I KK 509/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 11 lutego 2026 r.
SSN Włodzimierz Wróbel
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 11 lutego 2026 r., na posiedzeniu w trybie art.
535 § 3 k.p.k.
sprawy R. G.
skazanego z art. 296 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 kwietnia 2025 r., sygn. akt II
AKa 216/22, zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 29
kwietnia 2022 r, sygn. akt II K 61/21,
p o s t a n a w i a:
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć R. G. kosztami postępowania kasacyjnego;
3) zasądzić od R. G. na rzecz oskarżyciela posiłkowego – Z.
Odział w Z.1. kwotę 720 zł tytułem zwrotu kosztów pomocy
prawnej w postaci sporządzenia przez pełnomocnika odpowiedzi
na kasację.
[J.J.]
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2022 r.(sygn.
akt II K 61/21) uznał oskarżonego R. G. za winnego tego, że w okresie od
I KK 509/25
2
03.08.2016 r. do 28.02.2018 r. w Z., będąc obowiązany na podstawie
pełnomocnictwa udzielonego mu w akcie notarialnym do zajmowania się sprawami
majątkowymi oraz działalnością gospodarczą spółki A. sp. z o.o. i faktycznie
zajmując się tymi sprawami, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
nadużył udzielonych mu uprawnień, wyrządzając spółce znaczną szkodę
majątkową poprzez przywłaszczenie powierzonego mu mienia znacznej wartości w
postaci środków pieniężnych w kwocie 471.860,49 zł, tj. popełnienia przestępstwa z
art. 296 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 284 § 2 k.k. i art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.,
za co wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności, orzekł środki karne w postaci
zakazów zajmowania określonych stanowisk i prowadzenia działalności
deweloperskiej na okres 5 lat oraz nałożył obowiązek naprawienia szkody.
Tym samym wyrokiem Sąd uznał R. G. za winnego popełnienia czynu z art.
300 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 308 k.k. (punkt II aktu oskarżenia), wymierzając mu za
to karę 1 roku pozbawienia wolności i orzekając karę łączną 2 lat i 6 miesięcy
pozbawienia wolności. Jednocześnie Sąd Okręgowy uznał oskarżoną T. G. za
winną popełnienia czynów z art. 586 k.s.h. oraz art. 77 pkt 2 ustawy o
rachunkowości, wymierzając jej odpowiednio kary grzywny oraz karę łączną
grzywny w wymiarze 250 stawek dziennych po 50 zł każda.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2025 r. (sygn. akt II
AKa 216/22), na skutek apelacji obrońców oskarżonych, zmienił zaskarżony wyrok
w ten sposób, że uniewinnił T. G. od czynu z art. 77 pkt 2 ustawy o rachunkowości,
a w zakresie czynu z art. 586 k.s.h. warunkowo umorzył postępowanie wobec niej
na okres próby wynoszący 1 rok. W stosunku do oskarżonego R. G. Sąd
odwoławczy uzupełnił podstawy prawne wyroku o art. 4 § 1 k.k., przyjmując
brzmienie ustawy karnej z czasu popełnienia przestępstw, złagodził orzeczoną w
punkcie I karę pozbawienia wolności do 1 roku i 8 miesięcy oraz wymierzył nową
karę łączną w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności, utrzymując wyrok w pozostałej
mocy.
Od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego kasację wywiódł obrońca
skazanego R. G., zaskarżając go w całości na korzyść skazanego.
W pierwszej kolejności skarżący podniósł rażącą obrazę art. 296 § 1 i 2 k.k.
w zw. z art. 284 § 2 k.k. i art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., upatrując jej w
I KK 509/25
3
błędnej wykładni oraz niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów poprzez
przyjęcie, że skazany dopuścił się przywłaszczenia mienia spółki A. w kwocie
471.860,49 zł. Autor kasacji wywodził, że ustalenie to oparto wyłącznie na
wnioskach płynących z opinii biegłej J. K., która sama przyznała, iż bez wglądu w
wydruki kont analitycznych nie jest możliwe precyzyjne stwierdzenie, w jakim celu,
kiedy i w jakich kwotach pieniądze te były pobierane. Obrona argumentowała, że
powyższe wyklucza możliwość przypisania sprawcy zamiaru przywłaszczenia,
zwłaszcza wobec wyjaśnień skazanego wskazujących na przeznaczenie tych
środków na bieżącą działalność inwestycyjną związaną z budową „Osiedla […]”,
która to inwestycja do lipca 2017 roku przebiegała bez zakłóceń. W tym kontekście
zakwestionowano również uznanie, że doszło do wyrządzenia spółce znacznej
szkody majątkowej, jak i działanie skazanego w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, podnosząc, że środki wpłacone do spółki zależnej I. nadal stanowiły
aktywa grupy kapitałowej, a jedynie zostały ulokowane w innym podmiocie.
Dodatkowo obrońca podniósł niedopuszczalność kumulatywnej kwalifikacji z art.
296 k.k. i art. 284 § 2 k.k., wskazując na konstrukcyjne różnice między nadużyciem
zaufania a przywłaszczeniem, które w jego ocenie wzajemnie się wykluczają.
Kolejna grupa zarzutów dotyczyła obrazy art. 300 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 308 k.k.,
gdzie skarżący podnosił, że zbycie działek w D. nie doprowadziło do pokrzywdzenia
wierzycieli, co jest warunkiem sine qua non odpowiedzialności za ten występek.
Wywodzono, że inwestorzy posiadali stosowne zabezpieczenia w księgach
wieczystych nieruchomości, które korzystały z prawa pierwszeństwa, a większość
kontrahentów wyraziła zgodę na prolongatę terminów płatności i wydania lokali.
Zdaniem obrońcy, utrata płynności finansowej spółki nie była wynikiem
przestępnych działań skazanego, lecz skutkiem odebrania mu zarządu nad
podmiotem oraz paraliżu decyzyjnego wywołanego ustanowieniem nadzorcy
tymczasowego.
W zakresie naruszeń prawa procesowego kasacja koncentrowała się na
zarzucie nienależytej kontroli odwoławczej (art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.)
oraz naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Skarżący
podnosił, że Sąd Apelacyjny w sposób arbitralny i powierzchowny odniósł się do
zarzutów apelacyjnych, utrzymując w mocy ustalenia oparte na opinii biegłej, mimo
I KK 509/25
4
wykazanych w niej istotnych mankamentów i braku dostępu do pełnej dokumentacji
księgowej. Podniesiono również rażące naruszenie art. 170 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.
poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych zmierzających do
wykazania rzeczywistego sposobu wydatkowania środków w spółce I., co
uniemożliwiło weryfikację linii obrony skazanego. Jako zarzut ewentualny obrońca
wskazał na rażącą niewspółmierność kary łącznej 2 lat pozbawienia wolności,
argumentując, że Sąd odwoławczy, mimo dokonanej korekty wyroku, w stopniu
niedostatecznym uwzględnił pozytywne aspekty postawy skazanego, w tym jego
starania o dokończenie inwestycji i utrzymywanie stałego kontaktu z
pokrzywdzonymi inwestorami.
Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego (ZUS) wniósł o oddalenie kasacji
jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja wniesiona przez obrońcę skazanego R. G. okazała się bezzasadna
w stopniu oczywistym, co w pełni uzasadniało jej oddalenie na posiedzeniu w trybie
art. 535 § 3 k.p.k.
Wstępna analiza nadzwyczajnego środka zaskarżenia prowadzi do wniosku,
że mimo jego znacznej objętości i nominalnego rozbudowania zarzutów, autor
kasacji nie przedstawił w niej w istocie żadnych argumentów, które nie byłyby
wcześniej przedmiotem wnikliwego rozpoznania w toku postępowania
apelacyjnego. Sąd Najwyższy stwierdza, że wniesiona kasacja stanowi niemal
wierne powielenie zarzutów zawartych w apelacji, a jej autor, nadając im jedynie
formę procesową uchybień Sądu odwoławczego, dąży w rzeczywistości do
ponownej, niedopuszczalnej na etapie kasacyjnym, weryfikacji ustaleń faktycznych
oraz oceny dowodów.
Podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny w Poznaniu, orzekając w
niniejszej sprawie, dochował standardów rzetelnej kontroli odwoławczej. Mimo
skomplikowanego charakteru przedmiotowej sprawy gospodarczej, obejmującej
wielowątkowe operacje finansowe, przepływy gotówkowe oraz zawiłe relacje
między deweloperem a licznymi inwestorami, Sąd II instancji z dużą starannością
odniósł się do każdego z aspektów zaskarżonego wyroku. Argumentacja Sądu
odwoławczego jest spójna, logiczna i precyzyjnie osadzona w realiach
I KK 509/25
5
zgromadzonego materiału dowodowego. Skarżący, choć forsuje własną, korzystną
dla skazanego wizję zdarzeń, nie zdołał wykazać, na czym konkretnie miałaby
polegać ułomność tej kontroli, ograniczając się do jałowej polemiki z wnioskami,
które nie przystają do jego linii obrony.
W odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy wskazać,
że Sąd odwoławczy, utrzymując w mocy wyrok Sądu I instancji i jedynie
uzupełniając podstawę skazania o art. 4 k.k. (zasada stosowania ustawy
względniejszej), nie stosował bezpośrednio przepisów art. 296 k.k. czy art. 300 k.k.
w sposób, który otwierałby drogę do zarzutu ich bezpośredniej obrazy. Skuteczne
podniesienie takiego zarzutu w kasacji wymagałoby wykazania, że Sąd Apelacyjny
wadliwie skontrolował proces ich subsumpcji dokonany przez Sąd Okręgowy. Brak
zarzutu naruszenia art. 433 k.p.k. w powiązaniu z konkretnymi błędami
interpretacyjnymi sądu ad quem czyni argumentację skarżącego bezprzedmiotową.
Należy przypomnieć, że w procedurze karnej Sąd odwoławczy nie rozpoznaje
sprawy merytorycznie od nowa w takim zakresie jak w procesie cywilnym (apelacja
pełna), lecz koncentruje się na weryfikacji błędów Sądu I instancji. Skoro Sąd
Apelacyjny rozważył wszystkie zarzuty apelacji dotyczące wykładni prawa
materialnego i uznał je za bezzasadne, a skarżący nie kwestionuje samej
rzetelności tego rozważenia (poprzez art. 433 k.p.k. lub art. 457 § 3 k.p.k. w tym
punkcie), to kasacja sprowadza się jedynie do kontestowania prawomocnego
wyroku, co w tym trybie jest niedopuszczalne.
Analizując zarzuty proceduralne w kasacji, Sąd Najwyższy uznaje za
całkowicie chybione próby podważenia opinii biegłej J. K. oraz ustaleń dotyczących
transferów do spółki I.. Sąd Apelacyjny słusznie zauważył, że dla bytu przestępstwa
przywłaszczenia mienia o znacznej wartości wystarczające było ustalenie, iż skany
jako pełnomocnik pobrał z konta spółki A. środki w kwocie blisko pół miliona złotych
i nie rozliczył się z nich w ewidencji księgowej, uniemożliwiając wierzycielom ich
odzyskanie. Forsowana przez obrońcę teza o „domniemaniu” przeznaczenia tych
kwot na budowę osiedla, realizowaną rzekomo w formie rozliczeń gotówkowych „do
ręki”, jest nie tylko sprzeczna z zasadami logiki, ale przede wszystkim z
bezwzględnie obowiązującymi przepisami o swobodzie działalności gospodarczej,
które w transakcjach profesjonalnych nakładały obowiązek rozliczeń
I KK 509/25
6
bezgotówkowych. Sąd II instancji z dużą skrupulatnością wykazał, że operacje te,
dokonywane poza jakąkolwiek kontrolą i wiedzą inwestorów, wyczerpały znamiona
działania na szkodę wierzycieli. Nie było przy tym konieczne posiłkowanie się
oryginałami akt upadłościowych, skoro kopie dokumentów znajdujące się w aktach
karnych w pełni obrazowały stan niewypłacalności i skalę pokrzywdzenia
podmiotów trzecich.
Również argumentacja dotycząca braku szkody ze względu na wpisy w
księgach wieczystych została przez Sąd Apelacyjny poddana trafnej krytyce. Jak
słusznie zauważono w toku kontroli odwoławczej, zabezpieczenia te dotyczyły
roszczeń o wyodrębnienie lokali, a nie chroniły przed wyprowadzeniem płynnych
środków finansowych ze spółki, co bezpośrednio uderzyło w interesy wierzycieli
takich jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy dostawcy usług budowlanych. Sąd
Apelacyjny precyzyjnie rozgraniczył przyczynę od skutku, wskazując, że to nie
ustanowienie nadzorcy sądowego doprowadziło do upadku inwestycji, lecz
wcześniejsze, bezprawne działania skazanego, który świadomie wyzbywał się
majątku spółki w obliczu grożącej niewypłacalności. Sąd Najwyższy podziela
pogląd, że kasacja w tym zakresie jest jedynie powtórzeniem polemiki z
prawidłowymi ustaleniami faktycznymi, które Sąd odwoławczy w sposób wnikliwy
zaakceptował.
Wreszcie, w kwestii wymiaru kary, Sąd Najwyższy stwierdza, że Sąd
Apelacyjny, dokonując korekty wyroku i łagodząc karę łączną do 2 lat pozbawienia
wolności, w istocie uwzględnił w tym zakresie apelację skarżącego. Ten, podnosząc
zarzut rażącej niewspółmierności, ponownie ignoruje fakt, że Sąd II instancji wziął
pod uwagę zarówno niekaralność skazanego, jak i jego wiek, ale jednocześnie
słusznie wyeksponował ogromną skalę nadużyć i frasobliwość w zarządzaniu
cudzym mieniem. Kasacja nie wykazała żadnego rażącego naruszenia prawa w
tym zakresie, które mogłoby skutkować ingerencją Sądu Najwyższego w sferę
sędziowskiego uznania.
Mając powyższe na uwadze, orzeczono o oddaleniu kasacji jako oczywiście
bezzasadnej.
[J.J.]
I KK 509/25
7
[r.g.]