II ZIZ 35/24
UCHWAŁA
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 19 marca 2025 r.
SSN Marek Motuk (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Marek Siwek (uzasadnienie)
SSN Paweł Wojciechowski
Protokolant starszy inspektor sądowy Marta Brzezińska, starszy
inspektor sądowy Anna Rusak
przy udziale Marka Rabiegi - prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie oraz adwokata P. D. – obrońcy
sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y.
po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej
na posiedzeniu jawnym w dniu 12 marca 2025 r.
zażalenia naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu w Szczecinie
na uchwałę Sądu Najwyższego – Izby Odpowiedzialności Zawodowej z dnia 30
października 2024 r. sygn. akt I ZI 21/23 w przedmiocie odmowy zezwolenia na
pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego w stanie
spoczynku X. Y. za czyny wskazane we wniosku naczelnika Oddziałowej Komisji
Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie z dnia 15 marca
2019 r. sygn. akt […]
I. utrzymuje w mocy zaskarżoną uchwałę;
II. kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.
[M. T.]
Marek Siwek Marek Motuk Paweł Wojciechowski
II ZIZ 35/24
2
UZASADNIENIE
Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania
Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie wnioskiem z dnia 15 marca
2019 r. sygn. akt [...], zwrócił się do Sądu Najwyższego o podjęcie uchwały o
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu
Najwyższego w stanie spoczynku X. Y. za czyny polegające na tym, że:
1. w dniu 25 czerwca 1982 r. w W., jako sędzia Sądu Najwyższego, działając
wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami tego Sądu, rozpoznając na
rozprawie sprawę oskarżonego A. K., sygn. [...], nie dopełnił swoich
obowiązków w ten sposób, że utrzymał w mocy wyrok Sądu [...] Okręgu
Wojskowego z dnia 5 maja 1982 r. skazujący A. K., za czyn penalizowany w
art. 270 § 1 k.k. z 1969 r., na karę 1 roku pozbawienia wolności, którą
skazany odbywał w okresie od dnia 5 kwietnia 1982 r. do dnia 5 marca 1983
r. w sytuacji, gdy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał
podstaw do przyjęcia, by oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona
przypisanego mu czynu, a orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z
dowodami zgromadzonymi w toku postępowania, w sposób dla oskarżonego
niekorzystny, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres
penalizowanych zachowań przyjął, iż A. K. publicznie poniżał ustrój Polskiej
Rzeczypospolitej Ludowej i jej naczelne organy w ten sposób, iż umieszczał
napisy żądające zakończenia okresu komunizmu i przywództwa PZPR oraz
nawołujące do obalenia władzy, podczas gdy sporządzane napisy, w stopniu
oczywistym, nie zawierały takich treści i nie dotyczyły podmiotu objętego
ochroną przepisów prawa karnego, stanowiły natomiast wyłącznie wyraz
sprzeciwu wobec bezprawnie wprowadzonego stanu wojennego i
pozbawienia społeczeństwa podstawowych praw i wolności obywatelskich,
zagwarantowanych przez prawo międzynarodowe, którym to zachowaniem
X. Y., w okresie obowiązywania rygorów stanu wojennego w Polsce,
utożsamiając się z istniejącym wówczas ustrojem politycznym, stosował
wobec wskazanego pokrzywdzonego represje z powodu prezentowanych i
wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-politycznych, a tym
samym naruszył jego prawa do wyrażania takich przekonań i opinii
II ZIZ 35/24
3
dotyczących życia społecznego, które to represje stanowiły poważne
prześladowania z przyczyn politycznych, czym dopuścił się zbrodni
komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, na skutek czego
doszło do bezprawnego pozbawienia pokrzywdzonego wolności na okres
powyżej dni 7, na szkodę interesu publicznego i prywatnego
pokrzywdzonego,
tj. o przestępstwo z art. 189 § 2 k.k. w zb. z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci
Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U.
z 2018 r. poz. 2032);
2. w dniu 7 czerwca 1982 r. w W., jako sędzia Sądu Najwyższego, działając
wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami tego Sądu, rozpoznając na
rozprawie sprawę oskarżonego S. B., sygn. [...], przekroczył swoje
uprawnienia w ten sposób, że wydał w tym dniu wyrok podwyższający karę
pozbawienia wolności S. B., wymierzoną w dniu 16 kwietnia 1982 r. przez
Sąd [...] Okręgu Wojskowemu w wymiarze 2 lat do wymiaru 3 lat
pozbawienia wolności za czyn penalizowany w art. 270 § 1 k.k. z 1969 r.,
którą skazany odbywał w okresie od dnia 18 marca 1982 r. do dnia 4
sierpnia 1983 r. w sytuacji, gdy materiał dowodowy nie dawał podstaw do
przyjęcia, by oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona
przypisanego mu czynu, a orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z
dowodami zgromadzonymi wtoku postępowania, w sposób dla oskarżonego
niekorzystny, stosując przy tym wykładnię rozszerzającą zakres
penalizowanych zachowań, przyjął że S. B. publicznymi wypowiedziami
poniżał ustrój Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w ten sposób, iż wyszydzał
Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą i jej członków, podczas gdy
wypowiedzi te, w stopniu oczywistym, nie zawierały takich treści i nie
dotyczyły jakiegokolwiek podmiotu objętego ochroną przepisów prawa
karnego, którym to działaniem X. Y., w okresie obowiązywania rygorów
stanu wojennego w Polsce, utożsamiając się z istniejącym wówczas
ustrojem politycznym, stosował wobec wskazanego pokrzywdzonego
represje z powodu prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i
II ZIZ 35/24
4
poglądów społeczno-politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do
wyrażania takich przekonań i opinii dotyczących życia społecznego, które to
represje stanowiły poważne prześladowania z przyczyn politycznych, czym
dopuścił się zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko
ludzkości, poprzez bezprawne pozbawienie pokrzywdzonego wolności na
okres powyżej dni 7, działając na szkodę interesu publicznego oraz
prywatnego pokrzywdzonego,
tj. o przestępstwo z art 189 § 2 k.k. w zb. z art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
w zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci
Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U.
z 2018 r. poz. 2032);
3. w dniu 28 września 1982 r. w W., jako sędzia Sądu Najwyższego, działając
wspólnie i w porozumieniu z innymi sędziami tego Sądu, rozpoznając
sprawę oskarżonego J. M., sygn. [...], przekroczył swoje uprawnienia w ten
sposób, że wydał w tym dniu wyrok, w którym uchylił warunkowe
zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności, orzeczonej wobec J. M.
w dniu 20 lipca 1982 r. przez Sąd [...] Okręgu Wojskowemu, w wymiarze 1
roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej
wykonania na okres 4 lat próby, za czyny penalizowane w art. 48 ust. 3 w zw.
z art. 48 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U.
z 1981 r. Nr 29, poz. 154) oraz z art. 46 ust. 2 ww. dekretu, którą skazany
odbywał w okresie od dnia 11 maja 1982 r. do dnia 20 lipca 1982 r. oraz
następnie od dnia 13 stycznia 1983 r. do dnia 12 sierpnia 1983 r. w sytuacji,
gdy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do
przyjęcia, by oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona
przypisanych mu czynów, a orzekając w sposób dowolny, sprzeczny z
dowodami zgromadzonymi w toku postępowania, w sposób dla oskarżonego
niekorzystny przyjął, iż J. M. rozpowszechniał ulotki zawierające wiadomości
fałszywe i mogące wywołać strajk, podczas gdy w stopniu oczywistym,
rozpowszechniane ulotki nie zawierały takich treści, stanowiły natomiast
wyłącznie wyraz sprzeciwu wobec bezprawnie wprowadzonego stanu
wojennego i pozbawienia społeczeństwa podstawowych praw i wolności
II ZIZ 35/24
5
obywatelskich, zagwarantowanych przez prawo międzynarodowe, którym to
działaniem X. Y., w okresie obowiązywania rygorów stanu wojennego w
Polsce, utożsamiając się z istniejącym wówczas ustrojem politycznym,
stosował wobec wskazanego pokrzywdzonego represje z powodu
prezentowanych i wyrażanych przezeń przekonań i poglądów społeczno-
politycznych, a tym samym naruszył jego prawa do wyrażania takich
przekonań i opinii dotyczących życia społecznego, które to represje
stanowiły poważne prześladowania z przyczyn politycznych, czym dopuścił
się zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości,
poprzez bezprawne pozbawienie pokrzywdzonego wolności na okres
powyżej dni 7, działając na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego
pokrzywdzonego,
tj. o przestępstwo z art. 189 § 2 kk w zb. z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w
zw. z art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci
Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
(Dz.U.2018.2032).
Sąd Najwyższy uchwałą z dnia 30 października 2024 r. sygn. akt I ZI 21/23,
odmówił zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej X. Y. – sędziego
Sądu Najwyższego w stanie spoczynku – za czyny wskazane we wniosku
prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie z dnia 15 marca 2019 r. sygn. akt [...],
zaś kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Zażalenie na tę uchwałę wniósł w terminie prokurator Instytutu Pamięci
Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
w Szczecinie, zaskarżając ją w całości na niekorzyść X. Y. i zarzucając zaskarżonej
uchwale błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia,
polegający na przyjęciu, iż zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje, że X. Y.
działał z zamiarem bezpośrednim, zaś jego czyn nie wypełniał definicji zbrodni
przeciwko ludzkości i zbrodni komunistycznej, co skutkowało odmową udzielenia
zgody na pociągnięcie sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku do
odpowiedzialności karnej.
II ZIZ 35/24
6
W konkluzji prokurator wniósł o zmianę zaskarżonej uchwały i udzielenie
zgody na pociągnięcie sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y. do
odpowiedzialności karnej.
Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego wniósł o nieuwzględnienie
wniosku zawartego w zażaleniu.
Na posiedzeniu Sądu Najwyższego w dniu 12 marca 2025 r. obrońca
sędziego X. Y. wniósł o nieuwzględnienie zażalenia. Z kolei prokurator Instytutu
Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu w Szczecinie podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko procesowe.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zażalenie nie jest zasadne.
Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w kontekście
zarzutu podniesionego w zażaleniu oraz argumentacji zawartej w jego
uzasadnieniu nie pozwala na przyjęcie, że zachodzi dostatecznie uzasadnione
podejrzenie popełnienia przez sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X.
Y. przestępstw zarzucanych mu we wniosku prokuratora Instytutu Pamięci
Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
w Szczecinie, a więc zarazem, że zaskarżona uchwała dotknięta jest uchybieniem
błędu w ustaleniach faktycznych.
Należy przypomnieć, że zgodnie z treścią zdania pierwszego art. 80 § 2c
u.s.p. (stosowanego w postępowaniu immunitetowym sędziów Sądu Najwyższego
na mocy odesłania zawartego w art. 10 § 1 u.SN), warunkiem udzielenia
zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest spełnienie
przesłanki dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa
przez sędziego objętego wnioskiem. Ocena dokonywana przez Sąd w powyższym
przedmiocie obejmuje nie tylko kwestie związane z formalnym wypełnieniem przez
sędziego znamion czynu zabronionego, ale również to, czy w realiach danej sprawy
w dostatecznym stopniu zaistniały wszystkie warunki realizacji odpowiedzialności
karnej, o których mowa w art. 1 § 1-3 k.k. Do warunków tych należy: popełnienie
czynu realizującego znamiona przewidziane w przepisie szczególnym ustawy
karnej, obowiązującej w czasie jego popełnienia, jego bezprawność, wyższy niż
znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu oraz zawinienie. Stopień
II ZIZ 35/24
7
prawdopodobieństwa popełnienia przez sędziego przestępstwa może nie być
nawet dostateczny, gdy okoliczności wynikające z przedstawionych przez
oskarżyciela dowodów prowadzą do przekonania, w kontekście odpowiednich norm
prawa materialnego, że odpowiedzialność karna sędziego w rozważanych
okolicznościach jest wyłączona.
Tego typu normą, wyłączającą możliwość przypisania sędziemu Sądu
Najwyższego będącego sprawcą czynu odpowiedzialności za jego popełnienie, jest
art. 72 § 6 pkt 1 u.SN. Zgodnie z tym przepisem nie stanowi przewinienia
dyscyplinarnego okoliczność, że orzeczenie sądowe wydane z udziałem danego
sędziego Sądu Najwyższego obarczone jest błędem w zakresie wykładni i
stosowania przepisów prawa (…) lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego lub
oceny dowodów. Jakkolwiek w przepisie tym mowa jest „przewinieniu
dyscyplinarnym”, to jednak wykładnia tego unormowania dokonana w mającej moc
zasady prawnej uchwale Sądu Najwyższego – Izby Odpowiedzialności Zawodowej
z dnia 19 września 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22, nakazuje przyjąć, że w takim
przypadku wyłączona jest również możliwość poniesienia przez sędziego
odpowiedzialności karnej (por. pkt I lit. b powołanej uchwały).
Należy też wskazać, że Sąd Najwyższy w powołanej wyżej uchwale (pkt I
lit. c) wskazał, że brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego
konsekwencją brak odpowiedzialności karnej, nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w
których w ramach sprawowania sprawiedliwości:
1. dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni
sądowej, czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru
bezpośredniego, zachowania polegającego na wymierzeniu przez sędziego
(sąd z nim w składzie) kary w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem
fundamentalnych, powszechnie uznawanych zasad normujących
postępowanie karne, jak również kardynalnych zasad określających
podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej,
2. sędzia dopuścił się przestępstwa (np. przekupstwo, sfałszowanie dokumentu,
zmuszenie do określonego zachowania),
3. sędzia podejmuje w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości ma stanowić jedynie pozorne uzasadnienie,
II ZIZ 35/24
8
4. sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i
prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Powyższe rozważania należy odnieść do stanu faktycznego stanowiącego
podstawę wniosku prokuratora o zezwolenie na pociągniecie sędziego do
odpowiedzialności karnej.
Zarzut z pkt 1 wniosku dotyczy wydania przez Sąd Najwyższy orzekający w
Izbie Wojskowej w składzie tworzonym m.in. przez sędziego SN X. Y. wyroku
utrzymującego w mocy wyrok Sądu [...] Okręgu Wojskowego skazujący A. K. za
przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. na karę jednego roku pozbawienia
wolności. Jak wynika z akt sprawy prowadzonej przed Sądem [...] Okręgu
Wojskowego w B. (sygn. akt […]) A. K. zamieścił na ścianach w budynku
znajdującego się na terenie jego zakładu pracy napisy: „śmierć PZPR” oraz
„Solidarność”, na drzwiach do jednego z pomieszczeń „Solidarność”, „Precz z
Juntą”, a na drzwiach do innego pomieszczenia „Precz z komunizmem” i
„Solidarność”. Sąd ten przyjął, że działając w powyższy sposób, A. K. „w dniu 30
marca 1982 r. na terenie P. w K., publicznie lżył ustrój PRL i jej naczelne organy,
malując napisy żądające skończenia z komunizmem i PZPR oraz nawołujące do
obalenia obecnej władzy”, co w ocenie Sądu wypełniało znamiona przestępstwa z
art. 270 § 1 k.k. z 1969 r.
Wskazane wyżej rozstrzygnięcia, na skutek rewizji nadzwyczajnej wniesionej
przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego na korzyść A. K. zostały zmienione
wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 21 stycznia 1994 r. sygn. akt WRN 232/93
przez uniewinnienie go od popełnienia przypisanego czynu. W uzasadnieniu tego
orzeczenia Sąd Najwyższy zakwestionował wykładnię art. 270 § 1 k.k. z 1969 r.
dokonaną przez Sąd Najwyższy w dniu 25 czerwca 1982 r. i przyjął, że
namalowanie wskazanych napisów stanowiło wyraz bardzo krytycznej postawy A. K.
wobec wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, który kojarzył się z PZPR i
WRON i żaden z tych napisów nie dotyczył podmiotów wymienionych w art. 270 § 1
k.k. z 1969 r. Przepis ten nie wymieniał PZPR jako podmiotu ochrony, zaś WRON
nie była naczelnym organem państwa. Poza tym żądanie zmiany władzy nie może
być utożsamiane z lżeniem jej, wyszydzaniem lub poniżaniem.
II ZIZ 35/24
9
Wykładnia art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. dokonana przez Sąd Najwyższy z
udziałem X. Y. została oceniona przez Sąd Najwyższy orzekający w 1994 r. – z
perspektywy uwzględniającej przewartościowania aksjologiczne wynikające z
zachodzących po 1989 r. zmian – jako błędna. Jednakże w aktualnym stanie
prawnym, w świetle unormowania zawartego w art. 72 § 6 pkt 1 u.SN, zaistnienie
błędu w zakresie wykładni prawa w orzeczeniu sądowym wyklucza możliwość
pociągnięcia sędziego biorącego udział w jego wydaniu do odpowiedzialności
karnej, o ile nie zachodzi jeden z przypadków wymienionych w pkt I lit. c uchwały
Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2023 r., sygn. akt II ZZP 2/22.
Autor zażalenia wywodzi, że w analizowanej sprawie zachodzi ten wyjątkowy
przypadek, kiedy sędzia powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Zdaniem skarżącego, rzekomy błąd popełniony przez X. Y. polega na
„nieznajomości żadnego z kodeksowych znamion czynu przypisanego
pokrzywdzonym (może poza znamieniem „kto”)”, a przy tym błąd ten ma charakter
kardynalny, wynikający z naruszenia „fundamentalnych podstaw przypisywania
odpowiedzialności karnej”. Jeśli wziąć pod uwagę wszechstronne wykształcenie
sędziego X. Y., zasób jego wiedzy i doświadczenia tak zawodowego jak i
życiowego, to w ocenie skarżącego implikuje to konieczność uznania, że sędzia z
premedytacją, w zamiarze bezpośrednim działał w celu pozbawienia podsądnych
wolności. Skarżący wskazuje też na oczywisty charakter owego błędu, wynikający z
faktu, że zachowanie oskarżonych nie wypełniało żadnych znamion czynu.
Stanowisko skarżącego należy skonfrontować ze stanem prawnym
obowiązującym w czasie, kiedy doszło do wydania przez Sąd Najwyższy z
udziałem sędziego X. Y. wyroku utrzymującego w mocy wyrok Sądu [...] Okręgu
Wojskowego w B.. Przepis art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. stanowił „kto publicznie lży,
wyszydza lub poniża Naród Polski, Polską Rzeczpospolitą Ludową, jej ustrój lub
naczelne organy, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Jednocześnie zachowanie A. K. polegające na zamieszczeniu na terenie zakładu
pracy napisów o treści „śmierć PZPR”, „Precz z Juntą”, „Precz z komunizmem”,
zostało uznane przez orzekające w jego sprawie Sądy jako publiczne lżenie ustroju
PRL i jego naczelnych organów.
Wielki Słownik Języka Polskiego definiuje określenia:
II ZIZ 35/24
10
– „lżyć” jako „wypowiadać słowa, które mają kogoś obrazić albo w brutalny sposób
wyrazić negatywny stosunek mówiącego do jakiejś idei lub wartości
(https://wsjp.pl/haslo/podglad/86966/lzyc – ostatni dostęp 3.04.2025 r.),
– „ustrój” jako „ogół norm prawnych regulujących strukturę i zasady funkcjonowania
państwa,
władzy,
społeczeństwa
lub
jakiejś
instytucji
(https://wsjp.pl/haslo/podglad/15571/ustroj/3844584/w-polityce – ostatni dostęp
3.04.2025 r.)
Z kolei użyte w treści art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. określenie „naczelne organy
[Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej]” to „naczelne organy władzy państwowej (Sejm,
Rada Państwa), administracji państwowej (Rada Ministrów, oraz Sąd Najwyższy
jako naczelny organ sądowy, Prokurator Generalny PRL i NIK” (I. Andrejew, W.
Świda, W. Wolter, Kodeks karny z komentarzem, Wydawnictwo Prawnicze,
Warszawa 1973, s. 828).
Jakkolwiek napisy zamieszczone przez A. K. niewątpliwie nie odnoszą się do
naczelnych organów PRL, ale nie jest pozbawione racji stwierdzenie, że nawiązują
do obowiązującego wówczas porządku ustrojowego, a ten pozostawał pod ochroną
art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. Z kolei uznanie przez ówczesne Sądy, że użyte przez
niego określenia miały na celu „w brutalny sposób wyrazić negatywny stosunek
mówiącego” do obowiązującego wówczas porządku ustrojowego, a więc
odpowiadają jednemu ze znaczeń określenia „lżyć”, nie jest nieracjonalne i
oczywiście błędne. Nie można zatem twierdzić, że wykładnia art. 270 § 1 k.k. z
1969 r. zaaprobowana przez Sąd Najwyższy z udziałem sędziego X. Y. była błędna
w stopniu oczywistym, a więc aby mała charakter jednoznaczny, ewidentny i
dostrzegalna prima facie bez potrzeby przeprowadzenia analizy prawnej, a w
konsekwencji, że przy jej wykorzystaniu sędzia ten celowo i z pomięciem przepisów
prawa realizował totalitarną politykę państwa.
Należy też zauważyć, że obrońca A. K. – adw. J. D. – w rewizji wniesionej na
korzyść oskarżonego od wyroku Sądu [...] Okręgu Wojskowego w B. podniósł
jedynie zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej kary, a sam wyrok zaskarżył
jedynie w części odnoszącej się do kary. Z powyższego wynika, że skoro nawet
obrońca A. K. nie dostrzegł błędnej wykładni przepisu art. 270 § 1 k.k. z 1969 r.
dokonanej w zaskarżonym wyroku, to błąd ten nie miał charakteru oczywistego.
II ZIZ 35/24
11
Zarzut z pkt 2 wniosku dotyczy wydania przez Sąd Najwyższy orzekający w
Izbie Wojskowej w składzie tworzonym m.in. przez sędziego SN X. Y. wyroku
zmieniającego wyrok sądu [...] Okręgu Wojskowego przez podwyższenie kary
wymierzonej S. B. za czyn kwalifikowany z art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. do trzech lat
pozbawienia wolności (z pierwotnie orzeczonej kary dwóch lat pozbawienia
wolności). Jak wynika z akt sprawy prowadzonej przed Sądem [...] Okręgu
Wojskowego w B. (sygn. akt […]), S. B. w dniu 23 lutego 1982 r. jadąc pociągiem
relacji K.-G., będąc w stanie nietrzeźwości, publicznie poniżył istniejący ustrój
polityczno-prawny PRL wyszydzając Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą i jej
członków. W uzasadnieniu wyroku wskazanego Sądu wulgarnym określeniom
użytym wówczas przez S. B., a przytoczonym dokładnie w zeznaniach świadków H.
B., J. K. i T. M., nadano kształt licujący z powagą Sądu i określono te słowa jako
wyraz dezaprobaty dla ustroju politycznego PRL. Wypowiedzi S. B. zwierały m.in.
określenia „cierpiałem dzięki tym sk… czerwonym”, „sam zarżnę czerwonych”, „nas
teraz sadzają, karzą nas przed kolegium, płacimy kary, ale już niedługo czerwoni
będą nam płacić”. W ocenie Sądu zachowanie S. B. wypełniło znamiona
przestępstwa z art. 270 § 1 k.k. z 1969 r., w związku z czym został on skazany na
karę dwóch lat pozbawienia wolności.
Wskazane wyżej rozstrzygnięcie stało się przedmiotem rewizji wniesionych
przez oskarżonego oraz przez prokuratora. W złożonej rewizji prokurator domagał
się wymierzenia S. B. kary czterech lat pozbawienia wolności, lecz obecny na
rozprawie rewizyjnej przez Sądem Najwyższym prokurator Naczelnej Prokuratury
Wojskowej zmodyfikował to żądanie, wnosząc o wymierzenie S. B. kary trzech lat
pozbawienia wolności.
Autor zażalenia również w przypadku tej sprawy wskazuje, że zachowanie
sędziego X. Y. wchodzącego w skład Sądu Najwyższego wydającego wyrok
skazujący S. B., stanowi szczególny przypadek, w którym sędzia uczestniczący w
wydaniu orzeczenia powinien ponieść odpowiedzialność karną. Podobnie jak w
sprawie będącej przedmiotem zarzutu 1 wniosku, skarżący w działaniu Sądu
Najwyższego orzekającego z udziałem X. Y. upatruje nie tyle błędu, co celowego
działania w celu pozbawienia podsądnego wolności, na co ma wskazywać
oczywistość naruszenia przez ówczesny Sąd Najwyższy treści art. 270 § 1 k.k. z
II ZIZ 35/24
12
1969 r. w sytuacji, w której nie doszło do wypełnienia znamion czynu zabronionego
stypizowanego w tym przepisie.
Stanowisko skarżącego jest w tym zakresie błędne. Co prawda PZPR nie
stanowiła „naczelnego organu państwowego”, ale uważna lektura wyroków Sądu [...]
Okręgu Wojskowego oraz Sądu Najwyższego zapadłych w 1982 r. pozwala na
dostrzeżenie, że przedmiotem zarzutu stawianego oskarżonemu było to że „poniżył
istniejący ustrój polityczno-prawny PRL wyszydzając Polską Zjednoczoną Partię
Robotniczą i jej członków”. Istotę zarzutu stawianego S. B. stanowiło zatem
zachowanie polegające na poniżeniu ustroju polityczno-prawnego PRL, będącego
przedmiotem ochrony art. 270 § 1 k.k. z 1969 r., natomiast samo wyszydzanie
PZPR i jej członków było tylko opisem sposobu działania sprawcy, którego treść
miała stanowić surogat słów obelżywych, użytych przez sprawcę. Wbrew zatem
wywodom zawartym w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 1994 r. S. B.
został skazany za „poniżenie ustroju polityczno-prawnego PRL”, nie zaś za
„wyszydzanie PZPR i jej członków”.
Niewątpliwie w świetle uregulowań zawartych w obowiązującej wówczas
Konstytucji, Polska Rzeczpospolita Ludowa była państwem socjalistycznym (art. 1
ust. 1), zaś PZPR była określona w tym akcie prawnym jako „przewodnia siła
polityczna społeczeństwa w budowie socjalizmu” (art. 3 ust. 1), a zatem instytucja
ta wpisana została w porządek ustrojowo-polityczny ówczesnego państwa.
Jakkolwiek z perspektywy 1994 r. (kiedy zapadł wyrok Sądu Najwyższego
uniewinniający S. B.) jego wypowiedzi mogą zostać ocenione jako krytyka
panującego w okresie PRL porządku prawno-ustrojowego, o tyle ocena tych
wypowiedzi dokonywana przez Sąd Najwyższy z udziałem sędziego X. Y. w
realiach prawnych 1982 r. nie jawi się jako oczywiście sprzeczna z treścią art. 270
§ 1 k.k. z 1969 r. W znaczeniu formalnym, oderwanym od oceny społecznego
niebezpieczeństwa czynu zarzucanego S. B., wypełnił on znamiona czynu
kwalifikowanego z powołanego wyżej przepisu. Dopiero ocena tego czynu przez
pryzmat jego „społecznego niebezpieczeństwa” może prowadzić do wniosku, że S.
B. nie popełnił przestępstwa. Należy jednak zauważyć, że ocena stopnia
społecznego niebezpieczeństwa czynu to przede wszystkim kwestia ocenna,
zależna m.in. od aktualnych w czasie jej dokonywania warunków społecznych i
II ZIZ 35/24
13
katalogu wartości chronionych prawem. Ocena czynu przypisanego wyżej
wymienionemu oskarżonemu dokonana przez Sąd Najwyższy po rozpoznaniu
rewizji nadzwyczajnej miała miejsce po okresie transformacji ustrojowej, a więc w
zupełnie odmiennych uwarunkowaniach prawnych.
W tej sytuacji skazanie S. B. przez Sąd Najwyższy orzekający z udziałem
sędziego X. Y., jakkolwiek błędne, nie polegało na oczywiście błędnym przypisaniu
sprawcy realizacji znamion czynu zabronionego, stypizowanego w art. 270 § 1 k.k.
z 1969 r.
Zarzut z pkt 3 wniosku dotyczy wydania przez Sąd Najwyższy z udziałem
sędziego X. Y. wyroku zmieniającego wyrok Sądu [...] Okręgu Wojskowego
skazujący J. M. za czyny z art. 46 ust. 2 i art. 48 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia
1982 r. o stanie wojennym, zwanego dalej „dekretem”, przez uchylenie orzeczenia
o warunkowym zawieszeniu kary pozbawienia wolności zwartego w wyroku Sądu I
instancji.
Przedmiotem zarzutu stawianego J. M. było:
1. rozpowszechnianie drukowanych materiałów zawierających fałszywe
wiadomości, m.in.:
– o warunkach przebywania osób internowanych w ośrodku internowania w K.
(„ożyły stare wieżyczki strażnicze, odświeżono mury i druty kolczaste. Wszystko jak
dawniej, zmieniono tylko niemiecki napis na nowy, tym razem napisany po polsku”
– co stanowiło porównanie do sytuacji osób więzionych w obozach
koncentracyjnych),
– orzeczenia wojskowego wymiaru sprawiedliwości i działania wojskowych organów
ścigania zostały przedstawione jako „bezprawie”,
– aktualna sytuacja społeczna w kraju została określona mianem „terroru”,
– obowiązek pracy wynikający z militaryzacji ważnych gałęzi gospodarki narodowej
został określony jako „niewolniczy system pracy”,
co mogło wywołać niepokój publiczny lub rozruchy i co zostało zakwalifikowane
jako przestępstwo z art. 48 ust. 2 dekretu,
2. zredagowanie, a następnie kolportaż ulotek nawołujących do przerwania
pracy w dniu 13 maja 1982 r. na okres 15 minut oraz do wzięcia udziału w
II ZIZ 35/24
14
tym dniu w akcji protestacyjnej przy kinie „M.” w S., co zostało
zakwalifikowane jako przestępstwo z art. 46 ust. 2 dekretu.
Sąd [...] Okręgu Wojskowego w B. skazał J. M. za opisane wyżej czyny,
warunkowo zawieszając wykonanie orzeczonej kary na okres czterech lat.
Rozstrzygnięcie to stało się przedmiotem rewizji wniesionej przez
prokuratora na niekorzyść J. M.. Sąd Najwyższy z udziałem sędziego X. Y.
uwzględniając tę rewizję, uchylił orzeczone wyrokiem Sądu I instancji warunkowe
zawieszenie wykonania kary.
Na skutek rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego Prokuratora
Wojskowego, Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20 września 1994 r. sygn. akt […],
zmienił zaskarżone wyroki i uniewinnił J. M. od przypisanych mu przestępstw. Co
do czynu polegającego na redagowaniu i kolportażu ulotek wzywających do akcji
protestacyjnej Sąd Najwyższy przyjął, że czyn, za który został skazany J. M., nie
charakteryzował się społecznym niebezpieczeństwem. Wskazał, że J. M.
podejmując opisane działania, stanął w obronie pogwałconych praw, kierując się
pobudkami szlachetnymi i zasługującymi na aprobatę. Co do czynu polegającego
na rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości, mogących wywołać niepokój
publiczny lub rozruchy, Sąd Najwyższy przyjął, że informacje zawarte w
rozpowszechnianych przez niego publikacjach (drukach) były prawdziwe i nie
mogły wywołać niepokoju społecznego.
Podobnie jak w przypadku zarzutów z pkt 1 i 2 wniosku, autor zażalenia
upatruje w wyroku Sądu Najwyższego wydanym z udziałem sędziego X. Y.
celowego działania, podjętego w bezpośrednim zamiarze pozbawienia wyżej
wymienionego wolności.
Należy przypomnieć, że Sąd Najwyższy rozpoznawał rewizję prokuratora
wniesioną na niekorzyść oskarżonego w części dotyczącej orzeczonej kary. W tym
zakresie analiza treści uzasadnienia wspomnianego orzeczenia pozwala na
precyzyjne ustalenie motywów, jakimi kierował się Sąd Najwyższy uchylając
warunkowe zawieszenie wykonania tejże kary, do jakich zaliczył znaczną ilość
rozpowszechnianych materiałów, ich treść oraz postawę oskarżonego, który
pomimo wcześniejszego internowania, nadal prowadził zakazaną przez ówcześnie
obowiązujące prawo działalność związkową. Z dzisiejszej perspektywy
II ZIZ 35/24
15
rozstrzygnięcie zawarte w powołanym orzeczeniu należy uznać za niesłuszne, to
jednak w chwili, w której zostało ono wydane, mieściło się w graniach
wyznaczonych obowiązującym wówczas prawem.
Jakkolwiek Sąd Najwyższy rozpoznawał sprawę w granicach zaskarżenia
rewizją, to na mocy obowiązującego wówczas art. 389 k.p.k. z 1969 r. był
uprawniony do zmiany orzeczenia na korzyść oskarżonego niezależnie od granic
środka odwoławczego, jeżeli jest ono oczywiście niesłuszne. Zaniechanie takiego
rozstrzygnięcie nie może być jednak traktowane jako oczywiste naruszenie
wspomnianego przepisu, bowiem ustalenia faktyczne zawarte w wyroku Sądu [...]
Okręgu Wojskowego w B. zawierały wnioski płynące z analizy zgromadzonego w
sprawie materiału dowodowego. Sąd I instancji wskazał, z jakiego powodu uznał
wiadomości zawarte w drukach rozpowszechnianych przez J. M. za fałszywe,
przedstawiając alternatywną wersję ówczesnej rzeczywistości: zdaniem Sądu
osoby internowane posiadały własny samorząd, korzystały z opieki lekarskiej,
otrzymywały wynagrodzenie z macierzystych zakładów pracy, korzystały z
zagranicznej pomocy charytatywnej, przez co porównanie ich sytuacji do sytuacji
osób więzionych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych było w ocenie Sądu
nieuprawnione; co do oceny wojskowego wymiaru sprawiedliwości Sąd wskazał
jego ustrojowym umocowaniem; co do kwestii militaryzacji zakładów pracy Sąd
wskazał, że wprowadzono ją w celu zapobieżenia ich demontażu i dla ochrony
interesu państwa. Okoliczności te zostały przedstawione w sposób racjonalny i
jakkolwiek zakwalifikowanie zachowań oskarżonego jako przestępstwo z art. 48 ust.
2 dekretu było błędne już choćby z tego powodu, że działanie to pomijało wiążące
Polską Rzeczpospolitą Ludową zobowiązania międzynarodowe wynikające z
Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych, którego art. 19 ust. 2
przyznawał każdemu człowiekowi prawo do swobodnego wyrażania opinii,
obejmujące prawo do rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów bez
względu na granice państwowe, w tym za pośrednictwem druku, to jednak błąd ten
nie miał charakteru oczywistego, a samo takie działanie Sądu nie odznaczało się
cechą dowolności.
Podobnie – jako błędne, ale nie w stopniu oczywistym – należy ocenić
stanowisko Sądu [...] Okręgu Wojskowego w B. w zakresie, w jakim Sąd
II ZIZ 35/24
16
zakwalifikował zredagowanie oraz kolportaż przez J. M. ulotek wzywających do
strajku, natomiast Sąd Najwyższy orzekający w składzie z udziałem sędziego X. Y.
takie stanowisko zaaprobował, nie dopatrując się w rozstrzygnięciu Sądu I instancji
„oczywistej niesłuszności”. Należy przypomnieć, że art. 8 ust. 1 lit d
Międzynarodowego paktu praw gospodarczych, społecznych i kulturalnych
ratyfikowanego przez Polską Rzeczpospolitą Ludową w 1977 r. zobowiązywał
państwa będące jego stronami do zapewnienia prawa do strajku „zgodnie z
przepisami prawa danego kraju”, jednak art. 46 ust. 2 dekretu zakazywał pod
groźbą kary organizacji lub kierowania strajkiem lub akcją protestacyjną.
Przyczyny zaistnienia wymienionych błędów orzeczniczych można
upatrywać w literalnym przestrzeganiu przez ówczesne sądy przepisów dekretu z
dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, który to dekret w art. 4 ust. 1
przewidywał m.in.:
– zawieszenie lub ograniczenie określonych w Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej
Ludowej i innych ustawach oraz umowach międzynarodowych, których Polska
Rzeczpospolita Ludowa jest stroną, podstawowych praw obywatelki, a w
szczególności nietykalności osobistej (art. 87 ust. 1 Konstytucji), nienaruszalności
mieszkań i tajemnicy korespondencji (art. 87 ust. 2 Konstytucji), prawa zrzeszania
się (art. 84 ust. 1 Konstytucji), wolności słowa, druku, zgromadzeń, wieców,
pochodów i manifestacji (art. 83 ust. 1 Konstytucji);
– zmiany w zakresie prawa pracy,
– nałożenie na obywateli oraz jednostki organizacyjne nie będące jednostkami
gospodarki uspołecznionej szczególnych obowiązków.
Z kolei art. 14 ust. 1 dekretu zawieszał prawo do strajku i akcji protestacyjnych,
art. 13 ust. 1 dekretu wprowadzał zakaz zwoływania i odbywania wszelkiego
rodzaju zgromadzeń, zaś przepisy art. 42-45 dekretu ustanawiały instytucję
internowania na czas obowiązywania stanu wojennego w ośrodkach odosobnienia.
Podsumowując dotychczasowe rozważania, należy przywołać pogląd Sądu
Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia z dnia 28 lutego 2024 r. sygn. akt I ZI
47/22, zgodnie z którym błąd, o którym mowa w art. 72 § 6 pkt 1 u.SN, to mylne
wyobrażenie sędziego co do oceny dowodów, skutkujące wadliwością w dokonaniu
tej oceny, jak również co do ustaleń faktycznych czy wykładni prawa, pomimo że
II ZIZ 35/24
17
prawidłowe rozwiązania – zarówno w sferze oceny dowodów, ustaleń faktycznych
czy wykładni prawa – są inne aniżeli przyjęte w kwestionowanym orzeczeniu. Z
kolei w uchwale z dnia 12 grudnia 2024 r. sygn. akt II ZIZ 18/22 (dotyczącej
wprawdzie problematyki odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, ale również
znajdującej odniesienie do kwestii związanych z ponoszeniem przez sędziego
odpowiedzialności karnej) Sąd Najwyższy przyjął, że wyłączona jest możliwość
pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego za uczestnictwo w
wydaniu orzeczenia wadliwego w sytuacji, gdy wadliwość ta polega na
nieprawidłowym, a jednak uzasadnionym treścią zgromadzonych dowodów, czy też
teoretycznie istniejącym sposobem wykładni prawa, oceny dowodów lub dokonania
ustaleń faktycznych, rozstrzygnięciem sądu wynikłym wskutek mylnego
przekonania sędziego o istnieniu podstaw do takiego sposobu stosowania prawa,
podczas gdy w rzeczywistości powinno być wydane orzeczenie o odmiennej treści.
Taka też sytuacja ma miejsce w przypadku czynów zarzucanych sędziemu X.
Y., co do których zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje, aby
błędy orzecznicze, jakimi obarczone są wyroki Sądu Najwyższego wydane w
składach z jego udziałem, zostały popełnione umyślnie, w formie zamiaru
bezpośredniego albo żeby postępowania poprzedzające wydanie orzeczeń we
wskazanych sprawach były prowadzone z naruszeniem fundamentalnych zasad
określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności karnej. Z
dowodów zgromadzonych w sprawie nie wynika również, aby sędzia X. Y.
podejmował w złej wierze działania, dla których sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości miałoby stanowić jedynie pozorne uzasadnienie. Pozwala to na
przyjęcie, że brak podstaw co do ustalenia dostatecznego prawdopodobieństwa
popełnienia przez sędziego X. Y. w trakcie orzekania w sprawach o sygn. akt [...],
[...], [...] tzw. zbrodni sądowych, a więc że zaskarżona uchwała jest
rozstrzygnięciem trafnym.
Chybiony jest również zarzut zażalenia w części, w jakiej skarżący upatruje
w działalności orzeczniczej sędziego X. Y. zaistnienia znamion zbrodni przeciwko
ludzkości i zbrodni komunistycznej.
Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 2 ust. 1 zdanie pierwsze ustawy z
dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni
II ZIZ 35/24
18
przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2023 r. poz. 102), zwanej dalej „u.IPN”,
zbrodniami komunistycznymi, w rozumieniu ustawy, są czyny popełnione przez
funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od dnia 8 listopada 1917 r.
do dnia 31 lipca 1990 r. polegające na stosowaniu represji lub innych form
naruszania praw człowieka wobec jednostek lub grup ludności bądź w związku z
ich stosowaniem, stanowiące przestępstwa według polskiej ustawy karnej
obowiązującej w czasie ich popełnienia. Warunkiem pociągnięcia sprawcy do
odpowiedzialności za zbrodnię komunistyczną jest więc spełnienie następujących
przesłanek:
1. sprawca był funkcjonariuszem państwa komunistycznego,
2. sprawca popełnił czyn stanowiący przestępstwo według obowiązującej
wówczas ustawy karnej,
3. przestępstwo zostało popełnione z motywów politycznych i stanowiło
element represji wobec jednostek lub grup ludności lub było formą
naruszenia praw człowieka w związku ze stosowaniem represji,
4. w przypadku funkcjonariuszy będących sędziami – w trakcie orzekania
doszło do popełnienia tzw. zbrodni sądowej, czyli czynu sprowadzającego
się do umyślnego, w formie zamiaru bezpośredniego, zachowania
polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary w
postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie
uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również
kardynalnych zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka do
odpowiedzialności karnej (por. uchwała Sądu Najwyższego – Izby
Odpowiedzialności Zawodowej z dnia 19 września 2023 r. sygn. akt II ZZP
2/22).
W przypadku czynów zarzucanych sędziemu X. Y. zrealizowana została
tylko pierwsza z wymienionych wyżej przesłanek. W świetle definicji zawartej w art.
2 ust. 2 u.IPN funkcjonariuszem państwa komunistycznego jest funkcjonariusz
publiczny, a także osoba, która podlegała ochronie równiej ochronie
funkcjonariusza publicznego. Nie jest więc niczym nadzwyczajnym, że sędzia, jako
funkcjonariusz publiczny, tę przesłankę spełnia. Poza tą przesłanką nie zostały
zrealizowane pozostałe.
II ZIZ 35/24
19
Nie doszło do popełnienia przez sędziego X. Y. przestępstw z art. 189 § 2
(bezprawne pozbawienie wolności) w zb. z art. 231 § 1 k.k. (przekroczenie
uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego) w zw.
z art. 11 § 2 k.k., ponieważ wyżej wymieniony działał w ramach uprawnień do
sprawowania wymiaru sprawiedliwości, a jego działalność orzecznicza mieściła się
w granicach wyznaczonych treścią art. 4 § 1 k.p.k. z 1969 r., zgodnie z którym
„sędziowie orzekają na podstawie swego przekonania wysnutego z
przeprowadzonych dowodów i opartego na ich swobodnej ocenie, z
uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego.”
Po drugie, wnioskodawca nie wykazał, aby okoliczności wydania przez
wymienionego sędziego kwestionowanych orzeczeń stanowiły formę stosowania
represji i że sędzia uczestnicząc w ich wydaniu, działał w tym zakresie w
warunkach zamiaru bezpośredniego. Przedstawione w uzasadnieniu zażalenia
krytyczne oceny werdyktów wydawanych przez sądy wojskowe w okresie stanu
wojennego mają charakter uogólnień, natomiast odniesienie tych ocen do realiów
trzech konkretnych, spraw, na kanwach których sędziemu X. Y. stawiane są zarzuty,
pozwala na przyjęcie, że akurat w tych przypadkach zapadłe wyroki nie zapadały w
oderwaniu od ustaleń faktycznych wynikających z przeprowadzonego
postępowania dowodowego, a przyjęta w nich kwalifikacja prawna czynów
zarzucanych oskarżonym była wynikiem przekonania sędziów o istnieniu podstaw
do takiego wnioskowania, nie pozbawionego uzasadnienia normatywnego w
obowiązującym wówczas porządku prawnym.
Nie można też przyjąć, aby czyn zarzucany sędziemu X. Y. we wniosku o
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej stanowił zbrodnię
przeciwko ludzkości. Zgodnie z definicją zawartą w art. 3 u.IPN, zbrodniami
przeciwko ludzkości są w szczególności zbrodnie ludobójstwa w rozumieniu
Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (…) a także inne
poważne prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do
określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej,
jeżeli były dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych albo przez nich
inspirowane lub tolerowane. Z dowodów zgromadzonych w sprawie nie wynika, aby
działalność orzecznicza wymienionego sędziego była czymś więcej niż tylko
II ZIZ 35/24
20
stosowaniem obowiązujących wówczas przepisów – ocenianym z perspektywy
zmian ustrojowych zaistniałych po 1989 r. jako niesłuszne i błędne. Prokurator nie
wykazał przy pomocy jakichkolwiek dowodów, aby wyrok Sądu Najwyższego, w
składzie którego orzekał sędzia X. Y., w jego świadomości był zarazem
mechanizmem realizacji celów państwa totalitarnego, do których należały działania
dyskryminacyjne, czy wręcz eliminacyjne, ze względu na poglądy polityczne.
Sformułowania zawarte w uzasadnieniu wyroków Sądu Najwyższego z dnia 25
czerwca 1982 r. w sprawie oskarżonego A. K., a przywołane przez autora zażalenia,
odwoływały się do preambuły oraz ratio legis dekretu z dnia 12 maja 1981 r. o
stanie wojennym, który był aktem normatywnym stanowiącym istotny element
obowiązującego wówczas stanu prawnego. Należy przypomnieć, że dopiero
wyrokiem z dnia 16 lipca 2011 r. sygn. akt K 35/08 Trybunał Konstytucyjny orzekł,
że dekret z dnia 12 grudnia 1981 roku o stanie wojennym był niezgodny z art. 31
ust. 1 Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz z art. 15 ust. 1
Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i politycznych. W okresie, w jakim
zapadły orzeczenia wydane przez Sąd Najwyższy z udziałem sędziego X. Y. nie
było w porządku prawnym organu, który byłby władny wypowiedzieć się co do
zgodności z ustawą zasadniczą uregulowań zawartych w tym dekrecie, co bez
wątpienia zwiększało ryzyko wydawania orzeczeń obarczonych błędami w zakresie
wykładni przepisów.
Za przejaw represji o charakterze politycznym nie można uznać orzeczeń
Sądu Najwyższego wydanych w składach z udziałem sędziego X. Y., w których:
1. w przypadku sprawy A. K., Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji prokuratora
domagającego się zaostrzenia kary wymierzonej wymienionemu przez Sąd I
instancji, utrzymując w mocy wyrok wymierzający oskarżonemu karę
jednego roku pozbawienia wolności; zaaprobował też fakt odstąpienia Sądu I
instancji od procedowania sprawy w trybie doraźnym, co miało wpływ na
możliwość utrzymania w mocy orzeczenia wymierzającego karę łagodniejszą,
2. w przypadku sprawy S. B., Sąd Najwyższy uwzględniając rewizję
prokuratora, orzeczoną wobec wymienionego przez Sąd I instancji karę
dwóch lat pozbawienia wolności podwyższył do trzech lat pozbawienia
wolności, ale jednocześnie zaaprobował fakt odstąpienia Sądu I instancji od
II ZIZ 35/24
21
procedowania sprawy w trybie doraźnym, co było rozwiązaniem korzystnym
dla oskarżonego; swoje rozstrzygnięcie Sąd Najwyższy uzasadnił,
wskazując, jakie przesłanki zdecydowały o takim rozstrzygnięciu;
3. w przypadku sprawy J. M., Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie Sądu I instancji
w zakresie rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu kary pozbawienia
wolności wymierzonej wyżej wymienionemu w rozmiarze jednego roku i
trzech miesięcy pozbawienia wolności; uwzględniając to, że czyny, za które
został skazany J. M. były zagrożone karami: do pięciu lat pozbawienia
wolności (czyn kwalifikowany z art. 46 ust. 2 dekretu) oraz od 6 miesięcy do
lat 5 pozbawienia wolności (czyn kwalifikowany z art. 48 ust. 2 dekretu),
rozstrzygniecie Sądu Najwyższego nie cechuje się rażącą surowością,
ocenianą z punktu widzenia praktyki orzekania kar nie tylko w latach
osiemdziesiątych, ale również dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Wszystko to pozwala na uznanie, że orzeczenia wydawane w składzie Sądu
Najwyższego z udziałem sędziego X. Y. nie szafowały nadmierną surowością i nie
ma podstaw do wnioskowania, że zachodzi dostateczne prawdopodobieństwo, by
nosiły znamiona prześladowania z powodu przynależności oskarżonych do
określonej grupy społecznej lub politycznej, motywowanego rzekomą niechęcią X.
Y. do przeciwników ówczesnej władzy politycznej. Z samego faktu zajmowania
stanowiska sędziowskiego w Izbie Wojskowej Sądu Najwyższego nie wynika, aby X.
Y. ze szczególnym zaangażowaniem realizował cele polityczne władz PRL,
wykraczając poza kompetencje przyznane mu na mocy obowiązującego
ustawodawstwa przyznane jako sędziemu Sądu Najwyższego. Nie potwierdzają
tego również informacje zawarte w jego opiniach służbowych, z których wynika
jedynie, że był wysoko oceniany, wyróżniany i nagradzany. Jest to jednak za mało,
aby działania podejmowane przez sędziego móc scharakteryzować jako
zamierzoną realizację prześladowań przeciwników politycznych ówczesnej władzy
lub stosowanie represji z motywów politycznych. Nawet zresztą gdyby uwzględnić
pozytywne elementy w opiniach o X. Y., nie można poza uwagą pozostawiać faktu,
że zostały sporządzone przez kogo innego, a w takich okolicznościach trudno
uznać je za dowód obciążający. Podkreślenia wymaga jednocześnie fakt, że co do
wadliwości wyroków, jakie obecnie przewidziane są w wyżej cytowanych
II ZIZ 35/24
22
regulacjach wykluczających odpowiedzialność karną sędziego, na równym
poziomie zostały usytuowane wszystkie możliwe wadliwości, a więc w zakresie
oceny dowodów, ustaleń faktycznych jak i zastosowania prawa materialnego. Nie
ma więc podstaw, by którakolwiek z tych wadliwości w sposób kwalifikowany i
szczególny wskazywała nie tylko na błąd, nawet nieusprawiedliwiony, ale na
celowe działanie ukierunkowane na naruszenie praw podsądnego w ramach
represji przeciwników politycznych władzy i wyłącznie z powodu ich poglądów. Nie
mogą na to wskazywać ewentualne mankamenty uzasadnień wyroków w sprawach
objętych wnioskiem. Wystarczy odnotować, że również we współczesnej praktyce
sądowej nie w każdym wypadku uzasadnienia wyroków skazujących zawierają
wyczerpujące rozważania dotyczące wszystkich podstaw odpowiedzialności karnej,
o których mowa w art. 1 § 1, 2 i 3 k.k., co nie jest cechą, która wyroki te z gruntu
dyskwalifikuje.
Reasumując, należy stwierdzić, że ustalenia Sądu Najwyższego – Sądu I
instancji poczynione w zakresie braku podstaw do zezwolenia na pociągnięcie
sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku X. Y. do odpowiedzialności karnej
zostały dokonane w sposób prawidłowy, z uwzględnieniem zasady swobodnej
oceny dowodów wynikającej z art. 7 k.p.k. i nie budzą wątpliwości, zaś analiza
uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2024 r. sygn. akt I ZI 21/23
dokonana przez pryzmat zarzutów podniesionych w zażaleniu, nie daje podstaw do
jej uchylenia.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uchwalił, jak w sentencji.
[M. T.]
Marek Siwek Marek Motuk Paweł Wojciechowski
zdania odrębnego do uchwały Sądu Najwyższego – Izba Odpowiedzialności
Zawodowej z dnia 19 marca 2025 r.
Uważam, że kasacja prokuratora IPN jest zasadna i zasługuje na
uwzględnienie. Prawdą jest, iż zgodnie z treścią uchwały całego składu Izby
Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2023 r. sygn.
II ZIZ 35/24
23
II ZZP 2/22 (pkt I a), błąd w zakresie wykładni i stosowania przepisów prawa
krajowego lub prawa Unii Europejskiej lub w zakresie ustalenia stanu faktycznego,
czy też oceny dowodów, jeżeli nie stanowi rażącej i oczywistej obrazy
przepisów prawa, jako zachowanie mieszczące się w istocie wymiaru
sprawiedliwości (zwłaszcza w modelu dwuinstancyjnego postępowania
uzupełnionego o instytucje nadzwyczajnych środków zaskarżenia) i przez to
legalne, nie może być podstawą do pociągnięcia członka składu orzekającego do
odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej (arg. ex. art 107 § 1 pkt 1 – 3 u.s.p.).
Jednakże w tej samej uchwale w pkt I c Sąd Najwyższy stwierdził, iż brak
odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak i będący tego konsekwencją brak
ewentualnej odpowiedzialności karnej nie obejmuje sytuacji wyjątkowych, w których
w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości m.in.:
- dochodzi do popełnienia przez sędziego w trakcie orzekania tzw. zbrodni sądowej,
czyli czynu sprowadzającego się do umyślnego, w formie zamiaru bezpośredniego,
zachowania polegającego na wymierzeniu przez niego (sąd z nim w składzie) kary
w postępowaniu prowadzonym z naruszeniem fundamentalnych, powszechnie
uznanych zasad normujących postępowanie karne, jak również kardynalnych
zasad określających podstawy pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności
karnej.
W mojej ocenie, sądy orzekające, z udziałem w składzie ówczesnego
sędziego SN X. Y., wydając wyroki w sprawach […] przeciwko A. K. oraz w sprawie
[…] przeciwko S. B. dopuściły się rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa
karnego materialnego w następstwie naruszenia kardynalnych zasad określających
podstawy odpowiedzialności karnej.
W przypadku A. K. wynika to wprost z wyroku Sądu Najwyższego Izby
Wojskowej z dnia 21 stycznia 1994 r. sygn. akt WRN 232/93 uniewinniającego A. K.
od popełnienia zarzucanego mu czynu, wydanego w następstwie rewizji
nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego. W
uzasadnieniu wyroku Izba Wojskowa Sądu Najwyższego stwierdziła, iż sądy
wojskowe obu instancji dopuściły się rażącej obrazy prawa materialnego tj. art. 270
§ 1 k.k. z 1969 r., albowiem „aby wypełnić swoim zachowaniem znamiona art. 270
II ZIZ 35/24
24
§ 1 k.k. skazany winien działać w zamiarze bezpośrednim lżenia, wyszydzania lub
poniżenia podmiotów wymienionych w tym przepisie, a to Narodu Polskiego, Polskę
Rzeczpospolitą Ludową, jej ustrój lub naczelne organy. Z materiału dowodowego
wynika, że zamiar skazanego był ukierunkowany inaczej. Przez wykonanie i
opublikowanie przedmiotowych napisów manifestował on swą bardzo krytyczna
postawę wobec wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, który kojarzył z PZPR i
WRON. Nadto żaden z tych napisów nie dotyczył podmiotów wymienionych w art.
270 § 1 k.k., a przepis ten nie wymieniał jako podmiot ochrony PZPR, zaś WRON
nie była naczelnym organem państwa. Poza tym żądanie zmiany władzy nie może
być utożsamiane z lżeniem jej, wyszydzaniem lub poniżaniem.”
Podkreślić należy, iż także w okresie stanu wojennego okoliczność, iż
przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. z 1969 r. może być popełnione jedynie w zamiarze
bezpośrednim nie budziło wątpliwości, czego wyrazem jest m.in. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 3 września 1971 r. sygn. Rw 859/71, w którym stwierdzono, że
„przestępstwo określone w art. 270 § 1 k.k. może być popełnione tylko z winy
umyślnej i to w formie zamiaru bezpośredniego. Wynika to bowiem z istoty użytych
w dyspozycji art. 270 k.k. słów „lży”, „wyszydza”, „poniża”.
Natomiast Konstytucja Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej uchwalona przez
Sejm w dniu 22 Lipca 1952 r. w Rozdziale 3 wskazywała Naczelne organy władzy
państwowej, zaś w Rozdziale 5 Naczelne organy administracji państwowej, nie
zaliczając do nich PZPR i WRON.
Powyższy stan prawny niewątpliwie był znany wówczas sędziemu Sądu
Najwyższego X. Y..
Ponadto pomimo drakońskich przepisów wprowadzonych w okresie stanu
wojennego, nadal obowiązywała kardynalna przesłanka odpowiedzialności karnej
określona w art. 1 k.k. z 1969 r., zgodnie z którym odpowiedzialności karnej
podlegał tylko ten, kto dopuścił się czynu społecznie niebezpiecznego,
zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego
popełnienia. Jednocześnie zgodnie z art. 26 § 1 k.k. z 1969 r., nie stanowił
przestępstwa czyn, którego społeczne niebezpieczeństwo było znikome.
II ZIZ 35/24
25
Warunkiem odpowiedzialności karnej sprawcy, w myśl art. 6 k.k. z 1969 r., była też
możliwość przypisania mu winy, której formy zostały określone w art. 7 § 1 i 2 k.k. z
1969 r. (umyślna i nieumyślna).
Powołane wyżej przesłanki odpowiedzialności karnej były przedmiotem
licznych orzeczeń Sądu Najwyższego wydanych przed wprowadzeniem stanu
wojennego, które zachowały aktualność po jego wprowadzeniu, a także co do istoty
znajdują odzwierciedlenie w bieżącym orzecznictwie i praktyce sądowej.
W zakresie przesłanek odpowiedzialności Sąd Najwyższy stwierdził m.in., iż
na społeczne niebezpieczeństwo czynu składają się nie tylko czynniki obiektywne z
nim związane, jak rodzaj i rozmiar szkody wyrządzonej lub grożącej dobru
podlegającemu ochronie prawnej oraz sposób działania sprawcy, ale także czynniki
subiektywne, jak rodzaj i postać winy, stopień zawinienia oraz pobudki i cele jego
przestępnego działania itp. Natomiast właściwości osobiste i okoliczności
dotyczące osoby sprawcy mają wpływ na ocenę stopnia społecznego
niebezpieczeństwa czynu tylko wtedy, gdy znajdują odzwierciedlenie w stronie
podmiotowej popełnionego przezeń czynu (wyrok z dnia 04.07.1978, VI KRN
154/78, OSNKW 1978/10/112). Społeczne niebezpieczeństwo czynu zabronionego
w ustawie karnej jest elementem koniecznym dla bytu przestępstwa (art. 1 k.k.), a
gdy owe społeczne niebezpieczeństwo jest znikome, to wówczas czyn taki nie
stanowi — zgodnie z art. 26 § 1 k.k. przestępstwa. Przed dokonaniem oceny
społecznego niebezpieczeństwa czynu, w skład którego wchodzi szkodliwość
(kategoria obiektywna) oraz stopień winy (kategoria subiektywna), należy dokonać
ustaleń faktycznych i oceny prawnej przedmiotowego czynu i ustalić, czy
przedmiotowy czyn jest zawiniony i czy wypełnia znamiona określonego
przestępstwa (wyrok z dnia 18.12.1973 V KRN 478/73 OSNPG 1974/5/55).
W przedmiocie winy Sąd Najwyższy wyraził m.in. pogląd, iż umyślność
znaczy tyle, co zamiar popełnienia czynu o znamionach przedmiotowych
określonych w ustawie karnej. Zamiar ów — w myśl art. 7 § 1 k.k. — to przede
wszystkim „chcenie” lub „godzenie się”. Obok zamiaru bezpośredniego (dolus
directus) kodeks utrzymuje drugą postać umyślności, znaną jako zamiar
ewentualny (dolus eventualis). Granica między zamiarem bezpośrednim, a
II ZIZ 35/24
26
zamiarem ewentualnym nie jest ostra. Ocena postaci umyślności (treści zamiaru)
powinna być dokonywana z należytą wnikliwością i powinna być oparta na
odtworzeniu rzeczywistych przeżyć psychicznych sprawcy. Treść ich należy ustalać
na podstawie wszystkich okoliczności danego wypadku, ze szczególnym
uwzględnieniem pobudek i zachowania się sprawcy, jego właściwości osobistych,
charakteru i stopnia rozwoju umysłowego. Samo zachowanie się sprawcy i
spowodowanie skutku, nie dowodzi jeszcze umyślności przestępstwa. Nie można
bowiem domniemywać zgody sprawcy na powstały skutek jego czynu, lecz należy
wykazać, że zgoda na skutek stanowiła jeden z elementów procesu zachodzącego
w psychice sprawcy (wyrok z dnia 06.07.1979, III KR 186/79, OSNPG 1980/5/60).
W postępowaniach karnych prowadzonych w okresie stanu wojennego także
obowiązywały fundamentalne i powszechnie uznawane zasady, będące podstawą
każdego procesu karnego, także współczesnego, a w szczególności:
1) zasada prawdy materialnej, trafnego orzekania i represji karnej
wyrażona w art. 2 § 1 - § 3 k.p.k. z 1969 r., zgodnie z którym przepisy tego kodeksu
miały na celu takie ukształtowanie postepowania karnego, aby:
- sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności
karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności,
- podstawę wszelkich
odpowiadające prawdzie,
rozstrzygnięć
stanowiły
ustalenia
faktyczne
2) zasada bezstronności (obiektywizmu) wyrażona w art. 3 § 1 k.p.k. z
1969 r., zgodnie z którą organy prowadzące postępowanie karne były zobowiązane
badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na
niekorzyść oskarżonego,
3) zasada domniemania niewinności wyrażona w art. 3 § 2 k.p.k. z 1969
r., zgodnie z którą oskarżonego nie uważa się za winnego, dopóki nie zostanie mu
udowodniona wina w trybie przewidzianym w niniejszym kodeksie,
II ZIZ 35/24
27
4) zasada in dubio pro reo wyrażona w art. 3 § 3 k.p.k. z 1969 r., zgodnie
z którą nie dających się usunąć wątpliwości nie wolno rozstrzygać na niekorzyść
oskarżonego.
Także w powyższym zakresie wypowiadał się wielokrotnie Sąd Najwyższy, a
poglądy wówczas wyrażane nadal zachowują swoją aktualność w obowiązującym
obecnie stanie prawnym. W wyroku z dnia 12 czerwca 1981 r. Sąd Najwyższy
stwierdził, iż artykuł 3 § 1 k.p.k. - nakazujący organom prowadzącym postępowanie
karne badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak
i na niekorzyść oskarżonego - jest wyrazem ustawowego postulatu, by ustalenia
faktyczne odpowiadały prawdzie (art. 2 § 1 pkt 2 k.p.k.), co w postępowaniu
sądowym jest osiągalne tylko wtedy, gdy przedmiotem zainteresowania jest cały
zebrany w sprawie materiał dowodowy bez pominięcia istotnych jego części i gdy
całokształt tego materiału - po prawidłowym ujawnieniu go w procesie - stanie się
następnie przedmiotem rozważań sądu zgodnie z art. 357 i 372 k.p.k. (wyrok SN z
dnia 12.06.1981 r., IV KR 107/81, OSNKW 1981, nr 9, poz. 49). Podobny pogląd
wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 lutego 1978 r. stwierdzając, iż jednym z
podstawowych celów postępowania przygotowawczego jest wszechstronne
wyjaśnienie okoliczności sprawy (art. 261 pkt 2 k.p.k.), a w sprawach o zagarnięcie
mienia społecznego okoliczności tego rodzaju obejmują między innymi ilość i
wartość zagarniętego mienia, gdyż od nich zależy kwalifikacja prawna, właściwość
sądu, wymiar kary i wysokość odszkodowania. Należy przy tym mieć na względzie,
że do najważniejszych zasad procesowych należy zasada zobowiązująca organy
prowadzące postępowanie karne do badania i uwzględniania okoliczności
przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego - art. 3 § 1
k.p.k. (wyrok SN z dnia 16.02.1978 r., IV KR 4/78, OSNKW 1978, nr 4-5, poz. 52).
W kolejnym judykacie Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż jedną z naczelnych zasad
procesu karnego, wynikającą z art. 3 § 1 k.p.k., jest obowiązek dociekania przez
sąd prawdy obiektywnej w sprawie. Dla zrealizowania tego zadania sąd
obowiązany jest w toku rozprawy głównej zbierać materiał dowodowy w celu
ustalenia czynu przestępnego pod względem faktycznym, a następnie na tej
podstawie - zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 4 § 1 k.p.k. - rozstrzygnąć o czynie
zarzucanym oskarżonemu. Dowodem w procesie karnym może być wszystko to, co
II ZIZ 35/24
28
jest zdolne do wyrobienia przekonania sądu o winie lub niewinności oskarżonego,
ale tylko wówczas, gdy przeprowadzone zostało w trybie przewidzianym przez
prawo i ujawnione na przewodzie sądowym (wyrok SN z dnia 7.06.1978 r., I Kr
66/78, LEX nr 63485).
Powyższe kardynalne zasady odpowiedzialności karne, niewątpliwie znane
sędziemu Sądu Najwyższego X. Y., zostały przez niego całkowicie zignorowane.
Natomiast z uzasadnienia wyroku, w wydaniu którego uczestniczył wynika, iż
najistotniejszą - przesądzającą o utrzymaniu w mocy kary 1 roku pozbawienia
wolności wymierzonej A. K. - była okoliczność, iż „jest rzeczą niewątpliwą, że
zwłaszcza w okresie stanu wojennego wprowadzonego w celu zaprowadzenia w
kraju ładu (…) wszelkie działania, judzące przeciwko władzy, należy bezwzględnie
karać w imię nadrzędnego interesu państwa”. Całkowicie poza uwagą i
rozważaniami sądu pozostały natomiast podstawowe kwestie dotyczące
podmiotowej i przedmiotowej strony zarzucanego A. K. przestępstwa z art. 270 § 1
k.k. z 1969 r.
Identycznych rażących uchybień dopuścił się skład orzekający z udziałem
sędziego X. Y. wydając w dniu 7 czerwca 1982 r. w drugiej instancji wyrok w
sprawie o sygn. akt […], mocą którego wymierzoną S. B. karę 2 lat pozbawienia
wolności za przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. z 1069 r. podwyższył do lat 3
pozbawienia wolności. Także w tym wypadku poza uwagą i rozważaniami sądu z
udziałem sędziego X. Y. pozostała kwestia winy i wypełnienia przez S. B. znamion
przestępstwa z art. 270 § 1 k.k. 1969 r. Zignorowane zostały kardynalne zasady
odpowiedzialności karnej i procesu, wymienione wcześniej, w następstwie czego
doszło do rażącego naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 270 § 1 k.k.
z 1969 r.
W następstwie rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego
Prokuratora Wojskowego wyrokiem z dnia 20 września 1994 r. sygn. akt WRN
145/94 Sąd Najwyższy Izba Wojskowa uniewinnił S. B. od popełnienia
przypisanego mu przestępstwa, stwierdzając w uzasadnieniu, iż „z akt sprawy nie
wynika, iżby skazany znieważył konkretną osobę piastującą stanowisko, które było
zaliczane do „naczelnego organu”. Z tej przyczyny skarżący słusznie
II ZIZ 35/24
29
zakwestionował rozstrzygnięcie sądów obu instancji jako nieznajdujące
uzasadnienia w prawie. Inaczej należało natomiast ocenić zachowanie S. B.
polegające na jego „wypowiedziach znieważających ustrój PRL -u”. Realia
dowodowe sprawy potwierdzają to, że wymieniony – podobnie jak większość
społeczeństwa, nie aprobował działań ówczesnych władz, znajdujących oparcie w
„prawie stanu wojennego”. Głośna krytyka skazanego istniejącej w 1982 r. sytuacji
społeczno – politycznej, bez względu na słowne sformułowania zawsze powinna
być uznawana za krytykę, której nie należało utożsamiać z „poniżaniem lub
wyszydzaniem ustroju państwa” w rozumieniu art. 270 § 1 k.k.”
Należy podkreślić, iż nawet pobieżna lektura akt sprawy przeciwko S. B.
prowadzi do wniosku, iż żaden z przesłuchanych świadków nie był w stanie
jednoznacznie określić jakich słów on użył, znajdując się w stanie nietrzeźwości
podczas podróży pociągiem.
W mojej ocenie zarówno rażące naruszenie prawa materialnego, jak i
kardynalnych zasad odpowiedzialności karnej przez skład orzekający z udziałem
sędziego X. Y., nie pozwala na zastosowanie wobec niego kontratypu, o którym
mowa w uchwale całego składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu
Najwyższego z dnia 19 września 2023 r. W obu sprawach nie można bowiem
stwierdzonych uchybień potraktować jak błędu, który może zdarzyć się każdemu
składowi orzekającemu. Fakt, iż przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. może być
popełnione tylko z winy umyślnej w formie zamiaru bezpośredniego oraz tylko na
rzecz podmiotów wskazanych w tym przepisie, a określonych jednoznacznie w
obowiązującej wówczas Konstytucji, nie budził najmniejszych wątpliwości
interpretacyjnych, nawet dla początkującego prawnika.
Zarówno rażący charakter, ciężar oraz powtarzalność stwierdzonych
uchybień dostatecznie uzasadniają więc przypuszczenie, iż prawo zostało w tej
sprawie intencjonalnie „nagięte” dla potrzeby zastosowania represji wobec
opozycjonistów, wrogów stanu wojennego i ustroju socjalistycznego.
Powyższe przypuszczenie dodatkowo uzasadnia fakt świadomego
politycznego zaangażowania sędziego X. Y., czego wyrazem jest ówczesna jego
II ZIZ 35/24
30
przynależność do PZPR. Niewątpliwie sam fakt takiej przynależności, sam w sobie
nie oznacza automatycznego ideologicznego utożsamiania się z celami,
założeniami i zadaniami tej partii politycznej oraz istniejącym wówczas
socjalistycznym ustrojem, którego należy bronić. Doświadczenie życiowe i nauka
historii wskazują na to, iż przede wszystkim przedstawiciele ówczesnych elit, a więc
m.in. sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, lekarze, osoby piastujące kierownicze
stanowiska itp. w większości należeli do PZPR, albowiem partia ta wykazywała
szczególne zainteresowanie osobami wykonującymi prestiżowe zawody i cieszące
się szacunkiem i zaufaniem społecznym. Jednakże motywacja poszczególnych
osób zapisujących się do PZPR była różna, albowiem część z nich czyniła to tylko
dla pozoru, tzw. „świętego spokoju”, część tylko dla kariery zawodowej, a część ze
względów autentycznie ideologicznych, co także wiązało się z przyśpieszonymi
awansami oraz przywilejami.
W świetle akt osobowych, do tej ostatniej grupy należy zaliczyć sędziego X.
Y., który od początku kariery zawodowej w Wojskowym Sądzie Garnizonowym w Z.
(od 16 marca 1971 r.) nieprzerwanie przynależał do PZPR. Z opinii służbowej za
okres 1981 – 1983 wynika, iż jest „sumienny w realizacji zadań sędziowskich, zaś w
orzecznictwie docenia potrzebę eksponowania w nim roli prawa i represji karnej w
warunkach stanu wojennego, jest sędzią i oficerem o wysokich walorach moralno –
politycznych. W okresie stanu wojennego i jego zawieszenia wykazywał wysokie
poczucie odpowiedzialności, a w rozpatrywanych sprawach odwoławczych
zrozumienie istoty toczącej się walki politycznej. Aktywny członek PZPR, w pełni
popiera politykę partii i rządu, co w szczególności wykazał w okresie stanu. Nie
ulega wpływom obcych ideologii i pozytywnie oddziałowej na otoczenie.”
Powołana opinia uzasadnia stwierdzenie, iż sędzia X. Y. świadomie ze
względów ideologicznych zapisał się do PZPR, z działalnością której utożsamiał się
i gorliwie wypełniał jej zadania i cele, w tym te które zostały postawione członkom
partii w okresie stanu wojennego. Zauważyć przy tym należy, iż błyskawiczny
awans tegoż sędziego z sądu garnizonowego (najniższa instancja) do Sądu
Najwyższego zaledwie w okresie 5 lat był wówczas zdarzeniem wyjątkowym w
sądownictwie wojskowym, nawet w przypadku członków PZPR.
II ZIZ 35/24
31
Zgodzić się także należy ze stanowiskiem skarżącego, iż w niniejszej
sprawie dostatecznie uzasadnione jest też podejrzenie, iż opisane we wniosku
zachowania sędziego Sadu Najwyższego X. Y. wyczerpują także znamiona zbrodni
przeciwko ludzkości określonej w art. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o
Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu (Dz. U. z 2021 r. poz. 177).
Zgodnie z treścią cyt. wcześniej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19
września 2023 r. pojęcie "zbrodni przeciwko ludzkości", o jakim mowa w, obejmuje
także jednokrotne zachowanie sędziego, nawet związane z jego orzekaniem,
stanowiące zbrodnię komunistyczną, określoną w art. 2 ust. 1 powołanej ustawy,
jeżeli zostało popełnione jako element rozległego i świadomego prześladowania z
powodu przynależności osób prześladowanych do określonej grupy
narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub religijnej, a sędzia ten co
najmniej aprobował taki sposób realizacji polityki władz państwa i brał tym samym
świadomie czynny udział w prześladowaniach.
Podobnie przyjmuje się w piśmiennictwie, iż strona podmiotowa we
wszystkich aktach prawa międzynarodowego, do których odnosi się prawo
traktatowe regulujące zbrodnie przeciwko ludzkości i pojawiające się na jego tle
orzecznictwo wskazując przede wszystkim na umyślność sprowadzającą się do
tego, że sprawca podejmując określone działanie bezprawne co najmniej wiedział o
ataku/zamachu, prześladowaniach ludności cywilnej realizowanych w ramach
polityki państwa przy czym nie musiał wiedzieć o całym jego zakresie i wszystkich
jego elementach, nie musiał też podzielać motywacji, akceptować przyczyny lub
uznawać za swoje celów ataku/zamachu przeciwko ludności cywilnej (T. Iwanek,
Zbrodnia ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości w prawie międzynarodowym,
s. 196 - 197).
W definicji zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni komunistycznej istotną rolę
odgrywają motywy jakimi ma się kierować sprawca wypełniający znamiona tych
zbrodni - wskazać należy, że chodzi tu o motywy polityki prześladowań/represji
ludności jako pewnej całości czy też w przypadku zbrodni komunistycznej
naruszenia praw człowieka. Przy czym czyn ten (…) może być popełniony w
II ZIZ 35/24
32
związku z innymi niż represje form naruszenia praw człowieka. Poszczególni
sprawcy tego typu przestępstw nie muszą się kierować motywem prześladowania z
przyczyn politycznych, wystarczającym jest, aby swoim zachowaniem wspierali
politykę państwa, która zmierza do określonego celu a celem jest
prześladowanie/represja ludności cywilnej. Cechą charakterystyczną zbrodni
przeciwko ludzkości jest to, że stosunkowo rzadko są one popełniane w formie
indywidualnej działalności poszczególnych osób. Zazwyczaj dokonywane są przez
jednostki, ale w ramach całego zbrodniczego systemu. Działaniom jednostek
organizacja państwowa nadawała najczęściej pozory legalności (zob. A. Zoll, [w:] W.
Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I.
Komentarz do art. 117-211a, WKP 2017 - komentarz, stan prawny: 30 września
2017 r., LEX, t. 27).
Podzielić należy obszerną i trafną ocenę stanu wojennego dokonaną w
uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 marca 2011 r., sygn. K
35/08, który stwierdził m.in., iż dekret o stanie wojennym zawierał przepisy
materialnoprawne ustanawiające ograniczenia konstytucyjnych wolności i praw
jednostki. Przepisy te przewidywały bardzo daleko idącą ingerencję w sferę tych
praw. Dobitnym przejawem tej ingerencji był art. 4 ust. 1 dekretu o stanie wojennym,
który zawieszał lub ograniczał podstawowe prawa obywateli określone w
Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i innych ustawach oraz umowach
międzynarodowych, których Polska Rzeczpospolita Ludowa była stroną. W
szczególności zostały zniesione lub ograniczone: nietykalność osobista (art. 87 ust.
1 Konstytucji PRL), nienaruszalność mieszkań i tajemnicy korespondencji (art. 87
ust. 2 Konstytucji PRL), prawo zrzeszania się (art. 84 ust. 1 Konstytucji PRL),
wolność słowa, druku, zgromadzeń, wieców, pochodów i manifestacji (art. 83 ust. 1
Konstytucji PRL). W ten sposób prawodawca aktem o randze ustawy ograniczył
konstytucyjne prawa obywateli. Regulacje dekretu o stanie wojennym stanowiły
zarazem zaprzeczenie przyjętych przez Polskę zobowiązań wynikających z
Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Trybunał
Konstytucyjny stwierdził, że akt ten zawierał treści normatywne odnoszące się do
sfery praw i wolności konstytucyjnie chronionych, a także obejmował przepisy o
charakterze materialnoprawnym należące do różnych gałęzi prawa, w tym m.in.
II ZIZ 35/24
33
przepisy o charakterze prawnokarnym, a więc przepisy stanowiące jedną z
najbardziej dolegliwych form ingerencji państwa w sferę praw człowieka.
Represyjność przepisów dekretu o stanie wojennym przejawiała się między innymi
w tym, że po pierwsze, dekret dokonywał penalizacji czynów, które nie były przed
13 grudnia 1981 r. karalne, po wtóre, zaostrzał odpowiedzialność karną za czyny
zabronione na gruncie ówczesnego prawa oraz, po trzecie, liczne dotychczasowe
wykroczenia kwalifikował jako przestępstwa. Dekret był aktem wojny wobec
pokojowego ruchu obywatelskiego. Represyjne przepisy miały na celu zduszenie
wolności słowa, zrzeszania się, druku, zgromadzeń oraz innych wolności i praw,
jakie przysługiwały obywatelom z mocy Konstytucji PRL oraz obowiązującego
prawa międzynarodowego. Nie podlega dyskusji, że dekret o stanie wojennym
dotyczył materii konstytucyjnych wolności i praw człowieka. Dekret o
postępowaniach szczególnych zawierał nie tylko przepisy proceduralne, ale
również przepisy materialnoprawne, zaostrzające kary wymierzane w tych
postępowaniach. Dotykał zatem wolności osobistej jednostki zagwarantowanej
zarówno w Konstytucji PRL jak i w Konstytucji RP. W literaturze przedmiotu
wykazuje się, że dekret o postępowaniach szczególnych wprowadzał zaostrzenie
sankcji karnych w wypadku około 150 przestępstw (por. A. Lityński, Historia prawa
Polski Ludowej, Warszawa 2010, s. 165; Prawo karne stanu wojennego, red. A.
Grześkowiak, Lublin 2003, s. 120-127). Dekret o właściwości sądów wojskowych
powierzał rozpoznawanie spraw o określone przestępstwa sądom wojskowym, a
jednocześnie wprowadzał określone zmiany dotyczące ustroju tych sądów, m.in. w
zakresie obsadzania stanowisk sędziowskich w tych sądach oraz udziału ławników
w postępowaniach sądowych w sprawach karnych. Na podstawie art. 14 ust. 1
dekretu o właściwości sądów wojskowych zawieszona została moc obowiązująca
art. 48 § 2 i 5 oraz art. 49 i art. 50 ustawy o ustroju sądów wojskowych z 1972 r.,
dotyczących ławników. Rozszerzenie zakresu właściwości sądów wojskowych
miało miejsce w sytuacji, w której zakres ustawowych gwarancji niezawisłości
sędziowskiej w sądach wojskowych był węższy niż w sądach powszechnych.
Przepisy dotyczące właściwości sądów oraz powoływania sędziów mają
niewątpliwie związek z prawem do sprawiedliwego rozpatrzenie sprawy przez
niezawisły sąd. Wprowadzone zmiany mogły przy tym rzutować nie tylko na
II ZIZ 35/24
34
funkcjonowanie sądów i obsadzanie ich składu, ale także na sam sposób
rozpoznawania spraw karnych i stosowania przepisów proceduralnych i
materialnych, co mogło z kolei wpływać m.in. na surowość wymierzanych kar.
Powyższe przepisy miały znaczenie dla ochrony praw i wolności konstytucyjnych
zagwarantowanych w Konstytucji PRL, jak i Konstytucji RP, a w szczególności
wolności osobistej i własności (własności indywidualnej w terminologii Konstytucji
PRL). Represje stosowane na podstawie przepisów dekretów z 12 grudnia 1981 r.,
w tym między innymi skazania, dotyczyły obywateli, którzy popełniali czyny
mieszczące się w pojęciu "działalności na rzecz niepodległego bytu Państwa
Polskiego", jak i tych, którzy popełniali czyny zabronione dekretem, ale
niekwalifikujące się jako związane z taką działalnością. Trybunał Konstytucyjny
podkreślił, że bezpośrednie działanie prawodawstwa stanu wojennego, a w
szczególności represyjnych przepisów zaskarżonych wyżej dekretów (dekretu o
stanie wojennym, dekretu o postępowaniach szczególnych oraz dekretu o
właściwości sądów wojskowych), miało szeroki zakres. Nie ograniczało się do
działaczy związkowych i opozycjonistów. Z dostępnych danych dotyczących
stosowania ustawodawstwa związanego z wprowadzeniem, zawieszeniem i
zniesieniem stanu wojennego wynika, że za czyny z pobudek politycznych w
okresie od 13 grudnia 1981 r. do 21 lipca 1983 r. sądy powszechne - jak wynika z
dostępnych danych - skazały 1685 osób, w tym 979 na podstawie przepisów
dekretu o stanie wojennym. Sądy wojskowe, w tym samym okresie, skazały 10.191
osób, w tym 5681 za przestępstwa na podstawie dekretu o stanie wojennym i za
przestępstwa, w odniesieniu do których miał zastosowanie szczególny tryb
postępowania. Kolegia do spraw wykroczeń w okresie między 13 grudnia 1981 r. a
1 listopada 1982 r. ukarały w trybie przyśpieszonym 176.757 osób, w tym karą
aresztu 6384 osoby, a karą grzywny 169.524. Ogółem kolegia do spraw wykroczeń
w okresie od 13 grudnia 1981 r. do 21 lipca 1983 r. ukarały za wykroczenia na
podstawie dekretu o stanie wojennym 207.692 osoby, w tym karą aresztu 4273
osoby (por. Archiwum Akt Nowych, KC PZPR, Wydział Administracyjny, sygn. 628;
Informacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o stosowaniu prawa w okresie stanu
wojennego w celu umocnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz
dyscypliny społecznej [1982], s. 5; por. B. Kopka, G. Majchrzak, Stan wojenny w
II ZIZ 35/24
35
dokumentach władz PRL 1980-1983, Warszawa 2001, s. 379). Ponadto kolegia
ukarały około 30 tysięcy osób za wykroczenia na podstawie art. 21 dekretu o
postępowaniach szczególnych, z tego około 2200 osób karą aresztu (por. B. Kopka,
G. Majchrzak, ibidem). Internowano 9736 osób wydano 10.132 decyzji o
internowaniu; niektóre osoby internowano dwu- lub nawet trzykrotnie; (por. T.
Kozłowski, J. Olaszek, Internowani w stanie wojennym, "Pamięć i Sprawiedliwość",
nr 2/2010, s. 505-510).
Dodać nadto należy, iż na dzień przed formalnym ogłoszeniem - w
historycznym już przemówieniu gen. Wojciecha Jaruzelskiego - Przewodniczącego
Rady Państwa - stanu wojennego (uchwała Rady Państwa z 12 grudnia 1981 r. - w
sprawie wprowadzenia stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa
została opublikowana w Dzienniku Ustaw z 14 grudnia 1981 r., którego faktyczny
druk nastąpił dopiero 17 grudnia 1981 r.) totalitarna władza PRL wprowadziła na
masową skalę represje wobec ludności cywilnej.
Z notatki W. G. pracownika Wydziału Administracyjnego KC PZPR
sporządzonej w sierpniu 1983 r. (a więc już po uchyleniu stanu wojennego) pt.
Dane dotyczące stosowania ustawodawstwa związanego z wprowadzeniem,
zawieszeniem i zniesieniem stanu wojennego (publikacja w: Stan wojenny w
dokumentach władz PRL 1980-1983, Warszawa 2001 str. 376-383) wynika m.in., iż
w okresie stanu wojennego wojewodowie w ramach swoich kompetencji zawiesili
na podstawie art. 15 dekretu o stanie wojennym 405 stowarzyszeń, które
pozostawały w znacznym stopniu pod wpływem Komitetu Obrony Robotników,
Konfederacji Polski Niepodległej i ekstremy „Solidarności”. W ramach działań
porządkujących dokonano także przeglądu kadry kierowniczej w stowarzyszeniach
(objęto nim ok. 40% stowarzyszeń w kraju) i spowodowano wyprowadzenie z nich
ok. 90 osób oraz zwolnienie z pracy ok. 60 pracowników etatowych.
Represje wyrażały się także w ograniczeniu swobody poruszania się,
godzinie milicyjnej, stosowanej na masową skalę inwigilacji ludności cywilnej.
Wszystkie te metody działania władzy totalitarnej miały jeden cel podporządkować
ludność cywilną własnym celom politycznym poprzez zastraszanie i wymuszenia
posłuszeństwa. W stosunku do osób nieulegających całej machinie zastraszania
II ZIZ 35/24
36
stosowany był cały konglomerat środków od represji fizycznej eliminacji poprzez
stosowanie drakońskich kar, po cały wachlarz stosowanego przymusu, który
sprowadzał się do np. prewencyjnych zatrzymań przed np. organizowanymi
protestami społecznymi.
Nadto na masową skalę była wszechobecna propaganda, która płynęła z tv i
radia, a sposób prezentowania zdarzeń, zapobiegania przedostawania się do opinii
publicznej faktów nie przetworzonych przez władzę poprzez cenzurę, zagłuszanie
zagranicznych stacji radiowych był omawiany na najwyższych szczeblach
państwowych z udziałem przedstawicieli władz radia i telewizji (vide: notatka z 4
stycznia 1982 r. na temat głównych kierunków działalności Wydziału Prasy, Radia i
Telewizji KC PZPR związanych z wprowadzeniem stanu wojennego 13 grudnia
1981 r. – str. 112 – 115 cyt. publikacji „Stan wojenny w dokumentach władz PRL
1980-1983”). W stosunku do wielu sędziów zastosowano represję polegającą na
przeniesieniu ich do mniej prestiżowych wydziałów albo - w formie bardziej
radykalnej - na inne miejsce służbowe. Radykalne działania zmierzające do
odwołania ze stanowiska ograniczyły się do tych sędziów, którzy byli najbardziej
aktywni oraz w niewielkim zakresie do tych, którzy odmówili wystąpienia z NSZZ
„Solidarność” PWS. W efekcie z przyczyn politycznych odwołano na początku stanu
wojennego 23 sędziów, 11 złożyło rezygnację, zwolniono także 5 asesorów oraz
odwołano 9 prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, a w 1982 r. odwołano
26 sędziów (publ. K. Niewiński - PZPR a sądownictwo w latach 1980 – 1985, m.in.:
str. 222).
Działania ówczesnej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, wszelkich
agend państwowych, które pokazują w sposób dobitny dokumenty opublikowane w
książce „Stan wojenny w dokumentach władz PRL 1980-1983” świadczą o
zorganizowanej akcji, zamachu ówczesnej władzy systemu totalitarnego na
podstawowe, absolutnie niezbywalne prawa każdego człowieka jak wolność
osobista, własność, wolność przekonań, organizowania się w związki i
stowarzyszenia, władza ta w sposób wręcz ostentacyjny naruszała niezawisłość
sędziowską fundament przecież państwa prawa. O czym świadczą liczne publikacje
(np. A. Rzepliński, Sądownictwo PRL, A. Strzembosz, M. Stanowska „Sędziowie
II ZIZ 35/24
37
warszawscy w czasie próby 1981-1988 i wiele innych publikacji), a przede
wszystkim opublikowane dokumenty z tamtego okresu.
Wprowadzając stan wojenny, władze postanowiły posłużyć się „prawem” i
organami sprawiedliwości w walce z wszelkimi przejawami działalności opozycyjnej
celem zdławienia „solidarnościowej” rewolucji społecznej. Powielono wzorce
powojenne, wprowadzając na okres stanu wojennego w drodze dekretów z mocy
ustawy, rygorystyczne prawa karne materialne i procesowe. Zostały one wydane z
naruszeniem podstawowych zasad legislacji oraz prawa karnego, warunkującym
fakt, iż nie powinny były funkcjonować w systemie prawnym. Stworzony został tryb
postępowania umożliwiający szybkie i surowe karanie wszystkich tych, którzy
prowadzili działalność związkową, organizowali akcje strajkowe czy protestacyjne,
wyrażali swoje poglądy polityczne. Represje sądowe dotykały obywateli za
wykonanie ich niezbywalnych praw i wolności, uznanych przez społeczność
międzynarodową i formalnie także przez władze Polski Ludowej. Sprawy te
przekazano sądom wojewódzkim i wojskowym prokuraturom, gdyż dawały one
lepsze gwarancje realizacji praw stanu wojennego niż sądy rejonowe, w których
mocno była zakorzeniona „Solidarność” (K. Niewiński, PZPR a sądownictwo…str.
280-281).
W świetle powyższych ustaleń nie budzi wątpliwości fakt, iż w okresie stanu
wojennego doszło do rozległego i świadomego prześladowania opozycjonistów z
powodu ich przynależności do określonej grupy politycznej i społecznej oraz
prowadzonej działalności o charakterze wolnościowym i niepodległościowym,
niezgodnej z linią „władzy ludowej”.
W mojej ocenie akt stosowania prześladowań, a także ich rozległość i rodzaj
był znany powszechnie, a zatem wykluczyć należy, iż nie wiedział o nich sędzia X.
Y.. Fakt utrzymania w mocy wyroku skazującego A. K. na karę 1 roku pozbawienia
wolności oraz podwyższenia wymiaru kary pozbawienia wolności wymierzonej S. B.
za czyny, które nie stanowiły przestępstw według obowiązujących wówczas
przepisów karnych w dostatecznym stopniu uzasadniają przypuszczenie, iż
aprobował on w pełni politykę władz państwa i tym samym świadomie brał czynny
udział w prześladowaniach.
II ZIZ 35/24
38
W oparciu o przytoczona wyżej argumentację uważam, iż w niniejszej
sprawie należało zmienić zaskarżoną uchwałę w ten sposób, iż zezwolić na
pociągniecie X. Y. sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku do
odpowiedzialności karnej za czyny opisane we wniosku prokuratora IPN.
[M. T.]
[r.g.]