I KK 330/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 2 kwietnia 2025 r.
SSN Marek Pietruszyński (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Jacek Błaszczyk
SSN Jerzy Grubba
Protokolant Ewelina Turlej
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Niezgody,
w sprawie K. N.
skazanego z art. 56 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu
narkomanii w zw. z art. 11 § 3 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k., art. 62 ust 1 ustawy z
dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, art. 58 ust 1 ustawy z dnia 29
lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 2 kwietnia 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 5 marca 2024 r., sygn. akt IV Ka 440/23
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia Krzyków we Wrocławiu
z dnia 28 grudnia 2022 r., sygn. akt V K 569/20,
1. uchyla zaskarżony wyrok w części w jakiej utrzymano nim w
mocy rozstrzygnięcie dotyczące czynu zakwalifikowanego z art. 58
ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii
zw. z art. 12 § 1 k.k. w wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia
I KK 330/24
2
Krzyków we Wrocławiu i w tym zakresie uchyla także wyrok Sądu
pierwszej instancji oraz przy zastosowaniu art. 537 § 2 k.p.k. na
podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. umarza postępowanie w tej
części;
2. zarządza zwrot wniesionej opłaty od kasacji;
3. obciąża Skarb Państwa kosztami postępowania
kasacyjnego.
[J.J.]
Jacek Błaszczyk Marek Pietruszyński Jerzy Grubba
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 28
grudnia 2022 r., sygn. akt V K 569/20, uznał m.in. oskarżonego K. N. za winnego
popełnienia:
1. przestępstwa z art. 56 ust. 1 i 3 w zb. z art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005
r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1939 z późn. zm.; dalej
jako u.p.n. – dop. SN) w zw. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 11
§ 2 k.k. i na podstawie art. 56 ust. 3 u.p.n. i art. 33 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k.
w zw. z art. 65 § 1 k.k. wymierzył mu karę 2 lat i miesiąca pozbawienia wolności i
karę grzywny 200 stawek dziennych po 20 zł każda;
2. przestępstw z art. 62 ust. 1 u.p.n. i art. 58 ust. 1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k., za
które wymierzył mu kary po 2 miesiące pozbawienia wolności.
Na podstawie art. 85 § 1 k.k., art. 85a k.k., art. 86 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1
k.k., Sąd orzekł wobec oskarżonego karę łączną 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia
wolności; na podstawie art. 45 § 1 k.k. orzekł przepadek korzyści majątkowej w
kwocie 2290 zł, a na zasadzie art. 63 § 1 k.k., zaliczył okres zatrzymania i
tymczasowego aresztowania na poczet kary pozbawienia wolności. Ponadto orzekł
o kosztach postępowania.
Na skutek apelacji wywiedzionej m.in. przez obrońcę oskarżonego K. N. , Sąd
Okręgowy we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 5 marca 2024 r., sygn. akt IV Ka 440/23,
zmienił zaskarżony wyrok w odniesieniu do oskarżonego K. N. , w ten sposób, że:
I KK 330/24
3
a) z podstawy wymiaru kary za czyn kwalifikowany z art. 56 ust. 1 i 3 i art. 59 ust. 1
u.p.n. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k.
wyeliminował przepis art. 33 § 1 i 3 k.k.;
b) przyjął, że od W. M. oskarżony nabył niemniej niż 60 gram marihuany, a tym
samym obniżył łączną ilość nabytego przez niego środka odurzającego do 5.175,00
gramów.
W pozostałej części zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy. Także wyrok
Sądu odwoławczego zawierał rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.
Z kasacją wystąpiła obrońca skazanego K. N. . Skarżąca zarzuciła:
I. rażącą obrazę przepisów prawa procesowego, która miała istotny wpływ na treść
rozstrzygnięcia, a to art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. w zw. art. 4 k.p.k., art.
7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. polegającą na nierozważeniu w sposób należyty
zarzutów apelacyjnych, dotyczących błędnej kwalifikacji prawnej czynu przypisanego
oskarżonemu, tj. art. 56 ust 1 i 3 u.p.n. oraz zarzutu apelacyjnego nieprawidłowej
oceny zgromadzonego materiału dowodowego, tj. zarzutu obrazy przepisów art. 7
k.p.k. w zw. z art. 5 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w części dotyczącej ustalenia, że
oskarżony sprzedawał marihuanę dealerom (uczestniczył w obrocie) i dokonaniu
całkowicie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny
materiału dowodowego, w tym oparcie wniosków co do sprzedaży środków dealerom
wyłącznie o ilości marihuany zakupionej przez oskarżonego, podczas gdy
prawidłowo przeprowadzona kontrola instancyjna powinna doprowadzić Sąd
Okręgowy do wniosku, iż nabyte przez oskarżonego ilości środka odurzającego w
postaci marihuany, były przeznaczone wyłącznie w celu sprzedaży konsumentom
oraz na własny użytek oskarżonego (uzależnionego w tamtym czasie od ww. środka),
zaś jego zamiarem nigdy nie była sprzedaż dealerom w celu dalszej odsprzedaży,
co w konsekwencji doprowadziło do powielenia - za Sądem Rejonowym - błędnej
kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego i przyjęcia kumulatywnej kwalifikacji prawnej,
tj. przypisania mu czynu z art. 56 § 1 i 3 oraz art. 59 ust. 1 u.p.n., a to naruszenie w
sposób istotny wpłynęło na wysokość orzeczonej wobec oskarżonego bezwzględnej
kary pozbawienia wolności;
II. rażącą obrazę przepisów prawa materialnego, mającą istotny wpływ na treść
orzeczenia, tj.:
I KK 330/24
4
1. art. 56 ust 1 i 3 u.p.n. poprzez ich zastosowanie, podczas gdy przepisy owe nie
miały zastosowania, tj. błędnej kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego, gdy
tymczasem zgromadzony materiał dowodowy oceniony w sposób wszechstronny,
zgodny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, nie daje podstaw do ustalenia,
że oskarżony wypełnił znamiona ww. czynu zabronionego, tj. nabywał środki
odurzając w postaci marihuany w celu ich dalszej dystrybucji - udzielenia lub zbycia
innym dealerom (nie - konsumentom), albowiem prawidłowa ocena zgromadzonego
materiału dowodowego, w tym w szczególności wyjaśnień oskarżonego, jak również
zeznań świadków m.in. P. M. , P. M. 1 , M. S. , K. D. , M. K. jednoznacznie prowadzi
do wniosku, iż działanie oskarżonego polegało wyłącznie na sprzedaży nabytego
środka bezpośrednim jego odbiorcom - konsumentom, co za tym idzie swoim
zachowaniem K. N. wyczerpał wyłącznie znamiona czynu stypizowanego w art. 59 §
1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k., tj. odpłatnego zbycia, nie zaś uczestnictwa w obrocie,
skutkiem czego Sąd Okręgowy powielił za Sądem Rejonowym błędną kwalifikację
prawną ww. czynu, co doprowadziło do orzeczenia niewspółmiernie wysokiej
jednostkowej kary za ten czyn w wymiarze 2 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności;
2. art. 62 ust. 1 u.p.n. poprzez jego niewłaściwą wykładnię, polegającą na uznaniu,
że pomimo nie znalezienia u oskarżonego amfetaminy w ilości chociażby
wystarczającej na jej zbadanie czy też odurzenie jednej osoby, a zabezpieczenie u
niego jedynie pustych woreczków ze śladową ilością proszku, te ustalenia są
wystarczające do przypisania mu czynu zabronionego z art. 62 ust. 1 ww. ustawy,
podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, iż
zabronione jest wyłącznie posiadanie substancji w ilości większej niż nieznaczna,
zaś posiadanie nieznacznej ilości narkotyku poprzedzające jej zażycie nie jest karane
„samo chwilowe posiadanie środka odurzającego lub substancji psychotropowej w
związku z jej użyciem nie jest czynem karalnym w rozumieniu ustawy o
przeciwdziałaniu narkomanii” (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z
17.11.2005 r., sygn. akt II Aka 288/05), co więcej prawidłowa wykładnia wskazuje, że
przedmiot przestępstwa z art. 62 u.p.n. musi spełniać zarówno kryterium
przynależności grupowej do związków wymienionych w załączniku do tego aktu
prawnego oraz kryterium ilościowe - pozwalające na co najmniej jednorazowe użycie
w celu osiągnięcia choćby potencjalnego efektu odurzenia, co za tym idzie skoro ilość
I KK 330/24
5
znalezionej u oskarżonego substancji była niewystarczająca nawet do jej zbadania i
pomiaru wagi, to brak było podstaw do przypisania mu ww. czynu zabronionego, w
konsekwencji tegoż naruszenia oskarżony został skazany na jednostkową karę
pozbawienia wolności w wymiarze 2-ch miesięcy, a Sąd Okręgowy utrzymał to
orzeczenie w mocy, podczas gdy winien być uniewinniony od zarzucanego mu czynu
lub postępowanie o ten czyn powinno zostać umorzone;
3. art. 102 § 1 k.k. w brzmieniu nadanym przez ustawę z dnia 3.06.2005 r. o zmianie
ustawy Kodeks karny (Dz.U. Nr 132, poz. 1109) w zw. z art. 4 § 1 k.k. - poprzez ich
pominięcie podczas gdy przepisy te miały obligatoryjne zastosowanie, na skutek
uznania przez Sąd Okręgowy, że nie doszło do przedawnienia karalności czynu
przypisanego oskarżonemu opisanego w pkt 6 części wstępnej wyroku Sądu
Rejonowego dla Wrocławia- Krzyków z dnia 28.12.2022 r., tj. czynu z art. 58 ust.1
u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k. (nieodpłatne udzielenie marihuany) ze względu na
przedłużenie okresu przedawnienia karalności, gdy tymczasem karalność ww. czynu
ustała z upływem 5 lat od jego popełnienia (tj. w dniu 31.12.2019), a okres
przedawnienia nie uległ nigdy przedłużeniu, albowiem zgodnie z treścią przepisu art.
102 § 1 k.k. jaki obowiązywał w chwili popełnienia czynu (a który to przepis ustawy
miał obligatoryjne zastosowanie ze względu na to, iż był względniejszy dla sprawcy),
„jeżeli w okresie przewidzianym w art. 101 k.k. wszczęto postępowanie przeciwko
osobie, karalność popełnionego przez nią przestępstwa określonego w § 1 pkt 1-3
ustaje z upływem 10 lat, a w pozostałych wypadkach - z upływem 5 lat od
zakończenia tego okresu”, co za tym idzie skoro zarzut w zakresie ww. czynu
zabronionego został przedstawiony oskarżonemu dopiero w dniu 30 września
2020 r., to od jego popełnienia do chwili postawienia zarzutu upłynęło ponad 5 lat (5
lat i 9 miesięcy), a wbrew stanowisku Sadu Okręgowego do przedłużenia okresu
karalności nie było wystarczające podjęcie przez Prokuraturę czynności w sprawie,
lecz konieczne było przedstawienie oskarżonemu zarzutu o ten czyn, tj. wszczęcie
postępowania co do osoby, w konsekwencji wobec upływu okresu przedawnienia
karalności, postępowanie w tym zakresie powinno zostać umorzone, a zastosowanie
przepisu ustawy obowiązującej w chwili orzekania, a nie w chwili popełnienia czynu,
doprowadziło do skazania oskarżonego na karę jednostkową 2 miesięcy
pozbawienia wolności, co stanowi rażące naruszenie prawa.
I KK 330/24
6
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie w części
zaskarżonego wyroku co do pkt. II i III oraz:
a) przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu do ponownego
rozpoznania w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu z art. 56 ust. 1 i 3 i art. 59
ust. 1 u.p.n.,
b) uniewinnienie oskarżonego od czynu z art. 62 ust. 1 u.p.n.
c) umorzenie postępowania w zakresie czynu z art. 58 ust. 1 u.p.n. w zw. z art. 12 §
1 k.k.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako
oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się uzasadniona wyłącznie w zakresie zarzutu wskazującego
na przedawnienie karalności czynu zakwalifikowanego z art. 58 ust. 1 u.p.n. w zw. z
art. 12 § 1 k.k. Uwzględnienie przedmiotowego zarzutu nie oznaczało przy tym
akceptacji całości argumentacji zaprezentowanej w tym zakresie w wywodach
kasacji, do czego Sąd Najwyższy nawiąże jeszcze w dalszej części niniejszego
uzasadnienia.
Przestępstwo stypizowane w art. 58 ust. 1 u.p.n. od wejścia w życie tej ustawy
do chwili obecnej zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Pomimo
licznych nowelizacji art. 101 k.k., w odniesieniu do powyższego przestępstwa nie
uległa zmianie zasada ogólna, określająca termin przedawnienia jego karalności na
5 lat (art. 101 § 1 pkt 4 k.k.). Przedłużenie tego terminu na zasadach określonych w
art. 102 k.k. mogło wchodzić w rachubę tylko, jeżeli czynność procesowa w postaci
„wszczęcia postępowania” miała miejsce zanim upłynął pięcioletni termin
przedawnienia karalności wynikający z art. 101 § 1 pkt 4 k.k.
Opis przypisanego skazanemu czynu ciągłego świadczy, że czas jego
popełnienia został ustalony na bardzo wysokim poziomie ogólności. Mianowicie
doszło do niego „w okresie od 2013 do 2014 roku”, co wynikało w szczególności z –
równie mało szczegółowych – zeznań świadka M. K. . Przyjęcie, że czyn ciągły trwał
bez wątpienia do nieokreślonego bliżej dnia 2014 roku, przy braku dowodowych
możliwości bardziej dokładnego ustalenia jego daty końcowej (daty ostatniego
I KK 330/24
7
zachowania wchodzącego w skład czynu ciągłego), od której następnie liczyć należy
okres przedawnienia karalności, obligowało orzekające w sprawie Sądy do
odwołania się w tym zakresie do zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i przyjęcie
ustalenia dla oskarżonego najkorzystniejszego, a mianowicie, że datą końcową był
pierwszy (tj. 1 stycznia 2014 r.), nie zaś jak przyjął Sąd Okręgowy – ostatni dzień
2014 roku, tj. 31 grudnia.
Doszło więc do oczywiście wadliwego sposobu określenia czasu popełnienia
przypisanego oskarżonemu czynu ciągłego z art. 58 ust 1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1
k.k., z pominięciem gwarancji procesowej wynikającej z art. 5 § 2 k.p.k. Powyższe
uchybienie Sądu odwoławczego konsekwentnie wpłynęło na błędne określenie
terminu przedawnienia karalności zarzucanego oskarżonemu występku i niezasadne
przyjęcie, że w tym zakresie wymagane było także uwzględnienie dyspozycji art. 102
k.k. w jego brzmieniu sprzed 1 października 2023 r. Jakkolwiek skarżąca zasadnie
wskazuje, że doszło do rażącego naruszenia przedmiotowego przepisu, to wynikało
ono z oczywiście wadliwego zastosowania jego dyspozycji i przyjęcie wydłużonego
terminu przedawnienia karalności w sytuacji, kiedy zarzucany oskarżonemu
występek uległ już przedawnieniu na podstawie art. 101 § 1 pkt 4 k.k.. Nietrafny jest
natomiast pogląd autorki kasacji, jakoby in concreto art. 102 k.k. winien wprawdzie
znajdować zastosowanie jednak ustalenie właściwego jego brzmienia – ulegającego
na przestrzeni lat kolejnym nowelizacjom – wymagało rozważenia przez pryzmat
zasad intertemporalnych określonych w art. 4 k.k. w efekcie czego wobec
oskarżonego należało stosować art. 102 k.k. w jego brzmieniu w brzmieniu
obowiązującym tempore criminis, tj. nadanym przez ustawę z dnia 3. czerwca 2005
r. o zmianie ustawy Kodeks karny (Dz.U. Nr 132, poz. 1109).
Sposób rozstrzygnięcia kolizji w tym zakresie pomiędzy ustawą nową a
ustawą obowiązującą poprzednio został bowiem precyzyjnie uregulowany w
przepisach intertemporalnych i stanowią one lex specialis względem ogólnych zasad
wyrażonych w art. 4 k.k. (szerzej zob. wyrok TK z 25.05.2004 r., SK 44/03, OTK-A
2004, Nr 5, poz. 46). W myśl art. 2 ustawy z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy
– Kodeks karny (Dz.U. poz. 189), do czynów popełnionych przed dniem wejścia w
życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy o przedawnieniu w brzmieniu nadanym
tą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął. Innymi słowy oznacza, że
I KK 330/24
8
przepisu tego nie stosuje się, tylko jeżeli do dnia wejścia w życie tej ustawy, tj. do 2
marca 2016 r., upłynął już termin przedawnienia karalności określony w art. 101 k.k.,
a gdy w okresie tym wszczęto postępowanie przeciwko osobie, także termin
wskazany w art. 102 k.k. – w brzmieniu obowiązującym przed dniem 2 marca 2016
r. Jeżeli natomiast przed tą datą na podstawie dotychczasowych przepisów, tj. art.
101 i art. 102 k.k. w brzmieniu obowiązującym do czasu wejścia w życie noweli z 15
stycznia 2016 r., nie nastąpiło przedawnienie, kwestię przedawnienia karalności
należy oceniać według art. 101 i art. 102 k.k. w brzmieniu obowiązującym od 2 marca
2016 r. (por. także wyrok SA w Katowicach z 20.05.2016 r., II AKa 77/16, Legalis).
Z kolei najnowsza nowela Kodeksu karnego wprowadzona ustawą dnia 7 lipca
2022 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz.
2600 z późn. zm.) określa, że do czynów popełnionych przed dniem jej wejścia w
życie stosuje się przepisy Kodeksu karnego o przedawnieniu w brzmieniu nadanym
niniejszą ustawą, chyba że termin przedawnienia już upłynął (art. 25).
Powyższa analiza przesądza, że w zakresie omawianego przestępstwa
należało rozważać – pod kątem ewentualnego zastosowania jego dyspozycji –
przepis art. 102 k.k. w brzmieniu ustalonym nowelą Kodeksu karnego z 15 stycznia
2016 r., a więc obowiązującym od 2 marca 2016 r. do 30 września 2023 r.
Zgodnie z tym przepisem, jeżeli w okresie, o którym mowa w art. 101 k.k.,
wszczęto postępowanie, karalność przestępstw określonych w art. 101 § 1 k.k. ustaje
z upływem 10 lat, a w pozostałych wypadkach – z upływem 5 lat od zakończenia tego
okresu. Jeszcze zanim wątpliwości dotyczące jego stosowania rozstrzygnięto
poprzez ingerencję ustawodawcy (por. obecny art. 102 § 2 k.k.) w doktrynie zasadnie
przyjmowano, że norma ta dotyczy wszczęcia postępowania karnego, którego
przedmiot obejmuje rozważane przestępstwo. Zwrot „wszczęto postępowanie” w
odniesieniu do przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego obejmuje wszelkie
przypadki, w których zgodnie z obowiązującymi przepisami należy przyjąć, że doszło
do wszczęcia śledztwa lub dochodzenia o takie przestępstwo, tj. bez względu na to,
jaka czynność była tego podstawą (zob. J. Majewski [w:] A. Błachnio, J. Kosonoga-
Zygmunt, P. Zakrzewski, J. Majewski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2024,
art. 102, tezy 4 i 5). Nie jest więc wystarczające zbadanie, czy przed upływem
któregoś z terminów przedawnienia z art. 101 k.k. było formalnie prowadzone
I KK 330/24
9
postępowanie karne – w równym bowiem stopniu istotny był jego przedmiot, tzn.
miało być to postępowanie stricte dotyczące czynu, którego ewentualne
przedawnienie dotyczy.
W ramach niniejszego postępowania śledztwo wszczęto w dniu 17 czerwca
2016 r., jednak początkowo prowadzono je w zakresie dotyczącym czynów A.S., a
dopiero na dalszym etapie – zachowań K. N. . W dniu 24 czerwca 2019 r. temu
ostatniemu przedstawiono zarzuty, ale początkowo obejmowały one wyłącznie
popełnienie przestępstwa z art. 56 ust. 1 i 3 u.p.n. Na tym etapie organy ścigania nie
dysponowały jeszcze żadnymi danymi pozwalającymi na przyjęcie, że K. N. dopuścił
się również przestępstwa z art. 58 ust. 1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k. Natomiast fakty
w zakresie udzielenia środków odurzających P. M. 1 oraz M. K. zrelacjonował
dobrowolnie dopiero sam podejrzany K. N. jeszcze później, podczas prowadzonych
z jego udziałem kolejnych czynności procesowych a zarzut popełnienia także i tego
przestępstwa przedstawiono mu dopiero w dniu 30 września 2020 r.
Dlatego wszczęcie i prowadzenie śledztwa w sprawie, a następnie przeciwko
K. N. pozostawało – z punktu widzenia przedłużenia okresu przedawnienia w oparciu
o art. 102 k.k. – bez znaczenia, do chwili uzyskania przez organy ścigania, w wyniku
autodenuncjacji samego podejrzanego, uzasadnionego podejrzenia popełnienia
przestępstwa z art. 58 § 1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k. Nie sposób przecież uznać,
by organy ścigania prowadziły w określonej sprawie postępowanie przygotowawcze
jeszcze zanim uzyskały wiedzę co do zaistnienia czynu zabronionego. Dopiero
kolejne przesłuchania K. N. , następujące po dniu 24 czerwca 2019 r. i pozyskanie
na podstawie tych depozycji informacji dotyczących także przestępstwa z art. 58 ust.
1 u.p.n. w zw. z art. 12 § 1 k.k. uznać należało za równoznaczne z wszczęciem w
sprawie tego czynu postępowania w znaczeniu wynikającym z 303 k.p.k. oraz art.
102 k.k. (w brzmieniu do 30.09.2023 r.). Jak już jednak wspomniano, nastąpiło to po
upływie – z dniem 1 stycznia 2019 r. – pięcioletniego terminu przedawnienia
wynikającego z art. 101 § 1 pkt 4 k.k. Termin ten upłynął jeszcze zanim podejrzany
zdążył złożyć w postępowaniu pierwsze wyjaśnienia, nie wspominając już o
wyjaśnieniach, w których przyznał się do udzielania innym osobom substancji
psychoaktywnych.
I KK 330/24
10
Upływ terminu przedawnienia stanowi ujemną przesłankę procesową, której
ujawnienie się obligowało do uchylenia w omówionej powyżej części nie tylko wyroku
zaskarżonego kasacją, ale również poprzedzającego go wyroku Sądu meriti i
umorzenie na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. postępowania, które dalej toczyć się
nie może.
Pozostałe podniesione w kasacji zarzuty nie zasługiwały na ich uwzględnienie.
Rolą postępowania kasacyjnego jest, co do zasady, kontrola orzeczeń sądów
odwoławczych z punktu widzenia najpoważniejszych naruszeń prawa materialnego
lub procesowego, które mają istotny wpływ na treść prawomocnego orzeczenia.
Mając na względzie nadzwyczajny charakter tego środka zaskarżenia ustawodawca
określił, że kasacja przysługuje stronie, stosownie do art. 519 k.p.k. od
prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie, tylko z
powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia
prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść tego orzeczenia (art. 523 § 1
k.p.k.) – por. w tym zakresie m.in. postanowienia SN: z 10.03.2021 r., V KK 63/21; z
18.05.2022 r., II KK 215/22; z 26.01.2023 r., III KK 646/22.
Gdy idzie o zarzut z pkt. 1, przypomnieć należy, że wykazanie wadliwości
przeprowadzonej w sprawie kontroli apelacyjnej poprzez zakwalifikowanie uchybień
jako rzekomo naruszających dyspozycje art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k.
nie może ograniczać się wyłącznie do formalnego powołania tych przepisów w
zarzucie kasacji i stworzenia pozorów nieprawidłowej kontroli odwoławczej (poprzez
sugerowanie np. „nienależytego”, „niepełnego”, „niewłaściwego”, „nierzetelnego”,
„pobieżnego” rozpoznania apelacji), jeżeli z istoty zarzutu odczytywanej z jego
uzasadnienia, jednoznacznie wynika, że skarżący wyłącznie domaga się
przeprowadzenia przez Sąd Najwyższy kolejnej, dublującej kontrolę apelacyjną,
weryfikacji prawidłowości orzeczenia sądu pierwszej instancji bądź forsuje
subiektywną interpretację wyników postępowania dowodowego (zob. m.in. post. SN
z: 27.09.2022 r., III KK 365/22; z 7.06.2022 r., I KK 189/22; z 28.10.2021 r., V KK
522/21). Podważenie prawidłowości procedowania sądu odwoławczego w zakresie
ustawowych standardów kontroli odwoławczej uzależnione jest od precyzyjnego
wykazania takiego stanu rzeczy, z odwołaniem się – w razie potrzeby – do treści
apelacji, jak i pisemnych motywów orzeczenia instancji ad quem.
I KK 330/24
11
Tego zaś wniesiona kasacja nie czyni, zaś zarzuty w niej podniesione –
treściowo dopełnione uzasadnieniem tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia –
przekonują, że intencją skarżącej jest po raz wtóry poddanie wartościowaniu
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tym razem przez Sąd kasacyjny.
Tymczasem Sąd Najwyższy, stanowiący z woli ustawodawcy „sąd prawa” nie zaś
„sąd faktu” nie jest władny dokonywać ponownej oceny dowodów i – na podstawie
takiej własnej oceny – kontrolować poprawności dokonanych w sprawie ustaleń
faktycznych. Zadaniem Sądu Najwyższego jest jedynie sprawdzenie, czy badając –
w płaszczyźnie zarzutów apelacji – prawidłowość procedowania Sądu meriti,
instancja ad quem nie dopuściła się w tym zakresie rażącego naruszenia prawa, co
mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku sądu odwoławczego.
Sąd odwoławczy poprawnie i wszechstronnie rozważył zarzut koncentrujący
się na udziale skazanego w obrocie środkiem odurzającym w postaci marihuany.
Skarżąca pomija w tym zakresie najpoważniejszy dowód w postaci rozbudowanych
wyjaśnień samego oskarżonego opisującego swój udział w przestępczym
procederze. Przedmiotowe wyjaśnienia w pełni korespondują z wyjaśnieniami
współoskarżonego P. M. 1 , opiniami z zakresu slangu narkotykowego, zeznaniami
świadków, w tym zwłaszcza K.Ż., dowodami z materiałów z kontroli operacyjnej
rozmów K. N. z A. S., czy kartami z notatnika A. S. Sąd odwoławczy zwrócił w tym
zakresie na wynikające z przedmiotowych dowodów – liczby transakcji, ich
częstotliwości, oraz ilości środka a także częstotliwość - do transakcji dochodziło w
krótkich odstępach czasu, nawet dzień po dniu i nie sposób przyjąć, by ilości te były
przeznaczone wyłącznie dla indywidualnych konsumentów. Także świadkowie,
którzy zaopatrywali się u K. N. , albo sami podawali, że narkotyki następnie sami
sprzedawali (P. M.), albo w rachubę wchodziły ilości obejmujące od 150 (w
odniesieniu do P. M. 1 ) do 200 porcji handlowych (w odniesieniu również do P. M.
).
Obrona skupiając się na drobnych wycinkach przestępczej działalności K. N.
, jaskrawo pomija, że prowadzona była przez blisko 8 lat, a od samego A. S. skazany
nabył ponad 5 kg marihuany, przyznając w trakcie składanych wyjaśnień, że istotna
część zakupu bynajmniej nie była przeznaczona na własne potrzeby, ale właśnie w
celu dalszej odsprzedaży. Już abstrahując od poprawnie ocenionego i klarownego
I KK 330/24
12
materiału dowodowego wykazującego w sposób niezbity zasadność przypisanego
oskarżonemu przestępstwa z art. 56 ust 1 i 3 u.p.n., samo doświadczenie
orzecznicze wskazuje, że regularne nabywanie narkotyków w ilościach (łącznie)
kilkukilogramowych w zasadzie nigdy nie wiąże się wyłącznie z zaspokajaniem
własnych potrzeb, względnie okazjonalnym udzielaniu narkotyków znajomym, ale
właśnie z uczestniczeniem – w rozmaitych rolach – w procederze ukierunkowanym
na dystrybucję przynajmniej znaczącej części tych środków.
Dodać należy, że orzekające Sady nie dążyły do przypisania skazanemu
wyłącznie surowszej odpowiedzialności za udział w obrocie narkotykami, albowiem
w sytuacji odnoszącej do ujawnionej u niego amfetaminy przyjęły, że materiał
dowodowy jest niewystarczający do ustalenia udział w obrocie także i tym środkiem,
co w konsekwencji spowodowało przypisanie oskarżonemu odpowiedzialności
wyłącznie za jego posiadanie. Postąpienie takie świadczy o zachowaniu
odpowiedniej ostrożności na etapie gromadzenia i wartościowania dowodów oraz
respektowania gwarancji wyrażonej w art. 5 § 2 k.p.k. Poprawnie jednak i w ramach
przysługującej swobody w ocenie dowodów ustalono, że całokształt przestępczej
działalności oskarżonego bynajmniej nie miał wymiaru wyłącznie „indywidualnego”,
wyrażającego się w posiadaniu środków odurzających i substancji psychotropowych
wyłącznie na własne potrzeby, względnie – ich nieodpłatnemu udzielaniu osobom ze
swojego kręgu towarzyskiego – co sugerowała obrona – zaś trzon jego
odpowiedzialności karnej opierał się na bezprawnym, trwającym na przestrzeni wielu
lat udziale w obrocie środkiem odurzającym w postaci marihuany.
Dlatego kasację w zakresie podniesionego w niej zarzutu z pkt. 1 uznać należy
za ponowną, wtórną do podniesionej w apelacji, polemikę z poprawnymi ustaleniami
faktycznymi, stanowiącymi efekt mieszczącej się w granicach art. 7 k.p.k. oceny
zgromadzonego materiału dowodowego. Oceny i ustalenia poczynione przez Sąd
Rejonowy zostały skonfrontowane z zarzutami apelacji, a sposób przeprowadzenia
kontroli instancyjnej nie budzi wątpliwości z punktu widzenia jej rzetelności i
wszechstronności. Dlatego o naruszeniu w tym zakresie zasad kontroli odwoławczej
nakreślonych przepisami art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. mowy być nie mogło.
W sprawie nie doszło również – z omówionym wcześniej wyjątkiem
dotyczącym przepisów o przedawnieniu – do naruszenia prawa materialnego.
I KK 330/24
13
Zarzut obrazy art. 56 ust 1 i 3 u.p.n. ma charakter pozorny, a jego istotą jest
podważenie poczynionych ustaleń faktycznych i poddanie subsumcji czynu w jego
kształcie postrzeganym przez obronę, nieodpowiadającym podstawie faktyczno-
dowodowej wyroku Sądu meriti, poddanej następnie kontroli instancyjnej i
zaaprobowanej przez Sąd Okręgowy. Trafność tej kontroli, jak już wspomniano
wcześniej, nie budziła wątpliwości.
Z podobnych względów niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art.
62 ust. 1 u.p.n. Ponownie bowiem obrona pomija dowód niekorzystny dla skazanego,
w postaci jego własnych wyjaśnień, w których szczegółowo opisał okoliczności
nabycia tychże substancji psychotropowych, ich ilości oraz kwoty za jaką je zakupił.
Przyznał również, że ową substancję nabył wcześniej, a więc w ogóle nie ma tu mowy
o posiadaniu wiążącym się wyłącznie z zamiarem bezpośredniego zażycia substancji
kontrolowanej. Trudno nie zauważyć, że sama liczba (47) woreczków mogła
wskazywać na porcjowanie narkotyków charakterystyczne dla zamiaru późniejszego
sprzedania poszczególnych porcji odbiorcom, jednak – jak już wcześniej
wspomniano – ostatecznie ograniczono się w tym zakresie do przypisania
skazanemu tylko przestępstwa polegającego na posiadaniu ww. środka wbrew
przepisom ustawy, tj. z art. 62 ust. 1 u.p.n. W takim układzie dowodowo – faktycznym
tylko marginalnie należy wskazać, że kwestia karalności każdego władania takim
środkiem, bez względu na cel dla jakiego miałby być on przeznaczony, a więc także
związanego z jego użyciem lub zamiarem użycia, została obecnie przesądzona w
orzecznictwie (zob. uchwałę SN z 27.01.2011 r., I KZP 24/10, OSNKW 2011, z. 1,
poz. 2).
Mając na względzie powyższe, orzeczono jak w wyroku.
[J.J.]
[a.ł]
Jacek Błaszczyk Marek Pietruszyński Jerzy Grubba