IV KS 33/25
POSTANOWIENIE
Sąd Najwyższy w składzie:
Dnia 30 września 2025 r.
SSN Zbigniew Puszkarski
w sprawie A. T.
oskarżonego o czyny z art. 190a i in. k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 30 września 2025 r.
skargi obrońcy oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach
z dnia 30 maja 2025 r., sygn. akt II Ka 133/25,
uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w Olecku
z dnia 10 lutego 2025 r., sygn. akt II K 536/23,
i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania
postanowił:
1. na podstawie art. 539e § 2 k.p.k. oddalić skargę;
2. kosztami postępowania skargowego obciążyć oskarżonego A.
T.
UZASADNIENIE
A. T. został oskarżony o to, że:
I. w okresie od 1 stycznia 2020 r. do 8 lipca 2023 r. w m. W. i J. gm. G. woj. [...],
w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uporczywie
nękał T. L. w sposób, który wzbudził w nim, uzasadnione okolicznościami, poczucie
zagrożenia oraz istotnie naruszał jego prywatność poprzez śledzenie, podjeżdżanie
IV KS 33/25
2
pod jego posesję oraz wjeżdżanie na ich teren, obserwowanie, w tym we
wczesnych godzinach rannych, robienie zdjęć, kontrolowanie, ponadto w dniu 8
lipca 2023 r. kierował wobec niego groźby karalne uszkodzenia ciała, przy czym
groźby te wzbudziły w nim uzasadnioną obmowę, że zostaną spełnione, tj. o czyn z
art. 190a § 1 k.k. w zb. z art. 190 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2
k.k.
II. okresie od 1 stycznia 2020 r. do 8 lipca 2023 r. w m. W. i J. gm. G. woj. [...], w
krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uporczywie
nękał A. S. w sposób, który wzbudził w niej uzasadnione okolicznościami, poczucie
zagrożenia oraz istotnie naruszał jej prywatność poprzez podjeżdżanie pod jej
posesję oraz wjeżdżanie na ich teren, obserwowanie, w tym we wczesnych
godzinach rannych, robienie zdjęć, tj. o czyn z art. 190a § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1
k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Sąd Rejonowy w Olecku wyrokiem z dnia 10 lutego 2025 r., sygn. akt II K 536/23,
uniewinnił A. T. od popełnienia zarzuconych mu czynów, a kosztami procesu
obciążył Skarb Państwa.
Po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez prokuratora i pełnomocników
oskarżycieli posiłkowych Sąd Okręgowy w Suwałkach wyrokiem z dnia 30 maja
2025 r., sygn. akt II Ka 133/25, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Olecku i
przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Skargę od tego wyroku wniosła obrońca A. T. , która zarzuciła cyt. „obrazę art.
437 § 2 k.p.k. w zw. z art. 454 § 1 k.p.k. przez uchylenie zaskarżonego apelacją
wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania,
albowiem Sąd II instancji uznał, że być może zachodzą podstawy do wydania
wyroku skazującego, podczas gdy sama tylko możliwość wydania takiego wyroku w
ponownym postępowaniu przed sądem pierwszej instancji jest niewystarczająca dla
przyjęcia wystąpienia reguły ne peius określonej w art. 454 § 1 k.p.k.”.
Podnosząc ten zarzut, obrońca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Suwałkach, jako sądowi
odwoławczemu, do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
IV KS 33/25
3
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 539a § 3 k.p.k. strona
kwestionująca wyrok kasatoryjny sądu odwoławczego powinna wykazać, że został
on wydany z naruszeniem art. 437 (konkretnie - § 2 zd. drugie) k.p.k., względnie że
orzeczenie to jest obarczone uchybieniem określonym w art. 439 § 1 k.p.k. Chociaż
obrońca wskazała, że zaskarżonemu wyrokowi zarzuca obrazę art. 437 § 2 k.p.k.
(w zw. z art. 454 § 1 k.p.k.), to argumenty, które podniosła w części motywacyjnej
skargi, nie przekonują o konieczności jej uwzględnienia.
Jest prawdą, że pisemne uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest całkiem
prawidłowe, bowiem zawiera sformułowania, które mogły dać asumpt do wniesienia
skargi, w sytuacji gdy jako powód wydania orzeczenia kasatoryjnego Sąd
Okręgowy podał uregulowanie zawarte w art. 454 § 1 k.p.k., tj. niemożność
skazania oskarżonego przez sąd odwoławczy, który został uniewinniony przez Sąd
Rejonowy. Mianowicie Sąd ad quem stwierdził, że:
- „Dokonał własnych ustaleń i uznał, że być może zachodzą podstawy do
wydania wyroku skazującego”,
- „nie można wprawdzie wykluczyć sytuacji, że pomimo wysiłków sądu pojawią
się wątpliwości, o których mowa w art. 5 § 2 k.p.k., lecz warunkiem ich powstania
musi być prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe i ocena tych
dowodów uwzględniająca art. 7 k.p.k.”,
- „niemożliwa do zaakceptowania jest sytuacja, w której z powodów leżących po
stronie sądu pierwszej instancji obowiązek przeprowadzenia niemalże całego
przewodu sądowego będzie spoczywał na sądzie odwoławczym. Nie takie jest
bowiem ratio legis art. 437 § 2 k.p.k. W toku postępowania odwoławczego
możliwym jest uzupełnienie materiału dowodowego, a nie niwelowanie w tym
postępowaniu ewidentnych zaniedbań pierwszej instancji”,
- „po prawidłowym przeprowadzeniu w/w dowodów należy dokonać ich
wszechstronnej oceny mając na uwadze wymogi art. 7 k.p.k. i baczyć by
uzasadnienie wyroku spełniało wymogi art. 424 § 1 k.p.k.”.
Mogło to nasunąć przypuszczenie o braku stanowczego przekonania Sądu ad
quem o potrzebie wydania wyroku skazującego oskarżonego, jak też, że
wymieniony Sąd dostrzegł uchybienie Sądu pierwszej instancji polegające na
nieprawidłowym przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym
IV KS 33/25
4
nieprzeprowadzenie wszystkich koniecznych dowodów, niewykluczone też, że
potrzebę przeprowadzenia na nowo „niemalże całego” przewodu sądowego. Takie
podejście do sprawy może rodzić u czytelnika uzasadnienia niepewność co do
przyczyny wydania przez Sąd Okręgowy wyroku kasatoryjnego, czego przejawem
jest przedmiotowa skarga, w której zasadnie wskazano, z powołaniem orzecznictwa
Sądu Najwyższego, że sama tylko możliwość wydania wyroku skazującego w
ponownym postępowaniu przed sądem pierwszej instancji jest niewystarczająca dla
przyjęcia wystąpienia reguły ne peius określonej w art. 454 § 1 k.p.k. Całościowa
lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala jednak przyjąć, że jednak
zakaz z art. 454 § 1 k.p.k. był rzeczywistą przyczyną jego wydania.
W ślad za autorką skargi należy zaznaczyć, że Sąd ad quem nie wskazał, by w
sprawie należało uzupełnić w jakikolwiek sposób materiał dowodowy, jak też że
sam nie uzupełniał materiału dowodowego. Odpada zatem możliwość, iż wyrok
kasatoryjny został wydany dlatego, że Sąd Okręgowy dostrzegł jakieś braki
dowodowe i uchylił się od ich uzupełnienia we własnym zakresie. Niezrozumiałe w
realiach przedmiotowej sprawy stwierdzenie o braku akceptacji dla sytuacji, kiedy to
sąd odwoławczy miałby przeprowadzać „niemalże cały” przewód sądowy, jest
gołosłowne, bowiem nie wytknięto Sądowi meriti takich uchybień, które by je
uzasadniało. Celowe będzie wspomnieć, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku
znalazło się też inne zaskakujące stwierdzenie cyt. „Sąd odwoławczy ma bardzo
niewielkie możliwości dokonania zmiany wyroku sądu pierwszej instancji, który jest
niesłusznym wyrokiem umarzającym postępowanie” (takiego wyroku w sprawie A.
T. Sąd Rejonowy nie wydał).
Wypada jednak uznać, że rzeczywisty pogląd na sprawę Sąd odwoławczy
wyraził wtedy, gdy stwierdził cyt.:
- „W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji w sposób dostateczny nie
przeanalizował wszystkich dowodów i okoliczności przedmiotowej sprawy. Zbyt
pochopnie i bezrefleksyjnie zinterpretował okoliczności na korzyść oskarżonego, co
stanowi naruszenie zasady wyrażonej w art. 5 § 2 k.p.k.”,
- „Sąd Rejonowy poczynił ustalenia faktyczne, w oparciu o dowolną interpretację
dowodów obciążających oskarżonego. Wnioski, które wyciągnął Sąd Rejonowy
IV KS 33/25
5
naruszają reguły logicznego rozumowania, opartego na wiedzy i doświadczeniu
życiowym”,
- „Zachowane A. T. wzbudziło w rodzinie pokrzywdzonych poczucie zagrożenia,
wprowadzało niepokój, pokrzywdzeni bali się o swoje dzieci. (…) Zachowanie
oskarżonego wpływało bezpośrednio na życie pokrzywdzonych i ich dzieci. Trudno
jest przyjąć za Sądem Rejonowym, że działania oskarżonego, mając na uwadze ich
intensywność, porę dnia nie stanowiły uporczywego nękania”,
- „Pokrzywdzeni nie czuli się bezpiecznie we własnym domu, naruszono ich
prywatność, enklawę spokoju, teren prywatny, czuli się obserwowani. (…) Skoro
oskarżony swoim zachowaniem powodował u pokrzywdzonej nieustanny lęk o
bezpieczeństwo jej dzieci, to nie można mówić, że nie nękał jej samej”,
- „Wizyty oskarżonego o wczesnych godzinach porannych pod domem w/w,
obserwowanie posesji, a co za tym idzie członków rodziny T. L., zakłócanie spokoju
domownikom nie są w ocenie Sądu uzasadnioną kontrolą obywatelską lecz
uporczywym nękaniem, co winien rozważyć przy ponownym rozpoznaniu sprawy
Sąd I instancji”.
Powyższy szereg stwierdzeń jest całkiem jednoznacznym przejawem poglądu
Sądu Okręgowego, że prawidłowa ocena dowodów przez Sąd meriti powinna
prowadzić do skazania oskarżonego i pozwala uznać, że stwierdzenia wcześniej
przytoczone są raczej efektem niezbyt uważnego redagowania tekstu uzasadnienia
wyroku.
Nie świadczy o wadliwości zaskarżonego wyroku eksponowane w skardze
wskazanie Sądu ad quem, że zachodzi konieczność ponownego rozpoznania
sprawy, w trakcie którego Sąd pierwszej instancji dokona wszechstronnej analizy
dowodów, biorąc pod uwagę całe spektrum materiału dowodowego, bez pomijania
istotnych faktów, przy czym analiza ta powinna być zgodna z zasadą wyrażoną w
art. 7 k.p.k. Trzeba bowiem przyjąć, że sąd odwoławczy, nawet odwołując się do art.
454 § 1 k.p.k. jako powodu wydania wyroku kasatoryjnego, nie może wprost
nakazywać sądowi pierwszej instancji skazanie oskarżonego. Sprzeciwia się temu
poszanowanie samodzielności jurysdykcyjnej sądu meriti wyrażonej w art. 8 § 1
k.p.k., zatem jako przejaw tego poszanowania wypada traktować tę część
IV KS 33/25
6
uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w której zgodnie z art. 442 § 3 k.p.k.
zamieszczono wskazania co do dalszego postępowania.
Nie można pominąć, że w skardze obrońca podjęła polemikę z wyrażonymi przez
Sąd odwoławczy ocenami zachowania oskarżonego. Zwróciła uwagę, że „z
uzasadnienia Sądu II instancji nie wynika, aby dokonana analiza zebranego w
sprawie materiału dowodowego, a następnie jego ocena w sposób jednoznaczny
doprowadziła do wniosku, że zaszły podstawy do skazania oskarżonego. Sąd II
instancji analizował jedynie zachowanie oskarżonego w oderwaniu od postawy
pokrzywdzonego T. L. i konfliktu pomiędzy stronami. Sąd w uzasadnieniu swego
orzeczenia pomija istotne wątki, takie jak wydany wyrok warunkowo umarzający
postępowanie wobec T. L. , gdzie oskarżony A. T. miał status pokrzywdzonego,
wydane postanowienie w trybie wyborczym, dotyczące rozpowszechniania przez T.
L. podczas kampanii nieprawdziwych informacji o osobie A. T.. Sąd II instancji
pominął istotny fakt związany z celem działania oskarżonego, tj. kontrola mienia
komunalnego. Bezspornym jest również fakt, że T. L. wykorzystał samochód
służbowy do celów prywatny, o czym świadczy uznanie przez Komisję Skarg i
Wniosków skargę za zasadną”. W związku z tym należy wskazać, że przytaczanie
tych argumentów wykracza poza ramy postępowania skargowego. W jego toku Sąd
Najwyższy nie bada, czy przekonanie sądu odwoławczego o wadliwości
zaskarżonego na niekorzyść oskarżonego wyroku uniewinniającego jest
prawidłowe, w takim bowiem wypadku sam wstępowałby w rolę tego sądu i
rozstrzygał o zasadności apelacji. To w ponowionym postępowaniu
pierwszoinstancyjnym A. T. i jego obrońca, pozostając przy poglądzie o
niepopełnieniu przestępstw przez oskarżonego, powinni przekonywać sąd
orzekający do swoich racji, jak też negować oceny przedstawione przez Sąd
Okręgowy w uzasadnieniu wyroku kasatoryjnego.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w pkt 1.
postanowienia, co skutkowało w pkt 2. obciążeniem oskarżonego kosztami
postępowania skargowego, zgodnie z art. 636 § 1 k.p.k.
[J.J.]
IV KS 33/25
7
[a.ł]