|
Zarzut apelacji obrońcy oskarżonego nie zasługują na uwzględnienie.
Apelujący zarzucił zaskarżonemu wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych co do zamiaru oskarżonego pozbawienia życia pokrzywdzonego. Tym samym zakwestionował kwalifikację prawną czynu przypisanego oskarżonemu, uznając, że zachowanie oskarżonego wypełniło znamiona czynu z art. 159 k.k. w zw. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a nie czynu z art. 159 k.k. i z art. 13 § k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Formułowany przez skarżącego obrońcę zarzut błędu w ustaleniach faktycznych wymaga jednak wykazania, że doszło do nieprawidłowej oceny zgromadzonej w sprawie dowodów, bądź - przy prawidłowej ich ocenie - Sąd dokonał ustaleń wbrew wiarygodnym dowodom (błąd dowolności), bądź pomimo braku dowodu (błąd braku) (por. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrok z dnia 9 sierpnia 2018 roku, II AKa 184/18 LEX nr 2556688). W całości tak formułowany w apelacji zarzut należy oceniać jako nieuzasadniony, a stanowi on wyłącznie polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi dokonanymi przez Sąd Okręgowy.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że oskarżony D. K. 9 kwietnia 2021 r. we W. przy ul. (...) wziął udział w bójce używając noża, podczas której szarpał się, zadawał uderzenia po głowie i kopnięcia I. A. i O. H., w wyniku których obaj zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 k.k. lub w art. 157 § 1 k.k., a I. A. również na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Ponadto w przypadku I. A. oskarżony działał dodatkowo z zamiarem bezpośrednim pozbawiania go życia kilkukrotne ugadzając go nożem w okolice klatki piersiowej, czym spowodował u niego obrażenia, które spowodowały średni uszczerbek na zdrowiu w postaci naruszenia czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia trwającego dłużej niż siedem dni. Zamierzonego celu w postaci pozbawienia życia pokrzywdzonego nie osiągnął z uwagi na udzieloną mu pomoc medyczną.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu Okręgowego co do działania oskarżonego z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego I. A.. Trafnie Sąd I instancji ustalając zamiar oskarżonego uwzględnił wszystkie okoliczności podmiotowe, jak i przedmiotowe popełnionego czynu. Podstawą tych ustaleń były zeznania świadków, wyjaśnienia samego oskarżonego, zapis monitoringu z 9 kwietnia 2021 r., opinia sądowo lekarska z 11.04.2021 r., opinia sądowo-psychologiczna z 22.06.2021 r., opinia uzupełniająca sądowo-lekarska z 15.12.2021 r. Dowody te w sposób nie budzący wątpliwości pozwalają na ustalenie, że oskarżony, w sposób nagły pod wpływem sprzeczki, a następnie bójki, gdzie okazał się stroną słabszą, godząc pokrzywdzonego I. A. nożem w okolice klatki piersiowej działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa.
Słusznie również Sąd I instancji uznał, że oskarżony działał z zamiarem nagłym. W tym miejscu podkreślić należy, że w doktrynie wyróżnia się kilka istotnych warunków, by uznać działanie sprawców takich czynów za popełnione w zamiarze nagłym. Po pierwsze, musi pojawić się nieprzewidziany, zaskakujący sprawcę bodziec, który uniemożliwia mu namysł, po drugie - musi nastąpić natychmiastowa reakcja tego sprawcy na bodziec, musi on przystąpić bezzwłocznie do działania. Po trzecie, musi on mieć drastycznie ograniczony czas decyzji i to nie dlatego, że nie chce on przemyśleć sytuacji lecz, że uczynić tego nie może. W końcu musi być w subiektywnie dla siebie trudnej sytuacji (zob. Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 15 listopada 2018 r., II AKa 317/18). Zamiar nagły rodzi się zatem nieoczekiwanie pod wpływem impulsu, a cechuje się powstaniem pod wpływem niespodziewanej emocji i choć sprawca ogarnia swoją świadomością przestępne działanie, to nie rozważa szczegółów swojego czynu. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy działanie sprawcy spełniło wszystkie z powyższych warunków. Oskarżony działał bowiem impulsywnie, z wielkim ładunkiem agresji, co z kolei było nagłą reakcją na sprzeczkę i szarpaninę mężczyzn wynikłą wskutek wcześniejszych zaczepek Y. V. przez pokrzywdzonego I. A.. Zamiar zabójstwa nie był zatem ani planowany, ani przemyślany przez oskarżonego. Narodził się nagle pod wpływem tej konkretnej sytuacji i związanych z nią emocjami. Nie można też pomijać znaczenia stopnia nietrzeźwości oskarżonego w czasie czynu (badanie o godzinie 01:01 w dniu 10 kwietnia 2021 r. wykazało 0,98 mg/l w wydychanym powietrzu – k. 8). Alkohol bowiem, z uwagi na swoje odhamowujące właściwości, sprzyjał działaniu impulsywnemu, ograniczał albo nawet znosił racjonalną kontrolę nad emocjami.
Oskarżony wprawdzie w swoich wyjaśnieniach wielokrotnie podnosił, że nie miał zamiaru zabić pokrzywdzonego i deklarował żal z powodu swojego zachowania. Nie wyklucza to jednak trafności ustaleń Sądu ad quo w zakresie zamiaru. Oskarżony swoje wyjaśnienia składa bowiem już po czynie, trzeźwy, pod wpływem wiadomości o przebiegu zdarzenia oraz pozostając pod presją grożącej mu kary. Jego sytuacja jest obecnie inna niż w momencie samego czynu. Jego krytyczna samoocena jest też autentyczna. Ale nie zmienia to faktu, że w czasie czynu emocje jakie kierowały oskarżonym budowały zamiar zabójstwa pokrzywdzonego, nawet jeśli obecnie oskarżony chce to widzieć inaczej, a nawet żałuje czynu.
Powodem bójki między mężczyznami były zaczepki pokrzywdzonego wobec ówczesnej partnerki oskarżonego Y. V.. Przyjmując w tym zakresie wiarygodność relacji oskarżonego, nie było podstaw do tego, aby kierować wobec zaledwie co poznanych mężczyzn, którzy przecież też byli nietrzeźwi, przemocy fizycznej, zwłaszcza w taki sposób, jak miało to miejsce. Atak oskarżonego nie miał żadnego racjonalnego usprawiedliwienia.
W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się też, że w niektórych sytuacjach faktycznych sprawcy werbalizują swój zamiar, mówiąc np. „zabiję cię”, po czym to czynią, co miało też miejsce w przedmiotowej sprawie. Okoliczność ta niewątpliwie sprzyja ustaleniu zamiaru sprawcy, ale nie jest jedyną okolicznością braną przez sąd pod uwagę. Przy ustalaniu zamiaru, jakim sprawca się kierował (zamiar bezpośredni lub zamiar ewentualny), należy bowiem brać pod uwagę zachowanie się sprawcy przed czynem, w trakcie czynu i po jego zakończeniu. Niezmiernie ważnym elementem przy ustalaniu np. zamiaru zabójstwa jest też rodzaj użytego narzędzia – broń palna, nóż, drewniana pałka – oraz miejsce zadanego ciosu (zob. Depko Andrzej Robert i in., Metodyka pracy biegłego psychiatry, psychologa oraz seksuologa, w sprawach karnych, nieletnich oraz wykroczeń). Przede wszystkim chodzi o ustalenie, czy sprawca zadał cios w ważny dla życia organ i czy miał tego świadomość (podobnie wyroki SN: z 14.01.2003 r., II KKN 273/01, OSNwSK 2003, poz. 81; z 6.01.2004 r., IV KK 276/03, OSNwSK 2004, poz. 29; wyrok SA w Łodzi z 3.10.2006 r., II AKa 139/06, Prok. i Pr. – wkł. (...)–8, poz. 30). Istotne znaczenia dla przyjęcia, że sprawca dopuścił się zabójstwa z zamiarem bezpośrednim, może mieć także tło i powody zajścia oraz siła ciosu.
Analiza wszystkich powołanych tu okoliczności niniejszej sprawy musi budować przekonanie o zamiarze bezpośrednim zabójstwa jaki towarzyszył oskarżonemu.
Sąd Okręgowy wskazuje, że oskarżony nie tylko nie reagował na wezwania W. B. (2) do pohamowania się, ale wprost wskazał, że chce zabić pokrzywdzonego. Jeśli takiej deklaracji towarzyszy działanie, które w sposób obiektywny prowadzi do pozbawienia życia, to nie tylko deklarację taką należy traktować jako poważną, ale przede wszystkim jako prawdziwą.
Sąd Okręgowy trafnie podnosi także, że oskarżony atakował pokrzywdzonego nożem typu ,,motylek”, który zazwyczaj jest ostry oraz z uwagi na smukłe ostrze może być bardzo skuteczny w zadawaniu pchnięć. To na pewno nóż zdecydowanie bardziej niebezpieczny, choćby od noża kuchennego.
O zamiarze bezpośrednim w istotnym zakresie świadczy wielość, rodzaj i usytuowanie ran zadanych pokrzywdzonemu. Wszytkie rany zadane są w okolicy łuku żebrowego lewego. Oględziny kurtki pokrzywdzonego wykazały nie tylko rozcięcie w przedniej części, ale także dwa mniejsze rozcięcia z tyłu w okolicy ramienia oraz już na plecach (protokół oględzin – k. 46-54).
Najistotniejsze, także w kontekście ustalenia zamiaru, jest jednak charakter obrażeń zadanych pokrzywdzonemu. Nie ulega wątpliwości, że jeden cios spowodował złamanie żebra oraz wniknął do wnętrza klatki piersiowej powodując uszkodzenie opłucnej oraz krwawienie do niej (opinia sądowo – lekarska M. G. z dnia 15 grudnia 2021 roku – k. 249-256). Taki charakter urazów przesądza, że faktycznie, w mechanizmie zadanych ciosów, mogło dojść do pozbawienia życia pokrzywdzonego.
W końcu, a co podnosi także Sąd Okręgowy, oskarżony nawet po zranieniu pokrzywdzonego, nie zaprzestał agresji, próbował gonić drugiego z uczestników bójki O. H..
W świetle omówionych tu okoliczności, nie sposób akceptować zarzuty apelacji, iż pozbawienie życia pokrzywdzonego nie było objęte umyślnością i zamiarem oskarżonego. Ustalenia Sądu Okręgowego dokonane w tym zakresie są całkowicie prawidłowe.
W konsekwencji brak było podstaw do zmiany ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego.
Zakres podniesionego zarzutu, na podstawie art. 447 § 1 pkt 1 k.p.k. każe weryfikować rozstrzygnięcie także w zakresie wymiaru kary orzeczonej oskarżonemu. Również i w tym przedmiocie, orzeczenie Sądu Okręgowego należy oceniać jako całkowicie prawidłowe. Wymierzona oskarżonemu kara odpowiadającej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, nie nosi na pewno cech nadmiernej surowości. Trzeba ją natomiast traktować jako karę łagodną w kontekście okoliczności powołanych przez Sądu Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (pkt 4). Nie ujawniły się też żadne istotne okoliczności przemawiające za nadzwyczajnym złagodzeniem kary.
|