|
W dniu 4 listopada 2021 r. około godz. 9:30 T. P. (1) przyszedł do salonu sprzedaży firmy (...) przy ul. (...) w C.. Obsługą klientów zajmowały się tam K. O.i E. Ż. (1). T. P. (1) podszedł do pierwszej z nich, druga w tym czasie obsługiwała innego klienta. T. P. (1) zamierzał zawrzeć nową umowę, w tym celu okazał pracownicy biura dowód osobisty. Od samego początku wizyty w salonie (...). P. był pobudzony, oświadczył, że dostał pismo, chce zawrzeć umowę i nie dał dojść do słowa pracownicy, która usiłowała wytłumaczyć mu, że to niemożliwe. Z każdą chwilą T. P. (1) coraz bardziej się nakręcał, stawał się coraz bardziej agresywny. W pewnym momencie wstał, podszedł za biurko do K. O. i krzyczał, uderzając rękoma w biurko. Potem na wyraźną prośbę kobiety usiadł na miejsce, ale dalej krzyczał. Po chwili zza paska spodni wyciągnął broń w kaburze, która wyglądała jak pistolet i zaczął celować w kobiety, krzycząc „pozabijam was skurwysyny i złodzieje”. Kobiety bardzo się bały, poinformowały mężczyznę, że zadzwonią po Policję i kazały mu opuścić salon. Gdy T. P. to usłyszał, schował broń i powiedział, że jak przyjedzie jego wnuk z I. z papierem, to przyjdzie jeszcze raz. K. O.i E. Ż. o zajściu powiadomiły Policję oraz swoją przełożoną.
Broń, którą posługiwał się T. P. (1), to wiatrówka, pistolet GAMO PT-80, zasilana standardowymi kapsułkami CO2, a wszystkie wiatrówki o energii pocisku poniżej 17 J są dostępne w Polsce bez zezwolenia i bez konieczności rejestracji.
W dniu 19 stycznia 2022 r. T. ponownie przyszedł do salonu sprzedaży firmy (...) przy ul. (...) w C., gdzie wszczął awanturę i był agresywny w stosunku doK. O.i E. Ż., mimo zastosowanego środka zapobiegawczego w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych na mocy postanowienia asesora P. R. w C.z dnia 4.11.2021 r. (k. 32-34)
|
1.
wyjaśnienia oskarżonego (k. 15-16, 28-31),
2.
zeznania świadka K. O. (1) (k. 1-3),
3.
zeznania świadka E. Ż. (k. 6-7),
4.
protokół przeszukania (k. 10-12, 20-21),
5.
protokół oględzin (k. 18-19),
6.
notatki urzędowe (k. 35-36, 71),
7.
materiał poglądowy (k. 37-44),
8.
zeznania świadka R. B. (k. 48).
|
|
|
W świetle ustalonego stanu faktycznego oraz zebranego i powyżej ocenionego materiału dowodowego w sprawie, Sąd uznał T. P. (1) za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. W ocenie Sądu zarzucanym i przypisanym mu w akcie oskarżenia zachowaniem oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa określonego w art. 190 § 1 kk.
Należało zauważyć, że przestępstwo groźby karalnej spenalizowane w art. 190 § 1 k.k. polega na tym, że a) sprawca grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa, b) przestępstwo to ma być popełnione na szkodę tej osoby, wobec której groźba jest wypowiadana, lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, c) groźba ta wzbudza u pokrzywdzonego obawę, że zostanie spełniona oraz d) obawa ta musi być uzasadniona. Wszystkie te przesłanki muszą wystąpić łącznie. Należało również zwrócić uwagę, iż art. 190 § 1 k.k. nie określa sposobów wyrażania groźby karalnej. Może być ona zatem wyrażona nie tylko słownie, lecz przez każde zachowanie sprawcy, jeżeli w sposób nie budzący wątpliwości uzewnętrznia ono groźbę popełnienia przestępstwa na szkodę osób wymienionych w tym przepisie i wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę jej spełnienia. Nie ulega również wątpliwości Sądu, iż znamię występku z art. 190 § 1 k.k. polegające na wzbudzeniu w zagrożonym obawy spełnienia groźby, należy oceniać subiektywnie, z punktu widzenia zagrożonego i wystarczy, aby groźba wzbudziła w zagrożonym przekonanie, że jest poważna i zachodzi prawdopodobieństwo jej ziszczenia.
Dla karalności przestępstwa groźby karalnej nie jest istotne czy sprawca miał w rzeczywistości zamiar zrealizowania groźby. W skład znamion przestępstwa z art. 190 § 1 k.k. nie wchodzi istnienie zamiaru spełnienia groźby ani nawet nie jest konieczne obiektywne niebezpieczeństwo jej realizacji. Sprawca może nie chcieć spełnienia groźby. Istotne jest jednak, aby zagrożony nie wiedział o tym, a groźba wzbudziła u niego uzasadnioną obawę, iż będzie spełniona (wyr. SN z 3.4.2008 r., IV KK 471/07, OSNwSK 2008, Nr 1, poz. 801; wyr. SA w Katowicach z 20.8.2009 r., II AKA 123/09, KZS 2010, Nr 5, poz. 43; wyr. SA w Krakowie z 17.12.2008 r., II AKA 196/08, KZS 2009, Nr 2, poz. 35; wyr. SA w Lublinie z 11.10.2005 r., II AKA 233/05, KZS 2006, Nr 7–8, poz. 118).
W ocenie Sądu zachowanie oskarżonego polegające na wymachiwaniu bronią (przedmiotem wyglądającym jak pistolet), choćby pozostającą w kaburze oraz wypowiedzeniu do pokrzywdzonych słów: „pozabijam was skurwysyny, złodzieje” niewątpliwie realizowało znamiona groźby pozbawienia życia, zaś opisywane przez świadków wzburzenie, agresywne zachowanie oskarżonego czyniły realnym spełnienie powyższych gróźb.
Odnośnie winy oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu należy zauważyć, iż oskarżony to osoba dorosła, nie cierpiąca na niedostatki intelektualne, które miałyby wpływ na zawinienie, tym samym w ocenie Sądu nie zachodziły okoliczności mogące wyłączyć lub umniejszyć jego winę.
Uznając sprawstwo oskarżonego T. P. (1) co do zarzuconego mu czynu za w pełni dowiedzione Sąd skorzystał z możliwości przewidzianej w treści art. 66 § 1 kk i warunkowo umorzył wobec oskarżonego postępowanie karne na okres jednego roku próby. Zagrożenie sankcją karną, przewidziane w art. 190 § 1 kk mieści się w granicach określonych przez art. 66 § 2 kk, co pozwoliło na uznanie, iż spełniona została formalna przesłanka, która pozwala Sądowi na zastosowanie tej wyjątkowej instytucji prawa karnego, jakim jest warunkowe umorzenie postępowania wobec dotąd niekaranego sprawcy czynu.
Sąd rozważył także na tle ujawnionych materiałów sprawy zakres społecznej szkodliwości popełnionego przez oskarżonego czynu, biorąc pod uwagę okoliczności strony przedmiotowej i podmiotowej.
Powołane powyżej okoliczności pozwoliły Sądowi na przyjęcie stanowiska, iż społeczna szkodliwość czynów oskarżonego nie jest znaczna.
Sąd umarzając wobec oskarżonego postępowanie karne wziął pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które powinny zostać wobec T. P. (1) osiągnięte w wyniku przeprowadzonego postępowania.
Postępowanie karne winno spełnić również swoje cele, jeśli chodzi o prewencję generalną. Podkreślić należy, że społeczność lokalna, wśród której orzeczenia sądu rejonowego kształtują politykę karną, musi mieć świadomość tego, że przestępstwo, szczególnie tego typu, co popełnione przez oskarżonego występek, spotka się ze zdecydowaną reakcją organów wymiaru sprawiedliwości, kształtując z drugiej strony postawy akceptowane społecznie. Chodzi zatem o utwierdzenie społeczeństwa w przekonaniu, że przepisy prawa karnego zapewniają skuteczne ściganie sprawców i że każdy poniesie odpowiedzialność w wypadku ich naruszenia. Wiąże się to oczywiście z poczuciem sprawiedliwości społecznej, wedle której wysuwanym pod adresem sądu oczekiwaniem jest, by orzekał on w sposób sprawiedliwy, dający przy tym efekt eliminowania negatywnych, przestępczych zachowań.
Zdaniem Sądu odstąpienie od wymierzenia oskarżonemu kary i warunkowe umorzenie postępowania karnego nie stoi w sprzeczności z zasadą kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, uwidocznionej w treści art. 53 § 1 kk. Jak już była mowa wyżej, zastosowanie wobec T. P. (1) represji karnej poprzez orzeczenie kary byłoby w opinii Sądu, na tle ujawnionych wyżej okoliczności, środkiem zbyt surowym, a wymieniona wyżej zasada zrealizowana została już poprzez szybkie ustalenie sprawcy przestępstwa i jego osądzenie.
Za warunkowym umorzeniem postępowania karnego przemawia w ocenie Sądu również dotychczasowy sposób życia oskarżonego. Oskarżony jest osobą w podeszłym wieku. Uprzednio nie był karany za popełnienie przestępstw, a więc zarzucane mu przestępstwo było incydentalnym wydarzeniem w jego życiu, stąd też należy wnioskować, iż oskarżony zdał sobie sprawę z nagannego charakteru swojego postępowania. W związku z powyższym Sąd uznał, iż wobec oskarżonego zachodzi pozytywna prognoza kryminologiczna. Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonego na okres 1 roku, uznając, iż minimalna przewidziana przez prawo długość okresu próby jest rozstrzygnięciem adekwatnym do wagi przypisanych oskarżonemu czynów i niezbędnym, by zweryfikować, czy pozytywna prognoza kryminologiczna okazała się w stosunku do oskarżonego trafna. Oskarżony nie unikał odpowiedzialności za popełnione przestępstwa. Jakkolwiek zachowanie oskarżonego niewątpliwie było niewłaściwe, to zdaniem Sądu sam fakt toczenia się postępowania przeciwko niemu winien stanowić ostrzeżenie i być wystarczającą represją za ten czyn, w szczególności w połączeniu z koniecznością potrzymania się od jakiegokolwiek kontaktu z pokrzywdzonymi, wynikającą z zakazu orzeczonego w punkcie II wyroku.
Zgodnie z art. 67 § 3 k.k. zdanie pierwsze, umarzając warunkowo postępowanie karne,
sąd nakłada na sprawcę obowiązek naprawienia szkody w całości albo w części, a w miarę możliwości również obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, albo zamiast tych obowiązków orzeka nawiązkę. Zdaniem Sądu obligatoryjność orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, zadośćuczynienia i nawiązki występuje wyłącznie w sytuacji, gdy czynem popełnionym przez oskarżonego wyrządzona została szkoda lub /i/ krzywda, a zarazem nie zostały one zrekompensowane w całości przed chwilą orzekania. Wówczas dopiero pojawia się możliwość orzeczenia któregoś z trzech „środków” – naprawienia szkody, zadośćuczynienia, nawiązki. Warto odwołać się do zmian legislacyjnych mających miejsce w ostatnich latach w zakresie art. 67 § 3 k.k. Zmodyfikowany na mocy noweli z dnia 15 kwietnia 2011 r. (Dz. U. Nr 129, poz. 734) art. 67 § 3 kk pozwala więc sądowi na wybór między orzeczeniem obowiązków, o których mowa. W tym wypadku – odmiennie aniżeli w wypadku określonym w art. 46 § 2 kk – chodzi o alternatywę równorzędną w tym sensie, że sąd nie jest w żaden sposób formalnie skrępowany tym, którą z tych ewentualności wybierze. W wypadku określonym w art. 46 § 2 kk orzeczenie nawiązki zamiast obowiązku naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy orzeczenie tego obowiązku jest „znacznie utrudnione” (A. Majewski, Komentarz do KK, Lex 2015). Inna wykładnia art. 67 § 3 k.k. sprowadzać się może do uznania, że ustawodawca nowelizując ten przepis miał na celu uniknięcie sytuacji, aby sądy mogły warunkowo umarzać postępowanie karne, nie będąc zobligowane do orzeczenia jakiegokolwiek środka (karnego, probacyjnego, kompensacyjnego). Trzeba jednak podkreślić, że z uzasadnienia projektu nowelizacji taka intencja nie wynika i to nawet pośrednio. Pozostawiono więc sądom możliwość swobodnego kształtowania orzeczenia o warunkowym umorzeniu postępowania, poza obligatoryjnym orzeczeniem obowiązków, o których mowa w zdaniu pierwszym art. 67 § 3 kk. Mowa oczywiście o wypadkach gdy szkoda/krzywda (nadal lub w ogóle) „istnieją” i to jeszcze w chwili „orzekania”, co zresztą stanowi warunek sine qua non takich rozstrzygnięć. Za taką interpretacją przepisu przemawia także logiczne rozumowanie, którego ilustracją może być konkretny przykład. Idąc śladem prawdopodobnej wykładni przepisu przez Prokuratora należałoby przyjąć, że w sytuacji warunkowego umorzenia postępowania np. o czyn z art. 278 § 1 k.k., gdy sprawca przed wyrokowaniem naprawił w całości szkodę, Sąd byłby (mimo to) zobligowany do orzeczenia np. nawiązki – wszak nie orzekałby naprawienia szkody, z racji jej naprawienia. Z kolei w wypadku takiego samego sprawcy kradzieży, który szkody by nie naprawił, Sąd orzekać musiałby wyłącznie naprawienie szkody (i to teoretycznie tylko częściowe), nie będąc już zobowiązany, a właściwie nie mając już możliwości orzeczenia nawiązki. Tego typu wykładnia przepisu byłaby rozumowaniem sprowadzonym do absurdu i wykluczającą racjonalność ustawodawcy.
Konkludując, Sąd stoi na stanowisku, że w wypadkach warunkowego umorzenia postępowania o czyny, których skutkiem czy następstwem nie jest ani szkoda (materialna), ani krzywda, orzeczenie środków, o których mowa w art. 67 § 3 k.k. zdanie pierwsze, nie jest obligatoryjne. Co prawda w przypadku przestępstwa groźby karalnej niewątpliwie dochodzi do powstania krzywdy u ofiary tego czynu w postaci uczucia dyskomfortu, zagrożenia, strachu. Jednak w okolicznościach przedmiotowej sprawy w momencie wydania wyroku nie sposób uznać, by pokrzywdzone nadal odczuwały jakąś krzywdę, czy traumę, skoro zdarzenie miało charakter jednorazowy, kobiety doskonale poradziły sobie z trudną sytuacją poprzez powiadomienie Policji i przełożonej i i nie sygnalizowały, by zdarzenie z udziałem oskarżonego wywarło jakiś trwały wpływ na ich psychikę. Nie zostało w żaden sposób dowiedzione, by konkretna, realna krzywda u pokrzywdzonych nadal występowała na etapie wyrokowania. Dlatego Sąd uznał, że nie jest już zobligowany do orzekania ani zadośćuczynienia, ani nawiązki na rzecz pokrzywdzonych, tym bardziej w braku jakiegokolwiek wniosku z ich strony, jak również – co należy lojalnie podkreślić - ze strony Prokuratora.
|