I KK 382/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 6 marca 2025 r.
SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)
SSN Jerzy Grubba
SSN Eugeniusz Wildowicz (sprawozdawca)
Protokolant Jolanta Włostowska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Małgorzaty Kozłowskiej,
w sprawie Z.D. i B.R.
uniewinnionych od popełnienia czynów z art. 160 § 1 i 2 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 6 marca 2025 r.,
kasacji, wniesionych przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej i prokuratora
od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt
VII Ka 788/23 zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Żaganiu z dnia 3 marca
2023 r., sygn. akt II K 641/21,
I. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym;
II. zarządza zwrot na rzecz oskarżycielki posiłkowej J.K.
uiszczonej opłaty od kasacji.
Jerzy Grubba Tomasz Artymiuk Eugeniusz Wildowicz
UZASADNIENIE
I KK 382/24
2
Z.D. została oskarżona o to, że:
I. „w dniu 29 kwietnia 2018 r. w Ż., woj. [...], będąc lekarzem dyżurnym oraz
lekarzem prowadzącym leczenie w Oddziale Położniczo - Ginekologicznym SP ZOZ
w Ż. - Filia Ż., na którym ciążył obowiązek opieki nad pacjentką, naraziła
pokrzywdzoną J.K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, iż w trzeciej dobie od rozwiązania ciąży cięciem
cesarskim, przy utrzymywaniu się podwyższonego ciśnienia krwi, obrzęków i
białkomoczu - mimo prowadzonego przez nią wcześniej intensywnego leczenia -
podjęła decyzję o zakończeniu hospitalizacji J. K. i wypisaniu jej ze szpitala, nie
zachowując przy tym dodatkowo właściwego trybu to jest nie sporządzając i nie
wydając jej karty informacyjnej zawierające zalecenia co do dalszego leczenia, co
było działaniem przedwczesnym i nieprawidłowym, albowiem stan zdrowia pacjentki
wymagał dalszej obserwacji i leczenia utrzymujących się objawów stanu
przedrzucawkowego w tym wysokiego ciśnienia krwi, tj. o czyn z art. 160 § 1 i 2 k.k.”
B.R. została oskarżona o to, że:
II. „w dniu 30 kwietnia 2018 r. w L., woj. [...], będąc lekarzem rodzinnym - w
Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Filia w L., na którym to ciążył obowiązek
opieki nad pacjentką, naraziła pokrzywdzoną J.K. na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób,
iż wystawiając jej skierowanie na Oddział Ginekologiczny Szpitala w Ż. po
rozpoznaniu u niej w trakcie wizyty stanu po cięciu cesarskim, nadciśnienia
tętniczego oraz niewydolności krążeniowo-oddechowej, zaniechała wezwania do
pokrzywdzonej karateki pogotowia ratunkowego celem przewiezienia jej do szpitala
pod opieką lekarza, tj. o czyn z art. 160 § 1 i 2 k.k.”
Sąd Rejonowy w Żaganiu, wyrokiem z dnia 3 marca 2023 r., sygn. akt II K
641/21, uznał oskarżone Z.D. i B.R. za winne popełnienia zarzucanych im czynów,
wyczerpujących dyspozycję art. 160 § 1 i 2 k.k. i za to na podstawie art. 160 § 2 k.k.
wymierzył im kary po roku pozbawienia wolności. Na podstawie art. 69 § 1 i § 2 k.k.
i art. 70 § 1 k.k. warunkowo zawiesił wykonanie orzeczonych wobec oskarżonych kar
pozbawienia wolności na okres 2 lat próby. Na podstawie art. 46 § 1 k.k. nałożył na
I KK 382/24
3
oskarżone obowiązek zadośćuczynienia za doznaną krzywdę poprzez zapłatę na
rzecz pokrzywdzonej J.K. po 20.000 zł.
Obrońcy oskarżonych wnieśli apelacje od wyroku Sądu I instancji.
Obrońca Z.D. zaskarżył wyrok w całości i zarzucił:
1. naruszenie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k., poprzez oddalenie wniosku dowodowego
obrońcy z dnia 7 września 2022 r. podczas, gdy zawarte w tym wniosku dodatkowe
zapytania pod adresem biegłych zmierzały do sprecyzowania, czy powstanie u
pokrzywdzonej zagrożenia niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego
uszkodzenia ciała było realne w sytuacji, gdyby postępowała ona zgodnie z
zaleceniami oskarżonej, a nadto, czy oskarżona miała ewentualnie podstawy do
rozpoznania kardiomiopatii połogowej, które to okoliczności mają znaczenie dla
odpowiedzialności oskarżonej, ewentualnej kwalifikacji prawnej czynu, a wbrew
ocenie Sądu nie są one wyjaśnione w opinii ZMS UM w W. z dnia 22.06.2020 r.;
2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, poprzez
wadliwe ustalenie w oparciu o niejasną opinię biegłych, iż zaniechanie dalszej
hospitalizacji pokrzywdzonej - po 29 kwietnia 2018 r. było nieprawidłowe ze strony
oskarżonej i równocześnie naraziło pokrzywdzoną na bezpośrednie
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podczas, gdy
analiza ustaleń zawartych w opinii biegłych oraz treść wyjaśnień oskarżonej, którym
Sąd dał wiarę, nie uzasadnia przyjęcia, iż oskarżona wyczerpała swoim
zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 160 § 1 i 2 k.k.;
3) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na
wadliwym ustaleniu, iż oskarżona działała z zamiarem ewentualnym, tj. godziła się
na narażenie J.K. na opisane w wyroku skutki podczas, gdy w najdalej idącej ocenie
w oparciu o całokształt materiału dowodowego oskarżona nie przewidywała i nie
godziła się, iż opisany stan zagrożenia może wystąpić, kierując się ogólnym stanem
zdrowia pokrzywdzonej w chwili wypisu ze szpitala, wynikami badań i uzasadnionym
zaufaniem do postępowania pokrzywdzonej zgodnie z jej zaleceniami.
I KK 382/24
4
Podnosząc powyższe wniósł o uniewinnienie oskarżonej od popełnienia
zarzuconego czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, względnie o przyjęcie, iż czyn
oskarżonej wyczerpuje znamiona występku z art. 160 § 1 i 3 k.k. i odpowiednią
modyfikację sankcji karnej.
Obrońca B.R. zaskarżyła wyrok Sądu I instancji w całości, zarzucając obrazę
przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wydanego w sprawie wyroku, a
w szczególności:
1. art. 5 § 2 k.p.k. poprzez rozstrzygnięcie na niekorzyść oskarżonej niedających
się usunąć wątpliwości powstających przy analizie opinii biegłych, która nie
odpowiada na pytanie w jakim stanie w dniu 30 kwietnia 2018 r. znajdowała się
pokrzywdzona J.K. oraz przy analizie skierowania pokrzywdzonej do szpitala w
zestawieniu z treścią dokumentacji medycznej, tj. karty leczenia J.K. w NZOZ Filia w
L. i postawioną tam diagnozą;
2. art. 4 k.p.k. poprzez uwzględnienie przy wydaniu rozstrzygnięcia jedynie
okoliczności przemawiających na niekorzyść oskarżonej, w zakresie w jakim Sąd I
instancji:
- pomija ze złożonej do akt sprawy dokumentacji medycznej sporządzonej przez
lekarkę rodzinną w dniu 30 kwietnia 2018 r., tj. karty leczenia J.K. w NZOZ Filia w L.
takie okoliczności jak: stan ogólny dobry pokrzywdzonej J.K., brak duszności,
prawidłowy wynik badania osłuchowego pacjentki,
- pomija fakt, iż biegli stwierdzają, że nie jest możliwe ustalenie stanu zdrowia
pokrzywdzonej podczas wizyt w gabinecie lekarskim lekarza rodzinnego B.R.;
3. art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i oparcie
wyroku skazującego jedynie na wybiórczych elementach zebranego w sprawie
materiału dowodowego, przy pominięciu w toku postępowania dowodowego treści
dokumentacji medycznej pokrzywdzonej sporządzonej przez B.R. podczas badania
w gabinecie lekarskim w dniu 30 kwietnia 2018 r. a w konsekwencji:
I KK 382/24
5
4. naruszenie art. 366 § 1 k.p.k. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych
okoliczności sprawy, tj. nieustalenie, jaki był stan pokrzywdzonej w momencie
badania w gabinecie lekarskim w dniu 30 kwietnia 2018 r., w szczególności czy
występowała u pokrzywdzonej niewydolność krążeniowo - oddechowa, która jako
jedyne rozpoznanie uzasadniała wezwanie do pokrzywdzonej karetki pogotowia, a
także nieustalenie aby stan pacjentki był inny niż wynika to z karty leczenia J.K. w
NZOZ Filia w L. oraz wyjaśnień B.R.;
5. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia
polegający na niezasadnym i niezgodnym z treścią zebranego materiału
dowodowego przyjęciu, iż lekarka B.R. rozpoznała u pokrzywdzonej w trakcie wizyty
w dniu 20 kwietnia 2018 r. niewydolność krążeniowo-oddechową;
6. obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 160 § 1 k.k. w zakresie w jakim
Sąd I instancji przyjmuje, iż rozpoznane u pacjentki nadciśnienie tętnicze oraz stan
po cesarskim cięciu stanowiły podstawę do wezwania karetki pogotowia, a w
konsekwencji, iż zaniechanie przez B.R. takiego wezwania narażało pokrzywdzoną
na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu i stanowiło przestępstwo z art. 160 § 1 k.k.;
Podnosząc powyższe wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie
oskarżonej od zarzucanego jej czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku
w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego
rozpoznania.
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn.
akt VII Ka 788/23, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił obie
oskarżone od popełnienia zarzuconych im czynów, a kosztami procesu obciążył
Skarb Państwa.
Prokurator Okręgowy w Zielonej Górze oraz pełnomocnik oskarżycielki
posiłkowej J.K. wnieśli kasacje od wyroku Sądu odwoławczego, zaskarżając go w
całości i wnosząc o jego uchylenie oraz przekazanie sprawy temu Sądowi do
ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
I KK 382/24
6
Prokurator zarzucił wyrokowi:
„- w odniesieniu do oskarżonej Z.D. - rażące naruszenie przepisów art. 2 § 2 k.p.k.,
art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 410 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.,
poprzez dokonanie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w
szczególności z jej wyjaśnień oraz opinii biegłych z Akademii Medycznej w W.
Katedra i Zakład Medycyny Sądowej - pisemnych i ustnej, a także z zabezpieczonej
w sprawie dokumentacji medycznej, wyrażającej się w nierozważeniu i
nieuwzględnieniu istotnych treści i elementów tych dowodów na niekorzyść
oskarżonej przy jednoczesnym uwzględnieniu na jej korzyść innych części tegoż
materiału dowodowego po uprzedniej ich ocenie w sposób niezgodny z zasadami
prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, co miało
istotny wpływ na treść wyroku wyrażający się w tym, iż Sąd odwoławczy dokonując
własnych ustaleń faktycznych w sprawie - nieodpowiadających prawdzie materialnej,
w efekcie wadliwej kontroli odwoławczej, uwzględnił zarzuty apelacji obrońcy
oskarżonej adwokata K.S. i zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, iż uniewinnił
oskarżoną Z.D. od popełnienia przypisanego jej czynu;
- w odniesieniu do oskarżonej B.R. - rażące naruszenie przepisów art. 2 § 2 k.p.k.,
art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 410 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k.,
poprzez dokonanie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w
szczególności z jej wyjaśnień oraz opinii biegłych z Akademii Medycznej w W.
Katedra i Zakład Medycyny Sądowej - pisemnych i ustnej, a także z zabezpieczonej
w sprawie dokumentacji medycznej i zeznań świadków W.M. oraz M.K., wyrażającej
się w przyjęciu, w istotnej części, za niewiarygodne zeznań M.K. w oparciu o jego
jednostkową wypowiedź przy zaniechaniu jego bezpośredniego przesłuchania na
rozprawie, a nadto nierozważeniu i nieuwzględnieniu istotnych treści i elementów
określonych dowodów na niekorzyść oskarżonej przy jednoczesnym uwzględnieniu
na jej korzyść, innych części tegoż materiału dowodowego po uprzedniej ich ocenie
w sposób niezgodny z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i
doświadczenia życiowego, co miało istotny wpływ na treść wyroku wyrażający się w
tym, iż Sąd odwoławczy dokonując własnych ustaleń faktycznych w sprawie -
nieodpowiadających prawdzie materialnej, w efekcie wadliwej kontroli odwoławczej,
I KK 382/24
7
uwzględnił zarzuty apelacji obrońcy oskarżonej adwokat A.D. i zmienił zaskarżony
wyrok w ten sposób, iż uniewinnił oskarżoną B.R. od popełnienia przypisanego jej
czynu.”
Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej zarzucił orzeczeniu:
„I. obrazę art. 4 k.p.k., 7 k.p.k., 410 k.p.k. polegającą na tym, że Sąd Okręgowy w
Zielonej Górze, który przeprowadził na etapie postępowania odwoławczego
uzupełniające postępowanie dowodowe, zaniechał dokonania wnikliwej i kompletnej
oceny materiału dowodowego, w tym - wyniku czynności dowodowych
przeprowadzonych na rozprawie odwoławczej, oceniając w uzasadnieniu wyroku
zgromadzone dowody w sposób dowolny i wybiórczy oraz nie przedstawiając analizy
całości materiału dowodowego i nie dokonując jego oceny zgodnie z zasadą
obiektywizmu, co finalnie doprowadziło do niezasadnego uniewinnienia oskarżonej
Z.D. od popełnienia przypisanego jej występku określonego w art. 160 § 1 i 2 k.k., a
mianowicie, poprzez:
- bezpodstawne uznanie, że nie było błędem ze strony oskarżonej wypisanie
pokrzywdzonej z nadciśnieniem tętniczym indukowanym ciążą i obrzękiem kończyn,
podczas gdy zgodnie z konsekwentną opinią biegłych przeciwskazaniem do
zakończenia hospitalizacji pokrzywdzonej był jej ogólny stan zdrowia w dniu wypisu
i dane dotyczące stanu zdrowia pokrzywdzonej jakimi oskarżona dysponowała w tym
dniu a uzyskanymi w toku hospitalizacji w dniach 20-29.04.2018 r., a nie tylko
nadciśnienie tętnicze indukowane ciążą i obrzękiem kończyn; tym samym błędna
decyzja o wypisaniu pacjentki w dniu 29.04.2018 r. dotyczy nieuwzględnienia
całokształtu objawów świadczących o tym, iż w dniu wypisu pokrzywdzona nie była
pacjentką zdrową, tj. w okresie połogu miała m.in. podwyższone ciśnienie, obrzęk
nóg, białkomocz i to pomimo przyjmowania w warunkach szpitalnych pod kontrolą
lekarską maksymalnych dawek leków na ich obniżenie (D. i M.);
- bezzasadne uznanie, iż stan pacjentki w dniu wypisu był dobry i pozwalał na jej
wypisanie oraz że połóg przebiegał bez powikłań, podczas gdy w kolejnym zdaniu
uzasadnienia mowa jest o podwyższonym poziomie ciśnienia krwi utrzymującego się
pomimo przyjmowania maksymalnych dawek leku D. i wlewów M. (podawanych w
I KK 382/24
8
celu jego obniżenia); jednocześnie gdy biegli sądowi, już po przeprowadzeniu
postępowania dowodowego w postępowaniu odwoławczym, jednoznacznie wyjaśnili
w ustnej opinii uzupełniającej i podtrzymali w całości wnioski zawarte w opinii
zasadniczej, iż pokrzywdzona w dniu wypisu nie była zdrowa i wymagała dalszej
hospitalizacji a wręcz przekazania do ośrodka o wyższej referencyjności - z uwagi na
możliwość nagłego pogorszenia stanu zdrowia, podczas której istniała szansa
wcześniejszego wychwycenia ewentualnych objawów i podjęcie niezbędnych działań
medycznych w warunkach szpitalnych, a tym samym decyzja o wypisaniu
pokrzywdzonej w dniu 29 kwietnia 2018 r. była błędna;
- bezzasadne przyjęcie, iż wskaźniki dotyczące ciśnienia tętniczego w chwili wypisu
ze
szpitala nieznacznie przekraczały normę, w sytuacji gdy opuszczając szpital
pokrzywdzona przyjmowała na oddziale maksymalne dawki leku D. i kroplówki z M.,
których działanie ukierunkowane było na obniżenie ciśnienia, na którą to okoliczność
zwrócili uwagę biegli jako implikującą zasadność pozostawienia pokrzywdzonej na
oddziale jako pacjentki chorej wymagającej obserwacji i kontunuowania leczenia w
warunkach szpitalnych pod nadzorem lekarzy, a wręcz rozważenia przez oskarżoną
przekazania pacjentki do szpitala o wyższej referencyjności (str. 30 opinii z dnia
22.06.2020 r.);
- bezzasadne przyjęcie, iż nie było błędem oskarżonej, która przed wypisem
zaniechała przeprowadzenia pilnej konsultacji kardiologicznej czy internistycznej, w
sytuacji gdy brak takowej konsultacji nie był przedmiotem opinii biegłych, nie był
podnoszony przez żadną ze stron i jako taka nie stanowi zarzutu co do błędnego
postępowania oskarżonej, bowiem nie ma ona znaczenia dla oceny jej działania w
dniu wypisu ze szpitala; jednocześnie tak ustalona okoliczność nie znajduje
odzwierciedlenia w jakikolwiek dowodzie przeprowadzonym zarówno w toku
postępowaniu przed Sądem I oraz II instancji, gdy tymczasem w uzasadnieniu Sądu
Okręgowego bezpodstawnie nadano jej walor okoliczności przemawiającej na
korzyść oskarżonej i to w sytuacji - gdyby nawet przyjąć ją za fakt - gdy w świetle
wniosków opinii biegłych nie miałaby ona żadnego znaczenia dla oceny
prawidłowości działania oskarżonej;
I KK 382/24
9
- bezpodstawne uznanie, iż ‘nie sposób zarzucić oskarżonej Z.D., że podejmując
decyzję o zakończeniu hospitalizacji pokrzywdzonej w tym skonkretyzowanym
momencie czasowym, tj. w dniu 29 kwietnia 2018 r. o godzinie 12.15, działała
nieracjonalnie, w sposób sprzeczny z wiedzą i praktyką medyczną, bez zachowania
ogólnie wymaganych zasad ostrożności, gdyż w sytuacji gdy pokrzywdzona nie
zgłaszała żadnych dolegliwości, które mogłyby choć w minimalnym stopniu
świadczyć o rozwijającej się niewydolności oddechowej lub krążeniowej brak było do
tego racjonalnych przesłanek’, podczas gdy biegli sądowi w opinii zasadniczej i
uzupełniającej wyczerpująco wyjaśnili, iż to całokształt objawów jakie manifestowała
pokrzywdzona, wyników przeprowadzonych badań w kolejnych dniach
poprzedzających wypis oraz działanie podawanych dotychczas leków i ich dawki
(ciśnienie krwi u pokrzywdzonej wciąż utrzymywało się na podwyższonym poziomie
i wynosiło w dniu 21 kwietnia 2018 r. odpowiednio: 143/86, 149/105, 144/98, 155/107,
151/112, 151/96 i to pomimo podania D. 3x2 tabl. i 2 kroplówki z M.; w dniu 28
kwietnia 2018 r.: 151/96, 154/111, 162/112, 158/105, 151/105, 160/98 gdy o godzinie
24:00 - 133/88 podano D. 5x2 tabl. oraz 2 kroplówki z M.; w dniu 29 kwietnia 2018 r.
o godzinie 06.00, pomimo intensywnego leczenia farmakologicznego, badanie
wykazało ciśnienie w wysokości 145/93) uzasadniał pozostawienie pacjentki na
oddziale z uwagi na ryzyko nagłego pogorszenia stanu zdrowia, a w tym wystąpienia
tak rzucawki jak i kardiomiopatii połogowej;
- bezzasadne przyjęcie, że w opinii biegłych zakończenie hospitalizacji J.K. w dniu
29 kwietnia 2018 r. było działaniem nieprawidłowym opiera się w głównej mierze na
odniesieniu powyższej decyzji do sytuacji zdrowotnej pokrzywdzonej, jaka zaistniała
w dniu 30 kwietnia 2018 r., w sytuacji gdy biegli wyjaśnili w opinii zasadniczej (k. 633)
oraz potwierdzili w ustnej opinii uzupełniającej, iż ich ocena działania oskarżonej przy
wypisie odnosi się do analizy możliwości rozpoznania w oparciu o dane
zgromadzone podczas hospitalizacji w dniach 20-29.04.2018 r., a nie z
uwzględnieniem jej stanu zdrowia z dnia 30 kwietnia 2018 roku;
- bezzasadne przyjęcie, iż oskarżona Z.D. podjęła decyzję o zakończeniu
hospitalizacji pokrzywdzonej ‘na wyraźne życzenie pacjentki’, w sytuacji gdy na
podstawowym dokumencie medycznym, jakim jest karta wypisowa ze szpitala, brak
I KK 382/24
10
jest takowej adnotacji, która jest co do zasady elementarną wzmianką w sytuacji
wypisu pacjenta na jego żądanie i jest połączona z odebraniem od niego pisemnego
oświadczenia; co należy uznać wyłącznie jako element przyjętej strategii obrony;
- bezzasadne przyjęcie, iż oskarżona przekazała pokrzywdzonej informacje i
zalecenia co do dalszego postępowania, w sytuacji gdy brak jest jakichkolwiek
dowodów potwierdzających udzielenie ww. informacji i zaleceń, a sama
pokrzywdzona nie mogła zapoznać się z treścią karty informacyjnej i co znamienne
nawet w później odebranej karcie wypisowej ze szpitala sama oskarżona zaleceń
takowych nie wpisała;
- bezzasadne przyjęcie, iż okolicznością przemawiającą na korzyść oskarżonej Z.D.
miałby być fakt, iż objawy niewydolności krążeniowo-oddechowej pojawiły się u
pokrzywdzonej dopiero w nocy z 29 na 30 kwietnia 2018 r. w sytuacji, gdy biegli
wyjaśnili, że błędne postępowanie oskarżonej Z.D. dotyczyło zakończenia
hospitalizacji pokrzywdzonej a nie nierozpoznania niewydolności krążeniowo
oddechowej, który to zarzut odnosi się do drugiej oskarżonej;
- bezzasadne przyjęcie, iż z wypowiedzi biegłych z rozprawy apelacyjnej nie wynika,
ażeby w dniu zakończenia hospitalizacji J.K., tj. w dniu 29 kwietnia 2018 r., istniały
poważne medyczne przeciwwskazania do podjęcia takiej decyzji, w sytuacji gdy
biegli na tak zadane pytanie odpowiedzieli, że w całości podtrzymują swoje wnioski
a nadto zaznaczyli, że wypisuje się pacjentkę zdrowia pokrzywdzona zdrowa nie była:
jednocześnie pomijając, iż biegły M.G. pytany o możliwość przewidzenia przez
oskarżoną możliwości nagłego pogorszenia stanu zdrowia położnicy po wypisaniu ze
szpitala, wyjaśnił, iż w oparciu o dane którymi dysponowała oskarżona mogła i
powinna to przewidzieć (protokół rozprawy z dnia 18 kwietnia 2024 roku),
- pominięcie zeznań biegłego M.G., w których wskazał, że w niedzielę, kiedy pracują
tylko dyżurni, można wypisać tylko położnicę zdrową, a Pani K. nie była do końca
zdrowa, które to twierdzenie potwierdzają pisemne opinie biegłych (protokół
rozprawy z dnia 18 kwietnia 2024 roku);
- całkowite pominięcie okoliczności, w których biegły M.G. zeznał na rozprawie, że
gdyby pacjentka została na oddziale, gdyby tego rodzaju wlewu dokonano (M.), to
I KK 382/24
11
można zakładać, że miałoby to pozytywne oddziaływanie na jej stan, które to
twierdzenie potwierdza tezę zawartą w opinii pisemnej i uzupełniającej opinii
pisemnej biegłych, którzy konsekwentnie wskazywali, że pokrzywdzona nie powinna
zostać wypisana w takim stanie do domu;
- bezzasadne uznanie, iż o braku winy oskarżonej świadczy brak możliwości
rozpoznania u pokrzywdzonej kardiomiopatii połogowej, podczas gdy ustalenie czy
oskarżona Z.D. miała możliwość i powinna rozpoznać u pokrzywdzonej
kardiomiopatię, pozostaje w istocie bez związku dla inkryminowania jej zachowania,
albowiem biegli w opinii zasadniczej i uzupełniającej, w sposób jednoznaczny
wyjaśnili, że niezależnie od tego czy u pokrzywdzonej wystąpił tzw. stan
przedrzucawkowy czy kardiomiopatia, stan zdrowia pokrzywdzonej w dniu 29
kwietnia 2018 roku wymagał dalszej, szczegółowej obserwacji i leczenia a dłuższa
hospitalizacja stworzyłaby szansę na uchwycenie pierwszych objawów
zagrażających życiu w całości podtrzymali opinię wyjaśniając nadto, iż ‘w niedzielę,
kiedy pracują dyżurni można wypisać tylko położnicę zdrową a pokrzywdzona
zdrowa nie była’; jako błędne biegli sądowi uznali zakończenie hospitalizacji
pokrzywdzonej przy jej stanie zdrowia jaki prezentowała w dniu 29 kwietnia 2018
roku, niezależnie od jego przyczyny oraz dalszego przebiegu pogorszenia się stanu
jej zdrowia;
- całkowite pominięcie zeznań biegłego M.G. w których wskazał, że bezpieczne
byłoby pozostawienie położnicy do poniedziałku, czyli do 30.04. i wypisanie jej z kartą
informacyjną, który to brak wydania dokumentu skutkował narażeniem jej na utratę
życia bądź zdrowia z uwagi na nieposiadanie przez lekarkę rodzinną podstawowych
informacji dotyczących zaleceń i przyjmowanych leków (protokół rozprawy z dnia 18
kwietnia 2024 roku);
- bezpodstawne przyjęcie jako okoliczności wyłączającej winę oskarżonej, że
położnica również chciała wyjść do domu, co nie może wpływać na ustalenie, że nie
doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia,
gdyż to na lekarzu spoczywa obowiązek upewnienia się, że pacjentka znajduje się w
stanie dobrym, pozwalającym na wypisanie jej do domu, a stan pokrzywdzonej w
I KK 382/24
12
momencie wypisu ze szpitala nie był dobry i uzasadniał zgodnie z opiniami biegłych,
pozostawienie jej na oddziale co najmniej do dnia 30.04.2018 r.;
- bezzasadne przyjęcie, że z wypowiedzi biegłych słuchanych na rozprawie
apelacyjnej nie wynika, ażeby w dniu zakończenia hospitalizacji J.K. w dniu
29.04.2018 r. istniały poważne medyczne przeciwwskazania do podjęcia takiej
decyzji, podczas gdy ustalenie takie jest dowolne biorąc pod uwagę fakt, że biegli
podtrzymali w całości opinie pisemne i konsekwentnie twierdzili, że J.K. w momencie
wypisu nie była pacjentką zdrową i stan zdrowia pokrzywdzonej w dniu 29 kwietnia
2018 roku wymagał dalszej, szczegółowej obserwacji i leczenia a dłuższa
hospitalizacja stworzyłaby szansę na uchwycenie pierwszych objawów
zagrażających życiu (protokół rozprawy z dnia 18 kwietnia 2024 roku);
- bezpodstawne przyjęcie, że oskarżona nie może ponosić winy za panujące w
polskim systemie opieki zdrowotnej procedury, a co za tym idzie, że niewydanie karty
informacyjnej nie jest zaniechaniem zawinionym, podczas gdy to na oskarżonej
spoczywał obowiązek zabezpieczenia pokrzywdzonej w ten sposób, aby w
przypadku pogorszenia stanu zdrowia pokrzywdzona miała możliwość przekazania
dokumentacji innym osobom, które to zaniechanie naraziło pokrzywdzoną na
bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu;
- bezpodstawne uznanie, iż przeprowadzone w toku postępowania apelacyjnego
postępowanie dowodowe obejmujące pisemną i ustną opinię biegłych daje podstawy
do istotnej zmiany w ustaleniach faktycznych względem wcześniej sporządzonej
zasadniczej opinii biegłych, w sytuacji, gdy wnioski zawarte w opiniach
uzupełniających biegłych (pisemnej i ustnej) w wyniku przeprowadzonych w toku
postępowania apelacyjnego czynności dowodowych są niezmienne, konsekwentne i
stanowią podtrzymanie w całości opinii zasadniczej; a powoływanie się na fragmenty
wypowiedzi wyrwane z kontekstu pozostaje w istotnej sprzeczności z zasadą
rozważenia całokształtu materiału dowodowego;
II. obrazę art. 4 k.p.k., 7 k.p.k., 410 k.p.k. polegającą na tym, że Sąd Okręgowy w
Zielonej Górze, który przeprowadził na etapie postępowania odwoławczego
postępowanie dowodowe, zaniechał dokonania wnikliwej i kompletnej oceny
I KK 382/24
13
materiału dowodowego, w tym wyniku czynności dowodowych przeprowadzonych na
rozprawie odwoławczej, oceniając w uzasadnieniu wyroku zgromadzone dowody w
sposób dowolny i wybiórczy oraz nie przedstawiając analizy całości materiału
dowodowego i nie dokonując jego oceny zgodnie z zasadą obiektywizmu, co finalnie
doprowadziło do niezasadnego uniewinnienia oskarżonej B.R. od popełnienia
przypisanego jej występku określonego w art. 160 § 1 i 2 k.k., a mianowicie poprzez:
- bezpodstawne przyjęcie, iż poza skierowaniem do szpitala wystawionym i wydanym
pokrzywdzonej podczas wizyty u oskarżonej B.R. z adnotacją o niewydolności
krążeniowo-oddechowej, brak jest w aktach sprawy innego dowodu, który
potwierdziłby, że podczas wizyty u lekarza rodzinnego w dniu 30 kwietnia 2018 roku
pokrzywdzona znajdowała się w stanie niewydolności krążeniowo-oddechowej, w
sytuacji gdy biegli sądowi jednoznacznie wyjaśnili (opinia zasadnicza, uzupełniająca
pisemna i ustna), iż o niewydolności krążeniowo - oddechowej pokrzywdzonej
podczas wizyty w gabinecie oskarżonej świadczy nie tylko zgodny z rzeczywistym
stanem pokrzywdzonej wpis w skierowaniu, jakiego dokonała sama oskarżona, ale
także późniejsza sekwencja zdarzeń, proces narastania niewydolności krążeniowo -
oddechowej, który u pokrzywdzonej w krótkim odstępie czasowym po wizycie w
gabinecie oskarżonej doprowadził do nagłego zatrzymania krążenia (za rozwijającym
się obrzękiem płuc przemawiają: nagła a następnie stopniowo narastająca duszność
od godzin nocnych przed NZK, w badaniu przedmiotowym - nad płucami cechy
zastoju, wpis o bardzo dużej ilości pienistej wydzieliny w drogach oddechowych po
zaintubowaniu, co świadczy o ciężkim obrzęku płuc) - opinia z dnia 7 listopada 2023
roku;
- nieuwzględnienie, że podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2024
roku biegła M.K. jednoznacznie wyjaśniła, iż nie jest to możliwe, ażeby zmiany
oddechowe, o których mowa, zaistniały po wizycie u oskarżonej R., ponieważ jest to
proces stopniowy, obrzęk płuc narasta. Taka sytuacja, że do zmian tych doszłoby po
wizycie jest nieprawdopodobna; które to twierdzenie wyraźnie potwierdza informacje
zawarte w skierowaniu do szpitala poprzez wykrycie niewydolności krążeniowo-
oddechowej, a w konsekwencji potwierdza jej rozpoznanie, uzasadniające
natychmiastowe wezwanie karetki pogotowia;
I KK 382/24
14
- bezkrytyczne uznanie dowodu z karty wizyty z dnia 30 kwietnia 2018 r. jako dowodu
zastępującego późniejszą sekwencję zdarzeń i podważającego treść skierowania do
szpitala (jako bardziej wiarygodnego) na którym wskazano w rozpoznaniu
niewydolność krążeniowo-oddechową, podczas gdy dowód ten został ujawniony
dopiero po pisemnej opinii biegłych, a jego treść może wskazywać na późniejsze
sporządzenie dowodu wyłącznie dla celów obrony, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt,
iż dowód ten nie został przedłożony od razu w postępowaniu przygotowawczym, jak
również nie stanowił kontynuacji wcześniejszej dokumentacji zgromadzonej w
przychodni, a wyłącznie osobną kartkę A4;
- bezzasadne uznanie, w oparciu wyłącznie o zapis w karcie wizyty z dnia 30 kwietnia
2018 roku, iż stan pacjentki nie uzasadniał wezwania pogotowia ratunkowego,
podczas gdy biegli sądowi wprost wskazywali w oparciu o całokształt ujawnionego
materiału dowodowego (obrzęk nóg, niepokojące objawy osłuchowe, przyczyny
wcześniejszego rozwiązana ciąży) a nie wyłącznie o ww. zapis, na nieprawidłową
decyzję oskarżonej o zaniechaniu wezwania karetki, celem przewiezienia jej do
szpitala, co stwarzało możliwość podjęcia natychmiastowych działań reanimacyjnych;
- bezkrytyczne uznanie wyjaśnień oskarżonej jako w pełni wiarygodnych, podczas
gdy wyjaśnienia oskarżonej wskazujące na okoliczność, że dokonała wpisu, aby
pacjentka została przyjęta na oddział pozostaje pozbawione logiki z uwagi na fakt, iż
pokrzywdzona dzień wcześniej została wypisana z oddziału i z całą pewnością,
biorąc pod uwagę przebieg ciąży, porodu i stan po porodzie, nie było żadnego ryzyka,
aby w szpitalu odmówiono jej pomocy; które to wyjaśnienia miały na celu wyłącznie
podjęcie obrony;
- bezpodstawne uznanie za wiarygodne zeznań świadka W.M., co do przebiegu
wizyty i braku podstaw do wezwania karetki pogotowia jako korespondujących z
treścią karty wizyty z dnia 30 kwietnia 2018 roku i wyjaśnieniami oskarżonej, w
sytuacji gdy świadek ten jest lekarzem współpracującym z oskarżoną, badał
pokrzywdzoną w gabinecie oskarżonej w dniu 30 kwietnia 2018 roku, a treść jego
zeznań mogła implikować ewentualną odpowiedzialność karną również tego świadka
za czyn przypisany oskarżonej B.R.; tym bardziej w sytuacji gdy biegli wskazali, iż
nieprawdopodobnym jest aby objawy niewydolności krążeniowo-oddechowej
I KK 382/24
15
pojawiły się dopiero po wizycie w gabinecie oskarżonej, a sama oskarżona w
skierowaniu do szpitala wpisała prawidłowe w ocenie biegłych rozpoznanie;
- bezzasadne przyjęcie wyjaśnień oskarżonej w przedmiocie nierozpoznania
niewydolności krążeniowo-oddechowej jako w pełni wiarygodnych i znajdujących
odzwierciedlenie w karcie z wizyty; podczas gdy samo wezwanie do pomocy przy
diagnozie drugiego lekarza świadczyło o złym stanie pokrzywdzonej, a wyjaśnienia
aby drugi lekarz miał nakłonić pokrzywdzoną do udania się do szpitala stanowi
wyłącznie przyjętą linię obrony, bo gdyby stan zdrowia pokrzywdzonej w momencie
badania nie był poważny i nie stanowił o zagrożeniu życia, oskarżona udzieliłaby tej
pomocy samodzielnie;
- bezpodstawne ustalenie, że podjęta przez oskarżoną decyzja o hospitalizacji
pokrzywdzonej bez wezwania karetki pogotowia została ostatecznie uznana przez
biegłych z Uniwersytetu Medycznego w W. za działanie prawidłowe w sytuacji, gdy
biegli wyrazili takie stanowisko po uprzednio zadanym pytaniu ograniczającym ich
ocenę wyłącznie do zapisu w karcie wizyty z dnia 30 kwietnia 2018 roku (z
pominięciem wszystkich innych dowodów), a nie całokształtu materiału dowodowego
i stanu zdrowia pacjentki; jednocześnie po udzieleniu odpowiedzi na pytanie o ww.
wybiórczo oznaczony dokument, biegli sądowi podkreślili, iż przy uwzględnieniu
przez nich pełnego materiału dowodowego podtrzymują w całości swoją opinię w
zakresie nieprawidłowości postępowania oskarżonej podczas przedmiotowej wizyty;
- bezpodstawne uznanie, że zeznania M.K. są niespójne co do faktu zgłaszania
duszności podczas wizyty w gabinecie oskarżonej w dniu 30 kwietnia 2018 roku,
który to objaw determinował bezwzględną konieczność wezwania pogotowia
ratunkowego, w sytuacji gdy świadek ten od początku postępowania, tj. od momentu
złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (dotyczącego
wówczas wyłącznie postępowania pierwszej oskarżonej), przez kolejne
przesłuchania przez prokuratora oraz zeznania na rozprawach, konsekwentnie
twierdził, że oskarżona była informowana o trudnościach z oddychaniem
występujących u pokrzywdzonej od godzin nocnych, o dusznościach, co w opinii
biegłych koreluje z dalszym przebiegiem zdarzeń; a samo wskazywanie na niewielkie
I KK 382/24
16
rozbieżności w zeznaniach świadka na przestrzeni kilku lat stanowią wyłącznie próbę
bezzasadnego podważenia wiarygodności świadka;
- bezpodstawne uznanie, iż stan zdrowia pokrzywdzonej nie uzasadniał w chwili
badania przez oskarżoną wezwania pogotowia ratunkowego w sytuacji, gdy biegli
sądowi we wszystkich opiniach (w opinii zasadniczej, pisemnej opinii uzupełniającej
- pominiętej w całości przez Sąd odwoławczy oraz ustnej opinii uzupełniającej),
wskazali, iż uzupełniony przez Sąd odwoławczy materiał dowodowy nie daje
jakichkolwiek podstaw do zmiany stanowiska biegłych co do oceny oczywiście
błędnego działania oskarżonej; które to pominięcie skutkowało bezzasadnym
uniewinnieniem oskarżonej;
- uznanie za wiarygodne wyjaśnień oskarżonej oraz zeznań świadka W.M., podczas
gdy według zeznań oskarżonej złożonych na rozprawie w dniu 21 marca 2022 roku,
pokrzywdzona i jej mąż zaprzeczyli aby w szpitalu informowano ją o białku w moczu:
Spytałam Panią czy wie może, czy będąc w szpitalu, powiedziano jej że ma obecność
białka w moczu, oboje - pokrzywdzona i jej mąż powiedzieli, że nie (...) (protokół
rozprawy z dnia 21.03.2022 r.); natomiast zgodnie z zeznaniami świadka W.M.
złożonymi na rozprawie w dniu 8 września 2022 roku, świadek podczas badania
pokrzywdzonej w dniu 30 kwietnia 2018 roku w gabinecie oskarżonej zapytała ją o
występowanie u niej białkomoczu podczas hospitalizacji, na co pokrzywdzona
odpowiedziała twierdząco, nie pamiętając jedynie wartości badania: Zapytałam o
białkomocz, to pacjentka potwierdziła, że taki był, przy czym nie znała żadnych
parametrów (...) (protokół przesłuchania świadka w dniu 8 września 2022 roku); które
to bezkrytyczne przyjęcie wyjaśnień i zeznań, przełożyło się na błędne dokonanie
ustaleń faktycznych i odmówienie wiarygodności zeznaniom świadka M.K.;
- pominięcie w całości pisemnej opinii uzupełniającej biegłych z dnia 7 listopada 2023
roku, w sytuacji gdy biegli po uzupełnieniu postępowania dowodowego przez Sąd
odwoławczy, uwzględniając wyjaśnienia oskarżonej B.R. z dnia 21 marca 2022 roku,
zeznania świadka M.K. (k. 846-847), zeznania świadka W.M. (k. 870v-872v) oraz
dokumentację medyczną pokrzywdzonej z gabinetu oskarżonej z dnia 30 kwietnia
2018 roku, wyjaśnili, iż uzupełniony przez Sąd materiał dowodowy w aktach sprawy
nie daje jakichkolwiek podstaw do zmiany stanowiska biegłych zawartego w
I KK 382/24
17
poprzedniej opinii (z dnia 22 czerwca 2020 roku). Podkreśla się, że istnieje
rozbieżność pomiędzy opisem stanu zdrowia pacjentki w gabinecie lekarskim B.R. a
następującymi okolicznościami: ostra niewydolność serca w postaci obrzęku płuc z
NZK (nagłe zatrzymanie krążenie) w dniu 30 kwietnia 2018 roku (za rozwijającym się
obrzękiem płuc przemawiają: nagła następnie stopniowo narastająca duszność od
godzin nocnych przez NZK, w badaniu przedmiotowym - nad płucami cechy zastoju,
wpis o bardzo dużej ilości pienistej wydzieliny w drogach oddechowych po
zaintubowaniu, co świadczy o ciężkim obrzęku płuc) stwierdzonymi w kilkadziesiąt
minut po wizycie w ww. gabinecie. W związku z powyższym pomimo negowania
istnienia wpisanej do skierowania do szpitala u pacjentki niewydolności krążeniowo-
oddechowej niewydolność ta u niej występowała; które to pominięcie doprowadziło
Sąd II Instancji do błędnych ustaleń i uniewinnienia oskarżonej.”
Obrońca oskarżonej B.R. w pisemnej odpowiedzi na kasacje wniosła o ich
oddalenie jako oczywiście bezzasadnych, zaś prokurator, odpowiadając na kasację
pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, wniósł o jej uwzględnienie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacje zasługują na uwzględnienie. Zasadne okazały się bowiem
podniesione w nich zarzuty rażącego naruszenia przez Sąd odwoławczy
wskazanych w kasacjach przepisów postępowania karnego, w tym art. 4, 7, 410 i
457 § 3 k.p.k., co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
Wobec tego, że w obu kasacjach sformułowano podobne zarzuty naruszenia
przepisów prawa procesowego, możliwe i celowe jest łączne odniesienie się do tych
zarzutów.
Na wstępie przypomnieć należy, że w zaistniałym w sprawie układzie
procesowym, kiedy to Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, po rozpoznaniu apelacji
obrońców od wydanego przez Sąd I instancji wyroku skazującego zdecydował się
zmienić to orzeczenie i uniewinnić oskarżone od popełnienia zarzucanych im
przestępstw z art. 160 § 1 i 2 k.k., jego obowiązkiem było nie tylko respektować treść
art. 457 § 3 k.p.k. i wskazać czym się kierował i dlaczego zarzuty apelacji uznał za
zasadne, ale także jednocześnie wypełnić wymagania jakie dla uzasadnienia wyroku
I KK 382/24
18
reformatoryjnego sądu odwoławczego stawia przepis art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Sąd
Najwyższy od dawna konsekwentnie prezentuje pogląd, że w sytuacji kiedy sąd
odwoławczy podważa przeprowadzoną przez sąd I instancji ocenę zebranych w
sprawie dowodów i przyjęte na jej podstawie ustalenia faktyczne stanowiące
podstawę zaskarżonego wyroku tego sądu, jego obowiązkiem jest przeprowadzenie
i zaprezentowanie w uzasadnieniu wydanego przez siebie odmiennego co do istoty
wyroku, pełnej oceny wszystkich dowodów zebranych w toku postępowania.
Powinien to uczynić w sposób zgodny z zasadami określonymi w art. 7 k.p.k. oraz
art. 410 k.p.k. Równocześnie sąd ten powinien skonkretyzować podjęte na podstawie
tej oceny owe odmienne ustalenia faktyczne, obrazujące przebieg zdarzenia.
Oznacza to, że sąd odwoławczy nie może ograniczać się do wyeksponowania
określonej okoliczności, którą traktuje jako wyłączną przyczynę swojego
rozstrzygnięcia.
Treść uzasadnienia zaskarżonego kasacjami wyroku wskazuje, że Sąd
Okręgowy w Zielonej Górze tych obowiązków nie zrealizował w sposób, który
pozwoliłby na akceptację jego rozstrzygnięcia, a tym samym uznania za niezasadne
kasacji prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej J.K.. Stwierdzone przy
tym uchybienia przepisom prawa procesowego, wskazanym w podstawie prawnej
zarzutów kasacji, których się ten Sąd dopuścił, mają charakter rażący.
Zgodzić się należy ze skarżącymi, że Sąd odwoławczy nieprawidłowo ocenił
istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy dowody, w tym przede wszystkim dowody z
opinii zespołu biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w
W. – podstawowej i uzupełniających, zabezpieczonej dokumentacji medycznej
dotyczącej J.K., w tym karty jej wizyty w dniu 30 kwietnia 2018 r. w gabinecie
lekarskim B.R., wyjaśnień obu oskarżonych oraz zeznań świadków M.K. i W.M.
Wadliwość oceny tych dowodów polegała w pierwszym rzędzie na braku
rozważenia przez Sąd odwoławczy wszystkich istotnych treści wynikających z tych
środków dowodowych i uwzględnienia jedynie okoliczności dla oskarżonych
korzystnych oraz pominięcia takich, które korzystne nie są, co prowadziło do
naruszenia art. 410 k.p.k. Ocena tych środków dowodowych nie odpowiadała
również zasadom prawidłowego rozumowania, wskazaniom wiedzy i doświadczenia
I KK 382/24
19
życiowego, a więc zasadom określonym w art. 7 k.p.k. Wobec tego, brak jest podstaw
do odrzucenia twierdzenia skarżących, że dokonane przez Sąd Okręgowy w Zielonej
Górze, na podstawie takiej oceny dowodów, ustalenia faktyczne nie odpowiadają
prawdzie materialnej.
Odnosząc się do zarzutów skierowanych pod adresem wyroku
uniewinniającego oskarżoną Z.D. trzeba dodatkowo wskazać, że Sąd odwoławczy
wadliwie ocenił w szczególności kluczowy dla rozstrzygnięcia kwestii jej
odpowiedzialności karnej dowód z opinii zespołu biegłych lekarzy. Rację ma
prokurator, że Sąd odwoławczy niesłusznie ograniczył swoje rozważania do jednego
z trzech rodzajów powikłań, jakie należało brać pod uwagę oceniając stan zdrowia
pokrzywdzonej w dniu 30 kwietnia 2018 r., a mianowicie kardiomiopatii połogowej -
schorzenia kardiologicznego, którego istotą jest nieprawidłowa czynność mięśnia
sercowego. Pominął zaś dwa kolejne powikłania, tj. ciężki stan przedrzucawkowy bez
poprzedzającego go napadu drgawek albo rzucawki ciążowej. Było to zaś o tyle
istotne, że jak wynika z opinii biegłych, stan zdrowia pokrzywdzonej z godzin rannych
dnia 30 kwietnia 2018 r. był ściśle związany z powikłaniami zaistniałymi u niej w 35
tygodniu ciąży, tj. ze znacznym nadciśnieniem tętniczym krwi, będącym jednym z
czynników stanu przedrzucawkowego.
Z opinii tej wynika również, że niezależnie od możliwych przyczyn nagłego
pogorszenia stanu zdrowia pokrzywdzonej w dniu 30 kwietnia 2018 r. aż do
zatrzymania krążenia, każda z nich byłaby związana właśnie ze stanem
przedrzucawkowym, który został rozpoznany podczas hospitalizacji pokrzywdzonej
w dniach 20 – 29 kwietnia 2018 r., ale przede wszystkim z nadciśnieniem tętniczym
krwi. Podczas tej hospitalizacji prowadzono lekoterapię mającą na celu
zapobiegniecie wystąpieniu powikłań stanu przedrzucawkowego. Wprawdzie istotnie
takie postępowanie nie zawsze przeciwdziała wystąpieniu powikłań, tym bardziej gdy
(jak w niniejszej sprawie) nieznana była przyczyna tego schorzenia, należy je jednak
prowadzić aż do uzyskania znaczącego obniżenia ciśnienia krwi. Lekiem, który jest
uważany za najbardziej skuteczny jest M., którego nie podaje się w warunkach
domowych (kroplówka).
I KK 382/24
20
Wywód ten prowadzi do wniosku, że jakkolwiek Sąd odwoławczy mógł - w
oparciu o omawianą opinię biegłych - przyjąć, iż nie można było oczekiwać od
oskarżonej Z. D., aby w dniu 29 kwietnia 2018 r. przewidziała, że u pokrzywdzonej
następnego dnia wystąpi niezwykle rzadkie (raz na ok. 3000 porodów) powikłanie w
postaci kardiomiopatii połogowej, to zarazem nie mógł nie brać pod uwagę
(przemilczeć) tych - wynikających z opinii biegłych – okoliczności, na których
prokurator oparł zarzut aktu oskarżenia, a Sąd I instancji wyrok skazujący. Sąd
odwoławczy uniewinniając oskarżoną Z. D. od dokonania zarzucanego jej aktem
oskarżenia czynu pominął zaś, że na oskarżonej spoczywał obowiązek
zapobiegnięcia wystąpieniu u pokrzywdzonej powikłań związanych ze stanem
przedrzucawkowym, a więc, jak to ujęto w kasacji prokuratora, że „była ona
gwarantem tego, aby nie nastąpiły negatywne dla pokrzywdzonej sytuacje zdrowotne
– powikłania - w związku ze stwierdzonym u niej stanem przedrzucawkowym”. Można
było ten stan osiągnąć pozostawiając pokrzywdzoną w szpitalu i podając kroplówki,
aby obniżyć u niej ciśnienie krwi.
Stwierdzony brak jakichkolwiek rozważań Sądu odwoławczego, co do tego,
zasadniczego elementu opinii zespołu biegłych, nie pozwala uznać dokonanej przez
ten Sąd oceny tego dowodu za prawidłową.
Oskarżona Z.D. wypisała J.K. ze szpitala w niedzielę, kiedy nie było w szpitalu
choćby ordynatora, z którym powinna wypis tej pacjentki skonsultować, bo jak wynika
z opinii prof. M. G. „w niedzielę, kiedy pracują tylko dyżurni, można wypisać tylko
położnicę zdrową, a pani K., nie była do końca zdrowa” (k. 1032). Ponadto, co
istotniejsze, do wypisania pokrzywdzonej doszło tylko po jednorazowym badaniu u
niej w tym dniu ciśnienia krwi i to 6 godzin wcześniej. Co znamienne, oskarżona nie
zleciła w tym dniu kolejnego pomiaru ciśnienia krwi, choć wcześniej było ono
mierzone co 4 godziny. Tym samym zaniechała ustalenia, czy sytuacja związana z
ciśnieniem krwi u pacjentki jest taka sama, jak w dniach poprzednich. W czasie
pobytu pokrzywdzonej w szpitalu po 26 kwietnia 2018 r. wyniki pierwszego badania
porannego oscylowały bowiem w granicach z dnia 29 kwietnia 2018 r., kiedy ciśnienie
wynosiło 145/93. W ciągu dnia (6 pomiarów) ciśnienie krwi znacznie jednak wzrastało.
Działo się tak pomimo intensywnego leczenia lekiem D. (w dniach 27 i 28 kwietnia
I KK 382/24
21
dawkami odpowiednio 3x2 i 5x2 tabletki) i dodatkowo kroplówkami Magnesium
sulfuricarium (po dwie kroplówki każdego dnia). Rację ma skarżący prokurator, że
Sąd odwoławczy nie poddał wymaganej ocenie również tych okoliczności. Skoro
bowiem wyniki dotychczasowych pomiarów wskazywały, że po obniżeniu ciśnienia
krwi rano, ciśnienie to w ciągu dnia, pomimo intensywnego leczenia, istotnie
wzrastało, to nie można było przyjąć, iż zmierzało ono do normalizacji, a więc, jak
utrzymywała oskarżona, „że wszystko szło ku dobremu”.
Za zasadne uznać należało również odnoszące się do tej problematyki
szczegółowe i konkretne zarzuty kasacji pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej.
Słusznie wskazano w tej kasacji, że Sąd odwoławczy zaniechał dokonania wnikliwej
i kompletnej oceny materiału dowodowego, w szczególności opinii biegłych,
oceniając ten dowód w sposób wybiórczy i dowolny.
Sąd odwoławczy nie wziął też pod uwagę wypowiedzi biegłych z rozprawy z
dnia 18 kwietnia 2024 r. odnośnie do stanu zdrowia pokrzywdzonej w dniu 29
kwietnia 2018 r. Biegli nie mieli wątpliwości, że pokrzywdzona z uwagi na
utrzymujące się wysokie ciśnienie krwi „nie była do końca zdrowa” i powinna być w
dalszym ciągu hospitalizowana. Charakterystyczna jest przy tym wypowiedź prof. M.
G., „że oskarżona nie przewidziała, że u położnicy po wypisaniu ze szpitala może
nastąpić nagłe pogorszenie stanu zdrowia (…) natomiast w oparciu o te dane,
którymi dysponowała mogła to przewidzieć” (k. 1032).
Należy również zauważyć, że Sąd Okręgowy oceniając stan zdrowia J. K. w
dniu 29 kwietnia 2018 r. jako dobry, nie odniósł się do dokumentacji lekarskiej ze
szpitala i nie skonfrontował tego stwierdzenia z zapisami tam się znajdującymi.
Mianowicie, karty przebiegu choroby, leczenia i indywidualnej opieki pielęgniarskiej
wskazują, że generalnie od dnia 20 kwietnia 2018 r. stan zdrowia pacjentki ogólnie
był dobry, jej parametry życiowe były prawidłowe, nie gorączkowała i nie skarżyła się
na złe samopoczucie. Tymczasem, jak wiadomo, pokrzywdzona była cały czas
poddawana intensywnemu leczeniu (maksymalne dawki D. i M.) z uwagi na stan
przedrzucawkowy i związane z tym nadciśnienie krwi; z tego też powodu
zdecydowano o rozwiązaniu ciąży cesarskim cięciem. Do tej oczywistej sprzeczności
Sąd odwoławczy w ogóle się nie odniósł się i nie próbował jej wyjaśnić.
I KK 382/24
22
Nie sposób też nie zgodzić się ze stanowiskiem skarżących, że Sąd
odwoławczy niezasadnie jako wyłącznie wyraz troski o pacjenta i dochowania
obowiązków gwaranta uznał wynikającą z wyjaśnień oskarżonej okoliczność, iż
wypisując pokrzywdzoną ze szpitala zadeklarowała ona możliwość kontaktowania
się z nią w każdej chwili. Rzeczywiście, zdecydowanie bardziej przekonująca jest w
tej kwestii ocena Sądu I instancji, że skoro oskarżona mając pełną świadomość
nieunormowanego stanu zdrowia pokrzywdzonej („ciśnienie szło w kierunku
normalizacji” – ergo nie było ustabilizowane) powiedziała jej, że w razie, gdyby coś
się działo, ma się z nią kontaktować telefonicznie nawet w nocy, oznacza, iż
przewidywała możliwość pogorszenia stanu jej zdrowia.
W konsekwencji Sąd odwoławczy pominął również konkluzję zespołu biegłych,
że wypisanie pokrzywdzonej ze szpitala przy utrzymywaniu się, mimo intensywnego
leczenia podwyższonego ciśnienia krwi, obrzęków i białkomoczu było przedwczesne,
a zatem nieprawidłowe oraz że stan zdrowia J.K. wymagał dalszej szczegółowej
obserwacji i leczenia. Nieprawidłowy był też tryb wypisu: w niedzielę i bez
sporządzenia i wydania karty informacyjnej. Brak też w sporządzonej później
dokumentacji z leczenia szpitalnego danych o rodzaju przekazanych pacjentce
zaleceń oraz co równie istotne (w kontekście linii obrony oskarżonej, że niejako
uległa prośbie pokrzywdzonej) zapisów świadczących o wypisaniu pacjentki na jej
żądanie. Nawet przyjmując, że oskarżona (jak utrzymywała) zaleciła pokrzywdzonej
brać te same leki co w szpitalu, tj. 3 razy po tabletce D. w ciągu doby i przynajmniej
raz dziennie mierzyć ciśnienie, postąpienie oskarżonej nie było prawidłowe. Biegli
podkreślili bowiem, że stan zdrowia pokrzywdzonej wymagał dalszej szczegółowej
obserwacji i leczenia, a najbardziej korzystne dla niej było przekazanie jej do ośrodka
o wyższym stopniu referencyjności (k. 627).
Powyższe prowadzi do wniosku, że sformułowane w obu kasacjach zarzuty
naruszenia przepisów prawa procesowego, skierowane pod adresem wyroku
uniewinniającego oskarżoną Z.D., są zasadne i skuteczne. Podniesione w kasacjach
i stwierdzone przez Sąd Najwyższy uchybienia były bowiem rażące oraz miały istotny
wpływ na treść wyroku w tej części, jako że dokonanych na ich podstawie ustaleń
faktycznych, w świetle których zachowanie tej oskarżonej nie naraziło pokrzywdzonej
I KK 382/24
23
na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu, nie można było uznać za prawidłowe. Nie było więc wystarczających
podstaw do uniewinnienia oskarżonej od popełnienia zarzucanego jej czynu.
Co do oskarżonej B.R.
W pierwszej kolejności przypomnieć trzeba, że Sąd I instancji skazał
oskarżoną za przestępstwo z art. 160 § 1 i 2 k.k. w następstwie ustalenia, że naraziła
ona pokrzywdzoną J.K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, gdyż pomimo rozpoznania u pokrzywdzonej
niewydolności krążeniowo - oddechowej, a więc stanu zagrożenia życia, wystawiając
pokrzywdzonej skierowanie do szpitala, zaniechała wezwania karetki pogotowia.
Sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok i uniewinnił oskarżoną od
popełnienia tego czynu przede wszystkim dlatego, że jego zdaniem nie było podstaw
do przyjęcia, iż w czasie wizyty w jej gabinecie lekarskim w dniu 30 kwietnia 2018 r.
pokrzywdzona znajdowała się w stanie niewydolności krążeniowo - oddechowej.
Przeczyła temu bowiem oskarżona i świadek W.M., która badała wówczas
pokrzywdzoną. Nie wskazywały na to również prawidłowo ocenione zeznania
świadka M.K., dokumentacja lekarska z gabinetu oskarżonej oraz w końcu opinia
zespołu biegłych.
O ile można byłoby jeszcze ewentualnie zgodzić się z oceną wyjaśnień
oskarżonej i zeznań świadka W. M., to zupełnie nie do przyjęcia jest dokonana przez
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze ocena dowodu z opinii zespołu biegłych. Ocena
tego kluczowego w sprawie dowodu nie może być uznana za prawidłową; przeciwnie,
jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jest dowolna, bo powierzchowna i
wybiórcza.
I tak, Sąd odwoławczy oceniając tę opinię najpierw podkreślił, że biegli
dostrzegając rozbieżność pomiędzy opisem stanu zdrowia pokrzywdzonej w treści
dokumentacji medycznej (karcie leczenia w NZOZ Filia w L. sporządzonej przez
oskarżoną), a wystawionym przez nią skierowaniem do szpitala, stwierdzili, że u
pokrzywdzonej występowała niewydolność krążeniowo – oddechowa, co wywiedli z
okoliczności poprzedzających badanie – duszność od godzin nocnych i z danych
I KK 382/24
24
dotyczących stanu zdrowia pacjentki z chwili przyjęcia jej do szpitala, po tym jak
doszło do nagłego zatrzymania krążenia (NZK). Jednak już w kolejnym zdaniu
wskazał, że biegli na rozprawie na pytania sądu i stron stwierdzili, iż ustalony w
trakcie badania pokrzywdzonej w gabinecie lekarskim oskarżonej w dniu 30 kwietnia
2018 r. i znajdujący się w treści dokumentacji medycznej opis stanu jej zdrowia nie
uzasadniał rozpoznania u niej niewydolności krążeniowo – oddechowej. Tym samym
„pomimo zasadności podjętej przez oskarżoną decyzji o skierowaniu pacjentki do
szpitala, w sytuacji zdiagnozowania u pacjentki stanu niewydolności krążeniowo -
oddechowej wezwanie karateki pogotowia celem przetransportowania jej
transportem sanitarnym do szpitala w tej sytuacji nie było konieczne”.
Rację mają obaj skarżący, że już powyższe świadczy o nieprawidłowej ocenie
opinii zespołu biegłych. Sąd odwoławczy przecież głównie po to zdecydował się
przeprowadzić w postępowaniu odwoławczym dowód z uzupełniającej opinii tych
biegłych, aby wyjaśnić rozbieżność pomiędzy rozpoznaniem zapisanym przez
oskarżoną w skierowaniu pokrzywdzonej do szpitala, a zapisami z jej karty pacjenta,
a więc czy oskarżona ostatecznie rozpoznała u J.K. niewydolność krążeniowo -
oddechową czy jej nie rozpoznała.
I biegli to uczynili – rozstrzygnęli ową rozbieżność na niekorzyść oskarżonej
B. R. stwierdzając, że u pokrzywdzonej występowały wszelkie znamiona do
stwierdzenia zagrożenia wystąpienia obrzęku płuc, co jest równoznaczne z
niewydolnością krążeniowo – oddechową, już w czasie jej wizyty w gabinecie
lekarskim oskarżonej. Jak wynika z opinii prof. M.K. te przesłanki to przede
wszystkim dane z wywiadu, jako że pacjentka zgłosiła się do niej z powodu duszności,
która pojawiła się w nocy. Typowymi objawami niewydolności lewej komory serca,
skutkującej obrzękiem płuc są zaś duszność (u pokrzywdzonej wystąpiła duszność
spoczynkowa, co oznacza najcięższą klasę niewydolności serca), złe samopoczucie,
zmęczenie oraz objawy osłuchowe nad płucami, „które były obecne jako na razie
pojedyncze rzężenia”. Dane te wskazywały na możliwość wystąpienia obrzęku płuc,
co potwierdza krótki (ok. 1, 5 godziny) odstęp czasu pomiędzy wizytą w gabinecie, a
masywnym obrzękiem płuc i NZK. Biegła wskazała ponadto, że „należało o tym
pomyśleć, przypuszczać, a nawet spodziewać się, że przy tych objawach rozwinie
I KK 382/24
25
się zagrożenie obrzęku płuc (…) przy rozpoczynających się objawach osłuchowych
w płucach nawet gdyby wprost nie padło w wywiadzie słowo duszność, to lekarz
winien brać pod uwagę zagrożenie obrzęku płuc”. I dalej, że „jest mało
prawdopodobne, że po 90 minutach od pojedynczych rzężeń pacjentka ma masywny
obrzęk płuc i NZK. Można przypuszczać, że zmiany osłuchowe w trakcie wizyty były
poważniejsze” (k. 1030).
Wprawdzie z tej opinii wynika również, co silnie akcentował Sąd Okręgowy, że
o ile na pewno istniała konieczność pilnej hospitalizacji pacjentki, to wezwanie karetki
pogotowia było już niekonieczne. Stwierdzenie to, a więc, że nie było konieczne
wzywanie do pacjentki karetki, biegła M. K. odnosiła jednak wyłącznie do sytuacji
opisanej w dokumentacji medycznej z gabinetu lekarskiego oskarżonej. Dobitnie
świadczy o tym zapis w protokole rozprawy z 18 kwietnia 2024 r., że „biorąc pod
uwagę dane, o których mowa” (k. 1031). Nie ma więc wątpliwości, biorąc pod uwagę
treść tego protokołu, że chodzi tu o dane z karty wizyty pokrzywdzonej w gabinecie
lekarskim oskarżonej z dnia 30 kwietnia 2018 r. A zapisy w tej karcie, w tym opis
stanu zdrowia pacjentki, jak wynika z uzupełniającej pisemnej i ustnej opinii biegłych
nie były miarodajne, bowiem prawidłowe było jej rozpoznanie ze skierowania do
szpitala, tj., że J.K. w godzinach rannych 30 kwietnia 2018 r. znajdowała się w stanie
niewydolności oddechowo - krążeniowej.
Skoro tak, to nie mógł Sąd odwoławczy przyjąć na podstawie tej opinii, że w
działaniu oskarżonej nie sposób doszukać się błędu lekarskiego. Z opinii pierwotnej
wynika też, że jej autorzy nie mieli wątpliwości, iż nieprawidłowe postępowanie tej
oskarżonej naraziło pokrzywdzoną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Podzielić również należało zarzut skarżącego prokuratora, że o ile Sąd
odwoławczy dokonując odmiennych niż Sąd I instancji ustaleń faktycznych oparł się
w całości na wyjaśnieniach oskarżonej, zeznaniach świadka W.M. i zapisach w karcie
wizyty pokrzywdzonej w gabinecie lekarskim oskarżonej w dniu 30 kwietnia 2018 r.,
to już zeznania świadka M.K. i opinię biegłych uwzględnił w tym tylko zakresie, w
jakim były one zgodne z linią obrony oskarżonej. W pozostałym zakresie
zdeprecjonował określone fragmenty zeznań świadka (np. że jego żona miała
I KK 382/24
26
trudności z oddychaniem, miała duszności) oraz przemilczał opinię biegłych.
Skarżący w kasacji (s. 35-41) szczegółowo te kwestie przeanalizował i przedstawił
możliwą ocenę zaistniałych uchybień. Sąd Najwyższy, podzielając co do zasady te
argumenty skarżącego, za niecelowe uznał ich powtarzanie.
Podobnie ocenić należało zarzuty kasacji pełnomocnika oskarżycielki
posiłkowej kwestionujące dokonaną przez Sąd odwoławczy ocenę tych dwóch grup
dowodów, tj. z jednej strony wyjaśnień oskarżonej, zeznań świadka W. M. i karty
wizyty J. K. u oskarżonej w dniu 30 kwietnia 2018 r. i zamieszczonego tam opisu
stanu zdrowia pokrzywdzonej, a z drugiej - zeznań świadka M.K., w tym dotyczących
zgłaszanych oskarżonej trudności w oddychaniu pokrzywdzonej („w czasie wizyty u
doktor R. mówiliśmy o dusznościach, że żona ciężko oddychała lub że nie mogła
oddychać i ciężko jej się oddychało” – k. 846) oraz uzupełniającej opinii biegłych.
Wszystko to upoważnia do stwierdzenia, że również w odniesieniu do
oskarżonej B.R. podniesione w obu kasacjach zarzuty rażącego naruszenia
przepisów prawa procesowego, są zasadne. Ranga i charakter stwierdzonych
naruszeń nie pozostawiają wątpliwości, że były one rażące i miały istotny wpływ na
treść zaskarżonego wyroku.
Kierując się powyższymi względami, Sąd Najwyższy uznał za konieczne
uchylenie zaskarżonego wyroku, którym uniewinniono obie oskarżone od
popełnienia zarzucanych im przestępstw z art. 160 § 1 i 2 k.k. i przekazanie sprawy
Sądowi Okręgowemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
Sąd ten ponownie rozpoznając apelacje obrońców oskarżonych będzie miał
na względzie powyższe wskazania i uwagi. Analizy i oceny zebranego w sprawie
materiału dowodowego, w szczególności zaś tych dowodów, których ocena została
skutecznie podważona w kasacjach, dokona z poszanowaniem zasad określonych
w przepisach art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k., mając dodatkowo na uwadze argumenty
skarżących zawarte w kasacjach.
Oceniając zachowanie oskarżonych będzie też miał na względzie, że dla
przypisania odpowiedzialności karnej za zarzucane im czyny, stanowiące
I KK 382/24
27
przestępstwa skutkowe, konieczne jest zaistnienie skutku w postaci obiektywnie
istniejącego potencjału niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu innej osoby. Skutkiem należącym do znamion strony przedmiotowej
występku z art. 160 § 1 i 2 k.k. jest nie tylko wywołanie takiej sytuacji, w której
pacjent znajduje się w położeniu grożącym mu bezpośrednim niebezpieczeństwem
dla życia lub zdrowia (nie będąc w niej uprzednio), ale również na utrzymaniu (nie
odwróceniu, nie zmniejszeniu) istniejącego już poziomu tego niebezpieczeństwa w
czasie, kiedy urzeczywistnił się obowiązek działania lekarza-gwaranta (por. wyroki
Sądu Najwyższego z 14 lipca 2011 r., III KK 77/11; z 5 listopada 2002 r., IV KKN
347/99). Jak się ponadto przyjmuje w orzecznictwie, dla bytu odpowiedzialności za
czyn z art. 160 § 1 i 2 k.k. nie ma zaznaczenia okoliczność, czy ostatecznie
zaniechane przez sprawcę działanie było w stanie całkowicie odwrócić
niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia pacjenta (zapobiec naruszeniu chronionego
dobra). Dla realizacji znamienia tego występku wystarczające jest wystąpienie skutku
w postaci konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo dobra prawnego, nie zaś
jego naruszenie. Narażenie na to niebezpieczeństwo ma przy tym mieć charakter
konkretny i być bezpośrednie, przez co rozumieć należy nieuchronne następstwo
dalszego niebezpiecznego dla życia lub zdrowia rozwoju sytuacji albo jako wysokie
prawdopodobieństwo jego wystąpienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5
kwietnia 2013 r., IV KK 43/13).
Kierując się powyższymi względami, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku, przy
czym o zwrocie oskarżycielce posiłkowej opłaty od kasacji na podstawie art. 527 § 4
k.p.k.
[WB]
[r.g.]
Jerzy Grubba Tomasz Artymiuk Eugeniusz Wildowicz