II CSKP 274/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
3 lipca 2025 r.
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska
(przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Dariusz Pawłyszcze
SSN Ewa Stefańska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 3 lipca 2025 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej C. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (następcy
prawnego D. spółki akcyjnej w W.)
od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
z 5 maja 2022 r., I AGa 55/22,
w sprawie z powództwa C. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
przeciwko F. w L. (Niemcy)
o zapłatę,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od C. spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.
na rzecz F. w L. (Niemcy) kwotę 2700 (dwa tysiące siedemset)
złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Dariusz Pawłyszcze Agnieszka Góra-Błaszczykowska Ewa Stefańska
[dr]
II CSKP 274/23
2
UZASADNIENIE
C. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. (poprzednio D.
Spółka Akcyjna w W., wcześniej jako D. Sp. z o.o.) wniosła o zasądzenie od
pozwanego F. w L. (Niemcy) kwoty 21 420 euro wraz z ustawowymi odsetkami od
kwoty 10 940 euro od dnia 12 lipca 2016 r., od kwoty 10 480 euro od dnia 25 lipca
2016 r., tytułem wynagrodzenia za świadczone usługi informatyczne, a także kwoty
354,04 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia
pozwu do dnia zapłaty stanowiącej równowartość kwoty 80 euro w odniesieniu do
wystawionych na rzecz pozwanego faktur VAT oraz kwoty 2700 zł z ustawowymi
odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty z tytułu zwrotu
kosztów tłumaczenia przysięgłego dokumentów załączonych do sprawy.
Wyrokiem z 16 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił
powództwo (pkt I) oraz orzekł o kosztach procesu (pkt II i III).
Wyrokiem z 5 maja 2022 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację
powoda (pkt I) oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II).
W sprawie ustalono, że F. w L. postanowiła założyć nowy sklep internetowy.
Podstawą rozbudowy sklepu online miało stanowić oprogramowanie M. – S., które
jest bazą S. dla sklepów internetowych. Baza miała być przystosowana do
specyficznych wymogów i rozbudowana; szukano profesjonalnej, doświadczonej
firmy, która mogłaby dokonać zmian w systemie.
Pod koniec marca 2016 r. R.B., jako szef projektu informatycznego w imieniu
F. w L., rozpoczął rozmowy z D. S.A. w W. o ewentualnej współpracy. Jako warunek
konieczny do podjęcia współpracy wskazano dysponowanie przez D. S.A. w W.
deweloperami - ekspertami posiadającymi stosowne certyfikaty M. oraz co najmniej
5-letnie doświadczenie w zakresie zadań „back-end” jak i „front-end”. Spółka D.
potwierdziła, że dysponuje takimi specjalistami.
14 kwietnia 2016 r. D. S.A. w W. zaproponowała współpracę testową na wersji
II CSKP 274/23
3
M. 1.9 deklarując, iż jeśli udowodni swoje możliwości, wówczas będzie można
dyskutować nad wprowadzeniem kompleksowej współpracy opartej o wersję M. 1.3.
Strony ustaliły, że będą komunikować się za pomocą platformy J.
(zamkniętego oprogramowania służącego do śledzenia błędów oraz zarządzania
projektami, stosowanego w systemie A.). J. miała służyć do opisywania zadań przez
F. w L., przydzielania zadań dla programistów, sprawdzania statusu realizacji zadań
i wpisywania czasu przepracowanego przez pracowników powoda.
Zadania zlecane D. S.A. w W. przez F. w L. na wykonanie projektu były
opisywane w J., a menadżer techniczny miał wyjaśniać na bieżąco wszelkie
wątpliwości. Strony ustaliły stawkę za godzinę pracy w wysokości 40 euro. Zadania,
które D. S.A. w W. otrzymywała do wykonania od pozwanego, miały być raportowane
co tydzień. Rozliczenie pieniężne i godzinowe miało być powiązane z raportowaniem,
pod warunkiem korzystania z platformy J..
W dniu 26 maja 2016 r. w J. został złożony do wglądu dla każdego pracownika
D. S.A. w W. katalog reguł sporządzony przez pracownika pozwanego; dokumenty
opisujące dobre praktyki programistyczne były przejrzyste i jasne.
27 maja 2016 r. D. S.A. w W. poinformowała R.B. o terminie rozpoczęcia
zleconych prac, tj. 30 czerwca 2016 r. (poniedziałek). Wskazano, że prace
rozpocznie A.F. Pozwany zapłacił powodowi przedpłatę w wysokości 5000 euro
tytułem zabezpieczenia wykonania usług. Projekt umowy przygotowany przez D.
S.A. w W. nie został podpisany przez F. w L.
W zespole powoda, składającym się z sześciu osób, wykonujących zlecone
prace, nie wszyscy posiadali ponad 5 letnie doświadczenie w M., niektórzy nie mieli
także stosownego certyfikatu.
Od pierwszego dnia F. w L. zgłaszała zastrzeżenia do wykonywanych przez
D. S.A. w W. usług; kwestionowano ich jakość (efekty) i terminowość. Zastrzeżenia
dotyczyły także braku prognoz ze strony D. S.A. w W., co będzie robione w związku
ze zlecanymi zadaniami na platformie J.. D. S.A. w W. nie wpisywali na bieżąco liczby
II CSKP 274/23
4
przepracowanych godzin w systemie J., wpisywali je w systemie T., do którego F. w
L. nie miała dostępu.
D. S.A. w W. obciążyła F. w L. fakturami VAT nr [...] na kwotę 10 940 euro za
273,5 godzin pracy w M. oraz nr [...] na kwotę 10 480 euro za 262 godzin pracy
w M. F. w L. nie uregulowała żadnej z tych faktur, bowiem miała zastrzeżenia co do
liczby wskazanych godzin oraz efektów pracy developerów.
2 sierpnia 2016 r. D. S.A. w W. poinformowała o zakończeniu współpracy i
wstrzymaniu się z pracami nad projektem dla F. w L.
Pismem z 26 czerwca 2018 r. F. w L. uchyliła się od skutków prawnych
wszelkich oświadczeń woli złożonych D. Sp. z o.o. w W. od dnia 30 marca 2016 r. do
2 sierpnia 2016 r. w zakresie zlecenia wykonania poszczególnych zadań
programistycznych, w szczególności swojego oświadczenia woli z dnia 27 maja 2016
r, w postaci zawartej z D. Sp. z o.o. w W. umowy o współpracę w zakresie wykonania
zadań informatycznych, której realizacja miała opierać się na technologii M. 1.9,
systemie rejestrującym „J.”, zespole eksperckim i poufnych danych zapisanych na
niemieckim serwerze F. w L.
Sąd Apelacyjny wskazał, że z niekwestionowanych zeznań świadków, stron
i korespondencji mailowej wynikało jednoznacznie, że strona pozwana stanowczo
i wielokrotnie wyrażała oczekiwanie w zakresie posiadania 5-letniego doświadczenia
w projektach M.; był to warunek konieczny do podjęcia współpracy. Powodowa
spółka wyraźnie zapewniała pozwaną, że jej deweloperzy legitymują się wymaganym
doświadczeniem, lecz nie było to prawdą. W tej sytuacji pozwana została podstępnie
wprowadzona w błąd. Działanie strony powodowej polegało na świadomym,
umyślnym wprowadzeniu kontrahenta w błąd w celu skłonienia go do dokonania
określonej czynności prawnej. Naruszyła ona zasadę lojalności wobec kontrahenta
(strony pozwanej) nieuczciwie zapewniając ją o tym, że posiada kadrę, która sprosta
oczekiwaniom strony pozwanej. Gdyby nie to zapewnienie, pozwana nie zawarłaby
spornej umowy.
II CSKP 274/23
5
Nie miał znaczenia fakt, że pozwana miała możliwość zweryfikowania
powyższych informacji. Skoro strona powodowa umyślnie wprowadziła pozwaną
w błąd, świadomie zapewniając ją o faktach, które nie miały miejsca, to nie można
oczekiwać od pozwanej ich sprawdzania. Strony działały na zasadzie wzajemnego
zaufania i nie miały podstaw zakładać ani domniemywać, że ich oświadczenia będą
nieprawdziwe. Obowiązek lojalności kontraktowej wymagał od strony powodowej
uczciwego i rzetelnego działania, którego w tym wypadku zabrakło. Pozwana nie
miała podstaw podejrzewać, że oświadczenie strony powodowej było fałszywe.
Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że strona
pozwana dowiedziała się o podstępie dopiero w toku procesu i zachowała roczny
termin do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych złożenia
oświadczenia woli pod wypływem błędu.
Odnosząc się do zarzutów apelującego, dotyczących nierozpoznania istoty
sprawy poprzez brak rozważenia zakwalifikowania dochodzonego roszczenia przez
pryzmat art. 405 k.c. Sąd drugiej instancji wskazał, że zgłoszenie roszczenia o zwrot
bezpodstawnego wzbogacenia, w miejsce roszczenia o zapłatę wynagrodzenia
z umowy, stanowi zmianę przedmiotową powództwa, która na etapie postępowania
apelacyjnego jest niedopuszczalna (art. 383 k.p.c.). Roszczenia o zapłatę
wynagrodzenia za świadczenie usług oraz o zwrot nienależnego świadczenia
w związku z nieważnością stosunku prawnego, na podstawie którego świadczenie
było spełniane, nie są tożsame pod względem ich podstaw materialnoprawnych,
przedmiotu żądania oraz przesłanek warunkujących ich uwzględnienie, a tym samym
- pośrednio - podstawy faktycznej tych roszczeń. W przypadku pierwszego
z roszczeń okoliczności faktyczne dotyczą wykonania zobowiązania, ewentualnie
nienależytego wykonania zobowiązania, oraz należnego w związku z tym
wynagrodzenia, w przypadku drugiego roszczenia okoliczności faktyczne dotyczą
wartości wzbogacenia świadczeniem, które nie może być w żaden sposób
utożsamiane w wynagrodzenie z umowy, która stała się nieważna. Oba roszczenia,
zdaniem Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach niniejszej sprawy, były
II CSKP 274/23
6
przedmiotowo różnymi roszczeniami, co oznaczało, że rozstrzyganie o nich musi być
objęte wprost wyartykułowanym żądaniem pozwu (np. w drodze żądania
ewentualnego), a jego zmiana w toku postępowania apelacyjnego była
niedopuszczalna.
W ocenie Sądu drugiej instancji w istocie skuteczne uchylenie się od skutków
prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, podstępu lub groźby
czyniło umowę nieważną z mocą wsteczną (ex tunc). Świadczenie spełnione
w wykonaniu takiej umowy jest świadczeniem nienależnym (art. 410 § 2 k.c.),
a podstawą roszczenia o jego zwrot są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Strona powodowa roszczenia tego jednak nie wykazała, nie sprecyzowała na czym
polegało bezpodstawne wzbogacenie i jaka była jego realna wartość. Utożsamianie
tego wzbogacenia z odpowiednimi stawkami umownymi za wykonane usługi nie
może mieć miejsca, skoro umowa była nieważna. Wzbogacenia tego należałoby
upatrywać w wartości wykonanych prac (kodu źródłowego), których jednak nie
wykazano, ponadto istniały wątpliwości co do ich jakości. Strona pozwana nie
przejawiła w tym zakresie stosownej inicjatywy dowodowej: nie złożyła żadnego
wniosku dowodowego zarówno w postępowaniu przed Sądem I instancji jak
i w postępowaniu odwoławczym, który mógłby wykazać o jaką wartość wykonanych
prac strona pozwana została wzbogacona, tj. jaką wartość ekonomiczną (rynkową)
przedstawia wykonany kod źródłowy. Powoływanie się na wystawione przez siebie
faktury było niewystarczające. Pracownicy mogą bowiem poświęcić wiele czasu na
wykonanie czegoś, co rynkowo nie przedstawia żadnej wartości.
Sąd Apelacyjny stwierdził brak tożsamości roszczenia o wynagrodzenie
z umowy i roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia. Nie było prostego
przełożenia między stawką godzinową z umowy a czasem poświęconym na
wykonanie usługi, wobec kwestionowania przez stronę pozwaną jakości wykonanych
prac i podważania ilości czasu poświęconego na jej wykonanie. Inicjatywa dowodowa
strony powodowej ograniczyła się jedynie do przedstawienia faktur i dokumentów.
Pozwana ostatecznie skorzystała jedynie z pracy A.F., lecz nie wiadomo (jako że
II CSKP 274/23
7
strona powodowa tego nie wyjaśniła) w jakim zakresie, w jaki sposób i czy
rzeczywiście to pozwaną wzbogaciło. Strona powodowa nie sprostała ciążącemu na
niej w tym zakresie ciężarowi dowodowemu.
Od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie skargę kasacyjną wywiódł
powód, zaskarżając go w całości. Zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1. niewłaściwe zastosowanie art. 86 k.c. wskutek uznania, iż powód dopuścił się
podstępu zawierając umowę z pozwanym, podczas gdy całokształt materiału
dowodowego jasno wykazuje, iż powód nie działał podstępnie, ponieważ nie
brał pod uwagę, że przekazana przez niego informacja może wpływać na
decyzję pozwanego o złożeniu oświadczenia woli o określonej treści;
2. błędną wykładnię art. 88 § 2 k.c. wskutek uznania, iż termin zawity określony w tym
przepisie rozpoczyna bieg z chwilą pozyskania przez osobę składającą
oświadczenie woli niepodważalnej wiedzy o błędzie, podczas gdy termin ten
winien być liczony od powstania stanu, w którym racjonalna osoba zdałaby
sobie sprawę, że działała pod wpływem błędu - co spowodowało błędne
ustalenie przez sąd rozpoczęcia biegu terminu zawitego i w konsekwencji
uznanie, iż pozwany skutecznie złożył oświadczenie o uchyleniu się od
skutków oświadczenia woli. Powód skarżonemu orzeczeniu zarzucił również
niewłaściwe zastosowanie tego przepisu wobec dokonania przez sąd
dowolnej gradacji elementów umowy i nie uznanie oświadczenia pozwanego
za spóźnione;
3. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 383 k.p.c. skutkujące niezastosowaniem
art. 405 k.c. i 410 k.c. poprzez uznanie, iż gdy sąd stwierdzi nieważność
umowy stanowiącej podstawę roszczeń strony powodowej, nie ma możliwości
zasądzenia na rzecz powoda kwot dochodzonych powództwem, bowiem
byłoby to uznane za rozszerzenie powództwa w postępowaniu apelacyjnym -
podczas gdy sąd powinien uwzględnić żądanie powoda dotyczące zasądzenia
II CSKP 274/23
8
dochodzonych kwot na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu,
bez potrzeby dokonywania przedmiotowej zmiany powództwa - gdyż zmianie
uległa podstawa prawna, a nie faktyczna, żądania. Działanie sądu w
konsekwencji doprowadziło do niesłusznego oddalenia apelacji powoda.
Na tych podstawach skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o oddalenie skargi
kasacyjnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu jako niezasadna.
Zarzuty skargi zostały oparte na naruszeniu art. 86 k.c., który w § 1 stanowi,
że jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych
oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy
błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej.
W orzecznictwie (zob. wyrok SN z 22 marca 2019 r., I CSK 257/18) przyjęto,
że działaniem podstępnym może być każde zachowanie, które spowoduje lub
utwierdzi u innej osoby błędne wyobrażenie o rzeczywistości. Może ono polegać na
nieprawdziwych zapewnieniach ze strony kontrahenta, zatajaniu faktów, fałszywych
obietnicach i kłamstwach wywołujących po stronie składającego oświadczenie
określone, błędne, wyobrażenie o rzeczywistości. Znamiona podstępu mogą również
wypełniać zapewnienia o określonych zachowaniach w przyszłości.
Działanie podstępne zawsze jest zawinione i może się przejawiać zarówno
w chęci, jak i godzeniu się na wywołanie fałszywego wyobrażenia. O podstępie
można więc mówić w przypadku każdego zachowania ukierunkowanego na
wywołanie fałszywego przekonania u innej osoby, które skłoniło ją do dokonania
określonej czynności prawnej (wyrok SN z dnia 20 marca 2019 r., V CSK 649/17).
W sprawie ustalono, że powód podstępem doprowadził do zawarcia z nim
umowy przez pozwanego. Nieprzekazanie pozwanemu informacji o braku
II CSKP 274/23
9
posiadania przez pracowników powoda pięcioletniego doświadczenia stanowi
podstęp w rozumieniu art. 86 k.c. Powód wiedział, że wskazane kryterium było
kluczowe dla pozwanego; pozwany konsekwentnie podnosił, iż powód świadomie
i w sposób zamierzony wprowadzał go w błąd.
O wykryciu błędu, wyznaczającego początek biegu terminu do uchylenia się
od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli, decyduje stan świadomości
osoby powołującej się na błąd. Chodzi przy tym o stan wiedzy o istnieniu okoliczności
oddziałującej na treść czynności prawnej, a nie także możliwość dowiedzenia się
o miarodajnej okoliczności. Nie jest wystarczające stwierdzenie samej tylko
możliwości lub niemożliwości uzyskania wiedzy o danej okoliczności w razie
zachowania należytej staranności, ocenianej zgodnie z art. 355 § 2 k.c. (zob.
postanowienie SN z 24 stycznia 2024 r., I CSK 5253/22).
W wypadku błędu wywołanego podstępnie (art. 86 k.c.) strona może uchylić
się od skutków prawnych złożonego oświadczenia nawet wtedy, gdy błąd nie był
istotny albo nie dotyczył treści czynności prawnej. Dlatego w sprawach, w których
może mieć zastosowanie art. 86 § 1 k.c. sąd - w celu dokonania właściwej oceny -
powinien poddać szczegółowej analizie cały proces negocjacyjny, który doprowadził
strony do zawarcia umowy (wyrok z 7 maja 2014 r., II CSK 419/13).
W trakcie negocjacji prowadzonych przed zawarciem umowy przedstawiciel
powoda dwukrotnie zapewnił przedstawiciela pozwanego o tym, że zatrudnia
deweloperów z ponad 5-letnim doświadczeniem pracy w programie M. Sądy
powszechne zachowanie to zakwalifikowały jako podstęp, gdyż powód mając
świadomość, że zatrudniani przez niego deweloperzy nie mają doświadczenia
wymaganego przez pozwanego, potwierdzał nieprawdziwe informacje w trakcie
negocjacji z pozwanym; nie wyprowadził pozwanego z błędu ani przed podpisaniem
umowy, ani w czasie jej trwania. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, o czym już
wyżej była mowa, podstępne wprowadzenie w błąd to także godzenie się na
wywołanie u kontrahenta błędnego przeświadczenia o rzeczywistości.
Jako nietrafny należało ocenić zarzut naruszenia art. 88 § 2 k.c. poprzez jego
II CSKP 274/23
10
błędną wykładnię. Sąd drugiej instancji zasadnie wywiódł, iż pozwany złożył
oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli w terminie. Skoro
dowiedział się o braku wymaganego doświadczenia z zeznań świadków w trakcie
rozpraw 6 i 13 kwietnia 2018 r., to był to najwcześniejszy termin, w którym dowiedział
się o wprowadzeniu go w błąd. W konsekwencji pismo pozwanego z 26 czerwca
2018 r. o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli zostało złożone w terminie.
Potrzeba ochrony przed nieuczciwym zachowaniem uczestnika obrotu
gospodarczego przemawia za zastosowaniem wobec niego wszelkich środków, jakie
przewiduje prawo. Nie można więc jego kontrahentowi odbierać najprostszej
możliwości uwolnienia się od skutków złożonego oświadczenia woli, jakim jest na
podstawie przepisów Kodeksu cywilnego uchylenie się od tych skutków przez
złożenie odpowiedniego oświadczenia, ze względu na działanie pod wpływem błędu
lub zwłaszcza podstępu (art. 88 § 1 w związku z art. 84 i 86 k.c.; wyrok SN z 2 lutego
2017 r, l CSK 92/16).
Uchylenie się od skutków prawnych błędu wywołanego podstępnie jest
ułatwione; może ono nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również
wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej (wyrok SN z 23 października
2019 r. III CSK 249/18).
W konsekwencji przyjęcia, że w sprawie miał miejsce podstęp powoda,
zasadne było także uznanie, że w ustawowym terminie nastąpiło uchylenie się od
skutków prawnych czynności, zdziałanej pod jego wpływem.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia prawa procesowego, iż art. 383 k.p.c.
stosuje się w niniejszej sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do pominięcia
przez sąd art. 405 i 410 k.c. jako mogących stanowić podstawę prawną do
zasądzenia na rzecz powoda dochodzonej należności. Art. 383 k.p.c. stanowi, że
w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania pozwu ani występować
z nowymi roszczeniami. Jednakże w razie zmiany okoliczności można żądać zamiast
pierwotnego przedmiotu sporu jego wartości lub innego przedmiotu, a w sprawach
II CSKP 274/23
11
o świadczenie powtarzające się można nadto rozszerzyć żądanie pozwu
o świadczenia za dalsze okresy.
Ocena dochodzonego roszczenia na innej podstawie prawnej, niż wskazana
przez powoda, mieści się w granicach art. 321 oraz 383 k.p.c. Powód dochodzi
zapłaty za przepracowanie określonej liczby godzin. Tak określone roszczenie może
mieć różne podstawy prawne, co do zasady konieczna jest ważna umowa. Niekiedy
wynagrodzenie za świadczoną pracę przysługuje z mocy prawa, np.
współwłaścicielowi zarządzającemu rzeczą wspólną (art. 205 k.c.). Jednak samo
wykonanie pracy na rzecz innej osoby nie może być podstawą od uznania tej osoby
za wzbogaconą, ponieważ praca ta może być dla tej osoby bezużyteczna. Pozwany
byłby wzbogacony w rozumieniu art. 405 k.c., gdyby skorzystał z fragmentarycznych
prac wykonanych przez powoda, np, przez wykorzystanie ich przez następnego
wykonawcę, któremu powód zlecił wykonanie projektu. Jednak takiego roszczenia
powód nie dochodził. Gdyby nawet podniósł takie roszczenie, np. jako żądanie
ewentualne, to na etapie postępowania apelacyjnego byłoby to bezskuteczne na
podstawie art. 383 k.p.c.
Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym środkiem zaskarżenia i Sąd
Najwyższy bada ją tylko w zakresie objętym zarzutami. Jeżeli zarzut nie jest
sformułowany i uzasadniony w sposób prawidłowy i przekonujący, Sąd Najwyższy
nie może samodzielnie poszukiwać argumentacji za jego uwzględnieniem.
Wykazanie zaistnienia uchybień procesowych jest ciężarem spoczywającym na
autorze skargi kasacyjnej. Powinien on przekonać, że gdyby nie doszło do
stwierdzonego przez niego uchybienia przepisom procesowym, w sprawie zapadłby
wyrok odmiennej treści do tego, który został wydany. Powód nie wykazał, aby
postulowane przez niego pominięcie przez Sąd drugiej instancji powołania się na art.
383 k.p.c. mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Mając na uwadze zaprezentowane argumenty, Sąd Najwyższy oddalił skargę
kasacyjną na podstawie art. 39814 k.p.c., jako nie mającą uzasadnionych podstaw.
II CSKP 274/23
12
O kosztach postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy orzekł na podstawie
art. 98 § 1, 11 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 4 pkt
2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie
opłat za czynności radców prawnych
Dariusz Pawłyszcze Agnieszka Góra-Błaszczykowska Ewa Stefańska
(P.H.)
[r.g.]