|
Poddając zaskarżony wyrok kontroli instancyjnej Sąd Okręgowy nie dopatrzył się błędów w procedowaniu Sądu pierwszej instancji, postulowanych przez skarżącego. Tym samym cel apelacji nie mógł zostać osiągnięty. W ocenie Sądu odwoławczego Sąd Rejonowy prawidłowo i wnikliwie zbudował podstawę dowodową wyroku, należycie ujawniając okoliczności na rozprawie głównej, respektując przy tym naczelne zasady procesowe, w tym: regułę in dubio pro reo (art. 5 k.p.k.), zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.), w wyniku czego oparł swe ustalenia faktyczne o całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy (art. 410 k.p.k.).
Kwestią kluczową w niniejszej sprawie było z racji charakteru przestępstwa z
art. 284 § 2 k.k. jednoznaczne ustalenie, czy oskarżony działał z zamiarem przywłaszczenia dla siebie lub dla innej osoby powierzonej mu rzeczy, tzw. animus rem sibi habendi, gdyż warunkowało to możliwość przypisania oskarżonemu sprawstwa zarzucanego mu czynu (wyrok SN z 6.05.2004 r., V KK 316/03, wyrok SN z 24.04.2007 r., IV KK 31/07, LEX nr 262665). O zamiarze sprawcy przesądza całokształt tak podmiotowych, jak i przedmiotowych okoliczności sprawy. Sąd Okręgowy w pełni zgadza się z argumentacją Sądu I instancji, iż oskarżony Ł. G. nie działał z zamiarem przywłaszczenia powierzonego mu agregatu. Analiza akt sprawy, podjęta w ramach kontroli odwoławczej prowadzi do kategorycznych ustaleń. Oskarżony nigdy nie traktował pozostawionego na jego działce agregatu jako swojej własności, a jedynie jako swego rodzaju formę zabezpieczenia roszczenia, wobec niewykonania przez pokrzywdzonego w zakreślonym terminie zleconej mu pracy. Zaistnienie niedoboru, nawet zawinione przez oskarżonego, czy też próby ukrycia owego niedoboru nie są równoznaczne z przywłaszczeniem brakującego mienia (wyrok SN z 9.12.2003 r., III KK 165/03, LEX nr 140098). Nie można zatem wyciągać wniosków o zamiarze oskarżonego przywłaszczenia rzeczy i traktowania jej jako własnej, z tego powodu, iż nie oddał on ww. urządzenia pokrzywdzonemu. Z wyjaśnień oskarżonego, a także zeznań pokrzywdzonego N. M., świadków W. Ś. i
P. G., uwidacznia się wyraźnie, że oskarżony był gotów oddać pokrzywdzonemu agregat pod warunkiem, że ten zwróci wpłaconą przez W. Ś. na jego rachunek bankowy zaliczkę w kwocie 5000 zł na poczet łączącej strony umowy dot. wykonania tynków cementowo – wapiennych wewnątrz budynku mieszkalnego, zlokalizowanego pod adresem Przybory Duże 111. Sposób działania oskarżonego, co prawda nie zasługujący na aprobatę Sądu, był uwarunkowany zachowaniem pokrzywdzonego, a także informacjami o jego zadłużeniu. Bał się, że pieniądze przekazane w formie zaliczki pokrzywdzonemu nie zostaną zwrócone. Nie mniej jednak nie można stwierdzić, iż w tej metodzie oskarżony upatrywał włączenia rzeczy do swojego majątku z jednoczesnym zamiarem definitywnego pozbawienia osoby uprawnionej jej własności, gdyż cały czas deklarował chęć zwrotu rzeczy pokrzywdzonemu. Skutek przywłaszczenia objęty zamiarem bezpośrednim stanowi utrata rzeczy przez osobę uprawnioną, wobec czego szkoda powstała w majątku tej osoby ma w zamierzeniu przywłaszczającego nieodwracalny charakter (wyrok SN z 6.05.2004 r., V KK 316/03). Oskarżony takiego celu nie miał. Zabezpieczył agregat w celu jego zwrotu N. M.. Wobec powyższych ustaleń należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy wydał prawidłowe rozstrzygnięcie, uniewinniając oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu, natomiast podjęta przez skarżącego próba udowodnienia winy oskarżonego okazała się nieudolna, gdyż argumentacja przedstawiona na jej poparcie, nie dowiodła, jakoby oskarżony działał z zamiarem zatrzymania rzeczy w swoim majątku. W tej sytuacji, w przypadku niewykazania strony podmiotowej przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. oskarżonemu, braku dowodów na tą okoliczność, nie było możliwe przypisanie winy Ł. G.. Samo bezprawne zatrzymanie rzeczy i używanie jej przez sprawcę, nawet dokonywane w celu osiągnięcia zysku, któremu nie towarzyszy zamiar zatrzymania tej rzeczy na własność, nie stanowi realizacji znamion sprzeniewierzenia. Zachowaniu sprawcy musi towarzyszyć tzw. animus rem sibi habendi, zamiar zatrzymania rzeczy dla siebie lub dla innej osoby (wyrok SN z 6.01.1978 r., V KR 197/77). Stąd kierując się przedstawionymi powyżej racjami, wobec słuszności zapadłego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, by podjąć ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. Nie ma racji skarżący, jakoby oskarżony nie był inwestorem, ani stroną umowy. Zawarcie umowy pomiędzy W. Ś., a pokrzywdzonym było spowodowane wyłącznie chwilową nieobecnością oskarżonego. Niewątpliwym jest, że w dacie zarzucanego mu czynu był współwłaścicielem działki, na której znajdował się budynek, w którym miały zostać wykonane prace tynkarskie, a także, że to on finansował wykonanie prac, objętych przedmiotem ww. umowy. Aktywność oskarżonego potwierdza ten fakt. Należy zauważyć również, że pokrzywdzony utrzymywał kontakt z oskarżonym. Okoliczność ta uwidacznia się w zeznaniach pokrzywdzonego, który konsekwentnie w toku postepowania określał oskarżonego i W. Ś., mianem inwestorów, a zatem czynienie przez skarżącego takiego ustalenia, de facto stanowiącego trzon wniesionej apelacji, jest pozbawionym jakiegokolwiek oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym sprawy i stanowi wyłącznie własną wizję inkryminowanego zdarzenia. Na marginesie należy zaznaczyć, że pokrzywdzony składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa podał nieprawdę w zakresie terminu w jakim miało nastąpić rozpoczęcie prac, gdyż jak wynika z umowy łączącej strony jako datę początkową wskazano 26.05.2021 r., a nie jak wskazywał pokrzywdzony, że miał być to lipiec 2021 r.
Reasumując, nie mają znaczenia okoliczności stanowiące meritum wniesionego przez skarżącego środka odwoławczego, gdy na łamach zgromadzonego materiału dowodowego nie jawi się zamiar zatrzymania tejże rzeczy dla siebie lub dla kogoś innego przez oskarżonego, a skarżący nie zdołał go skutecznie wykazać, bowiem jak już wcześniej zostało to wskazane wyklucza to możliwość przypisania sprawstwa zarzucanego mu czynu. Z tych też względów, a w szczególności wobec osiągnięcia celów postępowania karnego, Sąd Okręgowy nie zauważa potrzeby kazuistycznego odnoszenia się do wszystkich zarzutów zawartych we wniesionej apelacji.
|