| |
Na podstawie art. 438 pkt 3) k.p.k.
- błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść wydanego wyroku w zakresie rozstrzygnięcia czynu określonego w pkt I, poprzez ustalenie, iż oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim, pomimo że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, zwłaszcza z opinii biegłego iż kwestionowany podpis na umowie złożyła W. G. (matka oskarżonego) w roku 1976, a nie jak wskazuje Sąd oskarżony, co miało wpływ na ustalenie zamiaru bezpośredniego oskarżonego i przypisanie sprawstwa oskarżonemu z art. 270 § 1 kk,
|
☐ zasadny
☐ częściowo zasadny
☒ niezasadny
|
|
Apelacja obrońcy oskarżonego jako bezzasadna nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Okręgowy nie podzielił żadnego z argumentów przytoczonych przez obrońcę oskarżonego w uzasadnieniu zarzutu podnoszonego w apelacji. W ocenie Sądu II instancji, w trakcie ferowania zaskarżonego wyroku, nie doszło do wskazanych we wniesionym środku odwoławczym uchybień, ani też nie ujawniono w tracie kontroli instancyjnej innych uchybień o charakterze bezwzględnym, które mogłyby zobowiązać Sąd Odwoławczy do uchylenia bądź zmiany zaskarżonego orzeczenia.
Sąd Okręgowy nie popiera zdania obrońcy oskarżonego, według którego Sąd I instancji w sposób wadliwy ocenił materiał dowodowy, w szczególności opinię biegłego. Jak Sąd Rejonowy słusznie wskazał w uzasadnieniu wyroku, opinia biegłego z zakresu badania dokumentów jest obszerna, logiczna i jasna w swoim przekazie. Zdaniem Sądu Okręgowego, przy uważnej lekturze wydanej opinii nie sposób dojść do podobnych wniosków, do jakich doszedł obrońca oskarżonego, a które przedstawił w treści apelacji. Jak wynika z treści opinii, materiał porównawczy do badań dokumentów stanowiły wzory pism i podpisów czterech osób: E. K., A. D., oskarżonego J. G. oraz Z. K.. Biegły porównując charaktery pisma w/w osób z podpisami sporządzonymi na dokumentach doszedł do wniosku, że oskarżony J. G. na dokumencie datowanym na 9.08.1976 r. oprócz własnego podpisu, złożył również podpis o treści (...). Wniosek ten jest kategoryczny i nie budzi wątpliwości. Ponadto, biegły w opinii uzupełniającej wskazał, że treść umowy przedłożonej przez oskarżonego w postępowaniu cywilnym została sporządzona przez jedną – nieustaloną osobę, której biegły nie zidentyfikował jako W. G. ze względu na brak materiału porównawczego. Wobec powyższego, zdaniem Sądu Okręgowego, argument, że to matka oskarżonego złożyła podrobiony podpis jest całkowicie sprzeczny z wnioskami płynącymi z opinii biegłego.
Przedmiotem niniejszego postępowania jest zachowanie J. G. w postaci posłużenia się w Sądzie Rejonowym w Łukowie dokumentem zaopatrzonym w nieautentyczny, sporządzony przez oskarżonego podpis o treści (...). Jako że przestępstwo wskazane w art. 270 § 1 k.k. popełnić można tylko umyślnie, to w każdym przypadku, kiedy fakt posłużenia się podrobionym dokumentem (jak w przedmiotowej sprawie) pozostaje poza sporem, należy wykazać, że osoba posługująca się takim dokumentem ma świadomość i wiedzę, iż nie jest on autentyczny. Składanie podpisów za inną osobę na dokumencie stanowiącym oświadczenie woli jest odstępstwem od przyjętej normy. Takie zachowanie nie jest okolicznością rutynową, która zdarza się codziennie, dlatego zupełnie niewiarygodne w ocenie Sądu jest twierdzenie obrońcy, iż oskarżony w wyniku upływu czasu zapomniał, że podrobił podpis obcej osoby na tak istotnym dokumencie. Wobec powyższego, zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił zebrany materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia oskarżonego, na podstawie których ustalił, iż J. G. niewątpliwie wiedział, że użyty przez niego dokument nie jest autentyczny.
W tym miejscu należy wskazać, że zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2019 r., I DO 39/19, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, nie może się sprowadzać do samej tylko odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz powinien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego. Obrońca oskarżonego w apelacji podjął próbę kwestionowania oceny opinii biegłego dokonanej przez Sąd, wysuwając przy tym swoje własne, całkowicie sprzeczne z treścią opinii wnioski, których Sąd Okręgowy nie popiera.
W ocenie Sądu Odwoławczego, czyn oskarżonego cechował się znaczącym stopniem społecznej szkodliwości, o czym świadczyły okoliczności przedmiotowe, czyli przedłożenie podrobionego dokumentu w postępowaniu sądowym, w celu wprowadzenia w błąd organu wymiaru sprawiedliwości co do autentyczności dokumentu i wydania rozstrzygnięcia korzystnego dla oskarżonego, a także okoliczności podmiotowe, czyli umyślność, postać zamiaru bezpośredniego oraz niewątpliwie niskie motywy i pobudki oskarżonego. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy aprobuje wymiar kary zasadniczej określony przez Sąd I instancji.
|