt 8, poruszającego wprost problematykę
rażącej niewspółmierności kar orzeczonych wobec skazanego.
Dalsze zarzuty – z pkt II ppkt 6-7, jako jedyne, stanowią stricte zarzuty
o charakterze kasacyjnym. Skarżący wskazał w nich na naruszenie przez Sąd
Odwoławczy art. 433§2 k.p.k. w zw. z art. 457§3 k.p.k., a nieprawidłowa kontrola
odwoławcza miała dotyczyć zarzutów apelacyjnych związanych z naruszeniem
prawa materialnego, tj. art. 46§1 k.k., oraz prawa procesowego w postaci art. 627
k.p.k. i niezasadnego zasądzenia kosztów pełnomocnika pokrzywdzonych w
wysokości 3 -krotności stawki.
Lektura motywów pisemnych wyroku Sądu Okręgowego prowadzi jednak do
odmiennych wniosków, a mianowicie, że Sąd ten rozważył wskazane zarzuty
apelacji i uczynił to w sposób kompleksowy i wyczerpujący. Przywołana przez Sąd
argumentacja pozostaje w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania
i wskazaniami doświadczenia życiowego i, jako taka, przekonuje.
Jak zasadnie wskazał Sąd II instancji, wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd
jest uprawniony do orzeczenia środków kompensacyjnych z art. 46 k.k. z urzędu.
Twierdzenia autora kasacji, jakoby złożenie przez pokrzywdzonego wniosku –
nawet po terminie – powodowało zmianę trybu jego orzeczenia i wyłączało w istocie
możliwość działania przez Sąd z urzędu, nie przekonują, zaś przywołany na
potrzeby uzasadnienia takiego stanowiska judykat dotyczy zgoła odmiennej
sytuacji, a mianowicie takiej, w której sąd nie jest zobligowany do rozstrzygania w
przedmiocie obowiązku naprawienia szkody w sytuacji, gdy wniosek
pokrzywdzonego złożony został po zamknięciu przewodu sądowego. To, że sąd w
takiej sytuacji nie musi korzystać z uprawnienia do orzeczenia obowiązku
naprawienia szkody z urzędu nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że nie może
tego zrobić.
Co się zaś tyczy podwyższenia kwoty świadczeń kompensacyjnych, nie
sposób uznać, by takie działanie Sądu było nieuzasadnione. Sąd dokonał w tym
zakresie stosownej modyfikacji na skutek rozpoznania apelacji pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych wywiedzionej na niekorzyść skazanego, a swoje
stanowisko w sposób rzeczowy i przekonujący umotywował. Skarżący nie wykazał,
by działanie takie było nieuprawnione czy niewłaściwe.
III KK 275/25
7
Podobnie ocenić należy rozważania Sądu Odwoławczego dotyczące
utrzymania w mocy rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego o kosztach działania
pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Sąd ten wykazał w toku kontroli
instancyjnej zasadność stanowiska Sądu I instancji. Twierdzenia autora kasacji
stanowią natomiast wyłącznie prostą, nie popartą żadną rzeczową argumentacją
negację. Przede wszystkim zaś nie jest to materia, którą można podnosić w
skardze kasacyjnej.
Konkludując, autor kasacji nie wykazał, by Sąd Odwoławczy dopuścił się
uchybienia o charakterze rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny
wpływ na treść orzeczenia i które winno skutkować orzeczeniem o charakterze
kasatoryjnym.
Konsekwencją powyższych wniosków było uznanie kasacji za bezzasadną
w stopniu oczywistym.
Skazanego obciążono kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego,
nie znajdując podstaw do zwolnienia od ich ponoszenia.
[J.J.]
[r.g.]