I KK 228/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 19 listopada 2025 r.
SSN Jarosław Matras (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek
SSN Paweł Wiliński
Protokolant Kamila Ożarowska
w sprawie J.G.
skazanego z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z
art. 4 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19 listopada 2025 r.,
kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu
z dnia 4 grudnia 2024 r., sygn. akt II AKa 124/24
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze
z dnia 26 lipca 2023 r., sygn. akt II K 99/18,
I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do
ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu;
II. zarządza zwrócenie oskarżonemu uiszczonej opłaty od
kasacji.
Małgorzata Wąsek-Wiaderek Jarosław Matras Paweł Wiliński
UZASADNIENIE
I KK 228/25
2
Subsydiarnym aktem oskarżenia J.G. został oskarżony m.in. o to, że: „w okresie od
2012 r. do 2016 r. w W. i L., w województwie [...], w wykonaniu z góry powziętego
zamiaru, w krótkich odstępach czasu, przywłaszczył powierzone mu mienie znacznej
wartości w postaci brykieciarki, AutoSplitu, wózka paletowego, prasy hydraulicznej,
przesiewacza i dwóch sztuk podajnika taśmowego oraz towaru w postaci węgla
drzewnego i jego przetworów, pozostałości poprodukcyjnych i opakowań o łącznej
wartości co najmniej 457.105,00 EURO działając na szkodę pokrzywdzonej”, tj. o
czyn z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Wyrokiem z dnia 26 lipca 2023 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w sprawie
o sygn. akt II K 99/18 orzekł, co następuje:
„I. oskarżonego J.G. uznaje za winnego tego, że w okresie od 2012 roku do sierpnia
2015 roku w L. i w W. woj. [...], działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z
góry powziętego zamiaru przywłaszczył powierzony mu węgiel drzewny w ilości
1469,33 tony o wartości co najmniej 437.848.42 Euro, czym działał na szkodę P. z
siedzibą w B. w Niemczech, tj. przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1
k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 284 § 2 k.k. w
zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 4 § 1 k.k. wymierza mu karę 1
(jednego) roku pozbawienia wolności;”
W punkcie III wyroku na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł od oskarżonego na
rzecz pokrzywdzonej P. z siedzibą w B. w Niemczech obowiązek naprawienia szkody
w wysokości 437.848.42 Euro.
W apelacji obrońcy oskarżonego postawiono szereg zarzutów, w tym zarzut
naruszenia art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 14 § 1 k.p.k. (brak skargi uprawnionego
oskarżyciela – pkt I apelacji), a także zarzuty naruszenia innych przepisów
procesowych (pkt II i VIII) oraz obrazy prawa karnego materialnego (zarzuty z pkt IX-
X). W konkluzji skarżący domagał się zmiany wyroku i uniewinnienia oskarżonego
albo uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 4
grudnia 2024 r. w sprawie o sygn. akt II AKa 124/24 sprostował oczywistą omyłkę w
wyroku w zakresie ilości węgla drzewnego w ten sposób, że w miejsce 1469,33 tony
wpisał 1469,29 tony, a w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
I KK 228/25
3
W kasacji obrońca skazanego postawił dwa zarzuty: pierwszy dotyczył
zaistnienia uchybienia z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. i wskazanych innych przepisów w
zakresie w jakim w składzie sądu odwoławczego zasiadała sędzia X. Y. (pkt I), a drugi
zarzut (oparty na dwóch podpunktach) dotyczył rażącego i mającego istotny wpływ
na treść orzeczenia naruszenie prawa, tj. obrazy art. 433 § 2 k.p.k., w związku z art.
437 § 1 i 2 k.p.k. w związku z art. 457 § 3 k.p.k., polegającej na zaniechaniu
prawidłowej i wszechstronnej kontroli odwoławczej zarzutów podniesionych w
apelacji obrońcy oskarżonego. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi
odwoławczemu.
W odpowiedzi na kasację obrońcy skazanego, pełnomocnik oskarżyciela
posiłkowego (P.), wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej i utrzymanie
wyroku sądu odwoławczego w mocy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się zasadna tylko w zakresie zarzutu z pkt II ppkt 1. Chybiony
okazał się zarzut zaistnienia uchybienia z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. W tej kwestii trzeba
wskazać, że argumenty przedstawione w uzasadnieniu kasacji na poparcie tego
zarzutu (zarzut z pkt I kasacji) nie przekonują, aby w stosunku do osoby wskazanego
sędziego, tj. X. Y., można sformułować wniosek, iż okoliczności związane z jej
awansem w niekonstytucyjnej procedurze wskazują na naruszenie standardu
niezawisłości i bezstronności sądu w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47
Karty Praw Podstawowych oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka,
co w konsekwencji skutkuje nienależytą obsadą sądu, w myśl przywołanej uchwały
trzech połączonych Izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-
1/20. Skarżący w istocie przywołując jako prawidłową uchwałę z 23 stycznia 2020 r.,
czy też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22 oraz inne
orzeczenia Sądu Najwyższego (por. strona 7 kasacji), podaje tylko, że wskazana
sędzia została powołana na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego po 12 latach
pełnienia służby na stanowisku sędziego sądu rejonowego, a nadto, iż w ciągu
kolejnych 4 lat została wiceprzewodniczącą wydziału karnego w Sądzie Okręgowym
w Zielonej Górze oraz uzyskała delegację do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.
Zdaniem Sądu Najwyższego w tym składzie, przywołane okoliczności wcale nie
I KK 228/25
4
dowodzą, aby awans wskazanej sędzi był szczególnie szybki czy nieuzasadniony jej
wiedzą i umiejętnościami, gdy dostrzeże się, że dopiero po 12 latach przeszła ona
na kolejny szczebel kariery sędziowskiej, a opinię w procesie awansowania miała
bardzo dobrą (por. uzasadnienie uchwały nr [...] tzw. Krajowej Rady Sądownictwa z
dnia [...] 2020 r.). Sąd Najwyższy już niejednokrotnie, prowadząc postępowania
testowe, miał do czynienia z awansami sędziowskimi o dwa stopnie uzyskanymi w
ciągu krótkiego czasu (np. dwa lata !) i obejmowaniu przy tym jeszcze przez tych
sędziów stanowisk funkcyjnych, gdzie jedynym uprawnionym wnioskiem było
stwierdzenie, że korzyści te były w istocie formą nagrody za udzielenie poparcia
kandydatom do tzw. Krajowej Rady Sądownictwa (lub inaczej neo-KRS), do której
wybór w tzw. części sędziowskiej odbywał się przy bojkocie środowiska
sędziowskiego (uzasadnionego w uwagi na niekonstytucyjne działania władzy
wykonawczej zmierzającej do podporządkowania sobie sądownictwa). Zestawiając
te choćby okoliczności z tym, że wskazana w kasacji sędzia uzyskała awans po 12
latach, a także uwzględniając i to, iż nie udzieliła ona poparcia kandydatom do
sędziowskiej części tzw. neo-KRS oraz nie pełniła żadnych istotnych funkcji (prezes
sądu, wiceprezes sądu) w czasach, kiedy władza wykonawcza przeprowadzała
zamach na niezależność sądów (lata 2018 – listopad 2023), nie sposób uznać, aby
zachodziły okoliczności uzasadniające przyjęcie istnienia uchybienia z art. 439 § 1
pkt 2 k.p.k. Oczywiście, udział sędziego w niekonstytucyjnej procedurze awansowej,
której elementem było uznanie, że tzw. neo-KRS jest organem konstytucyjnym (skoro
tam trzeba złożyć wniosek) jest moralnie naganny. Ocena etyczna nie ma żadnego
znaczenia w kontekście prawnym. Można jedynie dopowiedzieć na uboczu
wskazanej kwestii, że gdyby środowisko sędziowskie było w tym zakresie jednolite
(pomija się tu ocenę asesorów) i sędziowie powstrzymaliby się od aplikowania
awansowego w tej procedurze, to zapewne kryzys sądownictwa miałby obecnie
zupełnie inny wymiar oraz skalę, a potrzebę zmiany w tym zakresie dostrzegaliby i
ci, którzy wcześniej takie prawo uchwalili zaś obecnie systemu tego nie chcą zmienić,
korzystając z owoców jego działania (zwłaszcza w Sądzie Najwyższym - np. Izba
Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych).
Nie jest zasadny także zarzut z pkt II ppkt 2 kasacji. Nie sposób zgodzić się ze
skarżącym, że sąd odwoławczy w tym zakresie dopuścił się rażącego naruszenia
I KK 228/25
5
przepisów art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w kontekście opinii biegłych
w zakresie rachunkowości. Stanowisko sądu odwoławczego odnośnie do zarzutu
postawionego w apelacji jest przedstawione na stronach 15 i 16 uzasadnienia wyroku
i bez wątpienia nie można uznać go za nierzetelne i niepełne. Trzeba jedynie dodać,
że przecież wyliczenia rachunkowe biegłych stały się podstawą do dokonania przez
sąd stosownych obliczeń i w końcu – umożliwiły korekty danych przedstawionych w
opinii.
Wykazanie, dlaczego zasadny okazał się zarzut z pkt II ppkt 1 musi być poprzedzone
wskazaniem kilku istotnych kwestii. Po pierwsze, z uzasadnienia wyroku sądu
odwoławczego jasno wynika, że odpierając inny zarzut apelacji (oparty na braku
skargi), sąd ten podkreślił, iż akt oskarżenia nie było ograniczony do samego miału
drzewnego dostarczonego do produkcji brykietu, ale obejmował także
przywłaszczenie węgla drzewnego i jego przetworów, a zatem także i miału, który
pozostawał z odsiewu węgla drzewnego (strona 5-7 uzasadnienia wyroku). Zatem w
granicach skargi aktu oskarżenia mieściły się wszystkie elementy, które
pokrzywdzona firma dostarczała oskarżonemu, aby ten wykonał stosowne czynności
(wyprodukowanie brykietu z węgla drzewnego oraz konfekcjonowanie węgla
drzewnego). Po drugie, sąd pierwszej instancji ustalił, że pokrzywdzony dostarczał
oskarżonemu miał drzewny, węgiel drzewny i drewno kominkowe, a także
opakowania do pakowania brykietu i węgla drzewnego (str. 2 uzasadnienia wyroku
sądu pierwszej instancji). Po trzecie, z odsiewu węgla drzewnego pozostawał miał, z
którego produkowany był brykiet (str. 3 in fine, 4 oraz 7), a w procesie odsiewu węgla
drzewnego (tego, który miał być pakowany w worki) pozostawało 14% jako miał z
węgla drzewnego (str. 22), zaś przy wadze brykietu odbieranego przez
pokrzywdzonego to tzw. lepiszcze stanowiło 7 % wagi (str. 15). W kontekście tych
danych, które stanowiły podstawę wyliczeń dokonanych przez sąd pierwszej instancji
(por. str. 15-24 uzasadnienia wyroku), zarzuty zawarte w apelacji obrońcy
oskarżonego (opisane w pkt III pkt 1-3) sprowadzały się do tego, iż:
- świadkowie wskazują, że węgiel był mokry,
- a rzeczywiste dane są różne od tych przyjętych przez sąd (występują bowiem także
straty w procesie produkcji) i
I KK 228/25
6
- jedynie biegły zapoznany z procesem technologicznym produkcji brykietu mógłby
się wypowiedzieć w kwestii rzeczywistych danych co do tego, ile w procesie produkcji
brykietu można wykorzystać miału, jakie są ubytki na suszeniu węgla oraz ile trzeba
tzw. lepiszcza do produkcji brykietu.
W tym elemencie w uzasadnieniu apelacji wskazano, że „zeznania wszystkich
świadków” wskazywały, iż surowiec był mocno zawilgocony, nierzadko miał postać
pulpy (str. 8 apelacji). Danych świadków w apelacji nie wskazano, ale bezspornie
skarżący postawił tezę, która wymagała odniesienia się przez sąd odwoławczy w
sposób rzetelny z odwołaniem się do materiałów akt sprawy i poczynionych ustaleń.
Dodać trzeba, że kwestia jakości miału oraz węgla drzewnego, a ściślej rzecz
ujmując – tego czy węgiel był suchy, miała znaczenie dla sądu, skoro dokonał on
stosownych ustaleń także w kwestii tzw. lepiszcza (por. str. 15 i odliczenia).
Tymczasem w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego stwierdzono, że kwestia
opinii biegłego z zakresu technologii produkcji jawi się jako nieistotna, skoro – jak
sformułowano – „przedmiotem przypisanego oskarżonemu czynu jest
przywłaszczenie węgla drzewnego, a nie brykietu bądź miału” (str. 15). Konstatacja
ta jest wszakże sprzeczna z tym, co sąd odwoławczy ustalił, jeśli chodzi o zakres
przedmiotowy skargi oskarżyciela (!). Dalej sąd ten wskazał, że przywożony węgiel
był suchy i w tym zakresie przywołał zeznania A.G. Skarżący w uzasadnieniu kasacji
wykazuje zaś, że z konkretnych fragmentów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej
instancji wynika, iż węgiel był bardzo wilgotny i zeznawał tak R.J. (str. 13 kasacji). To
stwierdzenie skarżącego jest trafne. Z zeznań R. J. przywołanych i omówionych jako
wiarygodne przez sąd pierwszej instancji (str. 38) wynika, że były problemy z jakością
węgla, „który był bardzo nierówny i węgiel bywał bardzo wilgotny”. Zeznania tego
świadka sąd odwoławczy wprawdzie dostrzega, ale dość wybiórczo w ich treści,
albowiem przywołuje je zupełnie w innym fragmencie (str. 15), co dowodzi
nierzetelności kontroli odwoławczej. Sąd odwoławczy nie dostrzega także i tego, że
o tym, iż węgiel był wilgotny zeznała także I.L. (str. 35 uzasadnienia wyroku sądu
pierwszej instancji). W kontekście tych stwierdzeń jasne jest więc, że odniesienie się
do wskazanego zarzutu apelacji w sposób rażący naruszało przepisy art. 433 § 2
k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., albowiem stanowisko sądu odwoławczego było
nierzetelne nie tylko z uwagi na niedostrzeżenie całych zeznań R. J. oraz zeznań A.
I KK 228/25
7
G. i choćby I. L. ale przede wszystkim dlatego, iż sąd ten popadł w sprzeczność co
do zakresu aktu oskarżenia, i z tego powodu odrzucił jako niezasadny zarzut
apelacyjny twierdząc, iż istotne było tylko to co jest związane z węglem drzewnym.
Akt oskarżenia miał jednak inne granice, co przecież sam sąd odwoławczy wywodził
w pierwszej części swojego uzasadnienia. Dodać trzeba, że to, iż tylko w odniesieniu
do węgla drzewnego swoje rozstrzygnięcie ograniczył sąd pierwszej instancji, nie
zmienia zakresu przedmiotowego w jakim sąd winien orzekać będąc związany
granicami aktu oskarżenia. Do tego zagadnienia wypada powrócić jednak w dalszej
części tego uzasadnienia, albowiem kwestia ta nie znalazła oparcia w postaci
wyraźnego zarzutu kasacji, choć już sygnalizowano ją w uzasadnieniu kasacji (str.
12 kasacji; była także wskazywana w apelacji na str. 5). Skoro zatem doszło do
rażącego naruszenia wskazanych przepisów prawa procesowego dotyczących
rzetelnej kontroli odwoławczej, a uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na treść
wyroku (określenie wysokości szkody), to konieczne stało się uchylenie
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu w Poznaniu.
Na zakończenie trzeba także zwrócić uwagę na okoliczności dotyczące granic
aktu oskarżenia oraz ustalenia poczynione przez sąd pierwszej instancji w kontekście
ustalenia wysokości szkody wyrządzonej pokrzywdzonemu. Jak już wyżej opisano,
w granicach skargi aktu oskarżenia mieściły się zarówno miał drzewny, jak i węgiel
drzewny, z którego pozostawał (w wyniku odsiewu) także miał drzewny, który
używany był dalej do produkcji brykietu. Skoro zatem sąd pierwszej ustalił, że
oskarżony przekazał pokrzywdzonemu ponad 500 ton brykietu (już po odjęciu tzw.
lepiszcza) więcej niż otrzymał miału drzewnego do jego produkcji (por. str. 15), to
musi dziwić, dlaczego tej wagi brykietu i jego wartości (92.927,80 euro) nie odliczono
od wartości wyrządzonej szkody ustalonej w zakresie wagi węgla drzewnego?
Ponadto, dlaczego przy takim ustaleniu nie zadano sobie pytania, skąd ten
dodatkowy „tonaż” się wziął, a zatem skąd wzięto ponad 500 ton brykietu?
Oczywiście, że musiał być wytworzony z miału drzewnego. Czy można podważyć
twierdzenie, że mógł pochodzić on z przesiewu węgla drzewnego, który dostarczył
pokrzywdzony (14 % odsiew- dostarczono węgla ponad 7000 ton- str. 21)? Wskazać
w tym kontekście należy, że na poczet węgla drzewnego, który był przekazany
I KK 228/25
8
pokrzywdzonemu zaliczył sąd pierwszej instancji m.in. 9,35 tony brykietu (str. 21),
ale już nie odliczył przecież 500 ton brykietu „nadwyżkowego” (ponad ilość miału
drzewnego dostarczonego). To stanowisko nie jest zrozumiałe, choć i w kasacji
kwestii tej nie postawiono w formie zarzutu, pomimo, iż okoliczności te miały
oczywiste znaczenie dla ustalenia wysokości wyrządzonej szkody.
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.
Małgorzata Wąsek-Wiaderek Jarosław Matras Paweł Wiliński
[WB]
[r.g.]