I KK 332/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 28 października 2025 r.
SSN Adam Roch
w sprawie K.A.
o przestępstwo z art. 35 ust. 1a i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie
zwierząt
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
w dniu 28 października 2025 r.
na posiedzeniu bez udziału stron w trybie art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
od wyroku Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 8 maja 2025 r., sygn. akt VII
Ka 1145/24, utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Krośnie
Odrzańskim
z dnia 10 lipca 2024 r., sygn. akt II K 407/23
na podst. art. 535 § 3 k.p.k.
postanowił:
1. oddalić kasację pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć oskarżyciela posiłkowego – Stowarzyszenie
Inspektorat w Z. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
[WB]
UZASADNIENIE
K.A. został oskarżony o to, że od nieustalonego dnia co najmniej od
września 2021 roku do 25 marca 2023 roku w R., gm. K., woj. […], znęcał się ze
I KK 332/25
2
szczególnym okrucieństwem nad psem płci męskiej, rasy mieszanej, maści rudej, w
wieku około 10 lat, o imieniu „B.” w ten sposób, że utrzymywał go w stanie
nieleczonej śmiertelnej choroby nowotworowej i pomimo posiadania informacji o
występowaniu u psa symptomów tej choroby, nie zapewnił mu odpowiedniej opieki
weterynaryjnej i leczenia, w wyniku czego w dniu 25 marca 2023 roku doszło do
konieczności interwencyjnego odebrania psa i dokonania jego niezwłocznego
uśpienia z powodu zaawansowania stanu chorobowego i ulżenia jego cierpieniom,
tj. o czyn z art. 35 ust. 1a i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.
Wyrokiem z dnia 10 lipca 2024 roku, sygn. II K 407/23, Sąd Rejonowy w
Krośnie Odrzańskim uniewinnił K.A. od popełnienia zarzucanego mu czynu.
Powyższy wyrok został zaskarżony przez prokuratora oraz pełnomocnika
oskarżyciela posiłkowego.
Prokurator zarzucił w apelacji obrazę przepisów postępowania karnego, a
mianowicie art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., mającą wpływ na treść orzeczenia, co
polegało na dowolnym przyjęciu, że dowody w postaci zeznań przesłuchanych w
toku postępowania świadków, w szczególności W.P., T.P., B.K., Z.P. oraz opinii
biegłej z zakresu weterynarii nie pozwalają na przypisanie K.A. winy w zakresie
czynu z art. 35 ust. 1a i 2, a nawet samego ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt,
podczas gdy z prawidłowo i wnikliwie ocenionych dowodów, z uwzględnieniem
wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, z ustaleniem w konsekwencji
wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a także materiału dowodowego, w
szczególności w postaci zeznań wyżej wymienionych świadków i opinii biegłej,
wynika, że oskarżony co najmniej od 11 marca 2023 roku miał świadomość
rozwijającej się choroby psa i mimo posiadania takiej możliwości, nie podjął działań
w celu skutecznego zdiagnozowania zwierzęcia i ulżenia jego cierpieniom, które
niewątpliwie pies odczuwał, a podejmowane przez niego działania miały charakter
iluzoryczny i doprowadziły psa do takiego stanu, w którym konieczna było jego
interwencyjne odebranie oraz uśmiercenie, co winno skutkować ustaleniem, że
oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim i przypisaniem oskarżonemu winy w
zakresie zarzucanego czynu, bądź ewentualnie jego formy zwykłej z art. 35 ust. 1a
ustawy o ochronie zwierząt.
I KK 332/25
3
Z kolei pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego zarzucił błąd w ustaleniach
faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść oraz
obrazę przepisów postępowania, która ma wpływ na jego treść, tj. art. 7 k.p.k.
Wyrokiem z 8 maja 2025 r., sygn. VII Ka 1145/24, Sąd Okręgowy w Zielonej
Górze utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Kasację od powyższego rozstrzygnięcia złożyła pełnomocnik oskarżyciela
posiłkowego, zarzucając rażącą obrazę prawa materialnego, która miała istotny
wpływ na treść wyroku, tj. obrazę art. 35 ust. 1a i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997
r. o ochronie zwierząt (dalej: u.o.z.) poprzez błędną jego wykładnię, polegającą na
przyjęciu, że znęcanie się nad zwierzęciem oznacza chęć zadawania mu cierpień,
czyli jest to działanie albo zaniechanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu
fizycznego lub cierpień moralnych, podczas gdy prawidłowa wykładnia art. 35 ust.
1a i 2 u.o.z., zgodna z utrwaloną linią orzeczniczą wpływającą na treść przepisu w
taki sposób, że zamiar bezpośredni dotyczy czynności wykonawczej znęcania się
nad zwierzęciem w rozumieniu art. 6 ust. 2 u.o.z., a nie dotyczy woli zadania bólu
lub cierpienia zwierzęciu, w zasadniczy sposób wpłynęłaby na skarżone orzeczenie
i powinna doprowadzić do uchylenia przez sąd odwoławczy orzeczenia sądu I
instancji oraz przekazania sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Podnosząc ten zarzut wniosła o uchylenie wyroków sądów obu instancji i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Krośnie
Odrzańskim, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
Sądowi Okręgowemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym, co uzasadniało
rozpoznanie jej na posiedzeniu w trybie przewidzianym w art. 535 § 1 i 3 k.p.k.
Na wstępie przypomnieć należy, że celem postępowania kasacyjnego jest
wyeliminowanie z obrotu prawnego orzeczeń dotkniętych poważnymi wadami w
I KK 332/25
4
postaci bezwzględnych przyczyn odwoławczych lub ewentualnie innych naruszeń
prawa, ale o charakterze rażącym, a jednocześnie takich, które mogły mieć istotny
wpływ na treść orzeczenia. Możliwość wniesienia skutecznej kasacji jest więc
istotnie ograniczona.
W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje
się, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, skierowanym co do
zasady przeciwko orzeczeniu wydanemu przez sąd II instancji na skutek
rozpoznania środka odwoławczego, co expressis verbis wynika z treści art. 519
k.p.k., nie można w niej też podnosić zarzutów typowych dla postępowania
apelacyjnego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy w toku postępowania odwoławczego
dojdzie do tzw. „efektu przeniesienia”, czyli zaabsorbowania do orzeczenia sądu ad
quem uchybień popełnionych przez sąd pierwszej instancji, wskutek
nierozpoznania lub nienależytego rozpoznania środka zaskarżenia. Wówczas w
kasacji winny jednak zostać podniesione i opatrzone pogłębioną argumentacją
zarzuty wskazujące na wadliwe procedowanie tego sądu, w następstwie czego
doszło do przeniknięcia uchybienia, którego dopuścił się sąd a quo do orzeczenia
sądu drugiej instancji (postanowienie SN z dnia 14 stycznia 2021 r., IV KK 438/20,
Lex 3106214).
Postępowanie kasacyjne nie jest zatem z pewnością postępowaniem, które
ponawiać ma kontrolę odwoławczą. W jego toku z założenia nie dokonuje się
ponownej kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów, nie weryfikuje
zasadności ustaleń faktycznych i nie bada współmierności orzeczonej kary (zob. m.
in. postanowienie SN z dnia 21 września 2017 r., IV KK 276/17, Lex 2428223).
Jako środek zaskarżenia o wiele bardziej w stosunku do apelacji sformalizowany,
kasacja musi więc spełniać restrykcyjne wymogi w zakresie konstrukcji zarzutów,
przy czym nierespektowanie tych wymagań skutkuje bądź niedopuszczalnością
tego środka (art. 530 § 2 k.p.k.), bądź w fazie merytorycznej oceny uznaniem jej
oczywistej bezzasadności – art. 535 § 3 k.p.k. (por. postanowienie SN z dnia 23
lutego 2022 r., IV KK 437/21, Lex 3403008).
Sformułowany w analizowanej sprawie zarzut nie sprostał tym rygorom
postępowania kasacyjnego. Skarżąca zarzuciła obrazę prawa materialnego, wprost
zarzut ten kierując względem orzeczenia wydanego przez sąd a quo. W apelacji nie
I KK 332/25
5
kwestionowano przy tym prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego,
uchybienie to wyartykułowano dopiero w kasacji. Sąd odwoławczy tymczasem
utrzymując w mocy zaskarżone orzeczenie nie tylko prawa materialnego nie
stosował, lecz wobec braku takiego zarzutu apelacji nie kontrolował nawet
prawidłowości jego zastosowania przez sąd I instancji. Konstatacja ta prowadzi do
jednoznacznego wniosku, że nie mógł dopuścić się omawianego uchybienia. Już
tylko z tej przyczyny wywiedziona kasacja była oczywiście bezzasadna.
By jednak nie poprzestać na prawniczym formalizmie (acz na gruncie
niniejszego postępowania całkowicie uzasadnionym), wypada nadto zauważyć, że
zasadniczym powodem uniewinnienia K.A. było stwierdzenie niemożności
przypisania mu umyślnego zamiaru popełnienia zarzucanego czynu. Nadmienić
trzeba, że judykaturze przyjmuje się, że przestępstwo znęcania się nad zwierzętami
w swojej konstrukcji wymaga zaistnienia po stronie sprawcy winy umyślnej w
zamiarze bezpośrednim, zamiar ten badać należy jednak w odniesieniu do samej
czynności sprawczej, nie zaś do woli sprawcy zadania bólu lub cierpienia
zwierzęciu (por. wyrok SN z dnia 19 października 2023 r., I KK 84/23, Lex 3720564;
wyrok SN z dnia 7 lipca 2020 r., II KK 222/19, OSNKW 2020, nr 9-10, poz. 40;
wyrok SA w Poznaniu z dnia 13 kwietnia 2021 r., II AKa 4/21, Lex 3175233).
Tymczasem w części motywacyjnej zaskarżonego wyroku jednoznacznie
wskazano, że „postępowaniu oskarżonego K.A. nie można przypisać, iż swoim
zachowaniem działał po pierwsze z zamiarem bezpośrednim, a po drugie umyślnie
a która to umyślność jest podmiotowym warunkiem odpowiedzialności sprawcy
czynu z art. 35 ust. 1 a i 2 ustawy o ochronie zwierząt (…). W takim układzie
procesowym, brak było przesłanek do przyjęcia, że oskarżony swoim działaniem
umyślnie i w zamiarze bezpośrednim znęcał się nad psem, bowiem zapewniał on
psu odpowiednie warunki bytowe, w tym pokarm oraz wodę, zaś stan psa nie
wynikał ze złego traktowania psa, a ze stanu chorobowego i tym samym nie można
mu przypisać kwalifikacji prawnej z art. 35 ust. 1 a ustawy o ochron/e zwierząt, a
tym bardziej już typu kwalifikowanego z ust. 2 przywołanej ustawy”. W tej sytuacji,
wobec powyższych ustaleń faktycznych odnoszących się do zamiaru K.A., o
naruszeniu prawa materialnego mowy być nie mogło. Domagając się uznania
zawinienia oskarżonego, autorka kasacji winna przede wszystkim dążyć do
I KK 332/25
6
zwalczenia przywołanego ustalenia sądów o braku zamiaru umyślnego w działaniu
K.A.
Nie budzi jednak jakichkolwiek wątpliwości, że ustalenia dotyczące strony
podmiotowej czynu, a zatem i ustalonego zamiaru oraz jego rodzaju, należą do
sfery ustaleń faktycznych. W konsekwencji ewentualne uchybienia sądu,
popełnione w tym obszarze, mogą być traktowane wyłącznie jako błąd w
ustaleniach faktycznych (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego z dni: 6 lutego
2007 r., III KK 280/05, Lex 221951; 13 grudnia 2013 r., III KK 305/13, Lex 1403881;
7 czerwca 2017 r., III KK 27/17, Lex 2335984). Z kolei z art. 523 § 1 k.p.k.
bezsprzecznie wynika, że skuteczną podstawą kasacji może być wyłącznie
wykazanie rażącego naruszenia prawa. Opieranie zarzutu kasacji na poczynionych
w sprawie błędach w ustaleniach faktycznych jest niedopuszczalne. Sąd Najwyższy
orzekający jako sąd kasacyjny jest „sądem prawa”, a nie „sądem faktów” (por. m.
in. postanowienie SN z dnia 13 grudnia 2013 r., III KK 305/13, Lex 1403881). Także
i ta więc okoliczność na etapie postępowania kasacyjnym przesądzała o uznaniu
omawianego zarzutu za oczywiście bezzasadny.
Konsekwencją powyższego musiało być oddalenie kasacji jako oczywiście
bezzasadnej. W związku zaś z takim rozstrzygnięciem, Sąd Najwyższy – po myśli
art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k. – obciążył oskarżyciela prywatnego
kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
[wb]