|
Zarzuty skarżącego okazały się bezzasadne.
Wyprzedzając wywody merytoryczne Sąd Okręgowy wskazuje, iż chronologia zarzutów obrońcy ujęta w apelacji, odwzorowana w rubryce powyżej jest chaotyczna. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych ma bez wątpienia charakter wtórny wobec zarzutów związanych ze sferą oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i co do zasady jest konsekwencją niewłaściwej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wobec tego zdaniem Sądu Okręgowego, zarzut ten powinien zostać sformułowany po zarzutach natury procesowej. W związku z tym zarzut błędu w ustaleniach faktycznych zostanie omówiony po zarzutach naruszenia przepisów prawa procesowego.
Skarżący nie wykazał, że Sąd pierwszej instancji obraził treść normy sformułowanej w art. 5 § 2 kpk. Podstawa ta może być skutecznie stosowana, jeśli w sprawie pojawią się wątpliwości co do przebiegu zdarzenia. Wątpliwości te muszą zaś pojawić się po stronie Sądu rozpoznającego sprawę i koniecznym jest to, że pomimo ich zauważenia Sąd rozstrzygnie je na niekorzyść oskarżonego. Takich wątpliwości w istocie skarżący nie przedstawił. Podnoszoną przez obrońcę w zarzucie okoliczność związaną z otruciem zwierząt przez osoby trzecie, Sąd Rejonowy rozstrzygnął na gruncie art. 7 kpk, logicznie i zasadnie argumentując swoje stanowisko, w szczególności przy wywodach w zakresie oceny zeznań poszczególnych świadków o czym szerzej poniżej.
Art. 5 § 2 kpk odnosi się do wątpliwości, które ma i nie jest w stanie rozstrzygnąć Sąd rozpoznający sprawę, nie zaś wątpliwości obrony i skazanych co do prawidłowości rozstrzygnięcia dokonanego przez ten Sąd (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2009 r., sygn. akt V KK 142/09). Dla oceny, czy nie został naruszony zakaz z art. 5 § 2 kpk, nie są miarodajne tego rodzaju wątpliwości zgłaszane przez stronę, ale tylko to, czy orzekający sąd rzeczywiście powziął wątpliwości w tym zakresie i mimo braku możliwości usunięcia ich rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, albo czy były po temu powody, które sąd pominął.
Niezależnie zatem od samej poprawności zredagowania zarzutu obrazy art. 5 § 2 kpk, która powinna zostać powiązana ze wskazaniem na przepis normujący standard rzetelnej kontroli instancyjnej, zarzut jawi się jako oczywiście bezzasadny, a argumentacja wyrażona w treści uzasadnienia apelacji sprowadza się do własnej oceny dowodów i zaprezentowania własnych ustaleń faktycznych korzystnych dla oskarżonego.
W okolicznościach sprawy Sąd Rejonowy dokonując oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego dokonał szczegółowej analizy zgromadzonych w sprawie dowodów, wyszczególnił w jakim zakresie uznał za wiarygodny, a w jakim nie każdy z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Po przeprowadzonej analizie Sądowi Rejonowemu jak również Sądowi Okręgowemu po dokonanej kontroli instancyjnej nie pozostały żadne niedające w sprawie usunąć się wątpliwości, a tylko takie stanowią podstawę do zastosowania art. 5 § 2 kpk. Wobec tego nie można przyjąć, że Sąd pierwszej instancji naruszając zasadę wynikającą z art. 5 § 2 kpk rozstrzygnął wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, skoro takowych wątpliwości w ogóle nie powziął.
W tym miejscu należy podkreślić, iż A. P.- lekarz weterynarii wykonujący czynności w gospodarstwie oskarżonego, wykluczył wprost otrucie zwierząt jako przyczynę zgonu. Podkreślał na niewłaściwe warunki bytowania zwierząt, wychudzenie i wyniszczenie zwierząt, brak dostępu do wody i właściwej paszy, brak wpisów o leczeniu zwierząt. Niewątpliwie te informacje pozyskane od osoby na co dzień zajmującej się zwierzętami, miały istotne znaczenie dla ustaleń faktycznych w sprawie. Pozostali świadkowie zeznający w sprawie A. M., B. C., A. O., T. Z., R. P. oraz K. B. w swoich zeznaniach nie wspominali, aby oskarżony jako przyczynę zgonu zwierząt wskazywał na ich otrucie. Wszyscy w swoich zeznaniach potwierdzili natomiast zaniedbania leżące po stronie oskarżonego związane z brakiem opieki nad zwierzętami przez oskarżonego, który nie karmił należycie bydła, nie zapewniał wystarczającego dostępu do wody, w wyniku czego zwierzęta zaczęły padać. Zamontowane poidło kulowe przez oskarżonego było niewystarczające bowiem krowy miały do niego ograniczony dostęp.
Pozostali świadkowie K. P., R. M., A. Ż. o ile przebywali w gospodarstwie oskarżonego to nie zajmowali się bezpośrednio bydłem oskarżonego, a zatem nie mieli wiedzy w jakich warunkach hodowane są przez oskarżonego zwierzęta (k. 190). Wyżej wymienieni świadkowie w przeciągu roku przebywali w gospodarstwie oskarżonego stosunkowo niewiele- 3- 4 wizyty (R. M.), 10 wizyt (A. Ż.), 20 wizyt (K. P.). W związku z tym ich zeznania nie mogą zostać uznane w pełni za wiarygodne, dające miarodajny obraz sytuacji zwierząt oskarżonego. Nadto, nie sposób pominąć dokumentacji zdjęciowej potwierdzającej fatalne warunki bytowe bydła, ich ogólny stan (wychudzenie), a także spleśniałą paszę.
W tych okolicznościach, w kontekście całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, twierdzenia obrońcy związane z konfliktem pomiędzy oskarżonym a jego ojcem, a także tezą związaną z otruciem zwierząt nie mają znaczenia i stanowią jedynie przyjętą linię obrony.
Należy zauważyć, iż stado bydła oskarżonego było systematycznie kontrolowane na przestrzeni trzech miesięcy (od października do grudnia 2019 r.) przez Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz inspektorów Powiatowej Inspekcji Weterynarii. Wyniki przeprowadzonych kontroli za każdym razem były negatywne. Oskarżony pomimo, iż miał wystarczający okres czasu pomiędzy poszczególnymi kontrolami na poprawienie warunków bytowych zwierząt m.in. zapewnienia im należytych warunków bytowania czy odpowiedniej jakości paszy, nie zastosował się do wytycznych organów weterynaryjnych.
Sąd Okręgowy nie neguje schorzeń oskarżonego podnoszonych przez obrońcę, jednakże w sytuacji, gdy sam oskarżony nie mógł w stanie zapewnić należytej opieki zwierzętom, czy to przez pobyt w zakładzie karnym, czy też z uwagi na schorzenia zdrowotne to w ocenie Sądu Okręgowego jego obowiązkiem było jej zorganizowanie, choćby poprzez zwrócenie się do odpowiednich instytucji (te same argumenty odnoszą się do czynu wskazanego w pkt II aktu oskarżenia).
W związku z tym okoliczności podniesione w uzasadnieniu apelacji związane z twierdzeniami oskarżonego o zapewnieniu odpowiedniej ilości paszy, odpowiednich warunków bytowych stada bydła nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym i stanowią przyjętą linię obrony, kreowaną w istocie już na etapie postępowania przed Sądem pierwszej instancji, która miała na celu umniejszenie, zmarginalizowanie, a finalnie zaprzeczenie sprawstwa oskarżonego w popełnieniu zarzucanych mu czynów.
Bezzasadny okazał się również zarzut błędu w ustaleniach faktycznych sprowadzający się do zanegowania sprawstwa oskarżonego. Analiza całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, pozwala na stwierdzenie, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanych mu czynów. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie są pozbawione jakiegokolwiek błędu, trafne, prawidłowe oraz mające pełne, mocne oraz logiczne oparcie w wiarygodnym materiale dowodowym, a zatem nie mogą być uznane za błędne.
Skarżący nie podnosił zarzutów dotyczących wymierzonym oskarżonemu kar oraz zakazu i nawiązki. Zdaniem Sądu Okręgowego orzeczona wobec oskarżonego kara nie nosi cech rażąco niewspółmiernej. W tej konkretnej sprawie, Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że walor wychowawczy dla oskarżonego (prewencja indywidualna) i społeczne przekonanie o nieuchronności poniesienia realnych konsekwencji za czyn zabroniony (prewencja generalna) będzie miała dla oskarżonego kara pozbawienia wolności. Oskarżony pozostawał bezkrytyczny wobec popełnionych czynów, nie podejmował działań zmierzających do poprawy sytuacji zwierząt, a orzeczone kary i środek karny są adekwatne do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów przypisanych oskarżonemu.
|